Dodaj do ulubionych

Zaczyna się od kataru....

13.05.08, 15:33
Mam dwóch synów 3,5 roku i 1,5 roku
Starszy Synek miał już w swoim życiu kilka razy ataki kaszlu
krtaniowego.
Jak tylko go ma,robimy mu inhalację z Pulmicortu (przepisanego przez
lekarza).
Od trzech miesięcy sytuacja wygląda u obu tak,że mają lekki katarek
a na drugi dzień odrazu jest nasilający się kaszel.Wydzielina z nosa
nie "wychodzi" noskiem tylko spływa do gardła co powoduje kaszel
nasilający się.
Mam w związku z tym pytanie - czy to może byc objaw alergi?
Jak można pomóc dzieciom poza inhalacjami z Pulmicortu i Berodualu a
także Mucosolvanu.

Wolałabym,żeby nie musieli za każdym razem brać antybiotyku,
ponieważ od początku roku bardzo często dostawali antybiotyk.

Dodam,że mamy nawilżacz powietrza,który najczęściej jest włączony na
noc. Czy od tej "mgiełki" z nawilżacza dzieci mogą się przeziębiać?

Bardzo proszę o odpowiedź



Mateuszek ma
i
Łukaszek ma
Obserwuj wątek
    • aagulek Re: Zaczyna się od kataru.... 13.05.08, 19:11
      witam, od radzenia to jest tu wiele mam z duzo wiekszym doswiadczeniem niz ja. U
      nas bylo tak katar, suchy kaszel, krtaniowka, osluchowo nic, inhalacje z soli,
      pozniej pulmicortu. Miesiac w miesiac od wrzesnia/pazdziernika. W koncu w lutym
      nasza Pani Dr alergolog(alergii nie mamy ale jest swietnym pediatra)
      powiedziala, ze ma zatrzesienie pacjentow z glista, zeby sprawdzic. Zrobilam
      badanie kalu w Feliksie nie bylo nic oprocz candidy++. Trafilam do Vega Medica,
      po biorezonansie czy jakkolwiek sie to nazywa-metoda rozdzki owsiki, glista i
      lambia. Sprawdzilam zeszyt, wpisy z wizyt u Pani Dr sa w okolicy pelni, jakies
      4-6 dni po pierwsze objawy. Na nocny kaszel (refluksowy wg Pani Dr)podawalismy
      leki na refluks..po miesiacu leczenia w VM wyszla tylko glista, leczymy nadal,
      za kilka tygodni kolejna wizyta. Corka nie ma siniakow pod oczami- a miala, nie
      ma kaszlu. Z pierwszym lekarstwem na pasozyty odstawilismy leki na cokolwiek,
      bierze tylko alveo i te na pasozyty. Moja rada:poczytaj inne historie, przemysl,
      zrob badania albo lecz w ciemno, pozdrawiam,Agnieszka
    • puszek111 Re: Zaczyna się od kataru.... 13.05.08, 19:13
      Nie sądzę żeby to była kwestia nawilżacza. Ja podejrzewałam z kolei nocne
      rozkopywanie się jako przyczynę wszelkiego zła, ale mnie wyśmiano. Ja mam dwie
      bliźniaczki. Jedna kaszle, bo ma powiększone migdały i jej ścieka mimo iż katar
      niewielki na pierwszy rzut oka. Druga jednego dnia ma lekki katar, potem
      następnego zaczyna pokasływać i po dobie, dwóch ma już obturacje na oskrzelach.
      Podejrzewamy początki astmy u jednej i alergię wziewną u obu. Alergii wziewnej
      już jesteśmy prawie pewni z obserwacji dziewczynek w okresie pylenia. Do tego
      dokładają się jeszcze naleciałości z przedszkola w postaci wirusów i narażenia
      na owsiki. I tak naprawdę trudno jednoznacznie stwierdzić, co przeważa, ale jak
      widzę, że po 3 dawkach inhalacji z Berodualu w odstępie 8 godzin każda kaszel
      zmniejsza się prawie do zera, moje wątpliwości niestety się rozwiewają i
      niestety przeważa kierunek alergiczno-astmatyczny.
      • marzenak35 Re: Zaczyna się od kataru.... 25.05.08, 16:43
        mojemu synkowi astmę lekarze wmawiali przez 2 lata. mial robiony
        panel wziewny wyszła alergia .Mały dusił się bardzo często , mial
        męczący kaszel wydawalo mi się że berodual pomaga bo dusznośći
        mijały po 4-5 dniach. Gdy chodziłam z nim do pediatry , to lekarz
        stwierdzala czerwone gardło i ściekającą wydzielinę po tylnej
        ściance gardla - mówiła że dzieci tak mają - zamiast nosem to idzie
        gardłem , a duszności i skurcz oskrzeli to reakcja na wirusy. Tak
        było do momentu az przeczytalam artykuł Ireny Wartolowskiej Astma a
        pasożyty, przeleczyłam rodzinę w ciemno na pasożyty.Okazało się że
        astma nagle zniknęla, mały pozbyl się suchej skory na
        brzuszku..Jeszcze wcześniej odstawilam sterydy, okazało się ze
        berodual nie mial wplywu na długość duszności. Na psożyty należy
        leczyć się w ciemno raz w roku , bo w badaniach kupy nic nie
        wychodzi. Trzeba leczyć po objawach. Polecam spisywać daty katarów,
        kaszlu czy duszności - jeśli wystąpi cykliczność, raz na miesiąc ,
        albo co 80 dni to macie pewnośc ze to pasożyty. Obserwujcie dzieci
        w okresie pełni, kaszel , placzliwość, poddenewowanie- to są te
        objawy.
        • martinetka Re: Zaczyna się od kataru.... 25.05.08, 17:58
          Kiedy będzie następna pełnia, i jak już będzie to którego dnia mam zebrać do
          pojemniczka kupkę (moje dziecko przeważnie robi w południe) przed nocą czy po
          nocy pełni księżyca. Dlaczego co 80 dni może coś wystąpić?
          Jakie lekarstwa na odrobaczanie w "ciemno" można podać dziecku?

          Zastanawiam się nad badaniami na pasożyty u córeczki bo ma objawy wskazujące
          prawdopodobnie na ich istnienie w jej organizmie.
      • smakjablka Re: Zaczyna się od kataru.... 25.05.08, 17:39
        Mojej córce też się poprawiało po Berodualu. Ale od kiedy ją odrobaczyliśmy
        (miała glistę) Berudual nie jest potrzebny... A na wziewach była ponad rok.
        Zbieg okoliczności?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka