luty71
21.04.08, 00:28
Nie pisałam jakis czas, bo walka u nas trwa - a wtedy same wiecie
jest ciężko. Teraz od piątku jest lepiej więc dziele sie z Wami
moimi doświadczeniami:
1.artykuł dr Ireny Grzesiak na temat AZS - myślę, że warty
przeczytania
www.atopowe-zapalenie.pl/atopedia/Wyk%C5%82ad_dr_Ireny_Grzesiak
2.Octenisept -środek do odkażania ran - polecony przez wyżej
wspomnianą panią dr. U nas dobrze zadziałał - rozdrapna skóra
(zwłaszcza azs-owca)w sekundzie staje się siedliskiem gronkowców,
paciorkowców, grzybów i wirusów - i wtedy to one zaczynają dodatkowo
uczulać - odkażenie skóry przynosi dużą poprawę ale pewnie to
wiecie - zwracam jedynie uwagę na ten środek odkażający (jest bez
recepty)
2.uwaga na kremy - wiele kremów i maści, którymi pielęgnujemy
naszych alergików ma w swoim składzie specyfiki często uczulające
lub drażniące - lanolinę, eucerynę i jeszcze parę innych - postaram
się znaleźć linka do tych "bee" składników. W przypadku mojego synka
myślę, że krem (który wydawał mi sie ok) bardzo go uczulał - warto
bliżej przyjżeć się składowi kremu jakiego używacie
3.biorezonans - wiem jakie są opinie na temat tej maszyny i sama
bardzo sceptycznie podchodziłam do tych "zabiegów" ale jest coś o
czym chciałam Wam napisać - WOjtanek był naprawdę w kiepskim stanie -
nie mogę dojść co mu tak dawało popalić ale wiele wskazywalo, ze
teraz głównie to są roztocza - najgorzej się czuł w nocy - kichał,
parskał, oczy zapuchnięte, drapanie - najwyraźniej łóżko mu nie
słuzyło - w piątek pojechaliśmy odczulić biorezonansem roztocza no i
poprawa natychmiastowa - przespał prawie całą noc - częstotliwość
napadów drapania zmniejszyła sie wyraźnie, no i skóra zbaldła i goi
się - sama nie wiem co o tym myśleć - będziemy jeszcze te roztocza
odczulać 3 razy i zobaczymy co będzie jak narazie wygląda na to,
że "czary mary" u nas działają