bosgosia
18.03.06, 21:53
Małemu po 6 tygodniach podawania Ferrum Leku,Lakcidu potem Lacidofilu i
Biostaminy(aloes),odtawieniniu mleczka poprawiała się morfologia.Kupki nie są
już tak luźne i b.śmierdzące chociaż dalej ze śluzem.W nocy płacze juz nie
tak straszliwie,histerycznie. Apetyt dobry od ok 2 tygodni. Coś zadziałało i
widać efekt.
W piątek zaniosłam wkońcu próbkę do laboratorium na badanie w kierunku
grzybów bez pleśni, bo nierobią.
Zastanawia mnie tylko czy nie zrobiłam tego za późno, ale jak wcześniej
pisałam nie miałam sposobności(choroby dzieci,długo nie mogłam znaleść
sensownego laboratorium)
Mały ogólnie w dobrej kondycji bez wysypek, krostek i plamek,( po 3
tygodniach smarowania kremami , maściami)został mu jeden dziwny ślad po
krostce na policzku.
Co mnie jeszcze martwi;
ma przez ostatnich kilka dni temperaturę 36.9 -37,ma zimne rączki, czasami
zgrzyta zębami,ma zaczerwienioną pupcie, cześto wkłada rączki do buzi i
noska,czały czas ma sapkę i bardzo dużo pije, wydaje z siebie specyficzny
odgłos gdy chce pić , nie chce nic innego oprócz bobofruitków.
Cieszy mnie fakt, że jesteśmy w trakcie oczekiwania na wyniki w kierunku
nietolerancji laktozy,prób watrobowych,poziomu żelaza,wapna i potasu i
grzybów. mam nadzieje, że cos sie wyjaśni .
badania na pasożyty zrobione, posiew kału zrobiony,grzybki w trakcie ,
zostały jeszcze lamblie- nie wiem czy czekać do wyników na nietolerancję
laktozy i próby watrobowe czy zanieść próbkę w juz w poniedziałek.
co sądzicie?