Dodaj do ulubionych

Jak karać rodziców za wagarujących uczniów

06.01.10, 09:13
Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
Obserwuj wątek
    • kibic_rudego Kary to powinien MEN placic bo szkola jest nudna 06.01.10, 10:11

      Jak byl Konski Leb to przynajmniej bylo wesolo.
      A ze mamy mlodziez inteligentniejsza niz belfry to nawet red przyznaje "Ponad
      700 notorycznych wagarowiczów chcieli ukarać w ubiegłym roku dyrektorzy
      krakowskich szkół poprzez nałożenie na ich rodziców grzywny. Nic z tego.
      Uczniowie wiedzą, jak postępować, by uniknąć płacenia." To czego uczniowie
      moga sie od przyglupow (jak spiewal Chyla)nauczyc ?
      • everettdasherbreed Jest znakomity i skuteczny sposób na wagarowiczów: 06.01.10, 12:51
        Wystarczy, że szkoła wyśle do pracodawców rodziców liścik następującej treści:

        "Szanowny Panie!
        Uprzejmie informujemy, że dziecko Pańskiego pracownika zaniedbuje obowiązki
        ucznia mając już ... nieusprawiedliwionych nieobecności. Ponieważ porządku i
        dyscypliny człowiek uczy się w domu rodzinnym, istnieje uzasadniona obawa, że
        podobny stosunek do obowiązków cechuje rodzica dziecka a Pańskiego pracownika.
        Pragniemy też wspomnieć, że szkoła jest ustawowo zobowiązana do współpracy z
        innymi organami państwowymi zwalczającymi patologię w środowisku młodzieżowym,
        jak policja, sądy rodzinne czy opieka społeczna. Proszę liczyć się z możliwością
        wzywania rodzica dziecka a Pańskiego pracownika przez wspomniane organa do
        składania wyjaśnień. Przypominamy, że według obowiązującego prawa pracy
        pracodawca musi wypłacić pracownikowi wynagrodzenie, gdy ten zostanie wezwany
        przez organ państwowy w godzinach pracy. Oznacza to, że będzie Pan musiał
        wypłacać wynagrodzenie pracownikowi, z którego nie będzie miał Pan pożytku.
        Liczymy, że Pańska firma uwzględni ten fakt w swej polityce zatrudnieniowej."
        • Gość: zazenowany Re: Jest znakomity i skuteczny sposób na wagarowi IP: *.barn.cable.virginmedia.com 06.01.10, 13:53
          Oj przestan, rownie dobrze podobny liscik powinno sie wystosowac do
          ksiedza proboszcza, lekarza rodzinnego i pani Mieci z warzywniaka,
          zeby biednego rodzica ponizyc jeszcze bardziej. Po co angazowac
          pracodawce w rodzinne sprawy pracownikow, kiedy jest od tego
          kurator? A po drugie to juz bedzie zakrawac na pietnowanie rodzica,
          z powodu bledów popelnianych przez dziecko. Nie wszystko jest
          powodem zlego wychowania niestety. Oczywiscie zgadzam sie z tym, ze
          rodzice powinni pilnowac frekwencji swoich dzieci i egzekwowac
          dyscypline, ale rodzic tez ma ograniczone pole manewru. Skoro nie
          mozna dzieci bic, a nalezy tlumaczyc, to co zrobic jak dziecko
          tlumaczen nie slucha?
          • Gość: rozsądek Re: Jest znakomity i skuteczny sposób na wagarowi IP: 193.193.65.* 06.01.10, 14:00
            święte słowa
          • everettdasherbreed Re: Jest znakomity i skuteczny sposób na wagarowi 06.01.10, 14:09
            Nikt nie twierdzi, że rola rodzica jest łatwa.
            Ale można przecież ostrzec pracodawcę, że jego pracownik będzie wzywany do
            stawienia się przed organami a pracodawca będzie ustawowo zobowiązany wypłacić
            mu wynagrodzenie jak za czas pracy.
            • Gość: rozsądek. Re: Jest znakomity i skuteczny sposób na wagarowi IP: 193.193.65.* 06.01.10, 14:32
              pracodawca nie płaci za czas, gdzie rodzic musiał się stawić przed
              organa. To czas usprawiedliwionej nieobecności, ale niepłatny.
              Niestety. Jeżeli pracodawcy płacą, to są głuptasami. A dniówka
              kosztuje, oj, kosztuje.
              • Gość: zazenowany Re: Jest znakomity i skuteczny sposób na wagarowi IP: *.barn.cable.virginmedia.com 06.01.10, 15:59
                A poza tym, charakter rodzica wcale nie musi sie odzwierciedlac w
                dziecku i vice versa. A zreszta z doswiadczenia wiem, ze zycie
                zawodowe i prywatne rozdziela ogromniasta przepasc. Znam ludzi,
                ktorzy nie sprzatali swoich mieszkan i domow latami, ale w pracy
                mieli zawsze najlepiej zorganizowane biurka...
          • Gość: angrusz1 Re: Jest znakomity i skuteczny sposób na wagarowi IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.03.11, 23:13
            Do zażenowanego :

            Piszesz :" Skoro nie
            mozna dzieci bic, a nalezy tlumaczyc, to co zrobic jak dziecko
            tlumaczen nie slucha? "

            No właśnie , co robić jeśli uczeń może jeszcze swojemu rodzicowi przyłożyć jeśli tenże rodzic będzie zbyt nachalny !

            To postepaki wprowadzili taki system .
            Pora tych postepaków - mieszaninę liberałów z lewakami - odsunąć od władzy .
            Po drugie są rodzice, którzy są skończonymi menelami i jak z takimi w ogóle rozmawiać , jesli oni mają rzadkie chwile trzeźwości .

            Pora zaprowadzić porządki w szkole .
    • Gość: ika Jak karać rodziców za wagarujących uczniów IP: 85.128.7.* 06.01.10, 10:25
      To sądy nie mają co robić tylko zajmować się takimi spraawami?
      Kurator?Czysta kpina.wagaruje to nie przejdzie do następnej
      klasy,albo szkoła go wyrzuci.Zawsze uczniowie wagarowali.Także
      dyrektorzy szkół,sędziowie i kuratorzy.Zamiast demokracji mamy
      Państwo które rozmienia się na drobne i stara ingerować w nasze
      życie na każdym kroku.Demokracja policyjno-sądowa.
      • Gość: oajpierdziu Re: Jak karać rodziców za wagarujących uczniów IP: *.internetdsl.tpnet.pl 06.01.10, 11:03
        Nie da się wyrzucić ucznia ze szkoły rejonowej podstawowej i
        gimnazjalnej.
    • yola13 Jak karać rodziców za wagarujących uczniów 06.01.10, 10:30
      te kary za wagarowanie to pewnie wymyslaja ci co sami kiedys
      wagarowali, pamiec widze zawodzi, zapomnial wol jak cieleciem byl, a
      rodzicow to najlepiej powiesic na szubienicy za to ze dzieci chodza
      na wagary, jak rodzice pracuja oboje to jak maja pilnowac dzieci w
      trakcie trwania lekcji, maja sobie wynajac prywatnego detektywa czy
      jak? A moze za raczke prowadzic do szkoly takiego 14-15 latka i
      zwolnic sie z pracy? To najpierw dajcie worek pieniedzy. Śmieszni
      jestesci i zalosni
      • Gość: rozsądek Karac nie karać - dyscyplinować IP: 193.193.65.* 06.01.10, 11:01
        w Polsce jest obowiązek, a więc przymus szkolny. Pretensje trzeba
        skierowac na Wiejską 5 do Warszawy. Z tego, co sie orientuję - to
        takimi rzeczami zajmuja się sądy rodzinne, bo to niewydolność
        wychowawcza.
      • Gość: uchat Re: Jak karać rodziców za wagarujących uczniów IP: *.gl.digi.pl 06.01.10, 12:44
        100 % racji.A może by nauczyciele pomyśleli, co zrobić ,żeby lekcje
        były ciekawsze?
        • Gość: rex33 Re: Jak karać rodziców za wagarujących uczniów IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.01.10, 13:15
          Ja już wymysliłem ! Od początku następnego semestru w mojej sali będzie bar z piwem i tańce na rurze (chętne już mam!).
          • prawdziwy-pomyleniec Re: Jak karać rodziców za wagarujących uczniów 06.01.10, 15:14
            to ja chce być rezydentem tej sali :P
        • everettdasherbreed Najlepszym sposobem byłby 06.01.10, 14:12
          osobisty przykład nauczyciela podjeżdżającego wypasioną bryką, ubranego w
          markowe ciuchy i pachnącego drogimi kosmetykami.
          Wymowa byłaby oczywista:
          "Widzicie, dzieci? Ja się uczyłem to i żyję na poziomie!"
          • Gość: rozsądek. Re: Najlepszym sposobem byłby IP: 193.193.65.* 06.01.10, 14:33
            hmmm, tja....
    • prawdziwy-pomyleniec Jak karać rodziców za wagarujących uczniów 06.01.10, 11:37
      To zamiast szukać sposobu na ukaranie wagarowiczów, lepiej poszukać sposobu na
      przyciągniecie ich do szkoły?! Po co iść do szkoły i się nudzić?! Nauczyciele
      niestety nie potrafią zaciekawić tematem, więc co się dziwić, że do szkoły
      uczęszcza się tak, żeby tylko zdać. Po co tracić czas na NUDNE lekcje skoro
      można poświęcić czas na coś bardziej konstruktywnego. Sam wagarowałem i
      wagaruje dalej, a jak już jestem na lekcji i akurat nie ma jak porozmawiać ze
      znajomymi, bo "naczelny zanudzacz" (czyt. belfer)ma jakiś problem, to czytam
      książkę najczęściej. Niestety póki nie zmieni się wygląd lekcji ludzie będą
      wagarować dalej. Najlepszy byłby system chodzi kto chce - żeby zdać musisz
      zaliczyć i tyle. Po co komu obecności? Uczniowie z frekwencją 55-60% potrafią
      mieć średnią lepszą, niż Ci z frekwencja 90% WAGAROWICZ
    • prawdziwy-pomyleniec Jak karać rodziców za wagarujących uczniów 06.01.10, 11:46
      To zamiast szukać sposobu na ukaranie wagarowiczów, lepiej poszukać sposobu na
      przyciągniecie ich do szkoły?! Po co iść do szkoły i się nudzić?! Nauczyciele
      niestety nie potrafią zaciekawić tematem, więc co się dziwić, że do szkoły
      uczęszcza się tak, żeby tylko zdać. Po co tracić czas na NUDNE lekcje skoro
      można poświęcić czas na coś bardziej konstruktywnego. Sam wagarowałem i
      wagaruje dalej, a jak już jestem na lekcji i akurat nie ma jak porozmawiać ze
      znajomymi, bo "naczelny zanudzacz" (czyt. belfer)ma jakiś problem, to czytam
      książkę najczęściej. Niestety póki nie zmieni się wygląd lekcji ludzie będą
      wagarować dalej. Najlepszy byłby system chodzi kto chce - żeby zdać musisz
      zaliczyć i tyle. Po co komu obecności? Uczniowie z frekwencją 55-60% potrafią
      mieć średnią lepszą, niż Ci z frekwencja 90% WAGAROWICZ PS obraża kogoś ten
      komentarz? Panie Moderatorze, dlaczego go usuwasz?
    • Gość: Louis Nie karać IP: *.internetdsl.tpnet.pl 06.01.10, 12:32
      Szkoła to 19 wieczny wymysł mający przygotować robotników do pracy w fabryce.
      Szkoła nie uczy tylko sprawdza co uczeń nauczył się sam w domu. Gdyby czas
      poświęcony na pytanie, karkówki, sprawdziany poświęcić na naukę uczniowie
      czegoś nauczyliby się. Widza o świecie jest w telewizji (bywają ciekawe filmy
      i programy), w Internecie, więcej wynika z wakacyjnych wyjazdów turystycznych
      niż z podręczników szkolnych. Ale "pedagodzy" tego nie zauważają, tylko w
      nudny sposób robią to od wielu lat. Moim studentom wydaje się, że coś umieją,
      oni umieją jedynie znaleźć wynik pozornie dobry, taki który nauczyciel w
      szkole akceptował. Zaczynam od nauczenia ich ich tego co powinni umieć po
      zakończeniu szkoły średniej.
      Szkoła jest represyjna, bo czym jest natychmiastowe pisanie klasówki po
      przyjściu do szkoły jeśli chciało się jej uniknąć.
      Nie karać za wagary. Jeśli ktoś nie ma wymaganej wiedzy, bo nie chodził do
      szkoły, to nie przechodzi do następnej klasy. Nie wszyscy muszą ukończyć
      szkołę i nie jest to gorsze niż sytuacja, gdy wszyscy kończą tylko wielu nic
      nie umie.
      • everettdasherbreed Re: Nie karać 06.01.10, 12:43
        Szkoła jest znacznie starsza. Szkoły istniały już w starożytności.
        Aby z kogoś zrobić fabrycznego robotnika, wystarczy parogodzinny instruktaż na
        stanowisku pracy.

        Zgadzam się z poglądem, że promocję do następnej klasy powinni otrzymywać
        wyłącznie ci, którzy na to zasługują. Jakoś nie dziwi już nikogo konieczność
        10-krotnego zdawania egzaminu na prawo jazdy.
    • krakower Jak karać rodziców za wagarujących uczniów 06.01.10, 12:53
      To jakaś paranoja! Może jeszcze rodziców aresztować, albo za karę
      wyrzucać z pracy! I koniecznie napiętnować na zebraniu partyjnym!
      • Gość: rozsądek Re: Jak karać rodziców za wagarujących uczniów IP: 193.193.65.* 06.01.10, 14:03
        art. Ustawy o systemie oswiaty mówi, że rodzice mają obowiązek
        przygotowania, wyprawienia dziecka do szkoły. Ale to można zmienić -
        pisac trzeba na ul. Wiejską 5, do Sejmu.
    • Gość: Rodzic Jak karać rodziców za wagarujących uczniów IP: *.49.223.8.dsl.dyn.forthnet.gr 06.01.10, 13:18
      Post pomylenca nie obraza, ale przepraszam bardzo - uczniowie to juz
      studenci???? Poza tym zawsze i wszedzie byly, sa i beda rzeczy, ktore moga
      wydawac sie nudne, ale nie zwalnie to z lenistwa. Moj maz by dostac dyplom z
      prawa, bardzo popularnego skadinad kierunku, musial wykuc na pamiec przepisy.
      Niech pomyleniec mi powie, jak sprawic by taki egzamin byl ciekawy???
      A problem wagarowania, zamiast karami, moznaby rozwiazac rozporzadzeniem
      ustalajacym maksymalna ilosc nieobecnosci w roku, pozwalajacych na ukonczenie
      klasy. W Grecji moje dziecko na poczatku roku szkolnego dostalo kartke i tam
      jest sprecyzowane dokladnie ile moze miec nieobecnosci w roku - 114, w tym
      przynajmniej 50 usprawiedliwionych. Rodzic moze usprawiedliwic do 2 dni pod
      rzad, maksymalnie 10 w ciagu roku (i osobiscie przychodzac do sekretariatu w
      godzinach pracy szkoly!!!!, nie na karteczkach nie wiadomo przez kogo
      pisanych), jak jest wiecej musi byc zwolnienie lekarskie.
      I prosta sprawa - uczniowie bardzo pilnuja tych godzin, by nie przekroczyc
      limitu (wykorzystuja to pod koniec roku, jak im zostana).
      Bez kar pienieznych, sadow itp!
      • prawdziwy-pomyleniec Re: Jak karać rodziców za wagarujących uczniów 06.01.10, 14:08
        Szanowna Pani, a jak nauczyć czegoś skoro nie potrafi się zaciekawić tematem?
        Wydaje mi się, że uczniowie powinni być traktowani jak studenci - zdawałby ten
        kto chciałby zdawać. Świat idzie naprzód, w dobie internetu bez sensu wydaje się
        zamulanie w szkole. Przykład z egzaminem z prawa - jak i innych egzaminów
        "popularnych, aczkolwiek nieciekawych" kierunków - jeśli ktoś już się na to
        decyduje to wie, że to będzie mu do czegoś potrzebne i musi się nauczyć. A w
        szkole króluje 2xZ (zakuć, zdać, zapomnieć - raczej oczywiste ale przytoczyłem;)
        i ciągłe zastanawianie się "ale po co mi to?", "przyda mi się to do czegoś - tak
        na pewno" Rozwiązanie problemu sposobem greckim, to też karanie nie chodzisz =
        nie zdajesz. Teraz też tak jest. Nie chcę wprowadzać w błąd, ale chyba mniej niż
        40% obecności to NKL, czyli nie klasyfikacja, skutek - brak promocji do
        następnej klasy. Aha, po za tym Irlandii, Grecji, czy chociażby Czech u nas
        nigdy nie będzie ;( Pozdrawiam
        • Gość: rodzic Re: Jak karać rodziców za wagarujących uczniów IP: *.49.223.8.dsl.dyn.forthnet.gr 06.01.10, 19:34
          Szkola jest i po to, by miec ogolne pojecie o wszystkim: o mniej i bardziej
          ciekawych tematach - i jakby zapytac kogokolwiek, to kazdy mialby inne zdanie,
          co jest ciekawe, a co nie - i tak zreszta powinno byc, bo nie wszyscy powinni
          pozniej robic i interesowac sie tym samym.
          Zreszta jakby zapytac uczniow, co jest im potrzebne, czy co im sie podoba, to
          rzeczywiscie wypadaloby tylko miec sale gimnastyczna, albo klub w szkole (z
          tancami na rurze ;)
          A potem odpowiednio do tego nie mielismy zadnych naukowcow, odkrywcow, bo skad
          niby mieliby w ogole wiedziec, ze mozna cos odkryc???
          A co do 40 (dokladnie jest to 50% wg rozporzadzen i jest to ogromna ilosc,
          conajmniej dwa razy przekraczaja limit grecki) - to wcale nie jest tak, ze uczen
          nie zdaje, tylko zdaje egzamin klasyfikacyjny. Ciekawa jestem czy byly w
          jakiejkolwiek polskiej szkole przypadki, ze uczen nie zdal tylko z z powodu
          ilosci nieobecnosci...
          Co do Grecji, Irlandii itp to ja raczej wolalabym jesli chodzi o edukacje,
          zebysmy byli Finlandia. Niemniej jednak mozna korzystac z dobrych przykladow
          innych panstw, unikajac ich bledow.
      • astrum-on-line Re: Jak karać rodziców za wagarujących uczniów 20.03.11, 18:41
        Gość portalu: Rodzic napisał(a):

        > Rodzic moze usprawiedliwic do 2 dni pod
        > rzad, maksymalnie 10 w ciagu roku (i osobiscie przychodzac do sekretariatu w
        > godzinach pracy szkoly!!!!, nie na karteczkach nie wiadomo przez kogo
        > pisanych), jak jest wiecej musi byc zwolnienie lekarskie.

        Nie uważam, żeby to było dobre rozwiązanie. Powinien wystarczyć telefon rodzica do wychowawcy z informacją, że dziecko nie może przyjść albo z usprawiedliwieniem nieobecności. W dowolnej ilości, w końcu rodzic wie, jaka jest sytuacja i problem. A jeżeli uczeń nie może potem nadrobić zaległości to powtarza klasę.

        Ale żeby to w ogóle miało sens, to uczeń powinien wiedzieć, że warto się uczyć. To znaczy generalnie ludzie z wyższym wykształceniem powinni naprawę dobrze zarabiać. I powinno ich być niewielu, takich, którzy naprawdę się napracowali, żeby zdać maturę i ukończyć studia. Ale to jest nierealne, mamy tendencję do dawania wyższego wykształcenia każdemu kto chce, więc wykształcenie jest coraz mniej warte i uczenie się ma coraz mniejszy sens.
    • Gość: Bea Jak karać rodziców za wagarujących uczniów IP: *.internetdsl.tpnet.pl 06.01.10, 13:35
      To jest już szczyt idiotyzmu... lepiej młode kobiety nie ródźcie dzieci, bo
      potem same kłopoty...możecie za to w przyszłości wylądować w wiezieniu.
      • everettdasherbreed Re: Jak karać rodziców za wagarujących uczniów 06.01.10, 14:10
        Teraz jest "trendy" urodzić dziecko po czterdziestce.
        Bo najpierw jest czas na "karierę zawodową" czyli osiąganie sukcesów w
        kopiowaniu z Excela do Powerpointa.
        • prawdziwy-pomyleniec Re: Jak karać rodziców za wagarujących uczniów 06.01.10, 14:30
          To chyba lepiej jak się robi dzieci mając ustabilizowaną sytuację życiową?
          Chyba, że uważa Pan, że lepiej na wariata mamy po 20 lat, chyba się kochamy,
          machniemy bobasa (albo przypadkiem się machnął;) i jakoś to będzie:) Wydaje mi
          się, że tak koło 40 becikowe to miły gest jako dodatek do pensji, gdy już ma się
          mieszkanie itp. (na początku posta określiłem to jako "ustabilizowana sytuacja
          życiowa"), tak za młodu to się tylko zdenerwować idzie "bo na co to nam starczy"
          ...hmm ogólnie nic do tematu to i tak nie wnosi ;P
    • Gość: Estor Jak karać rodziców za wagarujących uczniów IP: 109.243.29.* 07.01.10, 21:00
      Bzdura! Moja mama do Liceum zaprowadzała mnie pod wejście do szkoły, a ja
      wychodziłem innymi drzwiami, albo po po pierwszej lekcji, którą spędzałem np.
      w WC. Jak ktoś nie chce się uczyć, to niech się nie uczy - życie na pewno go
      za to rozliczy...
    • Gość: ewa Jak karać rodziców za wagarujących uczniów IP: *.internetdsl.tpnet.pl 04.02.10, 07:40
      ciekawe jak mam przypilnowac dziecko skoro o 6 rano wychodze do
      pracy a wracam najwczesniej o 16
      sama wychowuje dzieci ponieważ ojciec okazał się nieodpowiedzialnym
      człowiekiem
      rozmawiam z dzieckiem i wie ono że wykształcenie jest bardzo ważne
      karanie rodziców jest dla mnie bezsadne
      u nas w szkole przyjeto zasade że jak dziecko nie jest w szkole
      powyżej 3 dni i nie ma wiadomości od rodziców że jest chore to po
      prostu wychowawcy dzwonią do rodziców
      może gdyby nauczyciele swoja posrawa pokazali uczniom jak nalezy się
      zachować nie byłoby takich sytuacji
      nauczyciele bardzo często przychodza spóżnieni na lekcje i nawet nie
      przeproszą za to swoich podopiecznych
      wiem że jest to duży problem ale przykład powinien iść od tych
      którzy sami wymagają
      pozdrawiam misia
    • Gość: Ja.. Wagary IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.03.11, 13:09
      Jeżeli dziecko nie chce chodzić nie zmuszajcie... To będzie jego problem jak poradzi sobie w życiu... Nauczyciele mówią ze dają sobie rady - ja bym wyrzuciła z lekcji i jeszcze bym uwagę napisała...

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka