rybcia001
25.03.05, 20:54
Wczoraj bylam z synkiem u alergologa - to juz drugi alergolog, ktorego
odwiedzilismy. Wizyte u dr Zawadzkiej mam dopiero w maju, wiec stwierdzilam,
ze w miedzyczasie sprobuje pojsc do innego lekarza.
Po wizycie mam mieszane uczucia i troche watpliwosci.
1. Pani alergolog po zobaczeniu synka praktycznie bez zadnych wiekszych
ogledzin stwierdzila AZS. Wystarczylo jej, ze w rodzinie byly przypadki
alergii, a dziecko ma zmiany skorne na calym ciele. Powiedziala, ze katar,
ktory ma jest alergiczny, ze ma sine zabarwienie wokol ust tez alergiczne i w
ogole to na 100% alergik pokarmowy i wziewny. Czy mozna stwierdzic alergie
wziewna tylko na podstawie kataru? Czy alergia pokarmowa nie moze objawiac
sie katarem?
2. Przepisala Fenistil i Elidel. Na forum ostatnio wyczytalam, ze Elidel moze
powodowac raka i w ogole, ze to swinstwo. Czy mam go wykupic i stosowac? Do
tej pory stosowalam kosmetyki firmy SVR i w sumie bylam nawet zadowolona.
3. Gdy dowiedziala sie, ze stosuje dosyc restrykcyjna diete i nie moge
znalezc alergenu, powiedziala, ze watpi zeby mi sie to udalo i ze mam zaczac
normalnie jesc (tzn. bez mleka, ale na przyklad jogurty itd). Jestem
zdezorientowana, bo boje sie, ze zrobie tym dziecku krzywde. Troche dziwne
podejscie jak na alergologa, co?
4. Skupila sie na tym jak uniknac alergii wziewnej, a pokarmowa potraktowala
po macoszemu. Po prostu smarowac Elidelem i koniec. A co z zapobieganiem???
Czy z tego co napisalam myslicie, ze to dobry alergolog? Mi sie wydaje, ze
nie, ale moze ja oczekuje nie wiadomo czego i dlatego jestem rozczarowana.
Napiszcie prosze co o tym myslicie.