Dodaj do ulubionych

Do Isma - pytanie dot. astmy.

28.10.05, 09:28
Isma, chcialabym Cie prosic o porade w sprawie astmy. Poniewaz i Ty i Twoja
córeczka sie z nia borykacie, mysle, ze masz bardzo duze doswiadczenie. Moj
synek 23 miesiace ma astme zdiagnozowana pol roku temu. Wszystko zaczelo sie
na przelomie maja-czerwca - 2 razy zapalenie oskrzeli, szpital, antybiotyk no
i astma potwierdzona przed dwóch niezależnych alergologów. Nie miał jeszcze
robionych testów, ale podejrzewam pyłkowice. Od pół roku jest na inhalacjach
Pulmicortem (2 x po 2ml 0,125). W tej chwili dostaje Pulmicort 1 x rano
0,125ml. Niestety bardzo zle znosi tube, wiec lekarz zalecil pozostanie przy
Pulmicorcie zamiast Flixotide. Tydzien temu odstawilismy Singulair. Ten caly
opis to tak tytułem wstępu. Moje pytanie dotyczy kaszlu. Czasami sie
pojawia.... są dni, że nawet nie chrzątknie, a są takie kiedy zakaszle...a ja
niestety tego kaszlu jeszcze nie rozróżniam... nie potrafie ocenic, czy tak
sobie po prostu "odkaszlnał", czy to juz "coś" sie zaczyna dziac... i tak np.
wczoraj w nocy zakasłał raz, potem caly dzień nic, po poludniu raz i znowu
cisza, dzis w nocy zakasłał dwa razy i od tej pory nic wiecej.... na razie
cisza. No i nie wiem, czy to normalne... czy tak może być, czy to już raczej
powód do zwiększenia dawki leku... Isma, może moje pytania wydadzą Ci sie
infantylne, ale prosze odpowiedz, bo jeszcze sobie z tą chorobą nie radzę...
i przeraża mnie każde kaszlnięcie, chrząknięcie i chrapnięcie... Bede Ci
bardzo wdzięczna za odpowiedz, może być na priva. Dziękuje i pozdrawiam.
Marysia.
Obserwuj wątek
    • isma Re: Do Isma - pytanie dot. astmy. 30.10.05, 16:47
      Napisze jutro na priv (przepraszam, ale w weekend dopadam sieci incydentalnie).
      Kaszle raczej w nocy? Z czego materac, posciel?
      Ja mam zasade, ze kaszlem, w sensie pojedynczych odchrzakniec, sie nie
      przejmuje. Problem sie dla mnie robi, jak sie zaczynaja swisty (to trudno
      opisac, ale najogolniej chodzi o takie skrzypienie przy wydechu). Z tym, ze
      nawet ten wheezing u dziecka niekoniecznie jest objawem astmy - dzieci maja
      inna anatomie drog oddechowych, i moga swistac z paru innych przyczyn (mniej
      lub bardziej powaznych wink)).
      • pibrokmarys Re: Do Isma - pytanie dot. astmy. 31.10.05, 12:29
        Dziekuje Ci bardzo, ze odpisalas. Tak naprawde, pokaslywanie noce zaczelo sie
        tydzien temu. I zdarza sie 2 razy w ciagu nocy, o roznych porach. Kuba sie
        nawet przy tym nie budzi. To sie troche zbiegło z rozpoczeciem sezonu
        grzewczego - myslisz, ze to mozliwe, zeby to bylo powodem.?? Nie sądzę, żeby to
        była kwestia pościeli, bo tu nic nowego nie wprowadzałam. Ma to samo, co
        miesiac temu (oczywiscie regularnie prane). Co do świszczenia, to takie
        prawdziwe świsty słyszałam u niego tylko podczas duszności (do tej pory 3 razy,
        przy czym 2 razy skończyly sie w szpitalu). Wtedy jeszcze nie bylismy na
        regularnych wziewach. Teraz oddycha raczej normalnie, tzn. ja jego oddech
        slysze (swojego czy męża nie), ale ewentualne delikatne świsty pochodzą raczej
        z noska niż z dolnych dróg oddechowych. Tak mi sie przynajmniej wydaje. No i
        często kicha, po 5 razy w ciagu dnia. Nie mam pojęcia co o tym myślec. No i
        boję sie strasznie.... Isma bardzo liczę na Twoje wsparcie. Będzie dobrze,
        prawda???
        • isma Re: Do Isma - pytanie dot. astmy. 31.10.05, 13:15
          Zwiazek z sezonem grzewczym bardzo prawdpopodobny ;-(((. Raz, ze sie sluzowka
          wysusza i mechanicznie podraznia (i to moze byc przyczyna kaszlu oraz kichania,
          takiego bez wydzieliny). To bym, prawde mowiac, obstawiala.
          Trzeba nawilzac nos sterimarem albo tetrisalem i zobaczyc, czy pomaga.
          Ewentualnie rozwiesic na lozeczku mokry recznik, ale z tym ostroznie, bo patrz
          nizej (nieglupia rzecza jest indywidualny nawilzacz (ultradzwiekowy czy
          pneumatyczny), z maseczka - wtedy ma sie pewnosc, ze rozbity na malenkie
          czasteczki steryd trafia do oskrzeli, a nie zostaje w gardle, mozna tez
          inhalowac mukolitykami, rozrzedzajacymi wydzieline (zamiast lac je w zoladek)
          albo po prostu nawilzac roztworem soli. Ale to juz jest inwestycja
          kosztowniejsza, i warta chyba rozwazenia przy regularnym powtarzaniu sie
          zaostrzen o ciezkim przebiegu).

          Dwa, ze w sezonie grzewczym, jesli sie jednoczesnie nawilza mieszkanie i ma
          szczelne okna, to sie mnoza 1) roztocza (tu sie klania kaszel nocny - one
          bytuja w materacach, poduszkach) 2)plesni. Zrezygnowac z nawilzaczy, zwlaszcza
          takich w formie naczyn na kaloryfer. Duzo wietrzyc, wlaczajac w to posciel
          (blogoslawione przymrozki wink)). Trzymac niska temperature (lepiej ubrac
          dziecko kapke cieplej, niz grzac na full). Wyrzucac wszystko, na czym by sie
          ewentualnie plesn pojawila. Jesli pojawi sie skroplona para na oknach -
          wycierac (szczegolnie lubia plesniec uszczelki ;-((().

          Pewnie, ze bedzie dobrze, nic sie nie boj, dzisiejsza medycyna z tym sobie
          radzi zupelnie niezle. Musisz po prostu obserwowac swoje dziecko (u mnie np.
          infekcja wirusowa zawsze przebiega z goraczka, wtedy zazwyczaj latorosl
          bardziej i "od razu" mi sie dusi, a z kolei jakies rozwijajace sie bakteryjne
          swinstwa sie objawiaja najpierw kilkudniowym brakiem apetytu i ogolna
          plaksiwoscia). Musisz nabrac odwagi w manewrowaniu lekami, np. w doraznym
          podaniu wentolinu czy berodualu, i regularnie stosowac wziewy zalecone na stale
          (nie odstawiac przy polepszeniu). Z astmy wczesnodzieciecej, przy prawidlowym
          prowadzeniu, duzy odsetek dzieci wyrasta (na ogol w okresie dojrzewania, w
          zwiazku ze zmianami hormonalnymi, ale tez i dzieki temu, ze wskutek
          profilaktyki stan sie nie zaostrza). Np. ja wink)).
          Jako dziecko bylam chora na zapalenie oskrzeli, z klasyczna obturacja
          (najlepiej bylo na koloniach na wsi, kiedy pylily zboza - swistalam tak, ze
          wspolspaczki w pokoju sie budzily wink)) co miesiac. A teraz tylko wiosna
          posmarkuje, nie biore zadnych lekow na stale, tylko w sezonie jakies dwa listki
          zyrtecu wink)).
          • pibrokmarys Isma - Dziekuje !!!!!! 31.10.05, 13:26
            • isma Re: Isma - Dziekuje !!!!!! 31.10.05, 14:23
              Nie ma za co. Mam nadzieje, ze bedziecie sie trzymac zdrowo (nie cieplo wink)).

              Aha, nasza ukochana rodzinna alergolog niedziecieca (niestety ;-((() zawsze
              powtarza, ze w astmie spokoj i opanowanie chorego oraz rodziny to 30 procent
              sukcesu. Wiec tym bardziej glowa do gory wink)).
    • agnieszka-i-oskar Re: Do Isma - pytanie dot. astmy. 02.11.05, 11:50
      pozwolę sobie chociaż Ismą nie jestem smile
      ale małego astmatyka mam, stan zawałowy przy każdym kaszlnięciu też
      przerabiałam. Mój synek jest już 2 lata na Singulairze. Przy każdej próbie
      odstawienia po tygodniu- dwóch pojawia się kaszel.
      Może więc ma to związek właśnie z tym lekiem.
      • pibrokmarys Do Agnieszki 02.11.05, 12:37
        Agnieszko, też o tym myślałam... zwłaszcza, że nie wiem na co jest uczulony mój
        Kuba (testy skórne dopiero za rok). A czy kaszel u Twojego małego po
        odstawieniu Singulairu to takie "tylko" pokasływanie do kilku razy dziennie,
        czy regularne "mocne" ataki ???
      • pibrokmarys Kiedy przestanę sie bac??? 02.11.05, 13:33
        Dziewczyny, bardzo Wam dziękuje za wszystkie odpowiedzi. Powiedzcie mi, czy
        nadejdzie kiedyś dzień kiedy astma synka przestanie mnie tak przerażać?? Miał
        ją zdiagnozowaną pół roku temu a ja od tej pory nie przespałam normalnie ani
        jednej nocy sad(( Słucham jak oddycha, mam skurcz żołądka przy każdym
        kichnięciu i kaszlnięciu. Czy nadejdzie kiedyś dzień, kiedy znowu będzie
        normalnie?? Jak długo trwał u Was okres "przyzwyczajania" sie do tej choroby??
        Po jakim czasie kaszel przestał wzbudzać ataki paniki?? Czy to w ogóle
        nadejdzie czy powinnam iść do psychologa po jakieś leki, bo na razie nie jest
        dobrze...
        • isma Nie wiem kiedy, ale na pewno ;-))). 02.11.05, 15:32
          Hm, ja miewam problem odwrotny - czasem mam wrazenie, ze za malo sie
          przejmuje wink)). Kwestia skali wink)).

          Marysiu, imienniczko mojej corki: moj Tata ma astme od trzeciego roku zycia.
          Pol dziecinstwa spedzil w sanatoriach na roznych szamanskich zabiegach. Jesli
          mocno wysilisz wyobraznie, to bedziesz miala skale, jak mizernymi srodkami
          leczenia astmy dysponowala medycyna ponad pol wieku temu, a mimo to udalo sie
          go zachowac przy zyciu az do tej pory. Na dokladke on ma wrodzona wade serca
          oraz zdeformowana w wyniku tych zabiegow klatke piersiowa, a od kilkunastu lat
          posterydowa (ale on zazywa od 20 lat sterydy doustne) cukrzyce i osteoporoze.
          Za soba dziewiec reanimacji.
          Ale ZYJE. Zrezygnowal z pracy zawodowej dopiero przed kilkoma miesiacami majac
          61 lat, i to bynajmniej nie ze wzgledu na astme.

          Moj maz ma astme. Tu statystyka ogranicza sie na razie do dwoch reanimacji, obu
          w dziecinstwie, i to w warunkach medycznych owczesnego ZSRR (bo stamtad
          pochodzi). Wyczynowo uprawial sztuki walki. Rekreacyjnie, acz znakomicie plywa,
          jezdzi na rowerze, rowniez gorskim, uprawia trekking. Zyje i ma sie dobrze,
          nawet papierosy, balwan, probowal popalac wink)).

          Te scenariusze sa z tych mniej optymistycznych. Ale dowodza, ze nawet jesli (co
          statystycznie nie jest prawdopodobe) nie nadejdzie dzien, kiedy bedzie lepiej,
          to i tak da sie z tym zyc. Zupelnie dobrze zyc.

          Wiec glowa do gory, znajdz dobrego lekarza (baaardzo uspokaja), a jak bedziesz
          dolowac, to pisz wink)).
          • pibrokmarys Re: Nie wiem kiedy, ale na pewno ;-))). 02.11.05, 16:36
            Isma, jestes kochana!! Bardzo Ci dziekuje. Pozwól proszę do siebie napisać w
            chwilach słabości... mam nadzieję, że z czasem coraz rzadszych....
    • chwilka9 Re: Do Isma - pytanie dot. astmy. 02.11.05, 13:06
      Ostatnio gdzies czytałam że zdrowy człowiek kaszle ok.10 raz dziennie w celu
      przeczyszczenia ukadu oddechowego-mysle że o tym też trzeba pamiętać. Mój mały
      odkasłuje prawie zawsze rano ale ma ciągle katar (kaloryfery i chyba roztocza
      się odzywają) traktuję to jako rzecz normalną (nie katar tylko to odkasływanie
      a z katarkiem zaczęłam juz walkę)
    • agnieszka-i-oskar Re: Do Isma - pytanie dot. astmy. 03.11.05, 12:46
      jeśli chodzi o kaszel to rzeczywiście trudno wyczuć kiedy się zaczyna. My
      najpierw mówimy, że się zaksztusił itp. itd. Jeżeli śpi i pokaszluje to dla
      mnie jest już kaszel. Jeśli chodzi o singulair to pojawiał się sam suchy
      kaszel, bez infekcji, na początku sporadyczny potem coraz częstszy.
      A jeśli chodzi o strach to u mnie trwał ten stan ok roku. Przez ten czas każde
      kaszlnięcie wywoływało u mnie pot, falę gorąca i łomotanie serca. Kiedy
      obudziłam się w nocy zakładałam, że napewno kaszle i to mnie obudziło, po czym
      nie mogłam zasnąc bo czekałam kiedy zakaszle. Obłęd.
      Dużo pomogła mi obecnośc lekarza do którego miałam zaufanie bo zawsze trafiał z
      diagnozą i zawsze udało się duszność w porę zatrzymać. Po drugie ja przestałam
      się bać tej choroby wiedząc że wiem jak reagować samemu i przynosi to skutki.
      Po trzecie byłam z małym w sanatorium i poznałam tam setkę matek z takimi
      dziećmi jak moje. Chyba się wtedy odblokowałam psychicznie.
      Zresztą jego stan zdrowia w porównaniu sprze dwóch lat jest TYSIĄC razy lepszy.
      Astma nam już prawie w ogóle nie dokucza, jedynie przy infekcji pojawia się
      ciężki oddech - ale znika po inhalacji. To już nie są te stany co kiedyś
      (encorton itp). Wg lekarza już prawie wyrósł z tego (a ma niecałe 3 latka)
      Pozdrawiam. Głowa do góry!!!!!
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka