Dodaj do ulubionych

lablie - dieta

06.07.06, 10:57
mam pytanie i jednoczesnie prosbe. moje przypuszczenia okazaly sie sluszne i
znowu mamy lamblie. niestety. tzn u corki wykryto, my sie nie badalismy, ale
znajac problem stwierdzam "mamy". juz mam dosc tego dziadostwa, nie mam
pojecia gdzie to lapie i musze cos zrobic, zeby sie tego pozbyc. pytanie i
prosba dotyczy diety. czy moglybyscie tak jak dla diety przeciwgrzybicznej
wypisac produkty zabronione i dozwolone - moze gdzies jest a nie wylapalam?
mam problem, bo produkty mleczne oprocz masla to jest jednoznaczne (kefir
tez?) ale slodkie pod kazda postacia? cukier do herbaty? drozdzowka? a
najwiekszym problemem jest moja tesciowa ktorej jak to dziecko nie pije mleka
i nie mozna mu dac czekoladki!!?? wyprowadza mnie z rownowagi. czy 3 nawrot
jest wskazaniem do leczenia szpitalnego? nie mam teraz zupelnie warunkow na
leczenie w domu, bo musze sie przeprowadzic na pare tygodni do tesciowej
(remont) a z tesciowa jak wyzej. chyba tyle narazie. sigvaris pozdrawiam.
Obserwuj wątek
    • sigvaris Re: lablie - dieta 06.07.06, 11:38
      Witam!
      Co do diety, to ogólnie 4 zalecenia:
      - zero mleka i mlekopochodnych, poza tłuszczami o ile nie ma reakcji np. na
      masło.
      - zero słodyczy czyli cukru, won drożdżówki!
      - więcej tłuszczy w każdej postaci
      - produkty takie jak pestki dyni, cebula, czosnek, marchewka - wspomagają
      pozbywanie się "robali"

      Co do leczenia. Poproszę też o 4 punkty:
      1. Aż strach leczyć sie teraz na walizkach. O ile remont nie potrwa kilka
      miesięcy możesz to zostawić do powrotu do domu? Pytanie "ma na myśli" stan
      dziecka.
      2. Co do tej pory trenowaliście z leków? I czy były pogorszenia w czasie
      leczenia? Możesz przypomnieć skrótowo te dwie nieudane kuracje.
      3. Jakie są objawy po których sądzsz, że diabelstwo siedzi i u Was?
      4. Wiek córki i jej objawy - teraz?

      I ostatnie pyatnie. Wiesz, ze czasami lamblie są nie do ruszenia? Wiesz kiedy?
      Kiedy są robaki. Czytałaś dr Wiertałowską zawieszony artykuł przez Kerstink w
      najczęścej zadawanych pytaniach. Co myślisz o takim wariancie problemów u Was?
      • maguis Re: lablie - dieta 06.07.06, 12:17
        a ser zolty?
        bialy chleb?
        z leczeniem bylo tak:
        1.furazolidon przez 7 dni potem wyszlo uczulenie i lekarka odstawila!!, bo
        stwierdzila, ze uczula!
        2. metronidazol - po nim nawrot
        3. tynidazol u 2 letniego dziecka! nie wiem czemu jej to podalam, ale na ulotce
        nie bylo wyraznie tego ograniczenia wiekowego, dawke dala proporcjonalna do
        wagi - po prostu normalni pediatrzy nie potrafia tego leczyc
        bylo powtorzenie tynidazolem i po tym lamblie zniknely
        bylo sprzatanie, dieta uczciwie nie do konca
        objawy zniknely, a przed paroma tyg cos mnie zaczelo niepokoic i badania to
        potwierdzily
        ma kontakt z dziecmi z przedszkola, jedno z nich moze byc nosicielem - 7 lat,
        ok 20kg, czeste infekcje, bole brzucha, do matki raczej nie dociera, ze powinna
        go przebadac, skoro lekarz nie zaleca
        teraz cora ma prawie 3 lata
        wymienic piasek w piaskownicy?
        higiene utrzymuje na pewno - po tym wszystkim mam fiola na tym punkcie
        jak ja uwyleczyc a potem uodpornic?
        badania robalowe nic nie wykazaly, nie wiem juz sama
        dzieki
        • jolka1974 Re: lablie - dieta 06.07.06, 12:33
          Wybaczcie, że dopytam - a co z karmieniem piersią małego nosiciela? Też nie
          można? A gdyby podczas badań (jesteśmy w trakcie) wyszły również grzyby, co
          wtedy? Odstawić???
          • sigvaris Re: jolka1974 06.07.06, 23:25
            1. "nosiciel" lamblii jak rozumiem jest na tyle mały, że nie jest "samoistnym
            nosicielem". Ktoś z rodziców musiał go zarazić, albo rodzeńswo. Leczą sie
            wszyscy ze wzgledu na dobro dziecka. Karmienie piersią na czas brania leków
            przez matke nie wchodzi w grę. Znam przypadki, że świeżo po porodzie kobietom
            udawało sie podtrzymac laktację, a dzieciom przeżyć na butelce i wrócić po 14
            dniach do piersi.
            2. grzyby. Niby też pasożyty, ale to inny kaliber niż lamblie. Jeśli są leczone
            dietą, izopatią, homeopatią - nie słyszałam o odstawianiu od piersi. Jak się je
            leczy antybiotykami (niektórzy lekarze takowe zlecają: nystatyna i inne) - to
            nie wiem, trzeba pytać tych lekarzy od tych zaleceń.
            Generalnie jednak grzyby leczy sie dietą. Więc tym bardziej nie odstawia sie od
            piersi, tylko zmienia sie dietę matce.
        • sigvaris Re: lablie - dieta 07.07.06, 00:21
          1. ser zółty - mleko, więc sama wiesz co robić
          biały chleb? cóż, jeśli nie zawiera mleka... lepiej takie puste węglowodany
          ograniczyć, ale nie da się żyć na kaszy jaglanej, prawda?
          2. Z leczenia.
          A) Tego co było nie ma co komentować. Szkoda nerwów. Poza furazolidonem, kiedy
          było pogorszenie ewidentne, nie piszesz jak było dalej. Wiesz takie pogorszenie
          jest dowodem czesto jedynym, czy lek zadziałał. W każdym razie użyto wszystkie
          leki dostępne i na razie nie ma jak tym lamblii zaskoczyć. Nie wiemy czy się na
          coś uodporniła, czy nie...
          B) W tej sytuacji trudno też powiedzieć czy lamblie wróciły z autozarażenia,
          czy z powtórnego zarażenia w przedszkolu. Jednak tego chłopca zostaw - może on
          ma robaczyce, nie lamblie? Poza tym można zarazić sie lambliozą od osoby, które
          nie ma objawów (jescze nie ma, a czasami trwa to lata takie
          ciche "nosicielstwo").
          C) Do tego dochodzi ten remont... I teściowa.
          d) Nic nie wiemy, czy są robaki, czy nie. Nie były leczone, a jest przedszkole!

          Reasumując A-D. Na ten czas remontu podałabym (na 3 tygodnie) balsam
          kapucyński. Dlaczego?
          - może lamblie wybić, albo osłabić na tle, że po przeprowadzce wystarczy np.
          najsłabszy furazolidon do dokończenia dzieła. Jednokrotnie.
          - może wybić robaki, jeśli są. Lub osłabić je na tyle, że podziała kuracja
          antylambliowa przeprowadzona po przeprowadzce.
          - nie był stosowany, więc może byc dla "towarzyszy" groźny
          - jest na pewno słabszy od każdeg z wymienionych leków
          - często działa skutecznie tam, gdzie leki konwencjonalne nie pomagają
          - jest dobry do profilaktyki i "uodpornienia" (nie "uodparnia", ale pomaga
          organizmowi wydalić świeże zarażenie, co w przedszkolu może być nagminne).

          DODAM, ze nie jest to zalecenie OGÓLNE - tylo dotyczące sytuacji Maguis. Więc
          użytkownicy forum weźcie to pod uwagę, czytając.

          3. Piaskownica. Możesz zmienić piasek. Choć łatwiej w piaskownicy złapać
          toksokarozę niż lamblioze. Ale warto zadbać i o to miejsce. Zawsze warto
          wyeliminowac wszystkie potencjalne źródła.
          • sigvaris Re: lablie - dieta 07.07.06, 00:25
            A zapomniałam link:
            www.fzs.kapucyni.krakow.pl/index_pliki/menu_fzs_balsam.htm
            Kupuje sie w kazdym zakonie kapucynów. W furcie klasztonej.
            O dawkowanie możesz pomęczyć Kerstink, ona stosowała wg. zaleceń lekarza u
            córki w podobnym wieku.
    • maguis Re: lablie - dieta 07.07.06, 10:35
      wiesz co zastanawiam sie czy nie przeanalizowac tego jeszcze raz
      wczoraj sie dowiedzialam, ze znowu wykryto, moglam cos pokrecic z emocji i nie
      odpowiedzialam chyba do konca na pytania
      1.BALSAM - zapomnialam o nim, ale dawalam go tak profilaktycznie przez jakis
      czas, tylko, ze mala pila niechetnie, wiekszosc wypluwala i w koncu
      zrezygnowalam, niemniej byl juz podawany
      2.REMONT - skad wiedzialas, ze potrwa 3 tyg? nie jestesmy w stanie go
      przelozyc - terminy zarezerwowane, materialy kupione, ma to byc raczej
      kompleksowe odswiezenie - wydaje mi sie, ze to dobry moment, bo porzadki bede
      naprawde gruntowne
      3.STAN OGOLNY DZIECKA jest dobry. Skora w porzadku, bez zaczerwien, liszai,
      szorstkosci. Nie choruje wcale, pare razy w zyciu katar. Miewa zaczerwieniony
      srom, przemywanie rumiankiem zwykle pomaga. Wyniki ma w normie, mocz ok, zelazo
      tez - chociaz blizej dolnej granicy normy, hemoglobina 11.5. Malo wazy -
      oscyluje ok 12kg (3 latka!!), wzrost ok 93cm. Niby w siatkach sie miesci, waga
      w dolnej granicy (wiem, ze to bardzo malo!), wzrost ok 25 chyba. Problemy sa z
      brzuszkiem - sygnalizuje bol podczas jedzenia, kupy rozne, ogolnie dobre,
      czasem cos z nimi nie tak. Apetyt sredni, czasami marny, nie niejadek.
      4. PYTANIA
      - czy mozna zbadac w jakis sposob jakie spustoszenia zrobily lamblie i leki w
      organizmie?
      - czy zalecenia w powyzszym poscie sa aktualne w tej sytuacji?

      Dziecko nie chodzi do przedszkola (tak napisalam?), ma kontakt z przedszkolnymi
      dziecmi. Robaki badalam, ale nic nie znalezli (drazyc?)

      Baaaardzo Ci dziekuje!
      • konkubinka Re: lablie - dieta 07.07.06, 10:46
        dołacze jeszcze dwie skromne porady:
        1.włacz do diety probiotyk, zawsze uchroni chociaz czesciowo przed
        spustoszeniem
        2. sprobuje balsam podawac na lyzce z sokiem malinowym zageszczonym.U mnie
        działa (mam nadzieje , ze balsam tez wtedy dziala)
        3.dr Szymanski z Vega Medica poradzil mi w kwestii masła RAMA OLIVIO - nie
        zawiera nawet serwatki.

        A w ogole to wydaje mi sie , ze nie mozna stosowac jednoczesnie diety na
        candide i na lamblie, bo niewiele pozostaje do zjedzenia.Z tego co sie
        doczytałam przy candidzie trzeba odrzucic takze ziemniaki, ryz i gluten.A jesli
        candida jest nieduzoa to powinna sie zmniejszyc przy diecie przeciwlambliowej.
      • sigvaris Re: lablie - dieta 07.07.06, 14:56
        Nie tyle wiedziałam o remoncie, co wiem że balsam do walki z pasożytami podaje
        sie przez 3 tygodnie, przerwa (chyba 3 tygodnie) i znów 3 tygodnie kuracja.
        Spróbuj z sokiem malinowym jak radzi Konkubinka lub trudno (TRUDNO!!) na
        cukrze, jak krople miętowe...
        Dietę antygrzybiczną sobie odpuść, to co jest w tych 4 punktach żywieniowych
        jest dobre tez antygrzybowo.
        Porada aktualna, reszte napisąłm w poście malki21.

        Co do spustoszeń - nie da się ich zbadać, poza tym co masz z krwi, moczu w
        badaniach. Ale ta dieta (4 punktowa) właśnie pomaga przywrócić organizmowi
        równowagę. Mozesz też pomóc małej odkwasic organizm po lekach.
        Znane mi proporcje są takie : 1 łyżka stołowa sody oczyszczonej na wanienkę
        niemowlęcą (przelicz proporcje do Waszej obecnej wanny), wsypać do kąpieli co
        drugi dzień. W pozostałe dni można do kapieli dodac sól jakąś bocheńską lub
        inną zdrowotną bez dodatków zapachowych. Działa. Trenowałam na swojej Marcie.
        Nie widac od razu, ale pomaga przy dłuższym użyciu.
    • maguis Re: lablie - dieta 07.07.06, 15:06
      czyli tak. ma objawy - nie bede sie chyba bawic w testy mikroskopowe, tylko
      zaczne od kapucyna (3 tyg?) i potem furazolidon i cala reszta tj. sprzatanie. i
      dieta.
      • konkubinka Re: lablie - dieta 07.07.06, 15:34
        u nas na cukier z balsamem tez bylo plucie na odległosc.Sprawdza sie tylko
        syrop malinowysmile
        I moze sprobuj jeszcze tych zielonych kropli o ktorych gdzies juz pisalam.Ja do
        tego jeszcze daje dzieciom czosnek w kapsułkach -smierdzi przekropnie ale
        podobno jedna kapsułka tego , ktory uzywam rowna sie dwóm główkom.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka