do sigvaris i nie tylko

28.07.06, 15:27
Mam pytanie do Ciebie

Zrobiłam mojej 4 letniej córce badanie w kierunku lablii. Wyszło że są obecne
cysty lambii. Moja siostra parę dni wcześniej odebrała wynik i u jej syna (3
lata) też stwierdzono lamblie. Trafiliśmy widocznie na dobre laboratorium.

Mały po wizycie lekarza dostał Tinidazolum w jednorazowej dawce i po 10
dniach ma tą dawkę powtórzyć. Lekarz stwierdził, że własciwie ma znikomą
wiedzę na ten temat i przed wizytą musiał się "douczyć" przez internet.
Rodzicom dziecka nie zalecił leczenia gdyż jak stwierdził dorośli zwalczają
je sami a przy zachowaniu odpowiedniej higieny nie dojdzie do zakażenia nawet
jakby oni też byli zarażeni. Siostra jednak zrobiła sobie badanie na własną
rękę, ale wyszło że ona nie ma lamblii.

Ja wczoraj z moją córką byłam u lekarki. Oczywiście chyba się nie spotkała z
problemem lambliisad(. Powiedziała, że mała jest jeszcze za mała na
metronidazol. Ja jej powiedziałam czym jest leczone dziecko mojej siostry.
Początkowo powiedziała, że ten Tindazol jest zbyt mocnym lekiem, ale
poprzeliczała sobie dawkę zgodnie z wagą dziecka i zaleciła nam też ten sam
lek. W ulotce jest napisane, że dawkowanie dla dzieci wynosi 50-75mg/kg masy
ciała jednorazowo. W razie potrzeby dawkę można powtórzyć. Nie napisano dla
dzieci od jakiego wieku można podawać.

W którymś poście pisałaś że ten lek jest niedozwolony dla dzieci poniżej 12
r.ż. Proszę napisz skąd masz taką wiedzę bo teraz nie wiem co mam robić.
Syn siostry już zażył jakiś czas temu a mojej dzisiaj próbowałam dać, ale
zawsze mam z nią problemy z podawaniem leków. Lek jest bardzo gorzki i jest
go stosunkowo dużo (2 tabletki). Rokruszyłam je i dawałam na łyżeczce z
deserkiem. Podzieliłam sobie na 3 części. Pierwsza jakoś weszła, przy drugiej
już były spazmy a trzecią całkowicie zwymiotowała. W rezultacie nic nie
zażyłasad( Nie wiem teraz jak najlepiej byłoby jej to podać? Może któraś mama
ma doświadczenia w podawaniu tego typu lekarstw? Proszę o radę. No i
pozostaje kwestia tego czy mogę jej ten lek podać ze względu na jej wiek.
Panie w aptece dopytywały się czy dziecko ma 4 lata?? NIe wiedziały, że ten
lek podaje się również dzieciom. Ale sprawdziły w ulotce i nic więcej nie
powiedziały.

Dostaliśmy też od lekarki skierowania dla reszty osób. Mam też roczną córkę,
ale jak stwierdziła lekarka nie powinna mieć lambli bo takie dzieci się
praktycznie nie zarażająsad(. Poza tym nie wiadomo co można by jej podać bo
ten lek jest za mocny. No i pozostaje kwestia mnie bo jeszcze karmię piersią
i też nie mogłabym tego zażywać. Starszej mam powtórzyć po 10 dniach od
zażycia pierwszej dawki i po miesiącu wykonać kontrolne badanie. Na temat
porządków jakoś się za bardzo nie wypowiadała. Poleciła tylko wyprać i
przeprasoawć pościel, bieliznę.

Teraz po zainteresoaniu się tematem myślę że mała może cierpieć z powodu tej
choroby już prawie rok (lekarka twierdzi że to niemożliwe). Objawy, które
zaobserwowałam u niej to: brak apetytu, ból brzuszka podczas i po jedzeniu,
odruch wymiotny na niektóre potrawy, obgryzanie paznokci, drapanie się w
głowę, zgrzyrtanie zębami i szeroko rozumiana nadpobudliwość. Wiązałam te
objawy z narodzeniem siostry. Teraz widzę, że byłam ślepasad(

Jestem w kropce. Proszę pomóżcie.
    • sigvaris Re: do sigvaris i nie tylko 28.07.06, 23:47
      Posłuchaj, masz małe dziecko i choć nie jestem lekarzem, ale to co Wam zalecono
      to BZDURA.
      1. Musisz przebadać roczną córkę. To krok 1. Moje dziecko miało 4 miesiące jak
      zaraziło się lamblią ode mnie. Jaką masz pewność, że starsze dzieciątko nie
      zaraziło siostry? U małych dzieci lamblie mogą dawac rózne objawy w tym nawet
      neurologiczne (jak u mojej córki), musisz je wykluczyć. Małe dziecko NIE MA
      żadnej odporności na lamblie. Jeśli zostanie zarażone cystami lamblii, będzie
      chore. Bo niby co ma je chronić przed zarażeniem?

      2. Musisz powstrzymać to leczenie tynidazolem, co i tak juz sie nie powiodło.
      Spójrz na ulotke leku, sama doczytasz, że lek podaje się po 12 roku życia.
      Jednak lek nie jest skuteczny, bo jego dawkowanie jest z gruntu złe. Lamblie
      lepiej wybija się lżejszym lekiem, ale dłużej stosowanym.
      Lek dla małych dzieci (moja córka miała 6,5 msc jak dostała go z b. dobrym
      skutkiem) to FURAZOLIDON. Jest to lek w syropie, łatwy do podania i w miarę
      smaczny porównując do gorzkiej tabletki. W razie czego masz lek dla obojga
      dzieci. Odstaw ten tynidazol, źle podany, podany TYLKO córce, bez porządków...
      Prawie nigdy nie pisze takich kategorycznych sformułowań i staram sie b.
      delikatnie coś sugerować raczej a nie kategorycznie odradzać. Ale Wasza
      sytuacja jest taka, ze masz kompletnie indolentnych lekarzy! Krzywdzą swoją
      niewiedzą dzieci a lamblie leczy się łatwo jak sie umie je leczyć. Jak się nie
      umie można popaść w tarapaty, bo one czasami uodparniają się na podawane leki!
      I wtedy jest problem bo leki są, ale 4-y, z czego dzieciom można podać z nich
      tylko 2-wa..
      Furazolidon bierze się wg. dawki wagowej na dziecko opisanej w ulotce, ale
      przez 10 dni (NIE 7!!).

      3. Wy dla dobra dzieci powinniście wziąć MACMIROR. Przy tak niedouczonych
      lekarzach od razu Ci napiszę, ze nie ma go w starych wydaniach spisu leków,
      którym posługują sie lekarze. Ale taki lek jest. I nie jest to macmiro complex,
      który jest tabletkami dopochwowymi. Macmiror bierze się w dawce opisanej w
      ulotce - 7 dni.
      Teoria lekarz o tym, że dorośli wydalają lamblie jest CHORA. To już nawet nie
      indolencja. Ten człowiek nie powinien leczyć.
      Siostrą lamblii w innej strefie klimatycznej jest pierwotniak wywołujący
      malarię. Pierwotniaki to duże (porównując do bakterii) organizmy, samodzielnie
      żyjące także poza ustrojem człowieka. Lamblie do tego są chlorooporne,
      mrozoodporne.. Jakim cudem ten lekarz wpadł na taką teorię? Niestety świadczy
      to, że nie przeczytał nawet jednej publikacji o lamblii, z resztą podanie tego
      tynidazolu też o tym świadczy.

      Wkleję Ci skrót info o leczeniu w drugim poście.
      • sigvaris Re: leczenie: 28.07.06, 23:49
        Generalnie pasożyty, ale zwłaszcza robaki i lamblie trzeba leczyć wg. trzech
        zasad. Tylko wtedy leczenie jest skuteczne i nie dochodzi do zarażeń wtórnych.
        Np. zarażenie wtórne lamblią, to zarażenie tym samym szczepem tego
        pierwotniaka, który jest już oporny na wcześniej podany lek. Trzeba wtedy
        stosować silniejszy a wybór jest prawie żaden.

        1 zasada. Podawanie leku zawsze zaczynamy wszyscy tego samego dnia.

        2 zasada. Leki dostają wszystkie osoby mieszkające np. w jednym mieszkaniu, czy
        domu. W przypadku dziecka leczy się też osoby ściśle mające kontakt z
        dzieckiem: nianie, dziadków. Oczywiście dzieci dostają inne leki niż dorosli.

        3 zasada. Zawsze w końcówce podawania leków trzeba robić generalne porządki w
        otoczeniu zarażonego. Zwłaszcza pościel, ręczniki, bielizna. U dzieci mycie i
        przelewanie zabawek wrzątkiem. Solidne mycie pawlaczy na pościel i łóżek.
        Odkurzanie. Trzepanie dywanów i materacy.
        Lamblia jest chlorooporna więc większość preparatów typu domestos jest
        nieskuteczna. Spirytus też jest uważany za mało skuteczny najlepsze jest
        spłukiwanie wszystkiego.
        Owsiki lubią kurz i wilgoć więc w ich przypadku odkurzanie i trzepanie!
        Wymiatanie ciemnych kątów.
        Wszystkie jaja robaków i cysty lamblii są odporne na mróz. Więc mrożenie nic
        nie daje..

        Spełnienie tych trzech zasad daje szanse na pozbycie się problemu. To tak jak
        leczenie wszy- nie da rady smarować tylko grzywki i leczyć jednego chorego.
        Oczywiście to tylko obrazowy przykład bez dalekich analogii.
      • sigvaris Re: do sigvaris i nie tylko 29.07.06, 00:15
        Jeszcze jedno. Przeczytaj wątek:
        forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=578&w=45789912
        Tam są linki do jeszcze innych informacji o lamblii.
        Masz prawo żądać skutecznego leczenia - w końcu chodzi o Twoje dzieci.
        Gwarantuję Ci, że gdyby chodziło o dzieci tych lekarzy lepiej by się
        przygotowali do leczenia.
        Piszę to jako matka dziecka chorego na lamblię w wieku niemowlęcym. Piszę to
        jako chora przez wiele lat na lamblie, której nikt nigdy u mnie nie rozpoznał i
        dopiero choroba mojego dziecka spowodowała, że wreszcie znalazłam powód moich
        wieloletnich zmagań ze złym stanem zdrowia. Tu masz opis tych "zmagań":
        forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=578&w=36510587&a=37002826
        Lamblie jako pierwotniaki rozmnażają się przez podział. I jeśli sie zarazisz to
        nie ich jajem, a przetrwalnikową postacią lamblii - czyli cystą. Ta zaś gotowa
        sie dzielic dalej w nowym organiźmie, zasiedlając go bardzo szybko.
        Jednak dobre leczenie jest w stanie szybko usunąć je z organizmu, ale musi być
        dobrze poprowadzone. O to powinnaś jak widać zadbać sama. Musisz albo wrócić do
        tych lekarzy przygotowana tymi postami, albo poszukać takiego lekarza, który
        Wam faktycznie pomoże. Lepiej zacząć leczenie nawet kilka dni później niż byle
        jak na szybko.
        • madzik1976 Re: do sigvaris i nie tylko 29.07.06, 23:42
          Wielkie dzięki za wyczerpującą odpowiedź. Dopiero teraz mam możliwość odpisać.

          Niestety Tinidazol córce podałamsad((( jeszcze tego samego dnia, kiedy napisałam
          ten post. Dopiero potem skorzystałam z wyszukiwarki i ryczałam przez pół nocy,
          że jestem taka w gorącej wodzie kąpana i się pospieszyłam. Teraz mam tylko
          nadzieję, że się na ten lek nie uodporni.

          Ulotkę przewertowałam wielokrotnie. Nie ma w niej napisane, że nie należy
          stosować u dzieci poniżej 12 roku życia.

          Podane są różne wskazania co do stosowania i dawkowanie dla dorosłych i dla
          dzieci.

          W niektórych przypadkach jest napisane, że dla dzieci poniżej 12 lat-nie
          określono dawkowania (zapobieganie zakażeniom pooperacyjnym,zakażenia przez
          bakterie beztlenowe).

          W innych (bakteryjne zapalenie pochwy, ostre martwicze wrzodziejące zapalenie
          dziąseł, zakażenie Helicobacter pylori) dzieci w ogóle nie uwzględniono

          A w pozostałych (rzęsistkowica, giardioza, pełzakowica jelitowa, pełzakowy
          ropień wątroby) jest napisane dawkowanie dla dzieci (bez określenia wieku) w
          zależności od masy ciała.

          Nigdzie nie jest napisane, że nie stosować poniżej 12 roku życia.

          Po przeczytaniu samej ulotki (bez zgłębiania wiedzy gdzie indziej)
          wywnioskowałam, że mogę podać córce ten lek. Nie myślałam wtedy o uodpornieniu
          sią na lek bo jeszcze tego nie wiedziałam. Po przeczytaniu Twoich postów mam
          już trochę inne odczucia. Szczerze to najbardziej bałam się tego, że dziecku
          może się coś stać bezpośrednio (bądź w przyszłości) po zażyciu leku (np z
          wątrobą, nerkami, układem nerwowym i nie wiem czym jeszcze).

          Teraz pozostaje mi tylko przebadać pozostałe osoby i córkę po zażyciu drugiej
          dawki i mieć nadzieję, że one jakimś cudem znikną(?!?). Bo przecież też są
          takie osoby, które po zastosowaniu tego leku w takim dawkowaniu pozbyły się
          lambli (a może się mylę)

          Będę na bierząco informować o przebiegu leczenia, wynikach badań itp.
          Dziś robiłam cały dzień porządki i mam cichą nadzieję, że nie pójdzie to na
          marne. I podjełam też decyzję, że nie poślę od września córki do przedszkola.
          Dotychczas chodziła tam nie z konieczności lecz dla przyjemności bo ja nie
          pracuję

          Zastanawia mnie tylko, że statystyki mówią o tym że dzieci w wieku
          przedszkolnym zarażonych jest ok 60% a tak niewielu lakarzy się z tym spotyka,
          nie wiedzą jak leczyć, nie zgłebiają swojej wiedzy w tym zakresie.

          Pozdrawiam i jeszcze raz dziękuję. Cieszę się, że Wam się udało i podziwam Cię
          za wytrwałość w dążeniu do zdobycia wielu informacji, ale w końcu chodzi o
          zdrowie własnego dziecka. Na pewno pomogłaś i pomożesz jeszcze wielu osobom
          dzięki tak obszernej "propagandzie" tu na forum. Szkoda tylko, że moja lekarka
          tu nie zagląda. Może to skłoniłoby ją do zgłębienia swojej wiedzy.
          • sigvaris Re: Madzik1976! 30.07.06, 23:13
            Badanie powtarzające/ kontrolne warto zrobić po ok. 3 tygodniach od ostatniej
            dawki leku. Lamblia lubi sie schować w drogach żółciowych jeśli jej coś "nie
            pasuje". A podawanie leków typu antybiotyki, sterydy - to właśnie taka sytuacja.
            Wcześniej możesz mieć wynik negatywnym, a ten pierwotniak może dalej być, ale
            nie będzie wydalał cyst. Wtedy szkoda zachodu.
            Nie martw się uodpornieniem na Tynidazol. Furazolidon masz zawsze w zapasie, a
            to skuteczny (ok.90%) i łagodniejszy lek.
            • madzik1976 Re: Madzik1976! 31.07.06, 23:22
              Dzięki jeszcze raz.
              Na szczęście moje dzieci nie chorują wiele. Młodszej się jeszcze nie zdarzyło.
              Starsza brala kilka razy antybiotyk w zyciu. No i własnie. Właściwie zawsze jak
              go brała to dostawała biegunki. Może to rzeczywiście te lamblie takie uśpione
              były i się wtedy uaktywniały.
              Nam lekarka poleciła zrobić kontrolne badanie po miesiącu.
              Nam jutro pobieram "materiał" i się okaże
              Pozdrawiam. Magda
    • mami2001 Re: do sigvaris i nie tylko 29.07.06, 18:15
      Ja już nie daję rady.Niby alergia a ja nie widze poprawy po 9m-cach
      diety.Chciałąbym zrobic badania w kierunku lablii.Mam maly problem,coreczka ma
      zatwardzenia,robi kupke co 3-4 dni,a z tego co sie orientuje nalezy dostarczac
      kal co 2 dni.Poproszę o rade w tej sprawie.
    • mami2001 Re: do sigvaris i nie tylko 29.07.06, 18:16
      Zapominalam zapytac jakie objawy miala Twoja coreczka???
      • sigvaris Re: do sigvaris i nie tylko 29.07.06, 22:45
        Kał pobierasz w takim odstępie jakim to możliwe, jeśli nie da się inaczej.
        Tylko dopytaj w labie czy trzymać im te próbki w tak dużych odstępach czasu w
        domu, w lodówce, czy raczej przynosić im je na bieżąco.

        Nie wiem, czy pytałaś mnie, czy autorkę postu. Na zapas być może wkleję opis
        choroby mojej córki:
        forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=578&w=22274618
    • mami2001 Re: do sigvaris i nie tylko 30.07.06, 08:25
      Dziekuje Tobie za uwage.Opowiem o mojej coreczce.KOniec cyca 13m-cy.14m-cy
      biegunka z wysoka goraczka.Od tej pory sie zaczelo i trwa do dzis.Mala ma 2 lata
      i 3m-ce.Czyli w czerwcu 2006 mija rok i poprawy nie ma mimo lekow i
      diety.Dziecko mialo biegunki,zielone,cuchnace,sfermentowane,bole brzucha,awersja
      totalna do jedzenia,bol brzucha podczas jedzenia, spadek wasy lub kiepski
      przyrostm masy.Jest na diecie bezml,bezgl i calej reszcie.Bralo 8m-cy
      ketetifen.Bywaja wysypki na dekolcie,tulowiu, udach.Chodzi na basen od
      ukonczenia5m-ca zycia.W domu psy i kot.Robilam prowokacje i wszystko okazywalo
      sie klapa-wszystko szkodzi nadal.Od stycznia luzne kupy przeszly w
      zatwardzenia,robione z placzem zbite bobki co 3dni.Ostatnio minelo juz 5 dni a
      ona nawet nie wspomina o kupie tylko kaze sie przytulac i mowi,ze boli
      brzuszek.Byl okres 3m-cy,ze mowila ,ze boli pupka.Lapala sie za posladki i bylo
      widac,ze cos jest nie w porzadku.Na dzis jest nadal ostra dieta, odstawilam
      ketotifen tydzien temu (zalecenie prowadzacego nas gastroenterologa w Poznaniu)i
      jest awersja do stalych pokarmow, zatwradzenie-mega, bol brzuszka, maly spadek
      masy)i powiedz prosze co mam robic???Nie wierze juz lekarzom, sama bylam
      powaznie chora(choroba zupelnie z innej beczki ale gdyby nie moj rozsadek to nie
      wiem co by bylo).Mala ma czesto rozne objawy jedzac w kolko to samo.Weszę cos
      niedobrego wlasnie z kosmkami,jelitami,dwunatnica-nie podoba mi sie to i od
      poniedzialku akcja lamblie!!!!Moze cos mi podpowiesz bo brak mi sil!!!!Dziekuje
      jeszcze raz.Jaki jest koszt tych badan??? musze zrobic cala rodzine +zwierzaki!!!!
      • sigvaris Re: do sigvaris i nie tylko 30.07.06, 23:06
        Wprowadź córce jak najwięcej tłuszczu do diety, dlaczego?
        - pomoże w wypróżnieniach
        - złagodzi podrażnione jelita
        Kup np. olej lniany ale ciemnych butelkach (sklepy eko) i trzymaj go w lodówce.
        Zastosuj też oliwę z oliwek, olej z orzechów. Spróbuj podawac córce pestki
        dyni, słonecznika.
        Wprowadź jak najwięcej kasz do diety. Kasza jaglana, płatki jaglane, kasza
        gryczana, itp. Ogranicz słodkie owoce. Kasze podawaj z olejami i przegotowanymi
        warzywami, mięsem, rybami. To możesz zrobić na już i kontynuowac potem nawet w
        czasie leczenia. Przy takiej diecie możesz odstawić całkowicie produkty mleczne
        i mlekopochodne. Ba.. powinnaś, choć z tego co piszesz mleka nie podajesz i
        dobrze.

        Co do badań. Ważne o ile nie najważniejsze jest laboratorium. Pytaj na forum o
        polecane w Waszej okolicy. W Wa-wie w polecanym labie komplet badań grzyby-
        robaki-lamblie robione z 3 próbek kału kosztuje 75 zł. Warto tyle wydać, bo na
        jedno badanie wychodzi 25 zł na 3 pasożyty łącznie, a pewność znalezienia
        pasożytów wzrasta. Przy większej ilości badanych osób wiem, że można pytać o
        zniżki.
        Zwierzęta tez są badane w tym labie. Potem leczy się je metronidazolem, o ile
        wyjdzie lamblia. Lub jeśli będziecie leczyć się solidarnie, warto wtedy zgłosić
        się po ten lek do weterynarza.

        Nie zaniedbaj sprawy badania robaków. Przy basenie warto wykluczyć taką
        ewentualność. I wiedz, że robaki obłe nie mogły być przeniesione przez
        zwierzęta, są tam, gdzie są ludzie. Pasożyty lubią chodzić parami. Do lamblii
        lubi sie więc coś doczepić, wtedy te objawy są nasilone.
        Jeśli zrobisz badania - daj znać. Oby to było bingo.
    • mami2001 Re: do sigvaris i nie tylko 31.07.06, 00:12
      Hej
      Dzis po 5 dobie bez kupy podalam malej "duphalac",po 4 h zrobila kupe-oczywiscie
      kamien.Waga mi spada,zero apetytu.Jutro rano jade zawiesc kupe i dowiedziec sie
      szczegolow.Olej daje, pije tylko nutramigen, je sinlac z owocami hipp, jajka
      przepiorcze, pieczywo,maki,makarony bezgl.,kielbasy raczej normalne,pije herb
      zwykla, wode,banany,jablka.Ijak jest zawsze taka kiepska to ma zapalenie
      sromu-drapie "mala" bardzo czerwona zreszta.Musze jutro podac jej kasze z
      warzywami.Dzieki i do napisania.mama Mai
    • mami2001 Re: do sigvaris i nie tylko 31.07.06, 23:00
      Hej,dzis zawiozlam pierwsza probke, 15zl cena jednorazowego badania- lacznie
      wszystkich pasozytow jelitowych.Zobaczymy jak wyjdzie.Mam pytanie do Ciebie jako
      osoby bieglej w tym temacie :o),mianowicie prosze o wyjasnienie jak to jest z
      tymi jajami lamblii, one sa caly czas, czy miewaja okres wyciszenia?Dam kolejna
      probke przy najblizszej kupce,ale kiedy to nastapi sama nie wiem.Czy takie
      odstepy sa korzystne czy nie?Panie w labo mowily,ze spokojnie trzymac w lodowce
      i mozna przywozic nastepnego dnia.Acha!O jakich owocach mowisz na
      zatwardzenie?Dalam jej dzis arbuza i sliwki sparzone.Jak sie gotuje kasze
      jaglana-zloty kolor z napisem BIO????Ile minut ?Dziekuje za pomoc,mama Mai
    • mami2001 Re: do sigvaris i nie tylko 31.07.06, 23:06
      jeszcze jedno, zdarza sie,ze dzieci czestuja corke Mambami-gumy rozpuszczalne-co
      o nich myslisz???
      • sigvaris Re: do sigvaris i nie tylko 01.08.06, 22:10
        Sinlac odradzam do częstego podawania przy zaparciach. Sama podawałam mojemu
        dziecku i teraz wiem, że to chemia - słodzona na dokładkę.
        Mamba - cóż moje dziecko nie zna czegoś takiego. Zamiast cukierków i słodyczy
        dostawała suszone plasterki jabłka i plasterki obranego ogórka kiszonego...
        Także kawałki- te tłuste- szynki parzonej. Moje dziecko nigdy nie miało zaparć,
        ale jestem konsekwentna w tym unikaniu cukru, także podawaniu pestek,
        kiszonek... Choć czasami oczywiście widzę, że patrzą się na mnie dziwnie inne
        mamy.

        Przy zaparciach takich jak piszesz - naprawdę odstaw wszystko co słodkie.
        A wprowadzenie np. zup kiszonych (z kapusty, ogórków) z dodatkiem kasz (zamiast
        makaronu) - zobaczysz pomoże trochę w tych zmaganiach. Przy tym bólu brzuszka
        rób jednak te zupy b. delikatne i dolewaj do nich oleju lub oliwy.
        Co do gotowania kaszy jaglanej - robię to na wyczucie. I to widać jak ona jest
        gotowa. Tylko przed zagotowaniem wypłucz ją 2-krotnie w wodzie i dopiero tej 3-
        ciej wody użyj do gotowania. Tak mnie radziła tu Kruffa- ekspert w gotowaniu
        dla alergików i nie tylko.

        Do badania lamblii - można jak najbardziej schłodzić kał w lodówce. Ba, nawet
        trzeba, jak nie zanosisz go od razu!
    • mami2001 Re: do sigvaris i nie tylko 02.08.06, 20:15
      hej, wiec z badan kalu u malej i u nas nic nie wyszlo.Dam jeszcze ze dwa razy
      malej kal do przebadania dla pewnosci.Zastanawia mnie co ja zatwardza.Zajada
      morele,sliwki, kapuche, arbuza, kasze jaglana z brokulami i oliwa-staram sie
      bardzo.Znow kupa po 3 dniach.Czy moze nutramigen zatwardza???To jedyna pozycja
      spozywana codziennie od 10m-cy(rano 210ml+wieczor 180 ml).Jak ogladam kupy to
      ta czesc nutramigenowa-zielonkawa jest jak kamien, a reszta czyli
      chlebek,obiady,owoce,kielbaski jest jakby innej konsystencji.Co myslisz?Cala
      reszta sie zmienia w diecie tylko nutra jest codzien.Hmmmm....Odstawie na kilka
      dni i podam zamiast nutramigenu "peptamen"(preparat nestle,jako mleko,
      zdecydowanie smaczniejsze) pzdr -detektyw mama Mai-
      • sigvaris Re: do sigvaris i nie tylko 02.08.06, 22:39
        Ekspertem w mieszankach to ja nie jestem kompletnie. Ale za poradą jednego z
        lekarzy odwazyłam się odstawić nutramigen u Martusi. Zastąpiłam to mlekiem
        ryżowym (ale u Was akurat ryż odpada bo zatwardza). U nas głównym utrapieniem
        jest brak apetytu - od kilku dni (od 3 tygodni nie dajemy nutry) u mojej córki
        apetyt wyraźnie się poprawił (mimo pogody!). Może jeszcze za wcześnie mówić o
        sukcesie, o jakichś super wnioskach bo to zbyt krótko...
        Ale może to tak jest, że ten nutramigen tez nie do końca służy dzieciom? U
        jednych np. zniechęca do jedzenia, u drugich powoduje zatwardzenia, a jeszcze u
        innych daje inne objawy?
        Trzeba próbować. Te zatwardzenia to męka dla dziecka.

        Jeśli zmienisz dietę dziecka na bardziej kaszowo-warzywno-tłuszczową - możesz
        spróbować się obyć bez mleka (mam na myśli bilans wapnia w pożywieniu). I np.
        używając tylko ze względów wygody przyrządzania potraw dla dzieci- mleka
        sojowego z kartonika (niestety nie wiem jak ma się soja do rozluźnień lub
        zatwardzeń).
        Ten peptamen to co to jest? Ma laktozę? Co tam piszą na pudełku?
        • sigvaris Re: lamblia NIE ma jaj! 02.08.06, 22:54
          Pytałaś czy lamblia ma jaja i jak je wydala. Otóż ten pierwotniak rozmnaża sie
          przez podział nie przez jaja. Dzieli się więc i w celu "rozpowszechniania"
          zamienia się w postać cysty (cysta jest prawie niezniszczalna). Czasami jednak
          sie nie dzieli i cyst nie ma w kale.. Często nie wydalają się cysty (nie ma
          wtedy ich w kale) z powodu podawania leków nieobojętnych dla organizu, np.
          sterydów, antybiotyków itp. Dlatego kał warto badac z kilu póbek, pobieranych w
          jakiś odstępach.
    • mami2001 Re: do sigvaris i nie tylko 03.08.06, 08:42
      Hej,Pisze z puszki: Peptamen- Junior, firmy nestle, kompletna dieta
      polelementarna w proszku, smak waniliowy, dla dzieci od 1 - 10
      lat.Pelnowartosciowa pod wzgledem odzywczym, zbilansowana dieta polelementarna w
      proszku dla dzieci z ograniczonym funkcjonowaniem przewodu pokarmowego, w
      stanach zapalnych jelit.zapalenia trzustki.zespole krotkiego jelita.Nie zawiera
      laktozy i glutenu.W skladzie widze hydrolizowane bialko serwatkowe-(czego chyba
      nie ma nutra).Cena ok.40zł 400gram.
      Jo odstawilam nutra i czekam.U nas apetyt zmienny-raczej kiepski, nie mozemy
      nadrobic straconych 400gr z poczatku lipca.Widze,ze bez ketotifenu waga
      przyrasta wolniej.Pozdrowienia mama Mai
    • madzik1976 Re: do sigvaris i nie tylko 04.08.06, 15:17
      Odebrałam dziś wyniki pozostałych członków rodziny. Są negatywne.

      Czy badanie kału (ze skierowaniem)w celu wykrycia lambli jest zawsze płatne? U
      nas kosztuje 20 zł. Zastanawiam się czy w każdym labolatorium tak jest. Gdybym
      rzeczywiście chciała drążyć temat i robić nam badania często bo nie wiadomo czy
      dane laboratorium dobrze je wykanało to sporo by mnie to kosztowało.

      Przed nami jeszcze druga dawka tego tinidazolu i kontrolne badanie za miesiąc.
    • madzik1976 Re: do sigvaris i nie tylko 05.10.06, 08:00
      Wczoraj odebrałam wynik. Lambli nie ma. Siostra też odebrała kilka tygodni temu
      i też nic nie stwierdzono. Myślę, że te Tynidazol był u nas skuteczny tzn
      wyniszczył lamblie a to że nie leczylismy sie wszyscy czas pokaże.
      Na razie jest dobrze. Córka ma apetyt bardzo dobry a przed kuracją ciężko było
      z tym i to baaardzo. Nie wspomina o bólu brzuszka, wysypek jakichkolwiek brak,
      biegunek też nie ma. Nadal jest trochę pobudliwa, ale może taka jej natura.
      Na razie lambli nie będziemy szukać na siłę no chyba że będą jakieś niepokojące
      objawy.
      • sigvaris Re: do sigvaris i nie tylko 05.10.06, 23:19
        cieszę się, że Wam się udało. I to tynidazolem! Dobrze że zrobiłas badania
        wszystkim. Przecież chronisz w ten sposób dziecko.
        Gratulacje.
Pełna wersja