Dodaj do ulubionych

Przeprowadze eksperyment z miodem ale..

18.02.08, 19:38
powiedzcie mi,jak mam przechowac materiał do badan?Postanowiłam juz
ze zrobie tę kapiel w czwartek-przed pełnią.Podchodzę sceptycznie do
tego wiec moja ciekawośc mnie zżera smile
Chce jednak to zbadac-jak mam pobrac,jak przechowac?Mąż mowi ze mam
wlozyc do alkoholu,nie rozpusci sie?Moze na plytke nakleic?taką
laboratoryjna?jesli cos wylezie,zawioze do 2 roznych punktów badań
zeby nie bylo ściemy.
Obserwuj wątek
    • przeciwcialo Re: Przeprowadze eksperyment z miodem ale.. 18.02.08, 19:46
      Do utrwalenia polecam alkohol 70%- mozesz zrobic roztwór jak do
      pielegnacji pepka u dzieci ( ze spirytusu spozywczego).
      Albo w aptece kupić troche 10%formaliny.
      ALBO POPYTAJ TAM GDZIE CHCESZ TO BADAĆ JAKI UTRWALACZ UZYWAJA.
      Sorry za capsa.
      • babsee Re: Przeprowadze eksperyment z miodem ale.. 18.02.08, 19:49
        Sprzedadzą mi formaline bez recepty?moze byc do pojemnika jalowego
        do badania moczu?
        • przeciwcialo Re: Przeprowadze eksperyment z miodem ale.. 18.02.08, 20:02
          Rozcieńczoną powinni ci sprzedać. Czasem pojemnik z formaliną mozna
          dostac w zakładzie w krórym bedziesz badac materiał.
    • panna_dziewanna Re: Przeprowadze eksperyment z miodem ale.. 19.02.08, 08:36
      Oooo, to czekam z niecierpliwością na wyniki. Napisz zaraz
      koniecznie!
      • dlania Re: Przeprowadze eksperyment z miodem ale.. 19.02.08, 09:28
        Babsee, bardzo ci z góry dziekuję za to, co robisz.
        Juz pewnie łacznie z 2 tysiace postów padło na róznych forach na temat tych
        kapieli, a nikt dziadostwa nie zidentyfikował.
        • przeciwcialo Re: Przeprowadze eksperyment z miodem ale.. 19.02.08, 09:34
          Mnie się to z kluskami kojarzy- maka, woda, cukier. Pomaziać,
          pomaziac i cos sieformuje. Maka przeciez glutem zawiera.
          Ale czekam niecierpliwie.
          • lenkaa7 Re: Przeprowadze eksperyment z miodem ale.. 19.02.08, 11:08
            Teoria "kluskowa" już się tu nie raz pojawiała i, jak większość tych
            którzy kąpiele robili, zdecydowanie twierdzę, że kluski oblepione
            wokół włosków to to nie są. U mojej córeczki to coś wyłaziło masowo
            głównie z tyłu i boków szyi i w okolicy, ale były takie trzy czy
            cztery miejsca, między innymi jedno bardzo nisko na kręgosłupie,
            gdzie jej nie smarowałam, gdzie te cósie pojawiały się co chwila -
            usunęłam, przez chwilę widać było tylko mikroskopijną dziurkę i
            nagle znowu się w niej coś pojawiało. I tak w kółko, a obok nic,
            chociaż włoski rosną przecież wszędzie, tak samo sebum czy jakieś
            zanieczyszczenia skóry.
            Anyway, trzymam kciuki żeby badanie się udało. Może się w końcu
            dowiemy co to jest.
          • munay Re: Przeprowadze eksperyment z miodem ale.. 19.02.08, 12:06
            To się ZDECYDOWANIE z kluskami kojarzy, ale...

            1. Robiłam to na sobie, na włoskach i owszem, robiły się "kluseczki"
            ale nie było żadnym problemem zmycie ich. Nawet jak się do włosków
            przylepiały, to tak zwyczajnie.

            2. Te "kluski" na plecach dzieci wyglądają podobnie, ale mają w
            środku jakby bardzo lepką, rozciągliwą, trudną do rozerwania
            galaretkę. Mają zupełnie inną konsystencję i nie dają się łatwo
            odlepić od ciała. Jak się je potem bierze do ręki, to też się tak
            rozciągają - inaczej niż sama mąka z wodą i miodem.

            3. Najłatwiej to dostrzec właśnie przez porównanie obu sytuacji. Ja
            na przykład zrobiłam pierwszą kąpiel (jak myślałam bez efektów) i
            zadzwoniłam do przyjaciółki zapytać, czy można zrezygnować z tej
            mąki, bo wszystko mi się lepi i nic nie widać. I to ona mi
            uświadomiła, że właśnie miałam, to na co czekałam. A ja się
            spodziewałam zobaczyć wijące robaczki.

            4. A najbardziej ze wszystkiego przekonał mnie spektakularny efekt,
            jaki miała córka po tej pierwszej kąpieli: pierwsza noc bez kaszlu
            od bardzo długiego czasu. A miewała kaszle długie, głębokie,
            napadowe, trwające w nocy ponad godzinę, bez efektywnego
            wyksztuszania. Po tej kąpieli noc była spokojna, a następne dwa dni
            kaszel się pojawiał w dzień, ale z odksztuszaniem.
            Nie mam pojęcia jaki to działa, ale związek z kąpielą na 99% jest.
    • munay Re: Przeprowadze eksperyment z miodem ale.. 19.02.08, 12:13
      Ja próbowałam zebrać do badania taki okaz nieoblepiony - ale to jest
      b. trudne. Ich nie widać, ale można wyczuć pod ręką jak się gładzi
      plecy. Gdzieniegdzie są kluseczki, a czasami czyć pod ręką samo "coś".
      Ale to jest bardzo małe, przezroczyste i mam wrażenie, że jak włożę do
      pojemnika, to już się nigdy nie znajdzie. Ale próbuj! Ja też spróbuję
      się zmobilizować.
    • babsee Re: No teraz mają mnie za wariatke.... 19.02.08, 14:10
      Szukam do rana speca od robactwa bo jest w moim miescie jednostka
      wybitna specjalizująca sie w parazytologii.Okazalo sie ze niestety
      pan dr mocno choruje i nie bedzie go jeszcze dlugo.
      Ale znalazlam doktora ktory z nim wspolpracuje-sluchajcie,jaki to
      byl koszmar powiedziec kolesiowi ze chce mu przyniesc miód z mąką...
      Mam przyniesc-nie wysmial mnie,powiedzial ze on juz rozne dziwne
      rzeczy slyszal.Wiec mam chetnego do badań smileacha!mam niczym nie
      utrwalac.Przyniesc jak jest.w sloiczku.
      • setia Re: No teraz mają mnie za wariatke.... 19.02.08, 14:57
        babsee, nie wiem czy czytałaś w jednej z wypowiedzi, zonki bodajże, że jeśli
        plecy posmaruje się tylko sztucznym miodem, bez mąki, pasożyty wychodzą żywe i
        ruszają się. być może to byłby lepszy materiał do badań niż te oblepione mąką.
        sama chętnie zaniosłabym ten materiał, ale nie wiem gdzie; w Katedrze
        Parazytologii na AM zajmują się tylko... kleszczami hmm, a w innych, ogólnych
        laboratoriach nie mają doświadczenia...
    • babsee Re: I po eksperymencie 20.02.08, 22:57
      Zrobilam i nic z tego.
      Przygotowalam sie jak nalezy-nawet pokrzywe dziecku dawalam do picia
      od kilku dni.Kąpiel-45 min w cieplej jesli nie gorącej wodzie.Potem
      do masażu; mąż czytal bajki, ja masowalam początkowo samym miodem
      (sztuczny "pudliszki")I nic.Masowalam ręka, gąbką, taką twardą gabką-
      nic.Dziecię mialo dosc,mąż tez( i tak cud ze go namowilam)wiec
      postanowialm posypac corci plecy mąką.Posypalam i nagle zaczelo sie
      robic.Faktycznie byly zgrubienia wyczuwalne dłonią i palcami ale co
      mnie zdziwilo-jak dawalam wiecej wody-znikalo.Malo wody-pojawialo
      sie.Wreszcie gestą mazią jak tarlam, dziecko zaczelo mowic ze ją
      boli, bylo tylko w okolicach łopatek-niteczki, biale, glutowate,
      rozciągliwe pod palcami, cieniutkie, dlugosci od 2 do 8 mmm.Mąz
      kilka wzial palcami-nie chcaly sie oderwac.Paznokciami trzeba bylo
      to odrywac.Na szkielko i pod taką specjalną lupe co mamy w domu(mąż
      biolog)I co?i nic.Włos...
      Przykro mi bardzo.Ale to byly wlosy.Zwykle ludzkie wlosy.Faktycznie
      zostają kropki czerwone w niektorych miejsach ale to mnie nie dziwi-
      wlosy wyrwany z cebulką i to miejsce podrażnic miodem(miod jest
      silnie drażniący)i kropa ma prawo byc.
      Wiec albo moj eksperyment nie wyszedl albo mam zdrowe dziecko.
      Wierzcie mi ze sie przyłożylam.
      Mysle tez ze ma to prawo pomoc.Czytalam duzo o miodzie od wczoraj w
      zielarskiej księdze Dziadka-jest napisane ze to cud natury,ze nie
      doceniany, ze to antybiotyk, ze gorący miod przykladano kiedys na
      oskrzela jak dziecko mialo zapalenie oskrzeli, na angine smarowano
      krtan i gardlo.
      I tak pomyslalam,ze moze ten miod, wmasowany w cieplą skorę, po
      prostu pomaga?Dziala wlasnie jak antybiotyk?I dlatego dzieci nie
      kaszlą?
      Nie wiem.Nam nic nie wyszlo.Sory.
      • lorence Re: I po eksperymencie 20.02.08, 23:23
        A u nas dzisiaj też wychodziły, zrobiłabym temu czemuś zdjęcie, ale
        to zbyt małe dla mojego aparatu, ma kolor brunatny, wychodzi od razu
        jak posmaruje corce plecki, po tych kąpielach śpi spokojnie
      • setia Re: I po eksperymencie 21.02.08, 08:45
        babsee, ale Ty smarowałaś SZUCZNYM miodem, który nie ma nic wspólnego z
        prawdziwym, to po prostu roztwór cukru.
        mojej córce ewidentnie coś wyłazi, ma czarną końcówkę i udało mi się odseparować
        kilka takich okazów. niestety nie mam gdzie tego zbadaćsad
        • przeciwcialo Re: I po eksperymencie 21.02.08, 08:50
          Bo to pewnie włosy sa tak jak mówi Babsee. jeden ma ich więcej inny
          mniej.
          W sumie roztwory cukru stosuje się w kosmetyce..
        • babsee Re: Setia 21.02.08, 08:53
          Poczytaj posty Sigvaris/Wlasnie ma byc sztucznym miodem.
          Sztuczny nie ma cukru w skladzie,tylko fruktoze.
          • setia Re: Setia 21.02.08, 09:02
            babsee, chodziło mi o ten fragment Twojego postu:
            "I tak pomyslalam,ze moze ten miod, wmasowany w cieplą skorę, po
            prostu pomaga?Dziala wlasnie jak antybiotyk?I dlatego dzieci nie
            kaszlą?"
            że nie bardzo ma sens, bo przecież smarujemy dzieci sztucznym miodem.
            • setia Re: Setia 21.02.08, 09:03
              BTW miód pudliszki ma w skladzie glukoze, fruktoze i sacharozę.
              • przeciwcialo Re: Setia 21.02.08, 09:13
                Mam resztke miodu sztucznego Vortumus. W składzie: cukier, syrop
                skroboiwy i kwas cytrynowy. Generalnie miód sztuczny to duuuzo
                sacharozy.
            • babsee Re: Setia 21.02.08, 12:11
              Acha!zastosowalam skrot myślowy smileChodzilo mi o to,ze rzadko kiedy
              dziewczyny robią sztucznym miodem, tylko prawdziwym.I moze ten
              prawdziwy miod dziala?
              Zresztą powiem taką rzecz-moje dziecko wstalo rano i odkrztuszala na
              baaardzo mokro-flagme.Mnostwo bo odkrztusic nie mogla.
              Mąz powiedzial,ze siedziala ponad godzine w goracej wannie, w
              pomieszczeniu pelnym pary wodnej-i po prostu sie wygrzala mocno i
              nawilżyla oskrzela parą wodną.Moze faktycznie?
              • asia889 Re: Setia 21.02.08, 12:30
                Ja robiłam ze sztucznym i prawdziwym. Ze sztucznym efekt jest lepszy.

                Nie zawalaj eksperymentu z powodu braku materiału! Podłap jakieś alergiczne dziecię albo umów się z jakąś emamą.
              • dlania Re: Setia 21.02.08, 14:08
                babsee napisała:

                > Zresztą powiem taką rzecz-moje dziecko wstalo rano i odkrztuszala na
                > baaardzo mokro-flagme.Mnostwo bo odkrztusic nie mogla.
                > Mąz powiedzial,ze siedziala ponad godzine w goracej wannie, w
                > pomieszczeniu pelnym pary wodnej-i po prostu sie wygrzala mocno i
                > nawilżyla oskrzela parą wodną.Moze faktycznie?

                Mnie sie tez tak wydaje. Kilkumiesięczny kaszel mojej starszej córki zniknął po
                wprowadzeniu nawilżacza w pomieszczeniach i regularnych nebulizacji sola fizj.
                • setia Re: Setia 21.02.08, 14:43
                  u nas ta teoria się nie sprawdza; mala siedziala w kąpieli tylko 15 min, czyli
                  tak jak codzień. a kaszel, ktory męczyl ją w nocy ponad 2 tyg i na ktory nic nie
                  pomagało (eurespal, syropy, inhalacje) znikł.
                  • dlania Re: Setia 21.02.08, 15:19
                    W takim razie teraz na Ciebie kolej, Setia. Łap dziadostwo i o laboratorium.
      • munay Re: I po eksperymencie 21.02.08, 11:49
        Jak dla mnie to wcale nie jest zła wiadomość. Szczerze powiedziawszy,
        zdecydowanie wolę, żeby to nie były żadne robale. Ja akurat robiłam z
        miodem prawdziwym - a to, co widziałam włoskiem na pewno nie było (ale
        może jakąś wydzieliną z porów?). A czy ten chętny do badania naukowiec
        jest w Warszawie?
      • dlania Re: I po eksperymencie 21.02.08, 14:03
        babsee, jesteś kochana (a może i trochę szalonawink). Dziękuje za rozwianie
        wątpliwości.
    • babsee Re: Przeprowadze eksperyment z miodem ale.. 20.02.08, 23:35
      Bo dzis byl idealny dzien-nie dosc ze na pełnie idzie to jeszcze
      zaćmienie ma byc całkowite smile
      • asia889 Re: Przeprowadze eksperyment z miodem ale.. 21.02.08, 10:06
        A może ktoś z Twojego miasta podrzuci Ci materiał do badania?
        • sigvaris Re: Teoria włosów 21.02.08, 21:43
          3 kąpiel za nami. NIC. Czyżby włosy "uodporniły" się na mąkę i miód?
          Nie gra mi teoria z włosami.
          No nijak mi nie pasuje, do tego co było, co wyszło wcześniej. I do tej ostatniej
          kąpieli. Ze wszystkich włosków mąka z miodem spłynęła koncertowo. Nigdzie nie
          było problemów z jej usunięciem.

          Wcześniej napisałam, ze u syna wyszła 1 szt. czegoś. Wyszła nie w miejscu
          włosów, co bardziej w okolicach między wątrobą a plecami. Tam włosów nie ma.
          Poza tym przy tej pierwszej kąpieli to było zdecydowanie dłuższe od włosów. I
          miało czarną (ciemną) końcówkę - ewidentnie. Moje dzieci są bardzo jasnymi
          blondynami. Nie mogłabym wcześniej przeoczyć, ze mają ciemne włosy nawet w
          pojedynczych miejscach.
          Przy tej drugiej kąpieli nie pasuje mi konsystencja, to miało lekko ciągnącą się
          postać. Włosy się nie rozciągają..
          • luty71 Re: Teoria włosów 22.02.08, 00:13
            U nas też tak było, że podczas trzeciej kapieli (po pewnym czasie od
            pierwszych dwóch) nic się nie pokazało, całą mąkę z miodem udało
            się spłukac bez wysilku.

            Przedwczoraj zrobiłam kapiel córeczce (tak z owczego pędu chyba) i
            wychodziło pełno ale znów mialam wątpliwości czy to aby nie mąka (bo
            moje dzieci mają ten typ biały i bez czarnej główki)i tak właściwie
            lekko potraktowałam wychodzących "obcych" nie wierząc im do końca -
            a dzisiaj spojrzałam na skórę coreczki pod kolankami, gdzie od
            dłuższgo czasu miała czerwone pręgi (uczulenie?) i zbladły,
            właściwie ich nie widać - efekt kąpieli???
    • dziunia_f wlosy jednak... 22.02.08, 12:37
      Zrobilam wczoraj z czystej ciekawosci, bo sceptykiem jesli chodzi o pozbywanie
      sie pasozytow ta metoda jestem. Wyposazylam sie w formaline, alkohol do
      utrwalenia obcych, w lupe i mikroskop i stwierdzam z cala pewnoscia, ze to, co z
      plecow "wylazlo" to wlosy. Kilka sztuk (tych ciemniejszych na koncu) bylo chyba
      zanieczyszczeniami porow skornych otoczonych ciastem miodowo-macznym. Kojarzy mi
      sie to z "wagrami", tez sa ciemne na koncu. W kazdym badz razie to chyba dobry
      sposob na oczyszczanie porow. I tyle.
      • przeciwcialo Re: wlosy jednak... 22.02.08, 12:46
        No popatrz! A za cięzkie pieniadze ludziom wciskano że się
        włosogółwki pozbywaja smile
        • sigvaris Re: wlosy jednak... 22.02.08, 16:29
          Mnie tam miód i mąka nie kosztował "cięzkich" pieniędzy.. smile
          A jak to sie ma do tego, ze dzieci przestają kasłać? I do tego
          drugiego radzaju tego co wychodzi?
          U Tyma jak było?
          • mleja Do dziewczyn. 22.02.08, 16:58
            A ja jednak wierze, że coś wychodzi...mimo, że nie robiłam tego eksperymentu.
            Jakieś 3 lata temu zgadałyśmy sie z mamami w piaskownicy na temat robali i
            koleżanka opowiadała jak jej mama stosowała te kąpiele z miodem i mąką na bracie
            - utkwiło jej to strasznie w pamięci ponieważ pełno robactwa przez te plecy
            wychodziło. Koleżanka twierdzi, że wszystkie objawy jak i pasożyty po kąpielach
            znikały.......
          • dziunia_f Re: wlosy jednak... 22.02.08, 21:25
            Szczerze mowiac tez sie zastanawiam sie jak mozna to wytlumaczyc,ze po kapieli
            dzieci przestaja kaslac? Ja u Mlodego nie moglam takich obserwacji poczynic, bo
            zdrow ostatnio jak rybkasmile
            Nie wiem tez czy moge przypisac to kapieli, ale poprawil mu sie dzis znaczaco
            wyglad skorki, tzn. zbladly zaczerwienienia, ktorych ostatnio sporo mial. Wiec
            moze teoria oczyszczania sie ta droga organizmu z toksyn, zlogow jest sluszna?
            • gosiak555 Re: wlosy jednak... 22.02.08, 22:58
              No, przykro mi, ale w teorię włosków oblepionych mąką nijak nie
              uwierzę. Z pleców mojej córeczki najpierw wyłaziły pojedyncze
              sztuki, a po godzinie kąpieli zaczęły niestety wychodzić "hurtowo".
              Naprawdę wolałabym wierzyć że to włoski, ale się nie da. Ja co
              chwila tą mąkę i miód dokładnie zmywałam - schodziło bez problemu -
              i z czystych już plecków nadal coś wychodziło. Było ewidentnie widać
              jak w niektórych porach pojawia się ciemna główka,a potem
              galaretowata niteczka. Ścierałam, całe plecki czyste, i nagle znowu
              to samo - coś wychodziło ze skóry. I tak w kółko niestety. Po dwóch
              godzinach córeczka się zbuntowała i skończyłyśmy, mimo że to
              cholerstwo nadal się pojawiało.
              Nie wmówicie mi, że ta mąka najpierw wlazła w skórę, a potem w tak
              spektakularny sposób z niej wychodziła.
              Babsee, gdzie ten chętny naukowiec, jeśli w Warszawie chętnie
              dostarczę ci materiału do badań.
              Boże, jakbym się cieszyła gdyby to były włoski...
              • gosiak555 Na 100% NIE włoski 22.02.08, 23:07
                Nie zmieniłam tematu pisząc poprzedni post, a zdecydowanie powinnam
                była, więc naprawiam błąd.
              • dziunia_f gosiak555 23.02.08, 08:57
                Wyraznie napisalam o 2 rodzajach "znalezisk". Pierwsze - wlosy na milion
                procent, bo wyraznie obejrzalam je pod mikroskopem, drugie - ciemny czubek,
                reszta dokladnie tak jak opisujesz- jakby galaretka. I to tez nie wygladalo na
                pasozyta. A na zanieczyszczenie porow skornych. Nie znam sie dokladnie na tym,
                ale ten ciemny koniec to jakby brud, reszta, ta ktora siedzi "glebiej" wyglada
                na sebum.
            • sigvaris Re: wlosy jednak... 22.02.08, 23:21
              Dziuniu, znasz mnie. Wiesz, ze do wszystkiego podchodze jak do jeża. Sprawdzam
              najpierw na sobie, potem delikatnie wdrażam u nas.
              Do kąpieli namawiało mnie kilka matek od 2 lat i pewna Pani dr też. Chciała mnie
              nawet wysłać do Chrzanowa..
              Po dwóch latach zdecydowałam się... Dalibóg, znam swoje dzieci, Martę w każdym
              mm2 ciała, Miśka może mniej...Nie z innego traktowania, co Misiek jest raczej
              zdrowy. Ty je też widziałaś. Blondyni na maxa. Nie ma siły.
              Mój mąż mega sceptyk. MEGA.
              Sam namawiał mnie na powtórzenie kąpieli, po tym pierwszym razie. Siedział o
              polewał ziołami dzieci w wannie, ze mu aż nogi zdrętwiały smile Nie mógł chodzić.

              Znalazłam opis, ze jedna z matek zastosowała sam miód. I u niej "włosy" sie
              ruszały. Jeśli to przywry krwi, jak wiesz mają zassawkę, to byc może mąka jest
              po to, by je "dusić". Przywra żyje tylko w środowisku wodnym (nasz organizm 80%
              wody, u dzieci 90%).. Jak wiesz przez ostatnie dwa lata były już dyskusje
              tasiemce na temat kąpieli - nie zabierałam w nich głosu. Moje "oko i szkiełko"
              nie pozwalało mi nawet się pochylić nad problemem.

              Możesz zdobyć info o przywrach krwi. Masz je gdzieś w formalinie?
              U Tymka wychodziły "włosy" z czarną głowką? No ale Tymo szatyn..
              Możesz powtórzyć z samym miodem? Odważysz się?
              • dziunia_f Re: wlosy jednak... 23.02.08, 09:03
                Kochana, sprobuje powtorzyc kapiel z samym miodem, dla pewnoscismile Postaram sie
                tez przygotowac tak preparaty aby zrobic z nich zdjecie i umiescic w necie, aby
                wszystkie zainteresowane e-mamy mogly je obejrzec. Ewentualnie jesli jakas
                e-mama jest posiadaczka znaleziska, ja chetnie to przeanalizuje pod mikroskopem
                i rowniez zrobie zdjecia.

                • gosiak555 Re: wlosy jednak... 23.02.08, 11:11
                  Dziunia_f, ty może pisałaś o dwóch rodzajach znalezisk, ale babsee,
                  od której zależały losy eksperymentu smile), napisała, że obejrzała
                  pod lupą i jednak to włosy.
                  Nijak się nie mogę z tym zgodzić, choć bardzo bym chciała. Przeraża
                  mnie ilość tych "obcych" wychodzących z mojej córeczki.
                  Co do sebum, też nie bardzo. Czubek mógłby być zanieczyszczony,
                  gdyby wyszło raz z jakiegoś pora, ale u mojej małej wychodziło bez
                  przerwy z dokładnie tych samych porów i ciągle z tym ciemnym
                  czubkiem. Specjalnie obserwowałam - tak, jak już pisałam, ścierałam
                  dokładnie mąkę i miód, to coś wyłaziło, usuwałam to i natychmiast w
                  tym samym pojawiało się następne, też z czarną "główką".
                  A, bez wody to od razu zasycha, nie wiem co by było gdyby to włożyć
                  do jakiegoś pojemniczka z wodą. Może by się udało przechować do
                  badania. Materiału mogę dostarczyć aż nadto, tylko niestety nie mam
                  do kogo.
                  Bardzo się ucieszę jeśli się okaże że to jednak sebum, czy cokolwiek
                  innego, a nie pasożyty, ale dopiero po profesjonalnym zbadaniu.
                  Inaczej nie uwierzę, bo fakty temu niestety przeczą.
                  Babsee, gdzie ten chętny do badań, plizzz...
                  • przeciwcialo Re: wlosy jednak... 23.02.08, 11:31
                    No więc właśnie Dziunia podała ci wyniki profesjonalnego badania.
                    Mikrobiologowi tez nie wierzysz?
                    • gosiak555 Re: wlosy jednak... 23.02.08, 12:50
                      >Kilka sztuk (tych ciemniejszych na koncu) bylo chyba
                      >zanieczyszczeniami porow skornych otoczonych ciastem miodowo-
                      >macznym. Kojarzy mi
                      >sie to z "wagrami", tez sa ciemne na koncu.

                      Przeciwciało, jak widzisz Dziunia napisała >chyba<, więc pewna
                      raczej nie jest. Nie brzmi to jak jednoznaczny wynik badania, mogący
                      coś potwierdzić bądź zaprzeczyć.
                      Dziunia jest z pewnością świetnym mikrobiologiem, ale nie wiem czy
                      specjalistą od pasożytów.
                      • dziunia_f Re: wlosy jednak... 23.02.08, 12:57
                        Za specjaliste od pasozytow uwazac sie nie moge na pewno, choc sporo przeszlam w
                        tym temacie z moim synem (Sigvaris swiadkiemsmile. Mysle jednak, ze mikroskopem
                        posluguje sie w miare sprawnie (w moim labie rowniez robimy badania
                        parazytologiczne) i gdyby byl to pasozyt - powinnam go zidentyfikowac jako
                        pasozyta a nie blizej nieokreslona mase smile
                        • gosiak555 Re: wlosy jednak... 23.02.08, 13:12
                          Dziunia, a czy ty może jesteś z Wa-wy? Chętnie dostarczyłabym ci
                          materiału do badań, bo może ty masz już po prostu zdrowe dziecko i
                          stąd ten wynik?
                          Ja się może faktycznie czepiam, sorry. Ale chciałabym mieć stu
                          procentową pewność, bo mi to spokoju nie daje.
                • asia889 dziunia_f 23.02.08, 12:00
                  Proszę podaj adres na priv. Podeślę Ci moje znalezisko.
    • babsee Re: Przeprowadze eksperyment z miodem ale.. 23.02.08, 18:54
      Ale się wątek rozwinał!
      Sluchajcie, ja nie powiedzialam,ze każdemu wychodzą wlosy.Jednak nam
      na 100% to wlasnie wylazło.Nic poza tym.Bylo to trudne do odczepienia
      (no bo wiadomo,sklejony wlos mąką i miodem)ale paznkociami dalo sie
      oderwac.Kilka oglądalismy i z cala pewnością byly to wlosy-jedne
      bardziej oblepione, inne mniej.Ja to widzialam a poza tym jak
      napisalam moj mąz jest biologiem.Nie mamy watpliwości.
      Nie twierdze, ze innym tez wychodzą wlosy.
      Mysle jednak,ze to sebum(tak tez mowil ten parazytolog), ktore ma to
      do siebie, ze z otwratego pora, potrafi wylazic kilkakrotnie-nie
      cisnelyscie nigdy wagrów?tez wylazi bialy "wężyk"czasem zkonczony
      wlasnie czyms ciemnym.I za pare minut potrafi z tego samego pora
      wylazic kolejny.
      Jesli jednak, ktos mi powie ze to pasożyt, i bedzie mial to poparte
      badaniem-rowniez uwierze, bo nie takie cuda sie zdarzają.
      ps.ja jestem z Wroclawia.Ow parazytolg rownież.Ale dlaczego nie dac
      do zbadania na ten Wał?tam gdzie polecacie?
      --
      "Mniej nerwów mnie kosztuje izolacja od ludzi niż akceptowalne
      społecznie funkcjonowanie z nimi"( by Triss)
    • mammajowa Re: Przeprowadze eksperyment z miodem ale.. 23.02.08, 19:43
      mnie także intryguje co wyłazi, kąpiel mam w planach. a tak na marginesie moim
      zdaniem teoria o sebum może mieć sens, włosy - wątpię. sebum jak wyłazi (a na
      końcu z utlenienia jest czarne - niby główka?), to odtyka pory przez które
      przecież skóra pozbywa sie toksyn. więc toksyny mając ujście łatwiejsze z
      organizmu odtruwaja nieco organizm. możliwe? wg mnie logiczne. samych robali nie
      wykluczam, choć na samą mysl o wychodzacych robalach robi mi się z deczka
      niedobrze.

      co do miodu i wągrów to kiedyś ciotka mi opowiadała, że przez miód usuwało sie
      wagry z rozszerzonych porów twarzy...
      • gosiak555 Re: Przeprowadze eksperyment z miodem ale.. 24.02.08, 22:00
        Słuchajcie, a co z Kamirską, czy ona nie mogłaby tego zbadać?
        Rozmawiał ktoś z nią może na ten temat?
        • przeciwcialo Re: Przeprowadze eksperyment z miodem ale.. 25.02.08, 07:56
          A czy u Kamirskiej wyszło komus cos wiecej niz lamblia czy candida?
          W sumie w cenniku ma identyfikacja pasozyta.
    • kerstink Z innej beczki: 25.02.08, 08:47
      Ile tego miodu i maki zuzywacie podczas jednej kapieli ? Pytam z czystej ciekawosci.

      Przeciwcialo, Kamirska oprocz lamblii i candidy znalazla u mojej corki fragment
      owsika.
      • przeciwcialo Re: Z innej beczki: 25.02.08, 08:52
        Zapytałam niezłosliwie.
        Czyli mogłaby sie pokusic o obejrzenie tego czegos pod mikroskopem
        chociaz mysle ze Dziunia zrobiła wszystko co trzeba i dała juz
        odpowiedź. Włosy i sebum. W porach skóry rózne toksyny moga być,
        szczególnie po chorobach.
        • kerstink Re: Z innej beczki: 25.02.08, 09:37
          Odpisalam tez zupelnie niezlosliwie smile

          A moze u Dziuni dziecka akurat nie ma tego czegos ?
          Rowniez do mnie przemawia sprawa toksyn. Na ile takie kapiele oczyszczaja
          organizm, czy mozna to jakos zmierzyc ? No i trzeba bylo brac pod uwage sklad
          ziol do kapieli - moze Babsee sie wypowie, jakie te ziola maja dzialanie.

          W kazdym razie taka kapiel moze podnosic odpornosc w tym sensie, ze organizm nie
          musi juz walczyc z jakimis toksynami, tylko moze przejsc do walki z wlasciwym
          wrogiem, czy to robaki, wirusy, bakterie.

          Nasza lekarka, choc znana tu raczej od tej od robali, to tak naprawde ma inny
          prosty cel w leczeniu: chce osiagnac taki stan, zeby z organizmu wyszlo wiecej
          toksyn (jakichkolwiek, nie tylko od robakow) niz weszlo. Wtedy bedziemy zdrowi.
          Robaki to jeden watek w calosci. Kapiele to jeden ze sposobow.
          • agatja jak wyglada taka kapiel?? 03.04.08, 15:39
            dziecko w wanience w wodzie? czy na such?
            smarowanie plecow miodem? jaka warstwa?
            wsmarowywanie? czy tylko posmarowanie?
            maka - posypanie warstwy miodowej, czy masa miodowo-maczna na plecy??


            Marysia

            MERCIA
            • marzenak35 Re: jak wyglada taka kapiel?? 05.04.08, 00:11
              najłatwiej ciastem miodowomącznym posmarować plecy i delikatnie
              masować , pod palcami czuć ze coś się pojawia twardego .Zmyć gąbką
              a potem suchym delikatnym ręcznikiem frote żeby nie drażnić mocno
              skory dziecka, bo tych smarowań trzeba zrobić dużo. Po godzinie
              takich smarowań , "robaczkow" wychodzi coraz więcej. I są różne.
              Nie przekonuje mnie że sa to zaskórniaki, toksyny, czy naskorek -
              bo i tak słyszałam od pani dr alergolog na Działdowskiej w
              szpitalu. Pani doktor chociaż nigdy nie widziala takiej kąpieli
              stanowczo powiedziala że to naskorek. Ale nie potrafila mi
              odpowiedzieć ,dlaczego powstają rany na skórze po kapieli.A
              nastepnego dnia są strupki w miejscach, gdzie wychodziło najwięcej.
              Temat wzbudza wielkie emocje wsrod lekarzy , nie dopuszczają nawet
              myśli, że ludzie chorują bo mają pasożyty. A moze robią to celowo?
              • nsc23 Re: jak wyglada taka kapiel?? 05.04.08, 00:55
                Rany powstajace w miejscach, gdzie 'robali' wyszlo najwiecej tylko
                potwierdzaja teorie, ze to naskorek - chyba logiczne jest, ze jak
                zdrapiesz caly naskorek, to w koncu sie dokopiesz do skory, nie? I
                porobia sie ranki. Jakbys drapala dwie godziny w jedym miejscu nawet
                najmieksza z gabek to w koncu zdrapiesz caly naskorek i zrobisz
                dziecku ranke.
                W teorie spiskowe, ze lekarze specjalnie nic nikomu nie mowia o
                pasozytach nie wierze. Moze po prostu o nich nie wiedza, albo nie
                kojarza ich z nietolerancja pokarmow/alergia, ale na pewno nie robia
                tego zlosliwie.
                • annika32 granica wieku? 07.04.08, 22:02
                  czy jest jakas dolna granica wieku dziecka, od kiedy mozna taka
                  kapiel stosowac?
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka