Gość: prawie esteta IP: *.187.237.4.ip.abpl.pl 30.09.09, 23:48 Przynajmniej, nowo powstały element nie udaje w kiczowaty sposób, iż powstał 100lat temu, jak to niestety ma miejsce w 90% przypadków (przypadek- dobre słowo). Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
Gość: lusia Re: Archi-Szopa: krakowski przekładaniec IP: *.internetdsl.tpnet.pl 01.10.09, 00:05 Jak zobaczyłam to "cudo" pierwszy raz, to pomyślałam, że obowiązkowo powinno się wmurowywać w ścianę frontową tabliczkę z danymi "natchnionego projektanta". Brzydactwo jakich mało. Kojarzy mi się z gałkami lodów w waflu... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Bartek z Zabłocia Re: Archi-Szopa: krakowski przekładaniec IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.10.09, 01:02 Paweł :) Przecież to była, jak mniemam, jedna z dziesiątek niczym specjalnym nie wyróżniająca się kamieniczka. Czy aż tak bardzo jej szkoda?? Wysoce prawdopodobne, że bez możliwości wyciągnięcia z niej jakiś profitów, kamieniczka jeszcze przez długie lata by się powoli sypała... a takich budynków w okolicy na pęczki... Owszem, miałem przyjemność widzieć ciekawsze nadbudowy, ale: - skalę zabudowy mamy restrykcyjnie zachowaną, - architektonicznie i tak jesteśmy znacznie powyżej średniej z ostatnich lat, - ja osobiście jestem pod wrażeniem, że architektom właśnie tak mało inwazyjnie, z uniknięciem, tak powszechnego niestety, kiczu, udało się wycisnąć z budynku odpowiednią funkcjonalność... - dla instytucji, która w uliczki Podgórza ściągnie kolejne rzesze osób, które jeszcze kilka lat temu, nie miały by tu NICZEGO do szukania. Mieszkamy w uroczej, ale śródmiejskiej dzielnicy. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Gosc Re: Archi-Szopa: krakowski przekładaniec IP: *.adsl.inetia.pl 01.10.09, 09:12 Kamieniczka wcale sie nie sypala, wczesci budynku dzialala restauracja rybna, a w pozostales duzy komis z antykami. Jesli to jest malo inwazyjne, to co jest inwazyjne?!?!?! A ja chyba jednak wolaby, zeby taka koszmarna nabdudowa nie byla tym co wciaga 'kolejne rzesze osob'. Trudno powiedziec, ze NIC sie tam nie dzialo, skoro budynek miescil dwie popularne instytucje, obok jest kino, dwa domy dalej koscio, a na przeciwko do niedawna dzialala swietlica dla dzieci! Odpowiedz Link Zgłoś
morfinka_12 angel city się idealnie nadaje do archiszopy 01.10.09, 10:31 betonowe bunkry, oklejone płytkami imitującymi cegłę (sic!) z oknami na mega ruchliwą ulicę, z balkonami oddalonymi od sąsiedniego budynku po 2 - 3 metry, to nie tylko nie nadaje się do życia, ale nawet na TBS byłoby niedostatecznie zlokalizowane - jedna z najsłabyszch inwestycji mieszkaniowych w ostatnich latach. Pan Hajok jednak skutecznie przemilcza tę szope, bo kaska być może popłynęła za promowanie budynku w GW Kraków. Kilka tekstów (z błędami) chwalących ten maszkaron popełniłbył już. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Weronika Re: angel city się idealnie nadaje do archiszopy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.05.11, 09:08 Widac ze masz skrajnie kiepski gust jak 80% naszych rodakow. Obiekt jest dzielem sztuki i jednym z najladniejszych przykladow mieszkaniowki w Krakowie o ile nie na swiecie. Na elewacjach jest cegla a nie imitacja. Budynek ma swietne proporcje, niezwykle atrakcyjna bryle i detal...mozna by tak dalej wymieniac...ale co ty o tym mozesz wiedziec...?! Powinni zrobic konkurs na archiglupote... Odpowiedz Link Zgłoś
stasieczek5 Archi-Szopa: krakowski przekładaniec 01.10.09, 06:42 Budynek Krakowskich Szkół Artystycznych ?!?! Czy włodarze Szkoły o tak szumnej nazwie SAMI zaaprobowali plan ? No, to już widzę gusta i dzieła przyszłych absolwentów, które powstaną dzieki nauce pobieranej u kogoś, kto zatwierdził TAAAAAKI projekt. Już lecę na Zamoyskiego. Tylko czy przeżyję ten widok ?! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: imd zmora arogancji IP: 82.177.125.* 01.10.09, 08:25 Rany boskie?? Kto "to" zaprojektował??? Wyglada jakiby ktoś eleganckej staruszce załozył na głowę hełm balistyczny. Czemu nie podano nazwiska autora TAKIEGO dzieła? z wykształcenia architekt? nie mam o nich najlepszego zdania ale aż sie nie chce wierzyc, ze można tak kompletnie nie mieć wyczucia studiując coś kilka lat! Dalej, interesuje mnie kto to "klepnął" - w WA nie obowiązują żadne normy estetyczne? budynek nie był zabytkowy? I ostatnie pytanie, retoryczne: czego taki inwestor moze nauczyć młodzież???arogancji i braku wyobraźni? a to dobre. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: nie mieszac Re: Archi-Szopa: krakowski przekładaniec IP: 69.171.163.* 01.10.09, 08:19 A co w tym zlego. Jezli juz cos dobudowywac to tak aby bylo idealna kopia reszty budynku. jest to zupelnie zgodne z zasadami nowego urbanizmu. Dodatkowe pietro, prosze bardzo ale jak wyglada jak pozostale kondygnacje, a nie jakis wspolczesny, oszklony klocek. Coz jest zlego w kopiowaniu reszty pieter? Ze to malo orginalne? I co z tego, za to estetyczne i nie bije po oczach Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: behemot Re: Archi-Szopa: krakowski przekładaniec IP: *.autocom.pl 01.10.09, 11:35 A co w tym zlego. Jezli juz cos dobudowywac to tak aby bylo idealna kopia reszt > y > budynku. jest to zupelnie zgodne z zasadami nowego urbanizmu. szkoda, że niezgodne z kartą wenecką i karta krakowską. Zresztą new urbanism nie ma tu nic do rzeczy. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: aneks Urodziwe i lepsze chyba od opery IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.10.09, 08:44 No faktycznie ten budynek może konkurować nawet z hangarem opery. A cóż na to nasz plastyk miejski i zarobiona architektura ? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: gosc Archi-Szopa: krakowski przekładaniec IP: *.adsl.inetia.pl 01.10.09, 09:07 Koszmar, czego oni w tej szkole beda uczyc??? Szkoda, ze autor nie napisal, kto jest projektantem, takie nazwiska zawsze warto podac! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: edek Archi-Szopa: krakowski przekładaniec IP: 96.51.204.* 01.10.09, 17:40 Wyjechalem z krakowa 5 lat temu do Kanady. Tu jest syf i beton. Nieradze pochopnie brac za przyklad innych krajow jesli zna sie je tylko z pocztowek. Niestety po 5 latach Krakow jest jaki jest - rozgadany o tym co moglo by byc a nie jest , np. metro czy piekna nowoczesna architektura. Pogadajcie sobie jeszcze , pogadajcie. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: lusia Re: Archi-Szopa: krakowski przekładaniec IP: *.internetdsl.tpnet.pl 01.10.09, 21:52 My tu gadu gadu, a panowie i panie w magistracie i innych instytucjach odpowiedzialnych za miasto i tak maja wszystko w d**** za wyjątkiem swojej co miesięcznej pensji. Co mamy robić innego niż krytykować? Wyjść na ulicę i demonstrować? Dokonać samospalenia? Wszystko i tak na nic. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: genius locci Archi-Szopa: krakowski przekładaniec IP: 83.168.106.* 01.10.09, 23:41 A jaką szopę kiedyś postawił nijaki F. Florentczyk z B. Bereccim nadbudowując na pięknym gotyckim zamku wawelskim jakieś tam nowoczesne arkady i zupełnie nie pasujące do kameralnej zabudowy wzgórza. Jeszcze większym koszmarem jest to dwuwieżowe straszydło na rynku, które tak brutalnie przysłoniło śliczny kościół św Wojciecha i dawne drewniane domki;) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Krzysztof K. Re: Archi-Szopa: krakowski przekładaniec IP: *.fema.krakow.pl 02.10.09, 00:33 Prawie esteto, a właściwie antyesteto, jeżeli ci się podobają takie koszmarki. Chyba lepiej akurat w tym miejscu wyglądałby element utrzymany w estetyce zbliżonej do estetyki starego domu. Ta nadbudowa jest naprawdę koszmarna i nie ma niczego bronić! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: genius locci Re: Archi-Szopa: krakowski przekładaniec IP: 83.168.106.* 02.10.09, 00:50 ...element utrzymany w estetyce starego domu? Jakiej estetyce? Bo chyba nie mówisz o eklektycznej XIX wiecznej elewacji oklejonej masowo produkowaną wówczas sztukaterią nieudolnie naśladującą klasyczne wzorce (okna dzielone na pół pseudoantyczną kolumną to obraza kanonu greckiej kolumnady) Niezwykła wręcz wartość kamienicy o formie bardziej typowej niż blok z wielkiej płyty rzeczywiście wymaga bezwzględniej ochrony. Co to znaczy "koszmar" i którego składnika architektury ma dotyczyć (forma funkcja i konstrukcja) Własny gust nawet najbardziej wysmakowany nie wystarczy jeśli idzie w parze z kompletnym brakiem wiedzy na temat historii architektury i konserwacji. Ja nie chcę bronić tego budynku. Uderza mnie jednak miałkość intelektualna oceny opartej o indywidualny gust i brak szerszego kontekstu. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: imd jaki genius? IP: 82.177.125.* 02.10.09, 08:36 Tak właśnie mówimy o estetyce XIX-wiecznego parterowego domku, chrakterystycznego dla bocznej uliczki krakowskiego Podgórza. Dla tego właśnie wnętrza, w jego skali, w tej lokalizacji, w tym klimacie; dla estetyki powstajacej na skutek takich, a nie innych czynników gospodarczych, historycznych i wielu jeszcze innych uwarunkowań. Bo szanowny przedmówco - choć trudno ci będzie w to uwierzyć - by coś posiadało estetykę nie musi być gotycką katedrą albo barokowym pałacem (tez zresztą obklejanym, jak ty to tam zowiesz: masowo produkowanymi.. itd). Spośród wymienionych przez ciebie składników architektury "koszmar" oczywiscie dotyczy formy. Ale żeby to zobaczyć - trzeba mieć oczy, Wyczucie proporcji, czy podstawowe kryteria kompozycji człowiek ma wkodowane w percepcję - owszem jeden powie, że mu sie nie podoba inny to uzasadni - akurat w tym przypadku dyskusja jest chyba zbędna - coś co miało być "nadbudową" stało się koszmarną przyciężką i pozbawioną proporcji czapą. Być może jedynym walorem tej sytuacji jest pokazanie jak ordynarna i nie licząca sie z kontekstem moze byc tzw. współczesna architektura.. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: stanley Re: jaki genius? IP: *.adsl.inetia.pl 02.10.09, 09:58 Problem z nadbudowami w starej tkance jest zawsze, gdyż to niezwykle trudne zadanie. W tym przypadku sukcesem może być najwyżej odpowiednie opracowanie funkcji i mało inwazyjna, subtelna architektura. Bawienie się w odtwarzanie starego, jakkolwiek sztuczne, bo oparte o nowo wykonane detale jest karkołomne i często efekt jest faktycznie bliski kiczu. Nawet konserwacja, poprzez zastosowanie tanich rozwiązań, wszelkie (choć wymagane dalszym funkcjonowaniem obiektu) docieplenia, nowe dodatki średnio wykonane i z kiepskich materiałów zaniżają wizualną wartość budynku. W przypadku tej konkretnej nadbudowy jednak uważam, że stało się bardzo źle, korzystając, czy nieudolnie próbując korzystać ze współczesnych (niby, bo więcej w nich lat 80) form. Nadbudowa w tym przypadku i konkuruje z dołem i ten dół dociska. To niby odcięcie ciężkich brył, rozbujała forma, brak proporcji. Wszystko jest tu nachalne, rzucające się w oczy i kontrastowe w złym znaczeniu tego słowa. Jeszcze z nazwą funkcji pasuje to dosyć zabawnie, ale chyba nie chcemy, aby z tym kojarzyło Nam się współczesne ASP. Z przerostem formy nad treścią i anachronizmem. W tym projekcie nie ma nic uniwersalnego, nic, co za kilka lat nie raziłoby i mówiło, że to relikt przeszłości. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Genius locci Re: jaki genius? IP: 83.168.106.* 07.10.09, 02:19 Zgadzam się z większością Twoich argumentów. Nie sądzisz jednak że ta nadbudowa wzbudza tyle niechęci bo się jakoś wyróźnia? Często architekci załatwiają takie sprawy prostackimi lukarnami i oknami połaciowymi, wówczas nikt nie protestuje bo przyzwyczailiśmy się do miernoty. Tutaj ktoś przynajmiej miał odwagę (może nieudolnie) prowadzić równoprawny dialog z zastanym budynkiem. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: genius locci Re: jaki genius? IP: 83.168.106.* 02.10.09, 13:43 ... barokowe pałace miały sztukaterię- a właściwie kamieniarkę opracowywaną indywidualnie z zasady głęboko zakorzenioną w zasadach klasycznych proporcji czego nie można powiedzieć o XIX wiecznych "typówkach Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Gość Archi-Szopa: krakowski przekładaniec IP: *.internetdsl.tpnet.pl 02.10.09, 13:03 Czytam sobie te wszystkie posty i jawi mi się " polskie piekiełko ".Jak cudnie architekci starają się dołożyć koledze. Może się ta nadbudowa podobać lub nie, kwestia gustu.Nie jest to jednak powód żeby kwestionować zasady sztuki. Niczego nie udaje , nie zdominowała otoczenia, nie jest kiczowata. Nie pretenduje do konkursu Archi-Szopa. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: gosc Re: Archi-Szopa: krakowski przekładaniec IP: 81.219.70.* 04.10.09, 10:19 Dominuje i to to dominuje w straszny sposob, wystarczy sie przejsc ul. Zamoyskiego, a nie siedzic przed kompem i pisac dyrdymaly Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: genius locci Archi-Szopa: krakowski przekładaniec IP: 83.168.106.* 02.10.09, 13:38 Zgadzam się z przedmówcą. Chciałbym zobaczyć koncepcje owej nadbudowy przygotowane przez wszystkich "znawców". Oczywiście zgodne z wytycznymi administracyjnymi, zapotrzebowaniem inwestorskim, adekwatną konstrukcją i rzecz jasna w dobrym guście. Ten budynek może i nie jest najpiękniejszy ale subiektywne wrażenie to tylko jedno z wielu kryteriów. Słodkie ogólniki na temat klimatu miejsca proponuje zastąpić poważną merytoryczną dyskusją na temat przekształceń wysokościowych w obszarze śródmiejskim (podgórze nieuchronnie zaczyna do niego należeć) Nie chodzi o wieżowce ale tycząc nowe ulice w dużym mieście i korygując strukturę istniejących należy uwzględnić konieczność podwyższenia zabudowy. Jałowa dyskusja o gustach i konserwowaniu wszystkiego co stare nie uchroni miasta przed chaotyczną dezintegracją przestrzeni. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: imd Re: Archi-Szopa: krakowski przekładaniec IP: 82.177.125.* 02.10.09, 16:41 Ej ejże "sztukateria to nie właściwie kamieniarka". Widzę że moje argumemnty nawet nie zostały przeczytane, bo język prosty wiec po jednym przejrzeniu tekstu łatwo sens wychwycić. Pisaliśmy o masówce i podrabianiu materiałów - a tu akurat barok był prekursorem. W ramach merytorycznej dyskusji, trzymajmy się tematu konkretnej nadbudowy moze, zatem proponuję ponowne przeczytanie - ze zrozumieniem - i odniesienie się sensowne do moich argumentów, a nie wyciąganie ni stąd ni zowąd wysokiej zabudowy centrum - to jakiś absurd. Co do nadbudowy - gdyby była dobra, nikt by na nią nie zwrócił uwagi, zatem by jej po prostu nie zobaczył - to nie kwestia gustu. A co do "słodkich ogólników" - to chodzi nomen omen o "genius loci" właśnie - ale najwidoczniej termin ten nie dla wszystkich jest zrozumiały.. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: aga Archi-Szopa: krakowski przekładaniec IP: 89.108.216.* 02.10.09, 20:26 fajny budynek tylko niepotrzebnie odremontowali parter, mogli go zrobić w stylu nadbudowy (bez odwołań do kiepskiej historii) i wszystko było by piękne - przesadzili z renowacją parteru i teraz dziadki się denerwują. ...., nerwowe dziadki z Podgórza ;), jak dla mnie świetna nadbudowa, a nie kolejny dach z jaskółkami chaotycznie porozrzucanymi po dachu. Popatrzcie na resztę dachów Krakowa - pół Krakowa do archiszopa na dachu Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: imd bomba IP: 82.177.125.* 02.10.09, 20:30 O! jak luzacko i młodzieżowo - dla mnie bomba z elokwencji: "nadbudowa" i "renowacja" wow! a tera, jak sie już pogadało, to na pywko "na żyda", co? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: gosc Re: Archi-Szopa: krakowski przekładaniec IP: 81.219.70.* 04.10.09, 10:21 A ja jestem mlodym czlowiekiem i taki koszmar mnie tez denerwuje, na szczescie rzadko tam bywam i nie musze na to patrzec. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: romek Archi-Szopa: krakowski przekładaniec IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.10.09, 17:48 Do Edka z Kanady. Przepraszam Cię ale gdzie ten syf kanadyjski? Bywam tam bardzo często i chciałbym ten "syf" zaimplementować do Polski. Beton owszem, bo to nowy kraj a większość realizacji zaciąga modernizmem zresztą podobnie jak w USA. Urbanistyka i ład przestrzenny o kilka poziomów wyżej niż w ojczyźnie. No i jeszcze jedno:ludzie dbają o swoje otoczenie i je kształtują. Widziałem tam niejednokrotnie "kolorowych", którzy papierka nie wyrzucą poza śmietnik. W Polsce za to normą są "paniusie" z pieskami srającymi na trawnik. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Jarek Re: Archi-Szopa: krakowski przekładaniec IP: 62.121.132.* 06.10.09, 18:32 Pan Paweł,który zgłosił nadbudowę nigdy nie widział budynku przed rozpoczęciem prac,gdyż budynek nie posiadał spadzistego dachu jak pisze w swoim zgłoszeniu,a wręcz nawet z drugiej strony ulicy nie bylo widać ani odrobiny dachu.Jak nie widział to czego się czepia !Nie o architekturę mu chodzi tylko o instytucję która się mieści w budynku.Aż dziwne,że tyle hałasu o tak małą inwestycję... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: urodzony w Podgorz Archi-Szopa: krakowski przekładaniec IP: 62.121.132.* 06.10.09, 18:58 Żałosna nostalgia... "Kiedy elewacje sąsiednich kamienic odzyskają świeżość". Jakich kamienic? Jednopiętrówki kryte papą. W miasteczku Josefstadt budowało się taniutko. Lepszą zabudowę Haussmann zrównał z ziemią. Na Zamoyskiego 52 nadbudowano w miarę przyzwoicie a elewację z troską odnowiono. Zawołam tak jak na meczach siatkarskich:"nic się nie stało" Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: imd zawołaj więc IP: 82.177.125.* 06.10.09, 22:12 i zachowaj swoje wypowiedzi na takie własnie okazje, pewnie akurat na skórokopach się znasz a na architekturze wcale Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: genius locci Re: zawołaj więc IP: 83.168.106.* 07.10.09, 02:08 Widzę że na architekturze znają się tylko ci, którzy swoimi wypowiedziami wpisują się w Twój rupieciarski sentymentalizm. To Ty nie masz pojęcia o architekturze której wartość sprowadzasz do kategorycznie wyrażanego własnego gustu opartego o dość proste kody skojarzeń. To co nazywasz wyczuciem estetyki "wbudowanym w percepcję" to w Twoim przypadku nic innego jak przyzwyczajenie do form powtarzających się w najbliższym otoczeniu. Im ciaśniejsze horyzonty tym silniejsze przyzwyczajenia. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: imd różnorodność IP: 82.177.125.* 07.10.09, 07:57 No cóż., "rupieciarski sentymentalizm" to mi się podoba! ładne. Polemika z Tobą o tyle nie ma sensu, że nie przyjmujesz argumenów: oczywiście że ta nadbudowa ma prawo ci się podobać - o gustach się nie dycyduje, widać to zapokaja twoje, a tak - urokliwa - uliczka Podgórza jest widokiem nie do zniesienia. Czy wobec tego nie możemy postawić sprawy w ten spoób: zadbajmy o pewną różnorodność w mieście, skoro to miasto wyjątkowo-jak mało które-ją posiada. Twoje poczucie estetyki zaspokoi zabudowa Kapelanki, ul. Armii Krajowej, czy osiedle Żabiniec, ale ci którzy będą chcieli mieszkać w kameralnym, rupieciersko-sentymetalnym otoczeniu, też będą mieli taką mozliwość. Jakoś nabzydoczone nowoarchiteckie koncepty nie stworzyły w Krakowie nic co by ludzie faktycznie polubili..no dobra, moze poza Galkazą :-o ps; co do "prostoty" - bardzo dziękuję za komplement, wszak bywa synonimem elegancji jeśli juz nie piękna ha! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Gosc Re: Archi-Szopa: krakowski przekładaniec IP: *.adsl.inetia.pl 11.10.09, 20:49 Podgorze nigdy nie nazywalo sie Josefstadt, wystarczy znac odrobine historie, zeby wiedziec... Ale oczywiscie mozna uzywac nawet tak absurdalnych argumnetow, zeby bronic takiego koszmarka. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Gość Archi-Szopa: krakowski przekładaniec IP: *.internetdsl.tpnet.pl 07.10.09, 07:51 Dziwna sprwawa , dnia 02.10.09 o godz 13.03 napisałam post o : polskim piekiełku". Zaraz po mnie o 13.38 Genius locci napisał " zgadzam się z przedmówcą". A za dwa dni między nimi pojawił się post z dnia 04.10.09 z godz.10.19,który diametralnie zmienia kontekst dyskusji/ inne są chronologicznie/. Jeśli już KTOŚ tak skandalicznie manipuluje informacją , powinien to robić sprytniej, zmieniając datę i godzinę, może nikt się nie zorientuje. Utwierdzam się w przekonaniu, iż nie chodzi tu o merytoryczna dyskusję na temat architektury. Nie wiem tylko czy KTOŚ chce dołożyć projektantowi, czy też Szkole Artystycznej /też mocno krytykowana przy okazji/? A może autor artykułu " Krakowski przekładaniec" w ten sposób udowadnia swoich racji? Jedno jest pewne " polskiego piekiełka " ciąg dalszy! Czy to jeszcze piekiełko czy już bagno!!!!! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Gość bagno IP: *.chello.pl 22.10.09, 17:32 Zdecydowanie bagno, Najlepiej dołozyć tym co coś robią a samemu oglądać w TV brazylijskie seriale Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: urodzony w Podgorz Archi-Szopa: krakowski przekładaniec IP: 62.121.132.* 07.10.09, 11:34 Do Pana imd: Niech Pan coś zaprojektuje, wypisze porządną fakturę a przybędzie Panu pobłażliwości wobec budowli i życzliwości dla ludzi. Całusy! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: imd Re: Archi-Szopa: krakowski przekładaniec IP: 82.177.125.* 07.10.09, 12:03 Rozumiem, że to całusy od życzliwego, wypisującego faktury, no nie wiem, chyba nie przyjmuję.. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Genius locci Re: Archi-Szopa: krakowski przekładaniec IP: 83.168.106.* 07.10.09, 12:34 Drogi Idm jak starannie przeczytasz moje wypowiedzi to może zauważysz, że w żadnym miejscu nie wyraziłem opinii prezentującej mój własny gust. Co więcej kilkakrotnie zdystansowałem (polecam) się od obrony tej nadbudowy. Razi mnie jedynie Twoje przeświadczenie wyrażane z taką zaciekłością, że istnieje jedyna dobra (Twoja) metoda kształtowania (nieuchronnego) współczesnej architektury w przestrzeni historycznej (o ile to miejsce możemy za taką uznać). Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: qua qua kontrowersja tam gdzie jej nie ma IP: *.chello.pl 13.10.09, 20:00 ta inwestycja nie wyróżnia się niczym szczególnym, takich w mieście pełno, a nawet jest dość wysmakowana, w porównaniu do wszech-panujących niebieskich przeszkleń, piaskowców ..., patrz np budynek przy kalwaryjskiej, ale to inwestycja sektora biznesowego, wiec nikt się nie będzie czepiał, ale pomijając teorię spiskową, krytyka tego budynku to z jednej strony ci, którzy po prostu mają alergie na wszelkie nadbudowy i nowoczesne wtręty, oraz w dużej mierze owczy pęd, bo skoro w gazecie napisali... szkoda też, że nie ma pokazanych sąsiednich budynków, kino wrzos dość dziwne, jakiś wręcz brutalizm podniszczony, z regionalnym wtrętem a la sandomierski attyki wszystko połączone z soc-realiami, obok budynki kościelne, każdy w innym wydaniu w zależności od epoki, na tej ulicy pełno pełno jest krakowskich przekładańców, a mnie bardziej razi zaniedbanie-zaśmiecenie, a nie całkiem średnia, ale też przyzwoita, inwestycja, i w gruncie rzeczy wcale nie wyrózniająca się, która też ożywiła tą część ulicy, a przypomnieć też można, że już niejednokrotnie nominowane budynki po kilku latach stawały się tymi, na które powoływano się jako przykłady godne naśladowania. podobnie przesadzona jest nagonka na opere. pozdrawiam wszystkich krytykujących, i życzę wyrobienia sobie własnych opinii, Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: jędrek Re: kontrowersja tam gdzie jej nie ma IP: *.dynamic.gprs.plus.pl 13.10.09, 22:36 Owszem, wyróznia się: szpetotą i arogancją. Bardzo dziękujemy za takie chamskie "ożywianie" miasta - nie będziemy tego tolerować. ps: Proponuję czasem uzywać funkcji "kropka" i łączyć ją z dużą literą - będzie czytelniej w miejsce zdań wielkrotnie złożonych. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: qua Re: kontrowersja tam gdzie jej nie ma IP: *.chello.pl 14.10.09, 16:14 my czyli kto? ja pisze w swoim imieniu i są to tylko moje wrażenia. c.d.: jak dla mnie szkoda, że się nie wyróżnia jeszcze bardziej, ale w tedy w kontekście tego co piszesz byłaby to jeszcze większa arogancja, no cóż właśnie to bym wolał, teraz jest tak sobie, chociąż jak widać to wystarczy żeby wzbudzić poruszenie, przy okazji krytykujący, a sam to czasem robie, mogliby podawać jakieś przykłady czegoś co im odpowiada, wtedy trochę wiadomo z jakich "rejonów" jest ktytyka. pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: lusia07 I tak "wygra" opera IP: *.anonymouse.org 14.10.09, 09:35 Po co to hajokowe pisanie, jak z góry wiadomo, że zwycięży gmach opery. Odpowiedz Link Zgłoś