Dodaj do ulubionych

Kruffo, Chalsiu i inne mądre mamy pomóżcie

26.03.08, 01:34
Marcel od 2 tyg życia ma wysypkę. Wzorowy cycownik bez
dokarmiania/dopajania. Obecnie dziecko ma 5 m-cy, waży 7200 (wg
siatek jest to ok), skóra szorstka, miejscami czerwone placki
szczególnie po kąpieli (nawet w samej wodzie przegotowanej),
pękająca za uszami od góry skóra, nadgarstki, załamania kostek u
nóg, wysypka na brzuszku, szyi, buzi o zmiennym natężeniu,
ciemieniucha (pomaga Xerial SVR) po nim dziecko "tylko" się drapie.
Ulewa po każdym posiłku czasem również przed następnym, wręcz
wymiotuje. Kupa wodnista, często ze śluzem i/lub zielonkawa, bywa
odparzająca.
Moja dieta (to co jeszcze jemsmile
-chleb zytni na zakwasie ze sprawdzonej piekarni (bez mleka i innych
świństw)
-kukurydza, ryż, owies, gryczana i jęczmienna kasza, amarantus
-marchew, pietruszka, ziemniaki, buraki, por (odławiam po
ugotowaniu), kalarepa, brokuł (rzadko i ekologiczny)
-jabłka, śliwki, wiśnie, morele(nic surowego, przetwory ekologiczne
sprawdzone u producenta)
-indyk, bez wywarów (z mięs był również wieprz, jagnięcina, bez
różnicy wysypka jest jak była)
Margaryna Go green (bezmleczna), oliwa z oliwek, olej rzepakowy,
słonecznikowy, syrop klonowy, pieprz, ziele angielskie, liść laurowy.
Jak to możliwe, że jak mięso upiekę w piekarniku to dziecko bardziej
ulewa i jest bardziej zsypane niż po gotowanym lub smażonym
niezależnie czy to indyk, czy wieprz?
Próbowałam być na bardziej restrykcyjnej diecie, nie jadłam mięsa,
jadłam rotacyjnie i wtedy dziecku było lepiej, ja miałam zawroty
głowy, trzęsłam się z głodu, mdliło mnie, w końcu się rozchorowałam
na zapalenie oskrzeli i lekarz z mężem zabronili mi się tak głodzić.
Dziecko od 2 tyg. dostaje Zaditen i jest nieco lepiej ale wciąż źle.
Z moją superszybką przemianą materii nie dam rady pociągnąć długo
restrykcyjnej diety, już jestem wychudzona jak chart. Już naprawdę
nie mam pomysłu jak się odżywiać, żeby mały człowiek nie cierpiał, a
ja nie była wciąż głodna. Pomóżcie bo nie wiem co dalej...
Obserwuj wątek
    • kruffa Re: Kruffo, Chalsiu i inne mądre mamy pomóżcie 26.03.08, 05:58
      Ja myślę, że problemem jest nie tyle mięso co pieprz i przyprawy.
      Pieprz jest silnym alergenem - szczególnie czarny.
      No i oczywiście margaryna!!! MARGARYNY NIE NADAJA SIE DLA ALERGIKóW !!!. Mam
      córkę, która je już niemal wszystko a po margarynie na 100% miałaby sensacje.
      Dlaczego nie jesz kaszy jaglanej? Zawsze miałaś taką przemianę materii?
      Zmiany są zawsze bardziej czerwone po kąpieli, bo skóra jest rozgrzana. Czasami
      jest tak, że zmian już nie widać, a jednak z kąpieli coś tam jeszcze się
      czerwieni - oznacza to jedynie tyle, że skóra nie zregenerowała się w 100%.
      A ulewanie - ostatnio z koleżankami w pracy (mam 3, które dopiero co wróciły z
      macierzyńskiego) i po paru innych obserwacjach - wyszło nam, że chłopcy jedzą
      pod przysłowiowy korek. Mój syn przestał definitywnie ulewać jak zaczął siedzieć
      i dostał więcej stałych pokarmów. Czasami miałam wrażenie, że więcej ulał niż
      zjadł.

      I ja na twoim miejscu wprowadziłabym dziecku - żeby przyzwyczaić do smaku -
      Nutramigen. Ja bym glutenu jeszcze nie odstawiała. Ewentualnie pomyśl o
      odstawieniu, ale wcześniej przetestuj mieszanki i zrób dziecku badania 4
      immoglobulin (z krwi).

      Kruffa

      • mirandag Re: Kruffo, Chalsiu i inne mądre mamy pomóżcie 26.03.08, 14:03
        Chyba najpierw wywalę jabłko na 3 tyg i zobaczę. Jak jabłko nie
        wyjdzie, to marchew, a potem tą nieszczęsną margarynę. Margarynę
        jem, bo choć troszkę mniej głodna jestem po zjedzeniu kanapki z
        margaryną i powidłami. Takie śniadanie i tak polega na zjedzeniu
        połowy chleba do tych powideł a za godzinę łażę i oglądam zawartośc
        szafek licząc czas czy można już zacząć jakiś obiad gotowaćsmile Moja
        przemiana materii od zawsze jest powodem do zazdrości moich
        koleżanek, no może teraz troszkę mniejsmile Jako dziecko byłam chuda
        potwornie, później po prostu szczupła, a teraz znów chuda... Kaszy
        jaglanej nie znoszę i dlatego jej nie jem, staje mi w gardle. Mój
        starszy syn ulewał do ukończenia roczku, więc może moje dzieci mają
        taką urodę. Z Nutramigenem jeszcze trochę poczekam, bo obawiam się,
        że bufet mi się rozreguluje (a ma takie tendencje przy wszelkich
        próbach odciągania, pomijania posiłków) i zakończymy definitywnie
        cycowanie. Na to, jak pisałam jeszcze nie możemy sobie pozwolić ze
        względu na przedszkolaka i przynoszone przez niego france. Jakie
        radzisz sprawdzić te immunoglobuliny oprócz IGE całkowitego? U
        starszaka badałam jakieś alergeny z krwi jak miał skończony roczek
        ale nic nie wyszło. Ostatnio zmarnowaliśmy trochę kasy na testy
        skórne, ale znów nic nie wyszło, a dzieć już 6 lat będzie miał w
        maju. Dzięki i pozdrawiamsmile
      • chalsia Re: Kruffo, Chalsiu i inne mądre mamy pomóżcie 27.03.08, 00:48
        > Ja myślę, że problemem jest nie tyle mięso co pieprz i przyprawy.
        > Pieprz jest silnym alergenem - szczególnie czarny.

        zgadzam się

        > No i oczywiście margaryna!!! MARGARYNY NIE NADAJA SIE DLA ALERGIKóW !!!. Mam
        > córkę, która je już niemal wszystko a po margarynie na 100% miałaby sensacje.

        nie zgadzam się. Dla mojego dziecka,naprawdę silnego alergika, odpowiednie
        (bezmleczne) margaryny jak najbardziej są OK.
        Jednak rzeczywiście w okresie początkowym (czyli co najmniej 4 tyg) ścisłej
        diety eliminacyjnej należy margarynę odstawić bo zawiera duzo innych składników,
        a dieta eliminacyjna polega na tym, że sie je jak najmniej składników.

        > Zmiany są zawsze bardziej czerwone po kąpieli, bo skóra jest rozgrzana. Czasami
        > jest tak, że zmian już nie widać, a jednak z kąpieli coś tam jeszcze się
        > czerwieni - oznacza to jedynie tyle, że skóra nie zregenerowała się w 100%.

        zgadzam się

        > A ulewanie - ostatnio z koleżankami w pracy (mam 3, które dopiero co wróciły z
        > macierzyńskiego) i po paru innych obserwacjach - wyszło nam, że chłopcy jedzą
        > pod przysłowiowy korek.

        nie zgadzam się - pisałam już wczesniej

        >
        > I ja na twoim miejscu wprowadziłabym dziecku - żeby przyzwyczaić do smaku -
        > Nutramigen.

        zgadzam się

        >Ja bym glutenu jeszcze nie odstawiała.

        nie zgadzam się. Uważam, że w tym konkretnym przypadku należy to zrobić
        natychmiast jako początek diety eliminacyjnej.


        > zrób dziecku badania 4
        > immoglobulin (z krwi).

        zgadzam się
        • kruffa Re: Kruffo, Chalsiu i inne mądre mamy pomóżcie 27.03.08, 06:26
          Chalsia, proszę. Margaryna nie nadaje się dla nikogo.
          To przez takie produkty (a właściwie chemię w nich zawartą) nasze dzieci mają
          alergię. Przez przypadek wiem, że mojej córce nie szkodzi vegeta, a i tak
          pilnuję żeby nigdzie nie dostała czegoś co mogłoby ją zawierać, bo wiem że może
          się to jej kiedyś czkawką odbić.

          Co do reszty to jest kwestia podejścia. Osobiście uważam, że jeśli matka miałaby
          być przez miesiąc na 6-7 produktów a potem po jednym wprowadzać - to się
          wykończy, a do tego jej przemiana materii. Po to wymyślono w sumie mieszanki
          mlekozastępcze. Ja sama byłam na takiej diecie i nikomu już jej nie polecam - no
          chyba że matka tak bardzo ale to bardzo chce karmić.
          A biorąc pod uwagę to co je a dziecko jest alergikiem to nic dziwnego że ma
          zmiany skórne.

          Kruffa
          • chalsia Re: Kruffo, Chalsiu i inne mądre mamy pomóżcie 27.03.08, 12:31
            > Chalsia, proszę. Margaryna nie nadaje się dla nikogo.

            jak kto woli - jeśli nie uczula "bezpośrednio" to okazjonalne jej
            jedzenie w małych ilościach tez nie zaszkodzi - moje dziecko
            korzysta z margaryny do kanapek z dżemem/powidłami oraz używam jej
            do pieczenia ciasta dla niego (bo na oliwie to ciasto jest po
            prostu niesmaczne)

            > Co do reszty to jest kwestia podejścia. Osobiście uważam, że
            jeśli matka miałab
            > y
            > być przez miesiąc na 6-7 produktów a potem po jednym wprowadzać -
            to się
            > wykończy, a do tego jej przemiana materii.

            zaręczam Ci, że się nie wykończy.
            Ja tez byłam na takiej diecie i jak najbardziej jednak polecam -
            normalne postępowanie przy alergii.
            Oczywiście, że autorka może się zdecydowac na całkowite odstawienie
            od piersi i przejście na np. Nutramigen.
            Jednak ona chce kontynuować karmienie piersią. Więc na jej miejscu
            bym przez ten miesiąc spróbowała ze ścisła deitą eliminacyjną (i
            jadła w opór to co można). Po miesiącu ona sama oceni stan zdrowia
            i dziecka i swój i wtedy może podjąć decyzje co do kontynuacji
            karmienia piersią lub nie.
    • panna_dziewanna Re: Kruffo, Chalsiu i inne mądre mamy pomóżcie 26.03.08, 09:49
      Ja to się nie uważam za mądrą mamę, ale napiszę jakie były nasze
      doświadczenia. Mój chłopak ciągle miał bóle brzuszka, bardzo dużo
      płakał. Ponieważ żadne zawężanie diety nie pomagało, to jak miał 6
      miesięcy w końcu zdecydowałam się go odstawić od piersi i przejśc na
      Nutramigen. Nagle dziecko zmieniło się w inne, przestało płakać i
      było szczęśliwe. I tak sobie myślę, że czasem nie warto za wszelką
      cenę kontynuować karmienia piersią.

      Z tego co piszesz o swojej diecie, to według mnie jesz bardzo dużo
      potencjalnych alergenów. No już choćby te owoce. Mój synek już po
      odstawieniu od piersi największą alergię miał na jabłko - zmiany
      właśnie głównie w zgięciach stópek i kolan. Kalarepa jest też
      wzdymająca. Zresztą wszystko może uczulać, nawet ryż i kukurydza,
      nie mówiąc już o marchewce.

      W końcu u mojego synka podejrzewano nietolerancję laktozy, która
      objawia się często takimi luźnymi strzelistymi kupami i dużą ilością
      gazów. A przecież laktoza jest też w mleku matki i stamtąd nie da
      się jej wyeliminować. Można robić jakieś badania na tę nietolerację
      laktozy, podstawa to chyba pH kału, jakieś inne też się robi, ale
      niestety nie znam szczegółów. W każdym razie dlatego myśmy przeszli
      na Nutramigen, który jest bezlaktozowy i to pomogło zdecydowanie.
      Jednakże nadal od czasu do czasu pojawiała się wysypka po różnych
      innych pokarmach, które wprowadzaliśmy. W końcu wybadaliśmy u małego
      lamblie. Niedawno zakończyliśmy leczenie, teraz będziemy wporwadzać
      nowe rzeczy i zobaczymy jak będzie.

      Jeżeli nie dasz rady pociągnąć restrykcyjnej diety, to ja naprawdę
      radzę Ci przestać karmić piersią. Wiem, że wszyscy do karmienia
      piersią namawiają ze wszystkich sił, ale sama przekonałam się na
      własnym przykładzie, że to dla dziecka nie zawsze jest najlepsze,
      chociaż bardzo chciałam karmić piersią. I znam jeszcze inne takie
      przykłady, kiedy po restrykcyjnej diecie nie było poprawy i w końcu
      dopiero przejście na sztuczny pokarm pozwoliło matce i dziecku
      normalnie żyć.

      Nie wiem czy robiłaś dziecku jakieś badania na pasożyty, jeśli nie
      to radziłabym Ci zrobić ale porządnie, u nas lamblia wyszła dopiero
      przy badaniu 3-krotnym co 2-3 dni w dobrym laboratorium. I często
      właśnie lambliozie towarzyszy nietolerancja laktozy. Jeśli bardzo
      chcesz nadal karmić, to spróbuj jeszcze te badania, może przyczyną
      są tu właśnie lamblie.
      • mirandag Re: Kruffo, Chalsiu i inne mądre mamy pomóżcie 26.03.08, 14:24
        Starszaka też przestawiłam na Nutrę po 5 miesiącach, ale jakiegoś
        spektakularnego efektu nie było, a muszę karmić ze względu na
        choróbska przynoszone przez przedszkolaka. Wywalę to jabłko na 3 tyg
        i zobacze co będzie, potem spróbuję z marchewką i margaryną. Ja
        słyszałam, że laktoza z mleka mojego nie może uczulać, bo jest inna
        niż ta z mleka krowiego, ale poszukam jeszcze w literaturze, może
        masz rację. Robale badałam u starszaka w dwóch labach w tym u
        Kamirskiej i wyszła tylko średnioliczna candida, która nie daje
        objawów od kiedy dziecia pasę probiotykami. Jeśli od kogoś miał
        złapać to tylko od starszaka, bo u mnie i męża nawet przy
        zaprzęgnięciu fantazji nie mogę dopatrzyć się objawów. U Marcela
        kupę okropnie trudno złapać, bo jest jak woda i wsiąka w pieluchę,
        poza tym mały koleś nie uznaje regularności w oddawaniu stolców i
        lubi niespodzianki wyciekające bokiemsmile Jak nie wyjdzie jabłko i ta
        reszta to faktycznie nagrzeję mieszkanie, rozbiorę człowieczka i
        zaczaję się z pudełeczkiem...
        Dzięki i pozdrawiam życząc powodzeniasmile
        • chalsia Re: Kruffo, Chalsiu i inne mądre mamy pomóżcie 26.03.08, 15:25
          w ciutke bardziej wolnej chwili napiszę szerzej co uważam, że powinnaś zrobić, a
          mam odmienne zdanie od Kruffy akurat w przypadku Twojej sytuacji.

          Jedna rzecz tylko - żródło laktozy (czy krowia czy ludzka czy jakakolwiek inna)
          nie ma znaczenia - przy nietolerancji laktozy KAŻDA laktoza powoduje objawy min.
          ulewanie, gazy, kolki. Można dość łatwo sprawdzić czy jest nietolerancja laktozy
          - jest specjalne badanie - b. proste, które wyklucza/potwierdza te przypadłość.
          Nazwy niestety nie pamiętam - po prostu każ pediatrze wypisac skierowanie i
          niech Cie pośle z dzieckiem tam, gdzie to robią.

          Nietolerancja laktozy to jedyny 100% przypadek, gdy trzeba dziecko odstawić od
          piersi i przejść na preparaty mlekozastepcze bezlaktozowe.

          Jeszcze co do ulewania - nie zgadzam się z Kruffą, ze akurat chłopcy tak mają bo
          jedzą "pod korek". Uważam, że w przypadku takiego ulewania jak opisujesz dziecko
          powinno być zdiagnozowane TAKŻE pod kątem istnienia (bądź nie) refluksu
          żołądkowo-przełykowego.
          • chalsia Re: Kruffo, Chalsiu i inne mądre mamy pomóżcie 27.03.08, 01:03
            no to mam wolną chwilę.

            Co bym zrobiła na Twoim miejscu (i co sama kiedyś zrobiłam).

            Natychmiast bym przeszła na ścisłą dietę eliminacyjną.
            Usuwanie pojedynczych składników nic nie wniesie - gdybys chciała w ten sposób
            znaleźć winowajcę, to biorąc pod uwagę ilość rzeczy, które jesz, to zajęłoby to
            pi razy drzwi 27 mięsiecy. Chyba szkoda zdrowia dziecka, żeby to tyle trwało smile)

            Zważywszy Twoją przemianę materii - ścisła dieta na 4 tyg, po tym okresie sie
            zobaczy jakie sa efekty i jak dalej rozszerzać dietę (w ogóle wszystko na ten
            temat jest tu):

            forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=578&w=8115172
            Jedz ile wlezie, nawet na okrągło, to, co mozna w tym okresie, nie czekaj na
            pory posiłków.

            A co jeść przez te pierwsze 4 tygodnie:
            - ryż i chrupki chlebek ryżowy
            - ziemniaki
            - buraki
            - brokułę
            - śliwki
            - królika (mięso dusić ewentualnie piec w folii)
            - oliwę
            • chalsia Re: Kruffo, Chalsiu i inne mądre mamy pomóżcie 27.03.08, 01:05
              a z przypraw - jedynie sól.

              Wbrew pozorom z podanych przeze mnie składników można stworzyć wiele różnych
              potraw, same ziemniaki mozna jeść na kilka sposobów, ze śliwek można tez zrobic
              kompot i powidła, itp, itd.
              • nat10 Re: Kruffo, Chalsiu i inne mądre mamy pomóżcie 27.03.08, 07:24
                wtrace sie,przepraszam.Czy myslisz,ze mleko matki uchroni dziecko przed
                chorobami od starszaka?Kurcze,skoro mały juz jest chory!!!Znam dzieci,ktore mimo
                karmienia do ponad roku sa chorowitkami,i odwrotnie.Nie męczcie się
                obydwoje.Mały ma zmiany skórne,Ty chodzisz głodna i zachudzona...Nie widzę sensu...
                • chalsia Re: Kruffo, Chalsiu i inne mądre mamy pomóżcie 27.03.08, 12:33
                  > wtrace sie,przepraszam.Czy myslisz,ze mleko matki uchroni dziecko
                  przed
                  > chorobami od starszaka

                  owszem, na aktualnym etapie, przy przedszkolaku w domu najlepszą
                  ochroną TERAZ jest mleko matki.
                  Oczywistym jest, że karmienie piersią długo nie gwarantuje tego, że
                  dziecko w przyszłości nie będzie chorowało, ale TERAZ na bieżąco -
                  tak/.
    • sandraa3 Re: Kruffo, Chalsiu i inne mądre mamy pomóżcie 27.03.08, 10:26
      U nas pękające uszka i rączka były po glutenie. A jadłam tylko chleb
      żytni na zakwasie.
      • aska_kit Re: Kruffo, Chalsiu i inne mądre mamy pomóżcie 27.03.08, 13:30
        A może dziecko ma refluks?
        • avanitta Re: Kruffo, Chalsiu i inne mądre mamy pomóżcie 27.03.08, 15:11
          Moje dziecko miało niemal identyczne objawy. Zarówno te skórne jak i to
          ulewanie. Ja niestety krótko karmiłam piersią bo lekarka kazała mi
          bezdyskusyjnie przejść na Bebilon Pepti. Nie było po tym jednak większej zmiany.
          Teraz wiem, że moje dziecko miało candidę (była poprawa po wyeliminowaniu cukru,
          ziemniaków i buraków), owsiki i refluks.
          Ja bym na Twoim miejscu przeszła na dietę przeciwgrzybiczną ale to tylko moje
          zdanie.
    • mirandag Re: Kruffo, Chalsiu i inne mądre mamy pomóżcie 29.03.08, 01:45
      Dzięki wielkie za rady drogie mamysmile Spróbuję jednak wywalać po
      kolei, choć taka restrykcyjna dieta naprawdę daje efekty. Ja niestey
      nie dam rady jej poprowadzić, próbowałam. Jak mi coś stanie w gardle
      to po prostu mój organizm odmawia przełknięcia tego, mam odruch
      wymiotny. Jednocześnie muszę przygotowywać prawie normalne posiłki
      dla starszego dziecia, a na głodniaka to jest katorga. Po tygodniu
      takiego funkcjonowania po prosu się rozchorowałam i musiałam żreć
      antybiotyk, który oczywiście uczulił Marcela. Lekarz przepisał
      Zaditen i zniknęły choć troszkę objawy, ale co to za leczenie ...
      skutków a nie przyczyn. Do tego dochodzi moje fatalne samopoczucie
      na takiej diecie, jestem tak wk...wiona, że dzieci mogą więcej
      szkody niż pożytku mieć z mojego towarzystwa (wrzeszcząco płacząca
      matka, raczej nie jest zbyt wydolna wychowawczo).
      Co do karmienia piersia i odporności. Dzięki temu, że karmię moje
      dziecko nie zaraziło się przyniesionym z przedszkola od października:
      Ospą, grypą żołądkową (w trzech malowniczych rzygająco-srających
      odsłonach), zapaleniem ucha, spojówek (od kataru), zapaleniem płuc
      (tym podobno nie można się tak po prostu zarazić), a starszak
      braciszka ubóstwia i cały czas nad nim wisi i go obcałowuje. Trudno
      o lepszą reklamę naturalnego karmienia.
    • nadi25 Re: Kruffo, Chalsiu i inne mądre mamy pomóżcie 29.03.08, 10:26
      ja tez do mądrych sie nie zaliczam wink , ale chciałabym Ci coś doradzić.
      mój mały ma obecnie 13 miesięcy. od 3 miesiąca życia ma niefajną skórkę.
      karmiłam go 7 miesięcy. dieta bardzo restrykcyjna, a skóra nadal zła.
      przeszliśmy na nutrę, skóra jest gorsza, to fakt, ale:
      ja przez dietę bardzo schudłam, ale przede wszystkim straciłam odporność,
      łapałam każda infekcję, a zęby stały sie tak wrażliwe, że nie mogłam ugryźć jabłka.
      ja bym przeszła na nutrę, pomyśl też o swoim zdrowiu!!!!
      • nina_74 Re: Kruffo, Chalsiu i inne mądre mamy pomóżcie 29.03.08, 16:07
        Dziewczyny,a u mnie jest tak, ze po 4 tyg diety poprawy nie ma, a
        nawet powiedzialabym ze ejst gorzej, tzn pojawily sie kolejne male
        placki na niozkach, raczki cale dalej szorstkie i w zgieciach u
        stopek szorstkie i lekko czerwone - a wczesniej nie bylo.

        Nie jadlam niczego z bialkiem. Co do glutenu, to jadlam niestey
        chleb zytni z pelnego przemialu (bez cukru, drozdzy, mleka).

        Oprocz tego
        jablka i surowe i gtowane
        soki z burakow, marchewki -sama robilam
        wiperzowine, dusilam z zielem ang i lisciem laurowym, sol
        olej
        ryz
        brokuly
        wafle kukurydziane i ryzowe
        kasza gryczana

        Kupy mala ma cos ala kisiel, zolte, gazow nie ma, nie ryczy, nie
        drapie sie, no czasami cos pogmera paluszakmi na klatce, ale mam
        wrazenie ze to przypadkowe, spi dobrze, ma niecale 5,5mies

        Coraz bardzie dochodze do wniosku ze to chyba jablka.
        A moze marchewka...?

        Najgorsze jest to, ze wczoraj juz nie wytrzymalam i wpieprzylam
        kilka ciasteczek domowych sad((wszytko wiec wzielo w leb!

        po 6mz zaczne wprowadzac okarmy stale, czy ma wic sens moja dieta?
        co radzicie?


        • avanitta Re: Kruffo, Chalsiu i inne mądre mamy pomóżcie 29.03.08, 21:05
          Myślę, że dieta ma sens. No bo jeśli uda Ci się odkryć co uczula dziecko to nie
          będziesz tego wprowadzać do diety dziecka. A jeśli cały czas będą objawy alergii
          to jak poznasz czy coś uczula czy nie?
          Z tego co jesz to na mój gust najbardziej uczulają surowe jabłka i przyprawy.
          Ale równie dobrze dziecko może mieć uczulenie na ryż, kukurydzę i marchewkę. Ja
          bym wprowadziła do diety kaszę jaglaną i popping z amarantusa. Mają dużo
          wartości odżywczych a są w miarę bezpieczne.
          Zastanawiałaś się czy to nie jest np. uczulenie na proszek do prania albo pasożyty?
    • 777gaja Re: Kruffo, Chalsiu i inne mądre mamy pomóżcie 30.03.08, 22:32
      Przeczytałam wszystkie rady. i może nie jestem specjalistą, ale muj
      Maluszek w 3 tygodniu zycia wyladował w szpitalu z rozpoznaniem
      zapalenia gardła. Po 2 dniach, jak to pięknie zapisali w
      wypisie, "dziecko zamanifestowało objawy alergii pokarmowej w
      postaci wysypki". Pierwszym działąniem personelu medycznego było
      obwinianie matki o nietrzymanie diety odpowiedniej dla karmienia.
      odstawiono karmienie piersią, przy czym tłumaczono mi, że nie
      powinnam dać się terroryzować modzie na karmienie naturalne, bo
      sztuczny pokarm jest lepszy i wiadomo ile go dziecko zjada (!!!!).
      Nie wspomnę o tym, że pielęgniarka, która chwaliła się, że swoje
      dziecko karmiła piersią tylko miesiąc uczyła mnie, matke po raz
      trzeci, metody karmienia "po dziesięć minut z każdej piersi przy
      każdym karmieniu co 3,5 godz.". Mały dostał bebilon pepti i już
      nawet nie ulewał, tylko regularnie żygał. dodano zagęstnik. Dziecko
      zwracało 4 godziny po jedzeniu. Zmieniono mleko na nutromigen, też z
      zagęstnikiem - efekt ten sam. Odstawiono antybiotyk i witaminy.
      Zrezygnowano z pielęgnacji środkami szpitalnymi. Wysypka zaczęła się
      zmniejszać. Teraz znów cycujemy. Ślady wysypki jeszcze są, ale
      zniknęły fontanny. Ktoś mądry poradził mi dawać pierś tak często,
      jak dziecię pragnie, ale w ciągu trzech godzin nie zamieniać, tylko
      przystawiać do jednej, po trzech godzinach do drugiej. Kupy wróciły
      do przedszpitalnej normy, dziecko śpi spokojnie. Jestem na mocno
      eliminacyjnej diecie. Nutramigen piję sama. Nie jem zadnych witamin
      dla matek karmiących, bo po nich też były kłopoty. Z mlecznych tylko
      kefirek bez konserwantów, gotowane warzywa (głównie buraczki i
      marchewka), w ostrych momentach w szpialu byłam tylko na słoiczkach
      dla 5-6 miesięcznych alergików. niestety niewiele schudłam wink
      Zazdroszczę przemiany materii! Co do kąpieli, to lekarz powiedział
      mi, że gotowanie niszczy tylko bakterie. Niektóre. A w wodzie moga
      uczulać metale, albo chlor, albo antybiotyki (bo i one się zdażają w
      śladowych ilościach ponoć). Trzeba albo z jakimś środkiem (ja
      stosuję Balneum)albo tradycyjnie (tak jak radziłam sobie przy moim
      12-latku wywar z płatków owsianych na przemian ze słabym krochmalem,
      a raz w tygodniu wywar ze skrzypu polnego - efekty były!). Po
      kąpieli w Balneum natłuszczam oliwą, po krochmalu i płatkach tylko
      osuszałam. Przeżyjemy. I dzieci wyrosną jak dęby!
      • chalsia Re: Kruffo, Chalsiu i inne mądre mamy pomóżcie 30.03.08, 23:36
        Gaja, nie ma sensu w tym co robisz, skoro popijasz Nutramigen i jednocześnie
        kefir. Jeśli dieta ma byc bezmleczna, to trzeba cały nabial odstawić - kefir też
        (i nie ważne, że jest bez konserwantów)
        • ika1 Re: Kruffo, Chalsiu i inne mądre mamy pomóżcie 31.03.08, 00:07
          z ta ochronna dziecka przed roznymi chorobskami,to nie zawsze sie ta
          teoria sprawdza.moj syn byl na mieszance,a kolezanki karmiony
          piersia i to on wlasnie czesciej chorowal jak moj syn i tak jest do
          tej pory.znam wiecej takich przypakow,ale i tak jestem za karmieniem
          piersia!
          • chalsia Re: Kruffo, Chalsiu i inne mądre mamy pomóżcie 31.03.08, 00:29
            > z ta ochronna dziecka przed roznymi chorobskami,to nie zawsze sie ta
            > teoria sprawdza.moj syn byl na mieszance,a kolezanki karmiony
            > piersia i to on wlasnie czesciej chorowal jak moj syn i tak jest do
            > tej pory.znam wiecej takich przypakow,ale i tak jestem za karmieniem
            > piersia!

            tyle tylko, że nie wiadomo, czy by ten chłopiec nie chorował jeszcze więcej,
            gdyby nie był karmiony piersia. Tego oczywiście nie da się sprawdzić, ale
            zapewne nie chorowałby mniej, gdyby był na butelce.
            A porównywanie dziecka do dziecka nie ma sensu w przypadku karmienia/nie
            karmienia piersią.
      • mirandag Re: Kruffo, Chalsiu i inne mądre mamy pomóżcie 31.03.08, 02:00
        Uff dzięki, stokrotne spróbujemy z tymi płatkami owsianymi w
        kąpieli. Dlaczego ten skrzyp polny taki dobry jest?
        Ja wiem, że wyrosną nam dzieci jak dęby, ale nasze wnuki to zdrowe
        raczej nie będąsad Alergia przekazywana jest następnym pokoleniom, a
        nasze warunki bytowe w zanieczyszczonym środowisku, żywienie się
        wysokoprzetworzonymi produktami sprzyjają dalszym mutacjom
        genetycznym...

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka