Dodaj do ulubionych

Pod żłobek przy Mazowieckiej autem nie podjedziesz

    • cartahena Pod żłobek przy Mazowieckiej autem nie podjedziesz 21.04.10, 10:58
      Nikt chyba nie wspomnial, ze przejazd do tego zlobka jest pod
      budynkiem, co widac na zdjeciu. Ja nie chcialabym mieszkac nad
      tunelem, ktorym przejezdza kilkadziesiat samochodow dziennie.
      Faktycznie, moze to powodowac jakies pekniecia w murach.
      Ten blok i ten zlobek istnieje juz od co najmniej 35 lat, odkad
      pamietam. Tylko, ze dawniej nikt nie wozil dzieci do zlobkow
      samochodami, bo ludzie oddawali swe pociechy w poblizu miejsca
      zamieszkania, wiec chodzili tam na piechote. Nie rozumiem mody na
      dowozenie dzieci do zlobkow, przedszkoli czy szkol samochodami
      (oststnio widzialam mamusie podrzucajaca dzieciatko wypasionym pick-
      upem do szkoly). Jak tak bedziemy postepowac, nigdy nie zmniejszymy
      korkow w miescie. No bo kazdy musi podwiezc swoje cztery litery oraz
      cztery litery swojego dziecka pod same drzwi. Kilkadziesiat metrow
      przejsc? Toz to jakas meczarnia!
      • haldeman79 Re: Pod żłobek przy Mazowieckiej autem nie podjed 21.04.10, 11:20
        cartahena napisała:

        > Nikt chyba nie wspomnial, ze przejazd do tego zlobka jest pod
        > budynkiem, co widac na zdjeciu. Ja nie chcialabym mieszkac nad
        > tunelem, ktorym przejezdza kilkadziesiat samochodow dziennie.
        > Faktycznie, moze to powodowac jakies pekniecia w murach.

        Gdyby tak było należało by zakazać ruchu samochodów na Mazowieckiem, bo w końcu
        czy się różni przejazd samochodu pod budynkiem od przejazdu zaraz obok?

        > Nie rozumiem mody na
        > dowozenie dzieci do zlobkow, przedszkoli czy szkol samochodami
        > (oststnio widzialam mamusie podrzucajaca dzieciatko wypasionym pick-
        > upem do szkoly).

        A pomyślałaś, że taki rodzić jedzie do pracy np? Uważasz, że najpierw na
        piechotę ma zaprowadzić dziecko do żłobka, ewentualnie drugie do przedszkola czy
        szkoły potem tą samą drogą wrócić do domu, zapakować się w samochód i pojechać
        do pracy?

        Co do tej kobiety z pick-up, rozumiem że wiesz, że mieszka ulicę dalej i
        wyjechała tylko z dzieckiem do żłobka, czy po prostu zazdrościsz jej samochodu?
        • cartahena Re: Pod żłobek przy Mazowieckiej autem nie podjed 21.04.10, 11:53
          Byles tam kiedys? Jak nie, to nie pisz bzdur. Przejazd POD
          budynkiem, to nie to samo co przejazd ulica KOLO budynku, jak jest
          jeszcze dosc szeroki chodnik.
          Jak sie ma dwoje dzieci, ktore kazde gdzie indziej uczeszcza na
          zajecia, to chyba wygodniej, zeby te instytucje miec kolo domu? A
          jesli juz ktos musi dojezdzac samochodem do obu, to miejsce
          parkowania kilkadziesiat metrow od bramy nie powinno robic jakiejs
          tragedii, o ktorej tzreba pisac w gazetach. Och, wygodni niektorzy
          zrobili sie bardzo.
          A jesli chodzi o pick-upy w Krakowie (a w zasadzie cos co je tylko
          przypomina), to ciekawa jestem, co ta pani tym samochodem wozi
          oprocz dziecka do przedszkola. O ile wiem, to w USA tego typu
          pojazdy uzywa sie do przewozenia bydla lub trzody, albo innych
          zwiazanych z gopodarstwem rolnym przedmiotow. I niczego nie
          zazdroszcze, tylko uwazam, ze taki samochod duzo pali i jest
          szkodliwy dla srodowiska, bardziej niz maly samochodzik. Swiadczy
          glownie o wybujalym ego wlasciciela, albo przeciwnie, o kompleksach.
          • haldeman79 Re: Pod żłobek przy Mazowieckiej autem nie podjed 21.04.10, 12:10
            cartahena napisała:

            > Byles tam kiedys? Jak nie, to nie pisz bzdur. Przejazd POD
            > budynkiem, to nie to samo co przejazd ulica KOLO budynku, jak jest
            > jeszcze dosc szeroki chodnik.
            > Jak sie ma dwoje dzieci, ktore kazde gdzie indziej uczeszcza na
            > zajecia, to chyba wygodniej, zeby te instytucje miec kolo domu?

            Proszę wybaczyć ale bzdury to Pani piszę.
            Po pierwsze owszem super by było mieć żłobek, przedszkole, szkole a nawet
            uniwerek pod domem ale w praktyce to niemożliwe do zrealizowania
            Po drugie owszem byłem, i nie sądzę aby drgania przenoszone z bardzo ruchliwej
            ulicy po której jeździ dużo dostawczych ciężarówek były mniejsze niż od
            osobowego samochodu który bardzo powoli będzie przejeżdżał pod.

            A
            > jesli juz ktos musi dojezdzac samochodem do obu, to miejsce
            > parkowania kilkadziesiat metrow od bramy nie powinno robic jakiejs
            > tragedii, o ktorej tzreba pisac w gazetach. Och, wygodni niektorzy
            > zrobili sie bardzo.
            > A jesli chodzi o pick-upy w Krakowie (a w zasadzie cos co je tylko
            > przypomina), to ciekawa jestem, co ta pani tym samochodem wozi
            > oprocz dziecka do przedszkola. O ile wiem, to w USA tego typu
            > pojazdy uzywa sie do przewozenia bydla lub trzody, albo innych
            > zwiazanych z gopodarstwem rolnym przedmiotow.

            Ocenia Pani innego człowieka tylko na podstawie własnych uprzedzeń. Proszę się
            dowiedzieć więcej na temat tej kobiety potem ją krytykować.
            Wie Panie oczywiście, że nie jest ona np. geodetą lub inżynierem w innej
            dziedzinie i nie potrzebuje np. takiego samochodu do jazdy po terenie?

            > I niczego nie
            > zazdroszcze, tylko uwazam, ze taki samochod duzo pali i jest
            > szkodliwy dla srodowiska, bardziej niz maly samochodzik. Swiadczy
            > glownie o wybujalym ego wlasciciela, albo przeciwnie, o kompleksach.

            Bez komentarza.
            • cartahena Re: Pod żłobek przy Mazowieckiej autem nie podjed 21.04.10, 12:54
              Tak, pick-up do jazdy po terenie jest swietny. Ciekawe, jak sobie
              radzili dawniej geodeci, jak nie bylo tego typu pojazdow w
              sprzedazy. Pewnie wozami opancerzonymi jezdzili, bo gabaryty
              zblizone.

              Cntrum Krakowa to nie "teren", a poza tym jakby wszyscy jezdzili
              takimi ogromnymi samochodami, to miejsca do parkowania byloby
              jeszcze mniej. No i wspomniana przeze mnie Pani bardzo zgrabnie
              zaparkowala na trawniku, bo tam bylo duzo miejsca.
              • haldeman79 Re: Pod żłobek przy Mazowieckiej autem nie podjed 21.04.10, 13:28
                cartahena napisała:

                > Tak, pick-up do jazdy po terenie jest swietny.

                Jakieś uzasadnienie?

                > Ciekawe, jak sobie
                > radzili dawniej geodeci, jak nie bylo tego typu pojazdow w
                > sprzedazy. Pewnie wozami opancerzonymi jezdzili, bo gabaryty
                > zblizone.

                Rozumiem, że Pani dziś wciąż świeci w domu świeczkami? W końcu kiedyś nie było
                elektryczności.

                > Cntrum Krakowa to nie "teren", a poza tym jakby wszyscy jezdzili
                > takimi ogromnymi samochodami, to miejsca do parkowania byloby
                > jeszcze mniej.

                Czyli ta kobieta dzieciaka do żłobka powinna dostarczyć jakimś małym samochodem,
                potem ten samochód odstawić do garaży i do pracy wyjechać już czymś większym?

                > No i wspomniana przeze mnie Pani bardzo zgrabnie
                > zaparkowala na trawniku, bo tam bylo duzo miejsca.

                Na trawniku parkują też dużo mniejsze samochody, to akurat nie jest argument
                przeciw pick-up'om.
                • Gość: Gość Re: Pod żłobek przy Mazowieckiej autem nie podjed IP: *.compower.pl 22.04.10, 00:52
                  Jak widać ta pani nie ma pojęcia o czym pisze:) małe auto = pali mniej.. TAAA..
                  typowy argument kogoś kto w ogolę nie zna się na motoryzacji :)Załóżmy - Pick Up
                  2,5 lub jakiś 3,0 diesel małe auto typu hm roadster z silnikiem v6 3,5 litra w
                  benzynie ;D

                  Co do terenowych właściwości pick up'ów - OCZYWIŚCIE, że takowe mają [jedne
                  lepsze, inne gorsze ] :) Misiek L200, Navara, Hilux [ najpopularniejsze w pl ]
                  Zna pani YOUTUBE? proponuję wpisać, którąś z tych nazw i pooglądać filmiki :)
                  troszkę edukacji nie zaszkodzi.

                  Polecam jednak nie wypowiadać się na temat motoryzacji, ponieważ tylko się pani
                  pogrąża.

                  Mam dom w górach - w zimie bez auta z napędem 4x4 nie ma szans, mam pick upa -
                  ponieważ takie auto jest mi potrzebne. Czy dowieźć drzewo do kominka, czy
                  zapakować quada na pakę. Czy to, że pojadę nim po bułki do sklepu to coś złego?
                  Według pani myślenia jest to nie do przyjęcia! BO JAK TAK MOŻNA!

                  Świat na szczęście jest tak skonstruowany, że nie każdy MUSI mieć to co się
                  podoba innej osobie. Jeden będzie zachwycał się golfem, a dla innego będzie to
                  synonim słoika na korniszony. SORRY.
                  • cartahena kompleks malego 22.04.10, 09:08
                    Dziekuje za wyklad z motoryzacji. Przyznaje, jestem laiczka w tym
                    temacie, ale sie doksztalce jeszcze u kogos innego.
                    Co do posiadania ogromnych samochodow, to nie sadze, ze wiekszosc
                    ich posiadaczy nie dysponuje domem w gorach, tylko chce zaspokoic
                    swoje kompleksy (przedluzenie, itp...).
                    A co do zajezdzania po bulki pick upem, to oczywiscie nie jest to
                    zabronine. Masz prawo zajmowac wiecej miejsca niz inni, skoro juz
                    kupiles taki samochod. Ale z tego tez wynika, ze tamci mieszkancy
                    maja prawo bronic swojego komfortu mieszkania, bo im sie tak podoba.
                    Czyli kazdy robi co mu wygodnie, bez ogladania sie na innych.
                    • amenominakanushi-pan-poczatku Re: kompleks malego 22.04.10, 10:52
                      A cóż takiego chce sobie przedłużyć pani w pick-upie? Może dopiero myśli o
                      zmianie płci?:)))
                      "Masz prawo zajmowac wiecej miejsca niz inni". Jakoś nie zauważyłem, by koperty
                      parkingowe były różnych rozmiarów. Pełna demokracja, wszystkie są jednakowej
                      wielkości. I dla tico i dla L200.
                      • Gość: ryża małpa Re: kompleks malego IP: *.dynamic.gprs.plus.pl 22.04.10, 11:01
                        Tak, tylko takie krowy zajmują zazwyczaj DWA takie mijesca
                        parkingowe. Rzeczywiście, pełna demokracja i równość.
                        • amenominakanushi-pan-poczatku Re: kompleks malego 22.04.10, 11:13
                          "Zazwyczaj", "powinno się zrobić" i " wszyscy tak mówią" to akurat argumenty
                          ludzi bez żadnych argumentów.
                          "Zazwyczaj" w takim wypadku powinno się wezwać policję lub straż miejską, albo
                          zrobić zdjęcie i wysłać z opisem na policję.
              • Gość: kałasznikow nie piszcz kobieto.. IP: *.internetdsl.tpnet.pl 22.04.10, 07:52
                a gdyby tu było przedszkole... w przyszłości? i wasz synek, którego być może
                jeszcze nie macie...
                Szanowna paniusiu (czyt. przekupo jedna). Nie twój zasmarkany interes kto czy
                jeździ, gdzie pracuje i do którego żłobka odsyła swoje dzieci.
                • cartahena zylka ci peknie zaraz 22.04.10, 09:12
                  To tak samo nie twoj zasmarkany interes chlopczyku (czyt. buraku)
                  kto zamyka wjazd na swoja posesje, a komu udostepnia wjazd.
        • Gość: alka Re: Pod żłobek przy Mazowieckiej autem nie podjed IP: *.dynamic.gprs.plus.pl 22.04.10, 09:37
          tez jestem rodzicem i tez musialam zostawiac dziecko w przedszkolu, po czym
          wrocic i jechac do pracy - caly problem rozwiazywalo wyjscie z domu pol godziny
          wczesniej
      • Gość: remi Re: Pod żłobek przy Mazowieckiej autem nie podjed IP: 213.180.137.* 21.04.10, 15:36
        Dlaczego ludzie wożą dzieci do żłobka autami? Ode mnie do
        najbliższego żłobka, w którym było miejsce dla dziecka jest 5,5km -
        12min na nogach do przystanku, potem jeden autobus i przesiadka w
        następny i potem już z górki 3 min do żłobka. W godzinach kiedy
        woziliśmy córkę do żłobka autobusy były tak zapchane, że nie było
        najmniejszej możliwości wejść z wózkiem - trzeba było jeździć z
        nosidełkiem. Poza tym wtedy żłobek był czynny do 16:30, a moje
        godziny pracy to 9-17, a żony do 17:30. Załatwiłem sobie zmianę
        godzin pracy na 8-16, a i tak musiałem się wymykać przed 16 - w pracy
        wszyscy się krzywo patrzyli i mieli rację, a i tak ze 2 razy w
        tygodniu nie udawało mi się zdążyć na czas do żłobka - wtedy krzywo
        patrzyli się w żłobku i też mieli rację :( Takie są krakowskie realia
      • Gość: mack82 Re: Pod żłobek przy Mazowieckiej autem nie podjed IP: *.acn.waw.pl 22.04.10, 00:51
        żal i ciebie. a jeśli kupujesz mieszkanie nad tunelem to.. guess what?
        będą jeździć tamtędy samochody! nie podoba się to się przeprowadź.
        • daria_nowak Re: Pod żłobek przy Mazowieckiej autem nie podjed 22.04.10, 10:39
          Czy tylko ja widzę tą zawrotną odległość pomiędzy szlabanem i żłobkiem? No po
          prostu wędrówka! Ile to jest metrów? nawet pod zdjęciem smutnych, biednych,
          zmęczonych rodziców Ignasia widnieje podpis:
          "Agata i Piotr Eigenfeldowie przyjechali po synka Ignasia. Auto musieli zostawić
          kilkanaście metrów dalej"

          KILKANAŚCIE! Barbarzyństwo! Trzeba oderwać tyłek od fotela samochodu i PRZEJŚĆ
          na własnych nogach KILKANAŚCIE METRÓW!
          Oto problem! I z niego takie awantury z sąsiadami i pyskówki na forum?
          Ludzie dobrze się czujecie? Czy wam też d.. do samochodu przyrosła?
      • Gość: mac Re: Pod żłobek przy Mazowieckiej autem nie podjed IP: *.perr.cable.virginmedia.com 22.04.10, 01:42
        > Nikt chyba nie wspomnial, ze przejazd do tego zlobka jest pod
        > budynkiem, co widac na zdjeciu. Ja nie chcialabym mieszkac nad
        > tunelem, ktorym przejezdza kilkadziesiat samochodow dziennie.

        nikt nie ma takiego obowiazku zeby tam mieszkac.

        > Faktycznie, moze to powodowac jakies pekniecia w murach.

        oh, rili? pani inzynier? czy wszystkowiedzacamatkapolka?

        > zamieszkania, wiec chodzili tam na piechote. Nie rozumiem mody na
        > dowozenie dzieci do zlobkow,

        niektorzy ludzie posiadaja samochody i dowoza nimi rozne rzeczy w rozne miejsca
        (przede wszystkim siebie i swoje rodziny), nie ma tu nic szczegolnego do
        rozumienia.

        > (oststnio widzialam mamusie podrzucajaca dzieciatko wypasionym pick-
        > upem do szkoly).

        i co z tego peklas z zazdrosci najwyrazniej?

        mac
      • Gość: xyz Re: Pod żłobek przy Mazowieckiej autem nie podjed IP: *.ssp.dialog.net.pl 22.04.10, 08:35
        Co to ma znaczyć moda na doworzenie samochodami?! Mam samochód? Wypasiony? Jeden, drugi trzeci i bardzo dobrze, zarobiłem i mam. A ty jeździj sobie dalej fiatem uno albo tramwajem.
    • Gość: qwerty Pod żłobek przy Mazowieckiej autem nie podjedziesz IP: *.ghnet.pl 21.04.10, 11:15
      Szczerze mówiąc nie dziwię się mieszkającym nad drogą dojazdową ludziom, że
      nie chcą samochodów przejeżdżających pod ich mieszkaniami... Często tamtędy
      przechodzę: ta droga prowadzi wąskim tunelem bezpośrednio pod blokiem i obok
      ściany bloku... na terenie żłobka nie ma miejsc parkingowych, jest tylko droga
      dojazdowa. Poza tym zawsze myślałam, że do żłobka trafiają dzieci z okolicy
      Mazowieckiej, więc skąd te samochody???
      • haldeman79 Re: Pod żłobek przy Mazowieckiej autem nie podjed 21.04.10, 11:48
        > na terenie żłobka nie ma miejsc parkingowych, jest tylko droga
        > dojazdowa.

        Rozumiem, że stwierdzenie to wynika z faktu, że był Pan pod samym żłobkiem a nie
        tylko przechodzi Mazowiecka?Bo ja bym jednak powiedział, że mały parking na 2
        samochody plus wew. uliczka na której da się zaparkować jednak tam jest.

        > Poza tym zawsze myślałam, że do żłobka trafiają dzieci z okolicy
        > Mazowieckiej, więc skąd te samochody???

        A skąd ten wniosek?
    • Gość: XXX Pod żłobek przy Mazowieckiej autem nie podjedziesz IP: *.felixpolska.pl 21.04.10, 11:32
      Jestem ciekawa jaki by się bunt podniósł na tych wszystkich
      nowoczesnych pozamykanych osiedlach jakby nagle im kazali je
      otworzyć i każdy by mógł sobie tam zaparkować. Dlaczego oni mogą
      mieć szlabany a na Mazowieckiej nie można?
      W takim razie nakażmy otworzyć wszystkie zamknięte osiedla w
      Krakowie!!!!!!
      • buczysyn Re: Pod żłobek przy Mazowieckiej autem nie podjed 21.04.10, 11:54
        Czy ktoś z tak ładnie krytykujących rodziców wie jakie są problemy z oddaniem
        dziecka do żłobka? Ja czekałem na przyjęcie mojego malucha 1,5 roku. Myślicie że
        jakby była inna możliwość to rodzice nie woleliby zostawić malucha w domu. Mój
        syn też chodzi do tego żłobka, ale ja mam to szczęście że mieszkam 4 przystanki
        autobusem od żłobka i pracuję dopiero od 10 więc nie mam problemu z dojazdami,
        ale są rodzice dojeżdżający z drugiego końca miasta z dzieckiem do żłobka i
        potem na 8 do pracy. Jak rozumiem, niech jeżdżą zatłoczoną komunikacją miejską z
        wózkiem a potem do roboty.
        • Gość: tico Re: Pod żłobek przy Mazowieckiej autem nie podjed IP: *.home.aster.pl 21.04.10, 21:40
          Mój
          > syn też chodzi do tego żłobka, ale ja mam to szczęście że mieszkam 4 przystanki
          > autobusem od żłobka i pracuję dopiero od 10 więc nie mam problemu z dojazdami,
          > ale są rodzice dojeżdżający z drugiego końca miasta z dzieckiem do żłobka i
          > potem na 8 do pracy. Jak rozumiem, niech jeżdżą zatłoczoną komunikacją miejską

          No wlasnie. Zapewniam, ze korzystajac z MPK ma Pani duzo dalej do zlobka niz
          rodzice, ktorzy moga (jesli jest miejsce) zaparkowac przy ul. Mazowieckiej. Pani
          to nie przeszkadza. dla rodzicow, ktorzy auto musieli zostawic "kilkanascie
          metrow dalej" [cytat z podpisu pod zdjeciem] to sprawa zycia i smierci...
      • haldeman79 Re: Pod żłobek przy Mazowieckiej autem nie podjed 21.04.10, 11:59
        Gość portalu: XXX napisał(a):

        > Jestem ciekawa jaki by się bunt podniósł na tych wszystkich
        > nowoczesnych pozamykanych osiedlach jakby nagle im kazali je
        > otworzyć i każdy by mógł sobie tam zaparkować. Dlaczego oni mogą
        > mieć szlabany a na Mazowieckiej nie można?

        Głównym problemem jest szlaban na drodze dojazdowej do żłobka, nie wiem co
        powstało wcześniej żłobek czy budynek przy ulicy ale dziwi mnie że zablokowano
        tą drogę.
        • Gość: tico Re: Pod żłobek przy Mazowieckiej autem nie podjed IP: *.home.aster.pl 21.04.10, 22:03
          Na jakiej podstawie twierdzi pan, ze to jest droga? to jest najzwyczajniejszy w
          swiecie chodnik, ktorego czala szerokoscia przechodza dziennie setki osob (m.
          in. rodzice odporowadzajacy dzieci do zlobka). Zapewniam tez pana, ze sami
          mieszkancy (ci wredni - spod 30) stanowia bardzo niski odsetek osob
          przechodzacych tym chodnikiem. Co wiecej wyjsce z klatki schodowej jest wlasnie
          na ten chodnik, z ktorego chcesz pan autostrade zrobic (praktycznie nie widac na
          zdjeciu, ale wyjscie jest po lewej stronie zdjecia ok tej "skrzyneczki").
          Dziwie sie postawie pani dyrektor (czy kierownik), ktora chce ten chodnik
          (praktycznie jedyny od strony Mazowieckiej) przerobic na droge po ktorej
          samochody beda smigac. Co na to rodzice niezmotoryzowani? W tej waskiej
          przewiazce, ktora podtrzymuja z jednej strony 2 niezbyt wielkie filary mialyby
          sie mijac osoby z wozkami, z dziecmi na reku, ini przechodnie (ktorych jest
          sporo) i auta wygodnych rodzicow? Ciekawe co na to rodzice iezmotoryzowani...
          Oczywiscie dojazd do zlobka byc musi (dla dostaw, strazy pozarnej, pogootowia,
          itp.) i jest! Dla tych sluzb przejazd jest udostepniony. Skoro istnieje
          rzeczywista uzasadniona koniecznosc i nie ma drogi to trzeba dojechac
          chodnikiem. Natomiast czemu na bezposredni kontak z przejezdzajacymi
          samochodami) maja byc narazone osoby (w tym tez dzieci) wychodzace z klatki
          schodowej? Tylko dlatego, ze rodzice maja do przejscia "kilkanascie metrow"
          [podpis zdjecia]?
          • haldeman79 Re: Pod żłobek przy Mazowieckiej autem nie podjed 22.04.10, 09:36
            Gość portalu: tico napisał(a):

            > Na jakiej podstawie twierdzi pan, ze to jest droga?

            Ponieważ do każdej posesji musi wyć wydzielona droga dojazdowa?
            Proszę mnie nie winić za to że ktoś tak zaprojektował przewiązkę, budynek od
            ulicy miał mieć kilka dodatkowych mieszkań to się zrobiło przejazd pod, a
            przecież wystarczyło by walnąć go ciut krótszego.
        • Gość: saq ... IP: 195.85.249.* 22.04.10, 08:48
          spaliny pod oknami
          hałas przejeżdżających rano i wieczorem samochodów
          zajechane trawniki
          blokowane auta lub miejsca na którym stają "tymczasowe" auta
          rozumiem mieszkańców.

          vs
          dostarczenie dziecka do żłobka w deszczu, śniegu, chłodzie/słońcu
          itp.
          zrozumiałe, że rodzice chcieliby podjeżdżać pod sam żłobek.


          może po prostu warto by zorganizować miejsce parkingowe PRZED tym
          budynkiem i sprawa rozwiązana?
    • Gość: XXX Pod żłobek przy Mazowieckiej autem nie podjedziesz IP: *.felixpolska.pl 21.04.10, 11:35
      PS. ZAWSZE MOŻNA ZAPARKOWAĆ SAMOCHÓD Z DRUGIEJ STRONY ŻŁOBKA NA
      ALEJKACH GROTTGERA. TAK JEST SPORO MIEJSCA. MOŻNA LEGALNIE PARKOWAĆ
      A TO ZŁOBKA JEST JAKIEŚ 300 METRÓW.
      • Gość: znw Re: Pod żłobek przy Mazowieckiej autem nie podjed IP: *.acn.abpl.pl 21.04.10, 13:12
        i będziesz zapieprzał 300 m w padającym deszczu i piździawce przy 3 st C z
        rocznym maluchem na reku? pogadamy jak będziesz miał dzieci. No chyba że ...
        • Gość: a Re: Pod żłobek przy Mazowieckiej autem nie podjed IP: *.net.autocom.pl 22.04.10, 08:33
          >i będziesz zapieprzał 300 m w padającym deszczu i piździawce przy 3
          >st C z rocznym maluchem na reku

          Straszne, ciekawe jak sobie radzą ci co nie posiadają samochodu ?
          • daria_nowak Re: Pod żłobek przy Mazowieckiej autem nie podjed 22.04.10, 10:53
            Nie radzili sobie i wyginęli. Albowiem nowy typ człowieka przystosowanego
            zaczyna zdradzać symptomy atrofii nóg.
            Bez samochodu pod samiutką bramę są narażeni na katastrofy wszelkiego typu z
            koniecznością wyjęcia parasola włącznie. Co wszak może skończyć się urazem
            psychicznym dziecka. A i rodzicowi po takim wysiłku ciężko się pozbierać...


            A moze to nie atrofia nóg, a mózgu?

            czarownicazla.blox.pl

            [url=http://www.glitter-graphics.com][img]
            http://czarownicazla.blox.pl/resource/xxx.jpg[/img][/url]
        • Gość: g Re: Pod żłobek przy Mazowieckiej autem nie podjed IP: 212.109.135.* 22.04.10, 08:57
          Jaja sobie robisz, czy na poważnie???!
    • Gość: pracująca mama Pod żłobek przy Mazowieckiej autem nie podjedziesz IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.04.10, 11:51
      A może mieszkańcy też powinni poczuć niepokój - nieprawidłowe
      parkowanie - np. pozostawienie mniej niż 1.5 m wolnego chodnika,
      zaśmiecanie, niesprzątanie po psach - jest wiele sposobów na które
      można utrudnić życie lokatorom. Ci rodzice nie mają wyjścia a dojazd do
      żłobka jest dla nich koniecznością - teraz nie wybiera się żłobka,
      który jest blisko tylko taki, w którym są miejsca!
    • Gość: Ajschylos Pod żłobek przy Mazowieckiej autem nie podjedziesz IP: *.internetdsl.tpnet.pl 21.04.10, 12:04
      Ktoś , wcześniej na forum zastanawiał się dlaczego tyle szumu robi GW wokół
      tak banalnego i częstego problemu. Państwo Eigenfeldowie się poskarżyli
      gazecie, a ta robi jazdę. Pytanie kim są Eigenfeldowie i kto za tym itd. itp.
      • haldeman79 Czy nie od tego są gazety? 21.04.10, 12:16
        Gość portalu: Ajschylos napisał(a):

        > Ktoś , wcześniej na forum zastanawiał się dlaczego tyle szumu robi GW wokół
        > tak banalnego i częstego problemu. Państwo Eigenfeldowie się poskarżyli
        > gazecie, a ta robi jazdę. Pytanie kim są Eigenfeldowie i kto za tym itd. itp.

        Idziesz, przedstawiasz swój problem. Ktoś w gazecie decyduje czy wart jest uwagi
        itd.
    • Gość: zibi Pod żłobek przy Mazowieckiej autem nie podjedziesz IP: *.multi-play.net.pl 21.04.10, 12:06
      Co to za problem. Czy nie da się przejść kilka czy kilkanaście metrów
      do żłobka. Niektórzy to wszędzie najchętniej wjechaliby samochodami.
      Zgadzam się z kilkoma przedmówcami. W całym Krakowie są problemy z
      parkowaniem a tu nagle GW wyskakuje ze żłobkiem
    • Gość: koko Pod żłobek przy Mazowieckiej autem nie podjedziesz IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.04.10, 12:31
      Piotr Eigenfeld
      Regionalny Kierownik Sprzedaży, ORLEN OIL Sp. z o.o.
      • Gość: gosc Re: Pod żłobek przy Mazowieckiej autem nie podjed IP: *.ghnet.pl 21.04.10, 12:42
        A to fatycznie szycha z niego !!!:) :) :) Wart az pisania o nim w
        gazecie
        • Gość: Tolek Re: Pod żłobek przy Mazowieckiej autem nie podjed IP: *.internetdsl.tpnet.pl 21.04.10, 14:49
          W Polsce jest 12 osób o nazwisku Eigenfeld.
          Zamieszkują oni w 4 różnych powiatach i miastach. Najwięcej zameldowanych jest w m. Radom ,a dokładnie 8.
          Dalsze powiaty/miasta ze szczególnie dużą liczbą osób o tym nazwisku Busko-Zdrój (2), Olesno (1) i m. Kraków z liczbą wpisów 1
      • Gość: Emeryt Re: Pod żłobek przy Mazowieckiej autem nie podjed IP: *.sta.asta-net.com.pl 22.04.10, 08:42
        Czy wiesz, że za takie coś możesz odpowiadać przed sądem?
        • Gość: Prawnik Re: Pod żłobek przy Mazowieckiej autem nie podjed IP: *.chello.pl 22.04.10, 20:41
          Emeryt: puk, puk sąd ?za co za przyklejenie danych z mapy nazwisk powszechnie
          dostępnej w necie !Emeryt nie jesteśmy na Białorusi
    • Gość: gosc Pod żłobek przy Mazowieckiej autem nie podjedziesz IP: *.ghnet.pl 21.04.10, 12:39
      Doskonale widac na zdjęciu jaka to OKROPNA odleglosc dzieli rodzicow
      od szlabanu do żlobka .Wstyd!!! Pare kroków nie mozna przejść??? Nie
      dajmy sie zwariowac!!! Wszedzie w Krakowie sa problemy z parkowaniem
      i niestety trzeba sie z tym pogodzic .
      • Gość: k Re: Pod żłobek przy Mazowieckiej autem nie podjed IP: *.pilsudskiego.petroinform.com 21.04.10, 12:59
        Rozpasane społeczeństwo mające poprzewracane w dupach i tyle. Podejść się nie
        chce parę kroków i już afera wybucha. Jest różnica między BRAKIEM DOJAZDU DO
        ŻŁOBKA, który uniemożliwia dowiezienie dziecka na miejsce, czyli powoduje, że
        trzeba dziecko zapisać do innego bądź zrezygnować z pracy lub zatrudnić
        opiekunkę, a co innego jest BRAK MIEJSCA DO ZAPARKOWANIA POD SAMYM WEJŚCIEM DO
        ŻŁOBKA, co powoduje, że niektórzy muszą ruszyć leniwe 4 litery i parę kroków
        przejść na nogach. No ale to już za duże wymaganie jak na przykład dla Pana
        kierownika - podejść kilka kroków do żłobka. Fakt, może się zmęczyć, wybrudzić
        buty lub może wtedy ktoś nie zauważyć, że ma nowe auto jak zaparkuje kawałek
        dalej :)

        Otwórzcie bramę i pozwólcie wjeżdżać , za kilka dni będzie nowy temat do pisania
        - "Na terenie żłobka dzieci biegają pomiędzy jeżdżącymi autami".

        • haldeman79 Re: Pod żłobek przy Mazowieckiej autem nie podjed 21.04.10, 13:39
          Gość portalu: k napisał(a):

          > - "Na terenie żłobka dzieci biegają pomiędzy jeżdżącymi autami".
          >

          Dzieci mają plac zabaw z tyłu żłobka, nie będą więc biegały między samochodami.
          Plac do parkowania jest z przodu.

          Problemem jest zablokowanie drogi dojazdowej.
          • Gość: ja Re: Pod żłobek przy Mazowieckiej autem nie podjed IP: *.multi-play.net.pl 21.04.10, 18:52
            hmm akurat na co dzien widze mnostwo dzieci idacych z rodzicami do zlobka lub
            ze zlobka biegajacych sobie ta uliczka ktora beda jezdzic auta - raczej sporo w
            godzinach przyprowazania i obierania dzieci. Nie mowie ze beda sie tam bawic,
            ale droga ta jest uczeszczana przez dzieci i rodzicow bo innej nie ma :)
        • rock73 Re: Pod żłobek przy Mazowieckiej autem nie podjed 21.04.10, 17:05
          Komuno wróć! Za komuny ludzie nie mieli samochodów i było dobrze, bo nikt nikomu
          nie zazdrościł. Gomułka chciał dobrze, dopiero za Gierka zaczęło się rozpasane
          społeczeństwo, któremu zachciało się własnych Maluchów. A teraz to już zupełnie
          upadek, zgnilizna moralna i zdziczenie z tymi samochodami.
    • Gość: gosc Pod żłobek przy Mazowieckiej autem nie podjedziesz IP: *.ghnet.pl 21.04.10, 12:45
      NO szycha z tego Piotra Eigenfelda .... sprzedawca w Orlenie , az w
      gazecie o nim trzeba pisac, jak ruszy troche ten gruby tyłek i
      podejdzie to schudnie na zdrowie mu wyjdzie
    • Gość: Koko Pod żłobek przy Mazowieckiej autem nie podjedziesz IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.04.10, 13:01
      Agata Eigenfeld
      Referent prawny, Małopolski Urząd Wojewódzki
    • Gość: rodzic Pod żłobek przy Mazowieckiej autem nie podjedziesz IP: *.acn.abpl.pl 21.04.10, 13:07
      Dokładnie to samo jest pod żłobkiem przy ul. Świtezianki na Dąbiu. Mieszkańcy
      bloku zablokowali pachołkiem jedyna drogę dojazdową do żłobka pod pozorem
      "rajdów samochodowych" pod ich oknami. Nic nie pomogły wizje lokalne
      bezradnych radnych ani opinie policji o niebezpiecznym miejscu. Ziemniaki,
      zgniłe owoce i bluzgi lecące z okien "świętojebliwych staruszków". Całodobowy
      dyżur w oknie i plucie na głowy rodziców przyprowadzających i odbierających
      dzieci to norma. Nawet na wydzielenie na drodze dojazdowej odgrodzonego
      chodnika nie było zgody. Sytuacja może z czasem się zmieni. Trzeba się tylko
      uzbroić w cierpliwość ...
    • the_rapist Pelen dramatyzmu podpis pod zdjeciem. 21.04.10, 13:33
      Przyjechali po synka Ignasia i... zgroza, musieli zostawic samochod az
      KILKANASCIE metrow dalej!!!. Powinni dodac jeszcze pelna napiecia relacje z
      przejscia tych kilkunastu metrow.

      Oczywiscie szydze sobie, ten artykulik to kolejny przyklad pisania o d...
      Maryni. Jakos na calym cywilizowanym swiecie zasada obowiazujaca na drogach
      wewnetrznych jest tylko ruch pojazdow mieszkajacych tam ludzi. Bloki budowane
      ''za pierwszej komuny'' z oczywistych powodow nie maja wystarczajacej liczby
      miejsc parkingowych dla mieszkancow, a co dopiero mowic o klientach roznych
      przybytkow. Nie wiem jak szanownym rodzicom, ale mnie osobiscie nie chcialoby
      sie dokonywac cudow samochodem dla tych glupich kilkudziesieciu metrow. Nie
      wiem czy to jakas niesamowita zlosliwosc mieszkancow czy moze wygodnictwo
      nowego pokolenia rodzicow, ktorzy uwazaja, ze absolutnie wszedzie trzeba
      wjechac samochodem.
      • haldeman79 Re: Pelen dramatyzmu podpis pod zdjeciem. 21.04.10, 13:46
        the_rapist napisał:

        > Przyjechali po synka Ignasia i... zgroza, musieli zostawic samochod az
        > KILKANASCIE metrow dalej!!!. Powinni dodac jeszcze pelna napiecia relacje z
        > przejscia tych kilkunastu metrow.
        >
        > Oczywiscie szydze sobie, ten artykulik to kolejny przyklad pisania o d...
        > Maryni. Jakos na calym cywilizowanym swiecie zasada obowiazujaca na drogach
        > wewnetrznych jest tylko ruch pojazdow mieszkajacych tam ludzi.

        Trudno popierać parkowanie na wewnętrznym parkingu jakiegoś osiedla, skoro
        jednak mamy żyć w cywilizowanym kraju dlaczego odcinać drogę dojazdową do
        parkingu przedszkola?
        • Gość: behemot Re: Pelen dramatyzmu podpis pod zdjeciem. IP: *.autocom.pl 21.04.10, 15:17
          > Trudno popierać parkowanie na wewnętrznym parkingu jakiegoś osiedla,

          Bo? A gdyby żłobek stał na tymże właśnie osiedlu, z drogą dojazdową między bloka...pardon, apartamentowcami? Moralność Kalego się odezwała.
          • haldeman79 Re: Pelen dramatyzmu podpis pod zdjeciem. 21.04.10, 15:30
            Gość portalu: behemot napisał(a):

            > > Trudno popierać parkowanie na wewnętrznym parkingu jakiegoś osiedla,
            >
            > Bo? A gdyby żłobek stał na tymże właśnie osiedlu, z drogą dojazdową między blok
            > a...pardon, apartamentowcami? Moralność Kalego się odezwała.

            Proszę czytać, że zrozumieniem.
            • haldeman79 Errata 21.04.10, 15:35
              haldeman79 napisał:

              > Gość portalu: behemot napisał(a):
              >
              > > > Trudno popierać parkowanie na wewnętrznym parkingu jakiegoś osiedla
              > ,
              > >
              > > Bo? A gdyby żłobek stał na tymże właśnie osiedlu, z drogą dojazdową międz
              > y blok
              > > a...pardon, apartamentowcami? Moralność Kalego się odezwała.
              >
              > Proszę czytać, że zrozumieniem.

              Proszę czytać ze zrozumieniem.
              • Gość: behemot Zwykle, kiedy nie ma się... IP: *.autocom.pl 21.04.10, 16:25
                ...nic ciekawego do powiedzenia, prosi się o "czytanie ze zrozumieniem"
                • haldeman79 Re: Zwykle, kiedy nie ma się... 21.04.10, 16:54
                  Gość portalu: behemot napisał(a):

                  > ...nic ciekawego do powiedzenia, prosi się o "czytanie ze zrozumieniem"

                  Skoro Twoja odpowiedź na mój post ma się nijak do jego treści to czego oczekujesz?
            • Gość: ja Re: Pelen dramatyzmu podpis pod zdjeciem. IP: *.multi-play.net.pl 21.04.10, 18:45
              prosze czytac ze zrozumieniem - zlobek NIE POSIADA parkingu, do ktorego dojazd
              zostal zamkniety. Dojazd zostal zamkniety do parkingu spoldzielni na ktory
              wjezdzali ludzie lamiac zakaz ruchu.

              Hmm, czy jezeli przyznali sie na lamach GW do tego powinni zostac ukarani przez
              policje za wielokrotne lamanie zakazu ruchu? Mysle ze tak :)
              • haldeman79 Re: Pelen dramatyzmu podpis pod zdjeciem. 22.04.10, 09:49
                Gość portalu: ja napisał(a):

                > prosze czytac ze zrozumieniem - zlobek NIE POSIADA parkingu, do ktorego dojazd
                > zostal zamkniety. Dojazd zostal zamkniety do parkingu spoldzielni na ktory
                > wjezdzali ludzie lamiac zakaz ruchu.
                >
                > Hmm, czy jezeli przyznali sie na lamach GW do tego powinni zostac ukarani przez
                > policje za wielokrotne lamanie zakazu ruchu? Mysle ze tak :)

                Wcześniej jednak został zamknięty dojazd na teren samego żłobka(problem z
                przejazdem samochodów pod przewiązką) gdzie dało by się zaparkować kilka
                samochodów mimo braku wydzielonego parkingu, tak więc zarzucając komuś brak
                zrozumienia proszę mieć w zanadrzu jakiś argument.
      • Gość: Deweloperka Re: Pelen dramatyzmu podpis pod zdjeciem. IP: *.adsl.inetia.pl 21.04.10, 14:29
        > Bloki budowane
        > ''za pierwszej komuny'' z oczywistych powodow nie maja wystarczajacej liczby
        > miejsc parkingowych dla mieszkancow

        Bloki deweloperów tym bardziej nie mają miejsc parkingowych, bo każdy skrawek wykorzystano pod zabudowę.
        • the_rapist Re: Pelen dramatyzmu podpis pod zdjeciem. 21.04.10, 16:12
          Niektorym na szczescie zdarza sie pomyslec i parkingi sa np. zamiast piwnic. Czy
          to dobrze czy zle - nie mnie to roztrzasac. Inna sprawa, ze nowe
          ''apartamentowce'' sa budowane na juz istniejacych osiedlach, pomiedzy
          ''socjalistycznymi'' blokami. Pomijajac kwestie bezpieczenstwa (dojazd do pozaru
          lub zawalenie sie takiego bloku) jest po prostu koszmarnie ciasno, a ludzie
          doslownie zagladaja sobie w okna.
      • amenominakanushi-pan-poczatku Re: Pelen dramatyzmu podpis pod zdjeciem. 22.04.10, 11:09
        the_rapist napisał:

        > Przyjechali po synka Ignasia i... zgroza, musieli zostawic samochod az
        > KILKANASCIE metrow dalej!!!. Powinni dodac jeszcze pelna napiecia relacje z
        > przejscia tych kilkunastu metrow.

        Gdzie przeczytałeś, że chodzi o kilkanaście metrów? Na zdjęciu przejście do żłobka to jakieś 30-40, może i 60 metrów. Dystans oczywiście żaden, ale na parkingu PRZED domem też nie można się zatrzymać, ze względu na agresję mieszkańców.


        >
        > Oczywiscie szydze sobie, ten artykulik to kolejny przyklad pisania o d...
        > Maryni. Jakos na calym cywilizowanym swiecie zasada obowiazujaca na drogach
        > wewnetrznych jest tylko ruch pojazdow mieszkajacych tam ludzi.

        Tak. I parkingi dla gości dookoła.

        Bloki budowane
        > ''za pierwszej komuny'' z oczywistych powodow nie maja wystarczajacej liczby
        > miejsc parkingowych dla mieszkancow, a co dopiero mowic o klientach roznych
        > przybytkow. Nie wiem jak szanownym rodzicom, ale mnie osobiscie nie chcialoby
        > sie dokonywac cudow samochodem dla tych glupich kilkudziesieciu metrow. Nie
        > wiem czy to jakas niesamowita zlosliwosc mieszkancow czy moze wygodnictwo
        > nowego pokolenia rodzicow, ktorzy uwazaja, ze absolutnie wszedzie trzeba
        > wjechac samochodem.

        Przeczytaj, że żeby doprowadzić dziecko do żłobka trzeba teraz zostawić samochód w miejscu niedozwolonym, na drodze z dużym natężeniem ruchu, gdzie o wypadek z małym dzieckiem nietrudno.
    • Gość: Parkowanie Kultura parkowania IP: *.adsl.inetia.pl 21.04.10, 14:32
      Nie byłyby zapewne problemem same zaparkowane auta, gdyby były parkowane prawidłowo.
      A że mamusie, normalnie, bez pośpiechu, zaparkować nie potrafią, to tym bardziej pod presją czasu parkują jak słonice w buszu.
      Jedna fura i trzy miejsca zajęte.
      Bo ja tu tylko na chwileczkę zaparkowałam...
    • Gość: perdito Bo Polak musi zaparkować dokładnie "pod żłobkiem" IP: *.chello.pl 21.04.10, 14:39
      Mieszkam w okolicy i doprowadza mnie do szału blokowanie przejazdów przez
      auta, które nie stają na "dłużej niż dziesięć minut". Często przez takich
      paruminutowych parkujących na środku ulicy nie da się przejechać, robią się
      korki itd., bo kierowca "wyskoczył do sklepu" czy też zapewne do żłobka. A
      zazwyczaj w miejscach przeznaczonych do parkowania w tej okolicy są wolne
      miejsca. Czy Polak naprawdę musi stanąć DOKŁADNIE w miejscu, w które jedzie, a
      nie może przejść tych parudziesięciu czy parunastu metrów?

      Ostatnio byłem świadkiem, jak na jednej z okolicznych ciasnych ulic facet
      najpierw stał i przepuszczał jadące z naprzeciwka samochody, a następnie parę
      metrów dalej stanął - sam blokując przejazd - żeby wysadzić w pełni sprawną
      kobietę. Nie mogła wysiąść tam, gdzie on i tak stał z boku przez dłuższą chwilę?
      • Gość: leartios Re: Bo Polak musi zaparkować dokładnie "pod żłobk IP: *.chello.pl 22.04.10, 05:51
        Będziesz miał żonę, to się przekonasz, że nie mógł.
        A tak na serio. Problem nie leży w murach, czy parkingu. Problem polega na
        ogólnym braku kultury. Jedni nie potrafią parkować, a inni nie chcą ustąpić i
        blokują dojazd. Taka niestety jest natura rodaków, że zawsze muszą stanąć
        okoniem. Cóż poradzić taki urok.
    • Gość: N. Re: Pod żłobek przy Mazowieckiej autem nie podjed IP: 151.193.120.* 21.04.10, 14:43
      Jest oczywistą oczywistością (sic!), że piszesz bzdury i to w taki sposób, ze aż
      oczy bolą od czytania tych wypocin. Przecinek poprzedza spację, nie odwrotnie
      (oraz inne błędy).
    • guru133 Zapewne wszyscy mieszkańcy okolic żłobka to 21.04.10, 15:06
      wierzący i praktykujący katolicy a ich postępowanie zgodne jest z zasadami
      wiary, do której się przyznają. Co za obłuda.:(
      • olias Re: Zapewne wszyscy mieszkańcy okolic żłobka to 22.04.10, 00:25
        jacy tam katolicy. to warszawiacy.
        • guru133 Niestety, ale to krakowiacy rodem spod Pcimia, 22.04.10, 08:03
          którzy jakimś cudem zagnieździli się w podwawelskim grodzie i psują atmosferę
          miasta.
      • Gość: witek@sympatico.ca Re: Zapewne wszyscy mieszkańcy okolic żłobka to IP: *.MUHC.McGill.CA 22.04.10, 07:30

        Obluda katolikow ? Ta sprawa to jest jeszcze maly pryszcz. Trzeba
        dodac do roznych numerow ,o wiele bardziej obludne calego kosciola
        katolickiego.
    • Gość: Benec Dantejskie sceny pod żłobkiem. Dochodzi do ręko... IP: 93.159.143.* 21.04.10, 15:13
      A to PO-lska właśnie
    • Gość: michał drupka Dantejskie sceny pod żłobkiem. Dochodzi do ręko... IP: *.nsystem.pl 21.04.10, 15:43
      To jest zachowanie bardzo symptomatyczne dla mieszkańców Krakowa. Zamiast
      szukać rozwiązań, wolą się bawić w przebijanie opon. Mieszkam w Krakowie i
      widzę mnóstwo podobnych zachowań. Nawet jeżeli jest to własność prywatna, to
      żyjemy we wspólnocie i musimy zważać na wspólne potrzeby. Ci mieszkańcy wolą
      zablokować dojazd niż wydzielić płatny wjazd, czy płatne miejsca, które
      mogłyby być wliczane do czynszu za przedszkole. Kraków robi się strasznie
      wredny. Społeczeństwo tutaj się starzeje w ten gorszy sposób.
      • Gość: pio Re: Dantejskie sceny pod żłobkiem. Dochodzi do rę IP: *.187.228.30.ip.abpl.pl 21.04.10, 16:15
        Przyjedź, zobacz i wydziel te miejsca mądralo. Wszyscy mieszkańcy kamienicy
        mającej 30 mieszkań mają 4 miejsca parkingowe.
        • Gość: tyczy Re: Dantejskie sceny pod żłobkiem. Dochodzi do rę IP: *.static.qsc.de 22.04.10, 01:40
          jakby ktos z waszych stuknietych mieszkancow zaatakowal w taki sposob
          moja zone, to urwalbym mu ten zakuty kaczan! zeby nie mozna bylo
          normalnie dziecka odebrac ze zlobka to jest po prostu chore. ale taki
          jest polski narod - chory... mury pekaja od samochodow osobowych,
          wezcie mnie k...a nie rozsmieszajcie. jakis stary pacan zrobil
          ekspertyze (pewnie mieszkancy mu co nie co sypneli do reki) i teraz
          droga dojazdowa jest zablokowana. jestescie po prostu pop...ni!!!
          • Gość: pio Re: Dantejskie sceny pod żłobkiem. Dochodzi do rę IP: *.lanet.net.pl 22.04.10, 15:11
            Nie spinaj się. Przyjedź kiedyś z wioski i sprawdź jak wygląda centrum miasta.
            Byłeś tam, widziałeś eskpertyzę powód dlaczego ruch został ograniczony do służb
            technicznych. Dlaczego na krakowski rynek też nie każdy może wjechać? Bo nie ma
            ku temu warunków.
            Nie wszystkie instutucję jak żłobek, przedszkole, ... muszą mieć wjazd jak McDrive.
            Zrozum.

            I nie zgrywaj kozaka, bo nie wiesz na kogo trafisz.
            • haldeman79 Re: Dantejskie sceny pod żłobkiem. Dochodzi do rę 22.04.10, 15:20
              Gość portalu: pio napisał(a):

              > Nie spinaj się. Przyjedź kiedyś z wioski i sprawdź jak wygląda centrum miasta.
              > Byłeś tam, widziałeś eskpertyzę powód dlaczego ruch został ograniczony do służb
              > technicznych. Dlaczego na krakowski rynek też nie każdy może wjechać? Bo nie ma
              > ku temu warunków.
              > Nie wszystkie instutucję jak żłobek, przedszkole, ... muszą mieć wjazd jak McDr
              > ive.
              > Zrozum.
              >
              > I nie zgrywaj kozaka, bo nie wiesz na kogo trafisz.

              Co Ty byś zrobił gdyby Twoją połowice ktoś zaatakował? Że jej się należało bo
              zaparkowała na czyimś miejscu. Jak jeździcie do znajomych to też parkujesz nie
              wiadomo gdzie bo pod ich blokiem to tylko mieszkańcy?
      • Gość: antypolityk Re: Dantejskie sceny pod żłobkiem. Dochodzi do rę IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.04.10, 06:43
        Zamiast przebijania opon proponuję zdarcie balejarzu na łbie i
        szponów na rękach. Chemia grozi i włsnym dziackom.
    • Gość: blady Dantejskie sceny pod żłobkiem. Dochodzi do ręko... IP: *.chello.pl 21.04.10, 16:01
      Do Pani redaktor Olgi Szpunar: czym jest ten dziwny twór gramatyczny "tato".
      Mówić może "tata", bowiem "tato" jest w wołaczu. Proszę nie brać mojej uwagi
      osobiście, ale uważam, że spoczywa na nas obowiązek dbałości o nasz język.
      Najbardziej zaś zobligowani są dziennikarze, aby nie firmować podobnych
      rażących błędów.
      PS. Odnośnie opisywanej w artykule sytuacji stanowi ona świetny przykład
      polskiego piekiełka, gdzie każdy musi postawić na swoim niezależnie jak
      bzdurne uzasadnienie prezentuje (patrz mieszkańcy opisywanych bloków).
      • piotreqqq jaki niski poziom artykułu 21.04.10, 23:54
        Nie wiem co to za sytuacja, bo nie jestem nawet z Krakowa, ale ten artykuł to
        jakiś jeden wielki bełkot a wyświetla mi się na głownej stronie serwisu
        gazeta.pl. Od pierwszego zdania jest napisany skrajnie tendencyjnie.
        Dramatyzowanie o przebijaniu opon, itp. W ogóle na początku myślałem że będę o
        jakimś gwałcie pod żłobkiem czytał a nie o problemie znalezienia miejsca
        parkingowego!

        Jak popatrzeć na tę sytuację zupełnie racjonalnie to naprawde nikomu nie powinno
        przeszkadzać nawet "w zime" przejście paru metrów do bramy. Zresztą jeszcze
        niedawno wszyscy ludzie nie mieli aut, tylko dzieci autobusem dowozili, albo na
        piechotę i jakoś te dzieci dożyły do dzisiaj mimo że zimy bywały czasem mroźne :D

        Wydaje mi się że to dzieło dziennikarstwa powstało, gdyż kotś z redakcji jest
        osobiście zangażowany w ten ogromny problem (oczywiście po stronie
        zmotoryzowanych rodziców) który przecież powinien być już dawno rozwiązany.
        Szkoda tylko, że w Polsce nie ma przepisów, że blokujące garaż auta można od
        razu lawetą odholować.
      • Gość: le ming Re: Dantejskie sceny pod żłobkiem. Dochodzi do rę IP: *.aster.pl 22.04.10, 00:00
        > Mówić może "tata", bowiem "tato" jest w wołaczu.

        Nie masz racji:
        sjp.pwn.pl/lista.php?co=tato&sourceid=Mozilla-search&od=0
    • Gość: vic Dantejskie sceny pod żłobkiem. Dochodzi do ręko... IP: 194.42.110.* 21.04.10, 16:03
      "Nie wyobrażam sobie takiej bieganiny w zimie z małym dzieckiem - mówi
      Jarosław Dąbrowski, tato malucha ze żłobka" - Żal mi gościa, czy małe
      dzieci nie wychodzą zimą na powietrze?
    • Gość: ahit Dantejskie sceny pod żłobkiem. Dochodzi do ręko... IP: *.chello.pl 21.04.10, 16:06
      To samo się działo jak woziłem dziecko do przedszkola.Mieszkańcy
      prostestowali przeciwko nadmiernemu zagęszczeniu pojazdów
      rodziców.Ale nie dziwię się,bo niektórzy wjechaliby do szatni.Ja
      stosowałem prosty sposób-stawałem na parkingu przy ulicy i
      podchodziliśmy te kilkanaście metrów.I było wszystko w porządku i
      bez stresów.Polecam tę metodę.A ten artykuł wybitnie pisany "na
      zamówienie".
      • rock73 Re: Dantejskie sceny pod żłobkiem. Dochodzi do rę 21.04.10, 16:57
        Nie ma parkingu kilkanaście metrów dalej. Artykuł jest o tym, że właśnie
        zamknięto ostatni parking w okolicy, bo mieszkańcy nie życzą sobie
        niemieszkańców na swoim parkingu.
        • haldeman79 Re: Dantejskie sceny pod żłobkiem. Dochodzi do rę 21.04.10, 17:06
          rock73 napisał:

          > Nie ma parkingu kilkanaście metrów dalej. Artykuł jest o tym, że właśnie
          > zamknięto ostatni parking w okolicy, bo mieszkańcy nie życzą sobie
          > niemieszkańców na swoim parkingu.

          Fakt, o tyle zabawny, że jak tu ktoś wcześniej pisał parking został na zasadzie
          grzecznościowej wydzielony z terenu żłobka(wciąż formalnie do niego należy).
          Gdyby to była prawda zrobiło by się jeszcze ciekawiej.
          • Gość: pio Re: Dantejskie sceny pod żłobkiem. Dochodzi do rę IP: *.187.228.30.ip.abpl.pl 21.04.10, 17:19
            Przyjedź i zobacz, a nie "ktoś wcześniej napisał". Parking o którym mowa
            logicznie nigdy nie mógł być częścią złobka, bo ani z nim nie graniczy ani nie
            sąsiaduje.
            • haldeman79 Re: Dantejskie sceny pod żłobkiem. Dochodzi do rę 21.04.10, 17:35
              Gość portalu: pio napisał(a):

              > Przyjedź i zobacz, a nie "ktoś wcześniej napisał". Parking o którym mowa
              > logicznie nigdy nie mógł być częścią złobka, bo ani z nim nie graniczy ani nie
              > sąsiaduje.

              Ten z boku zaraz przy ogrodzeniu żłobka?
              • Gość: pio Re: Dantejskie sceny pod żłobkiem. Dochodzi do rę IP: *.ghnet.pl 21.04.10, 22:37
                Z boku przy ogrodzeniu żłobka NIE MA PARKINGU. Jest chodnik dochodzący do bramy
                wjazdowej, który ktoś chce przerobić na drogę. Przyjedź zobacz co jest "przy
                ogrodzeniu".
                • haldeman79 Re: Dantejskie sceny pod żłobkiem. Dochodzi do rę 22.04.10, 10:01
                  Gość portalu: pio napisał(a):

                  > Z boku przy ogrodzeniu żłobka NIE MA PARKINGU. Jest chodnik dochodzący do bramy
                  > wjazdowej, który ktoś chce przerobić na drogę.

                  To interesujące że do poseji żłobka nie ma żadnej drogi dojazdowej.

                  > Przyjedź zobacz co jest "przy
                  > ogrodzeniu".

                  Z boku bliżej ulicy jest plac, nie wiem czy mający status parkingu w każdym bądź
                  razie są tam też 3-4 garaże, oddalając się od tego miejsca mamy jakiś tam
                  warzywniak i dopiero wjazd na większy już na pewno parking przed blokiem.
                  • Gość: pio Re: Dantejskie sceny pod żłobkiem. Dochodzi do rę IP: *.lanet.net.pl 22.04.10, 15:17
                    No widzisz. I właśnie o ten plac z 3-4 garażami chodzi. On został zablokowany
                    słupkami parę dni temu co tak bardzo ubodło rodziców tego biednego chłopca. Od
                    lat był tam zakaz parkowania - przeszkadzać zaczęło dopiero jak ktoś zaczął go
                    egzekwować.

                    Szlaban od dawna był założony, a nawet jak go nie było, to nikt do przedskola
                    samochodem nie wjeżdzał.

                    Parking z garażami nie miał własnej drogi i na niego wjeźdzali mieszkańcy (pod
                    blokiem 30) - stąd pojawił się szlaban i spowodował iż mieszkańcy (i użytkownicy
                    garaży) zamiast jeździć na około zrobili wjazd od ulicy Mazowieckiej.
                    • haldeman79 Re: Dantejskie sceny pod żłobkiem. Dochodzi do rę 22.04.10, 15:33
                      Gość portalu: pio napisał(a):

                      > No widzisz. I właśnie o ten plac z 3-4 garażami chodzi. On został zablokowany
                      > słupkami parę dni temu co tak bardzo ubodło rodziców tego biednego chłopca. Od
                      > lat był tam zakaz parkowania - przeszkadzać zaczęło dopiero jak ktoś zaczął go
                      > egzekwować.
                      >
                      > Szlaban od dawna był założony, a nawet jak go nie było, to nikt do przedskola
                      > samochodem nie wjeżdzał.
                      >
                      > Parking z garażami nie miał własnej drogi i na niego wjeźdzali mieszkańcy (pod
                      > blokiem 30) - stąd pojawił się szlaban i spowodował iż mieszkańcy (i użytkownic
                      > y
                      > garaży) zamiast jeździć na około zrobili wjazd od ulicy Mazowieckiej.

                      Kiedy szlaban na ten większy parking za garażami? :) Nie twierdzę, że rodzice
                      zachowują się ok, problem w tym ze jak już pozastawiamy i pogrodzimy wszystko to
                      co nam zostanie?

                      Jak sądzisz, czy mieszkańcy którzy tak narzekają, że im się na parkingu parkuje,
                      sami na innych osiedlach, pod urzędami itp. zachowują się inaczej?
              • olias Re: Dantejskie sceny pod żłobkiem. Dochodzi do rę 22.04.10, 00:27
                wszystko się zgadza. po prostu "pio" posługuje się geometrią
                nieeuklidesową.
                • Gość: pio Re: Dantejskie sceny pod żłobkiem. Dochodzi do rę IP: *.lanet.net.pl 22.04.10, 15:19
                  Nie mądralo, sprawdź "Ten z boku zaraz przy ogrodzeniu żłobka? " co jest _przy_
                  ogrodzeniu żłobka.
        • Gość: tico Re: Dantejskie sceny pod żłobkiem. Dochodzi do rę IP: *.home.aster.pl 21.04.10, 18:45
          rock73 napisał:

          > Nie ma parkingu kilkanaście metrów dalej. Artykuł jest o tym, że
          właśnie
          > zamknięto ostatni parking w okolicy, bo mieszkańcy nie życzą sobie
          > niemieszkańców na swoim parkingu.

          Bzdury pan opowiadasz. Parking jest - owszem, przy ulicy. Parkingu
          dla mieszkancow Mazowieckeij 30 wogole nie ma wydzielonego.
          Mieszkancy korzystaja zmiejsc parkingowych wzdluz ul. Mazowieckiej
          jak wszyscy inni - pracownicy biurowcow, ktora sa niedaleko, czy
          rodzice dzieci.
          ciekawe czemu pani "dziennikarka" nie zaintteresowala sie faktem, ze
          samochody moga parkowac na miejscah parkingowych "w poprzek". W ten
          sposob zmiesciloby sie 2x tyle samochodow. A auto mozna zaparkowac
          tylko wzdluz. kilka lat temu byl remont (bardzo szerokiego)
          chodnika./ Wystarczyla powiekszyc miejsc parkingowe kosztem chodnika
          (jak to jest zrobione kilkadziesiat metrow dalej) i ilosc miejsc by
          sie znacznie zwiekszyla.
          Opocz tego porobiono debilne metalowe plotki (praktycznie na calej
          Mazowieckiej), na ktore notorycznie nadziewaja sie auta przy
          wjezdzie i wyjezdzie z parkingow obok ulicy. Rosnie sliczna trawka
          przy ulicy, ale zaparkowac nie ma gdzie (ani mieszkancy, ani
          pracownicy biurowco,ani biedni rodzice dzieci ze zlobka). A
          wystarczylo tam porobic miejsca parkingowe (jak po drugiej stronie
          ulicy.

          A to ze zamknieto parking mieszkancow Mazowieckiej 32 to tylko
          usankcjonowanie tego co funkcjonowalo od kilku lat - zachak ruchu na
          tym parkingu (nie dot. mieszkancow). To ze rodzice mieli gdzies
          przepisy (znaki) spowodowalo, ze zalozono blokade.
          A co do przejazdu pod Mazowiecka 30. nawet na zdjeciu widac, ze caly
          pion (5 pieter) utrzymywany jest z jednej strony na 2ch stosunkowo
          niewielkich filarach. Nie trzeba wkspertyz by wyobrazic sobie jaki
          wplyw na konstrukcje budynku maja samochody przejezdzajace pod ta
          przewiazka. A zlobek jakos chetny do doplaty do remontu i
          wzmocnienia fundamentow nie mial (kilkadziesiat tys. zl z kieszeni
          mieszkancow.
          ciekwe jest to czy pani "dziennikarka" obserwowala choc jedna taka
          dantejska scene o jakiej pisze, czy opiera sie tylko na relacjach
          pani rodzic. Mieszkancy Mazowieckiej chyba takimi debilami nie sa,
          zeby spuszczac powietrze z kola - w takim przypadku delikwent nie
          odjedzie... tu straz miejska dziala dosc skutecznie - co chwile
          sypia sie mandaty dla kierowcow (mieszkancow i niemieszkancow)
          parkujacych na2ch kopertach (miejsca dla inwalidy), czy na parkingu
          przy Mazowieckiej 32 (teraz tam nie sa potrzebni bo zeby
          wyegzekwowac przepis spoldzielnia zalozyla blokade.

          Ludzie myslcie troche zanim cos napiszecie. Slepa wiara
          dziennikarkom Wybiorczej to czysta naiwnosc...
          • haldeman79 Re: Dantejskie sceny pod żłobkiem. Dochodzi do rę 21.04.10, 20:09
            Gość portalu: tico napisał(a):

            > A co do przejazdu pod Mazowiecka 30. nawet na zdjeciu widac, ze caly
            > pion (5 pieter) utrzymywany jest z jednej strony na 2ch stosunkowo
            > niewielkich filarach. Nie trzeba wkspertyz by wyobrazic sobie jaki
            > wplyw na konstrukcje budynku maja samochody przejezdzajace pod ta
            > przewiazka. A zlobek jakos chetny do doplaty do remontu i
            > wzmocnienia fundamentow nie mial (kilkadziesiat tys. zl z kieszeni
            > mieszkancow.

            Dlaczego w ogóle wybudowano budynek w ten sposób, skoro teraz przejazd samochodu
            może naruszyć konstrukcję?
            • Gość: pio Re: Dantejskie sceny pod żłobkiem. Dochodzi do rę IP: *.ghnet.pl 21.04.10, 22:40
              Zapytaj tego kto projektował i konstruował ten dom 50 lat temu.
              • haldeman79 Re: Dantejskie sceny pod żłobkiem. Dochodzi do rę 22.04.10, 10:16
                Gość portalu: pio napisał(a):

                > Zapytaj tego kto projektował i konstruował ten dom 50 lat temu.

                Dlaczego jednak za wadliwą(?) konstrukcję ma odpowiadać dyrektorka żłobka?
                Śmieszne jest rónież twierdzenie, że samochód przejeżdżający pod przewiązką
                spowoduje problemy a tysiące przejeżdżających wzdłuż już nie.
                • Gość: pio Re: Dantejskie sceny pod żłobkiem. Dochodzi do rę IP: *.lanet.net.pl 22.04.10, 15:21
                  śmieszne dopóki nie zobaczy się charaktery pęknieć i z czego one wynikają.
                  Zgadza się, że blok jest wadliwie osadzony, dlatego właśnie OGRANICZONO ruch
                  samochodów.
                  • haldeman79 Re: Dantejskie sceny pod żłobkiem. Dochodzi do rę 22.04.10, 15:40
                    Gość portalu: pio napisał(a):

                    > śmieszne dopóki nie zobaczy się charaktery pęknieć i z czego one wynikają.
                    > Zgadza się, że blok jest wadliwie osadzony, dlatego właśnie OGRANICZONO ruch
                    > samochodów.

                    Co z ruchem samochodów na samej Mazowieckiej? Nie ma wpływu na
                    pęknięcia?Widziałeś tą ekspertyzę?
    • nrtp Dantejskie sceny pod żłobkiem. Dochodzi do ręko... 21.04.10, 16:27
      Ci wszyscy rodzice-terroryści przyjeżdzający pod żłobki to bardzo ważny
      problem. To samo jest na ul. Ceglarskiej, gdzie bezmózgi stają nawet na
      ścieżce rowerowej !!! Szukajcie sobie żłobków w waszej okolicy i chodźcie po
      wasze dzieciaki na nogach, a nie jeździcie wszędzie tymi gratami ...
      • haldeman79 Po co ta agresja? 21.04.10, 16:58
        nrtp napisał:

        > Ci wszyscy rodzice-terroryści przyjeżdzający pod żłobki to bardzo ważny
        > problem. To samo jest na ul. Ceglarskiej, gdzie bezmózgi stają nawet na
        > ścieżce rowerowej !!! Szukajcie sobie żłobków w waszej okolicy i chodźcie po
        > wasze dzieciaki na nogach, a nie jeździcie wszędzie tymi gratami ...
      • Gość: gość [...] IP: *.chello.pl 21.04.10, 23:58
        Post niedostępny ze względu na naruszenie prawa lub regulaminu.
      • Gość: pozdrawiam Wrocław Jarzynowa IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.04.10, 00:53
        Ten sam problem z przedszkolem do którego rodzice przywożą dzieciarnie
        zastawiając całą okolice, a do tego urządzają sobie rajdy po ulicy na
        której obowiązuje ograniczenie do 30. Przoduje w tym lafirynda w AUDI
        Q7, myśląc pewnie że jest ważna do ma duży samochód, tylko akurat w tym
        przypadku jego wielkość jest odwrotnie proporcjonalna do jej rozumku.
      • i-meadow Re: Dantejskie sceny pod żłobkiem. Dochodzi do rę 22.04.10, 07:42
        Nie każdy jest bezrobotnym pasożytem co potem spacerkiem wraca do domu, albo nie
        każdy ma do pracy ze żłobka 5 min piechotą. Sprawa jest prosta: odwożę dziecko a
        potem pędem do roboty na drugi koniec miasta. Co, mam wracać się po samochód do
        domu?? Jak się tam zdarzy jakaś tragedia to wszyscy będą płakać, ale teraz to
        jedna wielka bezduszność!
        Jeden klucz u dyrektorki jakby pogotowie albo straż pożarna?? CO TO JEST??
        Średniowiecze :/
      • Gość: bob Re: Dantejskie sceny pod żłobkiem. Dochodzi do rę IP: *.internetdsl.tpnet.pl 22.04.10, 08:37
        Mieszkam na św. Jacka codziennie przejeżdżam koło przedszkola a nie
        żłobka przy ul. Twardowskiego a nie przy Ceglarskiej. A ty jeździj rowerem po
        swoim osiedlu a nie pchaj się z rowerem koło naszych bloków ...
      • Gość: Aga Re: Dantejskie sceny pod żłobkiem. Dochodzi do rę IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.04.10, 09:58
        widać po tym co piszesz kto jest bezmózgiem i jakie masz pojęcie o sprawie!
    • Gość: krkrlz mówcie co chcecie IP: *.ip.netia.com.pl 21.04.10, 16:41
      ale rycie się pickupem do centrum miasta to szczyt obciachu i dorobkiewiczostwa...
      • haldeman79 Re: mówcie co chcecie 21.04.10, 17:02
        Gość portalu: krkrlz napisał(a):

        > ale rycie się pickupem do centrum miasta to szczyt obciachu i dorobkiewiczostwa
        > ...

        Jak już wcześniej pisałem, może ten samochód to również narzędzie pracy. Skąd
        taka szybkość w ocenie?
        • Gość: krkrlz Re: mówcie co chcecie IP: *.ip.netia.com.pl 21.04.10, 17:11
          mam w rodzinie inżyniera pracującego w terenie i jeździ... focusem; pozatym, gdyby każda osoba jeżdżąca pickupem w krakowie była geodetą, to mielibyśmy tu drugi Dubaj.
          sorry ale zgodnie z taką logiką, to rolnicy pownni podjeżdżać na rynek traktorami (bo trzeba na pole jechać) a tirowcy ciężarówkami. Jak kogoś stać na pickupa to niech se kupi seicento do jazdy po mieście albo zamiast palić 20l na sto niech zamówi taksówkę.
          • haldeman79 Re: mówcie co chcecie 21.04.10, 17:21
            Gość portalu: krkrlz napisał(a):

            > mam w rodzinie inżyniera pracującego w terenie i jeździ... focusem; pozatym, gd
            > yby każda osoba jeżdżąca pickupem w krakowie była geodetą, to mielibyśmy tu dru
            > gi Dubaj.
            > sorry ale zgodnie z taką logiką, to rolnicy pownni podjeżdżać na rynek traktora
            > mi (bo trzeba na pole jechać) a tirowcy ciężarówkami. Jak kogoś stać na pickupa
            > to niech se kupi seicento do jazdy po mieście albo zamiast palić 20l na sto ni
            > ech zamówi taksówkę.

            Jest mnóstwo innych zawodów do których można używać pick-upa, po prostu
            nielogiczne wydaje mi się kupowanie takiego samochodu tylko do jazdy po mieście,
            tu już prędzej widzę jakiegoś suv'a czy terenówkę w rodzaju Toyoty LC. Pick-upy
            nie są tak wygodne i mają dużo mniej miejsca.
    • rock73 Re: Pod żłobek przy Mazowieckiej autem nie podjed 21.04.10, 16:54
      Lepiej nie pracować, nigdzie się nie spieszyć i nie brać kredytu, bo to strach,
      bo pracę można stracić, a na moje miejsce jest 10 chętnych.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka