Dodaj do ulubionych

Próchnica u małego dziecka

17.05.15, 00:38
No i dupa. Syn ma próchnicę. Jest kiepsko, bardzo szybko się rozprzestrzenia. Najgorzej jest na lewej górnej dwójce, ale widzę już mikroskopijne kropeczki na drugiej górnej dwójce i jedynce. Dentystka twierdzi, że nic nie może z tym zrobić, trzeba czekać. I że podobno na tym etapie to może się zremineralizowac dzięki odpowiedniej higienie i diecie. Mały nie je cukru, pije wodę, karmiony jest piersią (również do snu i w nocy), zęby myte dwa razy dziennie, mamy pastę z xylitolem, druga z fluorem plus tooth Mousse, którym też myje zęby, bo samo smarowanie jest bez sensu (młody od razu ja zjada, nawet przez sen). U nas to raczej geny - ja też zanim mi wszystkie wyrosły to już miałam popsute (co mnie pociesza, to że ze stałymi problemu nie mam żadnego). Lapisowanie nie wchodzi w grę - tutaj nikt tego nie robi. Ale ja nie chce czekać aż małego zacznie boleć i jedyne co nam pozostanie to ekstrakcja pod narkozą. jakieś rady? Rzeczywiście nic się zrobić nie da? Dziewczyny z uk - jest szansa, że mi ktoś tutaj podejmie się plombowania jednek i dwojek u takiego kurdupla?
--
https://www.suwaczki.com/tickers/atdci09kpnpulmcv.png
Obserwuj wątek
    • camel_3d no to przestan karmic do snu i w nocy.. 17.05.15, 07:22
      jak myslisz..od czego sie robi prochnica?

      po myciu zebow wieczorem, w tym wieku powinna byc co najwyzej woda..

      i zmien dentyste, bo skoro uwaza ze nic si enie da zrobic to jest do d.py (za przeproszeniem). Czykli porponuje zaczekac, za sie rozprzestrzeni na reszte zebow?

      a. idz do dobrego stomatologa dzieciecego.
      b. po wieczornym myciu zebow juz tylko woda..w nocy takze..

        • camel_3d Re: Próchnica u małego dziecka 17.05.15, 10:27


          > Da się zaplombowac takie małe ząbki?

          da sie. a jak sa dopiero plamki to sa terz terapie laserowe.


          A co oprócz plomby powinna zrobic?


          powiedziec ci, zebyc po myciu zebow nie dawala juz dziecku mleka smile)

          jedynym skutecznym srodkie, jest higiena jamy ustnej. mycie zebow itd.

          aha... zadnych soczkow w butelkach, zadnych chrupeczek na placu zabaw itd...zadnych ciasteczek..

          do picia woda i wylacznie woda, na plac zabaw owoce. i np chriupkie pieczywo.

          --
          Dziecko w podrozy. Grupa na Facebooku.
          ___________________________________________

          www.facebook.com/groups/129829233757830
          • kjut Re: Próchnica u małego dziecka 17.05.15, 10:34
            Z butelką mój syn nie wie co się robi. Raz na ruski rok dostaje bobofruta - tego bez cukru tylko. Tak tylko woda. Nie je nic słodkiego.

            A akurat mleko MA działanie przeciwpróchnicze. Wierz mi, przeczytałam wszystko co się da na ten temat przeczytac.
            --
            https://www.suwaczki.com/tickers/atdci09kpnpulmcv.png
              • kopiko-lol Re: mleko NIE MA dzialanie przeciwprochniczego 29.05.15, 21:10
                Ale głupoty wypisujesz. Skąd u Ciebie wiedza ze mleko mamy powoduje próchnicę na zębach? Ja karmie prawie 2,5 latkę po kilka razy w nocy ( no od 2-3 msc budzi się max 1 raz) i jakos ma zdowe zeby. Badania naukowe mówią jasno ze mleko ma zwiazki antybakteryjne.
                --
                Dzieci lubią miec rodzeństwo - by Fizmedka
                • agnesgie Re: mleko NIE MA dzialanie przeciwprochniczego 29.05.15, 22:15
                  A czytasz ze zrozumieniem? Może mleko mamy ma działanie przeciwpróchnicze ale dziecko autorki próchnicę już ma w bardzo młodym wieku więc coś nie zadziałało.To,że TY karmisz i Twoje dziecko ma zdrowe zęby o niczym nie świadczy.Znam dziecko karmione piersią, które przed skończeniem roku miało jedynki zjedzone przez próchnicę-do czasu wyrżnięcia się zębów stałych nie miało przednich zębów w ogóle.Po prostu temu akurat dziecku przytrafiły się słabsze zęby niż dwójce jego rodzeństwa (w tym jedno karmione piersią krótko, potem butelką). Teorie są piękne a w praktyce różnie bywa.
                  • kjut Re: mleko NIE MA dzialanie przeciwprochniczego 30.05.15, 00:35
                    > A czytasz ze zrozumieniem? Może mleko mamy ma działanie przeciwpróchnicze ale d
                    > ziecko autorki próchnicę już ma w bardzo młodym wieku więc coś nie zadziałało (...) Teorie są piękn
                    > e a w praktyce różnie bywa.

                    Owszem, COŚ nie zadziałało. Ale nie mleko. To Ty nie czytasz ze zrozumieniem. Zgodnie z Twoją logiką mogę też przestać dziecku myć zęby, bo co prawda TEORIA mówi, że to próchnicy przeciwdziała, ale W PRAKTYCE moje dziecko próchnicę ma, więc najwyraźniej "coś nie zadziałało". Zabawa na placu zabaw natomiast W TEORII związku z próchnica nie ma, ale mój syn jednak próchnicę ma, więc W PRAKTYCE "coś nie zadziałało" i profilaktycznie powinnam placów zabaw unikać.

                    > o,że TY karmisz i Twoje dziecko ma zdrowe zęby o niczym nie świadczy.
                    Owszem, to nie. Ale już przeprowadzone zgodnie z zasadami badania tak.
                    --
                    https://www.suwaczki.com/tickers/atdci09kpnpulmcv.png
                  • kopiko-lol Re: mleko NIE MA dzialanie przeciwprochniczego 30.05.15, 17:34
                    A skąd ty masz pewność ze prochnica tego dziecka jest spowodowana choc w drobnym stopniu od karmienia dziecka? Przyczyn moze byc wiele zaczybajac od genetycznie uwarunkowanych. Skoro udowodnione jest NAUKOWO ze kp nie wpływa na próchnicę to co wmawiacie autorce ze to od tego! Nikt nie przeczy za trzeba cos z tym fantem zrobić, ale autorka sama przyznala ze dziecko ma zbyt krótkie przerwy pomiędzy posilkami i to moze byc tez przyczyną.
                    Skoro mleko ma zwiazki antybakteryjne to moze jakby autorka nie karmila to prochnica bylaby bardziej zaawansowana.
                    --
                    Dzieci lubią miec rodzeństwo - by Fizmedka
        • zuleyka.z.talgaru Re: Próchnica u małego dziecka 17.05.15, 10:29
          Wszystko się da jak się ma dobrego dentystę.
          Co do fluoryzacji - nie jestem w stanie udzielić odpowiedzi, trzeba pytać dentysty - na próbę lapisowania pytać o alternatywę, bo po lapisowaniu zęby się przebarwiają na czarno i wygląda to dość tragicznie.
          • kjut Re: Próchnica u małego dziecka 17.05.15, 10:36
            Tu lapisowania nikt nie zrobi. Ewentualnie polski lekarz, ale to i tak nie kazdy. Mam nadzieje, ze uda sie cos innego wymyslic. Bo teoretycznie mozna by mu te zeby wyczyscic i wszystkie zalakowac/zafluoryzowac. Przejde sie po wszystkich polecanych tutaj dentystach i zobacze jakie bede miala alternatywy.
            --
            https://www.suwaczki.com/tickers/atdci09kpnpulmcv.png
            • mruwa9 Re: Próchnica u małego dziecka 17.05.15, 11:35
              wyluzuj.
              U malych dzieci podstawa leczenia i zapobiegania prochnicy jest dieta i higiena.
              Lapisowanie to archaizm i desperacka prba robienia CZEGOS. Niewazne, czy dziala, niewazne, jak dziecko potem bedzie wygladac... Odpusc sobie.
              Wypelnianie ubytkow u poltoraroczniaka? Dziekuje.Konia z rzedem, kto jest w stanie tego dokonac w sposob poprawny.
              A wiec dieta:
              karmisz dziecko piersia: jak czesto?
              Jesli na kazde jekniecie jest piers, postaraj sie to zmienic. Nastawiaj zegarek i nie pozwol dziecku na czestsze jedzenie/picie , niz co 2-3 godziny. Mozliwosc "odpoczynku" jamy ustnej po posilku przez co najmniej 2 godziny jest niezbednym warunkiem, aby doszlo do remineralizacji szkliwa, do ktorej doszlo podczas poprzednego posilku. Glownym winowajca prochnicy w tym wieku jest zwykle podjadanie. Tu lyk mleka z piersi, tu winogrono, tu kawalek owoca i co kwadrans cos laduje w dziobie, choc rodzicom wydaje sie, ze sa to jedynie zdrowe przekaski.Nawet, jesli dziecko nie je slodyczy i cukru krystalicznego. Jedyne, co podczas dwugodzinnych przerw moze trafic do buzi, to nieslodzona woda. Jednak- sugerowalabym zakonczenie nocnych karmien piersia. Mozna zastapic woda lub niczym. W tym przypadku chodzi o zminimalizowanie ryzyka, wplywu karmien na rozwoj prochnicy. Oprocz tego- mycie zebow pasta z fluorem 2 razy dziennie (500 ppm F, po ukonczeniu 2 lat- 1000 ppm F), bez plukania ust. To jest na tym etapie najwazniejsze. Wazniejsze od plombowania czy lapisowania.
              • zuleyka.z.talgaru Re: Próchnica u małego dziecka 17.05.15, 12:06
                Toć napisałam, że ma szukać alternatywy. i sorry - skoro półtoraroczniak ma ubytek to trzeba coś z nim zrobić - po co rozsiewać próchnicę na wszystkie zęby? No ale niech każdy robi jak uważa. Tylko potem lądują u dentysty 3 latki z takim stanem uzębienia że szkoda gadać. Porządny dentysta poradzi sobie i z półtoraroczniakiem.
                • mruwa9 Re: Próchnica u małego dziecka 17.05.15, 12:22
                  mylisz dwa pojecia: leczenie prochnicy to nie to samo, co wypelnianie ubytkow.
                  Leczenie prochnicy NIE POLEGA na wypelnianiu ubytkow, tylko zdiagnozowaniu przyczyn choroby i usunieciu owych przyczyn, oraz wzmocnieniu mozliwosci samoobrony organizmu przed czynnikami prochnicotworczymi.
                  Jesli nie usunie sie przyczyn, choroba bedzie postepowac, niezaleznie od ilosci kasy i energii wladowanej w wypelnianie ubytkow.
                  Do kjut: przypomnialo mi sie: mozesz kupic w aptece zel Corsodyl i przez powiedzmy miesiac myc nim dziecku zeby ZAMIAST pasta z fluorem. Odrobina zelu (smyrnac wlosie szczoteczki) i szorowac zeby. To preparat zawierajacy chlorheksydyne, rutynowo nie jest zalecany dzieciom, ale w przypadku wysokiej akywnosci prochnicy stosuje sie go w ograniczonym okresie czasu , nie na stale. Moze przebarwiac zeby, ale po zakonczeniu kuracji przebarwienia ustepuja.
                  To jest postepowanie zaleane przez pedodontow.
                • camel_3d biankao 17.05.15, 12:42
                  to dziecko ma juz 18 miesiecy...

                  nie musi juz na cycku w nocy wisciec. w tym wieku juz powinno pic wode i jesc normalna kolacje. tym bardziej ze autorka daje mleko dziecko po myciu zebow..do spania i w nocy.. wie. co sie dziwic, ze ma prochnice...

                  • biankao Re: biankao 17.05.15, 13:11
                    Ja kjut rozumiem, bo mam podobny egzemplarz. Łatwo jest głosić mądrości, ale co jesli dziecko zasypia tylko przy piersi a w nocy budzi sie pare razy i bez piersi nie chce zasnąć? Ja próbowałam mojego odstawiać, ale działy sie dantejskie sceny, wiec sie poddalam. W idealnym świecie dzieci przesypiaja całe noce lub budzą sie na kubeczki wody i potem szybko zasypiają, ale rzeczywistość u niektórych wyglada inaczej: mój syn ma w głębokim poważaniu wodę w nocy. Za to płakać za piersia to potrafi bite 30 minut i co wtedy?? Ja byłam twarda i przyznaje choc mały płakał nie dawałam piersi, po tygodniu przesypiaja większość nocy z krótkimi pobudkami podczas których do zaśmieca wystarczało przytulania. Minęły 2-3 tygodnie i sytuacja diametralnie sie zmieniła-znów płacz co godzinę czy dwie i przytulania ani woda nie pomagały, w tym momencie juz nie miałam siły znów przez to przechodzić i jego męczyć, wiec sie poddalam... Latwo jest powiedzieć żeby odstawić...
                    • kjut Re: biankao 17.05.15, 14:25
                      Ja próbowałam odstawić w nocy mojego trzy miesiące temu. 10 dni wytrzymałam. Budził się tyle samo (3-4 razu) i zasniecie zajmowało mu 1.5(!) godziny. Kilka dni od rząd było tak, że całą noc spaliśmy 1.5-2 godzin
                      w trzech ratach. Po 10 dniach przypałętał się katar, a ja się poddałam. Tak się nie da funkcjonować.

                      Może spróbuję jeszcze raz, pytanie ile to warte, bo teraz budzi się 1-2 razu i ciamka bardziej niż pije przez 5 minut. Przechodzić przez to wszystko jeszcze raz z powodu 4 kropel mleka. Jaka nie chce mi się wierzyć, że to właśnie one są przyczyną i ich brak nagle wszystko zmieni.
                        • ichi51e Re: a..bo odstawianie to sie robi stopniowo.. 19.05.15, 18:54
                          To czego sie wymadrzasz na temat nocnego karmienia 18ms kp jak nie masz pojecia big_grin mleko ludzkie nie ma dzialania przeciwprochnicznego ale nie ma tez cukrow ktorymi karmi sie prochnica - jest obojetne. W przeciwienstwie do butli ktora ty karmiles...
                          --
                          tak ze Światowidem było, stał sobie, przyszli chrześcijanie, my se tak tu ten krzyż tylko oprzemy o Światowida, tak ekumenicznie, wiecie. Ani się obejrzeli Światowida ni ma a krzyż stał, jakby stał tam od zawsze. (By deelandra)
                          • kjut Re: a..bo odstawianie to sie robi stopniowo.. 19.05.15, 19:05
                            Mleko matki ma działanie przeciwpróchnicze:
                            "Breastmilk also contains lactoferrin, a component in breastmilk that actually kills strep mutans (the bacteria that causes tooth decay)."

                            Tu cały artykuł z odniesieniami do badań:
                            kellymom.com/health/baby-health/tooth-decay/
                            i to nie jest jedyny powód dla którego próchnicy nie powoduje. Polecam lekturę.
                            --
                            https://www.suwaczki.com/tickers/atdci09kpnpulmcv.png
                            • mruwa9 Re: a..bo odstawianie to sie robi stopniowo.. 19.05.15, 19:59
                              Kjut, jak wspominalam, od lat zglebiam temat i nie mam odwagi wysuwania takich autorytatywnych wnioskow.
                              Nizaleznie od nich: twoje dziecko m prochnice i twoim rodzicielskim obowiazkiem jest aktywnie przeciwdzialac postepowi choroby u dziecka. Poniewaz zwiazek podjadania i nocnego jedzenia z wystepowaniem prochnicy jest dosc mocno udowodniony, niezaleznie od osobistych przekonan, w imie ratowania uzebienia dziecka, trzeba sie spiac i usunac wszystkie potencjalne czynniki, ktore moga sprzyjac chorobie. A tu podjadanie/popijanie z piersi moze rowniez okazac sie istotne , moze nawet decydujace.W tym przypadku liczy sie zdrowie dziecka, a nie osobiste przekonania o szkodliwosci lub nieszkodliwosci nocnego karmienia piersia.
                              Oczywiscie rownie wazne jest pilnowanie co najmniej dwugodzinnych odstepow miedzy posilkami w dzien.
                              Czy dziecko zazywa jakies leki lub suplementy?
                              Czasem cel uswieca srodki.
                              • kjut Re: a..bo odstawianie to sie robi stopniowo.. 19.05.15, 21:00
                                Mruwa, wszystko ładnie pięknie, tyle, ze na 3 artykuły o tym, ze karmienie piersią szkodzi, są 3 o tym, ze nie szkodzi i 3 o tym, ze pomaga. Natomiast większosc artykułów ze zródeł którym ufam twierdzi, ze wedle najnowszej wiedzy odstawienie od piersi w nocy nie zmniejszy ryzyka próchnicy. U nas jest to bardzo trudne. Płacz jest ogromny, snu mało. I nie trwa to dzień, dwa czy trzy ale duzo dłuzej.
                                Wzięłam pod uwagę wszystko co napisaliście i muszę podjąc własną decyzję co do tego co robic, jak dalej działac. Zwiększam odstępy między posiłkami, bo to rzeczywiscie nasza słaba strona. Przemywam mu zęby wacikiem przed zaśnięciem jeśli pomiędzy myciem zębów a zaśnięciem ssie piers (a tak jest zawsze gdy usypiam go ja). Ale, gdy przeciwstawic sobie prawdopodobienstwo, ze to nasze jedno czy dwa karmienia nocne szkodzą (mały nie zasypia z cyckiem w buzi, ssie aktywnie, przełyka na koniec i się odrywa) i prawdopodobieństwo, ze jednak nie szkodzą, a nawet pomagają + stres i zmęczenie jakie towarzyszyłoby nam wszystkim gdybym próbowała odstawic, dochodzę do wniosku, ze zostanę przy karmieniu. Dane na ten temat (nie "osobiste przekonania") są tak rozbiezne, ze kazdy musi zrobic jak sam uwaza. Myślę, ze w naszym przypadku duzo wazniejsze będzie pilnowanie odstępów między posiłkami.

                                Tak czy siak szczerze dziękuję Ci za rady i pochylenie się nad tematem.

                                PS. Mały nic nie dostaje oprócz od czasu do czasu syropu przeciwbólowego.
                                --
                                https://www.suwaczki.com/tickers/atdci09kpnpulmcv.png
                                • mruwa9 Re: a..bo odstawianie to sie robi stopniowo.. 20.05.15, 00:25
                                  dlatego pisalam o tym, ze NIE WIEMY, jak dlugie i czeste karmienie piersia wplywa na rozwoj prochnicy. Wiarygodnych dowodow za lub przeciw ciagle NIE MA. Obracamy sie w sferze spekulacji i domyslow. I pobozych zyczen.
                                  Ale twoje dziecko ma problem tu i teraz.
                                  I wlasnie tu i teraz trzeba podjac dzialania, aby zahamowac/zatrzymac rozwoj choroby, wszelkimi dostepnymi srodkami. Nie mozna z zalozonymi rekami biernie przygladac sie, jak prochnica zzera uzebienie dziecka.
                                  Zapomnij o przecieraniu gazikami. Bierz szczotke, paste z fluorem i szoruj dziecku zeby.
                                  Przyjrzyj sie, jak dziecko oddycha. MIgdala powiekszonego nie ma? Kolejna ewentualnosc to odwapnienia spowodowane oddychaniem przez usta.
                • mruwa9 to nie takie proste 17.05.15, 14:37
                  jako mama-zwolenniczka dlugiego karmienia piersia, ale jednoczesnie z czysto zawodowych zainteresowan sledze temat wplywu karmienia piersia na prochnice u dzieci od dawna. Czyli od kilkunastu lat.
                  Niestety, nie ma przekonujacych badan ani na szkodliwosc, ani na nieszkodliwosc karmienia piersia ( w sensie wystepowania prochnicy). Znalazlam jedne, jedyne badania z Bialorusi, a co do ich wiarygodnosci- mozna sie zastanawiac. Szwedzi niedawno opublikowali badania pokazujace, ze karmienie piersia wplywa korzystnie na sklad jakosciowy flory bakteryjnej jamy ustnej u dziecka. Sprzyja kolonizacji dobrymi szczepami, zamiast prochnicogennych S. mutans. Ale nadal brakuje wiarygodnych badan na temat, czy karmienie piersia chroni, czy sprzyja prochnicy u dzieci. Czyli- tak naprawde nie wiemy, jak jest.
                  Ale w tym przypadku, poniewaz problem najwyrazniej jest, mozna uznac, ze nocne karmienie piersia niespecjalnie przysluzylo sie uzebieniu dziecka. I chociazby dlatego warto rozpoczac batalie o zakonczenie nocnych karmien oraz regulacje por posilkow w dzien ( regularne pory posilkow z co najmniej dwugodzinnymi odstepami pomiedzy nimi,, zero podjadania miedzy posilkami).
                  Kjut, wiem, ze to nie jest latwe, sama karmilam dzieci po 1-5-2 lata, a nocne odstawianie bylo najtrudniejsze. Ale w tym przypadku nie mozna biernie czekac z nastawieniem "nie da sie", "nie wiecie, jak to jest " (oj, dobrze wiem, jak to jest), "slabe geny".
                  W tej sytuacji cel uswieca srodki.
                  • aniaturek0409 Re: to nie takie proste 19.05.15, 20:43
                    www.facebook.com/daniele.marques.129/videos/729863723727623/
                    Tu jest film pokazujący jak wygląda ssanie piersi. W jaki sposób mleko matki ma powodować próchnice skoro nie ma kontaktu z zębami?


                    --
                    https://www.suwaczki.com/tickers/wnid8u6969tsnvd9.png
                      • aniaturek0409 Re: to nie takie proste 19.05.15, 21:26
                        Być może, ja tego nie zaobserwowałam. Jedynie w pierwszych miesiącach karmienia córka nie nadążała z łykaniem pokarmu i wyciekał bokiem. Jak laktacja się unormowała nigdy nie zauważyłam żeby wylewał się z buzi. A co z kolejnym argumentem że mleko matki nie zmienia ph jamy ustnej. Do rozwoju próchnicy potrzeba chyba zmiany ph ?

                        --
                        https://www.suwaczki.com/tickers/wnid8u6969tsnvd9.png
    • e-kasia27 Re: Próchnica u małego dziecka 17.05.15, 14:15
      A dziecko nie ma żadnych problemów zdrowotnych?
      Zęby nie psują się bez powodu.
      Zrób dziecku badania - morfologia krwi z rozmazem ręcznym, elektrolity:wapń, magnez, sód, potas, fosfataza alkaliczna, OB, IgE całkowite, IgE specyficzne dla mleka i glutenu, badania w kierunku celiakii też by się przydały i TSH.
        • klamka83 Re: Próchnica u małego dziecka 18.05.15, 21:48
          Mam to samo. Malutka ma 1,5 roku i niestety cztery gorne zeby zepsutesad zwalam na geny - z rodziny meza wszyscy maja problemy z zebami. Tesciu od 20 roku zycia wszystkue zeby sztuczne, moj maz od 25 tez. Mam rowniez synka 4 letniego. Absolutnie zadnych ubytkow, prochnicy mimo iz czyszczenie zebow u niego bylo gehenna.... Ale on ma zeby podobne do moich, a ja raczej problemow z uzebieniem nie mam. Karmie piersia ( i przez noc). Synka tez karmilam (ho ho tego to bardzo czesto...). Skonsultowalam z 2 dentystami i w sumie nic zrobic nie moga... Echsad(((
        • czekoladove.love Re: Próchnica u małego dziecka 19.05.15, 12:21
          Czesc Kjut
          Ja Cie rozumiem akurat w calej rozciaglosci. Jak moje dziecko mialo 1,5 roku zaczely sie tworzyc plamki na gornych dwojkach i co najlepsze tylko na tych zabkach, reszta jak perelki. Bylismy u 3 roznych dentystow ktorzy tez rozkladali rece ze lapisowanie albo na tamtym etapie nic bo za mala byla. Bardzo nas zalamala ta cala sprawa bo do higieny oraz diety dziecka przykladalismy ogromna uwage ze wzgledu na to jakie z mezem w zyciu mielismy problemy z zebami. I dupsko prochnica dopadla mala a co gorsze na jednej dwojce ppstepowala ekspresowo. Udalismy sie do kolejnego dzieciecego dentysty ktory podjal sie leczenia. Wczesniej zrobilismy ozonowanie gornych jedynek i dwojech (kazdy zab po 15 sek a w tym czasie dziecko ogladalo bajki ) a pptem na innej wizycie lekarz oczyscil prochnice dlutkiem spevjalnym (u takich maluchow w sposob reczny sie czysci zeby nie przestraszyc wiertlem) i maznal plomba chemoutwardzalna (pod wplywem sliny sie utwardzila). Fakt ze raz odpadla i trzeba bylo jechac znow ale poprawka byla w cenie. Poki co dziec ma 2 lata i jakos sie to trzyma ale grunt ze nie rozprzestrzenia na reszte zdrowych zabkow. Polecam ozonowanie i szukanie lekarza ktory z sercem ppdejdzie do malucha (wierz mi ze moje dziecko jest meeega ruchlowe i nie eierzylam ze sie uda ale dla dobra sprawy i bajki i teledyski i wyglupianie bylo w uzyciuwink i dalo rade).
          Dwoch dentystow podalo nam podobny powod tej prochnicy, ze moze jeszcze w zyciu plodowym cos sie noe domineralizowalo moze. Jak bylo nie dojdziemy ale wazne ze dzialamy.
          Aha uzywamy elmexa dla dzieci od poczatku i tego tooth moussa od czasu zaplombowania i tez karmie piersia i tez je w nocy raz lub dwa smile
          • mruwa9 Re: Próchnica u małego dziecka 19.05.15, 15:37
            Tani spam..
            Ozonowanie to placebo.
            Prochnica na powierzchniach wargowych mlecznych siekaczy to zwykle prochnica butelkowa.
            do wykluczenia syropki i inne leki podawane doustnie (praktycznie wszystkie zawieraja ogromne ilosci cukru), oraz leki wziewne, jesli nie wyplucze sie po nich ust lub nie umyje zebow.
                        • agnesgie Re: Próchnica u małego dziecka 21.05.15, 12:17
                          Nie napisałam,że jest przyczyną, nie mam problemów z wyciąganiem wniosków.Ale agresja występuje u Ciebie coraz bardziej-czyżby jakieś problemy? Nie można normalnie funkcjonować na forum, bo zaraz jest atak?Ty jak widzę, teżmasz też problemy z rozumieniem tekstu.Napisałam wcześniej,że jeśli już próchnica się pojawiła, to trzeba zadbać,żeby się nie rozprzestrzeniała.A jeśli dziecko nie pije słodkich napojów, nie je słodyczy to skądś się wzięła.Trzeba w takim razie znaleźć przyczynę i ją zlikwidować.Widzisz, moja starsza córka ma mocne zęby, pierwszy ubytek miała w wieku 7 czy 8 lat(do tej pory miała leczone 3 zęby).A piła bebilon pepti z butelki długo bo nie mogłam jej odzwyczaić-po zjedzeniu z miski, zwracała.Młodsza przestała pić mleko z butelki ok.8 miesiąca życia, jadała kleiki ryżowe, kukurydziane z mm łyżką, po czym myliśmy zęby i w nocy piła już tylko wodę, a zęby poleciały jej błyskawicznie.
                          • kjut Re: Próchnica u małego dziecka 21.05.15, 12:26
                            Czyli jak sama widzisz po swoich dzieciach przyczyną czasem są najwyraźniej uwarunkowania osobnicze. Nie zawsze na wszystko mamy wpływ, nie zawsze znajdziesz przyczynę, nie zawsze możesz ją zlikwidować. Natomiast robienie czegokolwiek tylko po to żeby mieć poczucie ze coś robię tez jest bez sensu.

                            > Nie napisałam,że jest przyczyną, nie mam problemów z wyciąganiem wniosków.
                            Jak to nie? Napisałaś, że "pięknie wszystko w teorii ale najwyraźniej coś nie zadziałało skoro próchnica jest". Czyli założyłas, że to mleko jest przyczyną.

                            Dziękuję wszystkim za wypowiedzi, myślę, że dalsza dyskusja n nic więcej tu nie wniesie.
                            --
                            https://www.suwaczki.com/tickers/atdci09kpnpulmcv.png
                            • agnesgie Re: Próchnica u małego dziecka 21.05.15, 12:44
                              Staram się nie zakładać,że mleko jest przyczyną, bo być może wcale nie jest.Może faktycznie spróbuj, jak wcześniej wspomniałaś, przemywać synkowi buzię gazikiem po karmieniu nocnym (jeśli się uda) i zaobserwuj, czy to w jakikolwiek sposób pomaga.Co do leczenia to dużo zależy od dentysty.Moja młodsza córka ma już teraz 3,5 roku, początkowo (w wieku 2,5 roku miała ozonowanie, bo też się bałam, czy da się dotknąć dentyście z wiertłem). Później miała już normalnie zaplombowane zęby a i teraz woła,żeby iść do dentysty bo ona tam bardzo lubi być.Wcześniej już napisałam,że genetyka ma też tutaj duże znaczenie ale zostałam zakrzyczana,że to nieprawda.Życzę wytrwałości i powodzenia w walce z ząbkami malucha smile
                • afro.ninja Re: Próchnica u małego dziecka 20.05.15, 12:25
                  agnesgie napisała:

                  > To skąd próchnica u dzieci, które butelki na oczy nie widziały?

                  Moim zdaniem z braku higieny jamy ustnej, podjadania, a takze tego, ze rodzice moga w bardzo prosty i szybki sposob zarazic dziecko prochnica. I to juz tylko od odpornosci dziecka zalezy, czy mu sie ta prochnica zalegnie czy nie, bo znam dzieci, co zebow nie myja, a maja piekne, zdrowe zeby.
                  • agnesgie Re: Próchnica u małego dziecka 20.05.15, 14:00
                    Nie chcę generalizować, ale niektóre dzieci mają po prostu słabsze zęby i niezależnie od sposobu karmienia próchnica szybko się u nich pojawia.Znam kilkoro maluchów kp, które próchnicę mają również i to sporą.Jedno z dzieci ok.1 roku życia straciło "jedynki" zjedzone przez próchnicę i żeby było ciekawiej, było to jedno z trojga dzieci tej matki, najdłużej karmione piersią.Po prostu, jeśli już zaczyna się dziać, trzeba działać i dbać jeszcze bardziej niż dotychczas.Moja starsza córka ma mocne zęby i do tej pory (11 lat) ma przeleczone trzy zęby a młodszej zęby się psują bardziej i staram się pilnować,żeby nie poszło dalej.
              • mruwa9 Re: Próchnica u małego dziecka 19.05.15, 19:51
                a stad:
                onlinelibrary.wiley.com/doi/10.1002/14651858.CD004153.pub2/abstract
                "There is no evidence that ozone therapy can reverse or stop tooth decay.
                Tooth decay can be painful, is expensive to treat and can lead to the loss of teeth. It has been suggested that treatment of a decayed tooth with ozone will stop or reverse the decay process. This review of trials found no sound evidence that ozone is capable of reversing or stopping the progression of tooth decay. High quality research is needed to show whether or not it works. Ozone should not be considered an alternative to current treatment methods in dental practices."


                Sorry, ale twoj zalinkowany artykul jest, oglednie mowiac, malo przekonujacy.
                • kjut Re: Próchnica u małego dziecka 19.05.15, 21:41
                  Przyznaję, ze całego nie czytałam, ale zasugerowałam się Pomorską Akademią Medyczną w Szczecinie. Moze nie jest to topowy uniwersytet, ale jednak nie posądzałabym go o wspieranie zabobonów.

                  Ale ok, nie znam tematu. Pytałam z ciekawości.
                  --
                  https://www.suwaczki.com/tickers/atdci09kpnpulmcv.png
                  • mruwa9 Re: Próchnica u małego dziecka 20.05.15, 00:19
                    Cochrane tym sie rozni od pojedynczego, kiepskiego artykulu , splodzonego na prowincjonalnej akademii medycznej , ze gromadzi oraz analizuje cala literature na dany temat, analizujaca randomizowane , wieloosrodkowe badania na odpowiednio duzej grupie badanej, zwykle z proba podwojnie slepa.. Twoj artykul opisywal grupe badana , zlozona z 20 osob, a sama metoda diagnostyczna, sluzaca ocenie skutecznosci procedury, sama w sobie jest do niczego i zostala dawno temu skrytykowana oraz odrzucona jako bezwartosciowa.
            • czekoladove.love Re: Próchnica u małego dziecka 19.05.15, 21:37
              Tak tak oczywiscie spam z podaniem dokladnego adresu gdzie autorka postu ma sie udac. Ty radzilas swoje a ja opisalam jak my walczymy, nikt przeciez nie mydli oczu ze ozon zalata dziury. Po ozonowaniu dentysta oczyscil zabka z prochnicy i zaplombowal. Nie jestem specjalista w tej dziedzinie ale widze poprawe a przynajmniej brak postepowania zmian prochnicowych w drugim zabku czyli cos musi byc w tym ozonie ze bakterie blokuje. Plus higiena oczywiscie.
              Tak czy inaczej niech kazdy postepuje jak mu rozum podpowiada. My z mezem walczylismy w taki sposob, aby uniknac u malej lapisowania.
              • czekoladove.love Re: Próchnica u małego dziecka 19.05.15, 21:42
                Aha i moje dziecko ma prawie dwa lata i butelki abi mm oczy nigdy nir widzialo nie mowiac o probowaniu wiec nie wszystko jest takie zero-jedynkowe, jak gorne siekacze to prochnica butelkowa. Prochnica u maluchow ma naprawde wiele przyczyn. Czesto jeszcze w ciazy moze dojsc do uszkodzenia zaeiazkow zebowych czy niedomineralizowania (np. po niektorych lekach), ale i tak nie dojdzie sie do tego co tak naprawde spowodowalo te zmiany. Pozostaje walka aby zeby stale wyrastaly zdrowe.
    • adam1.985 Re: Próchnica u małego dziecka 20.05.15, 16:47
      Też tak na początku mówilem - po co dentysta. Nasza mała miała malą próchnice, tylko ze sie potem okazało, że z tego miala stan zaplany gardla. Bo cos z dziąsłe, zaczęło ściekać. Panika była straszna. Poszlismy do dobrego dentysty nma szczęcie, ktora nam wyjasniła co i jak. Polecam wsyzstkim z Tych www.bianco-stomatologia.pl/
    • ashraf Re: Próchnica u małego dziecka 21.05.15, 13:06
      Kjut, z calym szacunkiem dla twojej wiedzy na temat kp, nie da sie jednoznacznie stwierdzic, ze karmienie nocne pozostaje bez zwiazku z prochnica. Poczytaj:
      beautifulentropy.wordpress.com/2012/01/16/night-nursing-and-cavities/
      Leczenie prochnicy u takiego malucha jest bardzo trudne, male sa szanse na przeprowadzenie leczenia mechanicznego, wyobrazasz sobie poddawanie dziecka takiemu stresowi? O wspolpracy z dentysta nie wspominam. Czym innym jest oswajanie dziecka z gabinetem dentystycznym, a czym innym bolesne leczenie ubytkow. Alternatywa jest narkoza, ale to z kolei obciazajaca organizm opcja zarezerwowana dla skrajnych przypadkow. Nieleczona prochnica zebow mlecznych to zagrozenie dla zebow stalych, dlatego tak wazne jest zahamowanie jej rozwoju. Odpowiednia dieta i higiena to podstawa, na efekty przecierania zebow wacikiem raczej bym nie liczyla. Po prostu: stale pory posilkow i odpowiednie odstepy miedzy nimi, zadnego popijania ani podjadania w trakcie (nawet tzw. zdrowych przekasek), do picia wylacznie woda, w nocy, po umyciu zebow tylko woda i to z kubka.
      • agnesgie Re: Próchnica u małego dziecka 21.05.15, 13:22
        Nie wiem jakie są u Was możliwości i czy takie leczenie wchodzi w grę u tak małego dziecka ale moja koleżanka chodzi ze swoim synem do dentysty, który do znieczulenia stosuje gaz rozweselający.Dziecko już teraz duże ale po doświadczeniach z wczesnego dzieciństwa (mimo karmienia piersią jako jedyny z trójki rodzeństwa miał tak potężną próchnicę butelkową, jak koleżance powiedzieli dentyści), gdzie właściwie nie miał mlecznych jedynek (przed 1 rokiem życia) i robili mu przetoki,że na fotelu stomatologicznym bez tego gazu nie usiądzie.
      • kjut Re: Próchnica u małego dziecka 21.05.15, 13:25
        Ashraf, tak jak już napisałam - podjęłam juz decyzję. właściwie to podjęliśmy ja razem z mężem i przedyskutowliśmy z dentystą. masz rację, nie da się jednoznacznie stwierdzić, że związku nie ma. Natomiast nie da się również takiego związku wykazać, a nawet istnieją przesłanki by uznać, że kp jest sprzymierzeńcem w walce z próchnicą. Dlatego tez każdy taka decyzję musi podjąć sam w odniesieniu do swojego dziecka, po rozważeniu za i przeciw. Wierz mi, zdaje sobie sprawę z odpowiedzialności jaka ma mnie ciąży,to nie kwestia widzimisie. Rozumiem, że Ty decyzję podjęłabyś inną, natomiast żadna z nas nie może stwierdzić, że to właśnie ona ma rację, jej decyzja jest jedyną właściwą, a ta druga to idiotka.
        --
        https://www.suwaczki.com/tickers/atdci09kpnpulmcv.png
        • ashraf Re: Próchnica u małego dziecka 21.05.15, 13:35
          A czy ja gdzies napisalam, ze uwazam cie za idiotke? Masz prawo podjac dowolna decyzje, a ja mam prawo wyrazic swoje zdanie. Jestem przeczulona na punkcie prochnicy, bo cale zycie zmagam sie z roznymi problemami stomatologicznymi (nie tylko zwiazanymi z prochnica), dlatego jestem zdania, ze jesli pojawia sie problem, trzeba dzialac wszelkimi metodami, byle zapobiec rozprzestrzenianiu sie choroby.
        • mruwa9 Re: Próchnica u małego dziecka 21.05.15, 16:38
          Poniewaz widze, ze sie zaparlas i odrzucasz opcje nocnego odstawienia od piersi, mozesz wypracowac kompromis:
          1. Nie dawac piersi na kazde jekniecie i stekniecie w dzien. Traktowac podanie piersi jako posilek, wiec tu rowniez obowazuje dwugodzinna przerwa miedy posilkami. Wypracowywac niepiersiowe metody uspokajania, pocieszania i zajmowania czasu dziecku.
          2.Odzwyczajac czesciowo od nocnych karmien. Zanim podasz piers, wyprobuj inne metody pacyfikacji. Oddeleguj do usypiania tate dziecka. Gdy piers nie pachnie, maluchowi latwiej zaakceptowac alternatywy dla ssania. Odwlekaj moment podania piersi, zarowno w dzien, jak i w nocy, zeby zlikwidowac podjadanie co kwadrans, najbardziej zgubne dla uzebienia. I jesli nie ma ewidentnych ubytkow, nie ma co przec do plombowania, to w waszej sytuacji zdecydowanie nie jest priorytetem.
          I jak pisalam wyzej- kup w aptece zel corsodyl i przez miesiac uzywaj go ZAMIAST pasty do zebow dla dziecka. Odrobinka zelu, smyrnac szczoteczke, szorowac zeby 2 razy dziennie. Potem wrocic do pasty z fluorem.
          • bieniewicka Re: Próchnica u małego dziecka 29.05.15, 00:19
            Przeczytałam wątek bo nigdy nie wiadomo co człowieka spotka...

            Na wstępie powiem, że mówienie o półtorarocznym dziecku że "jest już duże i nie musi wisieć na cycku..." Cóż, jeśli lubicie mówić o swoich piersiach per cycki - be my guest-, co do piersi innych kobiet proponowałabym więcej nieśmiałości w temacie ^^ A "duży" to może być 8 latek, a nie dziecko, które właśnie uczy się (z różnym skutkiem) mówić.

            Kjut, spodziewam się, że podobnie jak w przypadku dorosłych i tutaj zagrały przede wszystkim predyspozycje a nie jak dbacie o zęby i co mały je i jak często - zwłaszcza że z Twojego opisu wynika, że przecież zadbałaś o wszystko. Współczuję, musiało Cię to nieźle zaskoczyć uncertain

            Ja też do tej pory czytałam, że pokarm matki nie jest czynnikiem powodującym próchnicę. Ale gdyby moja córcia mała próchnicy dostała, myślę, że starałabym się ograniczyć trochę karmienia. Moja ma 12m i noce ograniczanie nie wchodzi w grę, po zaśnięciu cofa się do czasów noworodkowych. Więc łatwo powiedzieć, zresztą sama opisałaś Wasze próby, musiało być ciężko.


            --
            www.bieniewicka.pl
            • kjut Re: Próchnica u małego dziecka 29.05.15, 09:08
              No zaskoczyło. Chociaz nie powinno. Gdyby tylko moja ukochana mamusia gdzies pomiedzy "zle go przewijasz", "zaloz mu czapkę", "nie mocz uszu przy kapieli", "wyparz rodzynki" i "podgrzej jogurt" powiedziała "uwazaj na jego zeby - Ty strasznie szybko mialas prochnice", to moze by mnie nie zaskoczylo big_grin

              Ale dla potomnych jeszcze. Moze sie komus takie cos przyda:
              matkadentystka.pl/2015/02/karmienie-piersia-a-prochnica/
              Ja chciałam ograniczyc. Malemu zaczely wychodzic zeby znowu - nie ma szans. Chociaz dzisiaj sam sobie ograniczyl do razu. Chyba uslyszal jak matka narzekala big_grin
              --
              https://www.suwaczki.com/tickers/atdci09kpnpulmcv.png
    • budzik11 Re: Próchnica u małego dziecka 29.05.15, 19:00
      kjut napisała:

      > U nas to raczej
      > geny -

      Nie słyszałam o chorobie bakteryjnej przekazywanej genetycznie. Próchnica to właśnie choroba bakteryjna, zarażamy nią dzieci oblizując smoczek, łyżeczkę, jedząc tymi samymi sztućcami.
      • agnesgie Re: Próchnica u małego dziecka 29.05.15, 19:07
        Próchnica nie jest przekazywana genetycznie ale słabo zmineralizowane zęby już tak.K|Jak już kiedyś napisałam, moja starsza córka pierwszą dziurę w zębie miała w wieku 7 czy 8 lat a młodsza ma 3,6 roku i już kilka zębów połatanych.Nie miałam zwyczaju całować dzieci w usta, jak to robią niektórzy, nie oblizywałam łyżeczki ani smoczka.Gdy smoczek był brudny, myłam i przelewałam wrzątkiem.Jeśli się ubrudziła a nie mogłam go wymć, bo byłam np.poza domem, nie dawałam dziecku.
      • bieniewicka Re: Próchnica u małego dziecka 29.05.15, 19:08
        budzik jak wyjaśnisz w takim razie podatność niektórych osób na próchnicę? Cudują, myją zęby na potęgę a i tak dziura za dziurą? A inni jako tako tam dbają, średnia krajowa, a i tak próchnicy nie mają. Jest to często cecha osobnicza. Tak jak predyspozycje do kontuzji kolan czy probemu z zatokami.
        --
        www.bieniewicka.pl
        • zjawa1 Re: Próchnica u małego dziecka 29.05.15, 22:49
          Trzeba było myśleć od początku! A więc( dla tych co sądzą, że ,,dziurawe zęby podatność na próchnicę"
          Bo filozofia nie tkwi w tym, żeby ,,myć zęby na potęgę". A ,,średnia krajowa" w Polsce to, totalne dno, statystycznie jeszcze gorzej niż za komuny, skoro jest tak duży odsetek do 1-wszego roku życia z próchnicą. Pewno dlatego-w tym wypadku-że za komuny karmiono piersią, a też mleczko modyfikowane.

          Ja powiem tak, mój syn jest rekordzistą co, do pierwszo wykluwających się zębów i co, do pierwszych, stały. Pierwsze zęby mleczne zaczęły mu się wykłuwać ok. 2,5 miesiąca. Górne jedynki zaczęły się ruszać jak miał 4 lata i 8 miesięcy. Wypadły zaraz potem zaczęły wyrastać mu stałe, także w wieku lat 5-ciu miał pełne dwie jedynki.
          Więc statystycznie ma dłużej i wcześniej żeby niż przeciętny forumowicz!
          Nigdy-jak na razie nie miał zębów z próchnicą, wszystkie ma zdrowe i piękne.
          U dziadków zjada tony słodyczy, my raczej ograniczamy.
          Od urodzenia myłam mu dziąsła silikonową szczoteczką z pastą bez fluoru. Od początku uczyłam, że po nocnym wymyciu zębów jedynie co można zrobić, to wypić wodę mineralną.
          Ma tak to wpojone, że nawet nie muszę tego pilnować! Po prostu nawyk.
          Druga sprawa od samego początku nauczyłam, że ja myję mu zęby wieczorem. I tak też się dzieje, uważam bowiem, że nawet 10-latek nie jest w stanie umyć sobie zębów!. Ja na razie mam 7-latka. Jeszcze nigdy nie zdarzyło się nam, żeby syn nie umył zębów przed pójściem spać. Rano, sam myje, tu ma wolną rękesmile
          Dodam, że syn nie pija coca-coli, w przeciwności do większość dzieci, co już dawno zdążyłam zauważyć. Cola dla zębów dziecka-zwłaszcza mlecznych to morderstwo.
          --
          www.youtube.com/watch?v=XNlPouV-qbg
          • agnesgie Re: Próchnica u małego dziecka 29.05.15, 23:02
            A więc widzisz zjawa"zjada tony słodyczy" .Są dzieci, które po tonach słodyczy zęby miałyby w strzępach.Moja córka starsza też ma raczej zdrowe zęby, choć do 6 roku życia była niezdiagnozowana pod kątem choroby układu pokarmowego i zdarzały się jej nocne wymioty (często). Czasem tylko przepłukiwałam jej zęby wodą, bo dziecko było tak wykończone półgodzinnymi wymiotami,że leciało przez ręce.Nie wpłynęło to negatywnie na jej zęby.Nie piła mleka (bebilon pepti do 6 r.ż, nabiału w żadnej postaci a co gorsza bebilon pepti najpierw piła z butelki ze smakowymi kaszkami ryżowymi, bo tylko one były w stanie zabić zapach i smak tego preparatu).Nie byłam w stanie przestawić jej na jedzenie łyżką bebilonu bo zapach powodował,że po zjedzeniu zwracała.I nic.Próchnicy nie było do 8 r.ż a według informacji z forum o próchnicy butelkowej nie powinna już mieć zębów.Teraz ma niewielkie dziury (załatane) w 3 zębach.Młodsza jest dużo bardziej pilnowana, jeśli chodzi o higienę zębów a dziury się robią.
          • bieniewicka Re: Próchnica u małego dziecka 30.05.15, 00:47
            zjawa1 napisała:

            > Trzeba było myśleć od początku!
            nie rozumiem tego komentarza. Przecież kjut opisała jak dbała o zęby malucha. Czy sugerujesz że czegoś nie dopatrzyła?

            Zjawa opis Twojego dziecko jest po prostu opisem Twojego dziecka. Nie wiem czy chcesz żeby Ci pogratulować czy jak. Niestety na pewno rzeczy nie mamy wpływu, możemy się starać, bardzo starać - życzę Ci powodzenia, bo tak, starasz się. Miej jednak proszę świadomość że inny organizm, inne zęby reagowałyby inaczej niż uzębienie Twojego syna. Rownież uważam, że nawyki są kluczowe. Do dzisiaj dnia, mam 30 lat, po umyciu zębów nic nie zjem i nie wypije nic innego niż woda. Jedyne co możemy zrobić to wykształcić w dziecku fajne naywki - jak to zaprocentuje? Nie mamy żadnej gwarancji.





            --
            www.bieniewicka.pl
            • agnesgie Re: Próchnica u małego dziecka 30.05.15, 08:28
              Podpisuję się po biniewicką.A Ty się kjut nie doszukuj podtekstów.Napisałam to po to, by wykazać (jak napisałam kilka postów wyżej),że Twojemu dziecku trafiły się słabsze zęby i tyle.Ja się do Twojego karmienia nie zamierzam wtrącać, to jest Twoja sprawa i Twojego dziecka.Nie napisałam,że nie mycie zębów jest dobre, ja swojej córce również myłam,w nocy nie jadła a że nie myłam nieraz bezpośrednio po wymiotach? Spróbuj to zrobić jak dziecko jest strasznie wymęczone wymiotami i odruch wymiotny ma na wszystko.Nie będę się wypowiadać, bo to nie moja sprawa.Pozdrawiam
      • zjawa1 Re: budzik11 29.05.15, 22:59
        To oblizywanie przez dorosłych smoczków-ochyda!!
        Zawsze mnie to obrzydzało, nawet wtedy gdy nie miałam w swym posiadaniu dziecka!
        A co, do bakterii Streptococcus mutans, bo ta naukowo jest gł. winowajcą, jeśli mamy zdrowe zęby tj. wyleczonesmile to zarażenie jest słabsze.
        ...Ostatnio widziałam taki obrzydliwy obrazek:.. Tata podnosi smok swej ok( o zgrozo 3 letnej córki) wkłada go do buzi oblizuje i daje dziecku. Tata, bez pełnego uzębienia, nawet jedynki były zjadane już przez próchnicę, dosłownie czarne!

        --
        www.youtube.com/watch?v=XNlPouV-qbg
      • camel_3d w bajke o genach tez nie wierze 30.05.15, 17:40
        okolo 85% dzieci w pl w wieku 3-6 lat ma poczatki lub zaawansowana prochnice.

        nie wierze w te geny... bo dziwnym trafem dzieci polskich rodzicow za granicami kraju nie maja az takich problemow z zebami...

        raczej wierze w brak odpowiedniej higieny, bledy w zywieniu i profilaktyce... lub jej braku...


    • biankao kjut mam pytanie 12.06.15, 09:27
      Z tego co pamiętam, zakładałaś podobny wątek wcześniej, gdy podejrzewałaś próchnicę o swojego dziecka, ale potem napisałaś wtedy, ze byliście u stomatologa i powiedział, że te plamki to nie próchnica. Co się zmieniło w między czasie? Tzn. czy diagnoza była błędna, czy po prostu w krótkim czasie rozwinęła się próchnica? Pytam, bo synek ma takie białe plamki na zębach, ale ma je już odkąd pamiętam i się nie zmieniają. Wczoraj byliśmy u dentystki i powiedziała tylko, żeby je obserwować, że to może być po prostu takie szkliwo.

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka