Dodaj do ulubionych

cc na kopernika styczeń 2004

03.01.04, 12:45
mam mieć cc na Kopernika za kilka dni. Opiszcie wrazenia, proszę. I jeszcze
coś: czy ktoś Was pytał JAKIE znieczulenie????
Obserwuj wątek
    • olimama Re: cc na kopernika styczeń 2004 04.01.04, 11:22
      Hej, nikt mnie nie pytał o znieczulenie, ani o golenie, ani o lewatywę.
      Dziecko dostałam po ok 12 godzinach, więc nie mogłam jej do siebie przytulić
      po cc, co mnie do tej pory "boli" (może stąd moje problemy z pokarmem).
      Położne bardzo obojętne, ogólnie niezbyt życzliwie. Ale fachowo, co może
      najważniejsze.
      Trzymaj się, powodzenia smile
      Aśka
      • aga10010 Re: cc na kopernika styczeń 2004 05.01.04, 10:21
        Witam
        Rodziłam przez cc na Kopernika pod koniec września 2003. Pytali mnie o rodzaj
        znieczulenia, niewiele podgolili, lewatywy nie zdążyli zrobić (akcja była nie
        planowana). Dzieci dali mi zobaczyć jeszcze na sali operacyjnej. Potem
        zobaczyłam je dopiero za dobę, ale tylko dlatego, że leżały w inkubatorach.
        Pozdrawiam Agnieszka
    • orchidea22 Re: cc na kopernika styczeń 2004 05.01.04, 18:14
      Byłam tam dzisiaj i zobaczyłam zapłakaną kobietę. Czwarta doba po cc. Nie mogła
      dać sobie rady z pokarmem. Piersi olbrzymie, miękkie zresztą, całe czerwone,
      pokarmu prawie nic, dziecko ssać nie umie i nie chce, dziewczyna sie boi że
      maleństwo zagłodzi. Koszmar jakiś. I nikt ale to nikt nie pomoże. Podobno różne
      pielęgniarki - z wielką łaską, jak mi powiedziała - mówią jej różne rzeczy,
      sprzeczne zresztą, a i tak nic nie skutkuje. Dziewczyna była załamana i ja też
      dałam się zdołować, że ze mna będzie za kilka dni podobnie.
    • olimama Re: cc na kopernika styczeń 2004 05.01.04, 22:20
      Hej, widzę, że obyczaje na Kopernika bez zmian.
      Ja wyszłam z kliniki z zastojem pokarmu i natychmiast w domu dostałam
      strasznie wysokiej gorączki. Nie wierzę, że ani lekarze ani położne widząc co
      się dzieje nie mieli świadomości, czym to się skończy.
      Na dodatek nikt nie pokazał, jak dziecko przystawiać do piersi, a to jest
      strasznie trudne po cc. Przynieśli zawiniątko i bach na łóżko. Radź sobie
      sama.
      Potem pouczali nas, że dzieci to możemy sobie same przewijać, ale nikt
      wcześniej nas o tym nie poinformował i nie pokazał jak np odwiązywać te
      cholerne beciki.
      Musisz chyba komuś wrzucić coś do kieszeni, to się "oswoją". Ja tego nie
      zrobiłam i dziś żałuję, choć nie mam takiego zwyczaju.
      Trzymam kciuki,
      Aśka
    • kasiakm1 Re: cc na kopernika styczeń 2004 06.01.04, 17:09
      nie chce straszyć ale tam pododbno mają ostatnio HCV, zarażono 20 pacjentek.
      Sama tam rodziłam w listopadzie 2002 ale drugi raz bym nie poszła. Aha byłam na
      I pietrze.
      Pozdrawiam
      Kasia i 11 miesieczna Asia
    • kasiakm1 Re: cc na kopernika styczeń 2004 06.01.04, 18:15
      Z piersiami mialam dokladnie to samo, zastoje przez kilka tygodni. Po 6 dniach
      jak wych ze szpitala to nie umiałam karmić dziecka. W szpitalu ANI RAZ Asia nie
      ssała z piersi . Jak poprosiłam o pomoc to powiedziały "no karmić na siłę a jak
      nie to dokarmimy" . Koszmar. Długo by pisać. Naprawdę jeżeli dziecko nei ejest
      jakoś specjalnie zagrożone to radziła bym omijać szerokim łukiem. Aha -
      strasznie łasi na kase - lekarz za poród wziął ode mnie 1000 zł
      • orchidea22 Re: cc na kopernika styczeń 2004 06.01.04, 19:34
        A napiszesz który??? Może jakoś dyskretnie?
        • isabel25 Re: cc na kopernika styczeń 2004 06.01.04, 20:18
          czemu dyskretnie? skoro chwalimy dobrych, kompetentnych lekarzy, to trzeba
          mowic o konowałach i tych, którzy biorą do kieszeni. w końcu to nie jest
          moralne, i chyba należy się jakiś społeczny lincz. nie wiem, dziewczyny co o
          tym sądzicie, ale wydaje mi się, że zło trzeba tępić.
          pozdraiwam,
          Iza
    • orchidea22 Re: cc na kopernika styczeń 2004 07.01.04, 10:45
      Zgadzam się. Inaczej, jesli lekarz zmuszony jest przyjeżdżac w środku nocy na
      wezwanie akurat wtedy rodzącej pacjentki, czekac godzinami na postepy porodu,
      etc. a inaczej, jeśli jest to zaplanowana cesarka, którą na dodatek robi wtedy
      kiedy JEST w pracy. A tak było w przypadku mojej koleżanki i ona też tyle mu
      zapłaciła. Dlaczego ???? Tez mi się wydaje, że to mocno niemoralne... Ja z moim
      mam się rozliczyć po fakcie i pewnie też tyle zapłacę, chyba że - z jakichś
      powodów - nie dojedzie, ciął nie będzie, etc. Ale wydaje mi się że proporcje
      tak czy siak są raczej zachwiane.
    • kasiakm1 Re: cc na kopernika styczeń 2004 07.01.04, 11:09
      Macie rację, ale jakoś mi głupio wymieniać tu nazwisko pani doktor - bo to
      akurat kobieta. Z jej opieki lekarskiej (prywatnie)i porodu byłam zadowolona,
      bo był sprawny i szybki tyle, że kwota którą pózniej podała mnie zmroziła.
      Dodam że nie była to cesarka a ona nie przyjezdzala specjalnie bo akurat
      trafilismy na dyzur. Pod koniec ciąży próbowałam kilka razy pytać co do opłaty
      gdydby ew. trzeba było ją specjalnie ściągać do szpitala ale cały czas dawała
      jakieś wymijające odpowiedzi. Położnych pozniej nie oplacalam i może dlatego w
      znakomitej wiekszosci byly WREDNE, ale zrobiłam to celowo bo za taki stosunek
      do pacjenta to powinny miec odebrane prawo do wykonywania zawodu.Taki był mój
      przypadek, bardzo ciężko przezyłam cały okres poporodowy i jestem pewna że w
      głownej mierze zawdzięczam to opiece poporodowej "poloznych" na Kopernika.
      Moge ew. pogadac na GG 6951840
      Pozdrawiam
      Kasia
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka