Właśnie nabyłam Bartki za 130zł w dodatku w kolorze innym niż chciałam ale praktycznie nic w sklepach nie ma - o co chodzi - pierwsza połowa marca i już zero butów! Byłam w CCC, Daichmann, Bata i zero rozmiarów z czego CCC i Daichmann to pustki totalne na rozmiar 22 - jejku co za paranoja z tymi butami - myślałam że to początek sprzedaży a nie jej koniec - wkurzyłam się bo sił mi brakło do targania dziecka po sklepach wszelakich. Co to za szał - mogliby więcej tego towaru rzucać a nie kilka par i koniec