15.12.05, 21:37
Drogie Mamy, mam pytanie o ten preparat. Na opakowaniu jest napisane, że
zawiera żelatynę (pewnie jest w samych kapsułkach, nie w ich zawartości). Czy
któraś z Was wie, jakiego pochodzenia jest ta żelatyna? Czy czasami nie
wołowego? Napisałam do Plivy, ale nie wiem, czy odpowiedzą.

Moje Maleństwo (7 m-cy, na piersi + brokuły, indyk, dynia, ryż i kleik
kukurydziany) przez kilka dni (po wyeliminowaniu z mojej diety jabłek! i
ziemniaków!) miało prawie idealną skórę, po czym nastąpił nawrót. Zbiegło się
to w czasie z próbą zjedzenia gruszek i wprowadzeniem Calperosu
(bezkrytycznie, bo za radą dr Z.). Gruszki już dawno odstawione, a skóra nie
chce dojść do siebie. Czy myślicie, że te nieszczęsne kapsułki mogą być
winne?
Obserwuj wątek
    • nowajulka Re: Calperos 16.12.05, 00:16
      Leki mogą uczulać....a nie możesz odstawić tego Calperosu ? Na co on jest ?
    • kruffa Re: Calperos 16.12.05, 07:01
      Wiekszośc kobiet je ten preparat i jest ok - moja ciężka alergiczka tolerowała
      go przez moje mleko, ale ja wysypywałam proszek z kaspułek - profilatktycznie.
      Uczulić może wszytsko. Moje dziecko je wszystki warzywa, w tym czosnek a marchwi
      dotąd nie może. Wydawałoby się, że to takie bezpieczne. Gruszka w sumie nalezy
      do tych bezpieczniejszych, co nie znaczy że nie może uczulić.
      I gdzie maluch ma zmiany? Są w charakterystycznych dla niego miejsach, gdzie
      "wyłazi" uczulenie na pokarm?

      Kruffa
      • pokonewka Re: Calperos 16.12.05, 15:46
        Kruffa, wyczytałam na forum że radziłaś go wysypywać, ale nie wiedziałam czy
        robiłaś to profilaktycznie, czy też przydarzyła Ci się taka historia.

        Dwie lekarki (jedna z nich to dr Z.) oglądały skórę Agatki i rozpoznały
        alergię/nietolerancję pokarmową. Tylko ja już naprawdę nie wiem na co. Jem
        tylko ryż, indyka, brokuły, dynię, kukurydzę, banany, oliwę z oliwek, sól i
        cukier. Wiem, że z bananami bywa różnie, ale jedyny okres znacznej poprawy
        przypadł w czasie, kiedy jadłam je codziennie (podobnie jak inne produkty z tej
        listy). Odstawiłam wszystkie witaminy. Piorę w dziecięcym proszku (swoje rzeczy
        też), obficie płuczę wodą. Kąpię małą w Oilatum, smaruję maścią cholesterolową
        i Clobazą. Mam odkurzacz z filtrem wodnym. A skóra ciągle nie wygląda dobrze.
        Przede wszystkim w zgięciach pod kolanami - jest czerwona, ścieńczała, teraz w
        samych zgięciach ma wręcz ranki.

        A ja kilka razy dziennie z euforii, kiedy trochę zblednie, popadam w depresję,
        gdy znów się zaogni. Szefowa denerwuje się, że cały czas nie wykonałam zleconej
        pracy. Tylko że ja nie jestem teraz w stanie. Ech...

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka