Dodaj do ulubionych

Liszaje - jakie zrodlo?

14.04.07, 00:33
Mam pytanie do doswiadczonych mam. Byc moze banalne. Z gory uprzedzam, ze
przegrzebalam watki przy uzyciu wyszukiwarki i nie znalazlam
satysfakcjonujacej mnie odpowiedzi.
Coreczce (niedawno skonczone 2 latka) wyszly liszaje. Sa to plamy, lekko
zarozowionej jakby wysuszonej skory. Ma je na klatce piersiowej (tam dosc
sporo), jedna na pleckach - wysokosc lopatek i calkiem spore skupisko na
pupie (napewno nie od pieluchy).
Mala nie ma alergii na zadne produkty - przynajmniej nie ujawniona do tej
pory. Je wszystko to co my - oczywiscie sa to rzeczy zdrowe - i w zwiazku z
tym trudno mi znalezc przyczyne tych liszai.
Mam dwoch "podejrzanych". Pierwszym jest czekolada. I teraz pytanie. Jak
szybko ujawnia sie uczulenie, alergia na czekolade. Bo pierwsze spotkanie
Mala miala z nia w wieku 22 m-cy i od tej pory (czyli od ok. 2 m-cy) je ja
kilka razy w tygodniu. Sa to ilosci niewielkie np. 1/3-1/2 kosteczki
czekolady (mlecznej). Czy mozliwe, ze uczulenie wyszlo dopiero teraz?
Drugim podejrzanym sa truskawki. Z tymze w zeszlym roku juz jadla i nic jej
nie bylo, a w tym roku - jakis tydzien temu zjadla kilka razy i od razu
uczulenie?
Nawilzam zmienione miejsca i smaruje mascia zawierajaca cynk. Jedna z plamek
zaognila sie troche. Mozliwe, ze przesadzilam z mascia? Plamki nie swedza.

Z gory wielkie dzieki za wszystkie odpowiedzi.

Gosia
Obserwuj wątek
    • onion75 Re: Liszaje - jakie zrodlo? 14.04.07, 11:40
      te truskawki niesezonowe sa mocno zakonserwowane chemia.
      Wiec moze to jest winowajca.
      • mamacarli Re: Liszaje - jakie zrodlo? 14.04.07, 20:38
        Mieszkamy w Hiszpanii. Sezon na truskawki zaczyna sie pod koniec lutego.
        Wiadomo - chemia zawsze w nich jakas jest, ale myslalam ze Mloda jest juz na
        nia "uodporniona".
        • aisha78 Re: Liszaje - jakie zrodlo? 14.04.07, 21:05
          Też jestem ciekawa.My walczymy z candidą od dłuższego czasu ,a dopiero od
          niedawna zaczęły pojawiać się liszaje;-( Od 2 tygodni jest tylko na Nutramigenie
          , a skóra się nie poprawia.Są dni , gdy wygląda lepiej, ale też takie,że
          policzki i skóra (ramionka i łydki)są w szorstkich krostkach ;-(
        • onion75 Re: Liszaje - jakie zrodlo? 14.04.07, 21:17
          aha, bo myslalam, ze mieszkasz w Polsce.

          Najlepiej odstaw na jakis czas te dwie rzeczy i daj ponownie jedna z nich za
          jakis czas, najlepiej jak liszaje zejda. Wtedy moze odkryjesz, ktora z tych
          rzeczy uczula. A liszaje lepiej jest nawilzac. Masc z cynkiem chyba wysusza,
          moze tez podrazniac w zwiazku z tym.
          • magdamroziuk Re: Liszaje - jakie zrodlo? 14.04.07, 21:40
            U nas na liszaje pomogła maść cholesterolowa. Jeżeli te liszaje od jedzenia, to
            może to być coś, co dziecko je w dużych ilościach. U nas np. w grudniu
            zaszkodziły prawdopodobnie mandarynki, które mały jadł od dwóch lat i nie
            szkodziły. Ale w grudniu przez kilka dni zjadał po 4-5 dziennie. Od tego czasu
            boję się podać.
            • mamacarli Re: Liszaje - jakie zrodlo? 15.04.07, 00:27
              Dzieki za wszystkie odpowiedzi. Odstawilam juz te dwie rzeczy kilka dni temu.
              Liszaje jak byly, tak sa. Moze trzeba dluzej zaczekac az znikna. Albo to cos
              innego? Bede myslec i walczyc. Dam znac jak juz odkryje przyczyne.

              Gosia
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka