Dodaj do ulubionych

Ogradzanie osiedli

IP: *.ramtel.pl 21.02.10, 19:46
Ostatnio chciałam obejrzeć blok na Chałupnika i postanowiłam podejść tam od
strony ul. Slicznej. Wysiadłam z tramwaju przy Meissnera i przespacerowałam
się tą ulicą, niestety znajdujące się tam osiedle w całości jest ogrodzone i
przez jego teren przejść się nie da, obejść wokoło też. Wróciłam więc z
nadzieją przejścia na skróty gdzies między kościołem, a boiskiem wieczysta
niestety kościół ogrodzony, stadion ogrodzony, między nimi przejścia nie ma.
Wróciłam więc na Meissnera i wzdłuż tej ulicy podreptałam na Chałupnika
(tracąc mnóstwo czasu). KOSZMAR z tym ogradzaniem wszystkiego. Ciekawa jestem
jak mieszkańcy osiedla Sliczna dostają się np. do ul. Pilotów? Gdyby nie było
ogrodzeń doszliby tam w 10 min a tak albo samochodem albo na nogach 40 min. Ja
rozumiem, że bezpieczeństwo itd ale w chwili obecnej zaczynamy dochodzić do
absurdu. Niedługo droga do najbliższego sklepu spożywczego wydłuży się
4-krotnie z powodu obchodzenia przeróznych ogrodzeń.
Obserwuj wątek
    • Gość: konstanty Re: Ogradzanie osiedli IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.02.10, 21:12
      to plan miasta sobie kup, zamiast szukać dziur w ogrodzeniu i
      chodzić po czyjejś własności. od chodzenia są chodniki, a nie dziury
      w płocie, królewno.
      • Gość: mika Re: Ogradzanie osiedli IP: *.236.spine.pl 21.02.10, 21:28
        "Mądrala", który nic nie zrozumiał z wypowiedzi przedmówczyni.
        Autorka wątku ma całkowitą rację.
        To ogradzanie , odgradzanie się, zaczyna być jakimś absurdem.
        Też mieszkam na takim osiedlu, gdzie wszyscy, wszędzie , od
        wszystkich się odgradzają. Żeby dojść do sklepu osiedlowego, zamiast
        100 m, trzeba przejść 500. Żeby dostać się do przystanku
        autobusowego, też trzeba drogi nadłożyć.To jakaś paranoja.
        Ktoś powie, że chodzi o jakieś wydumane bezpieczeństwo. Bzdura!
        Czyje bezpieczeństwo? Z pewnością nie mieszkańców . Posiadacze
        samochodzików boją się o swoje zabaweczki i nic poza tym. I co by im
        przypadkiem ktoś na 5 minut miejsca do parkowania nie zajął.
        Ogrodzenia wcale nie chronią mieszkańców , ani ich mieszkań.
        Przykład: u mojej znajomej, mieszkającej w dużym bloku, ogrodzonym,
        z bramą na pilota, kodowanymi wejściami itp. pierdołami, były w
        ciągu roku co najmniej 3 włamania do mieszkań i jeden napad na
        mieszkańca , właśnie na terenie tej ogrodzonej, zakodowanej posesji.
        Widać ludziska , co niektóre, lubią w "gettach" mieszkać.

        • Gość: konstanty Re: Ogradzanie osiedli IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.02.10, 20:00
          no nie zrozumiałaś paniusiu nic a nic, ale to na szczęście nie jest
          mój problem. na wsi pasaj krowy jak chcesz. w mieście mamy dwa
          wynalazki: ulica zwana również jezdnią, po której poruszają się
          samochody zwane potocznie autami. wyjaśniam, pod auta włazić nie
          należy. drugi wynalazek to chodnik. służący do ruchu pieszych. ze
          swojego bloku kieruj się w stronę chodnika i idź do sklepu. po
          cudzym terenie nie łaź. niestey jak się swojej własności nie
          odgrodzi to takie wiejskie buraki jak ty łażą se gdzie chcą. spadaj
          krowy pasać.
          • Gość: krakuska.pl Re: Ogradzanie osiedli IP: *.236.spine.pl 22.02.10, 21:01
            Ale z ciebie cham i prymityw. Ale tak mają takie osobniki jak ty.
            Przyjechało toto z zapyziałej wsi i yntelygenta udaje.
            Ale toto juz tak ma, od urodzenia. Z mleczkiem krówki wyssało.
            I niestety, pozostanie tak do śmierci.
            Aż mi cię żal, naprawdę. Moje kondolencje.
            • Gość: konstanty Re: Ogradzanie osiedli IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.02.10, 21:09
              wielka damulka z krowiego placka dolnego. łaź se po cudzym inaczej
              nie potrafisz.
      • Gość: kx Re: Ogradzanie osiedli IP: *.ramtel.pl 22.02.10, 20:42
        Źle mnie zrozumiałeś, ja nie chcę chodzić prywatnych terenach, chciałabym móc
        przejść POMIĘDZY tymi terenami, niestety wszystko poodgradzane jest własnie w
        taki sposób, że uniemożliwia swobodne przemieszczanie się po mieście, a w
        mieście jak błyskotliwie zauważyłeś powinny być chodniki a ich pomiędzy tymi
        ogrodzeniami poprostu nie ma. I tu jest pies pogrzebany.
        • Gość: konstanty Re: Ogradzanie osiedli IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.02.10, 20:54
          najwyraźniej nie rozumiesz. działka, na której jest stadion
          wieczysta GRANICZY z działką, należącą do Kościoła i Parafii. teren
          prywatny. zwany WŁASNOŚCIĄ. to, że ty sobie chcesz po nim chodzić
          nikogo nie interesuje. chodnik jest wdłuż ulicy ślicznej i po tym
          chodniku możesz chodzić, chodzić, chodzić. to się nazywa TEREN
          PUBLICZNY. chodnik. a w pobliżu masz Park Lotników. też TEREN
          PUBLICZNY. i możesz tam realizować swoją potrezbę chodzenia. ale nie
          akurat łazić po CUDZYM terenie, bo chcesz sobie tamtędy przejść.

          cytat:
          ja nie chcę chodzić prywatnych terenach, chciałabym móc
          > przejść POMIĘDZY tymi terenami,

          dwa prywatne tereny graniczą ze sobą. i tyle. mało istotne, co sobie
          chcesz. fizycznie kończy się jedna działka=własność i zaczyna druga
          działka=własność. dlaczego masz łazić po MOJEJ działce, bo tak sobie
          chcesz?


          cytat:
          a w
          > mieście jak błyskotliwie zauważyłeś powinny być chodniki a ich
          pomiędzy tymi
          > ogrodzeniami poprostu nie ma.



          jak błyskotliwie kolejny raz powtarzam: chdnik jest przy drodze
          publicznej na terenie publicznym i jest stworzony bo to, by
          mieszkańcom umożliwić KOMUNIKACJĘ po terenie. a prywatne działki są
          ogrodzone do granicy własności. kapitalizm. wymyślony w 17 wieku.
          jak i zjawisko OGRADZANIA WŁASNOŚCI.
    • Gość: kikia Re: Ogradzanie osiedli IP: *.adsl.highway.telekom.at 22.02.10, 18:17
      ogrodzone osiedla sa w dzisiejszych czasach typowe dla krajow tzw. trzeciego
      swiata. Najsmieszniej wygladaja te wybudowane na wsiach otaczajacych duze
      miasta. wsie to tej pory byly pewnego rodzaju wspolnotami, teraz te bzdurne
      ploty przez ktore kazdy pies przeskoczy wywoluja tylko usmiech politowania.
      tubylcy opowiadaja sobie kawaly o tym, ze te ogrodzenia maja chronic tylko
      ukryte za firankami setki tysiecy kredytow przed kradzieza.
      • krakuska.pl Re: Ogradzanie osiedli 22.02.10, 21:04
        Zgadza się, co do jednej litery :)
      • Gość: Ania Re: Ogradzanie osiedli IP: *.opera-mini.net 22.02.10, 21:27
        Ja tez mieszkam na takim niby ogrodzonym i strzezonym osiedlu,brakuje tylko fosy z woda i krokodyla.Rano wychodza z tych swoich apartamentow biznesmeny z komórkami i szybciutko biegna po trawnikach do samochodu i odjezdzają.Nie obchodzi ich ze na tym strzezonym osiedlu nie ma ani jednego drzewka,ze dzieci nie maja gdzie bawić się.A i tak codziennie na tym ogrodzonym osiedlu zjawiają sie zbieracze złomu.puszek,codziennie tez pojawiaja się roznosiciele ulotek i rózni inne osobniki,tak ze to grodzenie i ochrona na nic sie zdają.
        • Gość: konstanty Re: Ogradzanie osiedli IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.02.10, 22:26
          jeżeli aż tak przeszkadza ci fakt, że masz ogrodzenie dookoła
          osiedla to dlaczego nie przeniesiesz się na prokocim czy
          mistrzejowice? uwolnisz umęczone oczy od widoku ogrodzenia.
          • Gość: kika Re: Ogradzanie osiedli IP: *.adsl.highway.telekom.at 23.02.10, 18:08
            konstanty,nie musisz zycia oddawac w obronie prywatnej wlasnosci.powiedzmy sobie
            szczerze nikt z pewnoscia nie ma nic przeciwko strzezonym domom.taki nazwijmy go
            godpodarz domu z pewnoscia spelnialby pozyteczna role. grodzone osiedla czy to w
            miastach czy na wsiach sa w swiadomosci wielu,wielu ludzi takim cialem obcym jak
            rak w organizmie.ja z ciekawosci ogladnelam sobie w internecie plany budowy
            wielu takich zamknietych osiedli i znalazlam tylko jedno slowo na okreslenie
            tych cudow architektury:k o s z a r y. nalezy wszyskim bez wyjatku deweloperom
            przyznac zlote medale za umiejetnosc zbudowania tak duzej ilosci domow na tak
            malej powierzchni i sprzedanie ich jeszcze za tak wysrubowane ceny. uliczki
            miedzy szeregami tych domow sa tak waskie ze przykladowo zastanowilam sie na
            chwile nad bezpieczenstwem przeciwpozarowym albo inna katastrofa. w kazdym razie
            gdybym juz miala sie tak wysoko zadluzyc , to z pewnoscia wybudowalabym lub
            kupila dom moze dalej od miasta ,ale nie w gettcie.
            • krakuska.pl Re: Ogradzanie osiedli 23.02.10, 18:24
              Popieram w całej rozciągłości :)

              P.S.
              Niech mi ktoś , kto ma mieszkanie w bloku za parkanem
              (ogrodzeniem) ,pokaże gdzie jest ten jego kawałek "gruntu".
              A jak go znajdzie, to niech go sobie ogrodzi i wynajmie
              ochroniarza , żeby strzegł tych ... 15 cm 2 "gruntu" :))
              • Gość: konstanty Re: Ogradzanie osiedli IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.02.10, 00:50
                cytat:
                Niech mi ktoś , kto ma mieszkanie w bloku za parkanem
                > (ogrodzeniem) ,pokaże gdzie jest ten jego kawałek "gruntu".
                > A jak go znajdzie, to niech go sobie ogrodzi


                no jeżeli koniecznie trzeba pokazywać ci palcem, to współczuję
                mężowi. w rejonie ślicznej teren parafii to jest ten kawałek 15cm2
                ogrodzonych płotem. patrz bo pokazuję - tam, na prawo. natomiast
                teren klubu sportowego z boiskiem to jest te 15cm2 obok - patrz jak
                pokazuję palcem, na lewo. dalej nie widzisz?
                i sobie ogrodzili te swoje kawałki gruntu.

                i zapewniam cię, jeżeli nie jesteś właścicielem mieszkania w bloku
                za parkanem, to nie jest twój problem ktore 15cm2 jest którego z
                posiadaczy mieszkań. ważne dla ciebie, że jeżeli żadne z tych
                mieszkań nie jest twoje, to teren za ogrodzeniem też nie jest twoj.
                a jak nie twój to co ci do tego czyj jest? nie twój to nie łaź innym
                po ich 15cm2. najwyraźniej tego prostego faktu nie pojmujesz.
                dlatego potrzeba wynajęcia ochroniarza. jeżeli dalej nie rozumiesz,
                dlaczego ktoś sobie nie życzy twojego plątania się po nie twoim
                terenie to prztełumaczę na język polski: nie twoj ch.. to się nim
                nie baw.
                • Gość: kx Re: Ogradzanie osiedli IP: *.internetdsl.tpnet.pl 24.02.10, 18:49
                  ale kolega Konstanty emocjonalnie podszedł do tematu :) Pewnie sam uzbrojony po
                  zęby stoi na straży swojej działki, a trup gęsto się ściele wokół jego posesji
                  (to Ci którzy próbowali otrzeć się o ogrodzenie ;))
                • Gość: krakuska.pl Re: Ogradzanie osiedli IP: *.236.spine.pl 24.02.10, 19:30
                  Skąd się takie chamidła biorą ? Bo to rzadkość. Ale cóż, jeden się
                  ujawnił na tym forum.
                  Cos koszmarnego. Tylko ubliżać potrafisz. Szkoda, że ci za to nie
                  płacą, bo byłbyś bogaczem.
                  • bibi234 Re: Ogradzanie osiedli 24.02.10, 21:59
                    chamidła nie sa niestety rzadkością, dobrze,że może odgrodzone od
                    reszty siedzą w swojej klatce ;)
                    • Gość: kx Re: Ogradzanie osiedli IP: *.ramtel.pl 24.02.10, 22:29
                      trafna uwaga :) to jest niewątpliwy plus ogrodzeń :)
        • Gość: Roger Re: Ogradzanie osiedli IP: *.ghnet.pl 23.02.10, 21:55
          A jak kupowalas mieszkanie to były drzewa i plac zabaw? Jeżeli nie to czemu
          teraz masz pretensje? Co ciekawe ja też mieszkam na ogrodzonym osiedlu, meneli
          nie ma, biznesmeny rano nie biegają trawnikach tylko chodzą po chodnikach, do
          kieszeni im nie zaglądam więc nie wiem czy z komórkami czy bez (co za różnica?),
          plac zabaw jest i drzewka też. Może po prostu kupiłaś mieszkanie w złym miejscu?
          • Gość: Konstanty Jak to sie mowi, widzialy gały co brały... IP: *.betanet.pl 25.02.10, 01:09
            a teraz dziewczynka narzeka. Prawo własnosci to swietosc, zapamietaj to na stare lata, bo narazie malo wiesz.
            • Gość: konstanty Re: Jak to sie mowi, widzialy gały co brały... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.02.10, 08:51
              prawa własności nie rozumie dziewczynka, która nic nie ma. tak
              komunizm ogłupił naród na pokolenia...

              p.s. konstanty piszemy z małej litery, ale wybaczam i pozdro
              • Gość: Roger Re: Jak to sie mowi, widzialy gały co brały... IP: *.ghnet.pl 25.02.10, 20:49
                Konstanty, widzę chłopie że się zaangażowałeś i twardo odpisujesz, ale niestety
                niewłaściwej osobie.
                • Gość: konstanty Re: Jak to sie mowi, widzialy gały co brały... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.02.10, 14:43
                  a dlaczego niewłaściwej osobie? klient mi się dla wsparcia pod
                  mojego nicka podszył, to go lekko a subtelnie wyprostowałem...
          • gazeta_mi_placi Re: Ogradzanie osiedli 25.02.10, 11:33
            Gość portalu: Roger napisał(a):

            > A jak kupowalas mieszkanie to były drzewa i plac zabaw? Jeżeli nie to czemu
            > teraz masz pretensje? Co ciekawe ja też mieszkam na ogrodzonym osiedlu, meneli
            > nie ma, biznesmeny rano nie biegają trawnikach tylko chodzą po chodnikach, do
            > kieszeni im nie zaglądam więc nie wiem czy z komórkami czy bez (co za różnica?)
            > ,
            > plac zabaw jest i drzewka też. Może po prostu kupiłaś mieszkanie w złym miejscu?

            Jak kupiła mieszkanie w złym miejscu to jej problem.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka