Dodaj do ulubionych

Nieskuteczny lek na raka? Za inny nie zapłacimy

IP: *.ip.fastwebnet.it 23.04.10, 09:16
ale porazka
Obserwuj wątek
    • nomina Re: Nieskuteczny lek na raka? Za inny nie zapłaci 23.04.10, 10:25
      Pytanie do pani mecenas: czy fakt, na co choruje Pani klientka, przyspieszy
      postępowanie sądowe? Czy będzie tak, że Pani wygra, ale za 5 lat, gdy będzie już
      za późno?
      • Gość: autor Re: Nieskuteczny lek na raka? Za inny nie zapłaci IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.04.10, 11:02
        Tak sobie myślę, że może masz racje i pacjentka umrze. Ale za 5 lat to może
        Twoja mama będzie chora na raka ( nie życzę Tobie ani Jej takiego dramatu) i
        wtedy precedensowy wyrok uzyskany przez Panią mecenas może Jej uratować życie.
        • nchyb Re: Nieskuteczny lek na raka? Za inny nie zapłaci 23.04.10, 19:47
          ale w Polsce prwo precedensu nie obowizuje. Taki wyrok może być
          wskazuwką, ale do niczego w innej sprawie sądu nie zobowiązuje...
      • Gość: ala Re: Nieskuteczny lek na raka? Za inny nie zapłaci IP: *.internetdsl.tpnet.pl 23.04.10, 11:27
        Może ta sprawa stanie się precedensem dla innych - ta Pani chyba nie jest jedyną, która choruje.
    • turpin 'Inny proszek' 23.04.10, 10:28
      A czegóż to tak starannie unikacie podania nazwy owego 'innego leku'?

      Sutent, nawiasem mówiąc, nie jest ani specjalnie drogi (ok. 3200 USD
      za 6-tygodniową kurację - kto wie, czy nie taniej kupić samemu, niż
      wynajmować adwokata), ani specjalnie skuteczny. Przedłuża życie o
      kilka miesięcy.
      • turpin ach nie doczytałem.. 23.04.10, 10:35
        ...pro publico bono. Zatem szacunek dla Pani Mecenas.
      • nomina Re: 'Inny proszek' 23.04.10, 11:52
        Po pierwsze: kraj, który karze lekarza za aborcję, nie ma prawa zabierać nikomu
        nawet kilku tygodni życia. Skoro jest medyczna możliwość przedłużenia życia,
        należy ją stosować. I nie obchodzi mnie koszt - zliberalizujcie ustawę
        antyaborcyjną, będziecie sobie liczyć opłacalność ludzkiego życia. Póki sobie
        gębę wycieracie jego najwyższą wartością - wara od decydowania, kto ma umrzeć i
        kiedy.

        Po drugie: leczenie lekiem o znacznie niższej skuteczności też nie odbywało się
        za darmo. Podobnie jak leczenie powikłań/skutków ubocznych leku o zerowej
        skuteczności. Na to pieniądze są? Jako podatnik nie życzę sobie płacić za
        nieskuteczne leki. Pytanie też: ile kosztowało włączenie na listę refundacyjną
        akurat tego leku...

        Po trzecie: zgodnie z prawem - pacjent ma prawo do świadczeń medycznych zgodnych
        z aktualnym poziomem wiedzy medycznej.

        Po czwarte: nie każdy jest lekarzem i dostaje w państwowym szpitalu trzy średnie
        krajowe, a w niepublicznym NZOZ jeszcze więcej. Dla przewlekle chorych 3200 USD
        to kwota nie do przeskoczenia.

        Po piąte: NFZ i MZ lubią takie numery. Może szanowne instytucje napiszą,
        dlaczego np.:
        a) nie refundują ANI JEDNEJ metody terapii IC i nie zarejestrowały ANI JEDNEGO
        leku mimo?
        b) nie zarejestrowały ANI JEDNEJ metody terapii HIT (zgodnie ze standardami
        zachodnimi)?
        c) w styczniu 2007 uznały, że import wlewów dopęcherzowych z kwasu hialuronowego
        na IC jest zbyteczny, bo przecież mamy zarejestrowane zastrzyki dostawowe z HA
        (dla niewtajemniczonych: to mniej więcej tak, jakby odmówić rejestracji sterydów
        wziewnych dla astmatyków, bo przecież mamy maści z tym samym sterydem)?
        d) w zeszłym roku odpisały śp. Rzecznikowi Praw Obywatelskich, że alfa-blokery
        są refundowane wyłącznie mężczyznom, bo zagrażają zdrowiu kobiet i nie wolno ich
        stosować u kobiet, podczas gdy wszyscy urolodzy stosują terapię alfa-blokerami
        przy opornym na leczenie pęcherzu nadreaktywnym u tysięcy kobiet rocznie?
        • turpin To nie o tym konkretnym przypadku 23.04.10, 18:55
          > Skoro jest medyczna możliwość przedłużenia życia,
          > należy ją stosować. I nie obchodzi mnie koszt

          To bardzo częsta postawa, nawet, jak widać wśród tej bardziej
          rozgarniętej części polskiego społeczeństwa, potrafiącej przelać
          swoje myśli na elektrony z zachowaniem zasad składni i ortografii.

          Ale skądiś te pieniądze trzeba wziąć? Prawda?

          1) Można dodrukować. Wypróbowane w Zimbabwe, a w Polsce, w
          mniejszym zakresie i z mniejszą konsekwencją, w schyłkowym etapie
          komuny, za smutnej pamięci Rakowskiego.

          2) Można, w ramach tego nędznego ok. 50-miliardowego budżetu NFZ, z
          tych lichych składek, które płacicie, zabrać jednym, a dać innym.
          Np zabrać dzieciom chorym na białaczki i dać staruszkom z rakiem
          prostaty. Albo na odwrót, zależnie, kto lepiej lobbuje. (nie,
          zabranie Straszliwym Urzędnikom nie pomoże - dostają coś 1% z całego
          budżetu NFZ, najmniej w Europie; podobnie nieskuteczne będzie
          mityczne 'uszczelnianie dziur w systemie - nawet jak się zapewni
          szczelność podobną do Muru Brlińskiego, to 50 mld będzie dalej 50
          mld).

          3) Można zwiększyć budżet NFZ do poziomu europejskiego (to raczej
          nierealne, bo 4x-5x się go nie zwiększy) lub od biedy czesko-
          słowackiego, zabierając po trochu policji, wojsku, straży pożarnej,
          infrastrukturze transportowej, opiece społecznej itd, do wyboru.
          Ach, byłbym zapomniał (to dla mających gotowe rozwiązanie na końcu
          języka), wygugljcie sobie ile rocznie kosztuje nasza wojenka w
          Afganistanie i okolicach, i przeliczcie, jaki to % budżetu NFZ.

          4) Można przerzucić część kosztów bezpośrednio na tzw
          społeczeństwo. Np w formie zniesienia dopłat do tanich leków dla
          ludzi żyjących powyżej progu ubóstwa, wprowadzenia opłat za wizytę
          lekarską, zryczałtowanej niewielkiej opłaty za hospitalizację
          względnie wprowadzenia tego, co ubezpieczyciele nazywają 'udziałem
          własnym'. Polityk, który Polakom coś takiego zaproponuje, przy ich
          obecnym stanie umysłów, może spokojnie zaplanować sobie apolityczny
          alternatywny żywot na następną i każdą kolejną kadencję.

          Jakieś inne pomysły?
          • Gość: Mik Re: To nie o tym konkretnym przypadku IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.04.10, 21:50
            Pierwszy raz w życiu czytam sensowny komentarz dot. podobnego
            tematu. Brawo!!! To samo wpajam moim studentom, tj. budżet na system
            opieki zdrowotnej w Polsce jak i na świecie nie jest z gumy i trzeba
            z tego sobie zdawać sprawę, a słowa: "nie obchodzą mnie koszty" to
            zwykłe uciekanie od problemu i chowanie głowy w piasek. Musimy
            racjonalnie wydawać pieniądze!!!
          • toorbodymoman dear trup in 25.04.10, 10:54
            Jest jeszcze jedno wyjście. Postąpić tak jak ty, czyli wyjechać do GB
            , dorabiać się na zmywaku i zamieszczać idiotyczne komentarze w
            polskiej prasie ( no przecież gdzieś się trzeba wyładować po ciężkiej
            nocy, a pracodawcy nie odpyskujesz, bo cię wywali z pracy). Epikryza:
            po prostu dezercja. A może było inaczej: popełniłeś błąd w sztuce i
            "złośliwi" prokuratorzy odebrali ci prawo wykonywania zawodu??? W tym
            przypadku twój cynizm jest w pełni zrozumiały. I job na zmywaku
            również. I życzę ci dwóch rzeczy: 1. żebyś nigdy w życiu nie musiał
            marzyć o kilku dodatkowych tygodniach życia, 2. jak najmniej
            przypalonych garów do zmywania.
        • nchyb Re: 'Inny proszek' 23.04.10, 19:51

          nomina napisał(a):

          > Po pierwsze: kraj, który karze lekarza za aborcję, nie ma prawa
          zabierać nikomu
          > nawet kilku tygodni życia.

          Oj Nomina, Nomina. Jeszcze się nie nauczyłaś, że unas większą
          wartość dla wielu ma życie dopiero poczęte, a tuż po porodzie już
          nie...
      • Gość: ruma Re: 'Inny proszek' IP: *.chello.pl 24.04.10, 08:06
        Gratuluje orientacji, mój wujek był chory na raka nerki i oczywiście
        też były problemy, dlatego cała rodzina była zaangażowana w pomoc.
        Ceny też znamy Sutent- kuracja 3 miesięczna kosztuje 52 000 zł.
        Ciekawy jestem czy byłoby Cie stać na takie koszty, a kuracja może trwać kilka
        miesięcy !!!
        Wujka niestety nie ma już z nami, bo NFZ traktował go podobnie jak tą
        panią z artykułu.
        Wujek zmarł w tym roku i opłakuje go cała rodzina, bo był wyjątkowym
        człowiekiem. Mówi się, że nie ma ludzi niezastąpionych - to jest bzdura, mojego
        wujka nikt nie zastąpi.
        Życzę tej Pani, żeby miała więcej szczęścia i żyła jak najdłużej,bo
        może też jest dla kogoś jedyna i wyjątkowa.
    • garnek_z_neolitu A moze by sie tak zrzucic? 23.04.10, 10:48
      Gdzie panstwo nie potrafi, samemu trzeba sobie pomagac (w zasadzie we wszystkim).

      Ja sie nie podejmuje organizowac bo organizatorem jestem miernym i siedze za
      granica, ale dorzucic sie moge.
    • Gość: nicdobrego braki IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.04.10, 11:02
      Tu trzeba zadać sobie kilka pytań na tematy nie poruszone w artykule.
      A szkoda że ich nie ma bo są bardzo istotne i odpowiedzi na nie mogą
      poruszyć ludzką wrażliwość. Nasz system jest niedoskonały i wszyscy o
      tym wiedzą. Nie bronię go - Należy go reformować, ale z głową, bo
      normalnie to każdy może wyciągnąć rękę i krzyczeć "daj".

      1. Ile kosztuje ten inny lek?
      2. Czy była możliwość zakupu poza systemem refundowanych leków?
      3. Jeżeli była, to przecie zawsze można rozpocząć kuracje prywatnie,
      a potem sadzić się z NFZ o zwrot kosztów, jednocześnie pozostając
      żywym i zdrowym. Czyż nie?
    • ronin-teraz-zarejestrowany Ale do odprowadzania składek to się kwalifikowała 23.04.10, 11:08
      żenada, po jakiego chu..a płace co miesiąc składkę zdrowotną skoro potem mi powiedzą że nie kwalifikuje się do leczenia innym lekiem jak jeden nie zadziała? To jawne wyłudzenie pieniedzy bo przecież płacimy za całość leczenia a nie za określony koszyk świadczeń i leków.
    • miszczu.pll w Polsce zdrowiem rządzą łowcy skór 23.04.10, 12:42

      • Gość: imd NFZ - łowcy skór IP: 82.177.125.* 23.04.10, 16:17
        świetny komentarz do tego artykułu - tak, w NFZecie siedzą Łowcy
        Skór, najpierw nas łupią zusami-srusami, a jak człowiek chory, to
        musi miesiacami czekać na proste badanie! ze stanem zapalnym
        spojówek robia zapisy za... trzy tygodnie. Bardzo dziękuję!
    • Gość: pankasper tendencyjnie IP: *.chello.pl 23.04.10, 23:24
      NFZ za pomocą m.in. Agencji Oceny Technologii Medycznych ocenia czy
      finansować daną formę terapii. To są często bardzo skomplikowane
      obliczenia a nie subiektywna opinia urzędników i uwzględniają np czy
      są dane naukowe na skuteczność, albo ile kosztuje uratowanie roku
      życia itp
      To nie jest do końca logiczne, żeby stosować każdą terapię bez
      względu na cenę ( nawet jak jest skuteczna ). Trzeba dokonywać czasem
      trudnych decyzji - jak np osiągamy niewielki efekt za ogromne
      pieniądze to szybko by takie działania doprowadziły do bankructwa i
      braku innych podstawowych leków.
      A oczywiście konieczność takich wyborów nie zaprzecza tragedii osób,
      którym nie można wtedy pomóc.
    • Gość: jula Nieskuteczny lek na raka? Za inny nie zapłacimy IP: *.chello.pl 24.04.10, 07:46
      Czy życie człowieka można przeliczać na pieniądze ?
      Jeżeli można komuś przedłużyć życie nawet o parę miesięcy czy lat
      czy nie jest to warte zrobienia wszystkiego co można zrobić ?
      Konstytucja daje nam prawo do życia i zawsze trzeba robić wszystko co
      można, żeby to życie przedłużyć, a NFZ i MZ nie mają prawa decydować kto ma
      żyć, a kto nie !!!
      • Gość: Savon de Marseille Re: Nieskuteczny lek na raka? Za inny nie zapłaci IP: *.dyn.iinet.net.au 25.04.10, 01:37
        Gość portalu: jula napisał(a):

        > Czy życie człowieka można przeliczać na pieniądze ?
        > Jeżeli można komuś przedłużyć życie nawet o parę miesięcy czy lat
        > czy nie jest to warte zrobienia wszystkiego co można zrobić ?
        > Konstytucja daje nam prawo do życia i zawsze trzeba robić wszystko
        co
        > można, żeby to życie przedłużyć, a NFZ i MZ nie mają prawa
        decydować kto ma
        > żyć, a kto nie !!!

        Przeczytaj moze post Turpina pare postow wyzej a potem uzyj swoich
        szarych komorek, pls.
    • Gość: M Nieskuteczny lek na raka? Za inny nie zapłacimy IP: *.ghnet.pl 01.05.10, 00:28
      Dla zainteresowanych, sytuacja Pani Orczyk opisana w programie Interwencja

      clips.interia.pl/stm/play.html?ver=noIE&attId=4121448&type=V&ref=interwencja
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka