Dodaj do ulubionych

CANDIDA ++++ jak leczyłyście 18 m-cy

05.10.05, 09:02
U mojego synka 18 m-cy stwierdzono CANDIDA ++++ poproszę o opinię jak
leczyłyście, lub jakieś ciekawe linki, dzisiaj idę do lekarza, zobaczymy co
powie, pewnie zignoruje....gdyby nie SIGVARIS w ogóle nie zbadałabym
kału....wielkie dzięki za to forum !!!
Obserwuj wątek
    • asiabed Re: CANDIDA ++++ jak leczyłyście 18 m-cy 05.10.05, 09:07
      Renata, wejdz na forum Candida - forum.gazeta.pl/forum/71,1.html?f=30155
      (moze tam znajdziesz interesujace info) - choc sporo tam doroslych leczacych sie
      na przerost grzybka, to jednak polecam mimo wszystko zajrzec.pozdr. i trzymam
      kciuki za szybkie i skuteczne wyleczenie synka. Asia
    • sigvaris Re: CANDIDA ++++ jak leczyłyście 18 m-cy 05.10.05, 09:46
      Na tym forum też jest sporo informacji. Wrzuć w wyszukiwarke hasło candida.
      Morze wiedzy. W tym wykazy produktów, które nalezy wprowadzic lub usunąc z
      diety dziecka.
      Lekarz pewnie da Wam Flumycon albo Nystatynę. Niestety wiele postów na kilku
      forach potwierdza moja opinię, że nie są to skuteczne leki na grzybice przewodu
      pokarmowego. Tu eMamy polecją sobie srebro koloidalne, probiotyki. Ja leczyłam
      dziecko lekami sanum, ale to z powodu wieku (wtedy 6,5 msc).
      Dzięki za ciepłe słowa, a forum alergie to faktycznie świetne forum smile))
    • nowajulka Jejku ! 05.10.05, 11:21
      Z takim wynikiem sie jeszcze nie spotkalam.............szybciutko bierz sie za
      leczenie.......z tym że najpiew dieta i probiotyki, potem po diecie(po 3-6
      tygodniach)i po wyeliminowaniu potencjalnych alergenów chyba bedzie konieczny
      jakiś lek, który dobije candidę.................wejdź na forum
      candida.........tam znajdziesz wszystkie potrzbene informacje............z
      candidy mogłabym napisac doktorat.hi,hi.jesli będzisz miała jakieś walpliwosci -
      pisz..........na priva.............
    • renata_s2 Re: CANDIDA ++++ jak leczyłyście 18 m-cy 05.10.05, 15:13
      Właśnie zadzwoniłam do mojej lekarz, żeby jej zakomunikować z czym dzisiaj
      przyjdę do niej , a ona na to, że "takim Maluszkom to za bardzo nie ma co dawać
      na grzybicę....no ale zobaczymy !!" zadzwoniłam specjalnie, żeby mogła się
      podszkolić...pozdrawiam
      • nowajulka Re: CANDIDA ++++ jak leczyłyście 18 m-cy 05.10.05, 15:22
        Koniecznie napisz co Ci powiedziala..................
        • wallis Re: CANDIDA ++++ jak leczyłyście 18 m-cy 05.10.05, 17:14
          Moje dziecko też miało taką kandydozę. Na wyniku miałam napisane kolonie zlewne
          czyli maximum maximorum w skali. Najpierw była Nystatyna, ale za krótko i grzyb
          powrócił, tzn. pojawił się nowy szczep. Tego wyleczyłam w 2 miesiące
          homeopatycznie (nie mylić z izopatią!)+ dieta. W międzyczasie grzyb mutował
          jeszcze 2 razy. By całkowicie ustąpić po wprowadzeniu Lacidofilu.
          Niestety zbyt szybko rozszeżyłam dietę i po miesiącu kupki znowu się pogorszyły
          (ale lekko, do dziś nie wiem czy to był znowu grzyb, bo nie zrobiłam wtedy
          posiewu). Dziś grzyba nie ma wcale, ale pozostała w spadku alergia, z którą się
          borykamy. To tyle jeśli chodzi o nas.
          Może to niezręczne pytanie,ale wybacz proszę. Czy mogłabyś opisać kupki Twojego
          dziecka? Czy ma jakieś zmiany na skórze oprócz tego, czy się drapie?
          • renata_s2 Re: CANDIDA ++++ jak leczyłyście 18 m-cy 05.10.05, 21:59
            Kupy mój Mały ma stale luźne, papka, plastelina jest rzadkością, może raz na
            tydzień/ inne objawy to świąd, ale jest też alergikiem ( podejrzewam, że
            grzybice podłapał, jak pół roku temy leczylismy ostrymi antybiotykami gronkowca
            w szpiatlu - traumatyczne przeżycie ), skóra czysta, kiedyś było tragicznie,
            teraz jest lepiej,oprócz tego niespokojny sen, zero apetytu, łaknienie na
            słodkie, nieładny zapach z ust....

            A wracając do wizyty u mojej pani doktor to ta się obłożyła Pharmindexami -
            leksykonami leków i zaczęła przy mnie szukać lekarstwa. Z antybiogramy wynika,
            ze nystatyna jest oporna na tego grzyba więc pani się zasmuciła, bo właśnie
            tylko nystatyna przyszła jej do głowy.....Koniec końców stwierdziła, ze ona
            musi to skonsultować i zadzwoni do mnie jutro.........nic nie zapisała, o
            diecie nie wspomniała.........pozdrawiam
    • renata_s2 PYTANIE DOTYCZĄCE KROPLI ALBICASAN D5 06.10.05, 09:48
      Drogie mamy
      moja lekarz nie wie jak leczyć grzybicę, twierdzi, ze nic nie można mu podać,
      dlatego muszę liczyć tylko na siebie , trudno. Mam jednak wazne pytanie.
      Wyhodowany szczep grzyba u Tomka to CANDIDA LUSITANIAE, a z antybiogramu
      wynika, ze OPORNY JEST NA :nystatynę, amfoterycynę,pimarycynę, natomiast
      wrażliwy jest na : 5-fluorocytozynę, klotrimazol, mikonazol, ketokonazol,
      tiokonazol, flukonazol i itrakonazol.

      MAM jednak pytanie odnośnie tych kropli ALBICANSAN 5D CZY NA TEN SZCZEP ONE
      ZADZIAŁAJĄ? Bo w opisie kropli, który znalazłam w necie jest napisane, ze
      działają na CANDIDĘ ALBICANS. A to raczej nie to samo...

      Czy te krople można kupić bezproblemowo, bo kolezanka z apteki mówiła, że tylko
      import docelowy wchodzi w grę, a to trwa jakieś 2 m-ce !!

      Powiem wam, ze jestem załamana.

      A jeśli chodzi o probiotyki to jakie ? Lekarz mówił jedynie o ladidofilu...

      Aha lekarka mówi, ze ma jeszcze zrobić posiwe na grzyby z krwi ! czy to ma
      sens ?

      Dzięki za odpowiedź na nurtujące mnie pytania


      • sigvaris Re: PYTANIE DOTYCZĄCE KROPLI ALBICASAN D5 06.10.05, 10:08
        Te krople faktycznie działają tylko na ten konkretny rodzaj candidy, tzn.
        albicans. Rodzaj grzyba, który macie jest faktycznie patogenny dla organizmu,
        chyba bez względu na jego ilosć. A przy ilości znalezionej to problem JEST.
        Nie wiem, czy samą dietą coś zdziałasz. Tzn. zacznij od diety. To powinno
        powstrzymać w jakimś stopniu jego namnażanie się.
        Potrzebujesz porady kogoś, kto zna sie na grzybach. Jaka jest możliwość Waszej
        wizyty w Wa-wie?
        • renata_s2 Re: PYTANIE DOTYCZĄCE KROPLI ALBICASAN D5 06.10.05, 12:15
          Jesteśmy z POZNANIA.......niestety do warszawy nie dojedziemy...

          Co robić?
          • sigvaris Re: PYTANIE DOTYCZĄCE KROPLI ALBICASAN D5 06.10.05, 12:42
            Też dobrze. W Poznaniu jest pionierski zespół prof. Stefaniaka - pionierski bo
            oni de facto pierwsi w Polsce ruszyli do walki z lamblią. Jeśli mają
            doczynienia z lamblią muszą zajmowac się i innymi pasożytami - zgodnie z
            częstym towarzystwem, które lubi do lamblii dołączać (właśnie różne grzyby
            m.in.).

            Generalnie należy szukać przez Akademię Medyczną w Poznaniu, albo lekarzy z
            tego zespołu, albo przychodni mykologicznej przy AM. Albo przez ten zespół,
            albo przez lekarzy, którzy z nimi współpracują powinnaś znaleźć pomoc.
            Prof. Stefaniak wydał ze swoim zespołem książkę o pasożytach, która jest
            swoistą biblią wśród parazytologów. Znalezienie jego lub jego lekarzy nie
            powinno być trudne, to bardzo znana postać. Poza nim można jeszcze szukać dr
            Pawłowskiego i także przez niego pytać o ostateczny i właściwy adres do
            leczenia synka.
            Nie wiem, czy Ci to pomoże, ale lekarz o którym myślałam w Wa-wie, robił
            doktorat u Stefaniaka właśnie. Więc jesteś blisko dobrych lekarzy, bliżej niż
            mogłoby się wydawać. Myślę, że centrala telefoniczna na AM w Poznaniu da Ci
            numer do sekretariatu prof. Stefaniaka. A tam wystarczy już porozmawiać z jego
            asystentem, żeby zgłosić problem i pytać o właściwy adres docelowy przy tym
            leczeniu. Fakt dużo zależy od "sympatyczności" osoby, na którą trafisz...
            • sigvaris Re: badanie krwi.. 06.10.05, 13:06
              Trudno mi wyryfikować to co mówi Twój lekarz, ni emam wykształcenia medycznego.
              Ale zaczęłam trochę szukac o tym grzybie informacji.
              Niestety to co znalazłam nie dotyczy Waszego przypadku, chyba, ale..
              Opis tego grzyba często występuje albo w opracowaniach dermatologicznych, jako
              zarażenie skóry poprzez glebę (!?). Albo przy opracowaniach urologicznych, jako
              zarażenie występujące u chorych po przeszczepie nerek. Tyle znalazłam na
              szybko. Może stąd ta sugestia co do badania krwi? Może lekarka (moim zdaniem
              uczciwa i dobra, że się nie targa na leczenie czegoś, o czym mało wie) dlatego
              sugeruje takie badanie, żeby wykluczyć zarażenie ukł. krwionośnego, skoro takie
              pewnie też znalazła opisy przy tym grzybie?
              Wydaje mi się jej sugestia bardzo racjonalna. W miedzyczasie możesz zrobić to
              badanie, szukając lekarza, który będzie Wam mógł pomóc. Może to tylko
              przyspieszyć potem leczenie.
            • renata_s2 DO SIGVARIS 06.10.05, 15:03
              Kochana !
              znalazłam bez trudu prywatny gabinet prof. Stefaniaka, jestem zapisana na
              przyszłą środę ( przyjmuje tylko raz w tygodniu ale dobre i to ), do tego czasu
              zrobię ten posiew krwi i pójdę z tymi badaniami. Podaję na wszelki wypadek nr
              telefonu do tego profesora, gdyby któraś z mama też była zainteresowana:
              061/8473808 ul. Poznańska 58a, POZNAŃ
              Pozdrawiam bardzo, bardzo serdecznie
              • sigvaris Re: DO SIGVARIS 06.10.05, 15:17
                Bardzo się cieszę. Bardzo. To zawsze lepsze niż szukanie w ciemno!
                Daj znać jak poszło. Koniecznie.
      • nowajulka Re: PYTANIE DOTYCZĄCE KROPLI ALBICASAN D5 06.10.05, 13:34
        Oczywiście, że posiew z krwi ma sens.dzieki niemu będziesz wiedziała, czy
        dziecko ma psocznicę..........ja miałam na granicy normy.kiedy zobaczyłam wynik
        zaostrzylam diete do maksimum......
        • sigvaris Re: Nowajulko 06.10.05, 13:59
          Nie ma co straszyć, przecież dziewczyna i tak jest wystarczająco wystraszona.
          Posocznica to choroba owszem zakażenia krwi ale przez bakterie, nie ma
          potwierdzenia, że powodują je inne organizmy.
          www.wsse.gda.pl/Komunikaty/posocznica.htm
          A tu mamy doczynienia z drożdżakiem. I na razie to wykryto go jak rozumiem w
          jelitach. Badanie krwi jest rozsądnie zaproponowane przez lekarza, w kierunku
          dalszej diagnozy tego grzyba.
          • nowajulka Re: Nowajulko 06.10.05, 14:02
            Piszę o tym, ponieważ jeżeli grzyby znajdują sie w krwi, może dojśc do
            posocznicy..........u mnie była ona na granizy normy, u kolezanki z innego
            forum synek z tego powodu wylądował w szpitalu...............
    • renata_s2 dziewczyny DZIĘKUJĘ !!!! 06.10.05, 14:55
    • renata_s2 Moja lekarz spanikowała 06.10.05, 19:08
      Mam się zgłosić jutro z Małym na badania do szpitala...............Chyba
      domyślacie się co czuję, odezwę się po.....
      przerażona
      • sigvaris Re: Moja lekarz spanikowała 06.10.05, 19:18
        Wiedz, że zgodnie z kartą praw pacjenta, masz prawo prosić o konsultacje, będąc
        w szpitalu, w czasie hospitalizacji. Oczywiście jak będzie "coś". Wtedy możesz
        poprosić, by ten szpital zwrócił się o takie konsultacje np. do profesora S.
        Wtedy płaci za to NFZ.
        Pozdrawiam.
        ps: nie jest źle, jeśli to ta sama lekarka od "obkładania się" książkami i
        uczciwym postawieniem sprawy.
    • renata_s2 na razie czekamy... 07.10.05, 11:03
      Niestety nie przyjęli nas do szpitala, bo trzeba się umawiać, moja lekarz (
      cały czas to ta sama, ta od obkładania się książkami ) trochę się zmartwiła,
      jakby nie wiedziała jaka sytuacja panuje w służbie zdrowia. W sumie moja
      determinacja i trochę awanturnicza natura sprawiły, że termin mamy na wtorek a
      nie na przykładowo za miesiąc. Myślę, że to forum bardzo mnie zmobilizowało do
      działania, a lekarce wygarnęłam, że skazana jestem głównie na siebie....
      Termin do szpitala wyznaczył nawet jakiś profesor, zobaczymy, do wtorku
      niedaleko. Mam nadzieję,że traumy nie przeżyjemy, pozdrawiam bardzo bardzo
      cieplutko
      • atopik Re: na razie czekamy... 07.10.05, 11:37
        Renato_s2 czy mogłabyś podać namiary na laboratorium, w którym robiłaś badania
        w kierunku grzybków i pleśni - adres, telefon.
        Pozdrawiam
        • renata_s2 Laboratoria w POZ 08.10.05, 15:58
          Oba laboratoria znajdują się przy szpitalu AM na ul. Przybyszewskiego

          1. LABORATORIUM PARAZYTOLOGICZNE bada pod katem pasożytów i robaków
          2. LABORATORIUM MIKOLOGICZNE bada pod kątem grzybów i pleśni

          W kasie musisz najpierw opłacić oba badania ( 1 próbka na pasożyty kosztuje 15
          zł, musisz zbadać około 3, grzyby 40 zł ), a potem każdą próbkę zanieść do
          różnego laboratorium, wyniki podadzą również przez telefon

          Telefony mi się gdzieś zapodziały, ale centrala ( nr na pewno w biurze numerów
          TP ) połączy cie z każdym z pewnością

          pozdrawiam
          renata

          • sewerynki Re: Laboratoria w POZ 08.11.05, 09:51

            renata - ja z Krakowa, walczymy z tym samym, byłaś u tego profesora? co ci
            powiedział? czemu szpital? zrobiłaś grzyby z krwi?
            iwona
      • misza_1982 Re: na razie czekamy... 07.06.16, 15:20
        Witam. Zdaje sobie sprawe, ze minelo wielo czasu. Moj synek 1i mcy ma to samo swinstwo. Moj pediatra bagatelizuje sprawe bo zna tylko c.albicans i ten uwaza za patogen. Jestem z malego miasta i poza dieta nie wiem co robic. Prosze o pomoc, czy syn byl leczony szpitalnie?
    • mario999999999 Re: CANDIDA ++++ jak leczyłyście 18 m-cy 07.10.05, 15:26
      forum.gazeta.pl/forum/71,1.html?f=30155
      • sigvaris Re: mario9999999 07.10.05, 15:42
        Tylko to CANDIDA LUSITANIAE, a nie albicans.... Jest tu pewna różnica.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka