Bardzo proszę o chwilowe zostawienie wątku, bo tu ruch duży

Kupiłam mężowi na allegro aparat foto, sprzedawca pisał, że daje gwarancję, ale na wszelki wypadek napisałam do niego z pytaniem, czy na pewno będzie gwarancja. Odpisał mi, że tak, będzie dołączona. Zmówiłam, przyjechał kurier, odebrałam sprzęt i okazało się , że gwarancji nie ma. Jest międzynarodowa Warranty Card, ale ona raczej mi się nie przyda. Co gorsza, nie ma też żadnego dowodu zakupu, paragonu czy faktury. Napisałam do sprzedawcy, cisza, więc wystawiłam negatyw, bo towar niezgodny z opisem, od razu się odezwał, że dośle gwarancję, kiedy usunę negatyw, więc odpisałam, że najpierw gwarancja u mnie, a potem usuwam. Znowu nastąpiła cisza. Pytanie: co mogę zrobić?