onlymiki
14.05.10, 15:43
jestem przerazona tym co czytam. Nie jestem zadna nawiedzona katoliczką. Nie
oceniam kobiet, które dokonały aborcji i "po" tego załuja...człowiek jest
tylko człowiekiem i popełnia błędy- choć taki bład to coś strasznego i nie
wyobrażam sobie jak po czyms takim mozna się podnieśc. Ale jak czytam posty
kobiet które relacjonują krok po kroku jak zabijają własne dzieci i boją się
bólu to mnie krew zalewa. Może nakręćcie reality show pt. aborcja!!? Podajecie
do tego nazwy leków, strony gdzie mozna zamowic jakies swinstwa na poronienie.
Pomysłałyscie chociaż przez moment? może na ta stronę trafi jakaś zagubiona
młoda dziewczyna, w ciązy- która z jakis powodów nie chce urodzić. Ma podane
jak na tacy, co i jak. Bierzecie taką odpowiedzialność na siebie? moze ktoś
pojdzie wasza droga i popełni zyciowy błąd. Może w chwili zwątpienia,
przerazenia wybierze aborcję a gdyby nie trafiła na wasze opisy przemyslałaby
swoją sytuację i nie wybrałaby takiej masakrycznej możliwości. Opisujecie
aborcję jak zwykłe dolegliwości- boicie się bólu. a czym jest wasz ból? jak
mozna byc taka egoistką? przerywacie ciążę, dziecko które gdyby miało taką
szansę byłoby za kilka miesięcy kimś z imienia i nazwiska- czlowiekiem. Czy
dziecko jest winne? zaczęło się rozwijac,było na początku drogi.
a ktoś kto miał je kochać i chronic od zła- matka- zabija.. dlaczego? bo
ciąża nie w porę? bo z nieodpowiednim partnerem, bo przeszkadza w karierze? w
życiu zdarzają się trudne sytuacje, sama wiem o tym dobrze- ale nigdy nie jest
tak zle ze trzeba sięgać po takie rozwiązania. Nie wiem czego mam wam zyczyc,
nie chcę życzyc zle. zyczę byscie kiedyś poczuły się kochane i same kochały.
Ja przytulam moje dziecko i wiem, czuję ze to jest miłość nie do opisania,
bezgraniczna. Zaden facet, nie jest w stanie kochać was tak jak dziecko. Mimo
wszystko zycze wam byście mogły kiedys poczuc taką miłość.