kasia_de
18.02.08, 18:15
Mój syn ma 3 lata. Zdiagnozowane opóźnienie mowy ale bez wiadomych
przyczyn. Słuch zbadany - ok.
Chodzi na zajęcia do OWI - jak byliśmy pierwszy raz latem, to
podejrzewali go o autyzm, faktycznie kiepski był z nim kontakt. Od
września chodzi na zajęcia do OWi - do stycznia miał 1,5 h zajęć -
logopeda, psycholog i SI.
Od stycznia chodzi 2 razy w tygodniu po 1,5 h - logopeda, psycholog,
pedagog i psychomotoryka. Jest poprawa w kontakcie, tu widać
największą różnicę. Używa kilku słów trochę mówi po swojemu co
często jest dla nas kompletnie niezrozumiałe.
Widać też że ma problemy z rozumieniem i z koncentracją.
Dziś byłam na diagnozie Si - pani psycholog zaleciła terapię, za
tydzień dostanę szczegółową diagnozę, ale już wiem że deficyty nie
są jakieś szczególnie wielkie.
Od marca synek będzie chodził jeszcze na SI.
Robiliśmy tez EEG - wyszło dobrze, nie ma żadnych problemów. Pani
neurolog sugeruje mikrouszkodzenia układu nerwowego.
Zapisałam go też do przedszkola- na 4h dziennie, na razie sią
adaptuje, ale nieźle mu idzie.
Co jeszcze? nie ma problemów z motoryką, może trochę z trzymaniem
kredek i ruchem naprzemiennym.
Pani psycholog od SI zasugerowała Tomatisa - widać wyraźnie że
rozumienie poleceń poprawia się znacznie gdy słowom towarzyszy gest -
co świadczyłoby o problemach z przetwarzaniem bodźców dźwiękowych.
Czytałam o metodzie Tomatisa, ale nie wiem czy dzieci w tym wieku
biorą udział w tej terapii... Czytałam też że 2 lata się czeka na
terapię... Ja jestem gotowa zapłącić za prywatną terapię tą metodą,
ale pytanie - kto może/powinien ocenić, czy jemu może to pomóc?
Czy macie pomysły co jeszcze mogłabym zrobić, żeby pomóc mojemu
dziecku?