Dodaj do ulubionych

Muszę się pożalić

12.01.07, 23:50
Muszę i już. Od długiego czasu było OK. Córcia za miesiąc skończy rok. Cały
czas ją karmię i ze względu na ostrą skazę jestem na bezmlecznej i
bezjajecznej diecie. Niestety dziś nasza niania musiała załatwić prywatne
sprawy i zostawiłam Dziecinkę z babcią. A moja kochana Mamusia nakarmiła ją
bułką, o której było wiadomo, że ma dodatek mleka. Zastałam dziecko wijące się
z bólu i świądu, ze skórą obrzmiałą jak kalafior. Nie wiem jak często można
podawać Zyrtek? Nasmarowałam aloesem, otuliłam mięciutkim ubrankiem i teraz
tulę do snu moje Biedactwo.
Nie rozumiem całej sytuacji. To już drugi alergik w rodzinie i wydawałoby się,
iż Mama jest dobrze wyszkolona. A tu taka lekkomyślność...
Obserwuj wątek
    • kanga_i_roo Re: Muszę się pożalić 13.01.07, 20:37
      Nie mam pojęcią jak czesto można podac Zyrtec, ale strasznie mi zał Twojej
      malutkiej. Babcia powinna zobaczyć efekty swojej lekkomyślności - koniecznie,
      żeby w przyszlości takiego czegoś uniknąc.
      Intuicja podpowiada mi żeby podać coś na wypłukanie alergenów, uszczelnienie
      jelit. Może tez probiotyk? Ale nie jestem lekarzem, może zadzwoń do kogoś
      dobrego?
      Utulanki dla maluszka
    • marki0 Re: Muszę się pożalić 13.01.07, 21:11
      Co do Zyrteku to w tym wieku podaje się ok 8 kropel / w razie koniecznosci moze
      byc i 10/. Powiem tak, mój syn baaardzo silnie reaguje na sladowe oilości
      nabiuału, dostaje wstrzasu/choć z wiekiem on wyglada juz coraz
      łagodniej-przynajmniej dla mnie, zas dla przedszkola to był istnyu horror i
      wezwali pogotowie/ i podczas takiego ataku podaję mu łyżke stołowa Clemastinum +
      łyzke stołowa wapna/Calcium/ jesli nie ma poprawy za 10 min to samo jęsli nadal
      by nie było, dziecko by zwracało i traciło przytomnośc konieczne jest
      pogotowei.Ja juz przezyłam u niego kilka ataków wiec juz umiem sobie radzić.ale
      pierwszy mnie powalił z nóg, a dostał go jak miał ok 15mcy i ja głupia podałam
      mu danonka/a byłam na diecie on tez z uwagoi na ciagłe wysypki, ale gdzieś się
      naczytałam ze po roku skaza białkowa mija, no i narobiłam niezłego bigosu, o
      mały włos nie wyladowaliśmy w szpitalu.Alergolog nas ratował telefonicznie kazac
      podawać własnie te leki tyle ze o ile dobrze poamietam po małej łyzeczce dawałam
      tych syropków.Teraxz jak ma 5,5 roczku to podaje w wiekszej dawce. a dodam tez
      ze nie ma dnia aby nie braół jakiegos Zyrtecu czy Clarytiny czy Ketotifeny na
      codzień , to jednak w trakcie ataku nie patrze na to ze juz wziół tylko daje to
      co napisałam.Dzieki temu unikamy jakos szpitala a alergolog sam takie
      postepowanie zaleciał.w szpitalu jak kazali mi raz zrobic mu testy prowokacyjny
      Pepti Benlonem bo nie wiezyli ze tak moze dziecko zareagować, a dostał
      oczywiscie ataku to na 3godz podłaczyli mu kropłówę z hydrokorytizonu, a tak
      30-40 min i mam po ataku.
      A co do babci to powinna zobaczyc jak dziecko sie meczy.ja po pierwszym to tak
      spanikowałam i to trwa po dzis dzień.Panicznie sie boje jak coś nowego
      wprowadzam, bo nie wieze składom na opakowaniou gdyz nie raz się juz
      przejechałam. U mnie w rodzinie tez wszyscy mysleli ze przesadzam z ta dieta/Ci
      co nie widzieli dziecka w ataku/, tesc cały czas mu cos niedozwolonego podsuwał,
      mówiac ze przeciez jak polize to mu nic nie bedzie, prababcia non stop
      przybiegała z kruchymi ciachami lub czekoladkami, podobnie tesciowa, do czsu az
      sama takiego ataku doswiadczyła gdy był pod jej opieka.zatem doskonale Cie
      rozumiem i spokojnie mozesz podac dodatkowy lek antyhistaminowy gdy tak silnie
      zareaguje.Czarek wówczsa wziół 7-8 kropli Zyrtecu a portem dwa razy po łyzecze
      Clemastinum i dwa raży po łyzecze wapna-a miał wówczas ok 13mcy.
      Sory ze tak długo, ale jestem gadułą.
    • isowka Re: Muszę się pożalić 13.01.07, 22:30
      hej! mam nadzieje, ze z maluszkiem juz lepiej.
      ja swojemu malemu podaje w sytuacjach awaryjnych podaje 3 razy w ciagu doby
      fenistil od 10 do 15 kropel. trzymajcie sie cieplo. i.
      • makkad Re: Muszę się pożalić 14.01.07, 12:51
        Dzięki za otuchęsmile
        Już jest lepiej. Noc była raczej ciężka, ale już ogólne objawy ustąpiły. Z tym,
        że cała skóra jest w paskudnych chropowatych liszajach. Pilnuję teraz, żeby
        skórka nie wyschła, bo mi się Córcia zdrapie na śmierć.
        A wiecie co jest najśmieszniejsze, że my mieszkamy z moją Mamą i wydawało mi
        się, że kto jak kto ale ona już jest nauczona. W dodatku to jej druga wnuczka
        ze skazą i wszelkie pomysły co do "przyzwyczajania dziecka do alergenów" już
        dawno poszły w zapomnienie. Mama jakieś zaćmienie umysłu miała. Zapomniała o
        mleku w pieczywie chyba z radości, że Dzidzia nie ma alergii na gluten.
        Pozdrawiam wszystkich!

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka