Dodaj do ulubionych

mąż w ciąży

06.06.06, 19:39
Napiszcie proszę jak Wasi mężowie/partnerzy zachowują się teraz gdy jesteście
w ciąży? Mój mąż to prawie ideał-możecie zazdrościć( wiem że czyta to forum,
czasem się nawet tekstowo udziela). Jest bardzo opiekuńczy-czasem za bardzo,
masuje, karmi (tzn. oddaje lepsze kawałki jadła), przytula i pociesza,
wytrzymuje moje humory (ale mało ich mam-prawda mężu?), cięzko nosi, świeci
latarką w nocy w drodze do kibelka aby wielkie światło mnie nie poraziło i
robi jesce wiele innych cudownych rzeczy...
Obserwuj wątek
    • dorak8 Re: mąż w ciąży 06.06.06, 19:58
      mój też. Jest aniołem.
      Ale jak czytam tu co inne dziewczyny musząprzeżywać, to cieszę się, że mnie
      facet w ciąży nie zostawił, I nie oczekuję nic więcej...
      • gracios Re: mąż w ciąży 06.06.06, 20:00
        Jak moze facet zostawic kobiete w ciazy ?? Nie dajcie sie tak ponizac, no co wy
      • betti23 Re: mąż w ciąży 06.06.06, 22:02
        moj kochany tygrysek mimo tego ze zawsze byl bardzo opiekunczy teraz to spelnia
        moje zachciankiwinkskace w nocy po lody np.tuli ciagle caluje i przytula brzuszek
        czuje sie jak ksiezniczka smilezreszta jak zawszesmile
    • inka-11 Re: mąż w ciąży 06.06.06, 20:06
      Myślałam ,że tylko mój mąż tak wspaniale się zachowuje ale widzę ,że takich
      jest więcej i oby było wielu
    • reniatoja Re: mąż w ciąży 06.06.06, 20:09
      Wzruszające, ale z tą latarką to przesada -nie macie jakiejś lampki nocnej o
      łagodnym słabym świetle? I tak powinniście się zaopatrzyć, bo przy dziecku
      raczej się przyda. I nie pisze tego ze złosliwości, tylko trochę nie bardzo to
      kumam - za każdym razem, gdy wstajesz w nocy budzisz meża i "kochanie, idę na
      siusiu, poswieć mi latarką"?

      Mój w ciąży zachowuje się wobec mnie raczj normalnie, bez zbędnych ceregieli,
      nie pozwala mi nosic zadnych cięzarów, ani zbiegać po schodach, ale też w
      sytuacji, gdybyśmy nie miali lampki nocnej, to na pewno nie świeciłby mi
      latarka, sama musiałabym sobie poświecić wink
      • warkoczanka Re: mąż w ciąży 06.06.06, 20:19
        spokojnie smile właściwie to ja potrafie po ciemku dotrzec do kibelka (miesiace
        praktyki) ale wtedy gdy jesce nie spimy a ja musze to on swiecismile)))potem spi
        jak suseł
        • dorianne.gray Re: mąż w ciąży 06.06.06, 20:29
          Cholera, mój mi nie świeci. Chyba muszę musimy sobie poważnie porozmawiać!

          wink
    • anytbg Re: mąż w ciąży 06.06.06, 21:26
      Mój odkurza, pierze,gotuje( od trzech lat jak jesteśmy razem, bo robi to
      lepiej), wychodzi na zakupy. A może to dlatego, że lekarz kazał mi leżeć. W
      nocy jak wychodzę do ubikacji to zawsze ze mną wstaje, bo ma tak czuły sen. Mam
      wszystko podstawione pod nosek... do czasu
    • danielaprusicka Re: mąż w ciąży 06.06.06, 21:57
      Za to mój to zupełne przeciwieństwo jak mu nie podam pod nos to to on mi
      napewno nic od siebie nie zaproponuje, sprzątnie po sobie jak się nagadam,
      niechetnie i to od czasu do czasu pomasuje mi nogi-ale ja też musze jemu
      pomasować, plecy mi też umyje raz na miesiac (jakbym na niego czekała to pewnie
      bym z brudu umarła)i wiele takich jeszcze. Jak o tym pisze to płakać mi się
      chce z niemocy i z zazdrości że twój mąz to skarb jakiś,ale pocieszam się już
      niedługo koniec mojej "ułomności" to już dziewiąty moiesiąc.Pozdrawiam i
      powodzenia.
    • danielaprusicka Re: mąż w ciąży 06.06.06, 21:57
      Za to mój to zupełne przeciwieństwo jak mu nie podam pod nos to to on mi
      napewno nic od siebie nie zaproponuje, sprzątnie po sobie jak się nagadam,
      niechetnie i to od czasu do czasu pomasuje mi nogi-ale ja też musze jemu
      pomasować, plecy mi też umyje raz na miesiac (jakbym na niego czekała to pewnie
      bym z brudu umarła)i wiele takich jeszcze. Jak o tym pisze to płakać mi się
      chce z niemocy i z zazdrości że twój mąz to skarb jakiś,ale pocieszam się już
      niedługo koniec mojej "ułomności" to już dziewiąty moiesiąc.Pozdrawiam i
      powodzenia.
      • misspigy Re: mąż w ciąży 06.06.06, 22:01
        a mój sam zapala wszystkie światłą, kiedy sam wstaje w nocy do kibelka - więc
        ja też tak robię wink

        poza tym każe mi się oszczędzać i leżeć (zgodnie z zalec. mojego gina) - ale
        potem np. dzwoni, czy załatwiłam to albo to... albo czy pojade z nim załatwić
        coś tam... a jak mu mówię, że np. rano poszłąm na zakupy na rynek to wrzeszczy,
        ze mam się oszczędzać wink) I kto tu jest w ciąży?!!
    • warkoczanka Re: mąż w ciąży 06.06.06, 22:21
      Ale się rozczuliłam i uśmiałam (nikogo nie urażając smile)) )czytając o tych
      naszych chłopach -współczuje tym z Was, które nie mają tak jak ja -ale zawsze
      mogłabym mieć lepiej prawda mężusiu? (prowokuje go-czysta podpucha).
      Nooo mogłabym mieć też gorzej...
    • tiuia Re: mąż w ciąży 06.06.06, 22:43
      A mój niemąż też jest świetny. Właściwie nie zmienił się za wiele od czasu
      zaciążenia, bo pomaga mi tak samo jak wczesniej. Sprząta ze mną, wozi mnie na
      wycieczki i do sklepów jeśli trzeba (bo ja nie dorobiłam się prawka). Teraz
      dodatkowo spełnia moje zachcianki i martwi się o dziecko. Nie pozwala mi zbiegać
      po schodach, łazić na skróty trudniejszymi trasami... Kochany jestsmile
    • maz_warkoczanki Re: mąż w ciąży 06.06.06, 22:58
      A ja tylko myslalem, ze trzeba oszczedzac prad i stad ta latarka...
      wink
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka