Smutno mi się zrobiło

.
Dostałam wyniki od p. Kamirskiej. U mnie lamblia++ i candida spp++, u syna
(2,4 l)lamblia+ i candida spp++. Na wyniki 7-m. synka jeszcze czekam, ale nie
mam złudzeń, że jest zdrowy. Podejrzewam u niego co najmniej candidę,
zachowuje się jak alergik.
Pokierujecie mnie, co dalej. Do dr M jesteśmy zapisani dopiero na połowę
maja, do pediatry idziemy w środę.
Czy candida spp to jest ten zły grzyb, wymagający leczenia? Wiem, że na pewno
probiotyki. A co z dietą? Czy też potrzebna?
Do leczenia na pewno cała rodzina włącznie z dziadkami. A czy pani
przychodząca do sprzątania raz w tygodniu także? Siostra i jej dzieci też?
Mam 2 koty, nie wiem jak one się mają (o ile się mają) do lamblii. Nie chcę
się ich pozbywać jeśli nie jest to konieczne.
U siebie nie zauważyłam żadnych niepokojących objawów, u syna martwiło mnie
pocenie się w czasie snu i częste wypróżnianie się. W kale często
niestrawione resztki. W grudniu robiłam badanie m.in. w kierunku lamblii.
Elisa, "oczywiście" negatywne.
Na koniec podziękowania za pomoc w obraniu dobrej drogi, choć cała rodzina
patrzyła na mnie z lekkim politowaniem kiedy mówiłam o "tych" badaniach.