czarna.perla
21.09.07, 14:25
Wiele razy otrzymałam na tym forum pomoc i wsparcie więc prosze o
nie po raz kolejny.
Candide ++ wykryłam u synka w pażdzierniku 2006 miał wtedy 15 mies.
(główny objaw to paskudne kupy z niestrawionym pokarmem i brzydki
zapach z buzi, powtarzające się mniej więcej co 3 tyg. 2 dniowe
biegunki z gorączką), oprócz candidy w kale były bakterie gronkowiec
i proteus, od razu zmieniłam dziecku diete na bardzo rygorystyczną
przeciwgrzybiczą, po 2 mies. wprowadziłam kiszonki. Pod koniec
grudnia zrobiłam badania (po raz kolejny) na pasożyty i lamblie, u
mnie wyszły lamblie. Do kwietnia wszyscy domownicy byli już po
leczeniu lambli i 3 seriach na robale. W miedzyczasie w lutym
badanie na grzyby wykazało tylko + (po 3 tyg. bez probiotyków), kupy
zdecydowanie się poprawiły, skóra była ładna ale jeśli o to chodzi
to nigdy większych problemów ze skórą nie było, brzydki zapach z
buzi zniknął. Rozszerzyłam diete o gotowana marchew i ziemniaki,
potem o owoce inne niż jabłko i grejfrut i nawet nie wiem w ktorym
momencie ale kupy zaczęły się psuć, potwornie śmierdziec, znów
pojawił się brzydki zapach z buzi, skóra na rączkach i nóżkach
zrobiła sie szorstka. Przez jakiś czas biegunki się nie pojawiały.
W czrewcu pojawiła się kilkudniowa biegunka (tym biegunkom często
toważyszy lekko zaczerwienione gardło) leczona Nifuroksazydem, po
około 3 tyg. synek zachorował poważniej- 2 tyg. biegunki,
temperatury i wymiotów- tym razem nie pomógł Nifuroksazyd i
probiotyki, poprawa była po Furazonidolu. W trakcie tej biegunki
posiew na grzyby wykazał candida albican ++++, candida spp ++++
(brał probiotyki kiedy miał robione te badania). Jeszcze zanim
zaczął dostawać Furazolidon robiłam badanie na lamblie (3x
oczywiście) i nic nie wyszło, dla pewności badał sie też mąż. Teraz
tez jesteśmy po leczeniu takiej 2 dniowej biegunki.
Przez te kilkanaście miesięcy synek dostawał (oprócz wymienionych
wyżej):
-zamiennie rózne probiotyki
- Colon C
- siemie lniane
- Monilla Albicans
- leki Sanum (bardzo dużo tych leków- jak widać niewiele pomogły,
był leczony u polecanej na forum pani dr ale po kilku wizytach wiem,
że to były wyrzucone pieniądze, za każdym razem mówiła, że dziecko
wyglada dużo lepiej ale jak widac badania tego nie potwierdzaja)
- leki przeciwgrzybicze: Nystatyne, Flukonazol, Flumycon
- Citrosept
- Cebion
- teraz dostaje propolis
- czosnek
W tej chwili skóra na rączkach jest lekko szorstka ale nie swędzi
(nigdy nie swędziała), na jezyku jest delikatny biały nalot, kupy
mocno cuchna, dziecko często pryka, kupy mają konsystencję papki
(niesterawione resztki pojawiają się rzadko), synek bardzo dobrze
śpi, czasem obudzi się nad ranem i popłacze przez sen ale rzadko i
krótko, bardzo dużo je, powiedziałabym nawet, że za dużo (np. 2
jajka na twardo, pomidor, kromka chleba żytniego), jeśli chodzi o
wage to mieści się gdzieś na 50 centylu (ok 13 kg, ma w tej chwili 2
lata i 2 mies.), ładnie mówi, jest ruchliwy na pierwszy rzut oka to
bardzo zdrowe dziecko.
Kiedy miał pół roku miał robione testy z krwi, wyniki: IgE całkowite
59,2, mleko krowie w 1 klasie. Teraz po półtora roku miał powtórzone
badanie (15 alergenów), wyniki IgE całkowite 1100 !!!!!!!!, mleko
krowie 3 klasa, białko jaja 1 lub 2 klasa (nie pamietam), banan 1
lub 2 klasa, soja klasa 0 ( z tego co zrozumiałam to też oznacza
alergię)- synek ze względu na grzybice dostaje mleko prosobee
(sojowe)
Miał robione badania na toksokaroze i na mukowiscydoze- w obydwu
przypadkach wynik negatywny.
Morfologia zrobiona 3 tyg. temu
OB- 20
HGB- 11,8 (zawsze jest ciut poniżej normy mimo, że staram się w
diecie podawać dużo zelaza)
2 tyg. temu byłam z dzieckiem u gastrologa, pani dr zrobiła wywiad,
dała skierowanie na badanie kały na bakterie i grzyby (mamy nie
odstawiac probiotyków), badanie ogólne kału, próby watrobowe, w
poniedziałek zrobie tez badanie ogólne moczu. Wizyte u gastrologa
mamy 3 pażdziernika.
Dzisiaj w rozmowie alergolog powiedziała mi żeby całkowicie odstawic
białko jaja i banany (dostawał je 2 razy w tygodniu) i podawać
Cropoz G (nic nie wiem jeszcze o tym leku). Prosobee nie kazała
odstawaiać bo wie, że dziecko jest za duże żeby dać sobie wcisnąć
Nutramigen.
Nie jestem w stanie tak bardzo ograniczyc dziecku diety jak było to
11 mies. temu, jest starszy i domaga się róznych smakołyków (mówię w
szczególnosci o owocach, wafle ryżowe czy chrupki kukurydziane to
żadna pociecha dla niego). Co z jajkiem, czy moge mu podawać jaja
przepiórcze albo jakieś inne (kacze??)???
Nie mam dostępu do sklepu ze zdrowa żywnoscią (50 km), pracuję,
jestem w 12 tyg. ciąży, mąż za granicą ( w planach mamy za miesiąc
lecieć do niego ale tak bardzo boję się o synka, że nie wiem, co z
tego wyjdzie)- mam wszystkiego dość- tyle wyrzeczeń, ograniczeń,
walki i to wszystko na nic. Co mam zrobic żeby moje dziecko było
zdrowe...
Synek nadal nie je tego co zabronione przy diecie przeciwgrzybiczej:
drożdży, cukru (je trochę owoców ale nie są to jakieś ogromne
ilości), mąki pszennej, mleka. Naprawde nie wiem co mam podawać mu
teraz jeść kiedy nie będzie mógł dostawać białka jaja (oczyma
wyobrażni widzę siebie cały czas przy garach, żeby dziecko nie jadło
wciąż tego samego)
Miał badanych tylko 15 alergenów, przeciez moze go uczulać coś
jeszcze. Jak to możliwe, że alergia na mleko wzrosła z 1 klasy na 3
jeśli on tego mleka nie dostawał nigdy???
Gdyby nie te testy to sama nie wpadłabym na to, że uczula go banan i
jajko (on uwielbia jedno i drugie), nigdy nie reagował na nie
gwałtownie ani bardzo wyrażnie, wielkokrotnie wycofywałam z diety
banana i jajko ale nie obserwowałam zmian.