Dodaj do ulubionych

Rektor UPJPII: Usuwanie krzyży to prześladowani...

    • Gość: Stan Rektor UPJPII: Usuwanie krzyży to prześladowani... IP: *.chello.pl 27.12.09, 19:47
      To powrót do normalności.
    • jolunia01 Re: mam gdzieś KK... 27.12.09, 19:52
      Gość portalu: greg napisał(a):

      > Czy jest tutaj jakiś INTELIGENTNY ateista, który wytłumaczy mi,
      > dlaczego wiszący krzyż w kraju katolików MI przeszkadza?

      Po pierwsze - Polska nie jest krajem TYLKO katolików. Po drugie -
      naprawdę ci przeszkadza? To wiesz dlaczego.

      > Dlaczego niby ten wiszący krzyż zmusza mnie do wierzenia w KK?

      A zmusza cię? Wątpię.

      > TU JEST PROBLEM.

      Problemem jest zawłaszczanie przez KK przestrzeni publicznej i
      agresywne narzucanie swojego światopoglądu wszystkim obywatelom.
      • representation1 Zanim zaczniesz pisać przeczytaj list 27.12.09, 22:56
        bi.gazeta.pl/im/1/7398/m7398921.pdf
        • Gość: Paranoiia To kosztowne, pracochłonne i bez sensu... IP: *.aster.pl 28.12.09, 10:48
          Taka operacja byłaby kosztowna, pracochłonna i bez sensu - biorąc pod uwagę, że
          nigdzie nie ma oficjalnego spisu wszystkich takich przydrożnych krzyży. Znając
          ten kraj, najpierw powstaną specjalne wydziały w urzędach zajmujące się
          katalogowaniem przydrożnych krzyży. Jestem ateistą ale niech już te krzyże zostaną.
          • zarejestruj_sie Żeby pozbyć sie krzyzy przy drogach 28.12.09, 10:56
            wystarczy zrobić jedno, pobierać opłaty jak za miejsce na reklamy. Polak nie
            cierpi płacić.
          • Gość: teolog Re: To kosztowne, pracochłonne i bez sensu... IP: *.152.153.227.dsl.dynamic.eranet.pl 28.12.09, 18:24
            Gość portalu:Paranoiia napisał(a):
            Taka operacja byłaby kosztowna, pracochłonna i bez sensu - biorąc
            pod uwagę, że> nigdzie nie ma oficjalnego spisu wszystkich takich
            przydrożnych krzyży. Znając> ten kraj, najpierw powstaną specjalne
            wydziały w urzędach zajmujące się> katalogowaniem przydrożnych
            krzyży.

            Nie ma potrzeby tworzyć żadnych nowych wydziałów do katalogowania
            krzyży przydrożnych. Wystarczy, żeby każdy świadomy i odpowiedzialny
            obywatel, widząć to przy drodze, rozpieprzył toto i wyrzucił do
            rowu. Problem z tym problemem szybko i bez nakładów finansowych
            zniknie.
      • Gość: greg Re: mam gdzieś KK... IP: 195.47.201.* 28.12.09, 11:12
        Obawiam się "mądra jolu", że całkowicie nie zrozumiałaś co napisałem.
        Dokonałaś nadinterpretacji i złego rozbioru mojej wiadomości.
        Nigdzie nie napisałem, że wiszący krzyż mi przeszkadza a tym
        bardziej do niczego mnie nie zmusza.
        ZADAŁEM PYTANIE, dlaczego to niby mam mi przeszkadzać. Niech sobie
        wisi i sto krzyży
        • oby.watel Re: mam gdzieś KK... 28.12.09, 11:39
          Gość portalu: greg napisał(a):

          > ZADAŁEM PYTANIE, dlaczego to niby mam mi przeszkadzać. Niech sobie
          > wisi i sto krzyży

          Też zapytam - po co wieszać? Dlaczego po kryjomu, jak gó...arze malujący na
          murach, wiesza się krzyż i "niech sobie wisi"? Dlaczego nikt nie ma odwagi go zdjąć?

          Czego symbolem jest krzyż? Pokoju? Gott mit uns? Czy raczej cierpienia i męki?
          Może to nie przypadek, ze bronią go ci, którzy celebrują z pietyzmem wszystkie
          klęski i pogromy, a jak sprawy idą dobrze, to tak długo marudzą, przeszkadzają,
          psują aż doprowadzą do katastrofy, po czym pierwsi lecą z krzyżem...
      • Gość: marlo Re: mam gdzieś KK... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.12.09, 21:28
        problemem nie jest gdy sobie wisi,
        problem pojawia się, gdy wisieć musi.
        Wisieć musi by chołota widziała kto tu rządzi
        i z czym w plecach wyjdzie gdy podskoczy owej władzy.
        Z takim więc wapółczesnym i własnego chowu
        bolszewizmem/władzą siły/ jest problem.
        Ze sprawującą rządy dusz "władzą" chowajacą się
        w cieniu praworządności i tradycji,
        w cieniu prawości i wszelkiej poprawności,
        władzą "robiącą" ludziom w głowach tak, że opowiadają potem
        tak jak bracia :)) że my to samo dobro....
        i bredzacym konsekwentnie że nikt im nie będzie mówił
        że białe jest białe a czarne jest czarne.
        Bo to jest ta własnie logika.
    • Gość: zbychu Rektor UPJPII: Usuwanie krzyży to prześladowani... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.12.09, 20:19
      Dla mnie z kolei wieszanie krzyży to prześladowanie nie wierzących i wyznawców
      innych religii,
      • Gość: gość Re: Rektor UPJPII: Usuwanie krzyży to prześladowa IP: *.chello.pl 27.12.09, 20:34
        Jeśli powieszenie przedmiotu na ścianie jest prześladowaniem, to czym jest
        zwolnienie kogoś z pracy, eksmisja z mieszkania, przetrzymywanie w areszcie bez
        wyroku, np. Guantanamo, brak terminowego wypłacania pieniędzy za pracę, albo
        brak zmiany pieluch dziecku tuż po załatwieniu przez nie swojej potrzeby
        fizjologicznej?
        • Gość: zbychu Re: Rektor UPJPII: Usuwanie krzyży to prześladowa IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.12.09, 22:33
          Tak samo jak i usunięci.
    • Gość: gość Re: Rektor UPJPII: Usuwanie krzyży to prześladowa IP: *.chello.pl 27.12.09, 20:28
      i dlatego odwoływanie się do krzyża jest prawidłowe, a zachowanie względem
      krzyża, jak pokazuje nawet zwykła, szkolna praktyka, może być obojętne. Jeśli
      dobrze pamiętam, ten nauczyciel, któremu kiedyś założono kosz na śmieci na
      głowę, siedział w klasie, w której wisiał krzyż.
      • Gość: uczeń Re: Rektor UPJPII: Usuwanie krzyży to prześladowa IP: *.152.154.23.dsl.dynamic.eranet.pl 27.12.09, 21:56

        Gość portalu: gość napisał(a): dobrze pamiętam, ten nauczyciel,
        któremu kiedyś założono kosz na śmieci na
        > głowę, siedział w klasie, w której wisiał krzyż.

        Trudno się dziwić, że niektórzy na widok krzyża dostają amoku i
        wkładają kosz na głowę temu, który na krzyże w klasch zezwolił, lub
        nie reagował. Szkoła to miejsce nauki ludzi różnych wyznań a nie
        kościół katolicki. Dlatego też dla zapewnienia spokoju w szkołach i
        nie wywoływania niepokojów wśród uczniów - krzyże von do kościoła.
    • Gość: chichothistorii język nienawiści przeciwników krzyza IP: *.internetdsl.tpnet.pl 27.12.09, 21:17
      Gość: ministrant 27.12.09, 18:58
      Oto garść wypowiedzi osobnika zwalczającego obecność krzyża w przestrzeni
      publicznej. Łatwo można się przekonać, ze podobny poziom argumentacji i
      szacunku dla ludzi o odmiennych poglądach "promieniuje" ze zdecydowanej
      wiekszości wypowiedzi zwalczających krzyż (cytuję):

      -Człowiek, plotący takie bzdury (to o rektorze prof.dr hab Dyduchu) ma chyba
      coś z głową nie w porządku...
      -zdejmowanie krzyży jest usuwaniem elementów agresywnej prowokacji wobec osób
      niewierzących (wierzących w rozum a nie gusła)...
      -Pokrętność tego człowieka (prof. Dyducha), bełkoczącego coś... -katolicyzm
      jest agresywny i wpycha się w każdą dziedzinę życia...
      - To agresywny i nachalny katolicyzm prześladuje ludzi...
      - Chcecie się modlić Panie ksiądz Rektor?...
      -Sens wypowiedzi i mentalność takiego Rektora może wzbudzić niepokój...

      Jako człowiek leciwy, pamietający czasy stalinowskie mogę powiedzieć, że
      wypowiedzi dzisiejszych przeciwnikow krzyża w przestrzeni publicznej nie
      różnią się od wypowiedzi tamtejszych aktywistów w czerwonych krawatach.
      Dyskutowanie z ludźmi owładnietymi nienawiścią i pogardą mija się z celem, ale
      wszyscy, ktorzy nie chcieliby przezywać powtorki z brutalnej dyktatury powinni
      mieć się na baczności. Hitlerowcy i bolszewicy też stanowili początkowo
      niewielką, choć agresywną grupkę. Bierność wiekszości społeczeństw
      tolerujacych jezyk nienawiści doprowadziła do nieszczęścia. Dlatego też martwi
      mnie postawa Gazety Wyborczej, ktora z taką drobiazgowością wyszukuje wszelkie
      objawy antysemityzmu, homofobii, nacjonalizmu i faszyzmu, a tu, na jaskrawe
      przyklady języka nienawiści, nietolerancji pozostaje ślepa i głucha, a nawet w
      niektorych publikacjach podsyca tego rodzaju postawy. To szalenie
      niebezpieczny flirt....
      • representation1 Re: język nienawiści przeciwników krzyza 27.12.09, 21:48
        > Dlatego też martwi mnie postawa Gazety Wyborczej, ktora z taką
        > drobiazgowością wyszukuje wszelkie objawy antysemityzmu,
        > homofobii, nacjonalizmu i faszyzmu

        Ja już od dawna nie mam złudzeń. Niestety, GW nie jest gazetą służącą
        ogólnospołecznym interesom, ale jest naczelnym organem stojącym na straży
        interesów określonych środowisk i różnych krzykliwych mniejszości. Tak jak
        komuna chciała stworzyć nowego człowieka, tak dziś GW dąży do narzucenia
        społeczeństwu wzorca nowego Polaka-Europejczyka. Według szablonu lewackich
        myślicieli takich jak Cohn-Bendit, Geremek i Michnik.
        • Gość: ateista Re: język nienawiści przeciwników krzyza IP: *.152.154.23.dsl.dynamic.eranet.pl 27.12.09, 23:31
          representation1 napisał:
          GW dąży do narzucenia
          > społeczeństwu wzorca nowego Polaka-Europejczyka. Według szablonu
          lewackich> myślicieli takich jak Cohn-Bendit, Geremek i Michnik.

          Wolę Michnika niż Piusa XII.
        • oby.watel Re: język nienawiści przeciwników krzyza 28.12.09, 14:49
          representation1 napisał:

          > Tak jak komuna chciała stworzyć nowego człowieka, tak dziś GW dąży
          > do narzucenia społeczeństwu wzorca nowego Polaka-Europejczyka.
          > Według szablonu lewackich myślicieli takich jak Cohn-Bendit,
          > Geremek i Michnik.

          Zaspokój moją ciekawość - czyim interesom służy np. Nasz Dziennik i czyim jest
          organem?

          To znamienne, jak bardzo biedni są obrońcy instytucji, która manipuluje nimi od
          dwóch tysięcy lat. Dali sobie wmówić, ze wszechmogący Bóg potrzebuje setek
          tysięcy sług, których powinni utrzymywać. Po co wszechmogącemu, wszystko
          widzącemu, wszystko słyszącemu i wszystko wiedzącemu Bogu słudzy - boja się
          zapytać. Za to wszędzie wietrzą spiski i manipulacje.

          Ale to najlepiej wyjaśnia strach przed Gazetą Wyborczą. Jeśli się nie potrafi
          samodzielnie myśleć, jeśli się z ambony słyszy co innego, niż wczyta na stronach
          Gazety Wyborczej, można popaść w paranoję i dać sobie wmówić, że pan Bóg co
          prawda jest wszędzie, ale w kościele jest Go więcej, bo tam lepiej słyszy oraz
          widzi. Albo - o zgrozo - jednak ulec podszeptom Gazety Wyborczej i stać się
          Polakiem-Europejczykiem. Tfu! Na psa urok! Apage, Satanas!
          • representation1 Re: język nienawiści przeciwników krzyza 28.12.09, 15:59
            > Zaspokój moją ciekawość - czyim interesom służy np.
            > Nasz Dziennik i czyim jest organem?

            Ja nie czytam ND. Ale, o ile wiem, z niedzielnej tacy ND się nie finansuje,
            organem episkopatu też nie jest. Nie ma też obowiązku prenumeraty ND przez
            instytucje.

            > Po co wszechmogącemu, wszystko widzącemu, wszystko słyszącemu
            > i wszystko wiedzącemu Bogu słudzy.

            Widocznie ludzie ich jednak potrzebują.

            > Jeśli się nie potrafi samodzielnie myśleć, jeśli się z ambony
            > słyszy co innego, niż wczyta na stronach
            > Gazety Wyborczej,

            Nie. Problem jest odwrotny. Po prostu na stronach GW pojawia się co innego, niż
            faktycznie mówi się i pisze w Kościele. GW chce narzucić ludziom co mają widzieć
            i co myśleć. I czego się bać.

            > Albo - o zgrozo - jednak ulec podszeptom Gazety Wyborczej
            > i stać się Polakiem-Europejczykiem.

            Z tym, że ten pierwszy człon ma ulec stopniowej atrofii. Zostanie tylko
            bezpłciowy, bezideowy, ahistoryczny Europejczyk, skazany na wymarcie i
            zastąpienie nowym pokoleniem imigrantów islamistów.
            • oby.watel Re: język nienawiści przeciwników krzyza 28.12.09, 16:49
              representation1 napisał:

              > Ja nie czytam ND. Ale, o ile wiem, z niedzielnej tacy ND się nie
              > finansuje, organem episkopatu też nie jest. Nie ma też obowiązku
              > prenumeraty ND przez instytucje.

              Ktoś pytał czyim organem nie jest Nasz Dziennik, kto go nie finansuje i jakich
              zobowiązań względem niego mają instytucje? Bez obrazy, ale to symptomatyczne -
              odpowiadać na niezadane pytania ignorując zadane.

              > Widocznie ludzie ich jednak potrzebują.

              I znowu to samo. Przypomnę - pytanie brzmiało Po co wszechmogącemu Bogu
              słudzy
              . Chyba, że przyjmiemy, że Bóg to wymysł ludzi. Wtedy faktycznie
              potrzebni są funkcjonariusze, którzy za pieniądze wiernych przypilnują by wierni
              nie poszli z kasą gdzie indziej. A - jak tylko nadarzy się okazja - wyeliminują
              niewiernych. Choćby symbolicznie - wieszając krzyże i święcąc skrzyżowania.

              A gdy wiernych ubędzie - nie pogardzą kasą z budżetu państwa. Bo ich Bóg jest
              biedny jak mysz kościelna. Nawet swemu synowi nie zapewnił godziwych warunków i
              dzieciak musiał w stajni leżeć i marznąć, bo nie dała mu matula sukienki (trzej
              królowie też poskąpili grosza).

              > Nie. Problem jest odwrotny. Po prostu na stronach GW pojawia się
              > co innego, niż faktycznie mówi się i pisze w Kościele. GW chce
              > narzucić ludziom co mają widzieć i co myśleć. I czego się bać.

              I Polak katolik jak bezwolny baran (czy raczej baranek boży) da sobie narzucić
              co ma widzieć i co myśleć i czego się bać? Ot tak? Więc jak to się stało, że Ty
              sobie nie dałeś? Dlatego że nie czytasz Gazety? A może dlatego, że nie jej
              rozumiesz?
              • representation1 Re: język nienawiści przeciwników krzyza 28.12.09, 17:16
                > ale to symptomatyczne -
                > odpowiadać na niezadane pytania ignorując zadane.

                To symptomatyczne - zadawać pytania i narzucać odpowiedź, ignorując ją, jeśli
                nie pasuje do scenariusza. Skąd my to znamy?

                > Więc jak to się stało, że Ty sobie nie dałeś?
                > Dlatego że nie czytasz Gazety? A może dlatego,
                > że nie jej rozumiesz?

                Może dlatego, że czytam wiele innych gazet oprócz GW. Może Ty czegoś nie
                rozumiesz, dlatego że czytasz tylko GW. Może najpierw należałoby np. przeczytać
                cały tekst listu, który tu się bezmyślnie piętnuje.
                • oby.watel Re: język nienawiści przeciwników krzyza 28.12.09, 19:01
                  representation1 napisał:

                  > To symptomatyczne - zadawać pytania i narzucać odpowiedź,
                  > ignorując ją, jeśli nie pasuje do scenariusza. Skąd my to znamy?

                  Nie wiem skąd wy to znacie. A tak z ciekawości - gdzie ta narzucona odpowiedź?

                  > Może dlatego, że czytam wiele innych gazet oprócz GW. Może Ty
                  > czegoś nie rozumiesz, dlatego że czytasz tylko GW. Może najpierw
                  > należałoby np. przeczytać cały tekst listu, który tu się
                  > bezmyślnie piętnuje.

                  O czym tym razem mówisz? Ja nie piętnuję listu tylko słowa kłamiące, iż
                  "Trybunał ten nakazał usunięcie krzyży ze wszystkich włoskich szkół
                  publicznych". Ciemny lud kupował każde kłamstwo, więc i tym razem kupi. Komu
                  chciałoby się dociekać o co chodzi Trybunałowi.

                  Świątobliwy jegomość z ustami pełnymi Jezusa i miłości zmyśla dalej: "Łamanie
                  praw człowieka, gwałcenie wolności obywatelskiej, deptanie godności osoby
                  ludzkiej zawsze było związane z usuwaniem Krzyży, zaś czasom tak zwanych
                  'odwilży', połączonych z okresowym przywracaniem wolności, towarzyszyło ponowne
                  wieszanie krzyży."

                  Gdy się głębiej zastanowić, to jego magnificencja Rektor Uniwersytetu
                  Papieskiego Jana Pawła II w Krakowie może jednak mieć rację i przyjdzie
                  odszczekiwać. Przecież błogosławiony Adolf wieszał krzyże gdzie się tylko dało.
                  Nawet w krematoriach. Dzięki niemu odwilż nastała w całej Europie, ba - na całym
                  niemal świecie. A do dziś księża jak Polska długa i szeroka do serca sobie
                  wziąwszy hasło Arbeit macht frei wyznaczają poszczególnym parafianom i
                  parafiankom zadania do wykonania - a to dach zakrystii podzelować, a to krowę
                  wydoić i świeże mleko dostarczyć...

                  Nawet szkoda pytać jak można będąc rektorem opowiadać takie rzeczy obficie je
                  okraszając cytatami z Jezusa? Więc tylko malutki cytacik z Księgi Przysłów:
                  Tych sześć rzeczy w nienawiści ma Pan, a siedem budzi u Niego odrazę:
                  wyniosłe oczy, kłamliwy język, ręce, co krew niewinną wylały, serce knujące złe
                  plany, nogi, co biegną prędko do zbrodni, świadek fałszywy, co kłamie, i ten,
                  kto wznieca kłótnie wśród braci.


                  "Według ostatniego raportu organizacji Pomoc Kościołowi w Potrzebie, każdego
                  roku za wiarę w Chrystusa ginie około 170.000 chrześcijan."

                  Ciekawe, że inny ksiądz (Czesław Noworolnik) zwraca uwagę na zupełnie inne
                  liczby: "W 2005 r. około 10,1 mln dzieci zmarło przed ukończeniem 5. roku
                  życia." Porównajmy: jego magnificencja Rektor Uniwersytetu Papieskiego Jana
                  Pawła II w Krakowie ubolewa z powodu śmierci 170.000 chrześcijan rocznie
                  i zupełnie obojętny jest mu los umierających 800.000 niewinnych dzieci
                  miesięcznie (sic!).

                  "Rzucanie chrześcijan na pożarcie dzikim zwierzętom, opisane w
                  sienkiewiczowskim Quo vadis, odnajdujemy we współczesnej rzeczywistości." Jakie
                  to może mieć znaczenie, że Quo Vadis to fikcja literacka skoro faktem
                  autentycznym jest, iż "Z wnętrzności ryby modlił się Jonasz do swego Pana Boga"
                  przebywając na trzydniowym urlopie wypoczynkowym (w odróżnieniu od babci i
                  wnusia, które z wnętrza wilka nie modliły się, ponieważ zostały połknięte
                  nielegalnie i wbrew swojej woli).

                  Itd. Itp. Ludu ciemny - na zakupy. Poświąteczna wyprzedaż, przeinaczeń,
                  niedomówień i zwykłych kłamstw. Wszystko w jednym, zgrabnym <a
                  href="https://bi.im-g.pl/im/1/7398/m7398921.pdf>liście do parafian</a> w
                  obronie prawa do wieszania bez prawa zdejmowania. Amen.
                  • representation1 To jest właśnie język nienawiści wrogów krzyza 28.12.09, 20:28
                    > "Trybunał ten nakazał usunięcie krzyży ze wszystkich włoskich
                    > szkół publicznych". Ciemny lud kupował każde kłamstwo,
                    > więc i tym razem kupi. Komu chciałoby się dociekać o co chodzi
                    > Trybunałowi.

                    No to podaj link do pełnego tekstu orzeczenia trybunału. A póki co, autor listu
                    jest profesorem prawa i zna się na sądowym orzecznictwie. Jemu skłonny jestem
                    bardziej wierzyć niż Tobie. Zobaczymy też, czy ten wyrok stanie się precedensem,
                    na który będą powoływać się w przyszłości europejskie sądy.

                    > Przecież błogosławiony Adolf wieszał krzyże gdzie się tylko dało.
                    > Nawet w krematoriach. Dzięki niemu odwilż nastała w całej
                    > Europie, ba - na całym niemal świecie. A do dziś księża jak
                    > Polska długa i szeroka do serca sobie
                    > wziąwszy hasło Arbeit macht frei wyznaczają poszczególnym
                    > parafianom i parafiankom zadania do wykonania

                    Co to ma być? Argument, ironia? Nie. To już jest bezczelna, chamska i prymitywna
                    retoryka godna esbeka. Będziesz jeszcze głupio pytał, skąd my to znamy?

                    > i zupełnie obojętny jest mu los umierających 800.000 niewinnych
                    > dzieci miesięcznie (sic!).

                    Tylko idiota może coś takiego napisać (sic!). Ty nie wspomniałeś o tysiącach
                    ofiar chińskiego reżimu w Tybecie, czyli zupełnie obojętny jest Ci ich los. W
                    ten deseń mógłbym ciągnąć wyliczankę. Tylko, że w Twoim wypadku akurat to
                    prawda, bo faktycznie masz to gdzieś.

                    > "Rzucanie chrześcijan na pożarcie dzikim zwierzętom, opisane w
                    > sienkiewiczowskim Quo vadis, odnajdujemy we współczesnej
                    > rzeczywistości." Jakie to może mieć znaczenie, że Quo Vadis to
                    > fikcja literacka skoro faktem

                    Właśnie dzięki osobnikom twojego pokroju sienkiewiczowska fikcja staje się na
                    naszych oczach prawdą. Ksiądz rektor posługuje się literacką przenośnią, i robi
                    to bardzo trafnie.

                    > A tak z ciekawości - gdzie ta narzucona odpowiedź?

                    Jak to gdzie? Treść listu chciałbyś jego autorowi narzucić i jeszcze się pytasz.

                    Daruj sobie kolejne prymitywne insynuacje. Można prowadzić dyskusję i
                    konfrontować swoje poglądy, ale schodzisz poniżej wymaganego poziomu i szkoda mi
                    czasu na Ciebie.
                    • oby.watel Re: To jest właśnie język nienawiści wrogów krzyz 28.12.09, 21:07
                      > representation1 napisał:

                      > Treść listu chciałbyś jego autorowi narzucić i jeszcze się pytasz

                      To autor nie napisał w liście, tego co napisane w liście?

                      Bardzo mi się podoba rozbiór moich intencji oraz osoby. Bowiem skoro brak
                      argumentów, to należy rzucić się na adwersarza. To takie chrześcijańskie.

                      Ale fakt. Nie wspominałem nic o ofiarach armii chińskiej w Tybecie. Mea culpa.
                      Nie wspominałem też, że tylko pod tym krzyżem, tylko pod tym znakiem siadały
                      dziewczynki na księdza okrakiem. Bo to jakby nie ma dużo wspólnego z krzyżem i
                      jego obecnością na ścianach instytucji państwowych. Ale jeśli chcesz możemy
                      porozmawiać o stosunku duchownych do dzieci. O zakonnicach-sadystkach. Rzeknij
                      tylko słowo, a jestem do dyspozycji.

                      Jeno zapytam - zaprawdę potrzebni Bogu tacy słudzy?
              • representation1 Re: język nienawiści przeciwników krzyza 28.12.09, 17:24
                > ale to symptomatyczne -
                > odpowiadać na niezadane pytania ignorując zadane.

                To symptomatyczne - zadawać pytania i narzucać odpowiedź, ignorując ją, jeśli
                nie pasuje do scenariusza. Skąd my to znamy?

                > Więc jak to się stało, że Ty sobie nie dałeś?
                > Dlatego że nie czytasz Gazety? A może dlatego,
                > że nie jej rozumiesz?

                Może dlatego, że czytam wiele innych gazet oprócz GW. Może Ty czegoś nie
                rozumiesz, dlatego, że czytasz tylko GW. Może najpierw należałoby np. przeczytać
                cały tekst listu, który tu się bezmyślnie piętnuje.
    • oby.watel Re: mam gdzieś KK... 27.12.09, 21:20
      Stawiam dolary przeciwko orzechom, że nikt by nie protestował przeciwko wiszącym
      w urzędach krzyżom, gdyby wieszały się same. A ponieważ tak nie jest, to jest to
      symbol zniewolenia, podobnie do sierpa i młota wiszącego obok orła czy wcześniej
      krzyża z zakrzywionymi rogami wiszącego w każdym urzędzie. Gott mit uns.
    • representation1 Re: representation1 napisał 27.12.09, 21:21
      > ...To nie katolicki kler i
      > papież łupili.......indian....
      > [b]oczywiscie ze nie oni zawsze to robili w 'rekawiczkach"...mieli
      > sie kim poslugiwac

      Jak jedna manipulacja nie trzyma się kupy, to trzeba je podeprzeć inną
      manipulacją. A więc, katolicki kler osobiście nie łupił, tylko planował zbrodnie
      i zlecał do wykonania innym. Podobny chwyt stosowali już Niemcy. Żołnierze
      Wehrmachtu, SS i funkcjonariusze Gestapo byli bez winy. Oni jedynie wykonywali
      rozkazy.

      > biskupi ,ksieza LUPIA POLSKE na kazdym kroku,,,maja platNE
      > posady w,, szkolach wojsku.
      > policji.icholera wie gdzie jeszcze no i oczywiscie nie za BOG
      > ZAPLAC,,biora "garsciami z PANSTWOWEJ K A S S Y!!!!!,,,,,,

      A co, w innych krajach kapelanów nie ma? Ja jeszcze pamiętam pezetpeerowskich
      politruków, którzy funkcjonowali w tzw. Ludowym Wojsku Polskim. A całą rzeszę
      niekompetentnych nierobów - sekretarzy PZPR, kto utrzymywał? Żyli jak pasożyt
      kosztem narodu, a na straży ich dobrobytu stała armia płatnych morderców z SB.

      Dziś wróciliśmy do normalności. Z pracy kleru społeczeństwo ma przynajmniej
      jakiś pożytek. Przyznaję, można znaleźć pazernych duchownych. W procesie
      restytucji majątków kościelnych też zdarzają się przekręty. Ale czy tylko
      Kościół za to ponosi winę? Nie. W dużej mierze także politycy, którzy chcą sobie
      zjednać poparcie Kościoła. Także politycy SLD. To ich rozliczajcie. I niechaj
      np. towarzyszka Senyszyn swoje podwórko najpierw posprząta zanim wypuści w świat
      kolejną demagogię. Nie można całej winy za zło zrzucać zawsze tylko na Kościół.
      • Gość: Światowid Re: representation1 napisał IP: 81.219.92.* 27.12.09, 23:50
        I tu się z Toba w 100% zgadzam -napisałeś: A co, w innych
        krajach kapelanów nie ma? Ja jeszcze pamiętam pezetpeerowskich
        > politruków, którzy funkcjonowali w tzw. Ludowym Wojsku Polskim. A
        całą rzeszę
        > niekompetentnych nierobów - sekretarzy PZPR, kto utrzymywał? Żyli
        jak pasożyt
        > kosztem narodu, a na straży ich dobrobytu stała armia płatnych
        morderców z SB.
        Masz absolutną rację - czarni ich całkowicie zastapili, nawet w
        300 procentach !
    • keram.keram Połączenie księdza i profesora jest oksymoronem. 27.12.09, 21:39
      • Gość: chichothistorii Re: Połączenie księdza i profesora jest oksymoron IP: *.internetdsl.tpnet.pl 27.12.09, 22:19
        wszystkim, którzy tak myślą polecam zapoznanie sie np. z pracami profesora
        Michała Hellera. Większości nie wróżę jednak sukcesu w tej lekturze na wyżynach
        wiedzy, jednak jest nadzieja, ze co bardziej rozgarnięci nieco spokornieją po
        wysiłkach aby coś zrozumiec.
        • keram.keram Re: Połączenie księdza i profesora jest oksymoron 27.12.09, 22:29
          Przepraszam, uogólniłem. Chętnie poznałbym opinię prof. Hellera na temat krzyży
          w szkołach i urzędach.
        • kagan_pl Połączenie księdza i profesora jest oksymoronem 28.12.09, 22:32
          Jakos xiadz Heller nie jest ceniony poza Polska. Poza tym,to nie moze
          byc on naukowcem, bowuem naukowiec musi byc obiektywny, a xiadz
          Heller cierpi na schizofrenie na tle religinym (wydaje mu sie, ze
          istnieja duchy), wiec nie powinien zabierac glosu na tematy naukowe...
          Bowiem tam, gdzie naukowcy widza np. dzialanie elektronow, on widzi
          dzialanie Ducha Sw.
          • Gość: kadzidło Re: Do Pana (i) kagana IP: *.152.152.125.dsl.dynamic.eranet.pl 29.12.09, 00:28
            Ci którzy mają jakieś omamy i widzą duchy, anioły i diabełki to może
            ten stan boskości doznają po zażywaniu prochów?. Może to na tym
            polega ta wielka tajemnica wiary, którą tak skrzętnie skrywają i
            nawet nie zdają sobie sprawy, że plotą bzdury w takim widzie?. Będę
            wdzięczny za więcej informacji na ten interesujący mnie temat.
            • Gość: Kagan Re: Do Pana (i) kagana IP: *.VIC.netspace.net.au 29.12.09, 09:51
              Organizm czlowieka sam produkuje substancje halucynogenne, np. pod wplywem medytacji (na tym polega tajemnica roznych "swietych medrcow" z Azji, tzw. guru). Kobiety zas osiagaja w klasztorach rodzaj histerii a nawet orgazmu na tle religijnym, szczegolnie gdy sie zbiorowo modla, i to tez ma podloze biochemiczne (wytwarzaja wtedy ich ciala rodzaj narkotyku).
              Tak wiec osoby gleboko religijne nie musza zayzwac narkotykow, aby wpasc w trans narkotyczny...
              I na tym polega ta wielka tajemnica wiary...
              • Gość: kadzidlo Re: Do Pana (i) kagana IP: *.152.152.125.dsl.dynamic.eranet.pl 29.12.09, 11:52
                Bardzo dziękuję za wyjaśnienie i zaczynam rozumieć, dlaczego w
                Polsce tak mocno zakorzeniona jest "głęboka wiara". W tym stosunkowo
                biednym Narodzie, koszty wiary mimo, że nie najmniejsze a rozłożone
                po równo na wszystkich, nawet niewierzących powodują, że inne
                dopalacze są niepotrzebne do uzyskiwania zadowolenia. To nawet może
                wzbudzić i podziw i szacunek dla ekonomicznego podejścia do sprawy w
                przypadku kosztów indywidualnych..
                • kagan_pl Re: Do Pana (i) kagana 29.12.09, 12:03
                  No coz, Polska od setek lat byla biednym krajem. Od XVII wieku
                  wyraznie byla biedniejsza niz Europa Zachodnia.
                  Stad tez, z powodow czysto ekonomicznych (Karl Marx sie klania), to
                  powodzenie religii w Polsce. Podczas gdy na zachodzie Europy czy
                  nawet w pobliskich Czechach koscioly swieca pustkami, w Polsce sa
                  one wciaz (na ogol) pelne, bowiem religia to najtansze, "ludowe"
                  opium
                  (znow ten Marx) - pl.wikipedia.org/wiki/Opium_ludu.
                  Ale to sie zmieni, w miare wzrostu zamoznosci Polakow...
                  Pozdr. :)
                  lech.keller@gmail.com
                  • Gość: kadzidło Re: Do Pana (i) kagana IP: *.152.152.125.dsl.dynamic.eranet.pl 29.12.09, 13:40
                    kagan_pl napisała: nawet w pobliskich Czechach koscioly swieca
                    pustkami, w Polsce sa > one wciaz (na ogol) pelne, bowiem [b]religia
                    to najtansze, "ludowe" > opium

                    Najtansze?, owszem, ale chyba niekoniecznie dla wszystkich, tylko
                    dla wierzącego "ludu", bo za te fanaberie musi niestety płacić całe
                    społeczeństwo w myśl zawartych i niekorzystnych dla Państwa umów z
                    Watykanem. Może niedługo zacznie się rozliczać tych dobroczyńców i
                    pomysłodawców sięgania do kieszeni Narodu?.
                    • oby.watel Re: Do Pana (i) kagana 29.12.09, 14:30
                      Gość portalu: kadzidło napisał(a):

                      > ....... za te fanaberie musi niestety płacić całe społeczeństwo
                      > w myśl zawartych i niekorzystnych dla Państwa umów z Watykanem.
                      > Może niedługo zacznie się rozliczać tych dobroczyńców i
                      > pomysłodawców sięgania do kieszeni Narodu?

                      Nie zacznie dopóki nie znajdzie się siła, która do tego zmusi. Z dziesięciny
                      zrezygnował dobrowolnie? Jak dotąd nie widać nikogo od prawa do lewa, a wręcz
                      przeciwnie. Choćby sprawa krzyży - nikt nie ośmieli się zakazać wieszania, za to
                      szykanowany będzie każdy, kto zaprotestuje. A żądających świeckiej przestrzeni
                      publicznej przywoła do porządku sam rektor w liści, w którym nawet przecinki
                      mijają się z prawdą.

                      Czy to dziwi? Jak osiągnąć mistrzostwo w fałszu i zakłamaniu uczy samo Pismo:

                      Tymczasem Józef dał takie polecenie przełożonemu swego domu: Napełnij torby tych
                      ludzi żywnością, ile tylko zdołają unieść, i powkładaj pieniądze na wierzch do
                      torby każdego. Mój zaś puchar srebrny włożysz na wierzch torby
                      najmłodszego oprócz pieniędzy za zboże. Przełożony uczynił tak, jak mu Józef
                      rozkazał.

                      O świcie wyprawiono ich wraz z ich osłami w drogę. Zaledwie jednak wyszli z
                      miasta i jeszcze nie uszli daleko, Józef rzekł do przełożonego domu: Podąż co
                      prędzej za nimi. A gdy ich dogonisz, powiedz im: Czemu odpłaciliście złem za
                      dobro? Wszak to wy skradliście srebrny puchar, ten, z którego pija pan
                      mój i z którego potrafi wróżyć. Źle postąpiliście, dopuszczając się takiego czynu!

                      W Biblii jak byk stoi, iż Bóg wcale nie jest wszechmocny: [b]Odtąd nie będziesz
                      się zwał Jakub, lecz Izrael, bo walczyłeś z Bogiem i z ludźmi, i zwyciężyłeś.[b]
                      To wyjaśnia dlaczego słudzy Jego nie okazują Mu ani bojaźni, ani szacunku. I to
                      by było na tyle.
                    • kagan_pl Re: Do Pana (i) kagana 29.12.09, 23:38
                      OK. Wydaje sie najtansze...
          • xabc123 prof. Heller jest laureatem nagrody Templetona 29.12.09, 16:33
            > Jakos xiadz Heller nie jest ceniony poza Polska.

            www.astronomia.pl/wiadomosci/index.php?id=1881
            • kagan_pl Re: prof. Heller jest laureatem nagrody Templeton 29.12.09, 23:30
              To jest nagoda religijna, a nie naukowa. Podaj mi link do
              zagranicznej strony akademickiej, gdize by cenili wysoko xiedza
              Hellera.
              • xabc123 Re: prof. Heller jest laureatem nagrody Templeton 29.12.09, 23:57
                > Podaj mi link do zagranicznej strony akademickiej,
                > gdize by cenili wysoko xiedza Hellera.

                Jako naukowiec powinieneś wiedzieć, że o znaczeniu uczonego w nauce świadczy
                ilość cytowań jego prac. Powinieneś też gdzieś mieć (na AHE, Monash, Portugalii,
                et cetera, et cetera,...) dostęp do bazy cytowań, e.g. Scopus. Wejdź tam zatem,
                żeby porównać jaki indeks cytowań ma Keller, a jaki Heller. Zaledwie jedna
                literka różni oba nazwiska, ale już różnica w znajomości tych nazwisk w świecie
                nauki będzie znacznie większa.
                • kagan_pl Re: prof. Heller jest laureatem nagrody Templeton 31.12.09, 03:44
                  xabc123 napisał: Jako naukowiec powinieneś wiedzieć, że o znaczeniu
                  uczonego w nauce świadczy ilość cytowań jego prac.
                  - Alez mnie rozbawiles. Zobacz ile cytowan ma np. taki Lysenko
                  ... O naukowcu swiadczy bowiem jakosc jego osiagniec,a
                  nie ilosc napisanych prac czy ilosc cytowan. Mozna byc bowiem
                  cytowanym z powodu bledow przez siebie popelnionych, jak np. tow.
                  prof. Lysenko...

                  • xabc123 Re: prof. Heller jest laureatem nagrody Templeton 31.12.09, 11:48
                    > Zobacz ile cytowan ma np. taki Lysenko

                    Ależ to nie jest dobry kontrargument. Łysenko był pseudonaukowcem.
                    I nie o ten rodzaj cytowań chodzi. Mówimy o cytowaniu recenzowanych prac, które
                    naukowiec publikuje w poważnych czasopismach, uznawanych przez międzynarodową
                    społeczność naukową i wciągniętych na corocznie weryfikowaną listę (ISI Master
                    Journal List). Ile takich prac opublikował Łysenko? Zapewne zero.

                    > O naukowcu swiadczy bowiem jakosc jego osiagniec,
                    > a nie ilosc napisanych prac czy ilosc cytowan.

                    Właśnie za jakość swoich osiągnięć prof. Heller otrzymał nagrodę. Gdyby był
                    pseudonaukowcem, to chyba nie byłby zapraszany do wygłaszania referatów i
                    uczestniczenia w pracach (świeckich) konferencji. Czy przeczytałeś chociaż jedną
                    książkę Hellera?
                    • Gość: kadzidło Re: prof. Heller jest laureatem nagrody Templeton IP: *.152.153.255.dsl.dynamic.eranet.pl 31.12.09, 12:34
                      xabc123 napisał: Czy przeczytałeś chociaż jedn
                      > ą> książkę Hellera?

                      Ty, oczywiście przeczytałeś i pewnie niejedną co widać wyrażnie.
                      Dlatego nikt rozumny nie zaryzykuje, bo zasiany katolicki wirus jest
                      trudny do uleczenia.
                      • xabc123 Re: prof. Heller jest laureatem nagrody Templeton 31.12.09, 13:16
                        > Ty, oczywiście przeczytałeś i pewnie niejedną co widać wyrażnie.

                        Nie zaprzeczę.

                        > Dlatego nikt rozumny nie zaryzykuje, bo zasiany katolicki wirus
                        > jest trudny do uleczenia.

                        Taki jesteś racjonalny, a jaki zabobonny strach Cię przeleciał :)))
                        Wątpisz w moc krytycznej analizy, którą dysponuje Twój umysł? Proponuję najpierw
                        wykadzić pokój, potem możesz czytać bez obaw o zarażenie się wirusem, który
                        Dawkins nazywa memem.
                        • oby.watel Re: prof. Heller jest laureatem nagrody Templeton 31.12.09, 14:53
                          O co ta kłótnia? Co to za ksiądz, który mówi np.: "Jak wiadomo, najważniejszym
                          mechanizmem ewolucji jest dobór naturalny, czyli odrzucanie słabych,
                          nieprzystosowanych jednostek, a medycyna chroni je i umożliwia im rozmnażanie.
                          Zatem ich pula genowa przekazywana jest następnym pokoleniom. To poważna
                          ingerencja w mechanizmy ewolucyjne."?

                          Od dwóch tysięcy lat wiadomo, że wszystko zostało stworzone, a ksiądz o tym nie
                          wspomina? Wbrew wybitnemu uczonemu Maciejowi Giertychowi?

                          Jeśli ksiądz jest naukowcem, to księdzem jest tylko z nazwy. Nie da się pożenić
                          wiedzy i dogmatów sprzed 2.000 lat ze współczesną wiedzą. Kopernik też była
                          księdzem...
                          • oby.watel Re: prof. Heller jest laureatem nagrody Templeton 31.12.09, 14:58
                            Aha. Zapomniałem podać linku do wywiadu z księdzem Michałem Hellerem: link do wywiadu z księdzem Michałem Hellerem
                          • xabc123 Re: prof. Heller jest laureatem nagrody Templeton 31.12.09, 15:06
                            > Co to za ksiądz, który mówi np.: "Jak wiadomo, najważniejszym
                            > mechanizmem ewolucji jest dobór naturalny, czyli odrzucanie
                            > słabych, nieprzystosowanych jednostek, a medycyna chroni je
                            > i umożliwia im rozmnażanie.

                            Jest gorzej niż myślisz. Nie tylko jakiś ksiądz, ale nawet papież a z nim cały
                            Kościół uznaje teorię ewolucji.

                            > Jeśli ksiądz jest naukowcem, to księdzem jest tylko z nazwy.
                            > Nie da się pożenić wiedzy i dogmatów sprzed 2.000 lat ze
                            > współczesną wiedzą.

                            Moje kondolencje. Tak bardzo chciałbyś widzieć dzisiejszy Kościół takim, jakim
                            był setki lat temu. Ale on się zmienił, ewoluował. Walczysz z przestarzałym
                            obrazem Kościoła w Twoim umyśle, a czymś, czego dzisiaj już nie ma.
                            • oby.watel Re: prof. Heller jest laureatem nagrody Templeton 31.12.09, 15:48
                              xabc123 napisał:

                              > Moje kondolencje. Tak bardzo chciałbyś widzieć dzisiejszy Kościół
                              > takim, jakim był setki lat temu. Ale on się zmienił, ewoluował.
                              > Walczysz z przestarzałym obrazem Kościoła w Twoim umyśle, a czymś,
                              > czego dzisiaj już nie ma.

                              Kondolencje? Walczę? Kościół się zmienił i Biblia się zmieniła, prawda? Co
                              wydanie to lepsze i bardziej natchnione. Z tym, że Kościół zmienił się bardziej.
                              Pogodził się ze zdobyczami nauki i sam zaczął z nich korzystać, bo zakazano
                              palić naukowców na stosach za głoszenie "herezji".

                              I nagle okazało się, że mimo iż w Biblii opisano stwarzanie, to "nawet
                              papież a z nim cały Kościół uznaje teorię ewolucji". I tylko biedny
                              niedoinformowany eurodeputowany o tym nie wiedział i zorganizował konferencję w
                              Parlamencie Europejskim, na której przekonywał, że nie ma dowodów prawdziwości
                              teorii ewolucji, więc nie powinna być wykładana w szkołach.

                              Widzę, że dowodzenie, iż czarne jest białe okraszasz złośliwostkami i kpinkami,
                              które trafiają jednak jak kulą w płot. Bo z Twoich słów wynika ni mniej ni
                              więcej tylko tyle, że Kościół coraz bardziej oddala się od zasad biblijnych. A
                              im więcej wiemy, tym wyraźniej widać, że Bóg ma tyle wspólnego z powstaniem
                              Biblii, co Talibowie z Klewkami.
                              • xabc123 Re: prof. Heller jest laureatem nagrody Templeton 31.12.09, 16:21
                                > I tylko biedny niedoinformowany eurodeputowany o tym nie wiedział
                                > i zorganizował konferencję w Parlamencie Europejskim, na której
                                > przekonywał, że nie ma dowodów prawdziwości teorii ewolucji,
                                > więc nie powinna być wykładana w szkołach.

                                Chyba musiał podpatrzeć to Ameryce, gdzie mocno narzuca się nauczanie
                                kreacjonizmu w szkołach. A co do ewolucji, to nie jest tak cacy z nią. Ta teoria
                                jeszcze długo będzie musiała ewoluować.

                                > Walczę?

                                Walczysz, walczysz.

                                > Kościół się zmienił

                                Zmienił się. Ale to dobrze. Dlaczego Kościół nie może ewoluować? Społeczeństwo
                                ewoluuje, nauka i technika także, a religia ma być taka jak 2000 lat temu? A
                                niby dlaczego?

                                > Biblia się zmieniła, prawda?

                                Bynajmniej. Biblia jest taka sama, ale nasze rozumienie jej się zmieniło. Także
                                dzięki poznaniu innych dokumentów ze starożytności.

                                > Widzę, że dowodzenie, iż czarne jest białe okraszasz
                                > złośliwostkami i kpinkami

                                Ależ skąd. Może Ty się złościsz, że coś zmieniło kolor i nie jest takie jak kiedyś.

                                > Bo z Twoich słów wynika ni mniej ni więcej tylko tyle,
                                > że Kościół coraz bardziej oddala się od zasad biblijnych.

                                To zależy, co uznajesz za biblijne zasady. Wiara w Boga, 10 przykazań, a
                                zwłaszcza przykazanie miłości bliźniego, pozostają niewzruszone. Chrystusa też
                                mógłbyś oskarżyć o odstępstwo od biblijnych zasad, bo zakwestionował szereg
                                nakazów ze Starego Testamentu.

                                > A im więcej wiemy, tym wyraźniej widać, że Bóg ma tyle wspólnego
                                > z powstaniem Biblii, co Talibowie z Klewkami.

                                Taki Bóg, jakiego Ty masz na myśli z pewnością.

                                P.S.
                                Ja kończę naszą wymianę poglądów. Czas szykować się na imprezę sylwestrową.
                                Życzę wszystkiego najlepszego w nowym roku.
                                • oby.watel Re: prof. Heller jest laureatem nagrody Templeton 31.12.09, 17:45
                                  Odpowiedziałem tutaj. Życzę udanej zabawy i poranka bez dolegliwości.
                    • kagan_pl Re: prof. Heller jest laureatem nagrody Templeton 03.01.10, 05:37
                      1. Lysenko byl tak samo pseudonaukowcem jak dzis jest
                      pseudodonaukowcem xiadz Heller
                      . Lysenko mial swa klake, ma ja
                      dzis tez xiadz Heller. Lysenke zapraszali na kongersy, nadali mu
                      tytul alademika, podobnie tez celebruja dzis i xiedza Hellera. Obaj
                      maja sporo cytowan, ale co z tego, skoro obaj sa (byli)
                      szarlatanami...
                      2. Nie marnuje czasu na czytanie prac szarlartanow i oszustow
                      ...
                      • kagan_pl Re: prof. Heller jest laureatem nagrody Templeton 03.01.10, 08:00
                        Nagroda Templetona jest nagroda z zakresu religii, a nie
                        nauki!

                        British biologist and atheist Richard Dawkins said in his book
                        The God Delusion
                        that the prize was given "usually to a
                        scientist who is prepared to say something nice about religion".
                        Sean M. Carroll, an assistant professor in the Department of Physics
                        at the California Institute of Technology, criticized his colleagues
                        for taking Templeton research grants when they did not support
                        Templeton's beliefs. Martinus J. G. Veltman, the 1999 Nobel laureate
                        in physics, suggested the prize "bridg[ed] the gap between sense
                        and nonsense"
                        . The inaugural winner of the prize, in 1973, was
                        Mother Teresa...
                        en.wikipedia.org/wiki/Templeton_Prize
                        • kagan_pl Re: prof. Heller jest laureatem nagrody Templeton 03.01.10, 08:09
                          Publish or Perish
                          Trofim Lysenko:
                          Papers: 45
                          h-index: 4
                          Citations: 60
                          Michał Heller
                          Papers: 4
                          h-index: 2
                          Citations: 75
      • representation1 Re: Połączenie księdza i profesora jest oksymoron 27.12.09, 22:29
        pl.auschwitz.org.pl/m/index.php?option=com_ponygallery&Itemid=17&func=detail&id=74

        pl.auschwitz.org.pl/m/index.php?page=shop.product_details&flypage=shop.flypage&product_id=159&category_id=1&manufacturer_id=0&option=com_virtuemart&Itemid=57&vmcchk=1&Itemid=57

        de.wikipedia.org/wiki/Pfarrerblock_%28KZ_Dachau%29#Katholische_Geistliche
        • keram.keram Re: Połączenie księdza i profesora jest oksymoron 27.12.09, 23:05
          www.alamoministries.com/content/english/Antichrist/nazigallery/photogallery.html
          • representation1 Tony Alamo vel Bernie LaZar Hoffman 28.12.09, 01:35
            No pięknie. Zdjęcia ze strony sekciarza-pedofila jako argument. No właśnie,
            argument na rzecz czego?

            en.wikipedia.org/wiki/Tony_Alamo
            www.examiner.com/x-19663-LA-Legal-Examiner~y2009m11d13-Pastor-Tony-Alamo-sentenced-to-175-years-for-sex-with-underage-girls
            • Gość: . Re: Tony Alamo vel Bernie LaZar Hoffman IP: *.anonymouse.org 28.12.09, 07:26
              www.nobeliefs.com/nazis.htm
              Jesteś głupi
              • representation1 Re: Tony Alamo vel Bernie LaZar Hoffman 28.12.09, 10:57
                To ty i tobie podobni jesteście głupi. Kto wykorzystuje te zdjęcia, prawie
                wszystkie z lat 30-tych, w celu zdyskredytowania Kościoła? Antykościelni
                sekciarze, no i takie durne komuchy jak ty. KGB chciała jeszcze skompromitować
                Piusa XII, jako współwinnego za eksterminację żydów. Nie udało się. Prawda jest
                inna. Pius XII ich ratował:

                www.dziennik.pl/opinie/article19476/Kulisy_ataku_KGB_na_Piusa_XII.html

                No i jeszcze jeden problem. Jak wyjaśnić zamordowanie tak dużej liczby
                duchownych, w tym niemieckich, w obozach koncentracyjnych:

                de.wikipedia.org/wiki/Pfarrerblock_%28KZ_Dachau%29#Katholische_Geistliche

                A co ze świadectwem ojca Maksymiliana Kolbe?

                Ale przecież dyskusja dotyczy przede wszystkim Kościoła polskiego. Na niego
                jednak niewiele macie, stąd rozpaczliwa próba obrony za pomocą zdjęć zza
                granicy. Byli wprawdzie i u nas kapłani zdrajcy, co zaprzedali się komunie, ale
                nawet gdyby było ich 99%, to wystarczyłby jeden ksiądz Jerzy, żeby polski
                Kościół ocalić.
                • mr_kagan Pius XII - Papiez Hitlera 28.12.09, 11:20
                  Pius XII nie chcial ratowac w latach 939-1945 polskich katolikow, ofiar nazizmu, a mialby ratowac Zydow? Przeciez on poswiecil katolicka Polske, aby Hitler, majac wspolna granice z ZSRR, mogl pojsc na wschod, i znisczzyc to "gniazdo bolszewizmu i ateizmu"...
                  Polacy byli dla Piusa XII konieczna ofiara, poswiecona w imie wyzszego celu, ktorym dla Piusa XII bylo zdobycie Rosji dla Kosciola Rzymskiego, z ktorym Hitler (Rzymski Katolik od urodzin az do smierci) zawarl konkordat, dzieki ktoremu mogl dojsc do wladzy bez oporu ze stronu niemieckich Katolikow, ktorym Pius XII nakazal posluszenstwo dla Hitlera...
                • oby.watel Re: Tony Alamo vel Bernie LaZar Hoffman 28.12.09, 14:17
                  representation1 napisał:

                  > To ty i tobie podobni jesteście głupi. Kto wykorzystuje te zdjęcia,
                  > prawie wszystkie z lat 30-tych, w celu zdyskredytowania Kościoła?

                  A z jakich lat zdjęcia można wykorzystywać? Na temat kościoła polskiego
                  rzeczywiście niewiele można powiedzieć. Poza oczywiście komisją majątkową, która
                  pod hasłem Gott mit uns działa prężnie i uczciwie - za każdą piędź ziemi -
                  hektary, za każdy guzik - dobra materialne. W końcu in God we trust.
    • Gość: rysiek Rektor UPJPII: Usuwanie krzyży to prześladowani... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.12.09, 22:14
      Teraz wiemy już jak wygląda współczesny katolicki męczennik.
      • Gość: chichothistorii co wie rysiek? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 27.12.09, 22:22
        Gość portalu: rysiek napisał(a):

        > Teraz wiemy już jak wygląda współczesny katolicki męczennik.

        Tobie, drogi rysku tylko się wydaje że coś wiesz na ten temat
        • Gość: teodor Re: co wie rysiek? IP: *.152.154.23.dsl.dynamic.eranet.pl 27.12.09, 23:37

          Gość portalu: chichothistorii napisał(a):

          > Gość portalu: rysiek napisał(a):
          > > > Teraz wiemy już jak wygląda współczesny katolicki męczennik.
          > > Tobie, drogi rysku tylko się wydaje że coś wiesz na ten temat

          OOo!! czy uważasz, że jest jeszcze gorzej?. Podziel się z nami tą
          wiedzą, będziemy wdzięczni i nawet w podzięce zapalimy świeczkę w
          najbliższym kościele.
    • Gość: ZK Rektor UPJPII: Usuwanie krzyży to prześladowani... IP: *.chello.pl 28.12.09, 00:24
      "Tylko pod krzyzem tylko pod tym znakiem Polska jest Polską a Polak
      Polakiem"
      • mr_kagan Krzyz to niepolski symbol! 28.12.09, 10:11
        Krzyz zostal nam sila narzucoyn tysiac lat temu. Watykan zabral
        nam wtedy nasza polska, slowianska wiare i narzucil nam te rzymska,
        uproszczona wersje judaizmu dla gojow...
      • oby.watel Re: Rektor UPJPII: Usuwanie krzyży to prześladowa 28.12.09, 14:18
        "Tylko pod krzyżem tylko pod tym znakiem Niemiec będzie panem a Polak
        żebrakiem"
        • kagan_pl Re: Rektor UPJPII: Usuwanie krzyży 28.12.09, 22:15
          Doskonale!
          Tylko pod krzyżem tylko pod tym znakiem, Niemiec będzie panem a Polak - żebrakiem!
    • Gość: alek Rektor UPJPII: Usuwanie krzyży to prześladowani... IP: *.pools.arcor-ip.net 28.12.09, 00:30
      Przeciez krzyz to taki sam znak reklamowy jak kazdy inny,ruznica jest taka ,ze
      bezplatny,wiec jezeli ksieza tak bardzo chca zeby krzyze wisialy w miescach
      publicznych ,to niech za to placa,bo to jest reklama ,niestety trzeba jeszcze
      duzo czasu zeby bezmyslni ludzie to zrozumieli. Nadal nie moge pojac ze w tych
      czasach ...ach szkoda pisac , jak widze i slysze tych ociezalych wygodnie
      zyjacych na ludzkim szczesciu i nieszczesciu absolwetow dziwnie nazywajacych
      sie szkol, to wierze ze dlugo w Polsce nie bedzie dobrze.Ludzie nie rubcie im
      tak latwo.
    • wybitniemadry a przesladowaniem niewierzacych 28.12.09, 01:16
      jest utrzymywanie czarnej mafii z pod znaku krzyza
    • Gość: pls obludnik!!!! IP: *.chello.pl 28.12.09, 06:30
      "Jak kKalemu ukrasc krowe to zle ale jak Kali ukrasc to dobrze" To sa wlasnie
      slowa ww. ksiedza.
      Czarna mafia nie uznaje nic innego poza swoja racja i tylko ich zdanie sie
      liczy. Dlatego smierdzacego, zapijaczonego, klamliwego, kradnacego i
      gwlacacego ( czyli 99%) kleru nie znosze!!!
    • Gość: MR Rektor UPJPII: Usuwanie krzyży to prześladowani... IP: *.gpsk.am.poznan.pl 28.12.09, 07:47
      Jaka "uczelnia", taka gadka.
    • Gość: MR Rektor UPJPII: Usuwanie krzyży to prześladowani... IP: *.gpsk.am.poznan.pl 28.12.09, 08:00
      Za diabła nie rozumiem tej całej dyskusji. Przecież tu wcale nie chodzi o Bozię, o wiarę, czy krzyż, lecz o zaakcentowanie pozycji KrK w państwie, Ksiądz jest jak żołnierz Armii Czerwonej: gdzie raz stanie, stamtąd nigdy już nie wyjdzie.

      A sprawa jest prosta jak drut. Skoro Konstytucja uznaje państwo i Kościół jako instytucje autonomiczne, to teoretycznie patrząc, jedno nie powinno mieć nic do drugiego. Nie powinno być zarówno krzyży w budynkach państwowych, jak godeł w kościołach. Próba wciskania się wzajemnego jest przejawem ekspansji, a wywijasy retoryczne to nic innbego jak hipokryzja. I strach przed wskazówkami z ambon przed kolejnymi wyborami. Sławoj Leszek Głódź nawet się z tym nie kryje. Sykretorze zostali zastąpieni przez duchownych. Metody identyczne, tylko symbole inne. I strach na zapas ten sam.
    • mr_kagan W panstwie swieckim religia... 28.12.09, 08:09
      ... jest prywatna sprawa obywatela. W domu moze sobie kady powiesic krzyz, Budde, Tore czy inny religijny symbol, ale nie ma miejsca na takowe w miejsach publicznych...
      Ksiezom sie wciaz sni panstwo wyznaniowe, stad religia zorganizowana powinna byc zakazana w panstwie swieckim. Kosciol jest bowiem wrogiem wolnosci i demokracji.
      lech.keller@gmail.com
    • Gość: zuzak Rektor UPJPII: Usuwanie krzyży to prześladowani... IP: *.internetdsl.tpnet.pl 28.12.09, 08:32
      Sami sobie winni.
      Buta, pycha, zachłanność brak tolerancji. Póżniej się dziwią, że kościoły pustoszeją a ludzie odsuwają się od kościoła.
    • Gość: Gość Wieszanie krzyży to terroryzowanie wolnych ludzi IP: 93.159.18.* 28.12.09, 08:56
      Religia w szkołach, krzyże na każdej ścianie, kościoły na każdym
      rogu ulicy, telewizja i radio opanowane przez kler, silne kościelne
      lobby w parlamencie. Polska jest krajem sterroryzowanym przez koścół
      katolicki. Dość już tego!!! Chcę żeby krzyże znikły z budynków
      publicznych. Chcę żyć w normalnym kraju.
      • Gość: chichothistorii Re: Wieszanie krzyży to terroryzowanie wolnych lu IP: *.internetdsl.tpnet.pl 28.12.09, 09:46
        Gość portalu: Gość napisał(a):

        > Religia w szkołach, krzyże na każdej ścianie, kościoły na każdym
        > rogu ulicy, telewizja i radio opanowane przez kler, silne kościelne
        > lobby w parlamencie. Polska jest krajem sterroryzowanym przez koścół
        > katolicki. Dość już tego!!! Chcę żeby krzyże znikły z budynków
        > publicznych. Chcę żyć w normalnym kraju.

        Nie chciałbym cię zmartwić, ale w szpitalu im. Babińskiego roi się od ludzi,
        którzy uważają, że są Napoleonami a tylko świat zwariował i widzi to inaczej.
        Jesli widzisz kosciół na kazdym rogu ulicy i krzyże na kazdej scianie, a radio i
        telewizja(pewnie tok fm i tvn?)opanowane są przez kosciół katolicki, a ty jesteś
        sterroryzowany przez ludzi w czerni - to nie masz innego wyjścia, tylko musisz
        się jakoś wymknąć z tej pułapki i myląc pościg dotrzeć do najbliższej przychodni
        psychiatrycznej. Tam już będziesz bezpieczny.
        • oby.watel Re: Wieszanie krzyży to terroryzowanie wolnych lu 28.12.09, 19:35
          Nie chciałbym cię zmartwić, ale na każdy krzyż czyha niebezpieczeństwo.
          Zagrożenie rośnie wprost proporcjonalnie do wielkości krzyża i szerokości
          ściany. Na szerokiej jawi się niewielki, za to w kabinach wydaje się olbrzymi.
          Chrześcijanie prześladowani zwłaszcza przez Gazetę Wyborczą zmuszeni zostali do
          przemykania się kanałami. Pozbawieni kontaktu ze sługami bożymi, będącymi w
          stałym kontakcie z papieżem, który jest w stałym kontakcie z Bogiem kompletnie
          pogubili się i nie wiedzą co robić. Sytuacja jest poważna. Religia nie jest
          przedmiotem maturalnym, a na studiach nie ma obowiązkowej katechezy zakończonej
          egzaminem ze składania rąk, klękania i klepania pacierzy. Strasznie
          prześladowany jest Kościół Katolicki, a wraz z nim wszechmocny Bóg w
          Rzeczypospolitej Polskiej. Do Broni panowie! Do Bronia panie!
          • Gość: zanzibar Re: Wieszanie krzyży to terroryzowanie wolnych lu IP: *.internetdsl.tpnet.pl 28.12.09, 19:50
            oby.watel napisał:

            Nie chciałbym cię zmartwić, ale na każdy krzyż czyha niebezpieczeństwo.
            Zagrożenie rośnie wprost proporcjonalnie do wielkości krzyża i szerokości
            ściany. Na szerokiej jawi się niewielki, za to w kabinach wydaje się olbrzymi.

            Kochany, a od dawna dręczą cię takie... wizje?
            Nie jestem psychiatrą, ale miejmy ndzieję, że to jest uleczalne
            • oby.watel Re: Wieszanie krzyży to terroryzowanie wolnych lu 28.12.09, 20:25
              Gość portalu: zanzibar napisał(a):

              > Kochany, a od dawna dręczą cię takie... wizje?

              Dziękuję za troskę. Nie. Od niedawna. Odkąd jego magnificencja rektor
              Uniwersytetu Papieskiego Jana Pawła II w Krakowie ks. prof. Jan Dyduch w liście
              odczytywanym w drugi dzień świąt Bożego Narodzenia w kościołach archidiecezji
              krakowskiej napisał o obowiązku obrony krzyża, jako "najbardziej podstawowego
              znaku chrześcijaństwa".

              Po prostu nie byłoby potrzeby bronić, gdyby powstrzymać się od wieszania. Ja nie
              twierdzę, że jego magnificencję rektora Bóg chciał ukarać. Ale żeby nie wpaść na
              tak proste rozwiązanie?! Przecież nikt nie domaga się żeby kościoły krzyży
              pozbawiać. Tam są bezpieczne jak nigdzie. A w szkole? Jak gó...arzom przyjdzie
              do głowy rogi pozaginać, żeby nie kaleczyły?

              A może to gdzieś w Piśmie Świętym stoi, że dobry chrześcijanin najpierw naraża
              coś na niebezpieczeństwo, a potem staje mężnie w obronie? A może właśnie o to
              chodzi? Żeby skoro wroga nie ma, tak długo judzić, aż się pojawi?
    • Gość: obserwatorek44 Re: mam gdzieś KK... IP: *.uz.zgora.pl 28.12.09, 09:33
      Nie jestem zapewne inteligentnym ateista, ale sprobuj powiesic inny
      symbol, innej religii (gdy np. jest ktos o tym wyznaniu w szkole), a
      zobaczysz co sie bedzie dziac.... :) Wtedy przekonasz sie, ze to co
      napisal ktos, o tzw znaczeniu terytorium, zadziala. Inny symbol
      zostanie "przegoniony".
    • ar.co Rektor UPJPII: Usuwanie krzyży to prześladowani... 28.12.09, 10:55
      A może to wieszanie krzyży na siłę we wszystkich możliwych i
      niemożliwych miejscach jest prześladowaniem niewierzących (albo
      wierzących, ale nie muszących stale demonstrować tej wiary)?
    • Gość: ajb Rektor UPJPII: Usuwanie krzyży to prześladowani... IP: *.mofnet.gov.pl 28.12.09, 11:23

      To nie jest prześladowanie symbol przemocy, krzyż nic nie zmieni
      jeśli wisi tam czy tu, to pretekst do dołowania jednych przez
      drugich bo ci pierwsi to święci i wiedzą najlepiej! Krzyz to nie
      jest symbol miłości pod osłoną krzyża pojawił się anty semityzm,
      inkwizycja, wojny.. pogromy innowierców w miejscach gdzie większość
      to "krzyżacy" Krzyż to symbol pazerności, kłamstwa kościoła i tych
      co się za nim chowają. To, że wierzę to moja sprawa nie proboszcza,
      który na mszy nawołuje do prześladowań czy odwracania się plecami do
      bliźniego swego z powodów ideologicznych. To W kościele prowadzi się
      kartoteki parafian o sytuacji rodzinnej i materialnej. Sądze, że
      samym chrześcijanom lepiej będzie gdy w miejscach nieodpowiednich
      nie będzie wisiał krzyż.
    • Gość: QQłka Rektor UPJPII: Usuwanie krzyży to prześladowani... IP: *.internetdsl.tpnet.pl 28.12.09, 11:34
      A wieszanie krzyży gdzie się da - nie jest prześladowaniem obywateli nie
      będących katolikami???
    • representation1 Przeczytaj cały list zanim napiszesz komentarz 28.12.09, 11:48
      bi.gazeta.pl/im/1/7398/m7398921.pdf
    • mr_kagan Dekalog VIII 28.12.09, 11:49
      A ty kim jestes, ze mnie atakujesz ad personam?
      I czemu piszesz o mnie klamstwa? Ladnie to tak?
      O prace na UW sie nigdy nie staralem. Nie chcieli tam tylko mi postkomunistyczni profesorowie nostryfikowac mego doktoratu (PhD) z Australii, ktory sam w sobie jest juz bardzo powaznym osiagnieciem, a wiec pracuje na zachodnieutopejskim uniwersytecie, w kraju, gdzie uznaja australijskie doktoraty (PhD).
      I jakie ty masz osiagniecia, ze chcesz mnie oceniac? I czemu klamiesz?
      Dekalog VIII – Nie mów falszywego swiadectwa przeciw blizniemu swemu.
      A pseudonauka to jest dziedzina xiedza Dyducha: rozwazania na temat ilosci diablow tanczacych na glowce od szpilki...
      • xabc123 Re: Dekalog VIII 28.12.09, 12:11
        A kim ty jesteś, że atakujesz ad personam nie tylko mnie, ale księdza prof.
        Dyducha? Ba, nawet popierasz post, który go obraźliwie określa go mianem kutasa.
        Kim jesteś Keller, żeby rozliczać innych? Najlepszy polski uniwersytet poznał
        się na tobie. Z takim prymitywnym osobnikiem jak ty, po prostu się nie dyskutuje.
        • mr_kagan Re: Dekalog VIII 28.12.09, 12:23
          Wiesz dobrze kim jestem. Nie kryje tego. A ty kim? Anonimowym nickiem...
          A ten "najlepszy polski uniwersytet" znajduje sie kilkaset miejsc nizej w rankingach swiatowych niz Monash. Wiec nie ma czym sie zachwycac, szczegolnie, ze rej na UW wodza wciaz profesorowie, ktorzy sie doktoryzowali i habilitowali (jak prof. L. Kaczynski) za czasow PRLu, a wiec za zgoda PZPR...
          A xiadz Dyduch jest kutasem. Kutas to stare, polskie slowo. Dobrze okresla tego xiezula, profesora od diablow tanczacych na szpilkach...
          I czemu wciaz odpowiadasz na me posty?
          lech.keller@gmail.com
          • representation1 [...] 28.12.09, 12:33
            Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
            • mr_kagan [...] 28.12.09, 12:41
              Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
              • representation1 Re: Dekalog VIII 28.12.09, 13:13
                Panie Keller. Ja pana już kiedyś spotkałem. To było na jakimś zwykłym forum GW.
                Używał pan wtedy innego nicka. Jak to jest, że zawsze pan tyle szumu i
                kontrowersji pan wzbudza? Pan, jako naukowiec ma tyle czasu na dyskutowanie w
                Internecie?
                • kagan_pl Re: Dekalog VIII 28.12.09, 22:18
                  Uzywam zawsze nicka "kagan", tyle, ze mi koscielna cenzura go czesto banuje, za pisanie prawdy o religii...
                  A wzbudzam kontrowerje, bo pisze prawde. A prawda w oczy kole...
                  I jestem teraz na urlopie...
                  Pozdr.
              • kagan_pl Prawda jest niewygdna dla KK 28.12.09, 22:22
                A prawda jest taka, ze:
                1. Wiara religijna to rodzaj schizofrenii.
                2. Pius XII pomogl dojsc Hitlerowi do wladzy w Niemczech i nie
                kiwnal palcem w obronie polskich Katolikow (tym bardziej nic nie zrobil
                dla ratowania polskich Zydow).
          • xabc123 Kagan-Keller jest anonimowy 28.12.09, 12:44
            > Wiesz dobrze kim jestem. Nie kryje tego. A ty kim? Anonimowym
            > nickiem... A ten "najlepszy polski uniwersytet" znajduje sie
            > kilkaset miejsc nizej w rankingach swiatowych niz Monash.
            > Wiec nie ma czym sie zachwycac, szczegolnie, ze rej na UW wodza
            > wciaz profesorowie, ktorzy sie doktoryzowali i habilitowali
            > (jak prof. L. Kaczynski) za czasow PRLu, a wiec za zgoda PZPR...
            > A xiadz Dyduch jest kutasem. Kutas to stare, polskie slowo.
            > Dobrze okresla tego xiezula, profesora od diablow tanczacych
            > na szpilkach...
            > I czemu wciaz odpowiadasz na me posty?

            ty też jesteś anonimowy, bo twoje nazwisko nikomu nic nie mówi. Nikt cię nie
            zna, dlatego lansujesz się na forum. Od profesorów UW trzymaj się z daleka. Do
            pięt im nie dorastasz. UW jest znany na całym świecie. Jego studenci zwyciężają
            w międzynarodowych konkursach. A o jakimś tam Monah wie tylko pies z kulawą nogą.
            • mr_kagan Re: Kagan-Keller jest anonimowy? 28.12.09, 12:48
              1. Podpisuje sie swym nazwiskiem, a ty anonimowym, wciaz zmienianym nickiem.
              2. Porownaj lokaty Monash i UW w miedzynarodowych rankingach, zanim zaczniesz wypisywac glupoty.
              lech.keller@gmail.com
      • xabc123 Re: Dekalog VIII 28.12.09, 18:22
        Na największej lipnej uczelni w Polsce

        wyborcza.pl/1,75478,6874601,Najwieksza_lipna_uczelnia_w_Polsce__czesc_1____informacja.html

        forum.gazeta.pl/forum/w,33,98897268,98905589,Re_AHE_Mr_kagan_czy_swiadomie_manipuluje_.html
        • kagan_pl Re: Dekalog VIII 28.12.09, 22:11
          Co ma Dekalog do AHE w Lodzi?
          Tyle, ze GW klamliwie szkalowala AHE... Bowiem redaktorzy GW dostali tzw. korzysci materialne od uczelni bedecych konkurencja dla AHE...
          Ale:
          www.wshe.lodz.pl/index.php?lang=pl&content_id=46
          Reforma Akademii Humanistyczno-Ekonomicznej w Łodzi przyjęta przez Ministerstwo Nauki i Szkolnictwa Wyższego! Uczelnia może istnieć i rozwijać się dalej!
          1 grudnia 2009 r. Ministerstwo Nauki i Szkolnictwa Wyższego przekazało władzom AHE pismo, z którego wynika, iż resort zaakceptował utworzenie 66 Zamiejscowych Ośrodków Dydaktycznych, a przekazana do Ministerstwa dokumentacja spełnia wymogi prawne. Resort nie ma także zastrzeżeń do wykonanych przez Uczelnię zaleceń pokontrolnych. Zaakceptowano zmiany w programie i regulaminie studiów, obsadzie kadry dydaktycznej, dostępie do bibliotek
          i kształceniu na odległość.
          Oznacza to, że Ministerstwo przyjęło i zaakceptowało wdrożony przez Uczelnię program restrukturyzacji, Uczelnia istnieje, a studenci AHE kształcą się legalnie i nie grozi im utrata miejsca nauki. Wiadomości z Ministerstwa to także ulga dla pracowników Uczelni, którzy nie muszą obawiać się o swoje miejsca pracy.
          • xabc123 Re: Dekalog VIII 28.12.09, 22:44
            > Co ma Dekalog do AHE w Lodzi?

            Trzeba było od razu podać prawdę, a nie kręcić, pisząc:

            "a wiec pracuje na zachodnieutopejskim uniwersytecie, w kraju, gdzie uznaja
            australijskie doktoraty (PhD)."

            Najlepszą reformą AHE byłaby jej likwidacja. Kogo wy chcecie nabierać?
            • kagan_pl Re: Dekalog VIII 28.12.09, 23:23
              Napisalem wyraznie, ze pracuje miedzy innymi na AHE.
              W kolach akademickich nie jest dzis niczym specjalnym praca na dwoch
              uczelniach w dwoch roznych krajach...
          • zue2 Re: Dekalog VIII 28.12.09, 23:58
            kagan_pl napisała:

            > Co ma Dekalog do AHE w Lodzi?
            > Tyle, ze GW klamliwie szkalowala AHE... Bowiem redaktorzy GW dostali tzw . korzysci materialne od uczelni bedecych konkurencja dla AHE...
            Masz dowody..to do prokuratury. Nie masz to nie rzucaj fałszywego świadectwa bo to niezgodne nietylko netykietą,ale i z prawem
            • kagan_pl Re: Dekalog VIII 29.12.09, 00:09
              Dobrze ponad miesiac temu zglosilem do Prokuratury Rejonowej w Warszawie fakt szkalowania w GW lodzkiej AHE, a wiec takze i jej pracownikow...
              • xabc123 Zgłosił, ale dowodów nie przedstawił 29.12.09, 00:27
                Gdzie te korzyści?

                > Dobrze ponad miesiac temu zglosilem do Prokuratury Rejonowej w
                > Warszawie fakt szkalowania w GW lodzkiej AHE, a wiec takze
                > i jej pracownikow...
              • zue2 Re: Dekalog VIII 29.12.09, 00:29
                kagan_pl napisała:

                > Dobrze ponad miesiac temu zglosilem do Prokuratury Rejonowej w Warszawie fakt szkalowania w GW lodzkiej AHE, a wiec takze i jej pracownikow...

                Zgłosiłeś fakt szkalowania ,czy przyjęcia przez redaktorów korzyści majatkowej za szkalowanie? O to mysiu pysiu oskarzałeś przed chwilą ,a to jednak pewna róznica jest, nieprawdaż?
                • Gość: kagan Re: Dekalog VIII IP: *.VIC.netspace.net.au 29.12.09, 09:43
                  Zglosilem do prokuratury naruszenie prawa przez redaktorow GW.
                  Szczegoly poznasz, jak sie rozpocznie postepowanie sadowe...
                  • zue2 Re: Dekalog VIII 29.12.09, 17:57
                    Gość portalu: kagan napisał(a):

                    > Zglosilem do prokuratury naruszenie prawa przez redaktorow GW.
                    > Szczegoly poznasz, jak sie rozpocznie postepowanie sadowe...

                    Jak zwykle prosty jak strzała wykęt Kagana na proste ale niewygodne pytanie
                    • xabc123 Logika Kagana pokrętna niczym pejsy 29.12.09, 20:37
                      > Jak zwykle prosty jak strzała wykęt Kagana na proste
                      > ale niewygodne pytanie

                      Miałem rację, że to Mosiek

                      forum.gazeta.pl/forum/w,410,104816162,104913562,Re_Keller_to_mosiek.html
                      • oby.watel Re: Logika Kagana pokrętna niczym pejsy 29.12.09, 21:24
                        xabc123 napisał:

                        > Miałem rację, że to Mosiek

                        To niewątpliwie szczęście spotkać krajana
                        • xabc123 Re: Logika Kagana pokrętna niczym pejsy 29.12.09, 21:41
                          > To niewątpliwie szczęście spotkać krajana

                          Wzruszyłem się. Wreszcie doczekałem się pierwszego komentarza z twojej strony
                          niosącego pozytywną energią. Szczerze cieszy mnie twoje (i Kagana oczywiście)
                          szczęście z waszego spotkania.

                          Aj waj
                          Szczęście trwaj
                          • oby.watel Re: Logika Kagana pokrętna niczym pejsy 29.12.09, 22:30
                            Robiłem tu zakłady, że nie zrozumiesz. Dziękuję Ci z całego serca - wygrałem.
                            Trzymaj się.

                            P.S. Zaliczenie do krewnych Jezusa to dla mnie zaszczyt.
                            • xabc123 Re: Logika Kagana pokrętna niczym pejsy 29.12.09, 22:59
                              > Robiłem tu zakłady, że nie zrozumiesz.

                              Robiłeś zakłady i udało Ci się kogoś nabrać.
                              No to gratuluję. Tylko Mośki mają tę umiejętność.

                              > Dziękuję Ci z całego serca - wygrałem.
                              > Trzymaj się.

                              Znowu same pozytywy.
                              Miód leje się na moje serce.

                              > P.S. Zaliczenie do krewnych Jezusa to dla mnie zaszczyt.

                              O, nie wiedziałem, że z plemienia Judy pochodzisz.
                              Ale uwaga! To pokrewieństwo zobowiązuje.
                              Trzeba nadrobić zaniedbane obrzezanie - obrzezać najpierw ciało (nie wyłączając
                              języka), potem umysł. Na razie jesteś na dobrej drodze. Tak trzymaj.
                              • oby.watel Re: Logika Kagana pokrętna niczym pejsy 30.12.09, 00:48
                                Rozmowa z Tobą to sama przyjemność. Mówisz, ze tylko Mośki maja umiejętność
                                nabierania ludzi? Czyżbyś sugerował, iż wszyscy kapłani to Mośki? Czy może jest
                                odwrotnie - głęboko wierzysz, że ten, któremu się w życiu udało, kto coś
                                osiągnął, wygrał wybory, powodzi mu się zdecydowanie lepiej niż innym, to na
                                pewno jest Mosiek?

                                Co do "zobowiązań" - ja nie cierpię na rozdwojenie jaźni. Nie modlę się w jeden
                                dzień do Żyda i nie klepię paciorków do Jego matki Żydówki, żeby drugiego dnia
                                obsesyjnie demaskować Żydów na forach, w rządzie, w kurii, w rodzinie i Bóg wie
                                gdzie jeszcze.

                                Jeśli kręcą Cię obrzezani to sam się obrzezaj. Pismo wyraźnie przytacza
                                zalecenia i uwagi.

                                Jeżeli kobieta zaszła w ciążę i urodziła chłopca, pozostanie przez siedem dni
                                nieczysta, tak samo jak podczas stanu nieczystości spowodowanego przez
                                miesięczne krwawienie. Ósmego dnia chłopiec zostanie obrzezany.

                                Potem ona pozostanie przez trzydzieści trzy dni dla oczyszczenia krwi: nie
                                będzie dotykać niczego świętego i nie będzie wchodzić do świątyni, dopóki nie
                                skończą się dni jej oczyszczenia. Jeżeli zaś urodzi dziewczynkę, będzie
                                nieczysta przez dwa tygodnie, tak jak podczas miesięcznego krwawienia. Potem
                                pozostanie przez sześćdziesiąt sześć dni dla oczyszczenia krwi.


                                Pamiętaj, że kobieta ma zakaz wstępu do kościoła przez okres zależny od płci
                                potomka. Matka bliźniaków ma przechlapane. Może także warto wiedzieć, że nie
                                należy przesadzać z tymi metodami zalecanymi przez kościół, a polegającymi na
                                powstrzymywaniu się i stosować inne.

                                Nie unikajcie jedno drugiego, chyba że na pewien czas, za obopólną zgodą, by
                                oddać się modlitwie; potem znów wróćcie do siebie, aby - wskutek
                                niewstrzemięźliwości waszej - nie kusił was szatan.
                                • xabc123 Re: Logika Kagana pokrętna niczym pejsy 30.12.09, 10:09
                                  > Mówisz, ze tylko Mośki maja umiejętność

                                  Nie da się zaprzeczyć, że ta nacja ma najlepsze umiejętności w tym względzie.
                                  Chodziło mi o to, że nikt nie może im dorównać.

                                  > głęboko wierzysz, że ten, któremu się w życiu udało, kto coś
                                  > osiągnął, wygrał wybory, powodzi mu się zdecydowanie lepiej
                                  > niż innym, to na pewno jest Mosiek?

                                  Ja tu głównie piszę o Kaganie. Nie wiedziałem, że ma on aż takie osiągnięcia. No
                                  i Ty także. Gratulacje.

                                  > Pismo wyraźnie przytacza zalecenia i uwagi.

                                  Pismo jest mi dobrze znane. W całości, a nie tylko wybrane przez Ciebie
                                  fragmenty. Wolałbym coś innego przeczytać. Może coś z Talmudu byś podał?
                                  • oby.watel Re: Logika Kagana pokrętna niczym pejsy 30.12.09, 11:43
                                    > xabc123 napisał:

                                    > > Ja tu głównie piszę o Kaganie. Nie wiedziałem, że ma on aż
                                    > takie osiągnięcia.

                                    Widzisz. I to jest problem. Bo dyskutujemy tutaj o liście odczytywanym w
                                    kościołach archidiecezji krakowskiej przez rektora Uniwersytetu Papieskiego Jana
                                    Pawła II w Krakowie ks. prof. Jana Dyducha.

                                    W liście odczytywanym w kościołach archidiecezji krakowskiej rektor Uniwersytetu
                                    Papieskiego Jana Pawła II w Krakowie ks. prof. Jan Dyduch pisał o obowiązku
                                    obrony krzyża, jako "najbardziej podstawowego znaku chrześcijaństwa".

                                    Ale skoro czepiłeś się Żydów ogólnie, a Kagana i mnie w szczególności, to
                                    powiedz chociaż co oni Ci zrobili? Obrabowali? Członka rodziny zanieczyścili
                                    wylewając nasienie? Ksiądz kazał? Co? A może wystarczy tylko mieć inne zdanie,
                                    żebyś dostał amoku i rzucił się na rozmówcę?

                                    Nie odpowiadaj. Szkoda zdrowia. Lepiej pochwal się księdzu, że zdemaskowałeś i
                                    pognębiłeś kolejnego Żyda. I pamiętaj byś zawsze tylko pod tym krzyżem, tylko
                                    pod tym znakiem Jezusa czcił klęcząc, a Żyda kopniakiem. No i oczywiście na
                                    forach koniecznie dawał świadectwo.

                                    Wszystkiego lepszego w przyszłym roku!
                                    • xabc123 Re: Logika Kagana pokrętna niczym pejsy 30.12.09, 17:36
                                      > Ale skoro czepiłeś się Żydów ogólnie,

                                      Jeśli nie było to jasne, to jeszcze raz powtórzę: nie jestem antysemitą. Mam
                                      nawet paru kolegów wśród Żydów. Zgadzam się, że antysemityzm nadal występuje
                                      wśród Polaków, ale występuje również, wcale nie rzadko, antypolonizm wśród
                                      Żydów. Istnieje także problem ich wrogości względem chrześcijaństwa, wypływający
                                      z oficjalnego stanowiska rabinów. A tak w ogóle, to Żydzi zrobili sobie z tarczę
                                      obronną z antysemityzmu. Przypięcie etykietki antysemity jest skuteczną bronią
                                      do neutralizacji przeciwnika, zwłaszcza w kręgach hołdujących poprawności
                                      politycznej. Kilka lat temu otwarcie krytykowałem wypowiedzi antysemickie.
                                      Dzisiaj widzę, że sprawa nie jest taka prosta. Antysemityzm karmi się pożywką
                                      dostarczaną przez samych Żydów, a w antysemickich poglądach można znaleźć,
                                      niestety, wcale nie tak małe ziarno prawdy.

                                      > a Kagana i mnie w szczególności

                                      I tu jest sedno problemu, bo to Ty i Kagan czepiliście się katolików. Wpadliście
                                      tu obaj z agresywnymi zamiarami. Kagan z marszu określił mnie mianem księdza
                                      pedofila. Nie macie ani krztyny taktu, żadnych hamulców przed szydzeniem z
                                      chrześcijan, obrażaniem ich i wyśmiewaniem. Nie tylko z wierzących kpicie sobie
                                      na całego. Z ich religii robicie sobie jaja niemal w każdym poście. Zauważ, że
                                      ja, pisząc o Żydach, nawet jeśli robię jakąś aluzję do judaizmu, to nigdy nie
                                      wyrażam się o żydowskiej religii w sposób obelżywy i bluźnierczy dla jej
                                      wyznawców. Ty i Kagan nie macie żadnych oporów.

                                      > Wszystkiego lepszego w przyszłym roku!

                                      Jeśli rzeczywiście chcesz czegoś lepszego dla mnie i innych, to pomyśl o zmianie
                                      formy Twoich wystąpień. Możesz być ateistą, nikt na siłę przecież nie ma zamiaru
                                      Cię nawracać. Możesz krytykować chrześcijan i katolików, oni nawet tego
                                      potrzebują. Jednak powinieneś robić to z klasą. Wtedy nawet Twój adwersarz
                                      będzie wyrażał się o Tobie z szacunkiem. Jeżeli będziesz walczył tą samą bronią,
                                      co dotychczas, to zwiększysz tylko ilość złej energii na forum, nic nie
                                      osiągniesz, nikogo nie przekonasz, a zjawiska które piętnujesz (słusznie, czy
                                      też nie) możesz nawet w ten sposób utrwalić i wzmocnić.

                                      Życzę wszystkiego dobrego
                                      • oby.watel Re: Logika Kagana pokrętna niczym pejsy 30.12.09, 19:00
                                        Skoro jednak odpisałeś...

                                        > nawet paru kolegów wśród Żydów. Zgadzam się, że antysemityzm
                                        > nadal występuje wśród Polaków, ale występuje również, wcale nie
                                        > rzadko, antypolonizm wśród Żydów.

                                        Tak. To wiele wyjaśnia. Skoro pies na mnie szczeka, to ja też obszczekam psa.
                                        Oko za oko, ząb za ząb. I doszliśmy do akapitu drugiego.

                                        > .... Kagan z marszu określił mnie mianem księdza pedofila.
                                        > Nie macie ani krztyny taktu, żadnych hamulców przed szydzeniem
                                        > z chrześcijan, obrażaniem ich i wyśmiewaniem.

                                        Na czym to szydzenie z chrześcijan polega? Na przytaczaniu fragmentów z ich
                                        świętego pisma? Na wytykaniu ich fałszu, obłudy i zakłamania? Jak można
                                        twierdzić, że krzyż do którego w nieludzki sposób przybito człowieka jest
                                        symbolem miłości? Albo po tym co zrobił błogosławiony Adolf z hasłem Gott mit
                                        uns i z krzyżem na sztandarach? Jak można twierdzić, że chrześcijanie są
                                        prześladowani, gdy ktoś zaprotestował przeciwko obecności w przestrzeni
                                        publicznej widoku zakrwawionych zwłok wiszących i stojących wszędzie?

                                        Dlaczego do poprawiania sobie nastroju chrześcijanie bez żenady zaprzęgli aparat
                                        represyjny państwa? Bo jak nazwać śledztwa prowadzone w sprawie "obrazy uczuć
                                        religijnych"? I dlaczego uczucia tylko jednej grupy wierzących są chronione
                                        przez państwo?

                                        > ...Z ich religii robicie sobie jaja niemal w każdym poście.
                                        > Zauważ, że ja, pisząc o Żydach, nawet jeśli robię jakąś aluzję
                                        > do judaizmu, to nigdy nie wyrażam się o żydowskiej religii w
                                        > sposób obelżywy i bluźnierczy dla jej wyznawców. Ty i Kagan nie
                                        > macie żadnych oporów.

                                        No zamurowało mnie. Tak. My robimy jaja, a Ty nigdy nie szydzisz z żydowskiej
                                        religii. A czymże się chrześcijańska religia różni od żydowskiej? Czy Biblia nie
                                        była przypadkiem tłumaczona z hebrajskiego? Czy Biblia nie opisuje losów narodu
                                        wybranego, którym nie byli Polacy? Czy chrześcijanie nie modlą się przypadkiem
                                        do Żyda? To nie Żydówkę, matkę Jezusa chcieli zrobić królową Polski? Coś
                                        pomieszałem?

                                        Tak czy owak - ja nie kpię. Staram się zrozumieć, uzyskać odpowiedzi. W tym celu
                                        wertuję Biblię. Jak dotąd zamiast odpowiedzi słyszę inwektywy. Wyobraź sobie, że
                                        swego czasu można było oberwać od milicjanta za cytowanie tow. Lenina. Np. za
                                        taką konstatację: "Państwo, w którym policjant zarabia więcej niż nauczyciel
                                        jest państwem policyjnym". A teraz najbardziej obrażają wiernych cytaty z
                                        Biblii. Jak myślisz - dlaczego?

                                        Po co chcesz mnie zmienić na swoją modłę? Mnie się bardzo miło rozmawia z Tobą
                                        takim, jakim jesteś. Chciałem Ci tylko zwrócić uwagę, że jako chrześcijanin
                                        mniej okazujesz chrześcijańskiego miłosierdzia, a dużo pogańskiej nienawiści. Do
                                        ludzi, których nawet nie znasz. Ale skoro Ci z tym dobrze... Więc - czemu Ty
                                        chcesz wpasowywać w ramki? To taka odmiana tolerancji - toleruję różne poglądy,
                                        pod warunkiem, że są tożsame z moimi?

                                        Pewnie znajdzie się wiele wspólnych płaszczyzn. Ale nie przekonasz mnie, że
                                        wszystkiemu są bardziej winni Żydzi niż Marsjanie. Dlatego życzę wszystkiego
                                        lepszego, ponieważ Twój rozmówca, to niekoniecznie Twój wróg.
                                        • xabc123 Re: Logika Kagana pokrętna niczym pejsy 30.12.09, 20:53
                                          Strasznie dużo piszesz, a wystarczyło podać link do niedawnego forum:

                                          forum.gazeta.pl/forum/w,902,104481014,104578154,Re_bedac_dzieckiem_sam_sie_zastanawialem_jak_Pan.html

                                          To wiele wyjaśnia. Szczerze się uśmiałem. Z drugiej strony płakać się chce nad
                                          głupotą owego księdza. O ile oczywiście wszystko odbyło się tak, jak podajesz
                                          (tylko poważne pytania, żadnych jaj i drwin?). Ciekawe, jak Ty byś zareagował na
                                          jego miejscu? Widzę, że do dziś nie możesz otrząsnąć się z traumatycznych
                                          przeżyć z dzieciństwa. A może nie tyle Kościół jest winny, co Twoi rodzice,
                                          którzy z takich czy innych względów zmuszali Cię do uczęszczania na katechezę?
                                          Presja środowiska i krewnych, obawa przed wytykaniem palcami, itp. Znam wiele
                                          takich przypadków. Mnie, jako dziecko bardzo raziła peerelowska dwulicowość i
                                          hipokryzja, wyrażana zasadą - Panu Bogu świeczkę i diabłu ogarek. Dziś też mamy
                                          dużo hipokryzji, ale w trochę innym wydaniu.
                                          • oby.watel Re: Logika Kagana pokrętna niczym pejsy 30.12.09, 22:02
                                            Wiesz, ja nie szukam winnych. Jak wywinąłem kozła na śliskim chodniku, to nie
                                            obarczałem odpowiedzialnością Boga, że nie ustrzegł mojej tylnej części przed
                                            kontaktem z twardym podłożem, ani diabła, że mnie podkusił by iść na skróty.
                                            Wtedy - jak i teraz - chciałem zaspokoić ciekawość. Dostać logiczne wytłumaczenie.

                                            Przestałem się na przykład modlić. I zaskoczę Cię - nie dlatego, że stałem się
                                            ateistą, ale dlatego, że modlitwa rozleniwiała. W szkole na przykład zamiast
                                            porządnie się nauczyć szedłem do kina, po czym modliłem się o łatwe pytania.
                                            Poza tym jak się głębiej zastanowić - pan Bóg nie ma nic do roboty poza
                                            spełnianiem codziennie miliardów próśb miliardów ludzi? I niby w imię czego
                                            miałby to robić? Co by się stało, gdyby na przykład wszyscy wygrali w
                                            toto-lotka? Ile by każdy "zgarnął"? Po kilkadziesiąt groszy? Albo modły rolnika
                                            o deszcz i wczasowicza o pogodę - które rozpatrzyć pozytywnie?


                                            > O ile oczywiście wszystko odbyło się tak, jak podajesz.

                                            Właśnie. Dlaczego głęboko wierzący we wszystko wątpi? Zastanawiasz się czy
                                            mówiąc tak była/będzie z Tobą szczera? Chciałbym zrozumieć jak można wierzyć w
                                            ducha, a jednocześnie nie wierzyć innemu człowiekowi. Przecież tak się nie da
                                            żyć! Może dlatego wśród polskich chrześcijan tylu oszustów, bo każdy uważa, że
                                            lepiej będzie żeby on oszukał zanim zostanie oszukany?

                                            > Ciekawe, jak Ty byś zareagował na jego miejscu?

                                            Na to pytanie nie jestem w stanie udzielić Ci odpowiedzi, ponieważ jak dotąd
                                            nikomu nie wmawiałem, że istnieje takie niewidzialne coś, co wszystko może, ale
                                            nie chce zapobiec wojnom prowadzonym w jego imieniu, bo nie. Ty nigdy nie masz
                                            wątpliwości? Nie pytasz? Nie zaglądasz do Biblii i nie zastanawiasz się dlaczego
                                            w niej tyle sprzeczności?
                                            • xabc123 Re: Logika Kagana pokrętna niczym pejsy 30.12.09, 23:59
                                              > Jak wywinąłem kozła na śliskim chodniku, to nie obarczałem
                                              > odpowiedzialnością Boga, że nie ustrzegł mojej tylnej części przed
                                              > kontaktem z twardym podłożem, ani diabła, że mnie podkusił by iść
                                              > na skróty. Wtedy - jak i teraz - chciałem zaspokoić ciekawość.
                                              > Dostać logiczne wytłumaczenie.

                                              Takie rozumowanie nie jest sprzeczne z doktryną chrześcijańską. Człowiek ma
                                              wolną wolę, ma prawo poznawać rzeczywistość, zadawać pytania i dokonywać
                                              własnego wyboru.

                                              > Przestałem się na przykład modlić. W szkole na przykład zamiast
                                              > porządnie się nauczyć szedłem do kina, po czym modliłem się o
                                              > łatwe pytania.

                                              Jeśli taka to była modlitwa, to słusznie postąpiłeś przestając się modlić.

                                              > Poza tym jak się głębiej zastanowić - pan Bóg nie ma nic do
                                              > roboty poza spełnianiem codziennie miliardów próśb miliardów
                                              > ludzi? I niby w imię czego miałby to robić?
                                              > Albo modły rolnika o deszcz i wczasowicza o pogodę
                                              > - które rozpatrzyć pozytywnie?

                                              Pan Bóg nie myśli tak jak człowiek, więc tego rodzaju kwestie na pewno nie
                                              stanowią dla niego problemem.

                                              > Dlaczego głęboko wierzący we wszystko wątpi.

                                              Głęboka wiara w coś nie pociąga za sobą głębokiej wiary we wszystko
                                              i nie oznacza braku możliwości wątpienia.

                                              > Chciałbym zrozumieć jak można wierzyć w ducha,
                                              > a jednocześnie nie wierzyć innemu człowiekowi.

                                              Przecież nie każdy człowiek mówi prawdę. Mogę wierzyć bezwarunkowo komuś, kogo
                                              od dawna znam. Czytając opisaną przez Ciebie historię, mimo to założyłem, że
                                              podałeś prawdę. Zastrzegam sobie jednak mały margines nieufności. Choćby
                                              dlatego, że nie można pomijać subiektywności i selektywności ludzkiej
                                              świadomości i percepcji sytuacji. Każdy z uczestników jakieś zdarzenia będzie
                                              przeżywał, pamiętał i opisywał je w odmienny sposób. Dobrze ukazuje to film
                                              "Rashōmon" A. Kurosawy.

                                              > Ty nigdy nie masz wątpliwości?

                                              Nie ma człowieka, który nie doświadczałby wątpliwości.

                                              > Nie zaglądasz do Biblii i nie zastanawiasz się dlaczego
                                              > w niej tyle sprzeczności?

                                              Biblijne sprzeczności są dobrze znane. Kościół uważa Biblię za dzieło
                                              natchnione, ale jest ona wytworem człowieka i tak jak on jest niedoskonała.
                                              Zaczęto ją spisywać tysiące lat temu i jej treść odzwierciedla wiedzę i
                                              mentalność ówczesnych ludzi. Kościół już dawno porzucił literalne pojmowanie
                                              tekstu biblijnego. Istotny dlań jest przede wszystkim przekaz podstawowych prawd
                                              wiary.
                                              • oby.watel Re: Logika Kagana pokrętna niczym pejsy 31.12.09, 00:33
                                                > xabc123 napisał:

                                                > Pan Bóg nie myśli tak jak człowiek, więc tego rodzaju kwestie na
                                                > pewno nie stanowią dla niego problemem.

                                                Skąd taki kategoryczny ton? Skąd ta wiedza? Skąd wiesz jak pan Bóg myśli? W
                                                Biblii napisano, że jednak myśli jak człowiek. Rozumiem, że Biblii nie wolno
                                                rozumieć dosłownie, tylko jak wygodnie. Tak jak wtedy, gdy już nie można było
                                                dalej bronić tezy o płaskości Ziemi. Mimo, że Biblia wspomina prawie sto razy o
                                                jej krańcach, to w dwóch miejscach mówi o kręgu. No i wystarczy. Jeśli
                                                się wie czego szukać i jaka jest rzeczywistość, to zawsze się coś znajdzie i
                                                dopasuje.

                                                A nawet jak się nie znajdzie, to nic, bo się użyje argumentu "Biblia jest
                                                wytworem człowieka i tak jak on jest niedoskonała". Tylko, że takie podejście
                                                implikuje bolesny wniosek, że również Bóg opisany w tym dziele jest
                                                niedoskonały. Bo trudno uwierzyć, by doskonały Bóg natchnął ludzi, by stworzyli
                                                niedoskonały opis Jego. Przecież pierwsza lepsza powieść bardziej się kupy trzyma...

                                                Nie będę ciągnął tego wątku bo znowu mnie oskarżysz o niecne czyny i intencje. A
                                                ja nie chcę niczego udowadniać, niczego narzucać. Zwracam jedynie uwagę, że
                                                jeśli się głęboko wierzy, że coś jest jednocześnie czarne i białe, to to musi
                                                rzutować na psychikę. Pewien jedenastowieczny poeta Arabski powiedział coś, za
                                                co by go dzisiaj pewnie współwyznawcy zastrzelili. Stwierdził bowiem, że
                                                "Istnieją dwa rodzaje ludzi na świecie: ci, którzy mają rozum, ale nie są
                                                religijni i ci, którzy są religijni, ale nie mają rozumu."

                                                Czy coś się zmieniło od tamtego czasu?
                                                • xabc123 Re: Logika Kagana pokrętna niczym pejsy 31.12.09, 01:42
                                                  > Skąd taki kategoryczny ton? Skąd ta wiedza?
                                                  > Skąd wiesz jak pan Bóg myśli

                                                  Przecież ja nie napisałem, że wiem jak myśli Bóg. Tego nikt nie wie.

                                                  > W Biblii napisano, że jednak myśli jak człowiek.

                                                  Właśnie jest na odwrót. Poszukaj dokładnie:

                                                  "Bo myśli moje nie są myślami waszymi
                                                  ani wasze drogi moimi drogami..."

                                                  > Jeśli się wie czego szukać i jaka jest rzeczywistość,
                                                  > to zawsze się coś znajdzie i dopasuje.

                                                  Jeśli w ogóle chce się dopasowywać.

                                                  > Tylko, że takie podejście implikuje bolesny wniosek,
                                                  > że również Bóg opisany w tym dziele jest niedoskonały.
                                                  > Bo trudno uwierzyć, by doskonały Bóg natchnął ludzi,
                                                  > by stworzyli niedoskonały opis Jego.

                                                  A co to znaczy doskonały? Nie możemy pojąć natury Boga.
                                                  Nasze kryteria doskonałości/niedoskonałości nie mają w stosunku do niego
                                                  zastosowania.

                                                  > Pewien jedenastowieczny poeta Arabski powiedział coś,
                                                  > za co by go dzisiaj pewnie współwyznawcy zastrzelili.
                                                  > Stwierdził bowiem, że "Istnieją dwa rodzaje ludzi na świecie:
                                                  > ci, którzy mają rozum, ale nie są religijni i ci, którzy są
                                                  > religijni, ale nie mają rozumu."

                                                  Ten poeta był w błędzie. Tu nie można użyć funkcji Exclusive Or.
                                                  Szczególnie w dobie obecnej jest bardzo dużo ludzi, którzy nie są ani religijni,
                                                  ani rozumni. To ludzie nijacy. Są także takie osoby, które mają rozum i są
                                                  religijni, jak np. ks. prof. Michał Heller.
                                                  • Gość: kadzidło Re: Logika Kagana pokrętna niczym pejsy IP: *.152.153.255.dsl.dynamic.eranet.pl 31.12.09, 12:29
                                                    xabc123 napisał: . Są także takie osoby, które mają rozum i są
                                                    > religijni, jak np. ks. prof. Michał Heller

                                                    Być religijnym i mieć rozum to sprzeczności same w sobie i nie mogą
                                                    występować w naturze. Już sam fakt stwierdzenia istnienia takiego
                                                    konglomeratu świadczy o długim stażu katolickim i podatności na
                                                    indoktrynację.
                                                  • xabc123 Re: Logika Kagana pokrętna niczym pejsy 31.12.09, 13:05
                                                    > Być religijnym i mieć rozum to sprzeczności same w sobie
                                                    > i nie mogą występować w naturze.

                                                    A jednak ludzkość ma szczęście korzystać z potęgi rozumu Pascala, który był
                                                    wielkim uczonym i człowiekiem głęboko religijnym. Cóż za wybryk natury. Czy to
                                                    nie hańba, że jego nazwisko stało się jednostką ciśnienia, a także nazwą języka
                                                    programowania? I stało się to w racjonalnym wieku XX.


                                                  • Gość: kadzidło. Re: Logika Kagana pokrętna niczym pejsy IP: *.152.153.255.dsl.dynamic.eranet.pl 31.12.09, 17:13
                                                    xabc123 napisał: > A jednak ludzkość ma szczęście korzystać z potęgi
                                                    rozumu Pascala, który był
                                                    > wielkim uczonym i człowiekiem głęboko religijnym.

                                                    Dziwactwa w przyrodzie występują, ale rzadko, więc nie można tego
                                                    traktować jako normalność. Można powiedzieć, że "trafilo się ślepej
                                                    kurze ziarno".
                                                  • kagan_pl Re: Logika Kagana pokrętna niczym pejsy 03.01.10, 05:44
                                                    Pascal byl dosc zdolnym matematykiem, ale poza tym bardzo glupim
                                                    czlowiekiem i nader miernym filozofem
                                                    , gdyz wierzyl w
                                                    prywmitywnego bozka, ktory nagradza swych wyznawcow a karze
                                                    pozostalych. Co wiecej, Pascal wrecz bluznil, przypisujac Bogu
                                                    malosc i zawisc
                                                    ...
                                                    pl.wikipedia.org/wiki/Zak%C5%82ad_Pascala
                                                    strony.aster.pl/ciekawe/ateizm/04_zaklad_pascala.html
                                                    Tymczasem jeśli faktycznie nie mamy pewności, czy Bóg istnieje, czy
                                                    nie istnieje, to nie możemy mieć też pewności, czy nie istnieje
                                                    wielu bogów, a nawet jeśli istnieje jeden bóg, to nie wiemy, czy
                                                    jest on właśnie takim bogiem, jak go opisuje chrześcijaństwo
                                                    -
                                                    nie możemy wykluczyć, że jest to bóg, którego ludzie w ogóle nie
                                                    obchodzą, albo bóg oferujący zbawienie wyłącznie tym, którzy nie są
                                                    chrześcijanami. Od razu widać, że przy takim - koniecznym -
                                                    rozszerzeniu przesłanki Pascala, cały jego dalszy wywód obraca się w
                                                    gruzy.
                                                    Fakt, że ten "dowód" nadal bywa używany jako argument w
                                                    dyskusjach potwierdza moje spostrzeżenia o "filtracji wiedzy" (notka
                                                    Umysł z filtrem), za którą odpowiedzialna jest religia: ludzie
                                                    religijni, którzy wiedzą o istnieniu zakładu Pascala zazwyczaj nie
                                                    wiedzą, że rozumowanie francuskiego filozofa jest błędne.

                                                  • oby.watel Re: Logika Kagana pokrętna niczym pejsy 31.12.09, 13:36
                                                    xabc123 z księgi Izajasza przepisał:

                                                    > "Bo myśli moje nie są myślami waszymi ani wasze drogi moimi
                                                    > drogami..."

                                                    To są słowa Boga, które mają dowodzić, że nie myśli jak my? To jak rozumieć to
                                                    wyznanie miłości:

                                                    "Bo małżonkiem twoim jest twój Stworzyciel, któremu na imię - Pan Zastępów;
                                                    Odkupicielem twoim - Święty Izraela, nazywają Go Bogiem całej ziemi. Zaiste, jak
                                                    niewiastę porzuconą i zgnębioną na duchu, wezwał cię Pan. I jakby do porzuconej
                                                    żony młodości mówi twój Bóg: Na krótką chwilę porzuciłem ciebie, ale z
                                                    ogromną miłością cię przygarnę. W przystępie gniewu ukryłem przed tobą na
                                                    krótko swe oblicze, ale w miłości wieczystej nad tobą się ulitowałem, mówi Pan,
                                                    twój Odkupiciel. Dzieje się ze Mną tak, jak za dni Noego, kiedy przysiągłem, że
                                                    wody Noego nie spadną już nigdy na ziemię; tak teraz przysięgam, że się nie
                                                    rozjątrzę
                                                    na ciebie ani cię gromić nie będę. Bo góry mogą ustąpić i
                                                    pagórki się zachwiać, ale miłość moja nie odstąpi od ciebie i nie zachwieje się
                                                    moje przymierze pokoju, mówi Pan, który ma litość nad tobą."

                                                    Bóg zapewnia, że już na ukochaną nie podniesie ręki i że już od niej nie będzie
                                                    uciekał? Warto zwrócić uwagę, że mowa o dwóch - Stworzycielu zwanym Panem
                                                    Zastępów i Odkupicielu zwanym Bogiem. I nic
                                                    tu nie napisano, który ważniejszy i który bardziej zakochany. Teraz pytanie -
                                                    którego z dwóch dotyczy przytoczony przez Ciebie cytat? A może żadnego, bo
                                                    zgrabnie ominąłeś "podpis": "Bo myśli moje nie są myślami waszymi ani wasze
                                                    drogi moimi drogami - wyrocznia Pana. Nie rozumiem jak można w rozmowie o
                                                    Bogu dopuszczać się
                                                    manipulacji.

                                                    > A co to znaczy doskonały? Nie możemy pojąć natury Boga.
                                                    > Nasze kryteria doskonałości/niedoskonałości nie mają w
                                                    > stosunku do niego zastosowania.

                                                    To bardzo sprytny wykręt. Bóg jest taki, jaki jest w danym momencie potrzebny.
                                                    Więc jeśli trzeba, to wszystko widzi, słyszy i wie. Ale jeśli trzeba, to
                                                    głuchnie, ślepnie i głupieje biegając po całym raju i szukając ukrytych w
                                                    krzakach Adama i Ewy.

                                                    Gdy trzeba, Pan jest miłościwy i kochający. I niech tak zostanie. Po co
                                                    wspominać na przykład, że "O północy Pan pozabijał wszystko pierworodne
                                                    Egiptu: od pierworodnego syna faraona, który siedzi na swym tronie, aż do
                                                    pierworodnego tego, który był zamknięty w więzieniu, a także wszelkie
                                                    pierworodne z bydła. I wstał faraon jeszcze w nocy, a z nim wszyscy jego
                                                    dworzanie i wszyscy Egipcjanie. I podniósł się wielki krzyk w Egipcie, gdyż nie
                                                    było domu, w którym nie byłoby umarłego."

                                                    Oto czyny Pańskie. Dziś coś takiego określa się mianem "zbiorowe morderstwo" lub
                                                    "ludobójstwo".
                                                  • xabc123 Re: Logika Kagana pokrętna niczym pejsy 31.12.09, 15:56
                                                    > xabc123 z księgi Izajasza przepisał:
                                                    > > "Bo myśli moje nie są myślami waszymi ani wasze drogi moimi
                                                    > > drogami..."
                                                    > To są słowa Boga, które mają dowodzić, że nie myśli jak my?

                                                    Przede wszystkim to udowadnia, że myliłeś się pisząc: "W Biblii napisano, że
                                                    [Bóg] jednak myśli jak człowiek".

                                                    > To jak rozumieć to wyznanie miłości:
                                                    > "Bo małżonkiem twoim jest twój Stworzyciel..."

                                                    Poetycka forma, którą posłużył się prorok nie oznacza, że zaprzeczył on sam
                                                    sobie. Przemawiał obrazowym językiem do narodu izraelskiego. W jaki inny sposób
                                                    mógłby trafić do przekonania prostych ludzi? Może używając abstrakcyjnej
                                                    symboliki? Człowiek nie ma innego wyjścia. Jeśli mówi i myśli o tym co
                                                    niepojęte, używa ludzkich słów i wyobrażeń, opisuje Boga tak, jakby był
                                                    człowiekiem. To człowiek próbuje myśleć jak Bóg.

                                                    > Nie rozumiem jak można w rozmowie o Bogu dopuszczać się
                                                    > manipulacji.

                                                    A może to Ty manipulujesz tu tekstami biblijnymi tak, żeby jednak wyszło na Twoje?

                                                    > To bardzo sprytny wykręt. Bóg jest taki, jaki jest w danym
                                                    > momencie potrzebny. Więc jeśli trzeba, to wszystko widzi, słyszy
                                                    > i wie. Ale jeśli trzeba, to głuchnie, ślepnie i głupieje biegając
                                                    > po całym raju i szukając ukrytych w krzakach Adama i Ewy.

                                                    Czyż nie jest manipulacją starać się (niezbyt sprytnie, zresztą) narzucać
                                                    dosłowną interpretację tekstu z Księgi Rodzaju, komuś, kto od dawna nie stosuje
                                                    już takiego sposobu jej odczytywania?

                                                    > Po co wspominać na przykład, że "O północy Pan pozabijał wszystko
                                                    > pierworodne..."

                                                    Dlaczego? Przecież tego nie ukrywa się w Kościele.

                                                    > Oto czyny Pańskie. Dziś coś takiego określa się mianem
                                                    > "zbiorowe morderstwo" lub "ludobójstwo".

                                                    Tak. Na poprawnych politycznie salonach starotestamentalny Pan Bóg nie ma czego
                                                    szukać. Nie znaczy to jednak, że bardziej miłosierny Pan Bóg z Nowego Testamentu
                                                    jest tam mile widziany.
                                                  • oby.watel Re: Logika Kagana pokrętna niczym pejsy 31.12.09, 17:39
                                                    No to podsumujmy. Kościół uważa Biblię za dzieło natchnione. Ale spisane przez
                                                    ludzi. W Biblii można znaleźć "poetyckie formy". Zaś manipulacją jest dosłowna
                                                    interpretacja tekstu.

                                                    Ergo - Świętą Księgę należy czytać, ale to co się przeczyta nie ma żadnego
                                                    znaczenia. Nabierze go dopiero po zinterpretowaniu. Duchowni są w posiadaniu
                                                    właściwej i najaktualniejszej interpretacji.

                                                    Umiejętność czytania ze zrozumieniem jest więc w tym wypadku zbędna. Dlatego
                                                    szkoły jej nie uczą, bo po co? I tak nie da się zrozumieć przesłań, które są
                                                    sprzeczne ze zdrowym rozsądkiem, wiedzą, dobrymi obyczajami, czy choćby zwykłym
                                                    poczuciem sprawiedliwości. Weźmy pierwszy z brzegu przykład.

                                                    Wszyscy wiedzą, kto to był Mojżesz. Tak, to ten, który otrzymał od samego Boga
                                                    tablice z dekalogiem (Biblia nie wspomina, czy Bóg je własnoręcznie kuł, zlecił
                                                    robotę aniołom, czy poszedł na łatwiznę i po prostu stworzył gotowe). Dekalog
                                                    kategorycznie zabrania zabijać. A mordować?

                                                    "W tym czasie Mojżesz dorósł, poszedł odwiedzić swych rodaków i zobaczył jak
                                                    ciężko pracują. Ujrzał też Egipcjanina bijącego pewnego Hebrajczyka, jego
                                                    rodaka. Rozejrzał się więc na wszystkie strony, a widząc, że nie ma nikogo,
                                                    zabił Egipcjanina i ukrył go w piasku."

                                                    Jak należy zinterpretować ten fragment? Że wszystkowidzący Bóg nagle oślepł był
                                                    na chwilę? A może "Nie zabijaj" jak ktoś widzi i ukryj zwłoki? Chętnie poznam
                                                    właściwą interpretację.

                                                    Chciałbym również poznać rozwinięcie myśli o dwóch Bogach - okrutnym
                                                    "starotestamentalnym Panu Bogu" despocie i "miłosiernym Panu Bogu z Nowego
                                                    Testamentu". Do którego odnosi się pierwsze przykazanie?

                                                    > Na poprawnych politycznie salonach starotestamentalny Pan
                                                    > Bóg nie ma czego szukać. Nie znaczy to jednak, że bardziej
                                                    > miłosierny Pan Bóg z Nowego Testament u jest tam mile widziany.

                                                    W bajce Andersena dziecko widzi rzeczywistość taką jaka ona jest. I w swojej
                                                    naiwności mówi o niej wprost - "król jest nagi!". Dlatego Kościół zadbał o to,
                                                    by do tego nie doszło - indoktrynację zaczyna już w żłobku. A niewygodne pytania
                                                    dzieci kwitowane są albo agresją, albo zagadywane bełkotem. Daleko szukać?
                                                    Wątpliwość: "Nie rozumiem jak można w rozmowie o Bogu dopuszczać się
                                                    manipulacji." Odpowiedź: "A może to Ty manipulujesz..."? Zapewniam, że nie ja.
                                                    Przytaczam fragmenty Pisma Świętego i nie usiłuję ich interpretować i wmawiać,
                                                    że oznaczają co innego, niż jest napisane. Nie czuję się uprawniony.

                                                    Życzę jak najmniejszych dolegliwości po zabawie sylwestrowej.
                                                  • xabc123 Re: Logika Kagana pokrętna niczym pejsy 01.01.10, 18:02
                                                    > Zaś manipulacją jest dosłowna interpretacja tekstu.

                                                    Nie. Możesz sobie interpretować dosłownie tekst biblijny, jeśli uważasz to za
                                                    jedynie właściwe. Są wyznania, które do dziś Biblię tak właśnie odczytują. Nie
                                                    powinieneś wszakże swojej interpretacji narzucać innym. Może to, co dla Ciebie
                                                    jest pierwszym planem, oni traktują jako plan drugi, i dostrzegają jeszcze
                                                    jakieś przesłanie, jakąś treść, której Ty nie zauważasz?

                                                    > Ergo - Świętą Księgę należy czytać, ale to co się przeczyta
                                                    > nie ma żadnego znaczenia.

                                                    W takim razie nie ma sensu czytać. To tak, jakby powtarzać słowa książki
                                                    zapisane w języku, którego się nie rozumie.

                                                    > Nabierze go dopiero po zinterpretowaniu.
                                                    > Duchowni są w posiadaniu właściwej i najaktualniejszej
                                                    > interpretacji.

                                                    Kiedyś tak było, Biblia spisana po łacinie i niedostępna dla ogółu wiernych.
                                                    Samo jej posiadanie było zabronione. Ale te czasy były okresem upadku Kościoła.
                                                    Dzisiaj Biblię może mieć każdy. Duchowni wcale nie mają monopolu na
                                                    interpretację Biblii. I nie każdy z nich ma w tym względzie odpowiednią wiedzę i
                                                    kompetencje.

                                                    > Umiejętność czytania ze zrozumieniem jest więc w tym wypadku
                                                    > zbędna. Dlatego szkoły jej nie uczą, bo po co?

                                                    To zbyt mocne stwierdzenie. Może szkoła uczy za mało myśleć i rozumieć, ale nie
                                                    przesadzajmy. Nawet jeśli szkoła uczy najgłupszych ideologii, to uczy
                                                    jednocześnie przedmiotów wymagających rozumienia, spostrzegawczości i logicznego
                                                    wnioskowania. Nie pomoże "indoktrynacja od żłobka". Kto potrafi i chce, może sam
                                                    wyciągnąć wnioski i nie da się oszukać na dłuższą metę.

                                                    > I tak nie da się zrozumieć przesłań, które są sprzeczne
                                                    > ze zdrowym rozsądkiem, wiedzą, dobrymi obyczajami,
                                                    > czy choćby zwykłym poczuciem sprawiedliwości.
                                                    > Weźmy pierwszy z brzegu przykład.
                                                    > Wszyscy wiedzą, kto to był Mojżesz.

                                                    Oczywiście, że się nie da zrozumieć. Nie chodzi tu wyłącznie o Mojżesza. Czy
                                                    kodeks Hammurabiego jest zgodny z naszym obecnym poczuciem sprawiedliwości? Czy
                                                    okrucieństwo Inków składających krwawe ofiary z ludzi nie przyprawia nas o
                                                    dreszcze? Albo surowe obyczaje mieszkańców Sparty? Za 1000 lat nasze obecne
                                                    prawo, literatura i obyczaje, naszym potomkom także mogą wydać się zgoła
                                                    barbarzyńskie.

                                                    > Jak należy zinterpretować ten fragment? Że wszystkowidzący
                                                    > Bóg nagle oślepł był na chwilę? A może "Nie zabijaj" jak ktoś
                                                    > widzi i ukryj zwłoki? Chętnie poznam właściwą interpretację.

                                                    Mam własną interpretację (nie wiem, czy właściwą) i mógłbym ją tu przytoczyć.
                                                    Nie uczynię tego jednak. Z dwóch powodów:

                                                    1. Gdy pisałem o starotestamentalnym Panu Bogu i miłosiernym Panu Bogu z Nowego
                                                    Testamentu, nie miałem oczywiście na myśli "dwóch Bogów". Chciałem tym dać do
                                                    zrozumienia, że chrześcijaństwo inaczej pojmuje Boga niż pierwotny judaizm.
                                                    Chrystus dokonał przewrotu, zmienił znaczenie starotestamentalnych nakazów i
                                                    proroctw. Krótko mówiąc, Stary Testament został przez Chrystusa odsunięty na
                                                    plan dalszy, posłużył jako fundament, na którym zbudował swoje własne
                                                    przesłanie. Tak więc kwestie interpretacji zawiłości i sprzeczności Starego
                                                    Testamentu nie są dla chrześcijan palącym problemem.

                                                    2. Stary Testament jest oczywiście nadal najważniejszą księgą judaizmu. Myślę,
                                                    że swoje wątpliwości i pytania powinieneś w pierwszym rzędzie kierować do
                                                    uczonych w piśmie tego właśnie wyznania, a przynajmniej sięgnąć od ich dzieł.
                                                    Oni naprawdę są w tym dobrzy.

                                                    > W bajce Andersena dziecko widzi rzeczywistość taką jaka ona jest.
                                                    > ...
                                                    > Przytaczam fragmenty Pisma Świętego i nie usiłuję
                                                    > ich interpretować i wmawiać, że oznaczają co innego,
                                                    > niż jest napisane.

                                                    Ja niczego nie wmawiam. Pismo Święte było oczywiście rozumiane dosłownie przez
                                                    ludzi, do których podczas jego spisywania je skierowano. Skoro piszesz tu o
                                                    bajkach: to czy nie należałoby napiętnować ich opowiadania? Dzieci rozumieją je
                                                    często dosłownie, ale czy jako dorośli będą to traktować jako próbę oszustwa?
                                                    Nie. Dostrzegą w tych opowieściach prawdę o życiu, mądrość i zasady, które
                                                    chciano im przekazać. Zdaję sobie sprawę, że za takie stwierdzenie kilka wieków
                                                    temu mógłbym spłonąć na stosie, ale Stary Testament miał właśnie podobny cel
                                                    (tutaj ateiści zacierają ręce z uciechy) ponad 2000 lat temu w dzieciństwie
                                                    naszej cywilizacji judeo-chrześcijańskiej. Dotrzeć do wyobraźni prostych ludzi,
                                                    którzy nie mają takiej wiedzy jak my. Dzisiaj jesteśmy już "dorośli", ale w
                                                    przyszłości i my możemy wyglądać na dzieci w świetle wiedzy i interpretacji
                                                    przyszłych pokoleń.

                                                    No i czas na podsumowanie z mojej strony. Myślę, że religia jest trwałym
                                                    elementem ludzkiej kultury. Na pewno się zmieni, wyewoluuje, ale będzie istnieć
                                                    nadal. Nie tylko dlatego, że pazerny i próżniaczy kler zmuszony zostanie do
                                                    odświeżenia swojego nauczania, żeby utrzymać się przy żłobie. Także dlatego, że
                                                    zawsze znajdą się ludzie potrafiący bezinteresownie zatrzymać się w bezmyślnej
                                                    gonitwie, żeby zadać sobie kilka interesujących pytań.
                                                  • oby.watel Re: Logika Kagana pokrętna niczym pejsy 01.01.10, 20:01
                                                    Wszystko byłoby proste, gdyby nie było skomplikowane.

                                                    xabc123 napisał:
                                                    > Możesz sobie interpretować dosłownie tekst biblijny, jeśli
                                                    > uważasz to za jedynie właściwe. Są wyznania, które do dziś
                                                    > Biblię tak właśnie odczytują.

                                                    Mogę? Dziękuję za pozwolenie. A cóż to za wiara, której dogmaty każdy sobie
                                                    interpretuje jak chce, a jak pójdzie do kościoła to okaże się, że błędnie? Gdzie
                                                    w Biblii można na przykład wyczytać, że metoda in vitro nie podoba się Bogu i
                                                    należy jej zakazać? Dlaczego Świadkowie Jehowy nie wyłupują sobie grzecznych
                                                    oczu i nie odcinają grzesznych członków, a zabraniają przetaczać krew?

                                                    Wytłumacz mi więc fenomen wiary opierającej się na Świętej Księdze, której
                                                    zalecenia można olewać. Dlaczego dotąd nie wydano Biblii z jasno zaznaczonymi
                                                    miejscami, które można zlekceważyć?

                                                    Np. tak wierny(a) czyta i myśli sobie: "Nie czyń sobie podobizny rzeźbionej
                                                    czegokolwiek, co jest na niebie w górze i co jest na ziemi w dole i tego, co
                                                    jest w wodzie pod ziemią". Jak to sobie nie czyń? Pogięło Cię, Panie mój? A czym
                                                    będę handlował(a) pod kościołem w niedziele i święta? Co z tego, że "Sześć dni
                                                    będziesz wykonywał pracę, ale dzień siódmy będzie dla was świętym szabatem
                                                    odpoczynku dla Pana; ktokolwiek zaś pracowałby w tym dniu, ma być ukarany
                                                    śmiercią." Bez jaj. Może mi jeszcze zabronisz korzystania z grilla? Albo gazu?
                                                    "Nie będziecie rozpalać ognia w dniu szabatu w waszych mieszkaniach." Oczywiście
                                                    te cytaty nie znaczą to, co jest napisane. Nic nie znaczą?

                                                    Od klęski wojny chroń nas, Boże miłosierny... "Rzekł Pan do Mojżesza: »Zbierz
                                                    wszystkich winnych przywódców ludu i powieś ich dla Pana wprost słońca…« Zginęło
                                                    ich wtedy 24 000." (słownie: dwadzieścia cztery tysiące)

                                                    > Nie chodzi tu wyłącznie o Mojżesza. Czy kodeks Hammurabiego jest
                                                    > zgodny z naszym obecnym poczuciem sprawiedliwości? Czy
                                                    > okrucieństwo Inków składających krwawe ofiary z ludzi nie
                                                    > przyprawia nas o dreszcze? Albo surowe obyczaje mieszkańców
                                                    > Sparty?

                                                    Które z wymienionych przez Ciebie obrzędów i praw są przymusowo omawiane w
                                                    szkołach na oddzielnych lekcjach? Rozumieć należy, że Inkowie to barbarzyńcy,
                                                    ponieważ nie składali ofiar jak nakazuje właściwy - czyli nasz - Bóg? "W dzień
                                                    szabatu winniście złożyć w ofierze dwa jagnięcia roczne bez skazy z dwiema
                                                    dziesiątymi efy najczystszej mąki zaprawionej oliwą, jako ofiarę z pokarmów, i
                                                    należącą do tego ofiarę z płynów."

                                                    Wiem, wiem, zaraz mi powiesz, że przytaczam cytaty ze Starego,
                                                    zdezaktualizowanego Testamentu. Tyle, że sam pan Jezus powiedział co następuje:
                                                    "Nie sądźcie, że przyszedłem znieść Prawo albo Proroków. Nie przyszedłem znieść,
                                                    ale wypełnić. Zaprawdę bowiem powiadam wam: Dopóki niebo i ziemia nie przeminą,
                                                    ani jedna jota, ani jedna kreska nie zmieni się w Prawie, aż się wszystko
                                                    spełni." Czy to oznacza, że już zaczynamy olewać także niewygodne słowa Jezusa i
                                                    zapisy Nowego Testamentu?

                                                    Bo gdyby ktoś bardzo chciał obstawać przy twierdzeniu, że Jezus pojawił się na
                                                    Ziemi, żeby nieść pokój, to niestety - też się rozczaruje. Ponieważ Jezus
                                                    osobiście zapewnia: "Nie sądźcie, że przyszedłem pokój przynieść na ziemię. Nie
                                                    przyszedłem przynieść pokoju, ale miecz. Bo przyszedłem poróżnić syna z jego
                                                    ojcem, córkę z matką, synową z teściową; i będą nieprzyjaciółmi człowieka jego
                                                    domownicy."

                                                    Oczywiście wszystkie słowa, nawet samego Boga można poddać obróbce i wyczytać z
                                                    nich co tylko się chce. Nie będę rozwijał tematu, zainteresowanych odsyłam do
                                                    książki Stanisława Lema "Pamiętnik znaleziony w wannie". Zapytam tylko po co
                                                    uczniom Jezusa, którzy brzydzili się przelewem krwi i głosili przesłanie
                                                    miłości... miecze?

                                                    Wszystkim zaś, którym się wydaje, że dostaną się do nieba (gdziekolwiek by ono
                                                    nie było) gdy tylko będą gorliwie, żarliwie i systematycznie modlić się i dawać
                                                    na tacę także się rozczaruje. Jezus stawia warunki. Przez normalnego człowieka
                                                    (nawet geja) nie do przeskoczenia. Przez większość duchownych zresztą również,
                                                    bo oni przecież nikogo na świecie nie kochają bardziej niż siebie.

                                                    "Kto kocha ojca lub matkę bardziej niż Mnie, nie jest Mnie godzien. I kto kocha
                                                    syna lub córkę bardziej niż Mnie, nie jest Mnie godzien. Kto nie bierze swego
                                                    krzyża, a idzie za Mną, nie jest Mnie godzien. Kto chce znaleźć swe życie,
                                                    straci je, a kto straci swe życie z mego powodu, znajdzie je."

                                                    I już na koniec... :)

                                                    > Skoro piszesz tu o bajkach: to czy nie należałoby napiętnować
                                                    > ich opowiadania? Dzieci rozumieją je często dosłownie....

                                                    Nikt nie twierdzi, że bajki na dobranoc to prawdy objawione, że przebywanie
                                                    babci pospołu z Czerwonym Kapturkiem w brzuchu wilka działo się naprawdę z "woli
                                                    Boga". Natomiast na rekcjach religii słyszą, że Jonasz przebywał trzy dni we
                                                    wnętrzu wieloryba, żywił się połkniętymi wcześniej, a jeszcze nie strawionymi do
                                                    końca krewetkami, popijał sokami trawiennymi, a oddychał przez nos.

                                                    Wszystkiego najlepszego w nowiutkim, jeszcze mało używanym Roku 2010!
                                                  • xabc123 Re: Logika Kagana pokrętna niczym pejsy 01.01.10, 23:56
                                                    > Wszystko byłoby proste, gdyby nie było skomplikowane.

                                                    Nie ma potrzeby komplikować rzeczy prostych.

                                                    > A cóż to za wiara, której dogmaty każdy sobie interpretuje jak
                                                    > chce, a jak pójdzie do kościoła to okaże się, że błędnie?
                                                    > Gdzie w Biblii można na przykład wyczytać, że metoda in vitro
                                                    > nie podoba się Bogu i należy jej zakazać?

                                                    Pomyśl trochę. Poszukaj. Potrzeba nieco czasu, ale przy odrobinie dobrej woli
                                                    sam mógłbyś znaleźć odpowiedzi na niektóre z Twoich pytań.

                                                    > Dlaczego Świadkowie Jehowy nie wyłupują sobie grzecznych oczu
                                                    > i nie odcinają grzesznych członków, a zabraniają przetaczać krew?

                                                    O Kyrie Eleison! To jeszcze i pomysły Świadków Jehowy mam poddawać egzegezie,
                                                    posiłkując się ich wersją Biblii (New World Translation)?
                                                    A dlaczego nie dołożyć Mormonów z ich księgą?

                                                    > Wytłumacz mi więc fenomen wiary opierającej się na Świętej
                                                    > Księdze, której zalecenia można olewać. Dlaczego dotąd nie wydano
                                                    > Biblii z jasno zaznaczonymi miejscami, które można zlekceważyć?
                                                    > ...
                                                    > A czym będę handlował(a) pod kościołem w niedziele i święta?
                                                    > Może mi jeszcze zabronisz korzystania z grilla? Albo gazu?

                                                    Jesteś jak natrętne dziecko. Zadajesz całe mnóstwo pytań. Pytań, których
                                                    człowiek dorosły nie ma już potrzeby stawiać. Nie chcę Cię pozbawiać
                                                    przyjemności lektury książek o tematyce religijnej, a jest ich dużo. Skoro nie
                                                    wykorzystałeś okazji na lekcjach religii do otrzymania odpowiedzi na podobne
                                                    kwestie, to trzeba się teraz trochę potrudzić samemu. Pamiętam jeszcze, jak na
                                                    religii moi katecheci tego typu problemy z nami rozważali.

                                                    > Które z wymienionych przez Ciebie obrzędów i praw są przymusowo
                                                    > omawiane w szkołach na oddzielnych lekcjach?
                                                    > Rozumieć należy, że Inkowie to barbarzyńcy,
                                                    > ponieważ nie składali ofiar jak nakazuje właściwy
                                                    > - czyli nasz - Bóg?

                                                    Wybacz, ale ten passus jest niezbyt mądry.

                                                    > Tyle, że sam pan Jezus powiedział co następuje:
                                                    > "Nie sądźcie, że przyszedłem znieść Prawo albo Proroków.
                                                    > Nie przyszedłem znieść, ale wypełnić. Zaprawdę bowiem powiadam
                                                    > wam: Dopóki niebo i ziemia nie przeminą,
                                                    > ani jedna jota, ani jedna kreska nie zmieni się w Prawie,
                                                    > aż się wszystko spełni." Czy to oznacza, że już zaczynamy olewać
                                                    > także niewygodne słowa Jezusa i zapisy Nowego Testamentu?

                                                    To znaczy tylko tyle, że masz kiepską znajomość Nowego Testamentu i raczej nie
                                                    zapędzisz w kozi róg chrześcijanina za pomocą cytatów słów Jezusa.

                                                    > Bo gdyby ktoś bardzo chciał obstawać przy twierdzeniu, że Jezus
                                                    > pojawił się na Ziemi, żeby nieść pokój, to niestety - też się
                                                    > rozczaruje. Ponieważ Jezus osobiście zapewnia:
                                                    > "Nie sądźcie, że przyszedłem pokój przynieść na ziemię.
                                                    > Nie przyszedłem przynieść pokoju, ale miecz. Bo przyszedłem
                                                    > poróżnić syna z jego ojcem, córkę z matką, synową z teściową;
                                                    > i będą nieprzyjaciółmi człowieka jego domownicy."

                                                    Tu mam podobne wrażenie.

                                                    > Oczywiście wszystkie słowa, nawet samego Boga można poddać obróbce
                                                    > i wyczytać z nich co tylko się chce.

                                                    No, chyba nie całkiem "co tylko się chce".

                                                    > Nie będę rozwijał tematu, zainteresowanych odsyłam do książki
                                                    > Stanisława Lema "Pamiętnik znaleziony w wannie".

                                                    Dzięki, zainteresuję się.

                                                    > Zapytam tylko po co uczniom Jezusa, którzy brzydzili się
                                                    > przelewem krwi i głosili przesłanie miłości... miecze?

                                                    Jezus mówił w przypowieściach. Ale mimo to Jego uczniowie skarżyli się: "Trudna
                                                    jest ta mowa. Któż jej może słuchać?"

                                                    > Wszystkim zaś, którym się wydaje, że dostaną się do nieba
                                                    > (gdziekolwiek by ono nie było) gdy tylko będą gorliwie, żarliwie
                                                    > i systematycznie modlić się i dawać na tacę także się rozczaruje.
                                                    > Jezus stawia warunki. Przez normalnego człowieka (nawet geja)
                                                    > nie do przeskoczenia.

                                                    > Przez większość duchownych zresztą również,
                                                    > bo oni przecież nikogo na świecie nie kochają bardziej niż siebie.

                                                    Podziwu godna znajomość charakteru większości duchowieństwa.

                                                    > "Kto kocha ojca lub matkę bardziej niż Mnie, nie jest Mnie
                                                    > godzien. I kto kocha syna lub córkę bardziej niż Mnie,
                                                    > nie jest Mnie godzien. Kto nie bierze swego krzyża,
                                                    > a idzie za Mną, nie jest Mnie godzien. Kto chce znaleźć swe życie,
                                                    > straci je, a kto straci swe życie z mego powodu, znajdzie je."

                                                    "Dlatego zapytali Go: Więc kto może być zbawiony? Jezus powiedział: Dla ludzi to
                                                    niemożliwe, ale nie dla Boga. Dla Boga bowiem wszystko możliwe".

                                                    Najbardziej jednak śmieszy mnie, gdy ktoś, kto sam nie zamiaru starać się o
                                                    zbawienie, tak bardzo martwi się, że innym będzie trudno się zbawić.

                                                    > Nikt nie twierdzi, że bajki na dobranoc to prawdy objawione,
                                                    > że przebywanie babci pospołu z Czerwonym Kapturkiem w brzuchu
                                                    > wilka działo się naprawdę z "woli Boga".

                                                    Spodziewałem się, że użyjesz takiego argumentu.

                                                    > Natomiast na rekcjach religii słyszą, że Jonasz przebywał trzy
                                                    > dni we wnętrzu wieloryba, żywił się połkniętymi wcześniej,
                                                    > a jeszcze nie strawionymi do końca krewetkami,
                                                    > popijał sokami trawiennymi, a oddychał przez nos.

                                                    Tak twierdzisz tylko Ty. Nie ma rady, trzeba by i Ciebie wrzucić na trzy dni do
                                                    wnętrza wieloryba, żebyś przemyślał to i owo i nie pisał rzeczy nierozsądnych.
                                                    Skoro Jonaszowi się udało i nabrał rozsądku...
                                                  • oby.watel Re: Logika Kagana pokrętna niczym pejsy 02.01.10, 15:53
                                                    Chciałem zakończyć dyskusję, bo spodziewałem się demagogii, ale że nie będziesz
                                                    w stanie odpowiedzieć na żadne pytanie, tego się szczerze mówiąc nie
                                                    spodziewałem. Choć z drugiej strony to żadna tajemnica, że wiara człowieka
                                                    wierzącego (nie tylko Polaka-Katolika) jest płytka jak letnia kałuża po porannej
                                                    mżawce i boi się pytań bardziej niż diabeł święconej wody.

                                                    > Pomyśl trochę. Poszukaj. Potrzeba nieco czasu, ale przy odrobinie
                                                    > dobrej woli sam mógłbyś znaleźć odpowiedzi na niektóre z Twoich
                                                    > pytań.

                                                    Typowe. Apel do dobrej woli rozmówcy, sugerowanie, że sam sobie z problemem
                                                    poradzi. A skoro tak, to po co tylu samozwańczych interpretatorów dzieł objawionych?

                                                    > O Kyrie Eleison! To jeszcze i pomysły Świadków Jehowy mam
                                                    > poddawać egzegezie, posiłkując się ich wersją Biblii (New World
                                                    > Translation)? A dlaczego nie dołożyć Mormonów z ich księgą?

                                                    Typowe. Rozcieńczymy, dodamy Pastafarian jeśli trzeba, słowem - sprowadzimy do
                                                    absurdu. Byle jak najdalej od problemu, który nas przerasta.

                                                    > Jesteś jak natrętne dziecko. Zadajesz całe mnóstwo pytań.
                                                    > Pytań, których człowiek dorosły nie ma już potrzeby stawiać.

                                                    Typowe. Należy zawstydzić rozmówcę i uświadomić mu, że jeśli nie dostał
                                                    odpowiedzi w dzieciństwie, to w dorosłym życiu tym bardziej powinien powstrzymać
                                                    się od zadawania pytań, o których wierzący chce zapomnieć. Albowiem wiara jego
                                                    jest już i tak dostatecznie płytka.

                                                    > Wybacz, ale ten passus jest niezbyt mądry.

                                                    Ha ha ha ha ha! Poważnie? I mimo to nie podjąłeś wyzwania?

                                                    > To znaczy tylko tyle, że masz kiepską znajomość Nowego Testamentu
                                                    > i raczej nie zapędzisz w kozi róg chrześcijanina za pomocą cytatów
                                                    > słów Jezusa.

                                                    A odpowiedź znaczy tyle, że nawet dobra znajomość słów Jezusa nie wystarczy, by
                                                    udzielić odpowiedzi. Dla jasności - nikogo nigdzie nie chciałem zapędzać. Po
                                                    prostu zwróciłem uwagę na fakt, iż pewne wypowiedzi Jezusa są pomijane aby nie
                                                    zakłócały obrazu Jezusa zbawiciela niosącego miłość.

                                                    > [Oczywiście wszystkie słowa, nawet samego Boga można poddać
                                                    > obróbce i wyczytać z nich co tylko się chce.]
                                                    > No, chyba nie całkiem "co tylko się chce".

                                                    Tak. Nie całkiem. Jeśli pasują do postawionej tezy to się je podaje wprost i
                                                    każe rozumieć dosłownie. A jak nie pasują to się przytoczony cytat określa
                                                    mianem mataczenia "bo nikt o zdrowych zmysłach nie odczytuje Biblii dosłownie".
                                                    I kółko się zamyka. To częsty zabieg Świadków Jehowy, którzy z zamiłowaniem
                                                    cytują fragmenty Pisma, aby zilustrować postawioną tezę, ale na kontrcytat
                                                    reagują właśnie w podobny sposób.

                                                    > Jezus mówił w przypowieściach. Ale mimo to Jego uczniowie
                                                    > skarżyli się: "Trudna jest ta mowa. Któż jej może słuchać?"

                                                    Tak Jezus mówił w przypowieściach. Po co? Żeby nikt nie zrozumiał o co chodzi.
                                                    Tłumaczy uczniom: "Wam dana jest tajemnica, a wszystkim na zewnątrz podaje się w
                                                    przypowieściach po to by nie widzieli, nie rozumieli, nie nawrócili się i by im
                                                    nie została wydana tajemnica."

                                                    > Najbardziej jednak śmieszy mnie, gdy ktoś, kto sam nie zamiaru
                                                    > starać się o zbawienie, tak bardzo martwi się, że innym będzie
                                                    > trudno się zbawić.

                                                    Mnie z kolei najbardziej martwi ktoś, kto sam nie będąc bez grzechu usilnie
                                                    stara się zbawiać innych, przeważnie nie proszony, wbrew ich woli. Z
                                                    niezrozumiałych przyczyn zależy mu najwidoczniej na tłoku w Niebie. A z drugiej
                                                    strony pytany wije się jak piskorz, unikając udzielenia odpowiedzi.

                                                    > Spodziewałem się, że użyjesz takiego argumentu.

                                                    Ile by zdający dali za dar trafnego przewidywania pytań egzaminacyjnych. A tu
                                                    taka klapa na całej linii...

                                                    > Tak twierdzisz tylko Ty. Nie ma rady, trzeba by i Ciebie wrzucić
                                                    > na trzy dni do wnętrza wieloryba, żebyś przemyślał to i owo i nie
                                                    > pisał rzeczy nierozsądnych. Skoro Jonaszowi się udało i nabrał
                                                    > rozsądku...

                                                    Dziękuje. Obejdzie się. Ale możesz sam spróbować. Przynajmniej udowodnisz, że
                                                    Biblia w tym punkcie nie jest fikcją. Tylko nie wykręcaj się tłumaczeniem, że
                                                    gatunek wieloryba zdolny do przechowywania postaci biblijnych dawno wyginął.

                                                    Dziękuję za miłą i fascynująca dyskusję. Może kiedyś spotkamy się i
                                                    podyskutujemy na temat, o którym coś wiesz, a nie wierzysz, ze wiesz. a jak
                                                    przychodzi co do czego...
                                                  • xabc123 Re: Logika Kagana pokrętna niczym pejsy 02.01.10, 20:43
                                                    > Chciałem zakończyć dyskusję, bo spodziewałem się demagogii

                                                    Bardzo mi przykro, że po raz kolejny musiałem Cię rozczarować. Ale co tam ja.
                                                    Ksiądz Heller też Cię rozczarował, współczesna teologia także nie pasuje do
                                                    Twoich wyobrażeń. Co za pech.

                                                    > Ale że nie będziesz w stanie odpowiedzieć na żadne pytanie,
                                                    > tego się szczerze mówiąc nie spodziewałem.

                                                    Za to Ty nie zaskakujesz mnie ani przez moment.
                                                    Tego właśnie, szczerze mówiąc, po Tobie się spodziewałem.

                                                    > Choć z drugiej strony to żadna tajemnica, że wiara człowieka
                                                    > wierzącego (nie tylko Polaka-Katolika) jest płytka jak letnia
                                                    > kałuża po porannej mżawce

                                                    No proszę. Kościół i religia nie ma dla Ciebie żadnych tajemnic. Znasz nawet
                                                    głębokość wiary katolików. Problem w tym, że nie masz pojęcia w jaki sposób
                                                    wiarę się mierzy.

                                                    > i boi się pytań bardziej niż diabeł święconej wody.

                                                    Nie pochlebiaj sobie. Jeśli ja czegoś miałbym się obawiać, to tylko zadawania
                                                    niektórych pytań, gdybym był na Twoim miejscu. Po prostu, nieprzemyślane pytanie
                                                    może zdradzić ignorancję osoby, która je zadaje. I nie tylko to, bo inne,
                                                    niezbyt chwalebne przymioty charakteru także. Stawiasz śmiałą tezę, że jeśli
                                                    ktoś nie udzielił odpowiedzi na Twoje wezwanie, to automatycznie znaczy, iż nie
                                                    zna odpowiedzi. Taka sama mądrość, jak twierdzenie owego poety arabskiego, który
                                                    w "błyskotliwy" sposób wrzucił ludzi do dwóch worków. Rzeczywistość jest jednak
                                                    bardziej prozaiczna niż myślisz. Wolne dni się kończą, trzeba wrócić do
                                                    odłożonej, zaległej roboty. Ja zwyczajnie nie mam czasu na jałowe dyskusje w
                                                    Internecie, z których odnoszę zero korzyści, bo przecież niczego istotnego się
                                                    od Ciebie nie dowiem. Twoje pytania nie są wcale oryginalne, z podobnymi
                                                    zetknąłem się już wcześniej. To po prostu jest już nudne. Nikogo swoimi
                                                    problemami i pytaniami nie przestraszysz. Przeciętny praktykujący-niewierzący
                                                    oczywiście Cię zignoruje, ale wśród ludzi głębokiej wiary (i rozumu) są jednak
                                                    osoby, które mogłyby znaleźć czas dla osób tak "dociekliwych", jak Ty. Czekają
                                                    nawet na możliwość dyskusji i udzielenia odpowiedzi. Podejrzewam jednak, że Ty
                                                    należysz raczej do tej kategorii ludzi, przed którymi przestrzegał Jezus, mówiąc:

                                                    "Nie dawajcie psom tego, co święte, i nie rzucajcie swych pereł przed świnie, by
                                                    ich nie podeptały nogami, i obróciwszy się, was nie poszarpały".

                                                    P.S.
                                                    Co do wielkiej ryby, to złapałeś haczyk. Ja nie muszę się tłumaczyć, że wyginęły
                                                    wszystkie osobniki gatunku Cetacea Ionae. Ty za to udowodniłeś, że nie jesteś w
                                                    stanie zrozumieć prostej przypowieści skierowanej do Ciebie. Jakże zatem możesz
                                                    zrozumieć Pismo Święte?
                                                  • oby.watel Re: Logika Kagana pokrętna niczym pejsy 02.01.10, 21:42
                                                    Wybacz. Nie mam ochoty deliberować ani o sobie, ani o Tobie. Wracaj do dyskusji
                                                    o pejsach Jezusa. Trzymaj się. Powodzenia w pracy.
                                                  • kagan_pl Re: Logika Kagana pokrętna niczym pejsy 03.01.10, 05:14
                                                    Jezus (wl. Jeszua ben Miriam), nieslubny syn Zydowki Miriam i
                                                    Rzymianina Pantary, byl Zydem i rabinem, a obrzezany zostal 1
                                                    stycznia.
                                                    forum.o2.pl/temat.php?id_p=5984485
                                                    www.luteranie.pl/liturgika/rok-koscielny.htm
                                                    1 stycznia Kościół nie tylko uroczyście rozpoczyna nowy rok
                                                    cywilny, ale także obchodzi Święto Obrzezania i Nadania Imienia Jezus
                                                    .
                                              • Gość: kadzidło Re: Logika Kagana pokrętna niczym pejsy IP: *.152.153.255.dsl.dynamic.eranet.pl 31.12.09, 12:19
                                                xabc123 napisał: > Biblijne sprzeczności są dobrze znane. Kościół
                                                uważa Biblię za dzieło> natchnione, ale jest ona wytworem człowieka
                                                i tak jak on jest niedoskonała.> Zaczęto ją spisywać tysiące lat
                                                temu i jej treść odzwierciedla wiedzę i> mentalność ówczesnych
                                                ludzi. Kościół już dawno porzucił literalne pojmowanie> tekstu
                                                biblijnego. Istotny dlań jest przede wszystkim przekaz podstawowych
                                                praw> d> wiary

                                                Oczywiście dlatego ten "podstawowy przekaz praw" kościół urabia
                                                aktualnie i na bieżąco w/g aktualnych potrzeb i mataczy w celu
                                                dokładnego wyprania ludziom mózgów w celu łatwiejszego Ich
                                                ograbienia. To piękne i szlachetne dzieło "misji" kościoła i nawet
                                                wzbudza szacunek ze względu na pomysłowość i umiejętność
                                                wykorzystania każdej sytuacji dla osiągnięcia własnych celów,
                                                których głównym są dobra doczesne i próżniacze życie. Nie wzbudza
                                                szacunku natomiast, lecz martwi głupota ludzka, brak instynktu
                                                samozachowawczego i podatność na taką manipulację.
                                                Dokąd ludzie nie zmądrzeją, dotąd będzie aktualne hasło jednego z
                                                najlepszych katolików i synów Narodu "NIE WAŻNE JAKA POLSKA, BYLE
                                                KATOLICKA".
                        • kagan_pl Re: Logika Kagana pokrętna niczym pejsy 29.12.09, 23:19
                          Uwazajcie, bo Mosad jest juz na waszym tropie. A oni nie lubia, jak sie ich rodakow "moskami" nazywa...
                          • xabc123 Re: Logika Kagana pokrętna niczym pejsy 30.12.09, 00:01
                            > A oni nie lubia, jak sie ich rodakow "moskami" nazywa...

                            Eee tam. Mosiek to pieszczotliwe zdrobnienie od Mojżesza. Nie lubić mogliby
                            tylko określenia typu "parch".
      • xabc123 Gdzie pracuje Kagan? 28.12.09, 18:23
        Na największej lipnej uczelni w Polsce

        wyborcza.pl/1,75478,6874601,Najwieksza_lipna_uczelnia_w_Polsce__czesc_1____informacja.html

        forum.gazeta.pl/forum/w,33,98897268,98905589,Re_AHE_Mr_kagan_czy_swiadomie_manipuluje_.html
        • Gość: Kagan Re: Gdzie pracuje Kagan? IP: *.VIC.netspace.net.au 28.12.09, 21:55
          A co to ma do rzeczy? Wiadomo, ze takze na lodzkiej AHE, ktora jest
          100% legalna, prywatna wyzsza uczelnia. Nie kosztuje wiec ani grosza
          polskich podatnikow. Nie wyciagam, jak Kosciol, reki po pieniadze
          podatnikow...
          www.wshe.lodz.pl/
        • kagan_pl Re: Gdzie pracuje Kagan? 28.12.09, 22:07
          Na AHE w Lodzi (m. innymi).
          Reforma Akademii Humanistyczno-Ekonomicznej w Łodzi przyjęta przez Ministerstwo Nauki i Szkolnictwa Wyższego! Uczelnia może istnieć i rozwijać się dalej!
          1 grudnia 2009 r. Ministerstwo Nauki i Szkolnictwa Wyższego przekazało władzom AHE pismo, z którego wynika, iż resort zaakceptował utworzenie 66 Zamiejscowych Ośrodków Dydaktycznych, a przekazana do Ministerstwa dokumentacja spełnia wymogi prawne. Resort nie ma także zastrzeżeń do wykonanych przez Uczelnię zaleceń pokontrolnych. Zaakceptowano zmiany w programie i regulaminie studiów, obsadzie kadry dydaktycznej, dostępie do bibliotek
          i kształceniu na odległość.
          Oznacza to, że Ministerstwo przyjęło i zaakceptowało wdrożony przez Uczelnię program restrukturyzacji, Uczelnia istnieje, a studenci AHE kształcą się legalnie i nie grozi im utrata miejsca nauki. Wiadomości z Ministerstwa to także ulga dla pracowników Uczelni, którzy nie muszą obawiać się o swoje miejsca pracy.

          www.wshe.lodz.pl/index.php?lang=pl&content_id=46
          A gdzie pracuje anonimwy xabc123?
          • xabc123 Pan Keller zmienia nicki jak rękawiczki 28.12.09, 22:50
            Może by tak teraz nicku nfa użyć?

            > A gdzie pracuje anonimwy xabc123?

            Prowadzi prywatny interes.
            • kagan_pl Re: Pan Keller zmienia nicki jak rękawiczki 28.12.09, 23:26
              1. Nie moja wina, ze zabanowano mi nick "mr_kagan" za napisanie prawdy o Kosciele Rzymsko-Kat. i o religii jako formie zbiorowego obledu.
              2. Pochwalam twoja przedsiebiorczosc.
    • mr_kagan xabc123 to xiadz-pedofil... :( 28.12.09, 11:59
      Inni forumowicze tego pewnie nie wiedzą, ale xabc123 jest osobą skompromitowaną w polskim kosciele. Latwo zgadnac, ze poszlo tu o zmuszanie nieletnich do stosunkow seksualnych. W kazdym innym kraju xabc123 poszedl by za kratki, w Polsce jedyna 'kara', ktora go spotkala, to zmiana parafii...
      • mr_kagan Re: xabc123 to xiadz-pedofil... :( 28.12.09, 12:09
        No, a teraz sproboj sie obronic przed mym atakiem ad personam, i sproboj udowodnic, ze nie jestes ksiedzem-pedofilem.
        Widzisz, jak latwo jest kogos skrzywdzic na forum, i chyba teraz rozumiesz, ze potwarz jest bronia obosieczna...
        • xabc123 Re: xabc123 to xiadz-pedofil... :( 28.12.09, 12:21
          > No, a teraz sproboj sie obronic przed mym atakiem, i sproboj
          > udowodnic, ze nie jestes ksiedzem-pedofilem.

          Nie muszę, z twojej głupiej wypowiedzi nawet dziecko się wyśmieje. I ty zrobiłeś
          doktorat. Toż to zgroza.
          • mr_kagan [...] 28.12.09, 12:29
            Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
            • kagan_pl Niewygodne dla Kosciola prawdy 28.12.09, 22:23
              1. Wiara religijna to rodzaj schizofrenii.
              2. Pius XII pomogl dojsc Hitlerowi do wladzy w Niemczech i nie
              kiwnal palcem w obronie polskich Katolikow (tym bardziej nic nie zrobil
              dla ratowania polskich Zydow).[/b]
          • kagan_pl Re: xabc123 to xiadz-pedofil... :( 28.12.09, 22:26
            Skrzywdzone przez ciebie dzieci sie nie smieja... :(
            • xabc123 Keller to mosiek 29.12.09, 00:22
              Świadczy o tym nazwisko i nienawistny język, którym szydzi z chrześcijaństwa.
              Prawdziwy Polak tak nie pluje na Kościół.
              • Gość: Kaga Re: Keller to mosiek IP: *.VIC.netspace.net.au 29.12.09, 10:03
                Prawdziwy Polak wyznaje dawna, ponad 1000-letnia wiare swych slowianskich przodkow, a nie obce nam Chrzescijanstwo, ktore ma wyraznie niepolskie i nieslowianskie korzenie...
                TAKZE:
                forum.gazeta.pl/forum/0,62605,1617538.html
                Niedopuszczalne jest umieszczanie przez uczestników na łamach Forum Gazeta.pl treści sprzecznych z prawem, wzywających do nienawiści rasowej, wyznaniowej, etnicznej, czy też propagujących przemoc.
                Niedopuszczalne jest umieszczanie przez uczestników na łamach Forum Gazeta.pl treści uznanych powszechnie za naganne moralnie, społecznie niewłaściwe i naruszających zasady Netykiety.
                forum.gazeta.pl/forum/0,62605,1617503.html
                Nie przeklinaj.
                Nie obrażaj i nie atakuj personalnie swoich rozmówców
                • xabc123 Re: Keller to mosiek 29.12.09, 11:31
                  > Prawdziwy Polak wyznaje dawna, ponad 1000-letnia wiare swych
                  > slowianskich przodkow, a nie obce nam Chrzescijanstwo,
                  > ktore ma wyraznie niepolskie i nieslowianskie korzenie...

                  Bzdura. A dlaczego nie wrócić do jeszcze starszych, przedsłowiańskich korzeni?

                  Te kulty słowiańskie, zapewne różne w poszczególnych plemionach, nie mogą być
                  określane jako kulty polskie. Polska jako twór państwowy zaczęła się kształtować
                  dopiero po zjednoczeniu grupy plemion słowiańskich pod berłem Mieszka. Dzięki
                  jego mądrości przyjęliśmy chrześcijaństwo, co dodatkowo scementowało plemiona.
                  Dzięki temu w ogóle Polska przetrwała jako twór państwowy w Europie. Gdyby nie
                  to, podzielilibyśmy los Obodrytów, Wieletów, Prusów, itp. Nie wspominam już o
                  tym, że monoteistyczne chrześcijaństwo stoi pod względem kulturowym na o niebo
                  wyższym poziomie niż prymitywne słowiańskie kulty.

                  > Nie przeklinaj.
                  > Nie obrażaj i nie atakuj personalnie swoich rozmówców

                  Bynajmniej. To robi właśnie Keller. Ja tylko stwierdzam fakty.
                  1. Keller obraża katolików
                  2. Jego mentalność jest podobna do mentalności Żydów, których znam
                  2. ma obce nazwisko
                  3. jest związany z Łodzią
                  4. reaguje gniewem, gdy stawiam tezę, że jest narodowości żydowskiej

                  Myślę, że mam rację. Nie jestem antysemitą.
                  Samo stwierdzenie czyjejś narodowości nie jest obrażaniem.
                  To Żydzi szerzą antypolską i antychrześcijańską propagandę,
                  czego przykładem jest działalność Kellera.
                  • kagan_pl Re: Keller to mosiek 29.12.09, 11:46
                    Jestesmy Europejczykami i Slowianami. Nasze korzenie sa w
                    Europie, a nie w Azji (Bliski Wschod).

                    Polska jest starsza niz rzady Mieszka I. Niestety, Kosciol Kat.
                    zniszczyl dawno temu wiekszosc dokumentow odnoszacych sie do czasow
                    przed rokiem 966 n.e.
                    Do reszty tekstu nie bede sie odnosic, bo nie ma do czego. Keller to
                    starorzymskie nawisko (oryg. Cellarus), i jestem dumny z tego, ze
                    urodzilem sie w miescie Lodzi.
                    • xabc123 Re: Keller to mosiek 29.12.09, 15:34
                      > Nasze korzenie sa w Europie, a nie w Azji (Bliski Wschod).

                      Nasze najstarsze korzenie są w Afryce.

                      > Polska jest starsza niz rzady Mieszka I. Niestety, Kosciol
                      > Kat. zniszczyl dawno temu wiekszosc dokumentow odnoszacych sie
                      > do czasow przed rokiem 966 n.e.

                      Panie Keller! Nie jest pan historykiem. Proszę zatem wypowiadać się w sposób
                      autorytarny tylko na tematy z dziedziny wiedzy, w której się pan specjalizuje.
                      Nie ma sensu komentować pańskich "hipotez". Odsyłam do prac historyków,
                      szczególnie tych najnowszych

                      www.focus.pl/historia/artykuly/zobacz/publikacje/poczatki-polski-do-poprawki/

                      > Keller to starorzymskie nawisko (oryg. Cellarus)

                      A co to ma do rzeczy.

                      > jestem dumny z tego, ze urodzilem sie w miescie Lodzi.

                      Gratuluję. Łódź to fajne miasto.

                      > Taki sam wiec jest "Mosiek" z Kellera jak z Matki Boskiej
                      > i Pana Jezusa

                      Ależ mnie nie wadzi ani narodowość Pana Jezusa, ani też narodowość pana Kellera.

                      > No coz, polscy Katolicy Biblii nie znaja... :(

                      Mogą zawsze liczyć na pomoc ze strony braci starszych w wierze... :)

                      > Katolicyzm rzymski zostal nam, Polakom, narzucony sila.
                      > Jeszcze setki lat po tzw. chrzescie Polski, buntowalismy sie
                      > przeciwko tej obcej, sila nam narzuceonej religii.

                      Jeśli nawet, to dobrze na tym wyszliśmy. My, Polacy. I proszę nas nie żałować.

                      > Katolicyzm rzymski, ze swoja trojca najwazniejszych Bogow,
                      > Matka Boska i rozlicznymi swietymi, jest zas klasyczna
                      > religia POLIteistyczna...

                      Panie Keller. Niech się pan zlituje. Nie ma pan zielonego pojęcia o teologii
                      chrześcijańskiej/katolickiej.
                      • oby.watel Re: Keller to mosiek 29.12.09, 16:01
                        Mogę się wtrącić?

                        xabc123 napisał:
                        > Panie Keller! Nie jest pan historykiem. Proszę zatem wypowiadać
                        > się w sposób autorytarny tylko na tematy z dziedziny wiedzy, w
                        > której się pan specjalizuje.

                        > Nasze najstarsze korzenie są w Afryce.

                        Co wolno wojewodzie? A może p. xabc123 jest specjalistą od korzeni
                        (paleontolog)? Jest?

                        > Panie Keller. Niech się pan zlituje. Nie ma pan zielonego pojęcia
                        > o teologii chrześcijańskiej/katolickiej.

                        Panie xabc123! Nie jest pan teologiem. Proszę zatem wypowiadać
                        się w sposób autorytarny tylko na tematy z dziedziny wiedzy, w
                        której się pan specjalizuje.

                        Chciałbym szanownym dyskutantom zwrócić uwagę, że tutaj rozmawiamy. I mało
                        prawdopodobne jest, by w dyskusji głos brali wybitni specjaliści ze swoich
                        dziedzin. A nawet gdyby, to też zostaliby sprowadzeni szybko do poziomu
                        właściwego. Zapytam nieśmiało, bo nawet nie zasugeruję - może nie pouczajmy się
                        wzajemnie?

                        Ze swej strony zapytam p. xabc123, ponieważ jawi się specjalistą, ile postaci z
                        różnych mitologii (oprócz Jezusa) zrodziła w cudownych okolicznościach dziewica
                        25 grudnia? Ilu po trzech dniach od śmierci zmartwychwstało i zostało
                        wniebowziętych? Pytam ponieważ zastanawiam się dlaczego oni nie są godni, aby
                        oddawać im cześć, a Jezus jest?
                        • xabc123 Re: Keller to mosiek 29.12.09, 16:21
                          vader.joemonster.org/upload/zqf/e9eb1bbbobywatelu.jpg
                          • oby.watel Re: Keller to mosiek 29.12.09, 16:46
                            www.forum.gazety,410,104816162,104927635.html
                        • kagan_pl Re: Keller to mosiek 29.12.09, 23:33
                          No coz, w Australii, gdzie obecnie przebywam, to owe "Moski" trzesa
                          finansami, a posrednio i rzadem...
                      • kagan_pl Re: Keller to mosiek 29.12.09, 23:37
                        Teologia katolicka to sa same bzdury, nie trzymajace sie kupy. Katolicy udaja monoteistow, mimo iz ich religia ma conajmniej trzech Bogow (JHWH, jego Syn, czyli Jezus Chrystus oraz tzw. Duch Swiety), plus Matka Jezusa, ktora jednak nie jest zona JHWH (Jezus to wiec Bog z nieprawego loza) plus rzesze aniolow, swietych i blogoslawionych...
                        Starczy?
                  • oby.watel Re: Keller to mosiek 29.12.09, 12:24
                    > xabc123 napisał:

                    > Keller to mosiek

                    > Myślę, że mam rację. Nie jestem antysemitą.
                    > Samo stwierdzenie czyjejś narodowości nie jest obrażaniem.
                    > To Żydzi szerzą antypolską i antychrześcijańską propagandę,
                    > czego przykładem jest działalność Kellera.

                    A ten Mosiek to jaka to narodowość? Jezus to też Mosiek? I chrześcijanie chcą
                    Mośka intronizować na króla Polski, a matkę Jego na królową?

                    > xabc123 napisał:
                    > Polska jako twór państwowy zaczęła się kształtować dopiero po
                    > zjednoczeniu grupy plemion słowiańskich pod berłem Mieszka.
                    > Dzięki jego mądrości przyjęliśmy chrześcijaństwo, co dodatkowo
                    > scementowało plemiona.

                    Mieszko nie "zjednoczył" grupy plemion słowiańskich tylko po prostu je podbił.
                    Nie przyjęliśmy chrześcijaństwa, tylko zostało nam narzucone siłą. Po to, żeby
                    nas nie nawracali świątobliwi mężowie z hasłem Gott mit uns na sztandarach i
                    inni, których Bóg jest lepszy od pozostałych, co daje im prawo mordować
                    wszystkich, którzy uważają inaczej.

                    > ...Nie wspominam już o tym, że monoteistyczne chrześcijaństwo
                    > stoi pod względem kulturowym na o niebo wyższym poziomie niż
                    > prymitywne słowiańskie kulty.

                    A pod jakim względem? I jakie ono monoteistyczne? Przecież w pierwszym
                    przykazaniu stoi jak byk: Nie będziesz miał cudzych bogów obok Mnie!
                    Jeśli Bóg faktycznie jest jeden i tylko On jest prawdziwy, to po co to
                    zastrzeżenie na początku? Czemu w konstytucji Rzeczpospolitej Polskiej nie ma
                    zastrzeżenia, że Rzeczpospolita Polska jest tylko jedna? Czyżby istnienie jednej
                    Rzeczpospolitej Polskiej było oczywiste a istnienie jednego Boga nie?
                    • kagan_pl Re: Keller to mosiek 29.12.09, 12:39
                      1. Taki sam wiec jest "Mosiek" z Kellera jak z Matki Boskiej i
                      Pana Jezusa
                      ... No coz, polscy Katolicy Biblii nie znaja... :(
                      2. Katolicyzm rzymski zostal nam, Polakom, narzucony sila.
                      Jeszcze setki lat po tzw. chrzescie Polski, buntowalismy sie
                      przeciwko tej obcej, sila nam narzuceonej religii.
                      www.sciaga.pl/tekst/43761-44-chrzescijanstwo_w_polsce
                      3. Katolicyzm rzymski, ze swoja trojca najwazniejszych Bogow,
                      Matka Boska i rozlicznymi swietymi, jest zas klasyczna
                      religia POLIteistyczna...
                    • xabc123 Obywatelu! Nie pieprz bez sensu! 29.12.09, 16:11
                      vader.joemonster.org/upload/zqf/e9eb1bbbobywatelu.jpg
                      • oby.watel Re: Obywatelu! Nie pieprz bez sensu! 29.12.09, 16:43
                        > xabc123 nic nie napisał, podał adres

                        Jasno, zwięźle i nie na temat. Pozwól, że równie mężnie jak jego magnificencja
                        rektor w obronie krzyża ja stanę w obronie tych, którzy w hipermarketach
                        konsumują. Dlaczego to jeszcze nie znalazło się kodeksie?

                        Gdy wejdziesz do winnicy swego bliźniego, możesz zjeść winogron do syta, ile
                        zechcesz; lecz do swego koszyka nie weźmiesz.


                        W nowelizacji kodeksu karnego słowo "winnicy" należy zastąpić słowem
                        "hipermarketu", wykreślić słowa "swego bliźniego" i dodać zakaz wnoszenia
                        otwieraczy do konserw i korkociągów.

                        P.S. Żeby nie było wątpliwości miłośników produktów zbożowych również to dotyczy:

                        Gdy wejdziesz do zboża bliźniego swego, ręką możesz zrywać kłosy, lecz sierpa
                        nie przyłożysz do zboża swego bliźniego.


                        Bezprawne jest tylko pożądanie tego, co należy do bliźniego. Od żony poczynając.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka