Dodaj do ulubionych

Jaki jest sens podawania mleka ryżowego???

22.01.09, 11:21
Już któryś kolejny lekarz (w tym alergolog) mówił, że jak dziecko
nie chce pić Nutramigenu, to żeby podawać chociaż mleko ryżowe.

Sprawdziłam skład kilku takich "mlek" i jest tam woda, ryż, i w
niektórych olej słonecznikowy.

Czy naprawdę jest konieczność podawania dziecku jakiegokolwiek
białego płynu (="mleka")? Przecież to nic nowego odżywczo nie
wnosi!!!

Moja mała ma rok i 9 miesiący, ryż brązowy je pomieszany z gruszkami
ze słoiczka na 2.śniadanie oraz w postaci chleba chrupkiego i
naprawdę nie bardzo widzę, po co jeszcze miałabym jej podawać to
mleko ryżowe.

Słyszałyście o jakichś rozsądnych argumentch, dlaczego dziecko (nie
niemowlak, który jeszcze niewiele potrafi jeść) powinno pić
jakiekolwiek "mleko"?
Obserwuj wątek
    • chalsia Re: Jaki jest sens podawania mleka ryżowego??? 22.01.09, 11:36
      > Już któryś kolejny lekarz (w tym alergolog) mówił, że jak dziecko
      > nie chce pić Nutramigenu, to żeby podawać chociaż mleko ryżowe.

      to tylko pokazuje przerażającą niewiedzę lekarzy.

      > Sprawdziłam skład kilku takich "mlek" i jest tam woda, ryż, i w
      > niektórych olej słonecznikowy.

      są także mleka ryżowe wzbogacone w wapń - i te warto z tego względu
      podawac. Jednak w większości przypadków żrodłem Ca w tych melkach
      są algi, które wiele osób uczulają, więc nie mogą tego mleka pić.

      > Słyszałyście o jakichś rozsądnych argumentch, dlaczego dziecko
      (nie
      > niemowlak, który jeszcze niewiele potrafi jeść) powinno pić
      > jakiekolwiek "mleko

      nie jakiekolwiek ale prawdziwe smile Jedynym powodem zalecania mleka
      jest to, że jest łatwo dostepnym i tanim żródłem wapnia.
      • stypkaa Re: Jaki jest sens podawania mleka ryżowego??? 22.01.09, 13:26
        > to tylko pokazuje przerażającą niewiedzę lekarzy.

        Ja szczerze powiedziawszy już nie wiem co sądzić o mleku. Jedni
        twierdzą, że bez picia mleka nie ma szans, aby dziecko dostawało
        potrzebną ilość wapnia bez dodatkowej suplementacji.
        Inni twierdzą, że mleko krowie a szczególnie pasteryzowane to jeden
        z gorszych syfów w dzisiejszych czasów.
        Gdzie jest prawda?? Kto ma rację?? Szukam jakichś naukowych
        wyjaśnień,badań, potwierdzających jedno albo drugie twierdzenie.
        Wybieram się niedługo do dietetyka i chciałabym się porządnie
        przygotować do tej wizyty, bo chcę między innymi zapytać własnie o
        mleko.
        Z góry dzięki.
        • pacia811 Re: Jaki jest sens podawania mleka ryżowego??? 22.01.09, 13:43
          ja też się w tym gubie- jedni krzyczą dawać mleko inni pwrost
          przeciwnie... wydaje mi się, że najważniejszy jest poprostu zdrowy
          rozsądek. ja jako dziecko nie piłam mleka, robiło mi się już
          niedorbze na sam widok i zapach mleka. ostatnie mleko wypiłam chyba
          jako pięciolatka- znaczy zmuszono mnie... za to uwielbiam sery pod
          każdą postaciąsmile

          co do mleka ryżowego, to moim zdaniem chodzi o to żeby oszukać
          dzieckosmile tzn ja oszukiwałam młodą rezygnując z nutry a podając
          jej "mleko ryżowe". bo tak jak napisałaś to mleko nie jest przecież
          mlekiem.
          • magdalenka77 Re: Jaki jest sens podawania mleka ryżowego??? 22.01.09, 13:55
            Tylko że moja nigdy mleka/"mleka" nigdy nie piła. Karmiłam ją ok 1,5
            roku, potem próbowałam Nutramigen (bo alergolog się upierała), ale
            nie chciała. No to po co ja mam jej teraz mleko ryżowe wprowadzać,
            jak ona nawet nie przyzwyczajona do picia jakiegokowiek białego
            płynu z kubka (o butelce nie wspominając - nigdy nie używała)???
            • stypkaa Re: Jaki jest sens podawania mleka ryżowego??? 22.01.09, 13:57
              No ok, a co z wapniem?
    • babsee Re: Jaki jest sens podawania mleka ryżowego??? 22.01.09, 14:01
      Zadensmile
      Zaden sens.Ale u mnie zwykle mleko(znaczy krowie)wykluczone,z
      modyfikowanego zrezygnowalam jak mialam 18 mies i przeszlam wlasnie
      na ryzowe.Tylko i wyłącznie po to,zeby robic kaszki na tym mleku
      (moje dziecie uwielbialo kaszki,lubi do dzis)zeby nalesniki
      smazyc,racuszki robic.Nawet budyn usilowalamsmile
      Po prostu ja to traktowalam jako zastępstwo mleka.A nie jak
      niezbedny skladnik diety,.

      W mleko krowie nie wierze i niegy nie wierzyla.Jako niemowle nie
      pilam w ogole.Z piersi matki przeszlam na zupki bo zwyklym mlekiem
      wymiotowalam(podejrzewam ze byla to alergia).Jesetm okazem
      zdrowia,byc moze na stare lata odezwie sie jakas oseoporoza ale nie
      sądze zeby byla wieksza,niz osteoporoza mojej babci,ktora zawsze od
      dzieca pila conajmniej 2 szklanki melka dziennie,za nabialam
      przepadala a co rok cos sobie łamie,taki ma stopien osteoporozy.
      Zawsze uwazalam ze akcje"pij mleko"to nic innego jak wielkie lobby
      producentow mleka.
      Dlaczego nie ma takich hasel o warzywach???tak malo dzieci je
      warzywa a chyba nikt nie wątpi ze są zdrowe.
      • stypkaa Re: Jaki jest sens podawania mleka ryżowego??? 22.01.09, 14:08
        Błagam, napiszcie co z wapniem??
        Moje dzieci nie jedzą od jakiegoś czasu w ogóle mleka i przetworów.
        Młodszy jest uczulony, wyszło na biorezonansie, nie wiem czy wierzyć
        czy nie, ale na razie w ciągu tej zimy jakby mniej choruje niz
        poprzedniej kiedy to jeszcze pił mleko.
        Starszy czasem coś zje w przedszkolu. W domu generalnie nie jemy
        niczego z mleka od jakiegoś czasu.
        Ale nie daje mi spokoju ten nieszczęsny WAPŃ - z czego go skutecznie
        dostarczać??
        Znalazłam już tak sprzeczne informacje o mleku, nawet o wchłanianiu
        wapnia - w jednej że najlepiej sie wchłania z mleka, inne że wręcz
        odwrotnie.
        Naprawdę głupieje z tych wszystkich informacji jakie co i rusz
        wyczytuję - nie jestem ani lekarzem, ani dietetykiem, i nie wiem co
        o tym sądzić sad(
        • magdalenka77 Re: Jaki jest sens podawania mleka ryżowego??? 22.01.09, 15:27
          Jak karmiłam i przez 15 miesięcy nie jadłam mleka i pochodnych oraz
          wieeeeelu innych produktów, to miałam cudną skórę, włosy, zęby i
          wyniki badań (regularnie kontrolowałam).

          Teraz wyglądam i czuję sie dużo gorzej (jem jogurty, sery itp),
          wszystko mnie boli, w tym zęby. Już jestem poumawiana na badania...
          • chalsia Re: Jaki jest sens podawania mleka ryżowego??? 22.01.09, 19:07
            magdalenka77 napisała:

            > Jak karmiłam i przez 15 miesięcy nie jadłam mleka i pochodnych
            oraz
            > wieeeeelu innych produktów, to miałam cudną skórę, włosy, zęby i
            > wyniki badań (regularnie kontrolowałam).
            >
            > Teraz wyglądam i czuję sie dużo gorzej (jem jogurty, sery itp),
            > wszystko mnie boli, w tym zęby. Już jestem poumawiana na
            badania...

            bo może Ty też uczulona na mleko - w końcu w dużej mierze jest to
            dziedziczne
        • mamciulka-nikulka Re: Jaki jest sens podawania mleka ryżowego??? 23.01.09, 10:01
          stypkaa napisała:

          > Błagam, napiszcie co z wapniem??

          Czytałam o
          badaniach przeprowadzonych w Human Research Center w Grand Forks w
          Dakocie Północnej, które wykazały, że bor odgrywa istotną rolę w
          procesie wchłaniania wapnia i przetwarzania go w tkankę kostną. A
          boru najwięcej można znaleźć w jabłkach, gruszkach, winogronach,
          orzechach, kapuście i innych warzywach o jadalnych liściach, czyli
          tam gdzie znajduje się także wapń.

          Z drugiej zaś strony dowodem wartości mleka pasteryzowanego jest
          fakt, że narodzony cielak karmiony pasteryzowanym mlekiem własnej
          matki przeżyje nie dłużej
          niż 6 miesięcy.
          • chalsia Re: Jaki jest sens podawania mleka ryżowego??? 23.01.09, 14:23
            > Z drugiej zaś strony dowodem wartości mleka pasteryzowanego jest
            > fakt, że narodzony cielak karmiony pasteryzowanym mlekiem własnej
            > matki przeżyje nie dłużej
            > niż 6 miesięcy.

            nawet jakby był żywiony świeżo zdojonym mlekiem w tym wieku, to też
            by raczej w tym wieku na samym mleku nie przeżył
            • mamciulka-nikulka Re: Jaki jest sens podawania mleka ryżowego??? 23.01.09, 16:39
              chalsia napisała:

              > nawet jakby był żywiony świeżo zdojonym mlekiem w tym wieku, to
              też
              > by raczej w tym wieku na samym mleku nie przeżył

              narodzony cielak
      • magdalenka77 Babsee 22.01.09, 15:30
        Moja kaszek nie je (nie lubi takiej konsystencji), i w ogóle to nie
        może też glutenu, jabłek itp. Słodyczy ja sama dzieciom nie podaję z
        zasady. Smażone (racuchy) tez na razie musi poczekać.

        Więc nie bardzo mam do czego to "mleko" dawać smile

        Tez nie znoszę mleka krowiego (jogurty i sery owszem). I też
        pamiętam ten odruch wymiotny w dzieciństwie. Bleee...
        • babsee Re: Babsee 22.01.09, 19:17
          Ja kaszki dawlam ryżowe.Nie mleczno-ryzowe tylko ryzowe
          Bobovity.Moja corcia ma 4,5 roku i nadal chetnie je zjadasmile
          Skoro smażonego nie moze,to faktycznie..bez sensu.
          Przypomnialao mi sie jeszcze,ze robilam i nadal robie koktajle dla
          cory-w lecie miksowalam z przeroznymi owocami,czasem nawet
          zagęszczalam leciutko kleikiem ryżowym.
          A do dzis czasem jej to robie bo lubi-mleko ryżowe,kilka mrozonych
          truskawek i pychota palce lizacsmile
          Kijem wisly nie zawrocisz.ja staralm sie suplementowac diete,na
          szczescie moje dziecko okazalo sie byc wielbicielem brokułów i
          dawalm je conajmniej raz w tygdoniu.Procz tego strączkowce sa
          bogatym zródlem wapnia-fasola,groch(racuszki grochowe,ale to tez
          smazone)cieciorka itp.
          Musze Ci powiedziec,ze odkąd okazalo sie ze moja cora nie moze jesc
          nabialu dostalm swira na punkcie warzyw i owocow.I teraz z
          persepktywy mysle,ze mialam trudne zadanie ale z jaka korzyscią dla
          dziecka. Czesto slysze ze inne mamy mają probelm z warzywami i
          owocami.Moje dzieko tez bylo bezcukrowe i jedynym cukrem byly
          wlansie owoce wiec nauczyla sie je wcinac w ilosciacvh hurtowych. Ze
          wzgledu na brak nabialau staram sie wprowadzac jak najwikesz ailosc
          warzyw-i moje dziecko uwielbia brokuły,kalafior,za fasola szparagowa
          da sie pociącsmile,pomidory,cukinie,o marchewke sama prosi i pogryza
          zanmiast syfastego żarcia.

          nie ma tego złego.jak wyrobisz dobre nawyki żywieniowe(moja cora
          przeszla na diete jak miala 18 mies)to iuwierz mi,ze bedzies potem
          losowi dziekowac.
          Inne mamy kupują Danonka,potem Kinderka i myslą ze mają z glowy
          zapotrzebowanie na witaminy bo dały cos przeslodzonego do granic
          mozliwscie ze sztuczynym wapniem...
          • oli.nek Re: Babsee 22.01.09, 20:06
            moja mlodsza cora bez mleka nie moze zyc. w wieku 18 m-cy z
            poqodzeniem przeszlam z nutramigenu na mleko sojowe.

            cos z tym bialkiem jednak jest na rzeczy. cora od urodzenia nie
            dostaje bialka krowiego tzn, najpierw w formie shydrolizowanej a
            teraz wcale. nabial rzadko, gluten od niedawna, laktozy tez nie,
            bialko je tylko w miesie kurzym czy indyczym... i ma bardzo sily
            organizm. w przeciwienstwie do starszej. ale dzis juz wiem wiecej
            niz kiedys, ze po prostu 'jestes tym co jesz'.
            • mami7 Re: Babsee 22.01.09, 20:28
              jadamy z męzem kaszę jaglaną z mlekiem migdałowym na sniadanie. pyszne.
              syn zjada płatki kukurydziane z mlekiem ryzowym.
              mozna tez zrobic owsianke.
        • stypkaa Re: Babsee 23.01.09, 09:58
          A czy możesz napisać przykładowy jadłospis np. z 2-3 dni swoich
          dzieci? Tzn. dokładnie co i w jakich ilościach dostali do jedzenia
          np. przez ostatnie 3 dni?
          Mi brakuje pomysłów na dania, na takie, żeby chcieli to zjeść.
          Starszy jest okropnie wybredny. Potrafi czasem nie jeść niczego od
          śniadania do kolacji bo na obiad jest np. soczewica albo fasola,
          której nie tknie. sad
          Brokuły jedli w duzych ilościach, chętnie, ale od jakiegoś czasu
          chyba im się przejadły, bo płaczą na sam widok smile
          Starszy nie zje też kalafiora, fasolki szparagowej, kabaczka, ani
          żadnej surówki, oprócz tartej marchewki i buraczków.
          Już mi ręce opadają, bo jak żywić go zdrowo skoro on najchętniej by
          jadł chleb i kotlety schabowe?? sad
          Owoce je chętnie, oprócz grejfrutów.



          • mami7 niejadek 23.01.09, 11:39
            ja robiłam synowi geste zupy, bardzo dużo warzyw. z kluseczkami, z makaronem,
            ryzem. albo z ciecierzyca, bardzo lubi.
            syn uwielbia sosy pomidorowe, wiec mój sos był pomidorowo-warzywny. baza to np
            cukinia, bakłażan. oczywiscie wszystko na pomidorach.
            moje dziecko bardzo lubi wszelakie zapiekanki, np jakis makaron z warzywami.
            czasami zalewałam to jajkami i zapiekałam.
            marchewke, surową syn zaczął jesc pól roku temu - mając 7 lat.
            z surowych warzyw zjada jeszcze ogórki kiszone i kapustę pekińską.
            gotowane, pieczone warzywa pochłanie właściwie wszystkie. z surowizna jest
            potworny problem. ale podtykam pod nos. teraz chociaz zaczął próbowac.
            Młody uwielbia mięso, wiec robię gulasze-do których dodaję warzywa stanowiące
            conajmniej 50 % dania, np. cukinia, kabaczek, bakłazan, por, włoszczyzna.
            codziennie je jakas kasze, orzeszki, pestki.
            w domu nie podaje smazonego, tyle co w przedszkolu lub szkole.
            z owocow niestety tylko jabłka, ale chociaz przepada za nimi.





            • stypkaa Re: niejadek 23.01.09, 11:59
              Tak zupy też robię - tylko co z tego jak wyjada z nich tylko np.
              ziemniaki?? Wczoraj była ogórkowa, ogórki miksuję bo nie ma szans
              żeby zjadł takie starte, mimo, że surowe ogórki kiszone wcina. Jak
              jest kapuśniak - też wybiera kapuste, a przecież całkiem się nie da
              wybrać, więc efekt jest taki, ze zje tylko ziemniaki z zupy.
              Uwielbia pomidorówkę, ale np. jak zobaczy w zupie pietruszkę czy
              pora - koniec, nie zje, nie daj Boże też za dużo ziół, też nie zje.
              Sosy - też kombinowałam kiedyś, ale jak sos ma za mało pomidorowy
              kolor, i widać cokolwiek innego w nim to nie ma szans.
              Gulasze - ostatnio mieliśmy na obiad fasolkę po bretońsku - skład:
              fasola, mięso i marchew - fasoli nie tknie, zjadł tylko marchew i
              mięso.
              Już mi brakuje pomysłów co mu jak przemycać. Zaczynam się
              zastanawiać nad miksowaniem zup - ale czy to nie przesada dla 4-
              latka??? Zresztą i tak nie mam pewności, żę zmiksowaną zje - bo może
              nie bedzie chciał tym bardziej, bo nie będzie wiedział co tam jest.
              Niestety, i stwierdzam to z dużym bólem, wybredność ma po mnie sad
              • uli Re: niejadek 23.01.09, 16:19
                Pytasz parę razy co z wapniem - ja podaję mleko migdałowe, takie odtłuszczone,
                specjalnie dla dzieci - jest w nim ponad 400 mg wapnia, smakuje jak marcepan. W
                migdałach jest dużo wapnia. Popytaj w sklepach ze zdrowa żywnością. Są tez mleka
                z algami, te mają jeszcze więcej wapnia, też je czasem kupuję. Minus - są drogie.

                Po drugie - daję dziecku wodę Vittel (mieszkam we Fr, tu ona jest tania,
                poszukaj w Polsce jakiejs wody z duża zawartoscia wapnia). Vittel rozcienczam
                pół na pół z przegotowaną, żeby miała mniej niż 500 mg minerałów/l (no wiesz o
                co chodzi - żeby nie był zbyt wysoko zmineralizowana - powyżej roczku już mozna).

                Po trzecie: brokuły, sardynki, zółtko, NATKĘ PIETRUSZKI - ona ma superdużo
                wapnia, pełnoziarniste pieczywo, kupiłam tez algi - jest taki jeden rodzaj,
                którego nazwy nie pamiętam, ale te algi to przyznam, że właściwie tylko czasem,
                jak się je wypłucze w gorącej wodzie to nawet ich prawie nie czuć, a malec je
                nawet je, jak chcesz to Ci podam gatunek. W nich jest rekordowo dużo wapnia, ale
                ciężko mi się ich używa, nie moja kuchnia...
                • uli Re: niejadek 23.01.09, 16:21
                  Aha - nie lubi natki. To może zmiel ją w blenderze na miazgę smile ?
                • stypkaa Re: niejadek 23.01.09, 21:33
                  Wielkie dzięki!! Właśnie migdały ostatnio często kupuję. Jedzą chętnie, i
                  starszy i młodszy. Musze jeszcze sobie wyhodowac natkę pietruszki smile Może
                  odrobinę da radę przemycac w zupie. Mam co prawda zamrożoną, ale nie wiem czy
                  mrożenie nie powoduje utraty wapnia akurat?
                  • chalsia Re: niejadek 24.01.09, 00:25
                    > odrobinę da radę przemycac w zupie. Mam co prawda zamrożoną, ale
                    nie wiem czy
                    > mrożenie nie powoduje utraty wapnia akurat?

                    nie
    • mama-osama Re: Jaki jest sens podawania mleka ryżowego??? 23.01.09, 15:22
      Mojemu synkowi jak przestał smakowac nuramigen (miał 3l) to przestał
      pić mleko w ogóle. Jest kompletnie beznabiałowy. Wapń suplementujemy
      a białko wiadomo -nie tylko w mleku jest. Jest zdrowy (na co
      wskazują badania). Mleka ryzowe lub owsine stosujemy jako
      urozmaicenie diety, np. do naleśników, gofrów albo jak ma ochote na
      płatki z mlekiem.
      • sylpal13 Re: Jaki jest sens podawania mleka ryżowego??? 23.01.09, 18:54
        jakie mleko ryżowe polecacie?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka