Dodaj do ulubionych

mamy wyniki badań (Klebsiella), a lekarze...

18.04.07, 20:03
Witajcie,
Niejednokrotnie pisałam o naszych problemach (skóra, ulewanie itp.).
Opierając się na wiedzy forumowych mam zrobiłam wszystkie badania
(kilkakrotnie) - grzyby były, ale się wybiły; lamblii i pasożytów brak, ale
za to non stop (już trzeci raz) wychodzi obfity wzrost Klebsielli - tylko za
pierwszym razem była to K.oxytoca, potem K.pneumoniae, a teraz K.species
(chyba tak się to pisze) + dodatkowo Enterobacter sp. Wyczytałam, pomyślałam
i poszłam do lekarzy, a oni, że tego się nie leczy, tylko czeka - na co tego
niestety się nie dowiedziałam. I stąd moje pytanie - czy może któraś z Was
wie czy ta bakteria może dawać takie objawy, jak przy alergii lub ją
nasilać - jeśli tak, to czy powinnam szukać lekarza, który zgodnie z
antybiogramem zapisze małemu antybiotyk i wytłuczemy ją (i przy okazji chyba
inne pożyteczne bakterie również) czy dać sobie spokój? Dodam,że przejrzałam
już posty na ten temat na forum, ale nie znalazłam odpowiedzi, czy udać się
do zwykłego pediatry, szukać bakteriologa czy czekać na wizytę u alergolog
(choć ona moje pytania dot. bakterii a alergii ostatnio zleceważyła sad.
Stan małego aktulanie dość mierny - jesteśmy na Pulmicorcie, skóra baardzo
pracuje. I tak myślę, może te jego infekcje górnych dróg (częste), obawjy
alergii to działanie tej bakterii.
Dziękuję za wszystkie rady,
Kasia
Obserwuj wątek
    • pacia811 Re: mamy wyniki badań (Klebsiella), a lekarze... 18.04.07, 20:08
      mojej córeczce też wyszła w badaniu kupki ta bakteria klebsiella pneuminiae,
      również wzrost bardzo obfitysad również lekarz to olał, stwierdził, że nie
      trzeba tego leczyć...jednak teraz już nie jestem tej jego decyzji pewna....
      napiszcie czy trzeba to leczyć???
      Pati
    • csk2 Re: mamy wyniki badań (Klebsiella), a lekarze... 19.04.07, 11:04
      TO jeszcze raz ja,
      Czy naprawdę żadna z mam nie miała w wyniku posiewu kału bakterii Klebsiella??
      Nie proszę o długie wywody, a jedynie o krótką informację czy leczyłyście ją u
      swoich pociech, czy zostawiałyście w spokoju, dopóki nie dawała żadnych
      niepokojących objawów? Trochę się wystraszyłam, gdyż czytam o
      jej "zdolnościach", a z drugiej stroyn znajoma laborantka mówiła, że Klebsiella
      należy do fizjologicznej flory jelit człowieka? Sama nie wiem co o tym myśleć.
      W necie tylko dołujące info.
      Dziękuję za jakąkolwiek wskazówkę
      • gugusia11 Re: mamy wyniki badań (Klebsiella), a lekarze... 19.04.07, 11:25
        vegamedica Warszawa ul.szymczaka5 napewno pomoga
    • babsee Re: mamy wyniki badań (Klebsiella), a lekarze... 19.04.07, 11:58
      My nie mielismy ale powiem Ci tylko,ze flora i owszem, ale jesli cokolwiek ma
      wzrost obfity to cos sie powinno z tym robic.
      Fizjologia moze wykazac obecnosc pojedynczych-jak jest obfite to jest to juz
      patofizjologia i raczej powinno byc leczone.
      • csk2 Re: mamy wyniki badań (Klebsiella), a lekarze... 19.04.07, 14:23
        Dzięki za info, ale Warszawa niestety nie dla nas- my z Trójmiasta.
        Ale przypomniałam sobie o bakteriologu, który mnie wyciągnął z powaźnych
        przypałości i chyba do niego zadzwonię, czy w ramach wyjątku przyjmie malucha -
        bo na pediatrów nie mam za bardzo co liczyć, jak już wspominałam - alergolog
        podchodzi bardzo sceptycznie do wpływu Klebsielli na alergię małego, a skąd ona
        wie czy to dziadostwo nie siedzi również w jego drogach oddechowych??
        Kasia
      • magdamroziuk Re: mamy wyniki badań (Klebsiella), a lekarze... 19.04.07, 14:26

        www.alergia.org.pl/pacjent/inne/klebsiella.htm
        • csk2 Re: mamy wyniki badań (Klebsiella), a lekarze... 19.04.07, 14:32
          Dzięki, ale już to czytałam i właśnie dlatego postanowiłam zasięgnąć wiedzy u
          mam, które być może walczyły z tą bakterią, bo po lekturze tego tekstu nieźle
          się przeraziłam.
          • pacia811 do csk2 19.04.07, 14:39
            nie orientujesz się czy bakteria taka może wywoływać objawy jak przy alergii,
            chodzi mi głównie o potworną wysypkę na całym ciele?? cz y można powiązać
            klebsielle i AZS??

            bo ja walcze z tą skórą od urodznia dziecka, i nic nadal nie wiem, i nic nie
            pomagasad
            • csk2 Re: do csk2 19.04.07, 15:02
              Hej,
              W starych postach na forum wyczytałam, że być może jej obecność może nasilać
              objawy alergiczne, ale czy to prawda, nie wiem?
              DLatego chciałabym , zeby wypowiedziały się mamy z doświadczeniem no i spróbuję
              z tym bakteriologiem (jeśli będę wiedziała o jakiś konkretach to dam znać).
              My też walczymy głównie z okropną wysypką i wierzyć mi się nie chce,że mały to
              taki silny alergik (tym bardziej, że wszystko zaczęło się, gdy zachorował na
              górne drogi oddechowe - a wcześniej był pobyt w szpitalu - być może tam złapał
              to paskudztwo).
              Szukałam jeszcze na forum niemowle.pl - tam mamy piszą,że leczyły tę bakterię
              antybiotykami.
              • luty71 Re: do csk2 20.04.07, 01:11
                Córeczka mojej przyjacióki miała to paskudztwo (też wzrost obfity)w wieku chyba
                4 miesiecy - od urodzenia praktycznie cierpiała na napadowe bole brzuszka
                (kolki?), wodniste, śmierdzące kupki ze śluzem, przelewania i burczenia w
                brzuszku, nawracające pleśniawki - skóra super. Za moja namową zrobili badanie
                kalu w kierunku grzybów - wyszła candida +. Po przejściu na dietę
                antygrzybiczną było ciut lepiej ale lekarz prowadzący zlecil jeszcze posiew
                kału i wyszła ta bakteria. Mała dostala antybiotyk (długo sie wahali, bo
                dziecko malenkie), po antybiotyku ustąpiły problemy z układem pokarmowym -
                niestety w ponownym badaniu kału znowu wzrost obfity. Lekarz stwierdzil, że
                może jak dzieciątku rozszerzy się dietę to bakteria sama zniknie - teraz Zosia
                ma 9 miesięcy i brak problemów z brzuszkiem - badan ponownych jeszcze nie
                robili.

                Lekarz stwierdzil, że zarażenia tą bakterią są najczęściej zarażeniami
                szpitalnymi i tak pewnie bylo w przypadku Zosi tym bardziej, że urodzila się z
                niską wagą (2400)i komplikacjami okoloporodowymi ( brak konkretnej akcji
                porodowej, skorcze utajone, zanik tętna dziecka, cesarka, okręcona pempowina ,
                prawie obumarłe łożysko i dlatego taka niska waga) - po tym wszystkim miała
                pewnie obnizona odporność i złapała bakterię.

                PS Jeśli masz jakieś pytania - pytaj - pozdrawiam K.
                • csk2 Re: do luty71 20.04.07, 11:55
                  Witaj,
                  Dzięki za info - u mojego synka było podobnie - przez okropne bóle brzucha,
                  super biegunki ze śluzem,połączone z nieustannym przelewniem się do ok.4
                  miesiąca nie przesypiał wogóle nocy, a i w ciągu dnia było nieciekawie. Lekarze
                  mówili tylko kolka i kolka, a dopiero niedawno sobie to poukładałam i
                  stwierdziłam, że to wszystko zaczęło sie gdy mały wrócił ze szpitala (a trafił
                  tam jako 10-dniowy bobas). Do tego doszły nawracające zapalenia górnych dróg
                  oddechowych (też niewiadomo skąd?) i infekcja po każdorazowym szczepieniu (mimo
                  iż dostawał skojarzone) - teraz mamy zwolnienie ze szczepień. Więc tak sobie
                  poczytałam forum, zrobiłam badania i już trzeci raz wychodzi Klebsiella (tyle,
                  że za każdym razem inny rodzaj). Próbowałam podleczyć probiotykami -
                  zaleczylismy candidę, teraz zmieniłam Lacidofil na Acidolac - może na efekty
                  trzeba poczekać. Jedno mnie trapi - czy ta bakteria mogła na tyle nadwyrężyć
                  jelita i wogóle układ pokarmowy, że gdy tylko próbujemy wprowadzać jakieś
                  nowości to mały reaguje natychmiast ulewaniem śluzem i biegunką ? Lekarze
                  twierdzą, że to raczej niemożliwe i to chwilowa nietolerancja związana z
                  alergią (mały na 100% ma wziewną i raczej pokarmówkę), ale coś mi się niw
                  wydaje. Czy u Twojej koleżanki dziecko mając tę bakterię też reagowało źle na
                  nowe pokarmy?
                  Jeszcze jedno mnie zastanawia - czy może ona rownież siedzieć w drogach
                  oddechowych małego i powodować te nieustanne zmiany zapalne gardła - które non
                  stop przypisywane mamy wirusówce? Ale żeby to stwierdzić chyba będzie potrzebny
                  mi wymaz z gardla i ew. nosa. W środę jesteśmy u pediatry i będziemy drążyc
                  temat - jesli nic nie postanowi to wieziemy kupkę do badania do Akademii i
                  umawiamy się z bakteriologiem.
                  Boooże, już wariuję, a najgorzej, że wszysycy wokoło patrzą na mnie jak na
                  super wariatkę wmawiającą chorobę dziecku.
                  Pozdrawiam,
                  Kasia
    • patyska Re: mamy wyniki badań (Klebsiella), a lekarze... 20.04.07, 09:24
      mysmy klebsielle pneumoniae wykonczyli enterolem i lacidofilem. ale zanim ja wykonczylismy kupy byly
      straszne, a potem sie poprawily, skora zreszta tez.
    • kkraksa1 Re: mamy wyniki badań (Klebsiella), a lekarze... 20.04.07, 20:38
      Ja walczyłam z Klebsiella pneumonie odkąd mały miał 4 tygodnie, zaczęło się od
      luźnych śluzowych kup nawet po 10 razy dziennie. Trafiliśmy do szpitala pobrano
      posiewy i wyszła Klebsiella, też nam mówiono że to może być fizjologia ale
      gdyby się kupy nie poprawiały to przeleczyć zgodnie z antybiogramem. Po
      tygodniu od wyjścia ze szpitala zaczęłam podawać antybiotyk i zamiast lepiej
      zrobiło się gorzej mały dostał temperatury a wkupie pojawiła się krew. Znowu
      trafilismy do szpitala tam się okazało że teraz jest już zapalenie płuc
      prawdopodobnie wywyołane Klebs. 10 dni dostawał dożylnie antybiotyk, później
      już Kl. w kale nie było, ale śluz i krew w kupie ciągle się utrzymywały.
      Trafiliśmy potem do bardzo dobrej alergolog gastroenterolog, która stwierdziła
      że to alergia. Ale potwierdziła że Klebsiella to zjadliwa bakteria i
      prawdopodobnie podziurawiła jelita i dlatego pojawiła się tak silna reakcja
      alergiczna i gdyby dziadówa tam nadal była to tzreba ją leczyć. W kale już u
      Małego się nie pojawiła tylko w moczu i też 3 miechy z nia walczyliśmy ale
      teraz już jej nigdzie nie ma, nawet w fizjologicznych ilościach. Niestety
      alergia pozostała i to w szerokim zakresie, właśnie się okazało że mały nawet
      na ryż się uczulił. Podsumowując sądzę, że Klebiselle w wartościach wyższych
      niż fizjologiczne trzeba leczyć. Pozdrawiam i zyczę szybkiego powrotu do
      rownowagi.
      • csk2 Re: mamy wyniki badań (Klebsiella), a lekarze... 20.04.07, 21:07
        Dzięki bardzo za super przydatne info. Ja właśnie myślę, że to od wizyty w
        szpitalu się zaczęło sad U nas także obecnie trudności z tolerowaniem nawet
        potocznie bezpiecznych pokarmów - a ryż testowaliśmy pierwszy raz tydzień temu
        i wyszła taka mega wysypka, że chyba przez następny rok nawet małemu nie dam
        powąchać ziarenka. A lekarz na to - "niemożliwe" ?!?
        Pozdrawiam,Kasia

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka