Dodaj do ulubionych

nie chce gryźć :-(((

31.01.06, 15:30
Dziewczyny,
moze macie jakis pomysl jak zachęcić poltoraroczne dziecko do gryzienia?
Ania ze wzgledu na alergie nie dostawala surowych owocow i warzyw (np.
marchewki nie moze w ogole) i dlugo jadla glownie kaszki z B.Pepti. Teraz z
rzeczy niezmielonych toleruje tylko rozgotowaną kasze gryczana, czasem piłuje
ząbkami kawalek surowego jabłka, ale szybko traci zainteresowanie. O chlebie
i ciasteczkach nie ma mowy (w ogole nie lubi slodyczy). Chrupki kukurydziane
chetnie "ciamka", ale to zadne gryzienie, bo one rozpuszczają sie w buzi. Nie
wiem co robic i coraz bardziej martwię sie o jej zgryz. Poza tym przeciez
dzieci w tym wieku jedza juz kanapki...
Wiem, ze to ja zrobilam jakis blad, ale prosze o radę, jak wybrnąć z tej
sytuacji.
Pozdrawiam,
Basia
Obserwuj wątek
    • patyska Re: nie chce gryźć :-((( 31.01.06, 15:45
      olac. wszystko w swoim czasie. watpie, ze to, ze Ania nie chce gryzc ma cokolwiek wspolnego z alergia,
      kaszkami etc. Jeremi tez dlugo nie gryzc choc mial pelno zebali wink potem nagle stwierdzil, ze teraz
      bedzie gryzl i tyle. uszy do gory, to nie jest powod do zmartwien wink
    • sigvaris Re: nie chce gryźć :-((( 31.01.06, 16:38
      Wow ! Wreszcie ktoś ma podobny problem do nas!!! Ja juz myślałam, że to tylko
      moje zmartwienie.
      Martucha też nie chce gryźć!

      Też się obwiniam, że "papkowałam" jej wszystko i "papkuję" nadal, bo inaczej
      nie gryzie i się dławi, albo wymiotuje.
      Ale ostatnio zaczęłam zgłębiać sprawę "nie-gryzienia" od strony "naukowej" i
      medycznej.
      Ustaliłam z grubsza tak:
      1. dzieci do ok. 3 roku życia powinny jeść jak małe dzieci, a nie dorośli.
      Czyli papki, kaszki (jaglane, gryczane, jęczmienne - OK!), płatki i tego typu
      jedzenie jest najlepsze dla takiego dziecka. Ponieważ w gotowaniu jestem noga
      staram się ten temat zgłębiać dokładnie. Więc zgodnie z tą teorią części
      dietetyków jesteśmy wzorowymi matkami, że nie rozbijamy dziecku
      żołądka "dorosłym" jedzeniem. I "papkujemy" co się da..
      2. Byłam u gastroenterologa (dr Albrechta) i pytałam się czy to normalne. On mi
      na to:" czy dziecko jak coś zwędzi, to czy gryzie?" I oczywiście, jak zwędzi
      np. paluszka, albo ogórka kiszonego (lubi zamiast słodyczy, których też nie
      dostaje) to gryzie.
      Więc Pan Dr orzekł, że skoro bywają przypadki, że gryzie to jest to fanaberia
      wieku. I za Patyską orzekł: wyrośnie!
      Gdyby natomiast w ogóle nie potrafiło gryźć (nic, zero) to wtedy należy udać
      się z dzieckiem do logopedy, bo to ich specjalizacja (także w gryzieniu, lub
      jego braku).
      3. Matki dzieci gryzących namawiały mnie na dwie skuteczne i wypróbowane u nich
      metody:
      - naukę gryzienia z serami żółtymi - u nas odpada mleko.
      - nauke gryzienia z Mambą (takie słodkie coś) - też odpada.
      Ponieważ oba sposoby są nie do przyjęcia - chwilowo godzę się z brakiem
      gryzienia. Ale mam mały sposobik.
      4. Nie wiem, czy możesz (bo to gluten), ale u nas nauka gryzienia odbywa się
      potajemnie z pomocą paluszków słonych (może nie są zdrowe, ale lepsze od
      mamby/rakotworka). To znaczy pozwalam Marcie zwędzić w sposób kontrolowany
      kilka paluszków, które gryzie, bo nie da rady tego ciamkać jak chrupka. O
      warzywach gotowanych też nie mam co marzyć, bo przy tym niejadztwie, to nie ma
      szans. Ale te paluszki "kradzione" jakoś idą. I gryzienie też.
    • aggula Re: nie chce gryźć :-((( 31.01.06, 17:00
      ojej nie jestem sama... Najgorsze jest to, że ja nie mam co dać Małej do
      gryzienia... Ma 17 miesięcy i je same pacituchy mniej lub bardziej rozdrobnione.
      Na pulpeta się marszczy, chrupek nie możemy, ziemniaka nie możemy, buraczka
      beeeeee nie chce. Taki mały uparciuch.
      Próbuję z makaronem kukurydzianym, ostatnio nie przeszedł, ale może tym razem...
      Moze ktoś coś jeszcze wymyśli bo gluten u nas odpada i to jeszcze dłuuuugo. Z
      owoców mozemy tylko morele, z warzyw brokuła - próbowałam do ręki nie pasuje...
      Jakoś nie smakuje mojemu wybrednemu niejadkowi. no i co? Ma ktoś jakiś pomysł
      jeszcze? Oczekuję... Nie jestem już sama
      pozdrawiam, Aga
      • kruffa Re: nie chce gryźć :-((( 31.01.06, 19:32
        To ja mam jeszcze lepszy model smile))
        Gryśc umie, ale zupę musi miec zmiksowaną na papkę, bo inaczej w język kole. Do
        niedawna (jeszcze 1,5 m-ca temu) jadła zupę z butelki, bo inaczej nie dało rady,
        a w grudniu skończyła 2,5 roku.
        Ja to mam gdzieś - jak będzie gotowa - zacznie jak będzie chciała.
        Długo tez jadła papki - takie fanaberie ma - trudno smile))

        Kruffa
        • barbarasan Re: nie chce gryźć :-((( 31.01.06, 21:26
          Jejku, dziewczyny ale mi użylo! Dzieki za Wasze odpowiedzi, teraz przynajmniej
          przestanę się obwiniac. Bo ostatnio pediatra na wieść, ze Ania nie gryzie
          krzyknela przerazona "o moj Boze", jakbym przyznala sie do jakiegos
          okrucieństwa w stosunku do dziecka smile)) Oczywiscie straszyla m.in. wadami
          zgryzu, które powoduje brak żucia...
          A tak nawiazujac do paluszków i coreczki Sigvaris - Ania oprocz pilowania
          jabłka z duzym zainteresowaniem próbuje herbatników "Digestive". Pozwalam jej w
          niewielkich ilosciach, bo gluten mozemy. Ale oczywiscie roznorakie "chrupaczki"
          dla niemowląt, sa "be!" i sluża tylko do rzucania.
          Pozdrawiam serdecznie wszytkie niegryzące Maluchy i ich Mamy!
          Basia
          • eda72 Re: nie chce gryźć :-((( 31.01.06, 21:57
            W końcu znalazłam wątek dla siebie! Moje dziecko ma to samo, a ja chyba nie
            muszę mieć aż takich wyrzutów sumienia. Mój synek gryzie, ale wszystko to, co
            dostanie do ręki - trudno jednak chcieć, żeby się tym najadł. Trochę pochrupie,
            a potem nosi w łapce. Jak sobie przypomni, że coś trzyma, to znowu pogryzie...
            Zupę musi mieć zmiksowaną, bo inaczej dławi się i zwraca. Gdy jednak sam "bawi
            się" widelcem i uda mu się nabrać trochę ziemniaków i trafić do buzi, to wtedy
            gryzie. Tyle że przy takim jedzeniu zagłodziłby się na dobre. Podoba mi się
            wersja Sigvaris - dużo w tym prawdy.
            Ostatnio, gdy poprosiłam lekarkę o receptę na Nutramigen, usłyszałam, że mały
            powinien jeść pokarmy stałe (a nie mleko) i gryźć. Oczywiście, że powinien, ale
            też powinien nie mieć alergii (a swoja drogą to Nutramigen pije tylko
            zapobiegawczo, bo alergii już dawno nie widać)!
            Pozdrawiam
    • pasmo30 Re: nie chce gryźć :-((( 31.01.06, 23:08
      Widzę, że to dość powszechny problem. Moja córeczka umie gryźć, ale gryzie to
      co chce. Zupa musi być zmiksowana i to gładziutko (tak aby tylko łykać). Wtedy
      zjada całkiem sporo, ale jak natrafi na jakąś grudkę to już dziękuje. Nasza
      pediatra powiedziała, że skoro zjada ładnie zmiksowaną zupkę to warto miksować
      i sie nie przejmować. U nas nauka gryzienie zaczęła się od skórki chleba, ale
      długo to trwało bo bardzo się dławiła. Z paluszkami radziła już sobie świetnie.
      Początkowo wafle ryżowe były też trudne do zgryzienia (dławienie), ale już idą
      gładko. I jeszcze taka sprawa, jak ja jem obiad i dam jej ryż czy ziemniaka to
      zjada. Ale jak juz jej nałożę na talerz, a do tego dam mięso to po 2 łyżeczkach
      jest koniec jedzenia. Ona chyba musi widziec, że ona je to co ja. Mała ma 15
      mies. i chyba jest na etapie naśladowania. Wiem, że dziecko umie gryżć tylko
      nie chce, dlatego wcale jej do tego nie zmuszam. Wole aby połknęła 250g
      zmiksowanej zupki niż zjadła 2 łyżeczki ziemniakow z brokułami i indykiem np.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka