Dodaj do ulubionych

do pacjentek dr Z.

06.11.05, 18:02
24 listopada mamy z synkiem wyznaczoną wyczekaną wizytę u dr Z.
Dotychczas wszyscy alergolodzy (4) u których byłam dawali sprzeczne opinie i
nie byli dla mnie wiarygodni.
Nastawiam sie bardzo na wizytę u dr Z. , kurde, po Waszych opiniach tgrakruję
ją jak wyrocznię i trochę się boję, że się rozczaruję.
A tak poza tym - jak się przygotować do tej wizyty, żeby odnieść jak
największą korzyść?
Kasia
Obserwuj wątek
    • kruffa Re: do pacjentek dr Z. 06.11.05, 22:03
      Nie ma na co się przygotowywać - no może psychicznie, bo potrafi wylać
      przysłowiowy kubeł zimnej wody w czasie pierwszej wizyty smile)))
      Spisz po prostu wszystkie ewentualne pytania, ale poczekaj spokojnie do końca
      wizyty. Jak znam dr. Zawadzką dostaniesz kilka kartek zaleceń, które mogą się
      okazać odpowiedzią na część twoich pytań.

      Kruffa
      • kasia_de Re: do pacjentek dr Z. 06.11.05, 22:06
        dzięki, chyba się boję tego kubła wody i że mnie opierd... że coś zaniedbałam
        albo źle robię ;-( strasznie jestem drażliwa na tym punkcie wink
        ale chodziło mi raczej o to, na jakie pytania mam się przygotować, żebym
        gorączkowo sobie nie musiała przypominać w gabinecie.
        Jak długo trwa wizyta? i czy dokładnie ogląda dziecko?
        aa, i jezeli możesz- ile kosztuje pierwsza a ile nastepne, bo zapomniałam
        zapytać a wiem że sporo więc wolę być przygotowana
        Kasia
        • kruffa Re: do pacjentek dr Z. 06.11.05, 22:34
          Podejściem lekarki się nie przejmuj. W tej chwili - z perspektywy czasu - sądzę,
          że w ten sposób dba o to aby rodzice dobrze zajmowali się jej pacjentemi smile))
          Nie przejmuj się jednak - ona nie gryzie smile). Ja wizyty u niej od dawna bardzo
          lubię.
          Już tak naprawdę nie pamiętam o co pyta, ale na pewno o alergię w rodzinie,
          chyba poród, co się z dzieckiem działo itd. Pierwsza wizyta trwa długo, bo
          oprócz wywiadu, zaleceń - dokładnie bada dziecko. Dziecko trzeba rozebrać do
          naga, bo bada wszystko dokładnie - włacznie z pupą i stopami.
          Przygotuj się, ze może być opóźnienie w wejściu do gabinetu, bo czas wizyty jest
          uzależniony od konkretnego przypadku (wszyscy jej pacjenci o tym wiedzą) -
          dlatego dobrze miec coś do picia i jedzenia dla dziecka.
          I nie przejmuj się smile)

          Kruffa
    • patyska Re: do pacjentek dr Z. 07.11.05, 09:46
      dr Z jest wporzo, sluchaj co mowi, a dobrze na tym wyjdziesz. moze byc niemila (jest taka dla
      rodzicow, ktorzy wedlug niej niewystarczajaco angazuja sie w zdrowienie dziecka wink), owszem, ale
      historie rodem z horroru o niej to jakos cos, w co nie moge uwierzyc wink zrob liste pytan, liste
      pokarmow, ktore je twoje dziecko i najlepiej troche badan, ktore moga jej pomoc juz na pierwszej
      wizycie:
      morfologia z rozmazem, IgE calkowite, transaminazy, fosfataze alkaliczna, fosfor i wapn, mocz badanie
      ogolne i posiew.
      i sluchaj jej uwaznie, pomagaj przy badaniach (bada dziecko bardzo dokladnie, choc moze sie
      wydawac, ze robi to zbyt szybko) a potem stosuj sie do jej zalecen. ja bardzo zaluje, ze trafilismy do
      niej tak pozno... ale od pierwszej wizyty bez szemrania wykonuje jej nakazy i uwierz mi, jest poprawa.
      • kruffa Re: do pacjentek dr Z. 07.11.05, 10:31
        Na badania to ona sama skieruje. Nie każdy ma takie przypadki jak nasze - nie
        każde ma w końcu powiększoną wątrobę smile)
        Mam sporo znajomych, którzy do niej chodzą i w sumie wychodzi że badania sa
        zależne od konkretnego przypadku.
        Jedyne co ewentualnie warto może zrobić to IgE całkowite, a najszybciej badanie
        ogólne moczu (ale nie z woreczka, tylko trzeba łapać do słoiczka, bo z tych
        torebek to czasami horrory wychodzą smile) - ale tez niekoniecznie.

        Kruffa
        • patyska Re: do pacjentek dr Z. 07.11.05, 10:56
          ja przynosze jej czasami badania, o ktore nie prosi i jest z tego bardzo zadowolona wink
        • kasia_de Re: do pacjentek dr Z. 07.11.05, 10:57
          w badanich moczu zaczynam być ekspertem - Jacuś ma skłonność do zakażeń
          bakteryjnych ukł. moczowego więc badanie moczu i posiew robimy co 2 tygodnie,
          niestety ;-(
          Co do innych badań - czy one będą miarodajne u 10,5 miesięcznego malucha? myślę
          o Ige całkowitym, bo na resztę to chyba już pani dr skieruje. Mój syn ma
          naprawdę niewielką alergię, jeżeli tak można stwierdzić na podstawie tego co tu
          czytam o innych dzieciach. No, chyba, że czegoś nie wiem wink
          Pozdrawiam
          K.
          • kasia_de Re: do pacjentek dr Z. 07.11.05, 10:59
            a, jeszcze - najbardziej się boję (oprócz tego, że może sytuacja jest
            poważniejsza niz mi się wydaje) tego, że każe eksmitować naszego kota...
            K.,
            • patyska Re: do pacjentek dr Z. 07.11.05, 11:02
              jak ja znam to kotek juz ma nakaz eksmisji wink
              • mavva Re: do pacjentek dr Z. 07.11.05, 11:39
                Nie jest powiedziane,że bedzie niemiła.
                Ja byłam przygotowana przez długoletnią pacjentkę na jakiś horror.
                Weszłam na czyjąś odstąpioną wizytę,czego raczej się nie praktykuje.

                Była dla mnie miła,a przede wszystkim bardzo mnie podniosła na duchu.Niezbyt
                pochlebnie wypowiadała się o niektórych dotychczasowych posunięciach,ale nie
                naszych tylko lekarzy.
                Mnie natomiast bardzo uspokoiła tłumacząc,że to nie jest nasza wina,bo to nie my
                jesteśmy lekarzami.
                Zmieniła dotychczasowy,krótki wprawdzie,ale już wdrożony sposób leczenia.

                Jeśli masz zeszyt w którym prowadzisz notatki lub gdzieś masz zapisane wszelkie
                informacje,to spisz sobie na kartce,czym dziecko było leczone,jakie
                objawy,kiedy,itp.


                I nie martw się,że cos źle robisz.
                Wiesz,że czasem to może wyjść na dobre okazuje się,bo my matki mamy
                intuicję,choć bardzo się przed tym bronimy. wink
                Rozumiem Twoje obawy,bo sama jeszcze niedawno na tym forum wylewałam swój żal.
                A okazało się,że moje postępowanie było słuszne,dopiero po czasie takie rzeczy
                się okazują. wink

                Dla dziecka też była miła,choć wiem,że są różne opinie.U nas wszystko bardzo na
                plus.
                • mavva Re: do pacjentek dr Z. 07.11.05, 11:50
                  U nas zwierzę też ma nakaz eksmisji,choć nie oznacza to rozłaki z nami,po prostu
                  idzie na zewnątrz.
                  Jest to przykre,ale ja sobie ułożyłam w głowie taki stanowczy komunikat-dziecko
                  jest ważniejsze i koniec.

                  Aczkolwiek,znajoma pacjentka pani dr,która miała dziecko z silną astmą nie
                  słuchała tego nakazu i psy były w domu.Uważała,że jest to rodzaj szczepionki wink
                  Nie przyznawała się do tego i psy spały nawet z dzieckiem.
                  Dziewczyna jest wyleczona.A jej mama twierdzi,że to przebywanie z psami pomogło
                  w zwalczeniu alergii, a raczej na pewno nie zaszkodziło.

                  Ja jednak pozostanę przy swoim zdaniu i będę obserwować.

                  Pozdrawiam

    • kozakiewicz.agnieszka Re: do pacjentek dr Z. 07.11.05, 14:41
      Witam!

      czy mogłabym dostać namiar do Dr Zawadzkiej? Walczymy z alergią u Bartusia od
      10 m-cy i nic. Mieszkam w Warszawie. Czy ta Dr jest z Warszawy?
      • karotka11 Re: do pacjentek dr Z. 17.11.05, 17:30
        I ja też poproszę namiar ale na prywatny gabinet. Z góry dziękuję.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka