Dodaj do ulubionych

Kielce bez bata na zawalidrogi

19.01.10, 09:31
Dla MPK takie sytuacje to problem, bo kielecki przewoźnik musi płacić kary
za spóźnienia autobusów.

Bullshit, codziennie jeżdżę średnio 3-4 autobusami i każdy jest spóźniony,
albo przyjeżdża za wcześnie. Gdyby MPK płaciło za to kary, to już dawno
poszłoby z torbami. Niby kto to kontroluje czy autobusy się spóźniają?
Obserwuj wątek
    • geolog72 Kielce bez bata na zawalidrogi 19.01.10, 09:39
      Skoro MPK Kielce ponosi straty z tytułu źle zaparkowanych aut,to
      dlaczego nie występuje do sprawców z roszczeniami finansowymi np. z
      tytułu utraconych korzyści? mandacik + odholowanie +utracone
      korzyści = "ładna sumka". Za takie pieniądze nikt nie odważy się być
      zawalidrogą.
    • Gość: jasiek Re: Kielce bez bata na zawalidrogi IP: *.netcity.pl 19.01.10, 11:45
      Nie potrafia sie zajac samochodami w centrum, a co dopiero poza nim.
      Ile to samochodow na Sienkiewicza parkuje w niedozwolonych godzinach?
      Pan Grudzinski z ksiegarni ma jakas specjalna przepustke, ze moze
      parkowac caly dzien miedzy Mala, a Duza? Ja tez taka chce!
      • Gość: LECH Re: Kielce bez bata na zawalidrogi IP: *.westside.kielce.pl 19.01.10, 12:16
        Gdzie ludzie maja parkować ?? na drzewach ????jest jakaś alternatywa ??
        ktoś mądry pomyślał o tym ??
        • Gość: yaah Re: Kielce bez bata na zawalidrogi IP: *.kielce.vectranet.pl 19.01.10, 15:55
          Czytanie ze zrozumieniem się kłania. W artykule jest napisane, że parking,
          trochę dalej, ale jest. Tylko niektórym JW Panom Pożal Się Boże Studentom dupy
          nie chce się przenieść. Koniecznie trzeba ją podwieźć pod samiutkie drzwi i
          pokazać gdzie mają innych użytkowników ulic. No ale czego można oczekiwać od
          buraka, który kupił wykształcenie (sorry za uogólnienie - wiadomo o kogo
          chodzi)? Na pewno nie logicznego myślenia i empatii. Niestety, "wykształcenie"
          można kupić - kulturę już nie.
    • Gość: czili Re: Kielce bez bata na zawalidrogi IP: *.kielce.vectranet.pl 19.01.10, 12:12
      Dwie uwagi mam takie:

      po pierwsze organizacja odbioru odholowanego auta jest bezsensowna -
      kościuszki po kwitek, na stoku po kwitek, kościuszki po kwitek , na
      stok po auto - jakby faksu nie mieli i nie mogli sobie przesłać
      kopii dokumentów;

      po drugie niech pani redaktorka może czyta co pisze to nie będzie
      się powielać.
      • bajgla Re: Kielce bez bata na zawalidrogi 20.01.10, 10:24
        A niby dlaczego ktoś ci ma ułatwiać życie, jak zaparkowałeś w sposób
        innym je utrudniający?
    • bahn Kielce bez bata na zawalidrogi 19.01.10, 12:16
      No jeżeli dla pana funkcjonariusza samochód blokujący zatokę lub wystający na
      pas jezdni nie stanowi utrudnienia w ruchu, to doprawdy pozostaje załamać ręce.
      Przyczyną pewnie typowe dla polactwa uwielbienie dla samochodów, wszak pan
      "rozumie" po cichu kierowców, a autobusy niech sobie same radzą. U naszych
      sąsiadów za Odrą jak jakikolwiek kierowca odważy się stanąć na drodze
      autobusowi (są tam buspasy, rzecz u nas w zasadzie nieznana), to jest
      obtrąbiany do skutku lub niezwłocznie wzywana jest laweta. I nie ma problemów.
      Jeśli jeździsz samochodem to fajnie, ale nie obciążaj reszty społeczeństwa
      jego przechowywaniem, bo to TWÓJ kłopot.
      • Gość: Binio W Polsce jeszcze długo nie będzie dobrze IP: 217.17.32.* 19.01.10, 13:47
        Dlatego ja stale powtarzam, że w Polsce nie będzie dobrze, dopóki nie
        wymrą ostatni ludzie pamiętający komunę.
        Jeszcze 20 lat temu jeden z drugim musiał tłuc się autobusem albo
        tramwajem, potem przesiadł się do prywatnego samochodu i nawet teraz
        gdy wsiada do swojego auta jest po prostu szczęśliwy. I już mu tak
        zostało. A nawet przechodzi na dzieci.
    • Gość: MoD Re: Kielce bez bata na zawalidrogi IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.01.10, 12:25
      Bardzo ciekawa zależność,
      z jednej strony dzielnie strażnicy walczą z samochodami NIE UTRUDNIAJĄCYMI ruchu
      w samym centrum (w zklikwidowanej części strefy parkowania), ale stojącymi na
      urojonych zakazach (urojopnych, bo postawionych tylko w celu zapelnienia bloczku
      kolo UM), a mandaty sypią jak z rękawa,
      z drugiej stroniy wykazują się totalną nieudolnością, poza granicami tej strefy
      gdzie ZABLOKOWANIE ulicy nie jest przesłanką by wyciągnęli mandatownik.

      Fajne Kielce, takie logiczne. Logiczne jest ze straznicy dostali przykaz
      zapelnienia parkingu kolo UM, a reszta jest malo wazma.!
    • pan_slownik Kielce bez bata na zawalidrogi 19.01.10, 13:45
      Nie zapominajmy o tym, że:
      Kieleckie władze też chcą ostrzejszej reakcji. - Zainteresuję problemem
      naczelników kieleckiej drogówki. Oczekuje, że podejmą bardziej intensywne
      działania. Wpływa sporo skarg dotyczących nieprawidłowości przy parkowaniu
      przed uczelniami. Policjanci i strażnicy miejscy wystawiają dużo mandatów, ale
      i tak są lekceważeni przez kierowców - przyznaje Krzysztof Przybylski,
      pełnomocnik prezydenta ds. bezpieczeństwa.
      • Gość: gościu Re: Kielce bez bata na zawalidrogi IP: 213.77.117.* 19.01.10, 14:27
        pewnego razu (tegoroczna zima)auto na angielskich numerach zastawilo wjazd
        (jedyny) do żłobka. zadzwoniwszy na policje pan w słuchawce stwierdzil iz auto
        to z racji bycia angielskim autem mandatu nie dostanie ani nie zostanie
        zholowane. policja nie jest w stanie ustalic właściciela. jedynym wyjsciem z tej
        sytuacji było holowanie na własny koszt a pozniej wyegzekwowanie kosztów od
        wlasciciela drogą sądową. czyli z tego wszystkiego wyszło iz obcokrajowcy moga
        parkowac wszedzie bez jakichkolwiek konsekwencji a i musimy sobie tego
        wlasciciela sami odszukac:) ciekawe jakby sytuacja wygladała w chwili wezwania
        pogotowia lub straży pozarnej?
        • Gość: gainek Re: Kielce bez bata na zawalidrogi IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.01.10, 15:07
          jak zostawiłem,auto na parkingu bez kwitu opłaty to mi w amsterdamie od razu
          blokadę załozyli,dymałem za miasto z dolarami w zębach,aby zapłacic za
          mandat,zablokowanie,odblokowanie itp.Nikogo nie obchodziło,że obce numery.Z
          uśmiechem wręczyli mi mapkę z parkingami,cennik i życzyli milego dnia.I od 15
          lat nie postawiłem samochodu w miejscu wyrażnie do tego przeznaczonym,z
          kasownikiem w zasięgu oczu.
          • Gość: xss Re: Kielce bez bata na zawalidrogi IP: *.chello.pl 19.01.10, 16:12
            dodam jeszcze, że

            Kieleckie władze też chcą ostrzejszej reakcji. - Zainteresuję
            problemem
            naczelników kieleckiej drogówki. Oczekuje, że podejmą bardziej
            intensywne
            działania. Wpływa sporo skarg dotyczących nieprawidłowości przy
            parkowaniu
            przed uczelniami. Policjanci i strażnicy miejscy wystawiają dużo
            mandatów, ale
            i tak są lekceważeni przez kierowców - przyznaje Krzysztof
            Przybylski,
            pełnomocnik prezydenta ds. bezpieczeństwa.
            • Gość: popo Re: Kielce bez bata na zawalidrogi IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.01.10, 18:09
              parkin jest ale ciągle zapchany.
              Dziwię się bo pod WDK jest zakaz (jezdza tam radiowozy) a samochody stoją i
              mandatów nie ma a stojące samochody zasłaniają widoczność !!!
            • Gość: mieszkaniec Re: Kielce bez bata na zawalidrogi IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.01.10, 21:26
              Gość portalu: xss napisał(a):

              > dodam jeszcze, że
              >
              > Kieleckie władze też chcą ostrzejszej reakcji. - Zainteresuję
              > problemem naczelników kieleckiej drogówki. Oczekuje, że podejmą bardziej
              intensywne działania.

              Czy pan naczelnik sobie kpi? Chce zainteresować drogówkę tym, co [do ciężkiej
              cholery] należy do jej obowiązków?! Jaja sobie robią w żywe oczy. Policja
              drogowa w tym mieście najwyraźniej raczy tylko pobierać pensję, bo pracować to
              już się nie chce.
        • Gość: Transparentny Re: Kielce bez bata na zawalidrogi IP: *.kielce.vectranet.pl 19.01.10, 21:01
          Gościu chyba Cię powaliło. To nie mogło się zdarzyć. Chyba , że w Kielcach nie
          ma holownika ani lawety. Albo trzeba za każdym razem ogłaszać konkurs ofert za
          zgodą Prezesa Urzędu od Zamówień.
          • Gość: Janosik Re: Kielce bez bata na zawalidrogi IP: *.kielce.vectranet.pl 20.01.10, 23:07
            Wszystko jest. Wystarczy decyzja Policji lub Straży Miejskiej. Czemu im się nie
            chce ? Pytanie iście hamletowskie.

            Bo mają to w d.... . hej
    • dziedekl Kielce bez bata na zawalidrogi 19.01.10, 21:23
      W tym artykule pięknie opisuje się jak w Bydgoszczy sobie poradzili,G...o
      prawda.Durnie stawiają sobie swoje autka tam gdzie i się podoba,I nie raz cała
      ulica gdańska była zastawiona ,ale tramwajami bo jakiś czub albo "blondynka"
      nie znający gabarytów swojego auta zastawia torowisko i co i nic.Policja sobie
      jeździ tak samo wielka Straż Miejska powołana do utrzymywania porządku i
      bezpieczeństwa miasta odwracają głowy w druga stronę by przypadkiem nie
      zobaczyć źle zaparkowanego auta.A parkowanie w zatokach autobusowych to temat
      rzeka pasażerowie psioczą na kierowców że nie wjeżdżają w zatokę czego
      niejednokrotnie byłem świadkiem.Z tym wywożeniem to też nieprawda, tak samo ze
      skarżeniem za nie wykonane kursy.ZDMiKP tylko zrzuca w wywiadach na MZK że to
      MZK nie wykonują kursów.I jest podstawa by nie płacić .Widzę że ten problem
      jest w całej Polsce.Chciałbym aby jeden z drugim przejechał się na tak zwany
      zachód i spróbował zaparkować w miejscu niedozwolonym.Miałby się z pyszna on i
      jego kieszeń.
      • Gość: Zosia_1 Re: Kielce bez bata na zawalidrogi IP: *.internetdsl.tpnet.pl 20.01.10, 10:11
        A na Zdjęciu widać, że wzdłuż drogi , chodnik cały zaśnieżony, to co się dziwić
        że nie ma gdzie zaparkować.
        • Gość: Magda Re: Kielce bez bata na zawalidrogi IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.01.10, 12:21
          > A na Zdjęciu widać, że wzdłuż drogi , chodnik cały zaśnieżony, to co się dziwić
          > że nie ma gdzie zaparkować.

          To nie powód, żeby blokować komunikację miejską! Jeden samochód może zatrzymać setki albo tysiące ludzi. Nie ma gdzie parkować, przesiądź się do tramwaju.
        • hamsterek Re: Kielce bez bata na zawalidrogi 25.01.10, 13:12

          Gość portalu: Zosia_1 napisał(a):

          > A na Zdjęciu widać, że wzdłuż drogi , chodnik cały zaśnieżony, to co się dziwić
          > że nie ma gdzie zaparkować.


          Chodniki są dla ludzi a nie dla samochodów!
    • dott84 Kielce bez bata na zawalidrogi 20.01.10, 10:12
      Widać nie tylko we Wrocławiu są debile nie umiejący parkować.
      Jeśli mandaty nie skutkują to odholowywać.
      Może jak wygodniś polata sobie po mieście za autkiem następnym razem pomyśli
      zanim bezmyślnie zaparkuje!
      • Gość: tutaj Re: Kielce bez bata na zawalidrogi IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.01.10, 17:00
        Oczywiście, że tak, to rozwiązanie sprawdza się na całym świecie. Tylko trzeba
        przepisy egzekwować, a z tym już gorzej. Cały ten burdel polski wynika z
        nieudolności służb porządkowych.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka