I jak tu ufać lekarzom

29.07.06, 16:00
Witam. Ostatnio radziłam się Was. Dziękuje za odpowiedzi na mój post. Totalnie
zawiodłam się na lekarzach. Już chyba nigdy im nie zaufam. Tak to się zaczęło.
Dziecko 11 mies gorączka w czwartek wieczorem ok 38 kresek. Biegne rano w
piątek z nim do przychodni. Pediatra ma urlop. Jest natomiast lekarz do
starszych pacjentów. Bada go. Wszystko ok. Gardło lekko czerwone ale mówi, że
prawie czyste. Przepisuje mu Duomox. Gorączka trwa nadal. W niedziele spada w
poniedziałek pojawia się i wraz z pojawieniem się wysypki spada. Pediatry
nadal nie ma. Jedziemy do szpitala. Tam nas nie przyjmują bo nie mają takiego
obowiązku. Lekarka proponuje nam godzine 18 w ambulatorium. Dziecko ją o tej
godzinie nie interesuje.Nawet na niego nie spojrzała. Przyjęła nas lekarka w
ośr. zdr i stwierdziła, że wysypka wystąpiła albo od antybiotyku albo to od
gardła bo jest zaczerwienione. Trzydniówki jak sugerowałam nie brała pod
uwagę. Oznajmiła,że to może być jeszcze szkarlatyna tylko jego język nie
pasuje bo nie jest malinowy. Przepisała Duracef w zawiesinie. Antybiotyk
stosowałam a wysypka nadal i to coraz bardziej rozległa. W piątek poszłam do
lekarza bo aż mi się serce kroiło gdy na niego patrzyłam bo nie było miejsca
na ciałku wolnego od wysypki. Doszedł jeszcze lekki kaszelek. Lekarz
stwierdził, że to alergia i przepisał sterydy. Znów zaufałam. Posmarowałam a
on za pare godzin wyglądał jeszcze gorzej. Ktoś z rodziny polecił nam dobrą
lekarkę i pojechaliśmy do niej wieczorem. Oczywiście prywatnie. Dokładnie go
zbadała. Kazała go rozebrać. Oglądała go naprawde dokładnie, nie tak jak tamci
lekarze w przychodniach i stwierdziła że to napewno odra. Czwarty lekarz
dopiero nam powiedział co mu jest naprawdę. Mam nadzieje że to już ostatnia
diagnoza. Ale dlaczego lekarze z takim stażem nie potrafią rozpoznać odry?
Dlaczego ći którym się nie zapłaci olewają wszystko? I po co to dziecko było
faszerowane niepotrzebnymi lekami? Większość lekarzy jest do niczego a wciąż
stękają że mało im płacą.
    • tygrysiatko1 Re: I jak tu ufać lekarzom 29.07.06, 22:33
      odra jest teraz bardzo mało popularną chorobą i tak naprawdę rozpoznać ja od
      razu potrafi tylko lekarz zakaźnik... właściwie wszystkie wysypki są do siebie
      podobne więc lekarz bez konkretnej specjalizacji nie rozróżni... i od tego
      właśnie mamy specjalizację... a oczywiście że lakarze za mało zarabiająi jak
      tak dalej pójdzie to nie bedzie kto miał odróżniać jednej wysypki od drugiej bo
      specjaliści wyjadą... Czy Ty byś chciała po 25 latach pracy w zawodzie i
      ciągłym doszkalaniu się zarabiać na rękę 1300zł??
      • odessa71 Re: I jak tu ufać lekarzom 29.07.06, 22:39
        Jaka wiedza - taka płaca. Te "niskie" zarobki należy chyba między bajki włożyć,
        chyba że lekarz jest na tyle mierny, że pracuje w wiejskiej przychodni, a
        prywatnie nikt do niego nie chce przychodzić.
        • ami34 Re: I jak tu ufać lekarzom 29.07.06, 22:50
          Zgadzam sie calkowicie z Toba. Mam wielu znajomych lekarzy i jakos nie widze
          zeby przymierali glodem wrecz przeciwnie jezdza nowymi, eleganckimi samochodami,
          maja piekne domy, jezdza na wycieczki zagraniczne. W Polsce niestety wszyscy
          narzekaja obojetnie czy sa biedni czy bogaci, ale jak sie jest dobrym lekarzem,
          to na pewno nie zarabia sie 1300zl. Zreszta jak juz sie chcialo zostac lekarzem,
          to powinno sie teraz byc odpowiedzoialnym za pacjentow, a jak sie czegos nie
          wie, to powinno sie przyznac i powiedziec zeby pacjent poszedl do innego
          lekarza, dajmy na to specjalisty. Jednak odre to powinien zwykly lekarz
          internista rozpoznac.
          • tygrysiatko1 Re: I jak tu ufać lekarzom 29.07.06, 22:56
            jeśli jeżdżą eleganckimi samochodami to nie pracują państwowo... nie macie
            zielonego pojęcia na temat realiów zarobków w służbie zdrowia... ale bardzo
            dobrze niech polskie spoleczeństwo ma wyłącznie roszczeniową postawę w stosunku
            do lekarzy... większość wyjedzie bo lekarze w końcu będą mieli dośc takiego
            traktowania i albo spoleczeństwo będzie leczyło się samo albo kolejki do tych
            co zostaną będą kilku miesięczne na zwykłą wizytę kontrolną do pediatry...
            • tango45 Re: I jak tu ufać lekarzom 30.07.06, 06:03
              tygrysiatko1 napisała:

              > jeśli jeżdżą eleganckimi samochodami to nie pracują państwowo... nie macie
              > zielonego pojęcia na temat realiów zarobków w służbie zdrowia... ale bardzo
              > dobrze niech polskie spoleczeństwo ma wyłącznie roszczeniową postawę w
              stosunku
              >
              > do lekarzy... większość wyjedzie bo lekarze w końcu będą mieli dośc takiego
              > traktowania i albo spoleczeństwo będzie leczyło się samo albo kolejki do tych
              > co zostaną będą kilku miesięczne na zwykłą wizytę kontrolną do pediatry...


              Spokojna glowa ci dobrzy lekarze nie wyjada oni sa tutaj dobrze ustawieni i nie
              mysl sobie, ze zyjemy na pustyni i nie wiemy czym ktory lekarz pachnie i co ma
              oraz czy zechce wyjechac czy nie. Wyjada miernoty i gowniarze ktorym marzy sie
              juz po studiach taki prestiz jak ma profesor i takie pieniadze. Ale na to
              trzeba zapracowac. Jedzcie. Krzyzyk na droge.
              • tygrysiatko1 Re: I jak tu ufać lekarzom 30.07.06, 16:35
                to że profesor to bardzo często nic nie znaczy... profesorowie bardzo często
                nie są "na czasie" ze współeczenąmedycyną i leczą starymi nie zawsze dobrymi
                metodami...
                ja nie uważam że wszyscy lekarze są dobrzy ale za ciężką pracę jakąwykonują
                należy im się godziwa pensja i szacunek a nie pacjent który wchodzi do gabinetu
                i zanim cokolwiek powie już widać że ma roszczeniową postawę i "wie lepiej"...
                poprawia, uważa że dane lecznie nie jest prawidłowe i on uważa że powinno się
                to zrobić tak i tak... jeśli ma taką wiedzę niech się leczy sam i nie zawraca
                dupy...
                przykładowo chirur pracujący w jednym z warszawskich dziecięcych szpitali w
                ciągu miesiąca ma 8- 9 dyżurów 24h i w trakcie takiego dyżuru np 120 pacjentow
                w ambulatorium od 15 do 20... i przeinteligentni rodzice potrafią przyjśc z
                dzieckiem który ma niecały roczek o 5.30 rano, bo dziecko poparzylo sobie
                plecki przy opalaniu!!! o tej 5.30 rano sobie poparzyło?? nie mozna było
                przyjśc wcześniej?? lekarz też człowiek i jak nic się nie dzieje chciałby się
                wyspać a nie wstawać z byle powodu bo rodzice spać nie mogą bo dziecko płacze..
                a jak lekarz powie co myśli o takim traktowaniu dziecka to wielka obraza
                majestatu...
                chciałabym żeby choć przez miesiąc w Polsce były takie zasady jak w stanach i
                sszybciutko by się skończyła postawa roszczeniowa i awantury o to że trzeba np
                doieść skierowanie czy dowód ubezpieczenia... tam nie masz ubezpieczenia
                aktualnego to albo płacisz albo dowidzenia... i jest to zupełnie normalne...
        • kamilla29 Odessa-licz się ze słowami 30.07.06, 16:23
          odessa uważam ,że jesteś niedomytą awanturnicą-i co ty na to???Jak się czujesz?
          Skoro ty pozwalasz sobie nazywać lekarzy którzy zarabiają mało i pracują w
          wiejskiej przychodni miernotami i niedoukami to ja też sobie pozwoliłam.A
          dlaczego akurat niedomyta-bo śmierdzących jest 40% pacjentów przychodzących do
          lekarza,a mniej wiecej połowa awanturuje się zanim jeszcze opowie o swoich
          dolegliwościach.Skoro ty ubliżasz po złych doświadczeniach z lekarzem wszystkim
          pozostałym,to ja mam prawo na generalizowanie i osąd ,ze wszyscy pacjenci to
          smierdziele i półgłówki z tobą na czele.
    • odessa71 Re: I jak tu ufać lekarzom 29.07.06, 22:37
      Niestety taka jest polska szara rzeczywistość. Ja już dawno zawiodłam się na
      lekarzach z przychodni, mimo że przychodzili do nas prywatnie. Szalę przelało
      to, że lekarka przez 1.5 miesiąca nie potrafiła rozpoznać anginy ropnej /
      twierdziła że to zapalenie jamy ustnej /. Wylądowaliśmy w szpitalu w bardzo
      ciężkim stanie, ze wszystkimi powikłaniami po nieleczonej anginie. Tam też
      dowiedzieliśmy się, że "jak tak można zaniedbać dziecko, z dzieckiem trzeba
      chodzić do lekarza". Myślałam, że się pod ziemię ze wstydu zapadnę. A my
      chodziliśmy, nawet 3-4 razy tygodniowo. Teraz po przejściach chodzimy prywatnie
      to lekarza, który leczy w szpitalu, ma ogromną wiedzę, bo codziennie widzi jak
      dzieci wychodzą z chorób, jakie są objawy i jak działają leki. To co wydam na
      lekarza prywatnie, jest o wiele mniejszy niż wydatki na nietrafine leki i
      sterty nic niedających syropów. Nie warto oszczędzać na dobrym lekarzu, życie i
      zdrowie dziecka jest najważniejsze. Osobiście uważam, że wiedza lekarzy powinna
      być systematycznie przez kogoś weryfikowana, a konowały wyrzucane na bruk,
      wszak pierwsza zasada mówi " po pierwsze nie szkodzić".
      • tygrysiatko1 Re: I jak tu ufać lekarzom 29.07.06, 22:44
        noe więc nie macie racji... jeśli lekarz pracuje wyłącnie państwowo to z dwóch
        etatów czyli podstawowa + dyżury 24h wyciąga mak 2400zł... i nie może pracować
        prywatnie bo jest chirurgiem dziecięcym i uważa że nie etycznym jest branie
        pieniędzy za operacje które należy zrobić państwowo na NFZ i wiedziec w jakich
        warunkach np są sterylizowane narzędzia... i nie jest to godziwa płaca...
        ten sam lekarz z tą samąwiedzą jedzie do np anglii i zarabia co najmniej 5 razy
        tyle ...
        • tango45 Re: I jak tu ufać lekarzom 30.07.06, 06:06
          tygrysiatko1 napisała:

          > noe więc nie macie racji... jeśli lekarz pracuje wyłącnie państwowo to z
          dwóch
          > etatów czyli podstawowa + dyżury 24h wyciąga mak 2400zł... i nie może
          pracować
          > prywatnie bo jest chirurgiem dziecięcym i uważa że nie etycznym jest branie
          > pieniędzy za operacje które należy zrobić państwowo na NFZ i wiedziec w
          jakich
          > warunkach np są sterylizowane narzędzia... i nie jest to godziwa płaca...
          > ten sam lekarz z tą samąwiedzą jedzie do np anglii i zarabia co najmniej 5
          razy
          >
          > tyle ...



          Ale i wydaje 5 razy tyle! Czy wiesz ile tam sie placi chociazby za wynajem
          mieszkania?
      • tygrysiatko1 Re: I jak tu ufać lekarzom 29.07.06, 22:47
        oczywiście że są lekarze i lekarze ale społeczeństwo polskie ma dziwną
        tendencję do ujawniania tych lekarz którzy zrobili coś źle ale o tych co
        zrobili coś dobrze to już się nie mowi... bo to się przecież należy... a
        generalizowanie że lekarze są źli jest bardzo krzywdzące!!!
        a chciałam jeszcze zauważyć że ten sam lekarz który przyjmuje prywatnie
        najczęściej pracuje jeszcze w szpitalu i i pewnie w przychodni państwowo i
        niewątpliwie jego stan wiedzy w drodze z jednej pracy do drugiej nie zmieni
        się...
        • mamamilenki1 Re: I jak tu ufać lekarzom 30.07.06, 10:04
          Zgadzam się w 100% z Tygrysiątkiem! Lekarze zarabiają marne grosze a za taką
          ciężką i odpowiedzialną pracę powinni być godziwie wynagradzani. Żeby zarobić
          ok. 1300 zł netto (mówię o młodych lekarzach, a nie tych, którzy po
          kilkunastu/kilkudziesięciu latach mieli szansę otworzyć swoje gabinety), muszą
          brać po przynajmniej 2 dyżury tygodniowo. Policzcie sobie, ile godzin tygodniowo
          spędzają w szpitalu. Oczywiście, że zdarzają się - jak w każdej grupie zawodowej
          - złe jednostki, ale generalizowanie, że wszyscy są tacy jest bardzo krzywdzące.
          • eriga Re: I jak tu ufać lekarzom 30.07.06, 10:54
            Tygrysiątko co Ty pleciesz za bzdury że odre może rozpoznać tylko lekarz od
            chorób zakaznych. To choroba wieku dziecięcego mimo,że rzadka ale powinien ją
            rozpoznać każdy pediatra i internista. Na różyczke, świnke też są szczepienia i
            te choroby występują już sporadycznie więć co, lekarze też nie mają prawa już
            znać ich objawów.
            • tygrysiatko1 Re: I jak tu ufać lekarzom 30.07.06, 16:40
              nie mowie że nie mają prawa znać objawów... świnka akurat jest b. popularna
              mimo szczepień... bo szczepienie na świnkę nie jest obowiązkowe a na dorę
              owszem...
              a co ma internista do dziecka?? internista jest lekarzem chorob wewnętrznych u
              ludzi dorosłych a nie jest specjalistąod chorób dziecięceych!! może mylisz z
              lekarzem rodzinnym którego specjalizacjąjest medycyna rodzinna?? co do odry to
              najlepsi pediatrzy mają problem z jej rozpoznaniem właśnie dlatego że występuje
              sporadycznie...
              • czarna_maruda Re: I jak tu ufać lekarzom 30.07.06, 16:55
                To, że lekarz zarabia 1300 czy 13000 w przychodni, akurat g...o mnie obchodzi
                jeżeli nie potrafi postawić trafnej diagnozy.
                Czego uczył się na studiach, wypisywania recept i zaglądania do gardła?
                Odrę powinien rozpoznać KAŻDY lekarz mimo specjalizacji, KAZDY na studiacj
                posiadł ogólną wiedzę, ze wszytskich specjalizaji, zdawał egzaminy i z
                pediatrii i ortopedii i z chirurgii i obojętne jaką specjalizacją się teraz
                para.
                To, że nie potrafi rozpoznać na pierwszy rzut oka dajmy na to infekcji dróg
                moczowych bo do tego potrzebne przynajmniej badania moczu, ale nie potrafi
                rozpocznać odry??????
                Moim zdaniem skandal
                • tygrysiatko1 Re: I jak tu ufać lekarzom 30.07.06, 17:01
                  gdyby każdy lekarzmiał rozpoznawać każdą chorobę bo przerabiał to na studiach
                  to nie byłoby specjalizacji bo by były zbędne...
                  • czarna_maruda Re: I jak tu ufać lekarzom 30.07.06, 17:15
                    Przynajmniej te o charakterystycznych objawach jakimi są między innymi zakaźne
                    choroby wieku dziecięcego
                    • tygrysiatko1 Re: I jak tu ufać lekarzom 30.07.06, 17:26
                      popularne choroby wieku dziecięcego owszem... odra do nich nie należy... nie
                      powinno być pediatey który nie rozpozna ospy czy świnki bo one są częste ale
                      odra nie...
                • kamilla29 Czarna maruda-lepiej się nie starzej 30.07.06, 17:31
                  A kim ty jesteś ,żeby osądzać co lekarz powinien umieć po studiach???Ja przez 6
                  lat studiów nie widziałam żadnego przypadku odry,a zajęcia z pediatrii były na
                  każdym roku studiów,a dzieci były tysiace.Najlepsze zdjęcia nie pomogą.Uczący
                  nas pediatrzy mówili,że tej choroby juz prawie nie ma i nawet oni(z kliniki)
                  maja problem z rozpoznaniem.Wypowiadasz się jak standartowy polski
                  pacjent,który wie wszystko lepiej o leczeniu niz lekarz.Tylko po jaka cholerę
                  przyłazicie do nas pytam??A czy myślisz ,ze "wypisywanie recept i zaglądanie do
                  gardła" to takie nic i prosta sprawa???Życzę ci żeby na stare lata nie miał cię
                  kto leczyć,a jak trafisz do szpitala to nie będzie komu wymienić ci pampersa,bo
                  wszystkie pielegniarki też wyjadą do tego czasu.
                  • czarna_maruda Re: Czarna maruda-lepiej się nie starzej 30.07.06, 18:12
                    Życzysz mi jako lekarz? To gratuluję wyboru zawodu. Tylko, że on do czegoś
                    zobowiązuje.
                    Jeżeli lekarz nie potrafi postawić diagnozy, niech kieruje do specjalisty a nie
                    mówi "a może to szkarlatyna, ale język nie pasuje bo niemalinowy", zróbcie coś
                    więcej, poradźcie się bardziej doświadczonych a nie odsyłajcie nas z kwitkiem,
                    niepostawioną diagnozą i bez wytycznych co robić dalej. Kto odpowie za to
                    jeżeli dziecko (czego absolutnie nie życzę) będzie miało powikłania? Co
                    powiecie takiej matce?
                    Zaznaczam, nie psioczę na WSZYTSKICH lekarzy, tylko na tych "rozkładających
                    ręce" a mam nadzieję że jest ich zdecydowana mniejszość. Sorry po prostu na
                    konowałów...
                    • eriga Re: I jak tu ufać lekarzom 30.07.06, 21:02
                      Nie długo z każdym wynikem morfologii będą nas odsyłać do hematologa bo nie będą
                      potrafić go odczytać.
                    • kamilla29 Re: Czarna maruda-lepiej się nie starzej 30.07.06, 21:22
                      Oczywiście że jako lekarz ci życze,a niby dlaczego nie.Lekarz też człowiek i ma
                      prawo się wkurzyć jak ktos głupoty gada.Niby do czego jastem wg.ciebie
                      zobowiazana.Może jeszcze wywalisz standartowy tekst o powołaniu i służbie
                      pacjentowi??Bo pewnie o to ci chodziło.Średnio 3xdziennie mam scysje z
                      pacjentem,który wciska sie bez skierowania.Kiedy grzecznie mu tłumaczę,że
                      jeżeli będę przyjmować bez skierowania to po prostu będę pracowac za darmo-
                      słysze tekst o powołaniu i że to mój zasrany obowiazek leczyć.Ale dlaczego
                      lekarz ma leczyć za darmo,a fryzjer za machniecie grzebieniem bierze
                      kasę,hydraulik za rurki przykrecenie też.A ja mam zobowiazanie do leczenia i
                      wysłuchiwania bluzgów ,bo mam powołanie??A czy powołaniem nakarmię dziecko?
                      Czyz o taki rodzaj zobowiązania ci chodziło?A poza tym wskaż mi jedno chociaz
                      zdanie w którym bronię niedouków?Chyba masz problemy z zrozumieniem tekstu.
                      • czarna_maruda Re: Czarna maruda-lepiej się nie starzej 30.07.06, 21:26
                        kamilla29 napisała:

                        > Oczywiście że jako lekarz ci życze,a niby dlaczego nie.Lekarz też człowiek i
                        ma
                        >
                        > prawo się wkurzyć jak ktos głupoty gada.Niby do czego jastem wg.ciebie
                        > zobowiazana.Może jeszcze wywalisz standartowy tekst o powołaniu i służbie
                        > pacjentowi??Bo pewnie o to ci chodziło.Średnio 3xdziennie mam scysje z
                        > pacjentem,który wciska sie bez skierowania.Kiedy grzecznie mu tłumaczę,że
                        > jeżeli będę przyjmować bez skierowania to po prostu będę pracowac za darmo-
                        > słysze tekst o powołaniu i że to mój zasrany obowiazek leczyć.Ale dlaczego
                        > lekarz ma leczyć za darmo,a fryzjer za machniecie grzebieniem bierze
                        > kasę,hydraulik za rurki przykrecenie też.A ja mam zobowiazanie do leczenia i
                        > wysłuchiwania bluzgów ,bo mam powołanie??A czy powołaniem nakarmię dziecko?
                        > Czyz o taki rodzaj zobowiązania ci chodziło?A poza tym wskaż mi jedno chociaz
                        > zdanie w którym bronię niedouków?Chyba masz problemy z zrozumieniem tekstu.


                        O czym Ty do mnie mówisz, kobieto?
                        Jakie za darmo?
                        Chodzi mi tylko i wyłącznie o lekarzy którzy nie dośc że nie potrafią postawić
                        właściwej diagnozy to jeszcze nie potrafią skierować pacjenta na właściwe
                        tory...
                        • kamilla29 Re: Czarna maruda-lepiej się nie starzej 30.07.06, 23:08
                          A mi chodziło o twój tekst o zobowiazaniu lekarza,a ten opisany przykład
                          słuzył przyblizeniu tobie tego.No ale jak nie kojarzysz faktów to trudno.
                          • pysiaaa1 Re: Czarna maruda-lepiej się nie starzej 04.08.06, 12:57
                            wybierając zawód i pracując w nim każdy jest zobowiązany do wykonywania go jak
                            najlepiej niezależnie od tego jak mu płaca! kamilosmile jesli ci nie pasuje płaca
                            w tym zawodzie i warunki pracy ze ci pacjenci marudzą TO ZMIEŃ zawód- niemasz
                            zadnego przymusu z nim pracowacsmile pewnie ppomyslisz ze tyle lat studiów na
                            marne nie może pójśćsmile to wiedz ze nie ty jedna studiujesz i sie dokształcaszsmile
                            ja jestem finansistą i jeśli bym źle wykonywala swoja prace ktos na tym ucierpi-
                            odpowiadam za to co robie jesli nie wiem to mowie to lub szukam pomocy u kogos
                            kto wie TO ZADEN WSTYD NIE WIEDZIEĆ.
                            jest wielu dobrych lekarzy ale wielu marnych nie czarujmy siesmile czasem chodze
                            do lekarza z synem, spedzilam wiele czasu w szpitalu przy mamie-i to co
                            widzialam i wtedy przezyłam wpędziło mnie w stan panicznego lęku przed
                            szpitalem. nie chce mowic ze kazdy lekarz ale BARDZO wielu mimo iż leczy w
                            szpitalu pacjenta swoja droga bierze pieniadze prywatnie do kieszeni.
                            nie tylko lekarze po studiach mało zarabiają- inni nawet pracy nie mogą znaleźć.
                            może czas sie cieszyć życiem i szanować innych i ich uczucia bo jak każda z nas
                            matek wie strach o zdrowie dziecka jest ogromny.
                      • eriga Re: Czarna maruda-dzięki 30.07.06, 21:34
                        Kamilla to że nie potraficie rozpoznać odry świadczy tylko o Waszym niedouczeniu
                        i zgadzam sie z tym pow. Jaka praca taka płaca.
                  • odessa71 Re: Czarna maruda-lepiej się nie starzej 30.07.06, 21:32
                    To bardzo miłe i powszechne, że lekarze bronią lekarzy. Co do rozpoznania odry
                    nie będę się wypowiadać, ale może pomożesz mi wyjaśnić jak można nie rozpoznać
                    anginy ropnej, myląc ją przez 1.5 miesiąca z zapaleniem gardła i lecząc
                    nustatyną??? Anginy chyba nie można podciągnąć pod rzadki przypadek choroby? I
                    jak nazwałabyś takiego lekarza??? Może przemęczonym?
                    • kamilla29 odessa 30.07.06, 23:19
                      Hmmm...nie wiem jak to u ciebie było z tymi konowałami,no ale żeby matka
                      własnemu dziecku przez tyle czasu dawała lek i teraz nawet nie wiedziała jak
                      się nazywa to ja twojemu dziecku współczuję.Najezdżasz na lekarzy,a sama nie
                      pamietasz nawet nazwy jednego leku????A może przemęczona jestes?
                      • odessa71 Re: odessa 30.07.06, 23:22
                        ty to się tylko może na patologa nadajesz. Nie zrobisz już nikomu krzywdy...
                        Może to u ciebie byłam z dzieckiem, że tak się gorączkujesz?
                        • kamilla29 Re: odessa 31.07.06, 08:48
                          Kto przepraszam się niby gorączkuje?Ja czy ty?Na zwróconą uwagę co do nazwy
                          leku stwierdzasz , ze nadaję sie na patologa i że nikomu już nie będę robic
                          krzywdy??Czyli rozumiem do tej pory już zdarzało mi się pacjenta skrzywdzić?A z
                          czego to niby wywnioskowałas?Widzisz jak łatwo jest ci wygłaszać slogany
                          antylekarskie?Nie mając żadnych podstaw stwierdzasz fakt robienia krzywdy
                          przeze mnie pacjentom.Bardzo łatwo jest coś takiego palnąć.Dziewczyno panuj nad
                          sobą.A swoją drogą czy masz cos do specjalizacji patologa?Masz ją za cos
                          gorszego?Lekarz jak każdy inny.Nie musi tylko wysłuchiwac kilku awanturek
                          dziennie i tekstów rodem z tanich kobiecych szmatławców_(..już nigdy więcej nie
                          zrobisz krzywdy...) A krzywdę to on też potrafi zrobic oj potrafi jak tylko
                          zechce.Nie znasz dnia ani godziny lekarz czycha na wasze zdrowie i życie za
                          każdym rogiem.
                          • eriga Re: odessa 31.07.06, 09:02
                            A dlaczego Ty się tak gorączkujesz? Masz coś pewnie na sumieniu. W naszych
                            przypadkach lekarze postąpili jak niedouki i niestety uraz do nich będzie już
                            zawsze. Potraficie się czepiać matek o złe literówki leku a co gorsza nie
                            potraficie się przyznać do tak małej wiedzy.
                            • kamilla29 Re: odessa 31.07.06, 10:00
                              Następna ..dlaczego piszesz ,że mam coś na sumieniu..Odpowiedz mi na to jakim
                              prawem stwierdzasz cos takiego?Ja po prostu reaguję ostro na nazywanie ogółu
                              lekarzy niedoukami itp.bo miałas jakieś przykre doświadczenia.Czytając twój
                              mętny opis choroby dziecka uchybienie widzę w kwestii podania dziecku
                              sterydów.Lekarze z którymi wcześniej miałaś kontakt zastosowali prawidłowe
                              leczenie adekwatne do stanu aktualnego dziecka.Nie będę ci robić wykładu na
                              temat wskazań do stosowania określonych leków,bo i po co?Jak ci pierwsi lekarze
                              mogli rozpoznać odrę skoro objawy dopiero zaczynaly się rozwijać?Idz do Izby
                              lekarskiej na skargę(i tylko nie pisz , ze tam będą nierzetelni koledzy tych
                              lekarzy-bo to kolejny slogan z brukowców)i tam ci ocenią leczenie twojego
                              dziecka i jak okaże się ,że masz racje na pewno ukażą lekarzy.Tak będzie
                              najlepiej i może przestaniesz pluć jadem na resztę lekarzy.
                            • eriga Re: odessa 31.07.06, 10:16
                              ok. Pierwszy lekarz miał prawo zastosować takie leczenie bo objawy nie
                              wskazywały na odre, nie było jeszcze wysypki. Ale 2, 3. Bronisz tych lekarzy. A
                              powiedz mi dlaczego w ten sam dzień z tymi samymi objawami inny lekarz nawet z
                              ciut mniejszym stażem postawił diagnoze? Jak mi to wytłumaczysz? Strzelił?
                              • kamilla29 eriga 31.07.06, 18:23
                                po pierwsze napisałam ,ze złe było podanie sterydu przez lekarza nr 3-czyli co
                                bronię go wg ciebie???Po drugie lekarz nr 2 widząc wysypke zmienił
                                antybiotyk,bo podejrzewał uczulenie na duomox-wysypka to bardzo częsta reakcja
                                (wysypka w pierwszym stadium w wielu chorobach i tez uczuleniach jest bardzo
                                podobna i NIKT nie jest jej w stanie odróżnić-a piszesz ,ze był to poniedziałek
                                czyli początki wysypki)-ten lekarz postapił własciwie i postapiłby tak samo w
                                tym momencie nawet ten sowicie przez ciebie opłacony.Wiec lekarza nr 2
                                bronię ,bo zrobił to co trzeba.Lekarz opłacony rozpoznał w piątek,kiedy wysypka
                                miała już charakterystyczny dla odry wygląd(mineło 5 dni od lekarza nr2,jak
                                sama piszesz wysypka narastała i zmieniała się)A kilka godzin wczesniej widzial
                                go lekarz nr 3 ,który zapisał sterydy i ktorego absolutnie za to potepiam(po
                                raz trzeci)-skoro zapisał sterydy na taka skóre to g.. wiedział.Czy nadal
                                twierdzisz ,że lekarze nr 1 i 2 to niedouki???Nr 3 spartolił ,ale nie zaszkodzi
                                nawrzucać pozostałym prawda??(łącznie ze mną ;najlepiej stwierdzic ,ze mam cos
                                na sumieniu,bo się smiałam odezwać-nie masz o mnie zielonego pojęcia a
                                wytaczasz takie argumenty nie wiadomo skąd,po prostu w głowie sie nie mieści-
                                bardzo łatwo kogos opluć za nic,a własciwie za to ,że jestem lekarzem)
                          • eriga I jak tu ufać lekarzom 31.07.06, 09:02
                            To było do kamilli
                      • tygrysiatko1 Re: odessa 30.07.06, 23:34
                        bardzo często rodzice nie są w stanie powiedzieć jakie leki przyjmuje ich
                        dziecko... a o tym żeby przeczytali ulotkę to tylko pomarzyć...
                        • odessa71 Re: odessa 31.07.06, 00:05
                          Zawsze czytam ulotki przed podaniem dziecku leku, a widzę że jest to tym
                          bardziej konieczność, że są tacy lekarze jacy są wokół nas. Oczywiście nie
                          wszyscy, ja wiele zawdzięczam lekarzom, którzy wiedzą co to jest powołanie i
                          przysięga Hipokratesa. W nazwie leku zrobiłam literówkę, mój syn był leczony
                          Nystatyną, a nie Nustatyną, potem zmienioną na Rolicyn.
                    • kaczuszka70 Re: Czarna maruda-lepiej się nie starzej 03.08.06, 18:30
                      angina ropna to zapalenie gardła.najpierw coś poczytaj a potem się wypowiadaj
                      • odessa71 Re: Czarna maruda-lepiej się nie starzej 03.08.06, 19:03
                        Najpierw naucz się czytać, potem czytać ze zrozumieniem, a dopiero potem
                        zwracaj komuś uwagę. Napisałam - zapalenie jamy ustnej, a nie zapalenie
                        gardła!!! Chyba, że dla ciebie to też to samo.
    • czarna_maruda Re: I jak tu ufać lekarzom 30.07.06, 18:14
      A propos przeczytałaś cały wątek? Co odpowiesz autorce?
      A kim TY jesteś żeby tak bronić lekarzy-niedouków? Wiadomo, lekarzem
    • eriga Re: I jeszcze jedno 30.07.06, 21:27
      To nie byli lekarze niedoświadczeni od razu po studiach. To byli lekarze po
      pięćdziesiątce. Jeszcze za ich czasów leczenia nie było szczepienia na odre więc
      spotykali się z nią często. Czyżby już zapomnieli?
      • czarna_maruda Re: I jeszcze jedno 30.07.06, 21:30
        Ja nie pakuję lekarzy do jednego worka, że wszyscy są bee i niedouczeni
        Tylko szlag mnie trafia jak czytam takie historie jak erigi i jej dziecka
        Nie wiesz, skonsultuj się, skieruj do specjalisty, a nie przepisuj od razu na
        wyrost antybiotyków lub sterydów
        • kk1962 Re: I jeszcze jedno 30.07.06, 22:01
          Moja kolezanka w USA przez kilka ladnych dni chodzila
          po dermatologach z ... ospa wietrzna. A jakos nie wydaje
          mi sie zeby za wielka woda ksztalcenie lekarzy specjalnie
          szwankowalo!!

          Moim skromnym zdaniem lekarz mial prawo nie rozpoznac odry jak
          od 20 lat nie widzial zadnego przypadku. To go jeszcze nie dyskredytuje.

          PS> Nie jestem lekarzem. Miewalam tez b. zle doswiadczenia.
          Ale miewalam tez bardzo dobre, i dzieki nim moja
          corka jest nadal z nami. Po prostu - lepiej nie uogolniac!
          • paliwodaj Re: I jeszcze jedno 31.07.06, 21:33
            ooo! z lekarzami w USA tez jest roznie. Wiem bo mam z nimi doczynienie bardzo
            czesto i po 5 latach twierdze ze gdyby naszym - polskim lekarzom dac takie
            warunki pracy jak w USA to mieliby lepsze wyniki niz amerykanscy.
            tutaj paradoks polega na tym ze lekarzem moze dostac ten kto ma kase na
            wyksztalcenie. Tak wiec bogate dzieci zostaja learzami nie majac "powolwnia" do
            tego.
            Moj syn 2 tata temu czesto chorowal, wlasciwie 2 mies z malymi przerwami.
            Diagnoz bylo kilka:infekcje wirusowe (ulubiona diagnoza tutejszych pediatrow),
            zapalenia gardla, wszelakie przeziebienia, alergie, a nawet astma - na wszystko
            dostawal leki nawet na te astme, ktorej oczywiscie nigdy nie mial.
            Wkoncu mowie ze moze by dziecko laryngolog obejrzal lekarz na to -dobry pomysl!
            Po wycieciu 3-go migdalka choroby zniknely. Oczywiscie chcieli wycinac
            wszystkie 3 migdalki, ale ja nie zgodzilam sie na to.
            To tylko jedna sytuacja, ale wierzcie mi bylo ich wiele.
            W Polsce natomiast, podczas ostatniej naszej wizyty nasze dzieciaczki zlapaly
            tez jakies chroby . Musielismy odwiedzic kilku lekarzy. Wiekszosc z nich miala
            wiedze i odpowiedni stosunek do dzieci i nas. Oprocz jednej Pani (szkoda ze nie
            pamietam nazwiska) na moja prosbe czy moze zajrzec w uszka , bo dziecko (16
            mies) ma wysoka goraczke i ze to moze zapalenie ucha powiedziala:
            "-za nasze pieniadze to w uszy sie nie zaglada, a w Stanach zagladaja bo
            dostaja dobre pieniadze"
            Pani "znachor" pracuje w przychodni na Tarchominie. W-wa.
    • eriga Re: I jak tu ufać lekarzom 31.07.06, 08:31
      Odessa a ja bym się na Twoim miejscu wcale nie tłumaczyła. Twoje dziecko
      doprowadzili do skrajności w końcu jest przez nich w szpitalu. Moje również było
      tydzień karmione antobiotykami, sterydami z powdu braku postawienia trafnej
      diagnozy. Tu przecież chodzi o zdrowie dziecka i życie. Oni mają to w dupie i
      jeszcze mają tupet powiedzieć że to matki wina. I jak tu nie nazywać ich
      niedoukami.
    • eriga Re: I jak tu ufać lekarzom 31.07.06, 10:06
      " PRAWDA W OCZY KOLE "
      • czarna_maruda Do kamilla29 31.07.06, 11:51
        To "pani doktor" uogólnia, przedstawiając pacjentów jako hołotę pchającą się
        bez skierowania, podającą leki nie czytając ulotki
        Przydałaby się jednak umiejętność czytania ze zrozumieniem, a nie wybieranie z
        tekstu jak ze szwedzkiego stołu tylko tego, co potrzebne żeby się zapieklić.
        Wyraźnie napisałam, że w stadzie znajdzie się zawsze czarna owca. Ja na
        szczęście trafiałam nie tylko na takich na lekarzy.
        Dlatego nie uogólniam
        Zbulwersował mnie konkretny przypadek-w tym wypadku choroba synka Erigi
        Eriga miała pecha, bo trafiła źle kilka razy pod rząd
        Przypadek taki jak jej zaczyna zasiewać we mnie ziarno wątpliwości czy
        rzeczywiście nie jest tak, że jak nie zapłacisz to martw się sama...
        • mamakluska Re: Do kamilla29 31.07.06, 14:50
          witam,
          no i niestety jest tak jak tu piszą wszyscy, nie płacisz to się męcz i łaź z
          dzieckiem po przychodniach, a nóż którys z lekarzy utrafi z diagnozą, mój
          przypadek jest tez okrutny, jak mozna leczyc dziecko 10 razy w sezonie jesienno-
          zimowym na zaplenie ucha i nie dac skierowania do laryngologa???? pewnie lepiej
          zeby matka przychodziła do przychodni i zapisywała dziecko kolejny raz do
          pediatry a pediatra jest wtedy dobrym pediatrą bo tyle dzieci przychodzi.....
          niech sie to wreszcie zmieni na miłość boską, powtarzam nie pójdziesz prywatnie
          to się męczysz. Lekarze w naszym kraju nauczyli sie tylko narzekac jacy są
          biedni i nieszczęsliwi, tylko dlaczego ,mnie po 10 latach pracy nie stać na
          nową furę a oni mają nie dość ze nowe fury to nowe domy, czy tego naprawde nikt
          nie widzi??? A skoro ktoś sie decydował na medycyne to niech nie narzeka, bo to
          był świadomy wybór chyba ze ktoś był niepoczytalny umysłowo. Ja tez kończyłam
          studia i jakoś nie mogę poza etatem dorobić. A lekarz?? Prywatny gabient czynny
          godzinke a przyjmuje do oporu i kasa leci. Powywracało sie wtylkach i tyle. Że
          nie wspomne o tym ze w ambulatorium chirurgicznym dziecko mi doprowadzili do
          takiego stanu ze musiałam szukać ratunku prywatnie i to natychmiast.
          • szlapus1 Re: Do kamilla29 31.07.06, 15:23
            Z tym patologiem to też przesada. Jestem patologiem i zapewniam was że moja
            praca nie polega tylko na robieniu sekcji zwłok. Rozpoznajemy badania
            śróoperacyjne tzw intry czy cytologie szyjki macicy to tylko jedne z niewielu
            badań ktore robimy i nie życzę wam żeby wam lub waszym rodzicom lub rodzinie
            patolog ktory Przecieżjużnie zaszkodzi- wg wiekszości z roszczeniowych
            pacjentek rozpoznał np raka luca czy szyjki acicy lub w ogóle jakiegoś innego
            raka zamiast zmiany łagodnej. Wtedy pluco czy macica czy jakikolwiek narząd
            idzie najczęsciej precz no i czy nie możemy zaszkodzić? Dziewczyny ktore nie
            jesteści lekarzami zastanówcie sie czasami co piszecie, mniej goryczy i
            złości. My - mowie tu o młodych lekarzach np rocznik 76 pracujemy cieżko,
            rodziny prawie nie widujemy, a itak nie da sie dużo wyciągnąc. Moze jak
            ktośpozniej ma gabinet prywatny. I wcale nie swiadczy to o czyim
            nieudacznictwie, zapewniam was. pozdrawiam Kasia, ktora tez widzi , ze nie
            wszyscy lekarze to anioły i omnibusy ale tak jest we wszystkich zawodach.
        • kamilla29 Marudo-juz przestań bredzić 31.07.06, 17:04
          Po pierwsze czy uogólniam pisząc"3xdziennie mam awanturujacego sie pacjenta bez
          skierowania",czy tylko podaje konkretny fakt??(zwracam honor dzis była tylko
          jedna taka osoba).Po drugie o nieczytaniu ulotek pisała "tygrysiątko"a nie
          ja.Więc pytam w którym miejscu uogólniłam i przedstawiłam kogokolwiek
          jako "hołotę".Może jednak czytaj uważniej zanim cos chlapniesz.Nie pisz mi o
          czytaniu ze zrozumieniem kiedy sama masz z tym wyrazny problem.Ty nawet nie
          potrafisz wybrać tego fragmentu tekstu ,którego chcesz sie czepnąć. O czym tu
          dyskutować jesli mylisz nawet osoby wypowiadajace się.
          • czarna_maruda Droga kamillo 31.07.06, 17:50
            Zaczynam wątpić czy jesteś lekarzem

            A jestem pewna że przydałby Ci się lekarz
            Psycholog
            • kamilla29 Re: Droga kamillo 31.07.06, 18:32
              Gratuluję wiedzy.Jezeli myslisz ,że psycholog to rodzaj lekarza to brawo.Pewnie
              chodziło ci o psychiatrę.Mogę podesłac ci jego nr telefonu na priv-bardzo dobry
              (bo drogi,a więc pewnie dobry)może się przyda?
              • eriga Re: Droga kamillo 31.07.06, 18:38
                Pisałaś że nie spotkałaś się z odrą to skad więc wiesz że wysypka podobna jest
                do uczulenia. Podobna to nie znaczy że taka sama. Przez takie podobne objawy i
                nie zastosowanie odpowiednich leków można kogoś doprowadzić do śmierci.
                Powodzenia w dokształcaniu.
                • kamilla29 Re: Droga kamillo 31.07.06, 19:13
                  Bo każda wysypka czy to z choroby zakaznej czy z uczulenia jest na początku
                  bardzo PODOBNA i nic NIKT na to nie poradzi,nawet prywatnie opłacany lekarz!tak
                  jest napisane w kazdym podreczniku pediatrii czy chorób zakaznych.Przejdz do
                  biblioteki lekarskiej i poczytaj.Zanim przybierze morfologię charakterystyczną
                  dla danej choroby(inną dla odry ,ospy ,różyczki itp)musi minąć pewien
                  czas.Myślisz ,że dogryziesz mi tekstem o dokształcaniu?Robię to cały czas,bo w
                  tym zawodzie sie inaczej nie da.
                • czarna_maruda Eriga 31.07.06, 19:35
                  nie warto dyskutować z tym domorosłym "lekarzem"...
                  Jej wypowiedzi są powalające
                  • eriga Re: Droga kamillo 31.07.06, 20:20
                    tak, tak w polsce mamy samych wybitnych specjalistów i cudotwórców.
                    • kamilla29 Re: Droga kamillo 31.07.06, 20:52
                      kobietki,a może załozycie osobne forum wzajemnej adoracji dla skrzywdzonych
                      przez lekarzy-bandytów z zakazem wstępu dla lekarzy co by wam nie bruzdzili?
    • czarna_maruda Kamilla - a kysz, a kysz !!!! 31.07.06, 19:36

      • kamilla29 Re: Kamilla - a kysz, a kysz !!!! 31.07.06, 19:42
        Baaardzo mnie ubawiłaś.
    • konkie76 Re: I jak tu ufać lekarzom 31.07.06, 19:49
      Nie ma się o co awanturowoać w każdym zawodzie są ludzie wybitni, średni i
      miernoty, a wysokość pensji nie ma tu nic do rzeczy. Przecież nikt z tych
      uczciwie pracujących i dbających o dobro pacjenta lekarzy nie powie sobie "za
      mało mi płacą to mam w d...zdrowie pacjenta" Mi też mało płacą , a uczę jak
      potrafię najlepiej, cały czas się dokształcam. W czasie lekcji nie myślę o
      kasie, bo to mój zawód więc musze go wykonywać dobrze.
      • czarna_maruda Konkie 31.07.06, 19:53
        I dlatego brawa dla Ciebie! Za odpowiedzialne podejście
        • konkie76 Re: Konkie 31.07.06, 20:10
          Moim zdaniem, po prostu nie można braku umiejętności czy niechęci do pracy
          usprawiedliwiac małymi pieniędzmi. Jeżeli ktoś jest dobry w tym co robi, to
          dalej taki będzie, czy mu będą płacić 1000 zł czy 5000. Zgadzam sie, że w
          słuzbie zdrowia są grosze, ale tak też jest w innych sektorach, niestety Polska
          jest jeszcze w tyle za nowoczesnym państwem.
      • kamilla29 Re: I jak tu ufać lekarzom 31.07.06, 20:08
        Ale ta durna awantura nie rozbija sie o wysokosc pensji,ale o plucie jadem
        przez niektóre jej uczestniczki na większość lekarzy,bo na swojej drodze
        spotkały jakiegoś papraka.Z samego faktu że jestem lekarzem dla niektórych
        uczestniczek dyskusji wynika,że..."Pewnie też mam cos na sumieniu"..a
        takze ,ze... "Nadaje się na patologa,bo wtedy nikogo nie skrzywdzę"...Ot tak
        sobie mozna palnąć,bez żadnych konsekwencji .
        • konkie76 Re: I jak tu ufać lekarzom 31.07.06, 20:13
          Oczywiście, że tak, ale było wspomniane też to, że lekarze mało zarabiają.W
          Polsce jest naprawdę duże zaufanie do lekarzy, czasem traktuje się ich jak
          cudotwórców i dlatego jeżeli któryś się pomyli to zaraz jest na niego nagonka.
          Zupełnie inny wymiar ma pomyłka pani w kasie, czy nauczyciela.
    • eriga Re: I jak tu ufać lekarzom 31.07.06, 21:03
      Miałam tez sytyacje gdzie pediatra po odczytaniu rozmazu syna wysyłał nas do
      hematologa bo limfocytów miał 59%. Nie miał pojęcia że u dzieci i u dorosłych są
      inne normy. Potem osobiście go poinformowałam po konsultacji z innym lekarzem że
      może być do 70%. Co do zarobków to zarabiają super. Mam sąsiadów lekarzy gdzie
      stać ich na opłate studiów córki i syna , mają zatrudnioną gosposie i ogrodnika
      a oprócz tego 3 super samochody i każdego lata i zimy wyjeżdżają na urlop,
      oczywiście poza polske. I to wszystko za 1.300 na rękę? A ginekolog do którego
      chodze prywatnie przyjmuje 3 dni w tygodniu. Bierze 100. Jest dobry i zawsze ma
      dużo pacjentek. Rejestracja telefoniczna i określona ilość pacjentek to 10. I
      zawsze jest tyle. No to ma już z tego 3 tys (oczywiście jeszcze podatek)pracuje
      jeszcze w poradni k i szpitalu. Więc ktoś tu przesadził. Oczywiście nie
      zazdroszczę niech tyle mają ale niech nie olewają pacjentów.Ja nigdy nie mogłam
      powiedzieć złego zdania na lekarzy, zawsze mi pomogli obojętnie czy szłam
      prywatnie czy na NFZ. Trafiłam jednak na grupkę niedouczonych pediatrów.
      • tygrysiatko1 Re: I jak tu ufać lekarzom 31.07.06, 21:38
        ja podałam pensję lekarza pracującego na etacie państwowym... a to czy
        zapłacisz za wizytę czy nie to nic nie znaczy... zawsze możesz trafić na kogoś
        kto nie będzie znał się na rzeczy... mnie tylko wkur... jak ludzie uogólniają i
        twierdzą że tylko lekarze prywatni znają sie na rzeczy... zwlaszcza, że
        zazwyczaj Ci sami lekarze równierz pracują państwowo...
      • kamilla29 Pokaż lekarzu co masz w garażu 31.07.06, 21:53
        a jednak zeszło na pieniądze!Jak juz tak zagladasz sasiadom przez płot,to
        przelicz jeszcze ile dni w tygodniu są w domu,ile nocy tułaja sie po
        szpitalach ,przychodniach.To cię nie interesuje tylko ich luksusy.Moje znajome
        małżeństwo lekarzy zaszalało i wzieło kredyt na budowę domu-od 2 lat widuja
        się...uwaga 1xw tygodniu,bo mijają sie z powodu dyzurów,na których zarabiaja
        cos ponad te 1300zł.My z mężem lekarzem,też po wzięciu kredytu na samochód
        widzimy się średnio 3xw tygodniu.Nie ma świąt,weekendów bez dyżurów .Co tym
        razem podejrzewasz poza nieuctwem-łapówkarstwo??Przestań pieprzyc o super
        zarobkach lekarzy,jak nie wiesz jakim kosztem to sie odbywa.Poszłabys do roboty
        na 3 doby pod rząd,czasami spiąc w sumie wtedy góra 6 godzin(przez wszystkie 3
        dni oczywiscie),kiedy musisz być nonstop w gotowości do ratowania czyjegos
        życia i wzięła za to 210 zł(stawka za dobe lekarza przed dwójką w klinikach-
        70zł)??Pewnie ,że taki ginekolog bierze 100zł,ale z 20 lat to musiał orać i
        słuchac jęków dzieci żeby został na Wigilii jak większosc tatusiów,zebys ty
        wspaniałomyslnie mogła go okreslic jako dobrego.Nie zazdrościsz -to po co
        wyliczasz tak skrupulatnie?
        • eriga Re: Pokaż lekarzu co masz w garażu 31.07.06, 23:52
          Właśnie, tułają przez trzy doby i potem nie potrafią postawić właściwej diagnizy
          z przemęczenia.A ciekawe miłe panie co Wy byście powiedziały gdyby było to Wasze
          dziecko. Ja dawałam mu co kazali z zawodu jestem ekonomistą i nie mam zielonego
          pojęcia o lekach, na które oni przepisują recepty. A komu miałam zaufać jak nie
          Wam lekarzom Kamillo?
          • paliwodaj Re: Pokaż lekarzu co masz w garażu 01.08.06, 05:58
            wiecie co, odbiegajac troche od tematu to lekarz tez powinien wiedziec jakich
            slow moze uzyc a o jakich powinien zapomniec.....To bardzo nieprofesjonalne.
            Fuj...
            • kamilla29 Paliwodaj????Nosisz moher? 01.08.06, 09:59
              Śmieszna jesteś.Lekarz to zwykły człowiek i zakląć tez czasami może.No z
              pewnoscią nie robię tego przy pacjencie w gabinecie ,ale forum -dlaczego nie?Co
              to ma wspólnego z profesjonalizmem?Może masz jeszcze inne ciekawe wytyczne co
              do zachowań lekarza.Może np mam nie nosić mini i nie malować się??
          • kamilla29 Re: Pokaż lekarzu co masz w garażu 01.08.06, 09:54
            No niestety to jest Polska.Masz do wyboru albo niewyspanego lekarza po 5
            dyżurach ,albo zadnego lekarza.Czy myslisz ,że tułają sie po dyżurach bo chcą
            sie dorobić kokosów?W moim miescie wyjechało już tylu,że są kłopoty z obsadą
            dyżurów.Zdarzyło się już np.,że karetką jezdził sam ratownik bo po prostu nie
            było wolnego lekarza ,który mógłby dyżur wziąć.Myślisz ,że wyjechali stąd ot
            tak bo mieli taki kaprys ,zeby zostawić rodziny??
            • czarna_maruda Re: Pokaż lekarzu co masz w garażu 01.08.06, 11:49
              To wyjedź.
              Albo zmień zawód jak Ci tak ciężko
              I nie narzekaj
              • kamilla29 Re: Pokaż lekarzu co masz w garażu 01.08.06, 12:02
                No muszę to napisać :jestes tak durna,że po prostu nic nie rozumiesz z tego co
                piszę,więc więcej na twoje posty reagowac nie będę.Ja pisżę o tym jaka jest
                sytuacja ogólna w służbie zdrowia i jakie są problemy z kadrami,bo odpowiadam
                na post erigi(mówiący o zbyt dużo dyżurujących lekarzach) a ty ładujesz się z
                tymi swoimi banałami.Nigdzie nie napisałam,że jest mi z tym ciężko.
                • czarna_maruda Kamilla a co byś zrobiła/pomyślała na miejscu 01.08.06, 12:09
                  Erigi gdyby to było Twoje dziecko?
                  Bo chyba w sumie o to w tym wątku chodzi
                  Żałuję, że dałam się wciągnąż w pyskówkę, mimo że moim celem było tylko
                  WESPRZEĆ Erigę
                  Załóżmy że nie jesteś lekarzem. Co byś zrobiła/pomyślała?

                  Przy okazji dzisiejsza moja wizyta u dermatologa, z dzieckiem i skierowaniem
                  Pukam cichutko i nieśmiało, w końcu pani doktor może mieć innego pacjenta, a
                  sama nie lubię jak mi się przeszkadza w wykonywaniu jakiegoś zadania, wkładam
                  głowę mówiąc "dzień dobry, czy można?"
                  Na to pani doktor "Booooże, jak pani musi"
                  Składam skargę w przychodni na panią doktor
                  Niestety, wielu lekarzy uważa pacjanta za "dopust boży"!!!
                  • kamilla29 Re: Kamilla a co byś zrobiła/pomyślała na miejscu 01.08.06, 12:49
                    Popieram składaj skargę na konkretne złe zachowanie.Nie popieram jednak ,ze za
                    chwile piszesz.."wielu lekarzy ..." jest be.Po prostu automat ci sie włącza.Co
                    do Erigitongue_outo raz kolejny powtarzam,byka strzelił jeden lekarz-ten od sterydu(i
                    absolutnie nie zagrażajacego zdrowiu czy zyciu dziecka,po prostu akurat ten lek
                    był zbędny;no ale jak juz się czepiac,to ewentualnie tego).Opluci zostali
                    wszyscy pozostali(poza prywatnym oczywiscie).O to ta cała awantura.Oceniam to
                    jako lekarz ,bo inaczej nie mogę.Gdybym jednak lekarzem nie była ,nie
                    pozwalałabym sobie na krytykę zastosowanego leczenia,jeżeli nie mam o
                    wskazaniach i zasadach antybiotykoterapii zielonego pojecia.No bo niby na
                    jakiej podstawie.Więc nie bardzo widzę sens wspierania autorki wątku
                    • eriga Re: Kamilla współczuje Twoim pacjentom 01.08.06, 13:06
                      Jasne, antybiotyki można ładować bo co tam. Rozwalają odpornośc ale w razie co
                      jesteśmy bezpieczni, że przecież chcieliśmy pomóc. Steryd też nie zagroził życiu
                      dziecka więc o co chodzi. I takie jest Twoje podejście jako lekarza? Obym na
                      Ciebie nigdy nie trafiła. Współczuje Twoim pacjentom.
                      • kamilla29 Re: Kamilla współczuje Twoim pacjentom 01.08.06, 13:16
                        Twoje dziecko dostało antybiotyki ,bo miało objawy wskazujące na konieczność
                        ich podania,a nie dlatego ,ze lekarz chciał chronić swoja du..
                        histeryczko.Steryd -2 razyyyyy ci napisałam ,że uważam za błąd-czy do ciebie w
                        ogóle coś dociera??A moi pacjenci dziękuję mają się świetnie i jest ich bardzo
                        dużo.Ps.Nie jestem psychiatrą wiec w najbliższym czasie do mnie nie trafisz,a
                        widzę,że tylko taki specjalista byłby ci w stanie w twojej paranoi coś
                        zaradzić.
                        • eriga Re: Kamilla współczuje Twoim pacjentom 01.08.06, 13:37
                          A pozatym ocenianie zdrowia człowieka przez komputer również daje dużo do
                          myślenia nad twoją postawą bycia lekarzem i postawieniem takiej diagnozy.
                          • kamilla29 Re: Kamilla współczuje Twoim pacjentom 01.08.06, 14:00
                            Twoje wypowiedzi mówią baaardzo wiele o tobie.Zapalenia płuc na odległość się
                            nie stwierdzi ,ale chorobe psychczną owszem.
    • eriga Re: I jak tu ufać lekarzom 01.08.06, 13:31
      Jeśli są tak zadowoleni z Twojej okazywanej pomocy to po jaką cholere się z Tobą
      awanturują jak napisałaś?
      • yuka66 Re: I jak tu ufać lekarzom 01.08.06, 13:40
        Kamila, daj sobie spokoj, ta dyskusja jest ponizej Twojego poziomu. Mowisz z
        sensem i do rzeczy, a jak ktos nie chce zrozumiec, to nie zrozumie.
        • kamilla29 Re: I jak tu ufać lekarzom 01.08.06, 13:50
          Oj masz rację.Szkoda czasu.Idę lepiej poprasować pranie-to będzie miało wiekszy
          sens niz wtłuczenie do łbów co poniektórym,że mają w nich.....
          • eriga Re: I jeszcze jedno 01.08.06, 14:03
            Cos tam gdzieś bredziłaś że sugeruje łapówkarstwo. Otóż się mylisz. Tu Cię
            zaskoczę. Zdarzało mi się że w swoim krótkim życiu pare razy idąc prywatnie
            lekarz odmówił przyęcia pieniędzy. Cuda się zdarzają. Chodzi mi o tych u których
            się leczyłam konsekwentnie. Wię c piszę Ci po raz ostatni nigdy żaden lekarz mi
            nie podpadł, jestem zadowolona z leczenia. Zdenerwowałam się na pediatrów a
            Ciebie to nie dotyczy więc dajmy temu spokój.
      • kamilla29 Re: I jak tu ufać lekarzom 01.08.06, 13:47
        Boszzzz.No nie tylko psychiatra ,ale też powrót do podstawówki by ci się
        przydał.Napisałam ,ze u mnie konkretnie w gabinecie awanturuje się średnio 3
        pacjentów dziennie,którzy chcą wcisnąć sie bez skierowania-a więc moimi
        pacjentami jeszcze nie są.Umiesz czytać??Tak się zapiekłas furiatko ,że juz
        chyba tracisz panowanie.A chodziło ci o krzywdę dziecka podobno(pamietasz
        jeszcze?),czy o awanturkę.Weż idz zrób jakaś scenę na zywo w tych przychodniach
        w których cie tak skrzywdzili,to może ujdzie troche powietrza z ciebie.
        • czarna_maruda Kamilla 01.08.06, 14:10
          zaluje ze musze sie znizyc do twojego poziomu
          jesli my durne i furiatki
          to co mi tam
          sama sie lecz pieprzniety konowale
          • mamakluska Re: Kamilla 01.08.06, 14:30
            hej,
            dziewczyny nie denerwujcie sie bo nie ma sensu wdawać się w dyskusje z
            lekarzami, wiadomo że oni zawsze będą trzymać ze soba sztamę i jeden drugiego
            nie wyda, więc szkoda naszych nerwów. Przykre tylko że pani doktor wyzywa od
            psychicznie chorych!! Ani to śmieszne, ani na miejscu i aż cięzko uwierzyc żeby
            lekarz tak sie wypowiadał, owszem forum jest anonimowe ( w miarę) ale bez
            przesady komuś ubliżać. OJ NIEŁADNIE PANI DOKTOR, NIEŁADNIE.
            • kamilla29 Re: Kamilla 01.08.06, 15:16
              Rzeczywiscie zwracam honor-nie powinnam podejrzewać tych pań o chorobę
              psychiczną.Obraziłabym ludzi chorych psychicznie -bo to często bardzo
              inteligentni ,a jednoczesnie biedni i pokrzywdzeni ludzie.Panie zaprezentowały
              tu sie jedynie jako proste awanturnice szukające zaczepki i mozliwosci wyżycia
              sie chociaz w świecie wirtualnym na lekarzu ,który się nawinął,bo w prawdziwej
              przychodni brak chyba im odwagi ,a głównie argumentów .No nie powiem,zeby tu
              przedstawiane argumenty były górnolotne.Dyskusja była baardzo "ciekawa"Jeżeli
              jestescie zadowolone z dyskusji mimo tego,ze nie osiągnełyscie celu-
              tj.dowalenia byle-lekarzowi-to bardzo mi było miło.Polecam mimo wszystko -atak
              w realu.Może wtedy upuscicie pozostały zmagazynowany jad.Tymczasem na wiecej
              zaczepek nie odpowiadam.Pa.pa
              • odessa71 Re: Kamilla 01.08.06, 22:17
                Nareszcie! Pa, pa. Ty chyba nie rozumiesz po co jest to forum. Otóż jest po to,
                żeby zmartwione matki mogły uzyskać pomoc i/lub pocieszenie głównie u innych
                matek. Nikt tu nie ma ochoty na pyskówki, a jak ty masz to załóż sobie forum
                prywatne, na pewno znajdą się tacy pieniacze jak ty. Mówisz, że tak ciężko
                pracujesz, z mężem rzadko się widujesz, ale czas na odpisywanie głupot
                znajdujesz. Pozazdrościć, czy to kosztem dzieci, męża czy pacjentów? Jestem w
                szoku, że ty jako lekarz sama prowokujesz pyskówki, używając przy tym epitetów,
                powinnaś sobie odpuścić i być ponad to. A co do rozumienia tekstu, to masz
                problem, gdyż autorka postu nie zadała pytania " wszyscy lekarze są konowałami
                i jak wam zaufać?", tylko chciała się wyżalić, moze dowiedzieć, dlaczego 3
                różnych lekarzy stawia inną diagnozę. Nie pozdrawiam i nie odpisuję. Boże chroń
                nas przed TAKIMI nieludzkimi lekarzami.
          • kamilla29 Re: Kamilla 01.08.06, 14:56
            Brawa dla tej pani-w końcu ulżyłas sobie-gratuluję.
            • kamilla29 Re: Kamilla 01.08.06, 14:58
              Do do ciebie czarna marudo -jestes bosssska
    • czarna_maruda Eriga, napisałam na priv 01.08.06, 16:29

      • paliwodaj narwnana "doktor" 02.08.06, 05:38
        "doktor" dlatego ze nawet jezeli nim jestes to z przypadku. Narwana bo nie
        potrafisz pohamowac swoich emocji, co swiadczy ze jako lekarzowi tez ci sie
        zdarza. Chyba ze jestes tez aktorka. Obrazilas kilka osob na tym forum, w tym
        mnie, zachowujesz sie jak 15-letnia zbuntowana dziwczynka.
        Powinnas to przemyslec przy tym prasowaniu, moze cie to zrelaksuje.
        Tym "nosisz moher" udowodnilas tylko jak prostym czlowiekiem jestes. I nie
        zamierzam z toba dyskutowac, bo to mnie poniza

        Dziewczyny "nie odpisujcie na posty lamiace regulamin"
        • monda1 Re: narwnana "doktor" 02.08.06, 07:08
          Droga pani doktor nie spotkałam sie z przypadkiem stawiania diagnoz przez
          telefon i dowiedziałam się że psychiatrzy to ptrafią. I w tym momencie ubliżyłaś
          również psychiatrom. Powinnaś dostać od nich po papie.
          • mamazosi5 Re: narwnana "doktor" 02.08.06, 08:33
            Znowu zła interpretacja postu Kamilli. Kamilla nie napisała, że stawia diagnozy
            przez telefon (i ze psychiatrzy tak robią). Można tylko wnioskować, że da się
            "wyczuć" dewiacje psychiczne na odległość a np. zapalenia płuc nie. Więc znowu
            przekręcone zostało to, co miała na myśli. Dajcie już spokój, albo wyżyjcie się
            na innych grupach zawodowych: fryzjerkach, które zrobiły Wam beznadziejną
            fryzurę, sprzedawcach precli, co sprzedali niezbyt świeże obwarzanki czy
            górnikach, co tłukli się pijani przed sejmem walcząc o swe prawa. Dlaczego tak
            jest, że nawet jak jakiś lekarz postawi niezbyt trafną diagnozę, to wiesza się
            na WSZYSTKICH lekarzach psy i wyzywa od nieuków, co kasę nie wiadomo za co
            biorą. Czy jedno niedociągniecie, błąd dyskryminuje w całości danego człowieka?
            Widać, droga Kamillo, że mnóstwo na tym forum osób bez żadnej winy i mają prawo
            do rzucania kamieniami. Przyjmijmy to z pokorą, bo i tak niczego nie zmienimy.
            • ornia Re: narwnana "doktor" 02.08.06, 13:59
              Masz rację , nie powinno się krytykować całej grupy zawodowej za to że jej
              przedstawicielom zdarzają się wpadki. W każdym zawodzie zdarzają się
              niedouczone osobniki. Jednak "droga Kamilla" pokazała nam nie jakim jest
              lekarzem, bo tego przez telefon też nie stwierdzimy, ale jakim jest
              człowiekiem. A człowiekiem jest beznadziejnym. Nie tylko obraziła już kilka
              osób używając języka z pod baru, ale najważbniejsze że bluzga matkę która ma
              pełne prawo czuć się pokrzywdzona przez lekarza. Beznadzieja...
              • madzia7575 dajcie sobie luzu,nie dogadacie się nigdy 02.08.06, 15:35
                Kamilla daj sobie spokój.Większość Pań tutaj po prostu najwyrazniej nie rozumie
                tego o czym piszesz.To nie ten poziom.Czego nie zrozumieja to sobie
                dopowiedzą.Myślę ,ze rzeczywiscie chorzy psychicznie mogliby poczuc się urażeni
                za to porównanie z niektórymi.Szkoda ,że dałaś się wciągnąć w pyskówkę
                • martamaria10 Re: dajcie sobie luzu,nie dogadacie się nigdy 02.08.06, 16:15
                  Przeczytałam wszystkie posty i tak się zastanawiam: my, pacjenci, jeśli mamy
                  pecha i zachorujemy, nie mamy innego wyjścia, musimy iść do lekarza. Jeśli mamy
                  szczęście, zostajemy przyjęci. Jeśli mamy duże szczęście trafimy na dobrego
                  lekarza. A jeśli następuje „cud” to przyjmuje nas lekarz nie tylko dobry, ale i
                  życzliwy, czyli taki, który nie uważa siebie za pokrzywdzonego, bo mu płacą
                  niewiele, a pacjentów multum, nie uważa siebie za „boga”; mało tego, ostrożnie
                  wysłucha pacjenta, i jeśli ten pacjent uważa postawioną diagnozę za
                  nietrafioną, nie obraża się. Jeśli rzeczywiście wypowiadają się tutaj nasi
                  szanowni medycy, to może któryś odpowie mi na pytanie: czy, zanim
                  przystąpiliście do egzaminów na studia medyczne, nie wiedzieliście, że praca
                  lekarza w naszym kraju jest marnie opłacana (rzeczywiście zarobki oscylujące w
                  granicach 1300 zł są śmieszne, nie tylko w przypadku lekarzy, ale i każdego
                  innego specjalisty), i że warunki, w jakich przyjdzie Wam pracować, są
                  opłakane. Bo ja, kiedy przystępowałam do tych egzaminów, doskonale zdawałam
                  sobie z tego sprawę. Jeśli tak źle jest być lekarzem w Polsce, to po co pchacie
                  się na te studia? Mogliście wybrać sobie wszak każdy inny kierunek, czyż nie?
                  Niejeden z nas, kiedy tylko zacznie biadolić nad zarobkami (bardzo często
                  poniżej 1300, a potrzeby mamy chyba podobne) słyszy: jeśli ci się nie podoba,
                  to poszukaj sobie innej pracy. I pracodawcy nie interesuje, że jesteś po
                  studiach, znasz min. 2 języki itp. Więc może Wy się też zastosujcie podobną
                  taktykę.
                  Marta
                  • dinozaur47 Re: dajcie sobie luzu,nie dogadacie się nigdy 02.08.06, 18:15
                    Hmmm... patrząc na gwałtownie spadającą liczbę lekarzy w Polsce to kol. Kamilka
                    może sobie pozwolić na nawet ostrzejsze wyrażenia .
                    ( Uciekinier od 33 lat ).
        • nico72 Re: narwnana "doktor" 02.08.06, 19:42
          A dlaczego ma nie reagować emocjami na durne oskarżenia??? Ma być jakimś
          terminatorem czy innym urządzeniem biocybernetycznym??? Dyskusja taka że
          czytając nie wiedziałem o co rozmówczyniom kamili chodzi. Pisze przykładowo że
          potepia sterydy podane w tamtym przypadku (i ma rację) a potem kilka razy
          dostaje jej się że broni tamtych lekarzy. Ludzie jak dyszycie nienawiścią to
          zorganizujcie bojówki zabijające lekarzy bo po co konowały mają żyć. A według
          słów większości z was wszyscy lekarze to nieuki i miernoty. Mamy w historii
          przykłady takiej postawy. Zaczerpnijcie z wiedzy tych ludzi. Ale nie
          odbierajcie praw do ludzkich emocji. Duuuużo zdrówka życzę.
          Pozdrawiam.
    • eriga Re: I jak tu ufać lekarzom 03.08.06, 11:07
      Właśnie wróciłam z przychodni. Szłam po odbiór recepty do siebie. Na korytarzu
      spotkałam naszego pediatre i oznajmiłam mu że podczas jego nieobecności syn miał
      odre. A on mi na to że dobrze że na niego nie trafiło bo miałby kłopot z
      rozpoznaniem. Następny. I co tu więcej się rozpisywać. Ja rozumiem że to bardzo
      rzadka choroba ale drodzy lekarze liczcie się z tym że nie szczepi się na tą
      chorobę od razu po porodzie tak więc każde dziecko jest narażone na załapanie
      się. A jak widzę nawet tu na forum nie jestem jedyną matką która miała dziecko
      chore na odre.
    • czarna_maruda Re: I jak tu ufać lekarzom 03.08.06, 12:59
      Dzięki Bogu minęły już czasy że był jeden "dochtór" na całą wieś..
      • pysiaaa1 SZOK! 04.08.06, 13:15
        drogie panie smile)
        Pani kamila ( lekarz?) jesli tak rozmawiasz z pacjentami jak tutaj to
        współczuje tym ludziomsmilecóż za zajadłość i nerwy? a gdzie opanowanie i
        cierpliwosc dla ludzi cierpiących (mniej lub bardziej)
        widze po nicku ze jestes matka i bardzo mnie dziwi ze nie potrafisz zrozumiec
        zdenerwowania innych matek-obyś nigdy nie płakała ze strachu o zdrowie swego
        dziecka szczerze ci tego życzesmile)
        wywiązała sie tu awantura na maxa i o co? o że każdy prawie ma złe
        doswiadczenia z lekarzami? kamilo czy jestes w 100% pewna wszystkich swoich
        diagnoz? czy jestes pewna ze napewno nikomu nie zaszkodzilas przez pomyłke?
        ten sie nie myli kto nic nie robi - tylko trzeba sie umieć do tego przyznać .
        ps. nie życz komus tego co to nie miłe- bardzo nie ładnie życzyc komuś tak źle
        jak ty to zrobiłaś.
        • czarna_maruda Re: SZOK! 04.08.06, 13:22
          Kilka razy podkreślałam w tym wątku, że nie wrzucam wszystkich do jednego wora
          TRafiałam także na super lekarzy konkretnych ale i współczujących, a spotkałam
          ich wielu bo wyleżałam się z córą po szpitalach kilkakrotnie
          Każdy może popełnić błąd.
          Ale wkurza mnie jak ktoś coś robi na od...l się!!
    • czarna_maruda Re: I jak tu ufać lekarzom 04.08.06, 13:14
      A to gwoli przypomnienia

      Przysięga Hipokratesa

      Przysięgam na Apollona lekarza, na Asklepiosa, Hygieje, i Panaceje oraz na
      wszystkich bogów i boginie, biorąc ich na świadków, że wedle mej możności i
      rozeznania będę dochowywał tej przysięgi i tych zobowiązań.
      Mistrza mego w tej sztuce będę szanował na równi z rodzicami, będę się dzielił
      z nim mieniem i na żądanie zaspokajał jego potrzeby: synów jego będę uważał za
      swoich braci i będę uczył ich swej sztuki, gdyby zapragnęli się w niej
      kształcić, bez wynagrodzenia i żadnego zobowiązania z ich strony; prawideł,
      wykładów i całej pozostałej nauki będę udzielał swym synom, synom swego mistrza
      oraz uczniom, wpisanym i związanym prawem lekarskim, poza tym nikomu innemu.
      Będę stosował zabiegi lecznicze wedle mych możności i rozeznania ku pożytkowi
      chorych, broniąc ich od uszczerbku i krzywdy.

      Nikomu, nawet na żądanie, nie dam śmiercionośnej trucizny, ani nikomu nie będę
      jej doradzał, podobnie też nie dam nigdy niewieście środka poronnego. W
      czystości i niewinności zachowam życie swoje i sztukę swoją.

      Nie będę operował chorych na kamicę, pozostawiając to ludziom zawodowo
      stosującym ten zabieg.

      Do jakiegokolwiek wejdę domu, wejdę doń dla pożytku chorych, nie po to, żeby
      świadomie wyrządzać krzywdę lub szkodzić w inny sposób, wolny od pożądań
      zmysłowych tak wobec niewiast jak i mężczyzn, wobec wolnych i niewolników.

      Cokolwiek bym podczas leczenia, czy poza nim, z życia ludzkiego ujrzał, czy
      usłyszał, czego nie należy na zewnątrz rozgłaszać, będę milczał, zachowując to
      w tajemnicy.

      Jeżeli dochowam tej przysięgi, i nie złamię jej, obym osiągnął pomyślność w
      życiu i pełnieniu tej sztuki, ciesząc się uznaniem ludzi po wszystkie czasy;
      jeżeli ją przekroczę i złamię, niech mnie los przeciwny dotknie.
      • czarna_maruda i jeszcze 04.08.06, 13:16
        i
        KODEKS ETYKI LEKARSKIEJ

        PRZYRZECZENIE LEKARSKIE

        Przyjmuje z szacunkiem i wdziecznoscia dla moich Mistrzow nadany mi tytul
        lekarza i w pelni swiadomy zwiazanych z nim obowiazkow przyrzekam:
        •obowiazki te sumiennie wypelniac;
        •sluzyc zdrowiu i zyciu ludzkiemu od chwili poczecia do naturalnej smierci;
        •wedlug najlepszej mej wiedzy przeciwdzialac cierpieniu i zapobiegac chorobom,
        a chorym niesc pomoc bez zadnych roznic, takich jak: rasa, religia, narodowosc,
        poglady polityczne, stan majatkowy i inne, majac na celu wylacznie ich dobro i
        okazujac nalezny im szacunek;
        •nie naduzywac ich zaufania i dochowac tajemnicy lekarskiej nawet po smierci
        chorego;
        •strzec godnosci stanu lekarskiego i niczym jej nie splamic, majac na wzgledzie
        przede wszystkim dobro chorego, a do kolegow lekarzy odnosic sie z nalezyta
        zyczliwoscia, nie podwazajac zaufania do nich;
        •stale poszerzac swa wiedze lekarska i podawac do wiadomosci swiata lekarskiego
        wszystko to, co uda mi sie wynalezc i udoskonalic.
        • madzia7575 Oj przekupy 04.08.06, 14:50
          Kobiety!!!!Po 1.Jak mogą nerwy nie puścić ,kiedy ktoś prostym językiem tłumaczy
          wam ,że coś jest białe ,a wy dalej ,że czarne.Przecież u dziecka autorki
          leczenie było zgodne z wszelkimi zasadami farmakoterapii(poza sterydem,co było
          wielokrotnie podkreslane).Mimo,ze autorka nie zna sie jak pisze na tym
          kompletnie, nadal jednak upiera się,ze została olana przez wszystkich
          lekarzy,żle potraktowana itp..Widzicie w tym zmowę lakarzy przeciwko
          pacjentom,chroniących własnych tyłków nawzajem.Nie przesadzajcie.Tak pisze co
          prawda prasa kobieca,ale chyba nie wierzycie we wszystko co tam piszą2.Czy wy
          macie monopol na obrażanie lekarzy ,a oni jako uczniowie Hipokratesa mają
          nadstawiac drugi policzek kiedy natrzaskacie po pierwszym?Autorka wątku
          obraża wszystkich lekarzy piszac"dlaczego tym którym sie nie zapłaci olewaja
          wszystko,..wiekszość lekarzy jest do niczego".Czyż nie jest to obrazliwe?
          • eriga Re: I jak tu ufać lekarzom 04.08.06, 15:16
            Jak już napisałam miałam na myśli pediatrów. Zle się wyraziłam, ktoś faktycznie
            mógł odabrać to jako ogół. Ale niestety było tak, że zapłaciłam dowiedziałam się
            co mu jest. Lekarka go obejrzała dokładnie CAłEGO a tamci cała 3 go olali.Leki
            miał wypisywane na odległość i nikt z nich nawet nie dotknął czy wysypka jest
            wyczuwalna w dotyku czy nie.
            • madzia7575 Re: I jak tu ufać lekarzom 04.08.06, 17:10
              I własnie cała awantura jest o to Twoje beztroskie :"zle sie wyraziłam".Piszesz
              to dopiero po kilkudziesieciu postach-ale lepiej pózno niz wcale.Poza tym
              myśle ,ze kłamiesz pisząc,ze wypisali leki na odległość.Nie wierzę,ze nie
              badając dziecka wypisali leki.Jakim cudem wiedzieli jak wygląda gardło lub
              język?Nie osłuchali go?Więc jak mogli nie dotykac jednoczesnie skóry dziecka?
              Myślę ,że troszkę gubisz sie w tym co piszesz.A oskarzenia przychodza Ci zbyt
              łatwo.
              • eriga Re: I jak tu ufać lekarzom 04.08.06, 17:54
                Kto jak kto ale ja chyba wiem lepiej od ciebie jak było więc daruj sobie te
                wypowiedzi. Owszem parzeli w gardło i słuchali (PRZECIEż TEMU NIE ZAPRZECZAM)i
                skupili się wyłącznie na tym a wysypkę która najwięcej mówiła o odrze OLALI.
                • madzia7575 Re: I jak tu ufać lekarzom 04.08.06, 18:19
                  Dlaczego mam darowac sobie wypowiedzi -to jest forum i do tego ono
                  służy.Przeciez nie liczysz chyba na to ,ze wszyscy będą Ci przytakiwać.Ja
                  również uwazam ,że nie masz racji i dlatego piszę o tym co myślę.
    • eriga Re: I jak tu ufać lekarzom 04.08.06, 18:26
      JASNE, każdy ma prawo wyrazić własną opinie. Tylko wkurzyło mnie Twoje
      stwierdzenie że coś kłamie. Skąd Ty możesz cokolwiek na ten temat wiedzieć? Po
      co miałabym kłamać? Takie są niestety realia!
      • madzia7575 Re: I jak tu ufać lekarzom 04.08.06, 18:58
        Napisałaś,ze leki miał zapisane na odległość,co oznacza jednoznacznie brak
        badania pacjenta jak dla mnie.Dlatego napisałam ,ze kłamiesz ,bo byłam
        pewna ,ze nawet największy konował przed napisaniem leku dziecko zbadał.Potem
        piszesz ,ze jednak badał.No wiec...kolejna "nieścisłość?"
    • eriga Re: I jak tu ufać lekarzom 04.08.06, 18:31
      A poza tym dziecko już nie ma śladu po odrze. I Bogu dzięki. Jedno wiem napewno.
      Rezygnuje z panstwowego leczenia. Wolę wydać 100 bo przynajmniej widze
      zainteresowanie dzieckiem.
      • madzia7575 Re: I jak tu ufać lekarzom 04.08.06, 19:03
        I z tego się ciesz,a nie szukaj afery tam gdzie jej nie ma.Medycyna prywatna-
        też dobrze.Myślę jednak ,że takiej (wybacz) "aferzystce" prędzej ,czy pózniej
        ktos podpadnie i wsród płatnych doktorów.Co wtedy?Tylko zagranica chyba.
    • nunik Re: I jak tu ufać lekarzom 05.08.06, 00:08
      Nie ufam i patrze na rece. Córka mówiła że boli ją ucho,doszła gorączka i katar.
      Pediatra stwierdził że to wirus,zajrzał okiem do ucha i "nic nie widział".
      Zapisał Bactrim, Nurofen i Termasil.
      Po tygodniu dziecko w płacz boli ją ucho o 16.00
      Poczekalismy do 19 pojechalismy na dyżur pediatryczny tam dostalismy
      skierowanie na ostry dyżur laryngologiczny do szpitala dziecięcego. Laryngolog
      i student zajrzeli do uszu-stan zapalny. Przepisali lekarstwa-kontrola za
      tydzień w poradni.
      Pojechalismy po skierowanie do pediatry- a dlaczego nie wróciliści jak dziecko
      bolało ucho?
      Pytanie a po co?
      W szpitalu specjalista zbadał dziecko, kontrola też u laryngologa

      Jak tu ufać? Obserwować dziecko i samemu docierać do odpowiednich specjalistów
      • monda1 Re: I jak tu ufać lekarzom 05.08.06, 07:23
        O widze że znalazł się adwokat kamili pod nickiem madzia 7575. Ja nie
        zauwaqżyłam w postach autorki żanych kłamstw i niescisłości. A co to niemożliwe
        aby pediatrzy się mylili? Autorka ma prawo czuć siee pokrzywdzona. Oj dziewczyny
        żebyście nie płakały kiedyś przez lekarzy, a sądząc po nickach jesteście młode i
        o ile nie jesteście matkami to niebawem pewnie będziecie.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja