mama_michalka
30.03.05, 11:58
Zrobilo sie cieplej i wiekszosc plociuch z naszego osiedla wylazlo przed
bloki. Wychodzimy z wozkiem i sie zaczyna: a ile ma? 8 miesiecy? to juz
siedzi? a moze juz wstaje? latem to juz biegac bedzie... Przytakuje, by
skonczyc te ich gadanie. Nie ma sensu wdawac sie w dyskusje i tlumaczyc co i
jak. Ale dobija mnie to coraz bardziej, bo na bazarku, w sklepie, wszedzie
jest tak samo. Dziecko ma pol roku, to powinno siedziec, ma rok, to powinno
chodzic. Czy te kobiety dzieci nie mialy?
A Michal choc juz jakis czas temu skonczyl 8 miesiecy nie pelza, nie siada...
Ale za to nauczyl sie koci-koci lapki i slicznie wola ba-ba, albo am jak jest
glodny. Wiec staram sie jak moge byc dla niego samym usmiechem i trzymajcie
za mnie kciuki, zeby mi nerwy nie puscily i zebym nie poszczula tych plotkar
spod swojej klatki.
Pozdrawiam.