Dodaj do ulubionych

A jednak był piąty głos

05.05.10, 10:23
w kokpicie . Do kogo należy - kim jest "ta osoba trzecia" ? Wiadomo
też o alarmie wszystkich urządzeń . Zaczyna się to jakoś gmatwać ...
gosia
Obserwuj wątek
    • cortez.the.killer Duch Święty ? 05.05.10, 11:01

      • gosia.43 Problem w tym , że 05.05.10, 11:02
        duch ponoć nie mówi - nawet jak święty ..
        gosia
        • cortez.the.killer No jednak tuż po katastrofie klechy 05.05.10, 11:22
          głosami chierarhuw stwierdziły,że Pan B. miał jakiś cel sprowadzając
          na Polaków/nie wszystkich/ to nieszczęście.Pilot miał prawo nie słuchać prezydenta.Zresztą może to anielica o kształtach M. Bellucci
          usiadła pilotowi na drążku,któż to wie?.
          • gosia.43 Gdybym chciała wierzyć w każde ich słowo 05.05.10, 11:36
            to bym już dawno umarła ze strachu na samą myśl o piekle ;)
            gosia

            a swoją drogą muszę przyznać , że chodzi mi po głowie -iż ten piąty
            głos to mógł być sam Pan Prezydent - ciekawe dlaczego ?
            g
            • krakuska.pl Wawel.... 05.05.10, 11:40
              Niech szykują lawetę. Wyprowadzkę z Wawelu czas zacząć ....
              • gosia.43 Re: Wawel.... 05.05.10, 11:43
                Na czyj koszt ? - bo chyba nie miasta ;)
                gosia
                • krakuska.pl Re: Wawel.... 05.05.10, 13:35
                  Jak będzie trzeba to się dorzucę :)
                  • gosia.43 Re: Wawel.... 05.05.10, 14:29
                    Na taki cel - to i ja "złotówkę " odpuszczę...
                    Z punktu widzenia człowieczego - myślę sobie , że lepiej dla nich
                    gdyby byli "u siebie" . U nas - w Krakowie powodują to , ze dzielą
                    społeczeństwo .
                    gosia
          • krzychut Re: No jednak tuż po katastrofie klechy 05.05.10, 11:46
            Ktoś widział, że piloci wyglądali przez okna szukając ziemi.
            Inni mówią, ze ruscy ściągnęli samolot na ziemię jakimś dupnym magnesem.
            Redaktorzy pradziwie polscy (nie mylić z polskojęzycznymi) wiedzą już, że Rosjanie minutę po katastrofie otwarli szufladę i wyjęli z niej zawczasu przygotowaną oficjalną wersję katastrofy (wczoraj, PR3, red. Sakiewicz).
            Ktoś słyszał głosy. Może piąty i szósty.
            Zaraz po katastrofie dobijano żywe ofiary, które były na tyle przytomne, że prosiły: nie strieljaj!
            Okazuje się, że to nie kancelaria prezydenta zapraszała na pokład. Chętni podobno sami wpraszali się na pokład i w efekcie polecieli na zasadzie: kto pierwszy ten lepszy, z wyjątkiem tych, którzy zostali do lotu zmuszeni siłom i godnościom osobistom.
            Zajęte sprawdzaniem wykonywania kontraktów NFZ w szpitalach Biuro Bezpieczeństwa Narodowego nie zauważyło, że na pokład TU 154 M weszło zbyt wielu jenerałów, którzy jak to oficerowie, lubią sobie polatać z prezydentem.
            Zajęci czytaniem ankiet ze szpitali, funkcjonariusze BBN nie zwrócili też uwagi, że nad lotniskiem w Smoleńsku jest mgła, w takich okolicznościach powinien to zauważyć minister Klich.
            Niejaki Waszczykowski do dzisiaj nie zauważył, że wojsko podstawiło 2 samoloty, on cały czas twierdzi, że jeden. JAK 40 to widocznie transporter opancerzony.
            Gdyby partia PiS sprawowała władzę, strona polska natychmiast przejęłaby śledztwo od Rosjan i po 2 dniach wszystko byłoby jasne.
            Rosjanie wykorzystali wycieczkę do Smoleńska aby uderzyć w rosnącą potęgę Polski a w szczególności nie dopuścić do eksploatacji gazu z (g)łupków, bo to zagraża ich dominacji i budowie gazociągów Nord i South Stream.
            Ręce opadają...
            • peteen krzychucie - czapki z głów... 05.05.10, 12:06
              dawno nie czytałem czegoś równie sensownego...
              • bluetab70 Re: krzychucie - czapki z głów... 05.05.10, 21:38
                peteen napisał:

                > dawno nie czytałem czegoś równie sensownego...

                oj, dawno....

                a w ogóle, to witam Szanownych Panów :D
                kopę lat ;)
                • krzychut Re: Witaj Blue! 05.05.10, 21:54
                  Długo Cię nie było.
                  Na podejściu do Balic wszystko OK?
                  Pozdrawiam serdecznie:)
                  • bluetab70 Re: Witaj Blue! 05.05.10, 22:55

                    krzychut napisał:

                    > Długo Cię nie było.

                    oj długo....
                    postaram się zaglądać częściej ;)

                    > Na podejściu do Balic wszystko OK?

                    hmmm, póki co nic nie spadło ;P
                    ani niczego megamagnesami nie ściągnęli na ziemię ;P

                    > Pozdrawiam serdecznie:)

                    odpozdrawiam takoż samo :)
            • gosia.43 Nie ma sie co dziwić , 05.05.10, 12:08
              że takie sprzeczne informacje są i tyle spekulacji wokół
              wydarzenia. Wszak - to jednak katastrofa niecodzienna. Im bardziej
              sesnacyjna i nieprawdopodobna wiadomość - tym bardziej wpada
              w "ucho". Nie sadzę , żeby media ucichły a ludzie nie chcieli poznać
              prawdy.
              A to pewnie - " Amerykańcy " pokazą nam jeszcze nowszą wersję
              skrzynek.
              gosia

            • aztlan Krzychut na prezydenta 05.05.10, 13:16
              Osobiście zorganizuję i będę nadzorował zbieranie podpisów oraz kampanię wyborczą.
              • gosia.43 Re: Krzychut na prezydenta 05.05.10, 14:32
                Trochę za póżno na tę kadencję ! No chyba , że znowu trzeba będzie
                rozpisywać przedwczesne wybory.
                gosia
                • krzychut Re: Krzychut na prezydenta 05.05.10, 15:22
                  Dziękuję , ale moja kadencja już trwa;-)
                  • gosia.43 Re: Krzychut na prezydenta 05.05.10, 15:26
                    I jakże ją oceniasz - Szanowny Panie ? :)
                    gosia
                    • krzychut Re: Krzychut na prezydenta 05.05.10, 15:41
                      Same pozytywy.
                      Tutki złomuję.
                      Leasinguję kolejne embraery.
                      Czymś trzeba się przemieszczać;-)
                      • gosia.43 Re: Krzychut na prezydenta 05.05.10, 15:55
                        Ty to masz szczęście :)
                        Nie to co ja - ostatnio zniżkuję na poczet ..nie wiem - może
                        niezaspokojonych wciąż ambicji ? - Idiotyzm cholerny - ile by już z
                        tego było dobrych samochodów , albo podrózy w świat ?:)
                        gosia
                        • wampir-wampir Re: Krzychut na prezydenta 05.05.10, 16:13
                          Nieśmiało wtrącę, że może nawet rakieta. Rakieta na Księżyc ;-)))
                          • gosia.43 Re: Krzychut na prezydenta 05.05.10, 16:15
                            Jakby to wszystko zliczył - to kto wie :)
                            gosia
                            • wampir-wampir Re: Krzychut na prezydenta 05.05.10, 16:19
                              Hmmm... :-)))
                              • gosia.43 A teraz jedni dementują , że 05.05.10, 16:32
                                piątego głosu nie było a inni mówią , że to kobiecy....
                                Ech.... czy nie jest prawdą powiedzenie : im mniej wiesz - tym
                                jesteś szczęśliwszy ? A z drugiej strpony - jak to jest - nic nie
                                wiedzieć ..
                                gosia
                                • wampir-wampir Re: A teraz jedni dementują , że 05.05.10, 19:40
                                  Duch święty objawia się czasem pod postacią gołębicy. To na pewno
                                  Jej głos!
                                  • gosia.43 Nie wiem - co z tym piątym głosem , 05.05.10, 20:11
                                    może to faktycznie jakas anielica - samobójczyni !:)

                                    Ale bardzo nie podoba mi się to , że na miejscu tragedii ciągle leżą
                                    osobiste rzeczy ofiar , które w żaden sposób nie są zabezpieczone i
                                    które może sobie w zasadzie wziąć przypadkowy człowiek. Przecież dla
                                    rodzin to sa rzeczy bezcennej wartości...
                                    gosia
                                    • krzychut Re: Nie ma pewności 05.05.10, 21:16
                                      że to rzeczy ofiar.
                                      Przy drodze biegnącej obok miejsca katastrofy, okoliczni mieszkańcy urządzili sobie, jeszcze na długo przed katastrofą, wysypisko śmieci.
                                      Słowiańska kultura i mentalność, podobna do naszej. Jej ślady są widoczne także w naszych rowach przydrożnych i lasach. Na domek za milion stać wielu, ale na umowę na wywóz śmieci za kilkadziesiąt złotych już nie bardzo. Śmieci podrzuca się więc przyrodzie albo do śmietników osiedlowych - niech płacą frajerzy, których nie stać na "wile".
                                      • laenia Re: Nie ma pewności 06.05.10, 15:10
                                        Nie tylko rzeczy osobiste ofiar, ale również - a raczej przede wszystkim -
                                        szczątki ciał i kości ofiar oraz mnóstwo fragmentów tupka, w tym wyposażenia
                                        kokpitu, poniewiera się do tej pory w błocie, na niezabezpieczonym i
                                        zadeptywanym przez miejscowych zbieraczy terenie katastrofy. Co na to
                                        Komorowski? "Sugerowałbym zachowanie umiaru w tworzeniu atmosfery, że oto gdzieś
                                        znaleziono kawałek ubrania. To nie jest wielki problem". Zgadzam się - kawałek
                                        ubrania to nie jest wielki problem. Ale co z resztą?
                                        • kocinos Re: Nie ma pewności 06.05.10, 16:20
                                          Krzychut ma rację. Z tego, że "coś" znaleziono nie wynika, że jest tak, jak to
                                          laenia opisuje. Pod piramidami do dziś można dostać "szczątki faraona" w ilości
                                          przewyższającej populację Starożytnego Egiptu ...
                                        • krzychut Re: Nie ma pewności 06.05.10, 18:36
                                          laenia napisała:

                                          > Nie tylko rzeczy osobiste ofiar, ale również - a raczej przede wszystkim - szczątki ciał i kości ofiar oraz mnóstwo fragmentów tupka, w tym wyposażenia kokpitu

                                          Jeśli to prawda, przyczyn szukałbym raczej w typowym dla Rosjan niechlujstwie a nie w próbie zacierania śladów. Co możemy zrobić ponad to co zrobił do dziś rząd: iść z szabelką na Smoleńsk i zająć lotnisko Sjewiernyj? Wątpię, czy te "fragmenty tupka i wyposażenia kokpitu" będą pomocne przy wyjaśnianiu przyczyn katastrofy, jeśli specjaliści mają do dziś problemy z odczytaniem rejestratorów głosów.
                                          Poza tym, kiedy te resztki zbierają bohaterskie zakonnice na płaszcz dla madonny (brrrr), to przepędzajace je rosyjska milicja jest zła, kiedy zbierają to cywilne hieny, brak milicji też jest nie w porządku. Jak wam dogodzić prawdziwi i prawi Polacy?
                                          I jeszcze coś:
                                          wiadomosci.gazeta.pl/Wiadomosci/1,80273,7848263,Corka_ofiary_ze_Smolenska__Po_co_ci_ludzie_pojechali.html
                                          • laenia Re: Nie ma pewności 06.05.10, 20:22
                                            Ejże, a gdzie napisałam cokolwiek o zacieraniu śladów? Właśnie o niechlujstwo w
                                            rosyjskim śledztwie mi chodzi. A jak powinno wyglądać takie śledztwo? Fragment
                                            ciekawego artykułu, który dziś przeczytałam:

                                            "W dochodzeniu w sprawie przyczyn katastrofy lotu PanAm 103, który rozbił się w
                                            szkockim miasteczku Lockerbie 21 grudnia 1988 r. w wyniku eksplozji bomby w
                                            ładowni bagażowej, koronnym dowodem rzeczowym stał się strzęp płytki obwodu
                                            drukowanego o wymiarach 0,8 x 1,25 cm, który był częścią elektronicznego
                                            zapalnika czasowego bomby i został wyjęty przez policyjnych techników pincetą ze
                                            znalezionego w lesie pod Lockerbie nadpalonego kawałka koszuli. Śledztwo trwało
                                            prawie trzy lata.
                                            Faza zbierania szczątków w Lockerbie trwała pięć miesięcy. Znaleziono około 1200
                                            fragmentów wraku. Ponad 1000 policjantów i żołnierzy ręcznie wyzbierało z
                                            powierzchni kilkunastu kilometrów kwadratowych ponad 10 tysięcy innych
                                            przedmiotów”.

                                            A przecież to był zwykły amerykański samolot pasażerski, nie Air Force One...
                                            Nie chcę absolutnie forsować hipotezy o zamachu, ale skoro jest ona brana pod
                                            uwagę przez polską prokuraturę (nie wiem, czy przez rosyjską też), to w tym
                                            momencie znalezienie jakiegokolwiek dowodu rzeczowego raczej graniczyłoby z
                                            cudem. Jeśli nawet nie zostałby zakoszony przez miejscowych zbieraczy, polskie
                                            zakonnice, turystów itp., to jego znalezienie zawsze mogłoby zostać storpedowane
                                            stwierdzeniem, że został podrzucony na miejsce już po wypadku. Prawda?
                                            Zresztą już trzy dni po katastrofie jeden z prokuratorów wojskowych mówił w
                                            tiwi, że jednym z kluczowych momentów śledztwa będzie rekonstrukcja Tupolewa z
                                            zebranych szczątków, choć nie wszystkie uda się zebrać, bo NA POCZĄTKU teren był
                                            niezabezpieczony i mieszkańcy Smoleńska brali sobie niektóre fragmenty na
                                            pamiątkę. Wtedy mnie to zbulwersowało, a teraz, po miesiącu, to już ręce mi
                                            opadły.
                                            Wypowiedź pani Sariusz-Skąpskiej słyszałam. Zgadzam się, nie powinno być żadnych
                                            wycieczek na teren katastrofy, na pewno nie teraz. Być może uczestnicy
                                            pielgrzymki zaufali niefortunnemu oświadczeniu pani Kopacz, która stwierdziła w
                                            Sejmie, że teren katastrofy jest zabezpieczony, został skrupulatnie przeszukany,
                                            ziemię przekopano do głębokości 1 metra i przesiano, a wszystkie szczątki
                                            zostały zebrane. Pewnie dlatego byli tak zaszokowani tym, co zastali. Ale też
                                            zaalarmowali polskie władze, spowodowali interwencję Seremeta, a także to, że
                                            dziś premier Tusk "w zdecydowany sposób wystąpił do władz rosyjskich o ponowne
                                            zabezpieczenie terenu katastrofy prezydenckiego samolotu pod Smoleńskiem" i
                                            oświadczył, że "strona polska będzie dbała o to, żeby teren ten był
                                            zabezpieczony jak najlepiej i aby było możliwe przeprowadzenie dodatkowych
                                            poszukiwań wszelkich pozostałości po katastrofie". Lepiej późno niż wcale.
                                            Nie trzeba ruszać na Smoleńsk, jak piszesz. Wystarczy mocniej się zatroszczyć o
                                            polską rację stanu, a do tego nasze władze dysponują innymi instrumentami niż
                                            szabelki.
                                            • gph Re: Nie ma pewności 07.05.10, 15:59
                                              laenia napisała:


                                              > Nie trzeba ruszać na Smoleńsk, jak piszesz. Wystarczy mocniej się
                                              zatroszczyć o
                                              > polską rację stanu, a do tego nasze władze dysponują innymi
                                              instrumentami niż
                                              > szabelki.

                                              polska racja stanu ( w moim tego sformuowania rozumieniu - rzecz
                                              jasna) jest zabezpieczona w sposób absolutnie wystarczający.

                                              to że w Rosji jest rozpizd i niechlujstwo wie każdy kto na Wschodzie
                                              był choć raz. Opowieści o wielkiej ilości pozostawionych przedmiotów
                                              są zapewne podobnie prawdziwe jak prawdziwy był reportaż pana janka
                                              w bezstronnej telewizji publicznej.


                                              niedbaniem o polską rację stanu jest raczej to, że posłowie PiSu
                                              proponują sejmową rezolucje "o odebranie Rosjanom śledztwa"
                                              to jest beztroska i dbanie tylko o własny interes.
              • zgr-edo Re: Krzychut na prezydenta 06.05.10, 09:11
                za mądry, za uczciwy, trzeźwo myślący, normalny. Nie wierzę aby dał
                się namówić, ale kandydaturę gorąco popieram.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka