joasia.f
08.11.07, 15:29
Witajcie,
mój 3 letni teraz synek od początku roku znajduje się pod opieką
alergologa w zw. z podejrzeniami o alergię (silne obciążenie
genetyczne, częste katary, pocieranie nosa, sińce pod oczami,
pokasływanie itp). Niedawno z testów z krwi okazało się, że ma silne
uczulenie na roztocza (3 i 4 stopień). Do tej pory objawowo brał
zyrtec, flixotide i singulair. Teraz, w zw. z ciągłym mokrym rannym
odkasływaniem alergolog ustawiła leczenie następującymi lekami-
flixotide, rhinocord do nosa, singulair i aerius (zamiennie za
zyrtec). Kaszel wynika prawdopodobnie z tego, że wydzielina spływa
po gardle w nocy, pomimo tego, że z samego noska nie ma ani odrobiny
kataru. Takie leczenie mamy utrzymać do ustąpienia kaszlu, a potem
zobaczymy co dalej. Napiszcie proszę, czy wasze maluchy też mają
podobne leczenie? Trochę przeraża mnie ta batalia leków, choć wiem,
że trzeba próbować zapobiec astmie.
Dziękuję za wszelki odzew i pozdrawiam
Asia