Kochane, moze jest tu ktos z USA i doradzi, jak wyglada tu leczenie alergika?
Ja mam dwoch alergikow w domu i przyjezdzajac tu (5 miesiecy temu) myslalam,
ze jakos moze tu bedzie lepiej niz w Polsce, bo badania i wiedza na innym
poziomie..a tu nic. Od dwoch miesiecy mam umowiona wizyte u alergologa na 21
kwietnia i czekam. Daje Claratine, ale teraz zrobilo sie cieplo i maly
strasznie kicha i ma zawalony nos.. Prosze napiszcie, jak wyglada leczenie
tutaj i co tak naprawde uczula? Jedzenie jest tak strasznie zlozone i
modyfikowane, ze ciezko poznac, na co syn reaguje. Doradzcie cos prosze.
Mama dwoch synow