Dodaj do ulubionych

co moze uczulic w kupnych frytkach?

07.07.09, 15:05
pytanie jak w temacie, skoro w skladzie jest napisany tylko
ziemniak??? a tak mi sie obilo o uszy ze to niby jakas mase robia
ziemniaczana a pozniej z tego formuja frytki, czy to prawda?
zaczelam malej dawac po pare jak robie sama dla nas,, bo straszny z
niej niejadek a to wcina, a diete jak narazie ma strasznie uboga
wiec jest to jakies urozmaicenie wiec prosze niekrytykowac ze 10
miesiecznemu dziecku daje frytki. i tak ostatnio zastanawialam sie
nad tymi gotowymi. co o tym myslicie? jak to z nimi jest, to
faktycznie sam ziemniak?
Obserwuj wątek
    • szachula30 Re: co moze uczulic w kupnych frytkach? 07.07.09, 21:34
      One są w czymś obtaczane, żeby z zewnątrz smażyły się na chrupko (chyba).
      Niektóre są podsmażane przed zamrożeniem, może to ten tłuszcz producenta?
      Podejrzewam też że mogą mieć też jakieś konserwanty...
      • mamciulka-nikulka Re: co moze uczulic w kupnych frytkach? 07.07.09, 22:17
        lepiej robić samemu, przynajmniej wiesz na czym smażysz, a te kupne to nie dość,
        że mogą być z modyfikowanych genetycznie ziemniaków, obtaczane w mące pszennej
        (jeśli są robione z puree ziemniaczanego) to jeszcze nie wiadomo na jakim
        tłuszczu smażone i ile razy był przepalony (tłuszcze trans!)
        • wiola_wd Re: co moze uczulic w kupnych frytkach? 08.07.09, 19:11
          ja wiem tylko, że moja trzyletnia córka uczulona na gluten (głównie pszenica),
          po zjedzeniu kilku frytek (4-5szt, więcej nie daliśmy chociaż smakowały) w barze
          z talerza męża, po kilku godzinach dostała biegunkę.
          frytki wyglądały normalnie, być może to tłuszcz ze smażenia ale ja podejrzewam
          pszenicę bo w sumie nie zjadła dużo a na pszenicę reaguje zawsze biegunką.
    • dorotamakota1 Re: co moze uczulic w kupnych frytkach? 08.07.09, 19:46
      Tak te kupne frytki są robione ze skrobi moczonej w oleju.
      Od czasu do czasu nie powinno zaszkodzić o ile nie zauważysz jakiś reakcji po
      spożyciu.
    • lidek0 Re: co moze uczulic w kupnych frytkach? 08.07.09, 20:44
      Jestem pełna uznania, dziecko jest niejadkiem a Ty mu serwujesz
      takie świństwo /nawet te domowe są takie tłuste/. Ciekawe
      urozmaicenie diety dziecka w tym wieku, ale jak widać lenistwo
      bierze górę. Nie twój jedyny niejadek, ale urozmaicenie diety wymaga
      pracy i cierpliwości /wolałabym podawać Citropepsin na apetyt niż
      frytki/. A warcając do tematu kupne to często nie wiadomo co /ale po
      co wogóle się nad tym zastanwiać skoto to nie dla takich dzieci/,
      tym bardziej, że to nie jest dostosowane do diety diecka w tym
      wieku. Ciekawe kiedy odwiedzicie fast food?
      • szachula30 Re: co moze uczulic w kupnych frytkach? 08.07.09, 22:22
        lidek0 napisała:
        > Jestem pełna uznania, dziecko jest niejadkiem a Ty mu serwujesz
        > takie świństwo /nawet te domowe są takie tłuste/. Ciekawe
        > urozmaicenie diety dziecka w tym wieku, ale jak widać lenistwo
        > bierze górę.
        ..
        > wieku. Ciekawe kiedy odwiedzicie fast food?

        No bez przesady... Moja córeczka też jest alergikiem, ma 1,5 roku i kilka razy
        dostała frytkę z mojego talerza. Żyje. Ma wspaniały apetyt. Nic ją nie uczuliło,
        co nie znaczy, że nie mogło. Jestem czasem leniwa i mam do tego prawo, bo oprócz
        wychowywania dziecka mam też masę innych zajęć i zapierniczam. I nie sądzę,
        żebym z tego powodu była jakąś super złą matką.
      • kruffa Re: co moze uczulic w kupnych frytkach? 09.07.09, 06:41
        No jasne. Rozumiem, że ciasta, smażonego mięsa i warzyw też nie dasz, no bo
        tłuste i ciężkostrawne. Białego pieczywa też nigdy, bo przecież to puste
        kalorie. uncertain///
        Taaaaa, a potem z dzieciaka wyrasta dziwak, który nic nie może jeść. Ciekawe, co
        jest dla ciebie takiego koszmarnego we frytkach robionych w domu?? I gdzie tu
        lenistwo !!??? Narobić się przy tym można, że ho ho.
        Powiem więcej (choć ja mam o wiele starsze dzieci u których alergia się wycisza)
        - od czasu do czasu - tak raz w miesiącu idę z córką do KFC lub McDonald na
        frytki. Fakt - nie widzę reakcji na te frytki.
        I wolę tak, bo przynajmniej dziecko wie co to jest. Tego rodzaju miejsca są
        częścią naszego świata. I wolę, żebym to ja tam dziecko zaprowadziła niż żeby
        cichcem kiedyś poszło z koleżankami i najadło się czegoś co jej naprawdę
        zaszkodzi. A tak - wie co może zjeść w takich miejscach.

        Jednak 1,5 - roczne dziecko jest za małe gotowe frytki. Można zadzwonić do 1
        firmy i spytać technologa o dokładny proces produkcji. Niestety podejrzewam, że
        każda firma stosuje inny.

        Kruffa
        • lidek0 Re: co moze uczulic w kupnych frytkach? 09.07.09, 19:19
          Smażonego mięsa nie daję bo rzeczywiście cięzkostrawne, o tym, że
          warzywa są ciężkostrawne nie słyszałam, ale czas się edukować w tym
          kierunku, pieczywo kupuję ciemne na zakwasie a nie na drożdżach.
          Owszem moje dziecko zna smaki tego czego jeść nie powinno, ale sama
          mu tego nie daję a już na pewno nie wpajałam mu złych nawyków gdy
          był niejadkiem a był. Też mam dom i pracę na głowie, też nie wiem w
          co ręce włożyć ale jakoś frytek nie smażę w domu wogóle /już lepiej
          ziemniaki w piekarniku/, piekę mięso, gotuję ryż i kaszę z
          warzywami. Pócz gotowania jeszcze myślę, a jeżeli jemy poza domem to
          nie w KFC czy budce z hot dogami, wybieram miejsca gdzie dostanie
          coś z grila, gdzie dają warzywa. Jak można liczyć, że dziecko będzie
          chętnie wogóle jadło to co zdrowe skoro na początku serwuje mu się
          taką dietę? Wiem, że jak dorośnie nie będę miała wpływu na to co
          będzie jadł, ale teraz ten wpływ mam i chcę wyrobić w nim świadomość
          zdrowego odżywiania się. Nie robię awantury jak zje frytki czy hot
          doga, ale nie wpadłabym na pomysł dawania niejadkowi frytek. Tyle
          ode mnie. Spokojnie, na dziwaka nie wyrośnie, bo zna smaki
          śmieciowego jedzenia i będzie mógł jeść to co będzie chciał, tylko
          już teraz myślę o jego wyborach jedzeniowych w przyszłości.
          Podawanie dziecko coraz to nowych smaków, szukanie nowych przepisów
          i namawianie do spróbowania to jest ciężka praca, a smażenie frytek
          na oleju to właśnie ta łatwizna.
          • kruffa Re: co moze uczulic w kupnych frytkach? 10.07.09, 19:05
            Rzeczywiście chyba musisz się douczyć, bo akurat chleb razowy jest ciężkostrawny.

            Kruffa
      • gabrysiek.12 Re: co moze uczulic w kupnych frytkach? 10.07.09, 16:27
        tak do cholery, serwuje jej frytki co drugi dzien bo nic innego
        oprocz kaszki na mleku Neocate niechce zjesc!!! niewynika to z
        lenistwa!!!!! dzisiaj za przeproszeniem w kiblu wyladowala juz zupka
        jarzynowa z mieskiem, jarzynki pokrojone ala frytki do raczki na
        parze, kasza jaglana z jabkami. sory ale naleze do tych pechowcow
        ktorym jak narazie kasa chorych odmowila refundacji wyzej
        wymienionego mleka, innego nietoleruje. a mleczko to kosztuje tylko
        53euro za puszke 400g i jakos tak sie nieszczesliwie sklada ze stac
        mnie tylko na zaserwowanie malej tylko dwoch posilkow mlecznych
        dziennie.
        naszykowane mam juz tez klopsiki, ale to sprobuje jak mala wstanie
        bo teraz zasnela.
        • mardini Do gabrysiek 10.07.09, 16:44
          Ja tez daje mojemu neocate ale mam to szczescie ,ze mi placi kasa
          chorych za mleko tez robili problemy(tylko ,ze ja jestem w panstwowej
          a ty chyba prywatnie) dlatego szukalam na ebay-u i pare razy udalo mi
          sie tanio kupic mleko (raz za 5 puszek dalam 42 euro).Moze tez sprobuj
          i kupuj neocate infant jest o wiele tanszy a to to samo co neocate.
        • kruffa Re: co moze uczulic w kupnych frytkach? 11.07.09, 07:13
          Miałam podobną sytuację z córką, tylko moja córka odmawiała zjedzenia z miski,
          nawet kaszki na Nutramigenie. Jak przemycałam w butelce to samo - było ok. Z
          czasem to minęło. Sposoby, które myśmy stosowali nie są sposobami polecanymi
          przez psychologów, ale one pozwoliły nam przełamać jej strach:
          1. próbowałam karmić w czasie zabawy, ale nie cały posiłek - już 1 łyżeczka była
          sukcesem. Jak połknęła jedną, drugiej na początku nie dawałam.
          2. Dosypywaliśmy Nutramigen do zupy. Na początku musieliśmy po kryjomu dodawać
          np. mięso do butelki z mlekiem i kaszką. Może spróbuj do mniejszej ilości mleko
          dodać coś jeszcze.
          3. Zawsze gdy jedliśmy - ona siadała razem z nami, jak chodziliśmy do
          restauracji - dziecko dostawało ziemniaki. Zjadło, czy nie zjadło, ale
          oswajaliśmy ją z jedzeniem.

          Jak twoje dziecko je te frytki - zrób jej czasami. Możesz też na oleju podsmażyć
          cieniutkie plasterki ziemniaka. Nie dawaj ich jednak z jej talerzyka, ale
          najpierw pozwól ze swojego.
          Nie masz co szykować dla niej różnorodnych potraw - ona tego nie zje.
          Zje szybciej coś co przypomina jej kaszkę z Neocate. To jest problem psychiczny,
          który z czasem mija, choć może jeszcze minąć sporo czasu.
          Może zacznij dodawać jej np. odrobinę mięsa (tak aby na początku nie było
          widoczne) do kaszki. Zmniejsz ilość mieszanki, na rzecz innych składników, w ten
          sposób będziesz mogła dodać mieszankę do innego posiłu. I dziecko musi widzieć,
          że dodajesz mieszankę.
          Musisz być pewna, że to co podajesz w 100% nie uczula małej. I na początku,
          który może trwać długo bazuj na tym co jej nie uczula. Nie próbuj w tym czasie
          rozszerzać za szybko diety, bo jak coś ją uczuli to może odmówić w ogóle współpracy.

          Wiem, że to nie jest łatwe, bo sama przeszłam przez coś takiego, tyle że nam
          było łatwiej, bo młodej nie uczulał Nutramigen. To mija. Czasami trwa bardzo
          długo, ale w końcu mija. Znam kilkoro takich dzieci jak twoje.

          Kruffa
          • chalsia Re: co moze uczulic w kupnych frytkach? 11.07.09, 13:33
            > Sposoby, które myśmy stosowali nie są sposobami polecanymi
            > przez psychologów,

            trzeba pamiętać, że wszelkie porady psychologow w tej kwestii
            dotyczą dzieci ZDROWYCH, a nie takich, które mało co w ogóle mogą
            zjeść. I w związku z tym jest ważne by zjadły jak najwięcej z tego,
            co w ogóle mogą.
            Ja też zabawiałam, dobrze na jedzenie robiło tez czytanie bajek.
            Jedyne czego nie robiłam (i nie powinno się tego robić) to
            karmienie przed telewizorem. Od czasu do czasu - można, ale
            naprawde - od wielkiego dzwonu (np. alergiczny niejadek w czasie
            choroby).


            W kwestii frytek - tak samo jak frytki można usmażyć pokrojoną jak
            frytki marchewkę.
            • kruffa Re: co moze uczulic w kupnych frytkach? 12.07.09, 08:01
              > Ja też zabawiałam, dobrze na jedzenie robiło tez czytanie bajek.

              Jak mogłam o tym zapomnieć !!! smile To jest sposób naszej niani. Jego wielkim
              plusem jest to, ze dzieci nie wyobrażają sobie już życia bez książek.

              Kruffa

              • chalsia Re: co moze uczulic w kupnych frytkach? 12.07.09, 12:32
                > Jak mogłam o tym zapomnieć !!! smile To jest sposób naszej niani. Jego wielkim
                > plusem jest to, ze dzieci nie wyobrażają sobie już życia bez książek.

                no własnie smile
                I do tej pory głośne czytanie książek dziecku (mimo, że samo umie) to jeden z
                najfajniejszych sposobów na wspólny i pełen bliskości czas. Nie mówiąc o
                możliwości dyskusji/rozmowy o sprawach z książek.
          • gabrysiek.12 do kruffy 12.07.09, 06:28
            wiesz ty naprawde w wielu rzeczach masz racje,jednak co
            doswiadczenie to nie wiedza ksiazkowa.
            ja wlasnie przedwczoraj chcialam jej dac rano kaszke lyzeczka a ona
            w ryk na widok lyzeczki(bo myslalam ze kaszke to zje ,a ze moze
            zabardzo przyzwyczailam o butelki), przelalam do butli zjadla. z
            zupka jarzynowa(ziemniak marchewka pietruszka indyk-bo narazie tylko
            to je)byl cyrk, lyzeczka odpadla w przedbiegach, probowalam z butli
            ale nawet jak na spiaco to sie wybudzala i byl ryk w nieboglosy.i po
            tym wszystkim co tu przeczytalam to sobie tak mysle ze cos ja uczula
            w tym moim gotowaniu bo przy jedzeniu ze sloiczkow niebylo takiego
            cyrku a diety jej jeszcze niezdazylam rozszezyc. czy moze tak byc ze
            produkty ze sloiczka ok. a kupne uczulaja???
            wczoraj dodalam jej jedna trzecia sloczka inyka do kaszki z
            mlekiem,chyba niezauwazyla roznicy bo wciagnela az milo smile
            jak jemy obiad ,zazwyczaj ok.18, to mala zawsze tez dostaje
            ziemniaczki,i zazwyczaj cos podziubie, ale coraz czesiej zerka ze my
            mamy tam cos jescze. tak samo bylo z tymi frytkami, zobaczyla u
            tatusia jeszcze ketchup na talerzu i juz je to bylo nie ponosie ze
            ona tego niema, coraz truniej ja przechytrzyc czy oszukac, cwana sie
            robi bestyjka.
            bardzo wam wszystkim dziekuje za rady, zaczelam od frytek a
            skonczylysmy na tym jak przechytrzyc dzieciaczka, jak zachecic do
            zjedzenia czegokolwiek. ale mysle ze innym tez przydadza sie te rady
            bo zapewne nie tylko ja mam takie problemy
            • kruffa Re: do kruffy 12.07.09, 07:56
              zobaczyla u
              > tatusia jeszcze ketchup na talerzu i juz je to bylo nie ponosie ze
              > ona tego niema, coraz truniej ja przechytrzyc czy oszukac, cwana sie
              > robi bestyjka.

              Na takie zachowania jest zawsze jedno zdanie:
              "to nie twoje jedzenie". Można wtedy powiedzieć dziecku, że ziemniaki może jeść,
              ale ketchupu już nie. Dziecko szybko się tego uczy. Trzeba być tylko być
              konsekwentnym, a potem dziecko samo będzie się pilnowało. Trzeba od razu
              wyjaśniać - dlaczego? Bo po tym mógłby cię brzuch boleć lub swędzieć skóra.

              Kruffa
      • ek1981 autorka prosila, zeby nie krytykowac tylko doradzi 14.07.09, 12:51
    • mamaady Re: co moze uczulic w kupnych frytkach? 09.07.09, 10:12
      Też się zastanawiałam. Ale coś jest, co uczula. Jak moje dziecko je
      frytki z KFC np, to nic jej nie jest. A jak zje z takiej małej
      jakiejś budki z hot-dogami to zawsze ma biegunkę. Staram sie nie
      kupować frytek, tylko robić w domu, ale jak jesteśmy w długiej
      drodze, to zawsze zajeżdżamy do KFC lub Donaldsa.
      • chalsia Re: co moze uczulic w kupnych frytkach? 09.07.09, 14:34
        > Też się zastanawiałam. Ale coś jest, co uczula. Jak moje dziecko
        je
        > frytki z KFC np, to nic jej nie jest. A jak zje z takiej małej
        > jakiejś budki z hot-dogami to zawsze ma biegunkę.

        no co Ty, chyba niedzisiejsza jesteś smile)
        W budce z hot dogami w tym samym oleju/fryturze smaża WSZYSTKO - i
        frytki i ryby i panierowane (w mace pszennej przecież) hamburgery.
        A w KFC/McDonalds robią frytek tak dużo, że mają do nich osobną
        smażalnice.
    • olusiek81 Re: co moze uczulic w kupnych frytkach? 09.07.09, 20:24
      jak juz koniecznie chcesz dawac to rob sama przeciez to jest oczywiste ze
      kupione nie zawieraja samych ziemniaków tylko maja mnóstwo konserwantów i nie
      wiadomo co jeszcze
    • gabrysiek.12 Re: co moze uczulic w kupnych frytkach? 10.07.09, 16:38
      wiecie to nie jest tak ze ja koniecznie chce ja karmic frytkami ale
      jest juz po 16 a ona procz kaszy na mleku rano nic wiecej mi
      niezjadla sad
      a nad gotowymi kupnymi zaczelam sie zastanawiac po naszej ostatniej
      wizycie na basenie gdzie takie serwowali ale jej ich niedalam.
      a przy garkach stoje codziennie i ciagle staram sie cos wymyslac
      tylko tyle ze ona cale te moje starania ma w nosie!
      • lidek0 Re: co moze uczulic w kupnych frytkach? 10.07.09, 21:09
        Wiem, że nie jest Ci łatwo, ale jak chcesz dziecko nauczyć zdrowego
        jedzenia skoro dajesz te frytki? Wiem, że to błedne koło, ale to
        właśne Ty mnusisz je przerwać a w podawniau warzyw i owoców być
        cierpliwa. Twoja córcia doskonale rozumie, że jak będzie pluła
        zdrowym jedzienie to i tak zrobisz jak ona zechce, już na tym
        etapie wie, że postawi na swoim i ona decyduje nie Ty, a im dalej w
        las tym gorzej.
        Ale jest chuda, ma niedowagę? Co na to lekarza? Póbowałś np. zupy
        ogórkowej? Kwas z ogórków kiszonych i kapusty pobudza apetyt.
        • kina82 Re: co moze uczulic w kupnych frytkach? 10.07.09, 22:11
          A może fakt, że córeczka nie chce jeść wynika z tego, że dziecko
          jakimś szóstym zmysłem wyczuwa że coś mu zaszkodzi. Tak mi do głowy
          przyszło po tym jak mój synek odmawiał jedzenia różnych rzeczy np.
          marchewki a ostatnio indyka. Udało mi się jakimś sposobem podać mu
          te pokarmy ale następnego dnia był zsypany strasznie.
          Może próbuj jakieś najróżniejsze owoce czy warzywa w różnej postaci.
          Może spróbuj suszonych owoców do rączki, niech chociaż possie i
          poczuje słodki smak i może jej się spodoba.
          A może nie lubi papek? Mój synek woli np. gęste pokarmy, jak mu
          gotuję zupkę to odlewam prawie całą wodę i miksuję same warzywa bo
          takiej żadzioszki nie zje.
          Bądź cierpliwa i próbuj różnych pomysłów i nie spędzaj długich
          godzin na gotowaniu (dla was mam na myśli), lepiej w takiej sytuacji
          samemu chwycić jakąś kanapkę a pomyśleć coś dla dziecka, choć
          oczywiście ja jestem zwolenniczką wspólnych posiłków wszystkich
          członków rodziny, żeby dziecku przykład dawać.
        • kruffa Re: co moze uczulic w kupnych frytkach? 11.07.09, 06:53
          Lidek, czy nie przeczytałaś tego co napisała Gabrysiek? Jej dziecko może jeść (z
          mieszanke) tylko Neocate, czyli jest to skrajnie ciężki przypadek alergii. I
          takim dzieciom nie wolno tak wcześnie podawać kiszonek.
          To dziecko nie zna innego jedzenia niż zdrowe. Dla tego dziecka jedzenie jest
          wrogiem, a jedynym bezpiecznym pokarmem jest to co zawiera jej mieszankę - ma
          ona specyficzny smak. Reszta to coś po czym potencjalnie będzie się źle czuła.

          Kruffa
          • lidek0 Re: co moze uczulic w kupnych frytkach? 13.07.09, 20:50
            "Jej dziecko może jeść z mieszanke tylko Neocate" Gabrysiek
            napisała, że jej dziecko tylko to chce a nie może jeść, a o ciężkiej
            alergii nie wspomniała, stąd moja sugestia kiszonek. Prócz nich jest
            jeszcze lekarz i Ciropepsin.
            • kruffa Re: co moze uczulic w kupnych frytkach? 14.07.09, 10:28
              Twoja wypowiedź świadczy tylko o tym, że masz bardzo powierzchowną wiedzę o tej
              chorobie.
              I takimi radami możesz tylko zaszkodzić.

              Kruffa
              • lidek0 Re: co moze uczulic w kupnych frytkach? 15.07.09, 21:15
                Ale na szczęscie jest tu ktoś kto wie wszystko. Wiedzę mam bo sama
                ma alergika w domu i jak do tej pory ma się dobrze. Alergik
                alergikowi nie równy i to czego nie można podawać jednemu można
                innemu.
    • mardini Re: co moze uczulic w kupnych frytkach? 11.07.09, 19:52
      To jak lubi kaszki to moze dawaj jej Sinlac z jakim owocem albo inne
      kaszki robione na wodzie sa bez glutenu i mleka ,dodaj jakies warzywo
      lub owoc.Mala moze zje a ty oszczedisz troche mleka , wiem jak to jest
      z neocate -sama licze kazda miarke,chociaz jak teraz moj maly dostaje
      tez stale pokarmy to puszka starcza mi na 5dni a nie jak wczesniej na
      3 .
      • gabrysiek.12 Re: co moze uczulic w kupnych frytkach? 12.07.09, 06:04
        problem w tym ze na ten Sinlac robiony na wodzie ma dlugie zeby jak
        i na wszystkie inne wodzianki. napisz mi prosze czy tobie tez lekarz
        wylicza recepty?(pomijam chwilowo fakt ze kasa chorych niechce mi
        tego zwrocic). bo nam zrobil wyliczenia 2 razy dziennie po 80g a
        reszte mam probowac zastapic sobie moze mlekiem sojowym. pytanie do
        wszystkich czy lekarz moze tak ograniczyc iete ziecka??? skoro we
        wszystkich schematach zywienia mleko w tym wieku jest zalecane 3-4
        razy dziennie??? na ebayu juz raz kupilam ale mam mieszane uczucia
        do tych zakupow, bo w tej chwili sa przewaznie wystawiane mleka z
        terminem przydatnosci do wrzesnia tego roku. czy ktos wie czy z
        takim mleczkiem moze sie cos dziac na koncowce terminu???np. czy te
        pojedyncze aminokwasy bialek nie zaczynaja sie laczyc w lancuchy???
        to pytanie kieruje do mam alergikow chyba chemiczek albo z
        wieloletnim doswiadczeniem. chociaz tak na zdrowy rozum termin to
        termin i powinno byc ok.
        • kruffa Re: co moze uczulic w kupnych frytkach? 12.07.09, 07:59
          Poszukaj lekarza, który ci takich głupot nie będzie wciskał.
          Znam kilku, którzy mają pacjentów na Neocate. Może warto przejechać się do W-wy,
          jeśli tu nie mieszkasz?
          Schematy nie dotyczą dzieci przewlekle, ciężko chorych.

          Kruffa
          • gabrysiek.12 Re: co moze uczulic w kupnych frytkach? 15.07.09, 15:53
            dzieki, ale niestety mieszkamy w hamburgu . a i tak jest to nasz 3
            lekarz!!!!(mala ma 9,5miesiaca)a alergolog to mi tu wciskal ze mala
            to ma tylko AZS a ja karmiac piersia powinnam jesc duzo nabialu-
            mowie wam dziewczyny rece mi normalnie czasami opadaja, a wy
            narzekacie na lekarzy w polsce, tu dopiero to sa konowalay!!!
        • mardini Re: co moze uczulic w kupnych frytkach? 12.07.09, 12:11
          U mnie tez kasa chorych robila problemy ale lekarz powiedzial,ze to
          mocna alergia i dziecko musi miec podawane tylko takie mleko i
          narazie mam spokoj z tym ,ze teraz mam na recepte nie ten zolty
          neocate tylko neocate infant bo jest troche tanszy.Lekarz mi nie
          kazal ograniczac mleka ale za kazdym razem przypomina jakie drogie
          jest.Dlatego zawsze patrze na ebay-u i nie musze chodzic po recepte
          co drugi tydzien.Co do daty waznosci to sie nie martw ,sama pierwsza
          puszke neocate dostalam od lekarza na sprobowanie gdzie termin
          waznosci konczyl sie za miesiac.A co do mleka sojowego to bym sie
          bala podac bo z tego co wiem to soja tez mocno uczula.
        • chalsia Re: co moze uczulic w kupnych frytkach? 12.07.09, 12:28
          > takim mleczkiem moze sie cos dziac na koncowce terminu???np. czy te
          > pojedyncze aminokwasy bialek nie zaczynaja sie laczyc w lancuchy???
          > to pytanie kieruje do mam alergikow chyba chemiczek albo z
          > wieloletnim doswiadczeniem. chociaz tak na zdrowy rozum termin to
          > termin i powinno byc ok.

          producent GWARANTUJE, że do terminu przydatności do spozycia produkt jest OK i
          spełnia WSZYSTKIE wymagania.
          Tym bardziej, gdy dotyczy to takich reczy jak produkty spozywcze dla niemowląt.
    • wiktoriagatka a no cos moze najwyrazniej 13.07.09, 19:56
      nO WLASNIE WCZORAJ POLAKOMILAM SIE (GLUPIA BABA!)
      NA KILKA Z TALERZA MOJEGO PARTNERA I DZIS JUZ DZIECKO ULEWA CO CHWILKE, MAM
      NADZIEJE ZE SIE NA TYM SKONCZY!
      NIE MAM POJECIA CO TO JEST ALE NAJWYRAZNIEJ MAJA SWOJE TRIKI I POLEPSZACZE ETC
    • olusiek81 Re: co moze uczulic w kupnych frytkach? 13.07.09, 20:24
      ja troche odejde od tematu frytek i spytam o to mleko które dajecie, moj mały ma
      uczulenie na nura i pepti , narazie go karmie ale juz prawie nie mam pokarmu no
      i musze mu cos dac bo ma dopiero 9 miesiecy, powiedzcie mi ile kosztuje to
      mleczko i czy je moze normalnie domowy przepisac czy trzeba isc do przychodni
      alergologicznej ?? ja chodze prywatnie do alergologa i lekarka kazała spróbowac
      sojowe ale tyle sie naczytałam złego ze sama nie wiem czy dawac
      • gabrysiek.12 Re: co moze uczulic w kupnych frytkach? 15.07.09, 16:06
        nie dawaj sojowego- dziecku potrzebne jest bialko zwierzece ktore
        posiada aminokwasy podstawowe, ktore sa potrzebne do prawidlowego
        wzrostu organizmu, jesli ich niedostarczamy z pozywieniem, pobierane
        sa z komorek macierzystych(taka mala destrukcja organizmu).w mleku
        sojowym sa bialka roslinne. no chyba ze bedziesz to mleko dawac tak
        dla picu a pakowac w dziecko mieso zeby dostarczyc te bialka
        zwierzece. a oprocz tego opinie ma coraz gorsze.
        niewiem jak jest w polsce z tym mlekiem neocate, ale cos mi sie
        obilo o uszy ze dziewczyny zalatwiaja to przez import docelowy. jak
        to zrobic porozmawiaj ze swoim lekarzem, chyba musi byc alergolog.
        ja mieszkam w niemczech, tutaj normalne neocate kosztuje ok. 52euro,
        neocate infant jest troszke tansze ok.37euro, puszki oczywiscie
        tylko po 400g. moja mala na nutra strasznie czyscilo, miala sluz i
        krew w kupce a na tym mleku jest poprostu super, i wszystkie zmiany
        na raczkach, plecach, brzuchu i buzi poschodzily.
    • luska1973 Re: co moze uczulic w kupnych frytkach? 14.07.09, 13:40
      Proponuje wrzucić w google temat "szkodliwość frytek".
      Ewentualnie "akrylamid".

      Smacznego!
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka