Gość: Albi
IP: *.kolporter.com.pl
16.01.06, 08:37
"Łatwo to wytłumaczyć. Otóż od zachodu napływa zimą do nas powietrze polarnomorskie, które - w porównaniu z wyziębionym podłożem - występuje jako ciepła masa powietrza. Oziębiając się od podłoża, daje mgłę tzw. adwekcyjną. Ponieważ ta adwekcja jest bardzo wolna i przesuwa się od zachodu, więc mgła najpierw pojawia się na Ślichowicach, potem na Czarnowie, potem w centrum miasta i dopiero na wschodzie Kielc. "
Rozumiem, że to powietrze od razu napływa nad Ślichowice, pomijając reszte kraju. I dopiero od Ślichowic zaczyna swoją powolną wędrókę w kierunku Wschodu?
Przecież gdyby to była prawda to najpierw mgła by się pojawiła gdzieś dalej na Zachodzie (w Niemczech albo we Francji :) ), a do nas dotarła by po kilku dniach.