Witam. Zawsze udzielałaś się w moich wątkach, więc może trochę pamiętasz nasz
problem. Nie piszę na priva, bo może ktoś jeszcze coś podrzuci. Po krótce
opiszę problem i proszę o podpowiedź, co mogę dalej zdziałać, bo nie ukrywam,
że jestem bliska załamania. Moja córka, jak skończyła 3 miesiące zaczęła
miewać krew w kupce. Krwi towarzyszył śluz. Dodatkowo objawiły się suche i
szorstkie policzki. Jak problem krwi w kale nasilił się, byliśmy na ostrym
dyżurze chirurgicznym i usg - nic nie wykazało. Posiew ogólny kału -
enterobacter species. Jeden pediatra powiedział, że to fizjologiczna
bakteria, której by nie leczył, a drugi przepisał Bactrim (tylko na niego
bakteria jest wrażliwa), ale jak przeczytałam ulotkę Bactrimu, to usiadłam z
wrażenia i Maleństwu nie podałam. Jak zapytałam lekarza, czy podać lacidofil,
to powiedział, że nie, bo jest gucio wart. Od miesiąca jestem na diecie przez
Ciebie kiedyś zaleconej, z tym, że zawęziłam ją, bo nie jem także owoców i
warzyw (miałam wrażenie, że jabłko, marchew i brokuł wywołują krew). Mija już
5 tyg jak pojawia się krew. Obecnie jem: śniadanie - kasza manna na wodzie,
chleb (naturalny, na zakwasie) ze schabem pieczonym przez mamę, II śniadanie -
kaszka ryżowa (smakowa-bobovity) na wodzie; obiad - wieprzowina na wszekie
sposoby, ryż, kasza gryczana, makaron gryczany, żytni, orkiszowy, kukurydza z
puszki; deser - chrupki kukurydziane a w weekendy ciasteczka owsiane (same
zboża, woda, przyprawy korzenne). Piję wodę, herbatę i kawę inkę. Ostatnio
krew była po próbie wprowadzenia kurczaka (pieczonego w maśle - bez sensu
zrobiłam), no i odrobina krwi wczoraj i dziś (próbowałam wprowadzić soję -
wiem, że może uczulać, ale potrzebowałam odmiany oraz pulpety zrobiłam w
megarozrzedzonym sosie pomidorowym). Czy znów wrócić do rygorystycznej diety?
Co ewentualnie próbować wprowadzić do swojego jadłospisu,a co z niego
wyrzucić? Pediatra zbywa milczeniem moje teorie co do alergii. Kazał zrobić
posiew kału na beztlenowce (jeszcze nie pobrałam próbki). Umówiona jestem na
pierwszą wizytę do alergologa (połowa kwietnia). Czy mamy pójść do
gastrologa? Badać się na pasożyty? Mam mętlik w głowie i czuję, że jestem w
punkcie wyjścia. Dziecko ponadto zdrowe, pogodne w 10 dni przybrała 240 g,
tylko ta kupa i policzki. Pomóż, proszę. P.S. Mamy kota, którego sierść jest
wszędzie - również w kupie dziecka