moze pytanie zabrzmi troche dziwnie ale powoli z tego wszystkiego zaczynam
lapac paranoje

Zazwyczaj myje truskawki wkladajac je do durszlaka i
oplukujac je zimna woda z kranu kilka razy. Aczkolwiek powszechnie wiadomo, ze
nie nalezy pic wody z kranu poniewaz zawiera w sobie mnostwo drobnoustrojow
chorobo-tworczych. Wiec jak za tym myc owoce? Przeciez nie bede truskawek myl
mydlem, albo oplukiwal woda z czajnika ponadto wycierac kazda po kolei to tez
bezsensu.
Jak wy myjecie owoce?