Dodaj do ulubionych

plagiocefalia

09.12.07, 19:39
Nasz synek ma obecnie 16 miesiecy i lekko splaszczona lewa strone
glowki.Do tej pory karmie go piersia, otrzymywal regularnie wit.D3,
nadal przyjmuje, pediatra zalecil codzienna dawke do ukonczenia 4
roku zycia. Jako 3-miesieczne niemowle wolal zawsze prawa piers i
lewy boczek do spania, stosowalismy specjalna poduszeczke i
przekladalismy go na prawy bok, no ale asymetria glowki utrzymala
sie. Nie jest duza, ledwo widoczna.
Moje pytanie: czy jest sens teraz, w wieku 16 miesiecy, poddawac
dziecko fizjoterapii? Mieszkamy w Holandii, wiec tu nikt nas nie
skieruje na terapie, ewentualnie mozemy zglosic sie sami prywatnie.
Lekarz rodzinny twierdzi, ze juz za pozno, ze nic sie nie da
skorygowac...
Obserwuj wątek
    • ewacbr Re: plagiocefalia 10.12.07, 16:58
      hej!ja mam ten sam problem,tyle ze moj synek ma 8,5 mies.i mieszkam
      w uk.opieka tutaj takze beznadziejna,wszystko niby ok.wybieram sie
      do polskiego pediatry w londynie,jesli trzeba bedzie to do
      polski.kto powiedzial ci ze to plagiocefalia i co to wlasciwie jest?
      pozdrawiam
      • andevi Re: plagiocefalia 12.12.07, 00:33
        Plagiocefalia to splaszczenie tylnej czesci glowki dziecka,
        asymetria.W Anglii lecza to specjalnymi helmami robionymi na miare,
        terapia kosztuje jednak sporo i trwa kilka miesiecy, doczytalam sie,
        ze najlepsze efekty daje gdy dziecko jest malutkie, ale lecza do 2
        roku zycia. Nas rodzinny odeslal z kwitkiem, ze kosciec juz
        uformowany i skorygowac sie nie da.A czy polscy lekarze cos wiedza
        na ten temat?
        • ewacbr Re: plagiocefalia 12.12.07, 21:25
          witam.gdy synek mial 4 mies.,bylam w polsce u lekarza-
          pediatru,powiedzial,ze nie ma powodu do niepokoju,a z czasem sie
          wyrowna glowka zadna opaska nie jest potrzebna.w uk tez prosilam o
          opaske i skierowanie na tomograf ale powiedziano mi ze nie ma takiej
          potrzeby,jednak ja nie daje za wygrana w piatek ide jeszcze raz i
          nie wyjde bez skierowania,a do polski jade w styczniu mam juz
          umowione wizyty u specjalistow i nie poddaje sie.skoro lecza to do 2-
          go roku a twoj synek ma 16 mies.masz jeszcze czas.p.s skad wiesz ze
          w angli tak lecza?jesli chcesz mozemy pogadac na skypie jesli
          masz.wrzuc mi na maila jak mam sie z toba skontaktowac jesli
          chcesz.moj adres ewacbr@interia.pl
    • martelinka25 Re: plagiocefalia 15.12.07, 19:23
      witam. u mojej coreczki rowniez stwierdzono plagiocefalie, miala
      wtedy 6 mies.skierowano nas do centrum zdrowia dziecka w
      katowicach.Trafilismy do dr Larysza, ktory skierowal nas na
      rechabilitacje.teraz Olunia ma 11,5 mies.i juz prawie jest
      wyleczona.od czasu do czasu jezdzimy na rechabilitacje ale to juz
      tylko do kontroli.Z doktorem Laryszem spotykamy sie raz na 2-3
      mies.Mam nadzieje ze wszystko wróci do normy.pozdrawiam Marta
      • ewacbr Re: plagiocefalia 16.12.07, 18:51
        witam!mam pyytanie do martelinki-na czym polega ta rehabilitacja?my
        mamy wizyte 2 stycznia w angli z neurologiem,a 10 stycznia w polsce
        zobaczymy co powie,czy to plagiocefalia czy nie.bardzo sie martwimy
        czy nasz synek nie bedzie musial nosic specjalnego kasku,ktory tutaj
        w angli jest bardzo kosztowny.czy malutka twoja miala robiony
        tomograf lub inne badania wtym celu???pozdrawiam!!!!!
        • martelinka25 Re: plagiocefalia 19.12.07, 17:05
          witam.Rechabilitacja polegala na masażach głowy i poprawieniu jej
          sprawnosci ruchowej ponieważ Ola miała też asymetrie.Na szczescie
          Ola miała nie wielkie spłaszczenie w pore wykryte i nie musiała mieć
          kasku.Ale nasza rechabilitantka ma pacjenta jednego z kaskiem i mówi
          że tylko na 55 min dziennie moga mu go ściągać tzn .na kąpiel i
          ćwiczenia.Ale mówi że to bardzo mu pomaga.a ile ma państwo dziecko?
        • martelinka25 Re: plagiocefalia 19.12.07, 17:08
          Jeszcze zapomniałam dodać że mała nie miała robionego przeswietlenia
          ani tomografi.DR Larysz robi to rzadko ze wzgledu na jego
          szkodliwosc.a gdzie w polsce państwo macie wizyte?pozdrawiam
          • ewacbr Re: plagiocefalia 19.12.07, 18:21
            witam i dziekuje za rady,na pewno sie przydadza.nasz bobas ma prawie
            9-miesiecy...wizyte mamy w inowroclawiu-to jest w kujawsko-
            pomorskim,jesli bedzie trzeba to pojedziemy gdziekolwiek aby
            dowiedziec sie jak najwiecej,jesli zajdzie taka potrzeba to
            zostaniemy w polsce na dluzej bo obecnie mieszkamy w angli,tutaj tez
            mamy wizyte 2 stycznia i jestem pelna obaw bo u nich wszystko zawsze
            jest wporzadku.orientuja sie panstwo moze ile taki kask w polsce
            kosztuje i ktora klinika badz szpital zajmuje sie tym?pozdrawiamy
            serdecznie
            • martelinka25 Re: plagiocefalia 20.12.07, 17:44
              dzien dobry.Ma pani szczescie wlasciwie ze pani mieszka w angli bo w
              polsce te kaski sa jeszcze nie dostepne.Trzeba jezdzic albo do
              Niemiec albo do Angli.koszt takiego kasku to ok.10 tys. zl.Niech sie
              panstwo nie martwia moze nie bedzie trzeba go zakupowac.pozdrawiam
              Marta
      • jjokolodziejczyk Re: plagiocefalia 22.01.08, 14:23
        martelinka25 napisała:

        > witam. u mojej coreczki rowniez stwierdzono plagiocefalie, miala
        > wtedy 6 mies.skierowano nas do centrum zdrowia dziecka w
        > katowicach.Trafilismy do dr Larysza, ktory skierowal nas na
        > rechabilitacje.teraz Olunia ma 11,5 mies.i juz prawie jest
        > wyleczona.od czasu do czasu jezdzimy na rechabilitacje ale to juz
        > tylko do kontroli.Z doktorem Laryszem spotykamy sie raz na 2-3
        > mies.Mam nadzieje ze wszystko wróci do normy.pozdrawiam Marta

        Witam serdecznie! Nasz synek 5-miesieczny również ma plagiocefalię i
        też trafiliśmy do doktora Larysza. Obecnie chodzimy na rehabilitację
        3 razy w tygodniu. Mam pytanie jak duża była ta plagiocefalia u
        Państwa córeczki i do kogo jeździliście na rehabilitację? Czy macie
        Państwo jakieś materiały o pielęgnacji tego schorzenia? Będę
        wdzieczna za odpowiedź pozdrawiam :)
    • andevi Re: plagiocefalia 20.12.07, 13:00
      Zglosilam naszego malca na fizjoterapie.Pomimo poznego wieku zostal
      przyjety, ale musimy czekac, bo chwilowo nie ma miejsc.Poradnie mamy
      na miejscu, wiec nie trzeba nigdzie jezdzic.
      • ewacbr Re: plagiocefalia 20.12.07, 15:00
        witam.to bardzo fajnie ze znalezliscie miejsce,poniewaz jest teraz
        bardzo duzo ludzi z tym problemem,a nigdy nie jest za pozno,zycze
        duzo zdrowia i mam nadzieje ze bedziemy sie kontaktowac,aby
        podzielic sie "wrazeniami"i byc moze pomoc innym w takiej jak nasza
        sytuacji.pozdrawiamy!!!!!!!!!! :-)
    • pawel.zawitkowski Re: plagiocefalia 27.12.07, 21:32
      Witam,
      zawsze w przypadku asymetrii rozwoju kieruje się dzieci do
      terapeuty. Wspólnie z lekarzem rehabilitacji lub pediatra lub inym
      specjalistą określają konieczny zakres interwencji. czasem są to
      instruktaże opieki i pielęgnacji, instruktaże ćwiczeń lub ćwiczenia
      z terapeutą...
      napisała Pani, ze asymetria główki "nie jest duża, ledwo
      widoczna...". na jakiekolwiek korekcje nigdy nie jest za późno, ale
      zawsze zadajemy sobie pytanie: czy zmiany wpływają negatywnie na
      rozwój dziecka, jezeli tak - zawsze dzieckko kierowane jest na
      rehabilitację, jezeli nie zostao skierowane uzasadnione jest
      korzystanie z prywatnej opieki medycznej... Jeżeli to co obserwujemy
      nie wpływa negatywnie na rozwój dziecka - pytanie drugie: do jakiego
      stopnia względy estetyczne uzasadniają podjęcie interwencji, tu
      odpowiedź jest trudniejsza i różna w przypadku każdego z dzieci.
      Zalezy to ówniez od rodziców... dlatego nie potrafię definitywnie
      odpowiedzieć na Pani pytanie. Jeżlei to co Państwo zauwazyli jest
      naprawdę niewielkie prawie niewidoczne to może pokochać i zostawić w
      spokoju. Małe dzieci tak dynamicznie się ruszaja i rosna, ze może
      się okazać za jakiś czas, że to spłaszczenie samoistnie się
      zmniejsza. Zresztą nie lubię gadać keidy czegoś nie widzę...
      W dalszych wejściach przeczytałem o chełmach i opaskach... Ciało
      dziecka i jego kościec przez wiele lat jest tak plastyczne, że
      ćwiczeniami można dokonać cudów. Specjaliści mają wiele pomysłów na
      problemy rozwojowe dzieci, kasi i chełmy nie należą do tych
      najszczęśliwszych pomysłów.
      Jeszcze jedno - nigdy nie jest "za późno", ktoś kto tak twierdzi
      powinien się dwa razy zastanowić. Owszem pewne zmiany mogą okazać
      się nie do odwrócenia, ale to w o wiele późniejszym wieku, i zawsze
      jest wiele do poprawienia w domyśle do poprawienia warunków życia...
      Pozdrawiam. Paweł Z.
      • andevi Re: plagiocefalia 28.12.07, 13:42
        Panie Pawle, serdecznie dziekuje za odpowiedz!

        Pisze Pan, ze zawsze w przypadku asymetrii kieruje sie dziecko do
        terapeuty.Zapewne w Polsce nie zostaloby to zaniedbane, w Holandii o
        wszystko trzeba walczyc.Malec mial przepukline pepkowa.Chodzilismy z
        nim do roznych lekarzy, najczesciej odpowiedz byla taka, ze do roku
        samo sie rozgoni.A przepuklina sie powiekszala i sprawiala malemu
        wyrazny bol.W koncu w wieku 7 tyg.(!) dziecko zostalo przez chirurga
        w szpitalu dzieciecym skierowane na operacje.Zaczelismy szukac
        pomocy w Polsce.Plasterki korekcyjne zalatwily sprawe.Zalozylismy je
        sami, w asyscie lekarza domowego.Nota bene, te same plasterki sa i
        tu dostepne! Tyle, ze nikt zdaje sie nie znac tej metody leczenia
        przepukliny... No, przynajmniej moj lekarz domowy juz ja zna i
        stosuje z powodzeniem.
        Tak wiec i w tym przypadku nie zakladam nogi na noge i nie czekam,
        ze "samo sie rozgoni".Zapisalismy synka na terapie, z tym, ze musimy
        jeszcze czekac, bo nie ma miejsc.W tej chwili malec ma juz bujna
        czupryne, wiec nie jest to az tak widoczne, no ale jednak jest to
        asymetria rzedu 2 cm. Boimy sie przede wszystkim tego, ze kiedy
        synek wejdzie w grupe rowiesnikow, moze byc to powod do dokuczania,
        przezywania itp..Wiemy, jak okrutne potrafia byc dzieci, zwlaszcza,
        gdy nie sa odpowiednio prowadzone przez rodzicow czy wychowawcow.No
        a tu kroluje model bezstresowego wychowania, czyli hodowania malego
        tyrana...
        Nie chcemy tez, aby kiedys dorosly juz syn zarzucil nam zaniedbanie.
        Zreszta, juz w tej chwili jest to powod, dla ktorego szwagierka
        zlozyla na nas donos do instytucji zajmujacej sie naduzyciami,
        przemoca i zaniedbaniami w opiece nad dzieckiem. Jezeli z tego
        powodu dziecko mialoby byc umieszczone w rodzinie zastepczej, to...
        wole nie komentowac.Coz, Holandia.
          • andevi Re: plagiocefalia 12.01.08, 23:21
            No i nici z terapii... Owszem, bylismy, ale tylko po to, by
            uslyszec, ze terapeutka nie wie, jak sie do rzeczy zabrac.Ze jesli
            chodzi o kosciec, a nie o miesnie, to cwiczenia na niewiele sie
            zdadza.Zla jestem, bo to samo mogla mi juz miesiac temu przez
            telefon powiedziec, poszukalabym kogos innego.Wydala mi sie po
            prostu osoba niekompetentna.No przynajmniej miala odwage sie
            przyznac, ze nie wie, jak sie do rzeczy zabrac.
            A sprawa z tym donosem szwagierki nadal sie toczy, truje nerwy.Robia
            wywiad srodowiskowy, poki co przesluchali naszego lekarza domowego i
            pielegniarke srodowiskowa.Obie dzwonily do mnie, by zdac sprawe.Maz
            gdzies sie doczytal, ze za zlozenie falszywego donosu jest kara.No i
            co z tego? Poda siostre do sadu o to, ze powiedziala tej instytucji,
            ze ja jestem wariatka i lecze sie psychiatrycznie w Polsce? Moj
            Boze, jesli takie oszczerstwa mozna tu bezkarnie rzucac i na
            podstawie ich nekaja czlowieka miesiacami, to cos tu nie tak.
            • wilusiowa Re: plagiocefalia-Panie Pawle błagam o pomoc! 14.01.08, 19:20
              mój synek (6 mies.)ma również spłaszczoną główkę z lewej strony, do
              tego zauważyłam u niego asymetrię twarzy tzn. lewe większe uszko,
              oko i policzek, od urodzenia upodobał sobie lewą stronę do spania, z
              uwagi na ten fakt, już jak miał 2 miesiące udałam się do dwóch
              neurologów prywatnie, powiedzieli mi, że to jest jego ulubiona
              strona, że dzieci tak mają i do 3-4 miesiąca mu przejdzie, jak miał
              jednak już 4,5 miesiąca te upodobania mu nie przeszły do tego
              zauważyłam jeszcze spłaszczenie i asymetrię twazy więc udałam się do
              nich ponownie, usłyszałam, że taka jego uroda (z tą asymetrią
              twarzy), zapytałam o rehabilitację, bo czułam, że takie "upodobanie
              lewej strony" nie jest normalne, usłyszałam, że z dzieckiem jest
              wszystko ok i oni nie widzą potrzeby, ale jak chcę, to mogę się z
              rehabilitantem spotkać, spotkałam się (prywatnie)i dowiedziałam
              tyle, żeby go prowokować do patrzenia w drugą stronę i że
              rehabilitacja nie jest potrzebna, nie dawałam za wygraną, ponieważ
              spłaszczenie główki jest wg mnie duże i jakoś ciężko mi przyjąć, że
              ta asymetria twarzy to jego uroda (daj Boże!, ale czy można to
              stwierdzić bez żadnych badań) udałam się w końcu do W-wy, do
              neurochirurga, żeby sprawdził, jak to jest z tą asymetrią,
              stwierdził, że plagocefalii raczej nie ma, i taka jego uroda, ale,
              że lepiej sprawdzić i zrobić tomograf, żeby mieć pewność, że
              wszystko dobrze się rozwija (termin na koniec lutego), udałam się
              również do 4ego już neurologa, który stwierdził jednak, że synek ma
              asymetrię i trzeba go rehabilitować metodą vojty 4 razy dziennie,
              Panie Pawle mam pytanie czy na spłaszczenie główki też wykonuje się
              jakieś ćwiczenia, do kogo mam się zgłosić w tej spraiw, czy zna Pan
              kogoś w Bydgoszczy kto mógłby mi pomóc? będę synka rehabilitować,
              ale co z tą główką i asymetrią twarzy, czy mogę coś w tym kierunku
              zrobić? błagam o pomoc. z gówy serdecznie dziękuję
          • wilusiowa Re: plagiocefalia - Panie Pawle, błagam o pomoc! 14.01.08, 19:22
            mój synek (6 mies.)ma również spłaszczoną główkę z lewej strony, do
            tego zauważyłam u niego asymetrię twarzy tzn. lewe większe uszko,
            oko i policzek, od urodzenia upodobał sobie lewą stronę do spania, z
            uwagi na ten fakt, już jak miał 2 miesiące udałam się do dwóch
            neurologów prywatnie, powiedzieli mi, że to jest jego ulubiona
            strona, że dzieci tak mają i do 3-4 miesiąca mu przejdzie, jak miał
            jednak już 4,5 miesiąca te upodobania mu nie przeszły do tego
            zauważyłam jeszcze spłaszczenie i asymetrię twazy więc udałam się do
            nich ponownie, usłyszałam, że taka jego uroda (z tą asymetrią
            twarzy), zapytałam o rehabilitację, bo czułam, że takie "upodobanie
            lewej strony" nie jest normalne, usłyszałam, że z dzieckiem jest
            wszystko ok i oni nie widzą potrzeby, ale jak chcę, to mogę się z
            rehabilitantem spotkać, spotkałam się (prywatnie)i dowiedziałam
            tyle, żeby go prowokować do patrzenia w drugą stronę i że
            rehabilitacja nie jest potrzebna, nie dawałam za wygraną, ponieważ
            spłaszczenie główki jest wg mnie duże i jakoś ciężko mi przyjąć, że
            ta asymetria twarzy to jego uroda (daj Boże!, ale czy można to
            stwierdzić bez żadnych badań) udałam się w końcu do W-wy, do
            neurochirurga, żeby sprawdził, jak to jest z tą asymetrią,
            stwierdził, że plagocefalii raczej nie ma, i taka jego uroda, ale,
            że lepiej sprawdzić i zrobić tomograf, żeby mieć pewność, że
            wszystko dobrze się rozwija (termin na koniec lutego), udałam się
            również do 4ego już neurologa, który stwierdził jednak, że synek ma
            asymetrię i trzeba go rehabilitować metodą vojty 4 razy dziennie,
            Panie Pawle mam pytanie czy na spłaszczenie główki też wykonuje się
            jakieś ćwiczenia, do kogo mam się zgłosić w tej spraiw, czy zna Pan
            kogoś w Bydgoszczy kto mógłby mi pomóc? będę synka rehabilitować,
            ale co z tą główką i asymetrią twarzy, czy mogę coś w tym kierunku
            zrobić? błagam o pomoc. z gówy serdecznie dziękuję
    • wilusiowa Re: plagiocefalia- Panie pawle błagam o pomoc! 14.01.08, 19:23
      mój synek (6 mies.)ma również spłaszczoną główkę z lewej strony, do
      tego zauważyłam u niego asymetrię twarzy tzn. lewe większe uszko,
      oko i policzek, od urodzenia upodobał sobie lewą stronę do spania, z
      uwagi na ten fakt, już jak miał 2 miesiące udałam się do dwóch
      neurologów prywatnie, powiedzieli mi, że to jest jego ulubiona
      strona, że dzieci tak mają i do 3-4 miesiąca mu przejdzie, jak miał
      jednak już 4,5 miesiąca te upodobania mu nie przeszły do tego
      zauważyłam jeszcze spłaszczenie i asymetrię twazy więc udałam się do
      nich ponownie, usłyszałam, że taka jego uroda (z tą asymetrią
      twarzy), zapytałam o rehabilitację, bo czułam, że takie "upodobanie
      lewej strony" nie jest normalne, usłyszałam, że z dzieckiem jest
      wszystko ok i oni nie widzą potrzeby, ale jak chcę, to mogę się z
      rehabilitantem spotkać, spotkałam się (prywatnie)i dowiedziałam
      tyle, żeby go prowokować do patrzenia w drugą stronę i że
      rehabilitacja nie jest potrzebna, nie dawałam za wygraną, ponieważ
      spłaszczenie główki jest wg mnie duże i jakoś ciężko mi przyjąć, że
      ta asymetria twarzy to jego uroda (daj Boże!, ale czy można to
      stwierdzić bez żadnych badań) udałam się w końcu do W-wy, do
      neurochirurga, żeby sprawdził, jak to jest z tą asymetrią,
      stwierdził, że plagocefalii raczej nie ma, i taka jego uroda, ale,
      że lepiej sprawdzić i zrobić tomograf, żeby mieć pewność, że
      wszystko dobrze się rozwija (termin na koniec lutego), udałam się
      również do 4ego już neurologa, który stwierdził jednak, że synek ma
      asymetrię i trzeba go rehabilitować metodą vojty 4 razy dziennie,
      Panie Pawle mam pytanie czy na spłaszczenie główki też wykonuje się
      jakieś ćwiczenia, do kogo mam się zgłosić w tej spraiw, czy zna Pan
      kogoś w Bydgoszczy kto mógłby mi pomóc? będę synka rehabilitować,
      ale co z tą główką i asymetrią twarzy, czy mogę coś w tym kierunku
      zrobić? błagam o pomoc. z gówy serdecznie dziękuję
      • andevi Re: plagiocefalia- Panie pawle błagam o pomoc! 14.01.08, 22:57
        Podpowiem Ci, co my robilismy.Tez zaczelismy pozno, i na wlasna
        reke, bo nikt nam tego nie podpowiedzial.Kupilismy taka poduszeczke
        do spania na boku.Sa to dwa trojkaty, jeden dluzszy, jeden malutki,
        polaczone ze soba tasma.Kladzie sie dziecko tak, aby dluzszy
        podpieral plecki, a krotszy wklada sie dziecku pod paszke, dziecko
        natomiast uklada na boczku na tej tasmie laczacej oba
        trojkaty.Dziecko nie ma wtedy mozliwosci przekrecenia sie na inna
        pozycje.Ukladalismy go na tym boku, na ktorym spac nie chcial, wiec
        przynajmniej w czasie spania ucisk byl na inna czesc glowki, nie ta
        splaszczona.Nieco pomoglo:) Mysmy kupili te poduszeczke przez
        internet, ale mysle, ze w aptekach powinni cos takiego miec, jak
        nie, szukaj na Allegro.pl
        • jjokolodziejczyk Re: plagiocefalia 19.01.08, 14:54
          Witam serdecznie! Masz synek też ma palgiocefalię. Ma dodyć mocno
          spłaszczoną główkę z jednej strony i musi spać na bokach. Mam
          pytanie i prośbę jednocześnie. Czy mogłabyś mi podać link do strony
          gdzie można kupić takie trójkątne poduszki do spania? To by nam
          bardzo ułatwiło sprawę. Dziękuję i pozdrawiam
          • andevi Re: plagiocefalia 19.01.08, 23:43
            Allegro.pl
            Trzeba sie zarejestrowac na stronce, jest to cos jak gielda, czasem
            licytuje sie cene, za ktora kupujesz dany przedmiot, czasem mozna
            kupic po stalej cenie.
            Zajrzyj tez na e-bay, podobna stronka.
            Ja kupowalam na holenderskiej Marktplaats.nl
    • andevi Re: plagiocefalia 26.02.08, 22:29
      Minelo trzy miesiace od mojego pierwszego postu w tym temacie.Synek
      rosnie i rozwija sie wspaniale, a asymetria glowki samoistnie sie
      zmniejszyla, w tej chwili ma juz calkiem normalna, okragla
      gloweczke:)
      Dzis mielismy ostatnie przesluchanie w spr.ze szwagierka.Sprawa
      zamknieta.Nerwow nam napsula, ale Bogu dzieki juz sie
      skonczyla.Instytucja nic nie znalazla, zaden z zarzutow przeciw nam
      nie jest prawdziwy, dodatkowej "pomocy" nie potrzebujemy.No coz,
      cieszymy sie, ze jednak uznano nas za normalna rodzine...Bez
      komentarza.
        • andevi Re: plagiocefalia 27.02.08, 23:37
          dziekuje:)
          Sprawa toczyla sie dlugo.Szwagierka narazila instytucje na kosztowne
          i zmudne dochodzenie.Zastanawiam sie tylko, dlaczego na poczatku,
          zanim zaczna badac sprawe, nie badaja wiarygodnosci osoby
          skladajacej donos.No ale coz, takie maja procedury, i idiote tez
          musza powaznie potraktowac...
          No to pochwale sie, jakie to byly zarzuty.
          1. jestem chora psychicznie i lecze sie w Polsce, biore prochy
          (sprytne, bo nie do sprawdzenia w Holandii).Owszem, w czasie ciazy
          bralam Detralex, bo mialam problemy z zakrzepowym zapaleniem zyl.No,
          prochy jak by nie patrzyl.I przez Polaka przepisane.A ze na nogi, a
          nie na glowe,to juz insza inszosc.
          2.dziecko upadlo na tyl glowy i nikt nie zareagowal.Innymi slowy,
          karygodne zaniedbanie.
          3.dziecko spi w kojcu, a nie w lozeczku
          4.ja jestem Polka
          5.non stop sie awanturujemy, a dziecko jest tego swiadkiem.

          Wszystkie zarzuty zostaly omowione i odparte, zaden nie jest
          prawdziwy.Owszem, robimy terapie malzenska, na wlasna prosbe.Jest
          zbyt wiele roznic kulturowych miedzy nami, bysmy sobie sami
          potrafili z nimi poradzic, inne modele wychowania, wciaz
          nieprzecieta pepowina u meza.Instytucja czepila sie jednak
          ostatniego punktu, ze jednak sie klocimy, no i ze to jest przemoc
          nad dzieckiem. W trakcie dochodzenia, ktore trwalo ponad trzy
          miesiace, doszli do wniosku, ze terapia malzenska to za malo, trzeba
          mi mezusia do psychiatry(?!) wyslac.
          Mezus moze i dla swietego spokoju poszedlby na psychoterapie, gdyby
          nie trzeba bylo za te przyjemnosc slono samemu zaplacic.Podstawowe
          ubezpieczenie zdrowotne nie pokrywa kosztow leczenia
          psychiatrycznego, a o zmianie polisy w trakcie roku rozliczeniowego
          nie ma mowy.Poza tym, instytucja nie dalaby nam i tu
          spokoju.Sprawdzaja, czy delikwent rzeczywiscie sie zglosil na
          terapie, jak ona przebiega, czy odnosi skutki zamierzone, a jak nie,
          to ingeruja z innymi pomyslami na "pomoc rodzinie", wlacznie z
          przekazaniem sprawy wyzszej instancji.
          Myslelismy o adwokacie.Wydatek, na ktory nas nie stac, i rzadko kogo
          byloby stac.Poprosilismy o pomoc przyjaciolke, ktora pracowala w
          doradztwie rodzinnym, zrobilismy plan strategii obrony.No i cala
          armia przyjaciol modlila sie za nas. Kiedy urzedniczka przyszla,
          okazalo sie, ze jej partnerka nie moze byc obecna przy
          spotkaniu.Przedstawila nam jeszcze kilka innych powaznych zarzutow,
          dla ktorych maz mialby poddac sie terapii psychiatrycznej.Ale to juz
          bylo zagranie z grubej rury(np sklonnosci pedofilskie, uzaleznienie
          od pornografii itp.).No, wiec szwagierka nie przebierala w srodkach.
          Na szczescie trafilismy na madra kobiete.I po tej rozmowie sprawa
          zostala zakonczona.
          Coz, instytucja nie siedzi nam juz na karku, ale rodzinka meza nadal
          istnieje, i nadal szkodzic moze...
Inne wątki na temat:

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka