Gość: zmija
IP: 192.168.0.*
12.02.02, 11:40
Niech Pan Lackowski nie będzie taki mądry. On w końcu widzi pracę tych
dyrektorów od zewnątrz. Bardzo łatwo jest otrzymać list pochwalny od rodziców
czy nauczycieli podpisany przez kilkanaście osób. No i wtedy okazuje się że
dyrektor jest the best. Tylko iż to nie ma nic wspólnego z rzeczywistością. Tak
się dziwnie składa, że pracowałam w szkole, w której dwie kadencje pod rząd
urzędowała jedna osoba, która w dodatku nie miała ŻADNYCH cech dobrego
dyrektora. Wszyscy tylko wzdychali: oby do następnych wyborów. Ale - o ironio -
gdy w końcu one przyszły Pani Dyrektor po raz trzeci zyskała aprobatę komisji.
Wydaje mi się, że zamiast postulować zaniechanie konkursów trzeba zreformować
ich przebieg. Bo trudno jest wejść komuś świeżemu, obiektywnemu i nastawionemu
na zmiany, jeżeli kandydatury są jedynie wewnętrzne co sprawia że stają się
równocześnie niezręczne. A wszystkim dyrektorom, którzy przyrośli do stołków
życzę pokory.