Dodaj do ulubionych

Sigvaris jest wielka!!!!!!!!!!!!!!!!!!

06.02.06, 14:21
Czy nie uważacie .że ona jest poprostu dobra???????????????????
Czytam ten wątek od jakiegoś czasu , bo sama miałam problem -prawdopodobnie-
z alergią. Nam pomogła homeopatia. Obyło się bez leczenia chemicznego.Ja
uważam to za sukces, moje dzieciaczki 6.5 i 3.5 lat mają się naprawdę dobrze.
Robiłam badanie na pasożyty i lamblie - wynik negatywny. Moja homeopatka
wspomniała kiedyś, że są ludzie którzy mają pasożyty i tacy, którzy nigdy ich
nie złapią.Tym pierwszym należy pomóc podając właściwy lek konstytucjonalny.
Jeśli chodzi o nas , na efekty takiego leczenia trochę czekaliśmy, ale
uwierzcie było warto!
Wiem ,że jest wielu sceptyków jesli chodzi o takie metody,nie tylko wśród
lekarzy,ale ja mam namacalne dowody.Dzieci ,ja ,mąż....
Ale ja chciałam pisać o naszej Wielkiej Sigvaris. Jest naprawdę
niesamowita!!!!!!!!!!!!!!!!
Czy ktoś się pod tym podpisze???????
Obserwuj wątek
    • matiuszka Re: Sigvaris jest wielka!!!!!!!!!!!!!!!!!! 06.02.06, 15:02
      Ja się podpiszę smile

      Co do homeopatii - również jestem jej zwolenniczką ale tak już jest że
      homeopatią złamanej nogi nie wyleczysz. Z leczeniem pasożytów też skłaniam się
      jednak do leczenia chemicznego (za wyjątkiem grzybic). Nawet wielu homeopatów
      twierdzi, że w tym przypadku ich rola polega na wspomaganiu leczenia
      tradycyjnego.
      • 74l Re:Do Matiuszki 06.02.06, 20:15
        Masz rację. Niezstąpione jądro u synka też operowaliśmy.Jądro było w
        przepuklinie, na blokadę fizyczną homeopatia niewiele może pomóc. Ale wyobraż
        sobie ,że syn dostał środek p/bólowy jedynie na sali pooperacyjnej.Pielęgniarki
        opowiadały sobie jako anegdotę pewną sytuację.Otóż moje 5.5 letnie wówczas
        dziecko poddawane nieustannej indoktrynacji w domu , na widok pielęgniarki ze
        strzykawką odpowiedziało"żadnych chemicznych środków". I rzeczywiście obyło się
        bez nich. A oprócz dwóch cięć miał jeszcze zciągany napletek.(Wiadomo-chirurg
        dorwał się do "przypadku".)To wszystko bardzo boli.podawaliśmy jedynie arnikę i
        traumel. Z pasożytami na szczęście nie mieliśmy do czynienia.Chociaż w ciąży
        pokonałam swoją candidę homeopatią . A pózniej bakterię coli, a u synka
        sączące się rany ,których przyczyną był gronkowiec złocisty. I jak tu nie
        wierzyć w homeopatię.Daliśmy sobie radę również z nadżerką dwunastnicy. Dla
        sceptyków: to naprawdę są już poważniejsze schorzenia, to nie jest zwykły
        katarek( nasz homeopata twierdzi " ma katarek? - świetnie" Nie wiem na czym to
        świetnie ma polegać , ale ufam mu.
        Matiuszka ,a jak u Was ze szczepieniami??????
        • estocek Sigvaris 06.02.06, 21:41
          Jest wspaniała, zawsze służy pomocą, swym czasem i zaangażowaniem!!!!!!!!!!!
          • jumo1 Re: Sigvaris 06.02.06, 22:08
            ja też sie podpisuję. To dzięki niej wykryłam i wyleczyłam wiele żyjątek u
            moich dzieci i teraz mają sie znacznie lepiej.
            jumo
            • magi32 Re: Sigvaris 06.02.06, 22:33
              Ciesze sie ze ktos w koncu podjal taki watekwink)W innym ktos napisal zeSigvaris
              musi byc swietna babka i ja tez dokladnie to samo sobie myslalam...A tak poza
              tym to nie wiem jak wyrazic slowami...co wnosisz do tego forum..i nie tylko,do
              naszego zycia,wiem ze do zdobycia wiedzy ktora sie teraz dzielisz zmusily cie
              wlasne doswiadczenia i juz wczesniej sobie wyobrazalam co musialyscie przejsc
              obie,nie wiem co bym zrobila gdyby moje dziecko bylo w takim stanie-utrata
              przytomnosci itdcryingA teraz masz na tyle dobrego serca zeby sie tym czego sie
              nauczylas podzielic z innymi mamami..Kiedy nasze dzieci zle sie czuja,jako mamy
              tez cierpimy i chcemy sie dowiedziec co dziecku jest, na co najczesciej slyszymy
              odpowiedz lekarza,ze to normalne,ze niektore dzieci sa takie upierdliwe(ja tak
              uslyszalam...),natomiast dziekiTobie wiele z nas jak przypuszczam juz wie co sie
              dzieje z jej dzieckiem,a to naprawde bezcenne...tak czuje..i Dziekuje!!!
        • matiuszka Re:Do Matiuszki 07.02.06, 09:43
          My się autoszczepionkujemy, już kończymy. Przeprosiłam się z homeopatią i
          wracamy do niej zaraz po skończeniu szczepionki.
          Jeszcze tylko trujemy profilaktycznie robalki, chemicznie niestety.
          • matiuszka Re:Do Matiuszki 07.02.06, 09:49
            Nie wiem dlaczego to mi tu wskoczyło, miało być wyżej smile
    • sigvaris Re: Bardzo Wam dziękuję! 06.02.06, 23:21
      Ale powiedzmy sobie szczerze, że nie ma co przesadzać w jakichś tu moich
      osiągnięciach. Wiedza o pasożytach zaczyna stawać się znów modna. Więc powoli i
      tak się rozprzestrzeni.
      A poza wszystkim to forum jako nieliczne "otworzyło się" na taką wiedzę! Na
      taką ewentualność przyczyny chorób w ogóle!!

      A sens "otworzyło się" to nic innego, jak Wy drogie mamy zaczęłyście dopuszczać
      do siebie taką możliwość i biegałyście po laboratoriach!!

      Niestety nie wszyscy znajdą u siebie wroga w postaci pasożytów. Wiele osób
      będzie rozczarowanych. To także druga strona - ta gorsza tych moich postów.
      Często robię komuś nadzieję, a potem nic z tego nie wychodzi.To dobry moment,
      żeby wszystkie te osoby przeprosić za niepotrzebne rozczarowania.

      Ale fakt - posty i maile od osób wyleczonych to wielka radosć dla mnie.
      Wielka!
      I tak przy okazji. Każda z eMam może dalej szerzyć dalej taką mikro-wiedzę o
      problemie. Będzie to wtedy mój największy sukces, to będzie szansa na więcej
      zdrowych dzieci. I napewno na mniejszy odsetek dzieci absurdalnie chorych i
      absurdalnie leczonych. Jak moja córeczka.
      • pasmo30 Re: Bardzo Wam dziękuję! 06.02.06, 23:33
        Ja zrobiłam te wszystkie badania o których pisałaś i wcale nie jestem
        rozczarowana. Owszem liczyłam przez moment, że może znajdę winowajcę AZSu u
        mojej córeczki. Ale teraz się cieszę, że nie ma w organiźmie szkodliwych
        sublokatorów. I wogóle nie żałuję wydanych pieniędzy bo teraz jestem
        spokojniejsza (choć oczywiście biorę pod uwagę "niedoróbki" w laboratoriach).
        Za jakiś czas powtórzę badania, a w końcu pewnie pogodzę się z AZS.
        Ja nie miałam zielonego pojęcia o tych wszystkich "żyjątkach", a teraz pewnie
        mam większą wiedzę niż nasz pediatra. A to już głównie Twoja zasługa.
        • ahaberla podpisuje się :)) 07.02.06, 11:36
          Ola
          • fiordzik Re: podpisuje się :)) 07.02.06, 11:55
            obiema rękami!!! smile)
            • agnieszka3613 Re: podpisuje się 07.02.06, 13:33
              Ja też i Ty dobrze wiesz, dlaczego, prawda???
              Agnieszka
      • 74l Re: Bardzo Wam dziękuję! 07.02.06, 13:43
        właśnie dojrzałam do tego ,żeby i swoim dzieciakom zrobic badania....Tak
        profilaktycznie. To również dzięki Tobie. Starszy chodzi do przedszkola , więc
        zrozumiałam , że to tak jak z wizytą u dentysty. Systematyczna kontrola .
        Jestem z okolic Wawy , gdybys potrzebowała służę pomocą.Ciepłe pozdrowienia
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka