Dodaj do ulubionych

wariuje-juz nic nie rozumiem :(((

10.12.05, 22:30
nie wiem, co jest grane. Mój Antek (8m) od kilku tygodni ma tragiczne zmiany
skórne (liszaje pokrywają prawie całe nogi, ręce, brzuch i plecy). Najlepiej
wygląda buzia i miejsce pod pieluchą (dlatego od razu pomyślałam o proszku,
ale piorę od początku w Jelpie i przez 7 miesięcy to twarz, szyja i trochę
móżki były tragiczne a reszta jak z reklamy, więc czy to może być proszek?
Początek dramatycznych zmian zaczął się w szpitalu podczas antybiotykoterapii
- było tak żle że musiałam go smarować tridermem.
Potem kolejny szpital i znów skóra fatalna, ale znów antybiotyk i znów triderm
- i poprawa na chwilę.
Wreszcie trzeci szpital, tym razem trafna diagnoza - astma, bez antybiotyku,
włączony Pulmicort i Berodual w inhalacjach skóra znów fatalna.
Od dwóch tygodniu jestem w domu, skóra jest coraz gorsza. Wariuję nie wiem co
jest sprawcą.
Mój Antek je tylko humanę sojową (dwa razy już pobierałam krew, zeby sprawdzić
czy nie ma przeciwciał i dwa razy było zero, ale to było dwa miesiące temu,
więc w poniedziałek znów wiozę krew na Kartezjusza)
Oprócz HUmany sojowej mój Antek dostaje tylko wodę (przegotowaną mineralną),
Zaditen antyhistaminowy w tabletkach i enterol w saszetkach.
Przypomnę, ze mały bardzo zle toleruje wszelkie leki dlatego z rozpaczy
zaczęłam podejrzewać już Berodual (bo w kroplach, a on kropli nie toleruje),
ale tydzien temu go odstawiłam i bez żadnej poprawy. Dwa dni temu zadzwoniłam
do producenta Pulnicortu, zeby zapytać, czy to mozliwe, ze po nim takie
zmiany. Powiedział, ze taki reakcje mogą się zdarzyć, choć bardzo rzadko. Żeby
wykluczyć podejrzenia z Pulmicortem od wczoraj mu nie robię nebulizacji (choć
to ryzyko, bo mogą wrócić duszności, a pozatym sterydy trzeba daleć przewlekle
sad(( Z drugiej strony skóra jest tak zaostrzona, ze mały drapie do krwi i
lekarz znów każe smarować Elocomem albo Tridermem.
Do tej pory kąpałam w krochmalu, lnie albo oilatum, ale na wszelki wypadek
odstawiłam wszelkie kosmetyki i kąpię tylko w lnie, smaruję maścią
cholesterolową, olejem lnianym albo parafiną.
Z rozpaczy pobiegłam do homeopaty, chociaż nigdy w nich nie wierzyła. Wróziłam
z torbą kulek, przepisem na wywar do kąpieli (dwie łyżki płatków owsianych,
łyżka skrzypu polnego i łyżka mącznicy lekarskiej - zagotować), a skórę
smarować na przemiennie olejem lnianym i sezamowym. Oczywiście strach nie
pozwala mi zaeksperymentować, bo jak patrzę na jego skórę to ryczę. Boję się
juz wszystkiego.
Lekarz mówią, ze muszę zacząć mu wprowadzać jedzenie, ale jak to zrobić, jak
jego skóra jest w tak dramatycznym stanie?
Czekać, czy wprowadzać cokolwiek. Lekarz mówi: przejść na homogenaty mięsne i
kleik kukurydziany, homeopata: wprowadzać co tydzień nowe warzywo: ziemniaka,
cukinię, brokuła, fasolkę, bez miesą i żadnego kleiku.
Homeopata zalecił podawanie Lacidofilu dwa razy dziennie, ale ja się boję
wiem, ze dzieci różnie go toleruja - kupiłam go już nawet (nie ma w nim tak
jak kiedyś serwatki, jest za to maltodekstryna - czy ktoś z was próbował
nowego Lacidofilu, czy coś się po nim dzieje?
Dodam jeszcze, ze mały był w środę szczepiony 3 dawką żółtaczki, amopoczucie
bez zmian, skóra zła jak przed, nie gorsza.
Nie wiem, co robić. Co się dzieje. Wczesniej zawsze wiedziałam, co jest
sprawcą, teraz nie, choć mały wciąż dostaje to samo: piorę w jelpie, je humanę
sojową bierze zaditen i enterol, więc co się dzieje?!
czy wprowadzać jedzenie, czy czekać?
czy wrócić do pulmicortu, czy nie?
czy zmieniać proszek, który był świetny przez 7 miesięcy?
czy próbować homeopatii i kąpieli w podanej wyzej miksturze?
zastanawiam się też, czy nie wrócić do oilatum i smarowania Xeralinem, kiedyś
bardzo nam służył, ale w szpitalu kazali mi go odstawić (o za ostry) i przejść
na maść cholesterolową, bizmutową albo hydrokortzonową (która w
przeciwienstwie do Elocomu i Tridermu wcale nie działa)
strasznie się rozpisałam ale nie wiem co robić
pomocy!!!!
próbowałam się zapisać do Vega Mediki ale pierwsze terminy są w styczniu albo
lutym, więc odpada.
W poniedziałek jadę jeszcze do lekarza z CZD, ale nie wiem, czy leczenie u
kilku lekarzy to dobry pomysł, z drugiej strony wariuję, nie wiem, co
robić,więc szukam nowej cudownej diagnozy dla mojego Antka
jaska
przepraszam, ze tak długo
Obserwuj wątek
    • dziunia_f Re: wariuje-juz nic nie rozumiem :((( 10.12.05, 22:44
      Wspolczujesad
      Moje dziecie strasznym stanem skory zareagowalo na bebiko sojowesadWiec moze to
      ta soja? Ja jej tez nie podejrzewalam, az do jej odstawiania i powrotu do
      Nutramigenu - nagle zrobilo sie dobrze. Sprobowalam potem jeszcze raz po
      doprowadzeniu skory do ladu i Mlodego wysypalo okropnie. Wiec znalazlam
      winowajce w postaci soi...Pozdrawiam
    • nowajulka Re: wariuje-juz nic nie rozumiem :((( 10.12.05, 23:01
      Robiłaś badanie mykologiczne kału ?
      • jaskag Re: wariuje-juz nic nie rozumiem :((( 10.12.05, 23:13
        w piątek miałam zawieść kał na Płocką, ale mały jak na złość nie zrobił kupy,
        dlatego jadę w poniedziałek.
        Wiem też od wielu dni myślę o grzybicy - tyle antybiotyków, poza tym posiew kału
        w CZD (robiony dwa tygodnie temu) wyszedł: wyhodowano liczne grzyby oraz szczep
        toksynotwórczy Clostridium difficile - niestety nie było konkretów jakie grzyby,
        więc może się okazać, ze te dobre z Enterolu, które mały pochłania w strasznych
        ilościach.
        Kiedy sugeruję lekarzom grzybicę, to oni mówią, ze raczej nie, bo: mały nie ma:
        nalotów na języku, bólów brzucha, ma dobre kupy itp.
        Jak pytam o skórę, która nagle po antybiotykach zrobiła się straszna mówią, ze
        to alergia i tyle, ale nie wiadomo na co.
        Homeopatka z kolei mówi, ze to toksyny poantybiotykowe, które muszą wydostać
        sięz jego organizmu?
        Sama nie wiem.
        Czy podawać mu Lacidofil oprócz Enterolu, co mam robić.
        Dzisiaj znów smarowałam go Elocomem, skóra straszna i sucha jak papier, dlaczego
        tak jest, ze nic nie mogę zrobić.
        Wariuję, lekarze traktują mnie jak wariatkę, która co chwilę coś węszy i
        doszukuje się drugiego dna, ale to ja patrzę jak mały się drapie w nocy i jak
        wygląda jego skóra jak mu zmieniam pieluchę.
        W poniedziałek znów muszę mu pobrać krew, zeby wykluczyć soję. Myślę, że im
        szybciej mały zacznie jeść inne rzeczy tym lepiej, bo tera pije tylko sojowe ale
        w takich ilościach (co 2 godziny 180 ml), że może ta ilość białka mu nie służy?
        Lekarz mówi, zeby spróbować przejść na Nutramigen ale jak sobie przypomnę, co
        mały miał ze skórą na Nutramigenie plus wysiękowe zapalenia ucha non stp to boję
        się.
        padam, 8 miesięcy walki i wciąż niewiadome, wiem, ze z alergią tak jest ale
        jestem nadgorliwa wszystkie nowości wprowadzam po kolei, a mimo to nic nie wiem
        jaska
        • luty71 Re: wariuje-juz nic nie rozumiem :((( 10.12.05, 23:41
          Nasz synuś bardzo źle reagował na soję więc może to właśnie soja daje takie
          efekty. Trzymaj się! Wyjdziemy z tego świnstwa na pewno!!!
          • jaskag Re: wariuje-juz nic nie rozumiem :((( 11.12.05, 00:29
            napiszcie, jak wyglądało takie "złe reagowanie na soje", bo lekarze mówią, ze to
            głównie śluzowate kupy, wymioty lub ulewanie, a rzadziej skóra. Jak było u Was?
            jaska
            • dziunia_f Re: wariuje-juz nic nie rozumiem :((( 11.12.05, 09:22
              U nas nie wystapil zaden z objawow opisywanych przez lekarzy. Byly tylko objawy
              skorne, tzn. czerwone plamy, liszaje wrecz, szorstka, sucha skora, na zgieciach
              konczyn prawie rany, no i swiad, drapanie. Pozdrawiam
        • nowajulka Re: wariuje-juz nic nie rozumiem :((( 12.12.05, 15:31
          Przy kandydozie dzieci czesto mają zapalenia uszu......a wiekszośc lekarzy
          twierdzi, że kandydoza współwystepuje jedyniie w nowotworach lub przy
          AIDS.....guzik prawda....w raporcie WHO wyraźnie jest napisane, że szacuje się,
          że ok 80%populacji jest zarażonych grzybica...........
          Też mnie zastanawia to mleko sojowe..........często przy skazie dzieci nie
          tolerujat także białek soji........mój syn też kiedys jadł tylko mleko, serki i
          jogurty.............cięzko mi było go odzwyczaić od tego.........a odnośnie
          badania krwi...nawet wynik negatywny nie przesądza o tym, że alergii nie
          ma.może mieć alergie IgE niezalezna lub nietolerancje mleka.......obawiam się,
          że będziesz musiała odstawić mleko..........
    • kruffa Re: NATYCHMIAST ZMIEŃ PROSZEK !!!! 11.12.05, 10:01
      Najlepiej pirz wszytsko w łyżce rozpuszczonych płatków na pralkę plus dodatkowe
      płukanie. Pomyśl też o założeniu filtru do pralki, bo może to być równie dobrze
      woda.
      Miałam analogiczną sytuację gdy córka miała własnie 7-8 m-cy. Buzia jeszcze jak
      cie mogę, pupa marzenie (pod pampersem), a cała reszta jak u kosmity.
      Skończyło się oczywiście pobytem w szpitalu.
      Przez przypadek wpadłyśmy z lekarką na to że to kontaktowe.

      Kruffa
    • setia Re: wariuje-juz nic nie rozumiem :((( 11.12.05, 14:44
      no coz, ja obstawiam grzybice. po dwoch antybiotykach - to prawie pewne.
      Enterol to za malo, wlacz jakies bakterie kwasu mlekowego (moze beneflore, jest
      najskuteczniejsza).
      • jaskag Re: wariuje-juz nic nie rozumiem :((( 11.12.05, 17:26
        kupiłam nowy lacidofil (niby bez mleka, już nie ma w składzie serwatki) ale boję
        się go podać może niesłusznie. Może ktoś podawał swojemu alergikowi nowy Lacidofil?
        jutro kupię jeszcze beneflorę, czy ktoś mógłby mi podać jej skład
        jaska
        • dziunia_f Re: Beneflora-sklad 11.12.05, 18:29
          "Stary"Lacidofil byl przyczyna wysypki i biegunki u mojego syna, po "nowym"
          wszystko jest w jak najlepszym porzadku. Ale najchetniej uzywam Benefolory. Oto
          jej sklad:
          - bakterie mlekowe: Lactobacillus acidophilus, Bifidobacterium, Streptococcus
          thermophilus, Lactobacillus casei, Lactobacillus burgaricus, Bifidobacterium longum
          - maltodekstryna
          - oligofruktoza
          - blonnik grochu

          Preparat ten nie zawiera drozdzy, mleka,laktozy, moze byc wiec u alergikow
          stosowany i wedlug mnie jest to najlepszy dostepny na rynku preparat
          probiotyczny. Pozdrawiam
    • nasia2 Re: wariuje-juz nic nie rozumiem :((( 11.12.05, 17:03
      Witam!Mam podobny problem. Moja córka ma 4,5 miesiąca i także okropne zmiany
      skórne wszedzie prócz miejsc pod pampersem. Niestety nie wiemy od czego. Ciągle
      eksperymentujemy. Przestałam używać jakichkolwiek proszków do prania, czy
      płatków. Płuczemy ciuszki po kilka razy w gorącej wodzie i wyobraźcie sobie,że
      cały czas wyłażą wstręne mydliny.Mała ma tylko białe ubranka bo barwniki mogą
      uczulać. Usunęliśmy też z domu wszystkie kwiaty. Wpadłam też na myśl, że może
      małą uczula nikiel albo chrom - a butelki i wodę gotujemy w chromowanych
      garczkach. Jestem załamana bo niewiele to wszystko pomaga. Skóra na chwilę sie
      polepszyła bo zmuszeni byliśm zastosować Cutivate ale teraz wszystko wraca. Już
      nie wiemy gdzie szukać tej zarazy. Ninka je tylko Bebilon amino - myślicie że on
      moż uczulać? Wcześniej mieliśmy pepti i skóra była fatalna.
      • mata_haari Re: wariuje-juz nic nie rozumiem :((( 11.12.05, 19:56
        A może to wziewne?
    • oneway9 Re: wariuje-juz nic nie rozumiem :((( 12.12.05, 11:25
      pisalam juz o tym kiedys, ale jak widze taka rozpacz jak twoja to powiem
      jeszcze raz bo moze nie czytalas, sprobuj kapac swoje dziecko w naparze ze
      slomy owsianej, nie z platkow a wlasnie ze slomy (koniecznie owsianej); duzy
      gar napelnij sloma, zalej woda i gotuj z godzine az sie zrobi ciemny bardzo
      ciemny napar, wlej do wanienki, uzupelnij woda i tak przez kilka dni, bez
      zadnej chemii, zobaczysz najpierw te zmienione miejsca beda bardzije czerwone,
      ale po chwili beda blaknac. to mu na pewno nie zaszkodzi, ale zobaczysz ze
      pomoze, i przyniesie ulge.
      • jaskag Re: wariuje-juz nic nie rozumiem :((( 12.12.05, 15:02
        ale jak zdobyc taką słomę owsianą - mieszkam w Warszawie i kompletnie nie wiem,
        gdzie jej szukać. O kąpielach, o których oczywiście czytałam ale nie próbwałam
        ze względu na brak surowca smile)) Przy trójce dzieci i trzech pobytach w
        szpitalach w ostatnich dwóch miesiacach zaczynam zapominać jak się nazywam smile))
        może ktoś ma namiar na posiadacza słomyowsianej?
        jaska
        • oneway9 Re: wariuje-juz nic nie rozumiem :((( 12.12.05, 16:03
          jak nie masz nikogo na wsi, to sprobuj zadzwonic od jakiejs stadniny koni(!),
          te sa w W-wie i okolicach - oni maja na pewno!! polecam tez probe z kozim
          mlekiem, powoli, po kilka lyzeczek najpierw z woda i obserwuj, ono ma
          wlasciwosci odczulajace, ale o tym nie powiedza ci na pewno lekarze; nie wiem w
          jakim wieku jest twoje dziecko, ale jesli przemiszcza sie jakos po domu to
          ogranicz chemie, staraj sie myc podlogi i reszte tylko ludwikiem, zadnych
          domestosow i innych
    • skarolina Re: wariuje-juz nic nie rozumiem :((( 12.12.05, 15:43
      Jaska, w innym wątku piszesz, że synek źle zareagował na chrupki kukurydzianie.
      O ile mnie pamięć nie myli, to w składzie Humany SL jest syrop kukurydziany.
      Może to ta przyczyna?

      Ale rzeczywiście najbardziej prawdopodobna wydaje się tutaj kandydoza.
      • jaskag Re: wariuje-juz nic nie rozumiem :((( 12.12.05, 20:58
        na razie zrobiłam tak: przez trzy dni podleczyłam skórę tridermem i elocomem. Od
        trzech dni nie podaję też małemu pulmicortu - żeby mieć absolutną pewność, ze to
        nie on jest sprawcą. Dzisiaj zawiozłam na Płocką kał na grzyby. Lekarka
        zwiększyła dzisiaj Zaditen do dwa razy po pół tabletki. To mój pnkt wyjścia
        (wykonałam jeszcze jedno pranie w płatkach mydlanych)
        Jutro wraca pulmicort jeśli nic sie nie stanie ze skórą (która wciąż jest
        fatalna ale nie zaogniona tylko blada masakra smile)) to po jutrze zaczynam
        rozszerzać dietę - zaczynam od ziemniaka, jesli się uda to pociągnę go przez 5
        dni, potem cukinia, brokuły, może dynia i burak. Dr Najberg z CZD u której byłam
        dzisiaj mówi, zebym - jeśli warzywa w/w przejdą spróbowała marchwii.
        Taki jest mój plan, w międzyczasie odbiorę wyniki mykologiczne. Jak mi starczy
        odwagi to wprowadzę jeszcze Lacidofil albo Beneflorę.
        BYłam też dzisiaj w sanepidzie - pobrałam pojemniki na pasożyty. Jeszcze raz
        zrobię badania.
        Lekarze mówią, zebym spróbowała podawać Cropoz G, ale boję się, bo w składzie
        jest cukier i jakaś chemia, czy ktoś z was ma jakieś doświadczenia z Cropozem? A
        może komuś został w apteczce Nalcrom, który nie jest już dostęny w Polsce, a
        podobno jest czystszy niż Cropoz?
        chętnie odkupię
        jaska
      • jaskag Re: wariuje-juz nic nie rozumiem :((( 12.12.05, 21:02


        > Jaska, w innym wątku piszesz, że synek źle zareagował na chrupki kukurydzianie.
        > O ile mnie pamięć nie myli, to w składzie Humany SL jest syrop kukurydziany.
        > Może to ta przyczyna?
        >
        no właśnie, nie wiem jak to było z tymi chrupkami crying(( chciałam, żeby miał coś
        do jedzenia oprócz mleka, więc dałam mu chrupki, ale skóra była wtedy zła i tak
        naprawdę nie wiem, czy zrobiła się gorsza, czy była równie zła. Jak przejdą
        warzywa to jeszcze az spróbuję kukurydzę ale w postaci kleiku, a nie chrupek, bo
        podobno mogą znajdować się w nich jakies zanieczyszczenia
        wciaż chcę wierzyć, ze mleko sojowe mu służy, może ze strach nie dopuszczam
        innej możliwości, bo to jedyna rzecz, którą na razie mały je sad((
        jaska
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka