Dodaj do ulubionych

11 miesięcy walki z grzybem na nic... :(

21.09.07, 14:25
Wiele razy otrzymałam na tym forum pomoc i wsparcie więc prosze o
nie po raz kolejny.

Candide ++ wykryłam u synka w pażdzierniku 2006 miał wtedy 15 mies.
(główny objaw to paskudne kupy z niestrawionym pokarmem i brzydki
zapach z buzi, powtarzające się mniej więcej co 3 tyg. 2 dniowe
biegunki z gorączką), oprócz candidy w kale były bakterie gronkowiec
i proteus, od razu zmieniłam dziecku diete na bardzo rygorystyczną
przeciwgrzybiczą, po 2 mies. wprowadziłam kiszonki. Pod koniec
grudnia zrobiłam badania (po raz kolejny) na pasożyty i lamblie, u
mnie wyszły lamblie. Do kwietnia wszyscy domownicy byli już po
leczeniu lambli i 3 seriach na robale. W miedzyczasie w lutym
badanie na grzyby wykazało tylko + (po 3 tyg. bez probiotyków), kupy
zdecydowanie się poprawiły, skóra była ładna ale jeśli o to chodzi
to nigdy większych problemów ze skórą nie było, brzydki zapach z
buzi zniknął. Rozszerzyłam diete o gotowana marchew i ziemniaki,
potem o owoce inne niż jabłko i grejfrut i nawet nie wiem w ktorym
momencie ale kupy zaczęły się psuć, potwornie śmierdziec, znów
pojawił się brzydki zapach z buzi, skóra na rączkach i nóżkach
zrobiła sie szorstka. Przez jakiś czas biegunki się nie pojawiały.

W czrewcu pojawiła się kilkudniowa biegunka (tym biegunkom często
toważyszy lekko zaczerwienione gardło) leczona Nifuroksazydem, po
około 3 tyg. synek zachorował poważniej- 2 tyg. biegunki,
temperatury i wymiotów- tym razem nie pomógł Nifuroksazyd i
probiotyki, poprawa była po Furazonidolu. W trakcie tej biegunki
posiew na grzyby wykazał candida albican ++++, candida spp ++++
(brał probiotyki kiedy miał robione te badania). Jeszcze zanim
zaczął dostawać Furazolidon robiłam badanie na lamblie (3x
oczywiście) i nic nie wyszło, dla pewności badał sie też mąż. Teraz
tez jesteśmy po leczeniu takiej 2 dniowej biegunki.
Przez te kilkanaście miesięcy synek dostawał (oprócz wymienionych
wyżej):
-zamiennie rózne probiotyki
- Colon C
- siemie lniane
- Monilla Albicans
- leki Sanum (bardzo dużo tych leków- jak widać niewiele pomogły,
był leczony u polecanej na forum pani dr ale po kilku wizytach wiem,
że to były wyrzucone pieniądze, za każdym razem mówiła, że dziecko
wyglada dużo lepiej ale jak widac badania tego nie potwierdzaja)
- leki przeciwgrzybicze: Nystatyne, Flukonazol, Flumycon
- Citrosept
- Cebion
- teraz dostaje propolis
- czosnek

W tej chwili skóra na rączkach jest lekko szorstka ale nie swędzi
(nigdy nie swędziała), na jezyku jest delikatny biały nalot, kupy
mocno cuchna, dziecko często pryka, kupy mają konsystencję papki
(niesterawione resztki pojawiają się rzadko), synek bardzo dobrze
śpi, czasem obudzi się nad ranem i popłacze przez sen ale rzadko i
krótko, bardzo dużo je, powiedziałabym nawet, że za dużo (np. 2
jajka na twardo, pomidor, kromka chleba żytniego), jeśli chodzi o
wage to mieści się gdzieś na 50 centylu (ok 13 kg, ma w tej chwili 2
lata i 2 mies.), ładnie mówi, jest ruchliwy na pierwszy rzut oka to
bardzo zdrowe dziecko.

Kiedy miał pół roku miał robione testy z krwi, wyniki: IgE całkowite
59,2, mleko krowie w 1 klasie. Teraz po półtora roku miał powtórzone
badanie (15 alergenów), wyniki IgE całkowite 1100 !!!!!!!!, mleko
krowie 3 klasa, białko jaja 1 lub 2 klasa (nie pamietam), banan 1
lub 2 klasa, soja klasa 0 ( z tego co zrozumiałam to też oznacza
alergię)- synek ze względu na grzybice dostaje mleko prosobee
(sojowe)

Miał robione badania na toksokaroze i na mukowiscydoze- w obydwu
przypadkach wynik negatywny.

Morfologia zrobiona 3 tyg. temu
OB- 20
HGB- 11,8 (zawsze jest ciut poniżej normy mimo, że staram się w
diecie podawać dużo zelaza)

2 tyg. temu byłam z dzieckiem u gastrologa, pani dr zrobiła wywiad,
dała skierowanie na badanie kały na bakterie i grzyby (mamy nie
odstawiac probiotyków), badanie ogólne kału, próby watrobowe, w
poniedziałek zrobie tez badanie ogólne moczu. Wizyte u gastrologa
mamy 3 pażdziernika.
Dzisiaj w rozmowie alergolog powiedziała mi żeby całkowicie odstawic
białko jaja i banany (dostawał je 2 razy w tygodniu) i podawać
Cropoz G (nic nie wiem jeszcze o tym leku). Prosobee nie kazała
odstawaiać bo wie, że dziecko jest za duże żeby dać sobie wcisnąć
Nutramigen.

Nie jestem w stanie tak bardzo ograniczyc dziecku diety jak było to
11 mies. temu, jest starszy i domaga się róznych smakołyków (mówię w
szczególnosci o owocach, wafle ryżowe czy chrupki kukurydziane to
żadna pociecha dla niego). Co z jajkiem, czy moge mu podawać jaja
przepiórcze albo jakieś inne (kacze??)???

Nie mam dostępu do sklepu ze zdrowa żywnoscią (50 km), pracuję,
jestem w 12 tyg. ciąży, mąż za granicą ( w planach mamy za miesiąc
lecieć do niego ale tak bardzo boję się o synka, że nie wiem, co z
tego wyjdzie)- mam wszystkiego dość- tyle wyrzeczeń, ograniczeń,
walki i to wszystko na nic. Co mam zrobic żeby moje dziecko było
zdrowe...

Synek nadal nie je tego co zabronione przy diecie przeciwgrzybiczej:
drożdży, cukru (je trochę owoców ale nie są to jakieś ogromne
ilości), mąki pszennej, mleka. Naprawde nie wiem co mam podawać mu
teraz jeść kiedy nie będzie mógł dostawać białka jaja (oczyma
wyobrażni widzę siebie cały czas przy garach, żeby dziecko nie jadło
wciąż tego samego)

Miał badanych tylko 15 alergenów, przeciez moze go uczulać coś
jeszcze. Jak to możliwe, że alergia na mleko wzrosła z 1 klasy na 3
jeśli on tego mleka nie dostawał nigdy???
Gdyby nie te testy to sama nie wpadłabym na to, że uczula go banan i
jajko (on uwielbia jedno i drugie), nigdy nie reagował na nie
gwałtownie ani bardzo wyrażnie, wielkokrotnie wycofywałam z diety
banana i jajko ale nie obserwowałam zmian.
Obserwuj wątek
    • atopik Re: 11 miesięcy walki z grzybem na nic... :( 21.09.07, 18:19
      Wiele razy na tym forum wspominałam, że candidy trudno sie pozbyc jesli podaje się dziecku pokarmy, których nietoleruje. Tak było u mojego dziecka, po wykonaniu testów i odstawieniu uczulajacych pokarmów, które nieświadomie w niego ładowałam, w ciągu kilku miesięcy (tak długo niestety oczyszczał sie organizm) ciagle powracajacy problem z candida zniknął.
      Jesli wyszła alergia na jajko kurze to nie podawałabym przez najblizsze kilka miesięcy także przpiórczych ani żadnych innych. Przy rozbudzonej reakcji alegicznej bardzo łatwo o reakcje krzyzowa z każdym innym.
      Mimo wszystko w takiej sytuacji (wysokie IgE, problemy z brzuchem) bardzo uważałabym na mleko sojowe. Znam dzieciaki, którym właśnie sojowe mleko rozregulowało całkowicie układ pokarmowy, bez innych objawów alergicznych.
      Po Cropozie cudów bym sie nie spodziewała, niestety sad
    • ana256 Re: 11 miesięcy walki z grzybem na nic... :( 21.09.07, 18:23
      Czarna Perło,
      Wydaje mi sie że nie akceptujesz faktu że Twoje dziecko reaguje na
      określone pokarmy.
      Masz tego ewidentny dowód w postaci określonych objawów i wyników
      testów alergoloicznych.
      Piszesz że dziecko nie dostawało mleka. Białka mleka krowiego sa
      częstym ukrytym alergenem w wielu produktach gotowych ( serwatka,
      kazeina to białk mleka krowiego). Serwatkę dodaje sie do solanek
      wedlin.
      Jajko, piszesz że jest klasa 1 lub 2 , najczesciej uczula białko
      jajka. Uczulenie na białko jajka we wczesnym dzieciństwie może
      prowadzic do rozwoju astmy w wieku 6-7 lat.
      Banan - pomyślałabym tutaj jeszce o latexie ( reakcja krzyżowa)

      Nie mam pojęcia jaka jest dieta Twojego dziecka, ale byc może nie
      jest najwłasciwsza. Byc może dziecko ma jakieś niedobory - Zelazo!
      Może skupianie sie na diecie pzreciwgrzybiczej nie jest
      najwłaściwsze.
      Podawałaś wiele leków, propolis. Może lepiej zmodyfikować diete pod
      kątem alergenów. To nie jest takie trudne. Moim zdaniem już
      straciłas sporo czasu.
      • czarna.perla Re: do ana256 21.09.07, 19:09
        ana256 napisała:

        > Czarna Perło,
        > Wydaje mi sie że nie akceptujesz faktu że Twoje dziecko reaguje na
        > określone pokarmy.

        Raczej trudno się z tym pogodzić wiedząc, że gdyby mój syn miał
        przed sobą całą stertę jedzenia to wybrałby z niej jajko i banana
        właśnie.

        > Masz tego ewidentny dowód w postaci określonych objawów i wyników
        > testów alergoloicznych.

        Bo bananie ani po jajku nie ma żadnych ewidentnych objawów, jak już
        pisałam wielokrotnie odstawiałam jedno i drugie. Nie było łatwo do
        tego dojść, szczególnie, że lekarz, który prowadził dziecko co
        wizytę twierdził, że wygląda lepiej i napewno nie ma alergi (nic
        dziwnego, za wizytę brał 80 zł i przepisywał leki za 200zł, które
        oczywiście można było kupić jedynie w jego gabinecie).

        > Piszesz że dziecko nie dostawało mleka. Białka mleka krowiego sa
        > częstym ukrytym alergenem w wielu produktach gotowych ( serwatka,
        > kazeina to białk mleka krowiego). Serwatkę dodaje sie do solanek
        > wedlin.

        Ten temat przestudiowałam już dawno temu kiedy karmilam synka
        piersią, czytam etykiety, nie dostaje niczego czego nie jestem
        pewna, miesa pieke sama, ewentualnie dostaje prawdziwa swojska
        kiełbasę, kaszankę lub szynkę.

        > Banan - pomyślałabym tutaj jeszce o latexie ( reakcja krzyżowa)

        Napisz proszę cos więcej o tym lateksie.

        > Nie mam pojęcia jaka jest dieta Twojego dziecka, ale byc może nie
        > jest najwłasciwsza. Byc może dziecko ma jakieś niedobory - Zelazo!
        > Może skupianie sie na diecie pzreciwgrzybiczej nie jest
        > najwłaściwsze.

        Dziecko dostawało żelazo przez 8 mies. wyniki nie poprawiały się,
        teraz dostaje poprostu sporo wątróbki, żółtka jaja, zieleniny-
        priorytetem jest dla mnie to żeby ta hemoglobina nie obniżała sie
        bardziej (nie jest jakas tragicznie niska ale niestety jest ciut
        ponizej normy).
        Co jeszcze proponujesz wykluczyć? Dziecko je przede wszytskim
        produkty gotowane, dużo warzyw, kasze, mięsa (na żadne nie jest
        uczulony), je chleb żytni, chlebki chrupkie (te bez cukru i mleka
        oczywiście), wafle ryżowe,... Na pewno nie jest uczulony na gluten,
        na pomidora, truskawki, orzechy, jabłko, wołowinę, wieprzowinę,...

        Trudno jest znaleźć dobrego lekarza, ktory zobaczyłby problem mimo,
        że dziecko wygląda ok.

        Czy uważasz, że jest sens zrobic testy również na inne pokarmy?
        Jak to jest z tą klasą )- to alergia czy nie?
        Co miałabym dawac dziecku zamisat mleka sojowego? Co myslisz o mleku
        kozim?

        Propolis dostaje od 2 dni, obserwuje czy cos się dzieje. Propolis
        działa przeciwgrzybiczo.




        • joaani Re: do ana256 21.09.07, 20:05

          > Co miałabym dawac dziecku zamisat mleka sojowego? Co myslisz o
          mleku
          > kozim?

          zobacz moze mleko owsiane albo ryżowe
          są dobre w smaku tak więc Twoje dziecko powinno je zaakceptować
          kozie odradzam

          jaja kacze możesz podawać nie powinno być żadnych problemow
          do wypieków mozesz dac zamiennik jaj w proszku
        • atopik Re: do ana256 21.09.07, 21:01
          Propolis może wywołas silna reakcję alergiczną, ja ma duże watpliwości czy w takiej sytuacji nalezy go podawać.
          Nie zamieniaj jednego silnego alergenu (soja) na inny równie silny (koza) bo nigdy nie wyjdziesz z błędnego koła.
          Skąd masz pewność, że gluten, pomidory, truskawki i co tam jeszcze wymieniłaś nie szkodzi ?
          Gluten jest akurat bardzo niewdzięczny w takich brzuszkowych sprawach.
          • czarna.perla Re: do atopik 21.09.07, 21:16
            Droga Atopik, dziękuje za odpowiedzi, Ty nigdy nie pozostajesz
            obojetna.

            > Skąd masz pewność, że gluten, pomidory, truskawki i co tam jeszcze
            wymieniłaś n
            > ie szkodzi ?
            wiem to z wyników testów z krwi.
            sądzisz, że warto zbadać też inne alergeny??

            Dziecko nie dostaje tego co zawiera najwięcej glutenu, czyli mąki
            pszennej, owsa, jęczmienia, je chleb żytni razowy.

            Czy alergia w klasie 0 oznacza alergię czy jej brak???
            • zosiad Re: 21.09.07, 22:37
              Perło, nie załamuj się. Ja walczyłam z candidą u córki kilka lat.
              Też wiele razy miałam serdecznie dość. Miała bardzo rygorystyczną
              dietę ale ciągle okazywało sie, ż euczula ją coś, co cały czas było
              ok. W końcu nie wiedziałam już czym mam ją karmić.
              Problemy z żelazem wynikają najczęściej z fatalnego stanu jelit -
              złe wchłanianie. Nie można też do końca ufać badaniom na alergie.
              Jedna sprawa to typowe uczulenia, które dają reakcje natychmiastowe
              (kilka godzin, kilka dni) a inna to nietolerancje odroczone, które
              ujawniają się na po dwóch tygodniach.
              Jesli jelita są w złym stanie (a t Twojego opisu wynika, że są) to
              owoce (poza grejfrutem) sa złym pomysłem, candida je uwielbia, poza
              tym powodują fermentację w jelitach. Gluten i soja (która własciwie
              zachowuje się jak gluten) to też bardzo zły pomysł przy złym stanie
              jelit.A jesli ściany jelit już "przepuszczają" to bardzo bardzo zły
              pomysł bo łańcuchy białek moga przedostawać się bezpośrednio z
              jelit do krwi.
              Ale wracając do mojej córki - kiedy już przeszłam wszelkie możliwe
              metody leczenia candidy i naprawdę bardzo rygorystyczną dietę,
              chwile euforii i radosci bo wydawało się , że już wszystko jest ok
              oraz momenty zwatpienia, czy pomoże cokolwiek (doszło nawet do
              tego, że mała zaczęła się regularnie moczyć w nocy) trafiłam na
              lekarkę, która obejżała małą i kazała leczyć pasożyty.
              BYła oburzona ale zrobiłam badania - i w tych badaniach nic nie
              wyszło. Lekarka jednak mimo wszystko kazała przeleczyć pasożyty.
              Oparła się na zwykłym badaniu i osłuchaniu małej oraz na wynikach
              analizy włosa, która akurat miałam niezaleznie od niej zrobioną.
              Twierdziła, że słyszy szmery w dolnej części płuc i że
              prawdopodobnie mała ma glisty. Nie wierzyłam aa własciwie trudno
              było mi uwierzyć ale byłam juz zdesperowana, więc chwyciłam się
              tej "brzytwy".
              I co się okazało ? Po leczeniu pasożytów (oczywiście diety nie
              odpuszczałam) kupy bardzo się poprawiły, skończyło się moczenie
              nocne, jęki i smiechy przez sen. Potem mała dostała całą serię
              suplementów (cynk, wapno, tran, selen, molibden ) i jej stan
              zdrowia (i włosów) znacznie się poprawił.
              Niestety to nie była całkowita poprawa ani jakies cudowne
              ozdrowienie. Cały czas jest na diecie (bez cukru, mleka, glutenu,
              konserwanów itd) ale candidę mamy jakoś pod kontrolą. Coś (nie mam
              pojęcia co) powoduje, że co jakiś czas trochę wraca, podobnie jak
              co jakiś czas wracają pasożyty. Staramy się stosować naturalne
              środki i jakoś to "leczyć" jednocześnie wzmacniając organizm ale
              jest o niebo lepiej niż było przed pierwszym leczeniem pasożytów.
              Poza tym od tego czasu mała prawie wcale nie choruje nie przeziębia
              sie itd - to tez korzyść.
              Więc - głowa do góry smile Da się w miarę skutecznie walczyć z tym
              świństwem adieta nie jest taka straszna, tylko na początku, potem
              to jest łatwe a co najważniesze zdrowe odzywianie. I wcale nie musi
              być nudne - jest wiele produktów, z których można komponować
              atrakcyjne dla dzieci potrawy. No i przy okazji dziecko wyrabia
              sobie dobre nawyki zywieniowe. Moja na przykład (a ma już prawie 8
              lat) wzbudza sensację wsród rówieśników bo uwielbia brokułu,
              szpinak, brukselkę, kasze gryczaną , jaglaną, warzywa, herbatki
              ziołowe... wink
              pozdrawiam serdecznie smile
            • ana256 Re: do czarna perła 21.09.07, 23:40
              białka glutenowe sa w: życie, pszenicy, jeczmieniu i owsie.
              To czy chleb jest na zakwasie czy nie nie ma żadnego znaczenia, zyto
              zawiera białka glutenowe.
              Najmniej glutenu jest w owsie.
              Ale czy masz pewnośc że dziecko reaguje na gluten?
              Na jakiej podstawie wykluczyłaś zboża?
              Bez diagnostyki trudno mówic na ci jest reakcja.
              W diagnostyce alergii najważniejszy jest dokałdnie przeprowadzony
              wywiad , badanie , testy. Zadnego wyniku testu nie powinno
              inetrpetowac bez odniesienia do historii choroby.
              Nie powiem Ci czy masz wykonać dodatkowe badania czy nie, o tym
              powinien zadecydowac lekarz prowadzacy.

              Jeżeli chodzi o białko jajka nie zastępowałabym go innymi jajkami.
              Możesz dawać tylko żółtko.








              • ana256 Re: do czarna perła 22.09.07, 00:23
                Klasy alergii - klasa 0 wskazuje że nie stwierdzono obecności
                przeciwcial na określony alergen. Ale jak zapewne wiesz może byc
                alergia IgE zależna i nie IgE zalezna.
                Niekiedy oba mechanizmy moga występowac jednocześnie.

                W mechanizmie nie IgE zależnym objawy występują zwykle po dłuższym
                czasie ( do kilkunastu godzin po zjedzeniu) i czesto trudno uchwycić
                co jest tego przyczyna.
                Niestety jeżeli chodzi o alergie pokarmową diagnostyka jest trudna.
                Nie ma "cudownego" testu.
                Popatrz na jadłospis dziecka, przeanalizuj wszytko od początku- co
                dziecko pije, jakich przypraw używasz, jakie tłuszcze.

                Mleko kozie , zdania sa podzielone, jedni twierdzą ze nie powinno
                sie wprowadzac tego mleka inni to robią i sa efekty ale każdy
                reaguje inaczej i trudno tutaj jednoznacznie sie wypowiadac.
                Soja jest silnym alergenem i nie poleca sie jej przy alergi na mleko
                krowie, ponieważ po jakims czasie podawania może organizm reagowac.
                Wiem że trudno zmienic nawyki dziecka, ale małymi krokami można dużo
                osiągnąc. Pomału ale konsekwetnie.













                • kruffa Re: do czarna perła 22.09.07, 07:46
                  Z mlekiem kozim chodzi tak naprawdę o białka które uczulają. W tej chwili już
                  nie pamiętam dokładnie nazw, ale ogólnie rzecz ujmując: większość białek w
                  mlekach ssaków jest identyczna, są jednak pewne różnice i w mleku kozim nie ma
                  kilku białek, które są w mleku krowim.
                  Jednak w przeważającej większości przypadków uczulają białka, które znajdują się
                  zarówno w mleku kozim jak i krowim.

                  Kruffa
              • czarna.perla Re: do ana256 22.09.07, 14:02
                > białka glutenowe sa w: życie, pszenicy, jeczmieniu i owsie.
                > To czy chleb jest na zakwasie czy nie nie ma żadnego znaczenia,
                zyto
                > zawiera białka glutenowe
                > Na jakiej podstawie wykluczyłaś zboża?


                W diecie przeciwgrzybiczej ma i to duże, chodzi o to, żeby nie
                dokarmiać grzybów drożdżami.
                W diecie przeciwgrzybiczej należy wykluczyć wszelkie cukry i drożdże
                (właśnie po to by nie karmic grzyba) oraz mleko i gluten-
                przynajmniej go ograniczyć (by dać jelitom szanse na zregenerowanie
                się).

                > Ale czy masz pewnośc że dziecko reaguje na gluten?

                Kiedy karmiłam persią byłam na diecie eliminacyjnej, synek miał
                wprowadzane wszytskie produkty kilka tygodni później niż wynika to z
                wszelakich zaleceń, tygodniowo dostawał jedną nowość(niezależnie od
                tego czy coś jadł czy nie skóra bywała czasami delikatnie sucha,
                nawet ciężko było to zauważyć), naprawdę wnikliwie go obserwowałam,
                prowadziłam zapiski i nie zauważyłam żadnych reakcji- kiedy
                rozmawiałam z alergologiem to byłam pewna, że co jak co ale właśnie
                banan i jajko w testach nie wyjdą. Po gluteni równiez nie widzę
                żadnych reakcji, testy wykazały, że alergi nie ma.

                • ana256 Re: do ana256 22.09.07, 19:11
                  Trochę sie już pogubiłam. Piszesz że 11 misięcy diety
                  przeciwgrzybczej na nic... a nadal odnosisz wszytko do tej diety.
                  Byłas pewna że jajko i banan nie wyjda a jednak wyszło.
                  Gluten jest ujemny, to juz jakaś informacja. Trzeba to wszytko
                  uporządkowac i poskładac w jedna całość.

                  Gluten- pisałm o zawartości białek glutenowych w zbożach. Sposób
                  wypieku to juz inna sprawa.
                  Nie dyskutuje z dieta przeciwgrzybiczą, istotnie ogranicza sie
                  cukry, ale uważam że w przypadku dzieci dieta powinna byc bardzo
                  dokładnie przygotowana.
    • katarzynka25 Re: 11 miesięcy walki z grzybem na nic... :( 21.09.07, 22:16
      Jeżeli chodzi o testy alergiczne (mysle tu o tych z krwi), to ja zrobiłam swojej
      Nince 20 pokarmowych i 20 wziewnych ( w tym mleka, jajko, pszenica etc) i
      wyszło że nie jest na nic uczulona!!! Poza pleśniami (gr 1 czyli nieznacznie),
      co uwazam za toatalna bzdurą, bo dziecko ma wykwity skórne i rany na rekach.
      (ewidentne zmamy alergiczne).
      Tak więc nie bardzo opierałbym sie na wynikach takich testów, raczej bym myslała
      że jezeli wyszło że mały ma uczólenia na cos nieznacznie to znaczy że silnie a
      uważałabym na to co powszechnie szkodzi.

      Bo ja naprzykład jestem w punkcie wyjścia, dieta, leki ( wtym cropozG) i co i
      nic i dlaej mała sie drapie.
    • brises73 Re: 11 miesięcy walki z grzybem na nic... :( 21.09.07, 22:55
      A może spróbuj kuracji marchewkowej lub miksturą Słoneckiego? Podaję linki do stron:
      www.bioslone.pl/mikstura
      www.colitisulcerosa.republika.pl/
      Ja podaję mojemu synkowie taką marchew [oczywiście proporcjonalnie mniej - ma
      rok i miesiąc] i zauważyłam dużą poprawę jeśli chodzi o kupy.
    • blueluna [...] 23.09.07, 01:23
      Treść postu jest niedostępna.
      • czarna.perla Re: do blueluna 23.09.07, 13:50
        Dzięki za odpowiedź, właściwie to czekalam na to kiedy sie odezwiesz.

        To nie jest tak, że troche pomęczyłam synka dietą, zobaczyłam
        poprawę i odpuściłam, cały czas bardzo uważam na to co je, ta sama
        sytuacja jest z dziadkami i nianią- wszystko co je dziecko jest
        przemyślane.

        W naszej sytuacji bardzo mylące jest to, że dziecko wygląda naprawdę
        dobrze, wazy prawie 13 kg, ładnie je (nawet chyba za dużo, wszystko
        lubi), dobrze śpi, nie ma wiekszych problemów ze skórą, więc tym
        bardziej trudno jest komukolwiek uwierzyć (również lekarzom), że
        temu dziecku może coś być.

        Trudno pogodzić mi się z ta alergią (chodzi szczególnie o jajko) tym
        bardziej, że nie widzę żeby synek reagował na nie, ale cóż trudno, z
        jaja rezygnujemy. To tego lekarze cały czas mi wmawiali, że dziecko
        alergikiem nie jest.

        W tej chwili synek wygląda jak okaz zdrowia, kupy są raczej
        przetrwaione, papkowatej konsystencji, śluzu i krwi też dawno nie
        widziałam. Ciekawa jestem jak wyjdą badania (właśnie teraz kiedy
        wydaje się być bardzo zdrowy), jutro oddaje kupke na badania grzybów
        ( 10 dni trzymają więc to dośc długo), bakteri, krew w kale i
        badanie ogólne.

        Jak to jest z probiotykami w trakcie badań, jadni radzą odstawiać
        inni nie, co Ty o tym myślisz?

        Badania odporności będziemy miec robione pewnie za miesiąc przez
        alergologa, postaram się też o zrobienie większej ilości testów z
        krwi. Alergolog twierdzi, żetak wysokie IgE może być spowodowane
        alergią lub pasożytami ale napewno nie grzybami (cos nie chce mi się
        wierzyć). Pasożyty i lamblie badałam już kilkunastokrotnie, ale co
        tam jeszcze raz zrobię te badania. Oprócz tego próby wątrobowe i
        badanie moczu.

        • blueluna Re: do blueluna 23.09.07, 19:18
          > To nie jest tak, że troche pomęczyłam synka dietą, zobaczyłam
          > poprawę i odpuściłam, cały czas bardzo uważam na to co je, ta sama
          > sytuacja jest z dziadkami i nianią- wszystko co je dziecko jest
          > przemyślane.

          To tak samo jak u nas smile
          Choc pozwalam dziecku na coraz wiecej - czujnie obserwujac co sie
          dzieje.
          Wczoraj wciagal na wizycie talerz makaronu, zagryzal krakersami i
          winogronem.
          I zero jakiejkolwiek reakcji smile
          Ale jeszcze niedawno bylo to nie do pomyslenia.


          > W naszej sytuacji bardzo mylące jest to, że dziecko wygląda
          >naprawdę
          > dobrze, wazy prawie 13 kg, ładnie je (nawet chyba za dużo,
          >wszystko
          > lubi), dobrze śpi, nie ma wiekszych problemów ze skórą, więc tym
          > bardziej trudno jest komukolwiek uwierzyć (również lekarzom), że
          > temu dziecku może coś być.

          I bardzo dobrze!!!!!!!
          Ja jak najbardziej zgadzam sie z twierdzeniem ze leczy sie dziecko a
          nie wyniki.
          Jakies dziecko moze miec o niebo mniejsza infekcje, a wiele lepsze
          wyniki a byc o wiele bardziej chore od Twojego synka.
          Twoj synek ma problemy z jelitami, moze miec nawracajaca jeszcze
          infekcje drozdzakowa - ale swietnie sobie z tym radzi, doskonale sie
          rozwija, nie cierpi.
          Ciesz sie z tego!
          I nie mow ze wszystko na darmo - nie wiesz jak wygladaloby Twoje
          dziecko gdyby nie wszystko to co zrobilas do teraz.
          Bo moglby byc nie zdrowym maluchem z przemijajacymi problemami
          jelitowymi - ale ciezko chorym dzieckiem.


          > Trudno pogodzić mi się z ta alergią (chodzi szczególnie o jajko)
          >tym bardziej, że nie widzę żeby synek reagował na nie, ale cóż
          >trudno, z jaja rezygnujemy.

          Dla mnie znacznie wazniejsza jest obserwacja dziecka.
          Dlatego ja nigdy testow Przemkowi nie robilam - tym bardziej ze
          widzialam sama ze w jednej chwili cos mu szkodzilo a za moment
          zadnej reakcji juz na to nie bylo.
          Kto wie czy gdybys powtorzyla ten test - czy wynik wyszedlby taki
          sam. Mysle ze niekoniecznie.
          Mozesz sprobowac odstawic jajko na krotko i poobserwowac.
          Bo moze faktycznie troszke drazni.
          Ale nie traktowalabym wynikow testu jako wyroczni.

          > Jak to jest z probiotykami w trakcie badań, jadni radzą odstawiać
          > inni nie, co Ty o tym myślisz?

          Ja mysle ze warto odstawic - ale nie dwa dni przed - ale conajmniej
          tydzien, poltora - zeby zbadac jak organizm radzi sobie bez
          wspierania probiotykami.
          Gdybys miala odstawic tuz przed - to nie warto.

          > Alergolog twierdzi, żetak wysokie IgE może być spowodowane
          > alergią lub pasożytami ale napewno nie grzybami (cos nie chce mi
          się wierzyć).

          Alez co on mowi???
          Wysokie IgE calkowite jak najbardziej moze bys spowodowane drozdzyca
          jelit!!!!
          To jedna z przyczyn.
          Tak samo jak silne zmiany skorne, szczegolnie grzybem nadkazone.

          A uszkodzone jelita to niemal pewnosc pewnych reakcji alergicznych -
          chwilowych, spowodowanych przenikaniem do krwi substancji ktore
          przeniknac nie powinny.
          • blueluna Re: do blueluna 23.09.07, 19:54
            Jeszcze tylko dolacze jeden link - odnosnie kandydozy jako przyczyny
            podwyzszonego IgE:
            www.alergia.org.pl/lek/archiwum/01_03/diag.html
    • kerstink Re: 11 miesięcy walki z grzybem na nic... :( 24.09.07, 07:51
      Chyba w czerwcu tez pisalas rozpaczliwy post o pogorszeniu (a moze inna mama ?).
      Wydaje mi sie, ze wtedy juz pisalam, ze okres pazdziernik - czerwiec na candide
      moze byc za krotkim okresem na leczenie. W zasadzie wystarczy czytac forum
      Candida, zeby sie o tym przekonac (wlasnie dlatego nie lubie tam czytac ...).
      U corki wykryto lamblie i Candide w pazdzierniku 2005. Po poczatkowych
      pierwszych szybkich postepach (po miesiacu) walczylismy dlugo z pozostalymi
      objawami. Wiec latem 2006 nadal miala zaczerwieniony odbyt, miewala okresowe
      bole brzucha, miala jakies takie dziwne kaszle. Na poczatku tego roku 2007
      zrobilam nam wszystkim badanie kalu, i wyszla u corka Candida+, ale po raz
      kolejny robaki - znaleziono kawalek owsika (a my przeciez na okraglo sie
      odrobaczylismy od pazdziernika 2005 !). Wtedy oprocz lekow na robaki (i tez dla
      dzieci lamblie) dostalismy rowniez preparaty na takie lepsze przeczyszczenie. I
      mysle ze to byl jakis przelom. Bylo coraz lepiej, pupa ok, tylko latem te
      okresowe bole brzucha ! I wtedy skojarzylam, ze przeciez to moga byc analogiczne
      bole brzucha do moich, ktore zniknely dopiero po przejsciu na diete
      bezglutenowa. Przeszla na diete bezglutenowa - bole brzucha zniknely. Juz przed
      tem jadla dobrze (w przeciwienstwie do okresu sprzed 10/2005), ale wydaje mi
      sie, ze teraz ona dopiero ma apetyt.

      Mysle, ze moglo byc za wczesnie na rozszerzenie diety. Moze organizm byl jeszcze
      na tyle oslabiony, ze znowu sobie cos zlapal. Byc moze faktycznie te jelita sa
      jeszcze zniszczone. Wtedy kazda resztka pokarmu w jelicie cienkim jest super
      pozywka dla candidy, a takich resztek jest wtedy duzo, bo jelita nie umieja tego
      przerobic. I wtedy jest tez biegunka.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka