silije.amj
07.04.03, 20:54
Niestety muszę przyznać, że może niektórym z Was dałam złudne nadzieje. Chyba
ponad pół roku temu napisałam na forum eDziecka, że moja córka wyrosła z
alergii, od roku nie miała żadnych objawów. Ufna w moc wyrastania z tego
paskudztwa życzyłam Waszym dzieciom tego samego. A teraz widzę, że to był
niewczesny żart, marsz alergiczny, wiedźma alergia chwyciła nas z powrotem w
swoje szpony - obecnie po kilku miesiącach ponownych zmagań z paprzącą się
skórą, po dwóch zapaleniach płuc w odstępie 2 miesięcy, po ostatnich nocach z
Julką w roli piejącego koguta z zaatakowaną krtanią, jesteśmy teraz na etapie
leków wziewnych, dziś pierwsza dawka. Jestem załamana, wykończona, uwięzłam w
domu po zaledwie 4 dniach spędzonych przez Julkę w przedszkolu od początku
roku 2003.