Dodaj do ulubionych

do supernova12

09.09.07, 11:55
Ja też nie mogę wybić tych lamblii u syna już walczymy z tym ponad 8 miesięcy.
Po pierwszej kuracji Furonizadolem pozbyliśmy sie lamblii na 3 miesiące syn
zaczął spać w nocy przestał się drapać skóra się poprawiła chociaż nie do
końca. Zdecydowaliśmy się na drugie dziecko zaszłam w ciąże a tu znowu to
samo zaczął się drapać, znowu noce nie przespane zrobiłam badania - wynik
lamblie. Pediatra znowu przepisała Furonizadol niby poskutkował ale na bardzo
krótko. włączyliśmy też leczenie na grzyby. Teraz znowu ma lamblie nie śpi po
nocach ja już nie mam siły próbowałam też przepisu czosnek/cytryna ale bardzo
źle to znosił miał straszne bóle brzucha więc przerwałam teraz zioła ojca
Grzegorza i zamówiłam balsam kapucyński nie wiem już co mam robić.
Obserwuj wątek
    • supernova12 Re: do supernova12 09.09.07, 16:41
      Mogę odpowiedzieć tylko na naszym przykładzie. Nie twierdzę, ze
      nasza historia jest wzorcem i szablonem ale może da,jeśli nie
      odpowiedź na pytania, to chociaż podpowiedź.

      U nas skóra jest naprawdę dużo lepsza, mimo że tydzień temu było
      strasznie. Na dzień dzisiejszy skóra jest sucha ale plamy widocznie
      przybladły i zanikają. w nocy spokojnie, mimo że syn nadal zgrzyta
      zębami. Kupy wyglądają normalnie.

      Tydzień temu znowu wyszły córce w badaniu lamblie, zaczęłam podawać
      metronidazol. Nasza nowa pediatryczka stwierdziła, że to nie musi
      (!!!) być nowe zakażenie. Powiedziała, że wcześniejsze kuracje mogły
      być za słabe i wytępić lamblie jedynie z układu pokarmowego, czyli
      jelit, natomiast lamblie bytują również w woreczku żółciowym i
      drogach żółciowych a tam ciężko je wybić.
      Po kuracji furazolidonem i balsamem kapucyńskim wyniki badań
      wychodziły ujemne. Ale to nie znaczy, ze lamblii już nie było. Może
      przeszły w stan życia utajonego, to znaczy że wytworzyły swoje formy
      przetrwalnikowe, nie namnażały się ale czekały na lepsze czasy.
      Coraz bardziej jestem za tą wersją!
      Nasza pediatryczka nie jest zwolenniczką leczenia solidarnego, mimo
      to wszyscy u nas brali metronidazol. Ja z mężem 2 x dziennie po
      tabletce, syn (16 kg)- pół tabletki, córka (12kg)- odrobinę mniej
      niż pół tabletki. I tak przez tydzień, dzis kończymy. Za tydzień
      badanie kontrolne dla pediatry bo o tym czy pozbyliśmy się
      dziadostwa będę widziała po stanie skóry.
      Oczywiście nie wykluczam również, że to nowe zakażenie, np: ze
      strony dziadków i reszty rodzini, którzy mieli się leczyć z nami ale
      nie widzę u nich zapału do pomocy.
      Mimo wszystko zdecydowałam się na silniejszy lek, mając nadzieję na
      większą skuteczność. Na razie jest lepiej, oby tak zostało smile
      Bądź silna! My walczymy od ponad 2 lat choć dopiero od 10 m-cy wiem
      z czym. Trzymam kciuki, żeby wam się udało zanim urodzi się kolejny,
      maluszek. Mój syn zaraził się tuż przed narodzinami siostry i
      niestety leczony bezskutecznie na alergię, przekazał to maleństwu.
      Pozdrawiam!
      • pafryk Re: do supernova12 12.09.07, 10:32
        ten metronidazol stosowałaś u dzieci raz dziennie przez tydzień?
        • elka27 Re: przepis czosnek/cytryna - poproszę o szczegóły 12.09.07, 10:39
          Czy jest to jakiś naturalny specyfik p/lambliom? Czy mogę poprosić o
          przepis?
          Pozdrawiam!
          • pafryk Re: przepis czosnek/cytryna - poproszę o szczegół 12.09.07, 10:49
            napisałam do Ciebie e-maila
    • pafryk Re: do supernova12 12.09.07, 15:03
      jeszcze mama pytanie jak Ty dajesz ten metronidazol córce bo ja dzisiaj
      rozgniotłam na łyżeczce i syn nie chciał w ogóle tego połknąć miał odruch wymiotny
      • supernova12 Re: do supernova12 12.09.07, 22:07
        metronidazol podawałam 2 razy dziennie, syn połówkę, córka trochę
        mniej.
        Moje dzieci są już zaprawione w przyjmowaniu leków, naprawdę sporo
        już tego u nas było. Dlatego na hasło - lekarstwo, grzecznie łykają
        choć zadowoleni nie są. Ale mają świadomość, ze będę dotąd chodzić
        za nimi z łyżką dopóki nie zniknie.
        Krok 1: mówiłam, że trzeba wziąć lekarstwo bo pan doktor kazał, że
        jak nie łykną to brzuszek będzie bolał i trzeba będzie jechać do
        szpitala i takie tam...
        Krok 2: rozkruszałam połówkę tabletki na łyżeczce i dolewałam
        odrobinę soku malinowego, żeby łatwiej było przełknąć bo smaku
        niestety nie da się zabić. może być Kubuś albo nawet herbatka,
        cokolwiek byle łatwiej poszło.
        Krok 4: do buzi i szybko dawałam wodę do przepicia

        Moje też na początku wypluwały ale na szczęście udało mi się trochę
        wytłumaczyć i nauczyły się popijać więc przyjmowanie tego leku stało
        się znośne. Inne lekarstwa, zazwyczaj płynne albo tran, podaję
        strzykawką. Wtedy omija się część kubków smakowych i łatwiej się
        połyka. Niestety prawda jest taka, że kiedyś gdy nie chciały przyjąć
        antybiotyku przy zapaleniu uszu (zawsze chorują razem na to smo) to
        podawałam im na siłę. Od tamtej pory wiedzą, ze mama nie dopuszcza i
        że opór jest bezskuteczny.

        W przyszłym tygodniu zrobię badania kontrolne, zobaczę czy coś
        wyjdzie. Dziś maluchy zjadły kapuśniak i czekam na jutrzejszy obraz
        stanu skóry. Ostatnio jak zjadły to wysypało ich totalnie a za
        chwilę okazało się, że lamblie powróciły. Myślę, że ta kapusta ich
        rozbudziła.
        Napiszę jak będę miała jakieś nowinki. Jak będziesz miała pytania to
        śmiało pisz, ile wiem tyle podpowiem! pozdrawiam!
        • pafryk Re: do supernova12 13.09.07, 10:11
          u córki podawałaś te mniej niż pół tabletki dwa razy dziennie?? czyli całą
          tabletkę raz dziennie bo już zgłupiałamsmile
          • supernova12 Re: do supernova12 13.09.07, 10:24
            dobrze zrozumiałaś

            rano i wieczorem po prawie pół tabletki

            ile waży twój synek? dawkę oblicza się na podstawie wagi
            • pafryk Re: do supernova12 13.09.07, 11:07
              13 kg
              • supernova12 Re: do supernova12 13.09.07, 12:44
                więc to taka sama dawka mniej więcej jak u nas:
                - czyli więcej niż 1/3 tabletki a troszkę mniej niż pół
                2 razy dziennie!
    • supernova12 ważne!!! bo zapomniałam... 13.09.07, 12:48
      i ważne, oczywiscie podawanie probiotyków!!!!!!!!!
      w trakcie i po przeleczeniu, żeby odbudować pozyteczną florę
      baktryjną
      lacdid, lakcidofil, acidolac, dicoflor, co tam jeszcze dla dzieci
      mozna
      • pafryk pytanie 13.09.07, 19:39
        czy na początku leczenia tym metronizadolem Twoje dzieci miały też takie
        brzydkie kupy??
        • supernova12 Re: pytanie 14.09.07, 08:07
          trudno mi odpowiedzieć bo nie wiem co dla ciebie oznacza pojęcie
          brzydka kupa. smile
          były żółte, trochę spienione, z kawałkami jedzenia i pachnące
          kwasem, przypuszczam, że od żółci. Odparzały też natychmiast pupę.
          Ale to minęło po kilku dniach.
          Teraz robią chyba normalne, tzn. w brązowo-musztardowym kolorze, nie
          odparzające,i w większosci przetrawione.
          Jeśli chodzi o skórę to kest dobrze. Syn ma lekie maleńkie
          zaczerwienienie pod kolankiem ale to może od kakaa. Zobaczymy w
          przyszłym tygodniu co nam wyjdzie...
          • pafryk Re: pytanie 14.09.07, 09:06
            o taką brzydką kupę mi chodziłosmile też odparzyła mu się pupa. Mam nadzieję że to
            minie. Poprawa skóry pewnie wymaga czasu zanim jelita się odbudują a to trochę
            trwa, jeżeli oczywiście znów to cholerstwo się nie przypałęta.
            • supernova12 Re: pytanie 14.09.07, 09:23
              u nas poprawa jest widoczna już po tygodniu, tylko trzeba uważać an
              niektóre pokarmy. Kakao i czekolada na przykład u nas podrażnia.
              Będzie dobrze! Pupę smaruj bo napewno troszkę piecze. Pozdrawiam!!!
    • pafryk Re: do supernova12 15.09.07, 09:45
      Trzeci dzień leczenia, mój syn strasznie się drapie dostał plamistej wysypki na
      brzuchu, oczy ma strasznie podsinione w nocy też kiepsko ciągle się budzi. Mam
      nadzieje że to reakcja organizmu na walkę z lambliami bo wygląda to naprawdę
      kiepsko.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka