Dodaj do ulubionych

Śladowe ilości lambii???

11.01.06, 23:01
Witam e-mamy!
Prosze o podopowiedziw nastepujacej kwestii, idziemy za dwa dni do lekarza i
chce wiedziec czego powinnam sie spodziewac jesli chodzi o leczenie.
Rozmawialam dzis przez tel z labolatorium w ktorym robilam wyniki kału
mojego 14,5 miesiecznego synka wyszly sladowe ilosci lambii(wynikow nie mam
jeszcze przed soba wiec dokladnych danych nie znam). Czy taki wynik tez
kwalifikuje sie do leczenia i czy tu procedura jest taka sama tzn leczymi sie
wszyscy i wielkie porzadki? Pan w laboratorium stwierdzil ze na razie mozna
sie wstrzymac z leczeniem tego bo maly wydala je tzn lambie systematycznie z
kupa, czy to mozliwe???? Oprocz tego wyszedł gronkowiec zlocisty i candidia
czy w waszych przypadkach leczono to antybiotykiem czy tylko podawano leki
zwiekszajace odpornosc i dieta. Od czego to zalezy ze raz podaje sie
antybiotyk w przypadku tych drozdzakow a raz nie? Moze wiecie cos na ten
temat? I jeszcze jedno czy w przypadku tego gronkowca i candidi my tez z
mezem powinnismy byc poddani leczeniu ? Moze przeciez byc tak ze jestem
nosicielem tego szczepu gronkowca i zarazilam malego podczas porodu. Pan z
laboratorium zasugerowal ze przyczyna gronkowca mogly byc zielone wody
plodowe a u mnie tak wlasnie bylo czy to jest mozliwe? Czy obowiazuja jakies
jeszcze dodatkowe zasady leczenia tak jak np w przypadku lambii?
dziekuje i pozdrawiam
Obserwuj wątek
    • sigvaris Re: Śladowe ilości lambii??? 11.01.06, 23:53
      1. Lamblie.
      Zacznę od tego, co mnie poruszyło. Teza Pani Laborant, to jedna z najbardziej
      ABSURDALNYCH z jaką spotkałam się chyba i dotyczącą lambiozy.
      Dajmy na to gnidy, czy dopóki będa spadały z głowy nie należy zwalczać wszy,
      bo "organizm je wydala"? Jeśli są wszy zawsze będą wciąż i wciąż nowe gnidy, a
      z nich nowe wszy. A wydalanie kilku czy kilkunastu sztuk cyst z kałem nie ma
      znaczenia, bo lamblie SĄ. To znaczy ma znaczenie. Organizm wydala cysty
      dlatego, ze odpadają razem z uszkodzonymi przez siebie kosmkami jelitowymi, na
      których "żerują"!

      Teza pani z laboratorium świadczy o tym, że NIGDY nie przeczytała NIC o
      lamblii. I nic o pierwotniakach. I nic o pasożytach. Ale bieże kasę za to , że
      je bada? TAK? To naprawdę najbardziej kuriozalne stwierdzenie z jakim miałam do
      czynienia, a już z kilkoma miałam.

      Nie ma znaczenie czy są to śladowe ilości, czy duże ilości. SĄ! Czy gnidy są
      jak nie ma wszy? Przepraszam za to porównanie do wszy, ale jest obrazowe. Ilość
      znalezionych cyst zależy od danego dnia cyklu namnażania się lamblii. W zdrowym
      organiźmie lamblii nie ma. Nie ma tez cyst. Lamblia to pierwotniak, który truje
      organizm bez względu na to czy jest mało cyst znalezionych danego dnia w tym, a
      nie innym fragmencie stolca.
      Ze względu na dobro dziecka, małą ilośc leków do wyboru i paskudne zarażenia
      wtórne (lamblie uodparniają sie na wcześniej podane leki) leczy się wszystkich,
      którzy mają stały kontakt z dzieckiem.

      2. Gronkowiec złocisty- powinniście wszyscy zrobić badania. To bakteria, którą
      mogłaś zarazić dziecko. Też pownien być leczony. Najskuteczniej leczy się go
      autoszczepionkami. Lekarze często zostawiają leczenie dopóki nie da objawów. To
      nie jest dobre wyjście - bo gronkowce dają objawy zawsze w najmniej odpowiednim
      momencie - jak sie sypie coś innego w organiźmie. Ale wtedy walka z nimi jest
      dużo trudniejsza. Autoszczepionki robi kilka laboratoriów w Polsce o wysokiej
      specjalizacji walki z opornymi bakteriami. Pod hasłem gronkowiec złocisty w
      wyszukiwarce tego forum znajdziesz namiary.

      3. candida na razie tego grzyba można zostawic, bo nie da się leczyć
      wszystkiego na raz. I tak trzeba zacząc najpierw lamblie, odczekać 3 tygodnie
      powtórzyć badania. Potem gronkowiec. Odczekać. Zdrowy organizm może sam
      zwalczyć nadmiar tego grzyba. Możesz tylko wspomóc to dietą, nawet od teraz:
      - zero mleka i mlekopochodnych
      - więcej tłuszczy
      - zero cukru
      - wprowadzić w postaci jakiej się da (gotowanej, surowej): cebulę, czosnek i
      kiszonki do diety.
      Walka z candidą jest połaczona "rodzinnie" wtedy jak karmisz piersią, albo
      wszyscy macie ją potwierdzoną badaniami.
      Wprowadzanie antybiotyków do walki z candidą zależy tylko od lekarza i jego
      wiedzy. Tylko u chorych na AIDS i w sytuacjach poooperacyjnych zarażeń powinno
      stosowac się antybiotyki przeciwgrzybiczne. W pozostałych przypadkach to
      kwestia wiedzy i znajomości innych metod.

      Wasze problemy dotyczą dwóch różnych grup chorobotwórczych:
      - pasożytów ( lamblia i candida)
      - bakterii (gronkowiec zł).
      • solidna Sigvaris, a why jeszcze nie spisz? 12.01.06, 00:00
        dobrze, ze jestes! (wczoraj pochwalilas mnie za dobra robote), bo niewykluczone, ze i my bedziemy potrzebowac Twej pomocy, niestetysad
        • sigvaris Re: Sigvaris, a why jeszcze nie spisz? 12.01.06, 00:18
          Mam jeszcze kilka rzeczy do zrobienia, a to dobry moment, bo moje dziecię śpi...
          I coś też staram się na forum...
          Pisz jak coś mogę pomóc, chętnie to zrobię.
      • ewelina78 Re: Śladowe ilości lambii??? 12.01.06, 11:12
        Dziekuje wam barzdo za wypowiedzi, dzięki Sigvaris. Wiesz najbardziej
        zdumiewajace w tej "diagnozie" dr laboranta jest to ze jest to z tego co pisza
        dziewczyny na tym i innych forach bardzo doswiadczony laborant z wstepnej
        rozmwy jaka z nim odbylam przez zlozeniem probek tez odebralam takie wrazenie.
        wie wiele na temat pasozytow bo rozmawialam z nim dlugo na te temat .. a tu
        nagle taka diagnoza . Tzn on nie powiedzial ze nie trzeba doslownie leczyc
        lambii ale to nie jest tak istotne jak ten gronkowiec i ze przy podaniu
        antybiotyku na gronkowca cos na F.... (chyba juz pisalas kiedys o tym leku
        chyba nim leczylas tez coreczke ale nie pamietam teraz nazwy) od razy wyleczy
        sie tym lambie. I moze wszytko bylo by ok tylko najbardziej zaskoczylo mnmie to
        ze jak zapytalam sie czy my powinnismy tez poddac sie badaniom i leczyc na
        lambie(pyt bylo retoryczne chcialam sprawdzic zdanie pana dr ) to powiedzial ze
        to nie my jestesmy chorzy tylko dzieco i zyby nie panikowac. Jestem umowiona
        juz na wizyte do lekarza i az sie boje zeby nie potraktowala tego tak samo jak
        Pan dr z laboratorium. Co ja wtedy mam zrobic jesli lekarz uprze sie zeby nas
        nie leczyc ? bede musiala zmienic lekarza i znow czekac na wizyte a czas leci a
        ja nie chce juz czekac, moje dziecko cierpi prawdopodobnie cale 14,5 miesiaca a
        to o 14,5 miesiaca za długo sad
    • sigvaris Re: Śladowe ilości lambii??? 11.01.06, 23:57
      Przepraszam z błąd ort., który zrobiłam wyżej...Oczywiście - bierze.
      Wiesz zerknij sobie na ten wątek:
      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=578&w=27748150&v=2&s=0
      Nie jest powiedziane, że nie masz wiedzieć na tyle, żeby móc dyskutować z
      lekarzem. A po tej Pani laborant, chyba lepiej jednak się przygotować. Długie,
      ale szyblo przeczytasz. Warto.
    • kerstink Re: Śladowe ilości lambii??? 12.01.06, 08:54
      Jesli chodzi o grzyba i lamblie, to lekarka leczyla nas, a przede wszystkim
      corke nastepujaco:
      1. Odrobaczanie - dot. 'zwyklych' robakow (oblych)
      2. Jednoczesnie dieta plus homeopatia w zwiazku z Candida
      3. Dopiero po odrobaczaniu walka z lamblia

      Lekarka uzasadniala to tym, ze Candida (i pewnie inne potencjalne robactwo)
      oslabia odpornosc organizmu, i tylko dlatego lamblia mogla sie zagniezdzyc.

      K.
    • sigvaris Re: Furazolidon! 12.01.06, 11:26
      Chodzi o Furazolidon. Jest tylko jedno pytanie, czy gronkowiec podda się temu
      lekarstwu? Bo faktycznie stosuje się go do leczenia lambiozy. Niestey ok. 10%
      populacji jest oporna nawet przy leczeniu lamblii na niego. Ale NALEŻY od niego
      zacząć leczenie. Dorośli powinni zacząc od MACMIRORU. Metronidazol zawsze
      lepiej zostawić sobie na wszelkij pażarnyj słuczaj tzn. na nie daj Panie B. -
      na nawrót.
      Wracając do gronkowca zł. Do badań bakteryjnych powinien być dołączony
      antybiogram (coś ma kłopot z tą nazwą, czy aby nie przękręciłam?). Chodzi o
      wykaz antybiotyków, na które dana bakteria, w tym przypadku gron. zł. jest
      oporna, na które nie. Wedy można wysnuc wnioski, czy jedno leczenie załatwi
      sprawę. Jednak najczęściej z gronkowcem zł nie jest tak łatwo.

      Tyle mogę Ci powiedzieć z autopsji i po leczeniu siebie i dziecka (i męża,
      mojej mamy, brata, teścia - wszyscy mieliśmy lamblie) u dobrego lekarza "od
      robali".
      Gronkowca zł tez "ćwiczyłam" na sobie. Pomogła mi dopiero autoszczepionka. Od
      15 lat mam spokój.
      • ewelina78 Re: Furazolidon! 12.01.06, 11:31
        Tak to ten lek nie zapisalam sobie jak z nim romaiwalam przez tele i dlatego
        nie mialam dokladnej jego nazwy. Pan laborant wspominal wlasnie o tym
        antybiogramie ze wlasnie zreobil i poleca ten wlasnie antybiotyk. No nic
        zobaczymy co powie lekarz, boje sie tego wszytkiego jak cholera a najbardziej
        nawrotow. Bede jeszce sie odzywac jak cos nowego wyjdzie w tej sprawie na razie
        wielkie dzieki. Szkoda ze mieszkam tak daleko od Warszawy bo tu troche trudno o
        dobrego lekarza od robaczków

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka