Dodaj do ulubionych

Góry, Tatry nasze pikne

19.09.03, 12:34
Taternicy wybrali się na szkolenie z nocnej wspinaczki w górach.
Wyglądało to tak, że ekipa kilkunastu gości wybrała się gdzieś w okolice
Morskiego Oka celem wspinania się po górach. No ale jak to w każdym sporcie,
szef ekipy wyciągnął flaszkę i zaproponował, coby się po jednym napili, żeby
im się ta ściana (pionowa generalnie) troszeczkę położyła. Tak też uczynili.
Ponieważ metoda ta zaczęła funkcjonować, panowie wyciągnęli następne flaszki
i kładli tę ścianę jeszcze bardziej. Skończyło się po paru godzinach na
kompletnej ubojni.
Rano się budzą jeszcze wszyscy kompletnie nagrzmoceni i okazuje się, że nie
mogą się doliczyć organizatora tego całego nocnego wspinania. Ponieważ nie
mogli go namierzyć, ktoś doczłapał się do schroniska przy Morskim Oku i
wezwał GOPR.

Z raportu goprowców:
"Zapierniczamy gazikiem, wyjeżdżamy zza zakrętu, a tam przed nami idzie facet
na czworaka, bije haki w asfalt i asekuruje się liną..."
Obserwuj wątek
    • j24 Ponti,znowu się mało przez Ciebie nie spłakałem nt 19.09.03, 12:43
      pontifexmaximus napisał:

      > Taternicy wybrali się na szkolenie z nocnej wspinaczki w górach.
      > Wyglądało to tak, że ekipa kilkunastu gości wybrała się gdzieś w okolice
      > Morskiego Oka celem wspinania się po górach. No ale jak to w każdym sporcie,
      > szef ekipy wyciągnął flaszkę i zaproponował, coby się po jednym napili, żeby
      > im się ta ściana (pionowa generalnie) troszeczkę położyła. Tak też uczynili.
      > Ponieważ metoda ta zaczęła funkcjonować, panowie wyciągnęli następne flaszki
      > i kładli tę ścianę jeszcze bardziej. Skończyło się po paru godzinach na
      > kompletnej ubojni.
      > Rano się budzą jeszcze wszyscy kompletnie nagrzmoceni i okazuje się, że nie
      > mogą się doliczyć organizatora tego całego nocnego wspinania. Ponieważ nie
      > mogli go namierzyć, ktoś doczłapał się do schroniska przy Morskim Oku i
      > wezwał GOPR.
      >
      > Z raportu goprowców:
      > "Zapierniczamy gazikiem, wyjeżdżamy zza zakrętu, a tam przed nami idzie
      facet
      > na czworaka, bije haki w asfalt i asekuruje się liną..."

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka